'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#51 2008-07-16 01:47:26

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Samotność

"Gdzie dwóch, albo trzech spotyka sie  w imię moje, tam jestem pośród nich.."
img/smilies/smile
a teraz ja - dzieciak, cos powiem :
Jak dla mnie to, człowiek, z natury już taki jest, że potrzebuje drugiego człowieka, bo bez tego drugiego to jest źle, smutno, samotnie, pusto.
Niektórzy czuja sie samotni, kiedy np. nikt ich nierozumie, kiedy nie ma się koleżanek z którymi mozna porozmawiać, czy też w innych podobnych sytuacjach..ale mnie sie wydaje, że Bóg nie robi tego specjalnie, nie mówi "uhh..ty będziesz samotna, bo komuś musi byc ciężko na tym świecie", nie...wszystko co się dzieje w naszym zyciu dzieje się z Jego woli, wszystko dzieje sie po coś...img/smilies/smile


img/smilies/smile

a co do tego bardzo wcześniejszego posta Inki, to mi kiedyś pewna siostra powiedziała, że aby móc poświęcić swe życie Bogu, wstepując do zakonu, trzeba poznać najpierw  takie "normalne" życie...i w sumie pewnie też dlatego nie jest tak jak było kiedyś..bo kiedyś dziewczyna miała 15 lat i np. wstepowała do zakonu...bez urazy oczywiście dla kogos, ale co taka 15-latka moze wiedziec o swiecie...owczem, wstapienie do zakonu, jest to poświęcenie siebie Bogu..są osoby, które od małego czuły, do czego Bóg je powołał - święci niektórzy..img/smilies/smile..ale, że tak powiem, ;
załóżmy, że ktoś właśnie taki jak napisała Inka wstapił do zakonu....zyje sobie tam, rok, dwa..moze i więcej...ale tak naprawde nie wie co "stracił"- brzydko powiemi też nie wie, z czym walczyć...


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

#52 2008-07-19 16:56:54

Gosc
Gość

Re: Samotność

w tym temacie polecam dobry artykuł:

http://wydawnictwowam.pl/zd/?0855,artyk … ia_singlem

 

#53 2008-07-29 22:46:06

sosunia92
Gość

Re: Samotność

Moim zdaniem każda droga ma jakieś wady i zalety img/smilies/smile
Sztuką jest rozeznać powołanie! To Pan wybiera dla nas drogę, możemy się z Nim zgodzić lub nie...

 

#54 2008-09-07 10:57:54

Gosc
Gość

Re: Samotność

"Człowiek jest istotą strasznie samotną, niewystarczającą sobie samej. W wirze życia tego nie odczuwamy. Zagłuszamy się, żeby nie czuć samotności, która jest istotą naszego życia, szukamy towarzystwa, gonimy za zmianą wrażeń, żeby nie czuć pustki, żeby się nie czuć s a m o t n y m. Rzucamy się w wir pracy, by zagłuszyć w sobie poczucie bezsilności, by przed sobą samym wydać się czymś.(...)

Treścią naszej duszy jest samotność. Jest ona głęboko złączona z naszą istotą, leży w naturze naszej, tak, że żadne rozrywki, żadna praca nie mogą jej rozproszyć. (...)

A jednak człowiek nie jest na to stworzony, żeby był sam i jeżeli w jego naturze leży samotność, to leży również potrzeba wyjścia z tej samotności, potrzeba uzupełnienia, które by istotnie i raz na zawsze położyło koniec (radykalnie) samotności. Bóg nie mógł chcieć, by człowiek był samotnym. Dusza szuka uzupełnienia i musi je znaleźć. Ale jedynym jej uzupełnieniem jest Bóg."

O. Władysław Korniłowicz
(konferencja dla księży studentów
Lublin 1925 r.)

 

#55 2008-09-07 15:14:59

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Samotność

''kto z Bogiem, Bóg z nim '' to takie podumowanie do  tego co napisał ''gość''.
Prawda jest ze samemu się byc nie powinno, w sensie zyc tylko dla siebie , odciąć się od swiata img/smilies/smile


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#56 2008-10-01 22:16:25

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Samotność

a pustelnicy? mnisi, którzy zamykają się gdzieś w jakimś klasztorku i nie mają kontaktu ze światem ? (nie wiem czy tak jest, ale w filmie kiedyś widziałam...heh)
Oni odcinają się od świata...prawdą jest, że ofiarowują siebie wtedy w całości Bogu i modlą się za wszystkich ludzi i w taki szczególny sposób kontemplują... i do tego naprawdę trzeba mieć powołanie..img/smilies/smileimg/smilies/smile
ale czy taki mnich czy zakonnik nie czuje się czasem tak po prostu po ludzku samotny...
?
ja wiem, że na pewno życie w samotności nie jest moim powołaniem...


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

#57 2008-10-01 22:32:09

adark
Gość

Re: Samotność

Czasem jest fajnie pobyć samym 2 tygodnie ale nie całe życie :]

 

#58 2008-10-01 22:39:01

luckoradversity
Gość

Re: Samotność

dzieciak napisał(a):

ale czy taki mnich czy zakonnik nie czuje się czasem tak po prostu po ludzku samotny...
?

Skąd mamy to wiedzieć?Sama zapytaj jakiegoś zakonnika.

 

#59 2008-10-29 22:33:43

aluu-84
Gość

Re: Samotność

człowiek nie jest samotna wyspą i w zakonach nie ma jakiejś "wielkiej ciszy"img/smilies/wink oni po prostu mają inny tryb życia(i tak sporo roboty na furtach, sprzątanie czy da)...a nawet zakonnica klauzurowa, ma co jakiś czas kontakt ze zwykłym (nie-klauzurowym;) człowiekiem, któremu ma dawać miłość, jeśli tak by nie było, to jej klauzura jest bezsensowna...

CHRZEŚCIJAŃSTWO JEST W ZAŁ. WSPÓLNOTOWE

Ostatnio edytowany przez aluu-84 (2008-10-29 22:35:31)

 

#60 2008-10-30 15:12:31

piccolina
Gość

Re: Samotność

Jest taki werset w Bibili, w ktorym Bog mowi, ze nie dobrze jest kiedzy czlowiek jest sam  i do towarzystwa stwarza mu druga istote zyjaca. Jak sie to ma do poczucia samotnosci? Juz chyba kiedys pisalam o tym ze samotnosc jest miejsem zarezerwowanym dla Boga. Osoba wybierajace zycie mnisze czy pustelnicze w szczegolny sposob towarzyszy Bog. Bog wiedzac, ze czlowiek nie moze byc sam czasem wybiera sobie osoby i sam osobiscie i szczegolnie staje sie ich towarzyszem a osoby wybrane upodabiaja sie do Tego, Ktory ich wybral....Dlatego taka samotnosc nie ma nic wspolnogo z naszym pojeciem samotnosci, ktora bardziej opiera sie na fizycznym doswiadczaniu braku obecnosci drugiej osoby....
Zreszta, kazda forma zycia konsekrowanego jest szczegolna forma samotnosci zamieszkana przez Boga, przez Tego, Ktory zapragna, w sobie tylko znany sposob dlaczego, byc szczegolnym towarzyszem duszy....

 

#61 2009-03-04 14:09:22

ktoś23
Gość

Re: Samotność

najgorsze jest to że często ludzie czują się samotni w tłumie...

 

#62 2009-08-30 00:07:46

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Samotność

yhm....a wg mnie życie takie np. pustelnicze to jest wbrew naszej biologii..Bo przecież każdy człowiek, co jest uwarunkowane genetycznie, potrzebuje drugiego człowieka. I nie tylko wtedy, kiedy się rozwija, nie tylko kiedy jest dzieckiem, ale przez całe życie....


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

#63 2009-10-20 11:14:34

matka
Gość

Re: Samotność

Czy singiel może przeżywać samotność jako łaskę, jako wybranie i jako powołanie? W Polsce od 13 do 17 procent ogółu ludnosci żyje w samotnosci  ich liczba ciągle rośnie. Wbrew pozorom to poważny problem społeczny, eklezjalny i teologiczny.
Samotność - pojęcie wieloznaczne i określające rzeczywistość tym bardziej wieloznaczną. Ta rzeczywistość może mieć bowiem charakter społeczny, psychologiczny czy duchowy, może przybrać postać osamotnienia, odosobnienia czy wręcz izolacji, może wreszcie być formą egocentryzmu lub wspaniałą formą otwarcia na zewnątrz.
Czym dla ciebie jest samotność ...
Czy jesteś do niej powołany? Jeśli tak to dlaczego ....
Zapraszam do dyskusji img/smilies/smile

 

#64 2009-10-20 17:47:05

.anka.
Gość

Re: Samotność

Samo słowo samotność rozumie jako stan w którym czujemy się nikomu niepotrzebni,niekochani, niechciani,niezrozumiani itp. Może temu towarzyszyć ból z powodu braku towarzysza, drugiej osoby - człowieka, który by nas rozumiał i sprawiał iż czulibyśmy się bezpiecznie, czulibyśmy się potrzebni. Zarazem moglibyśmy wówczas odwzajemniać się tym samym (czyt. okazać Miłość w stosunku do tej drugiej osoby... nie chodzi mi tu wcale o małżeństwo ale chociażby o przyjaźń).
Jednakże gdy brakuje nam tej drugiej osoby to raczej nie jest to już mowa o samotności a raczej o osamotnieniu...

Osobiście uważam, że człowiek nigdy nie jest samotny... przynajmniej być nie powinien - chociażby dlatego, że ma Boga, który go nigdy nie opuszcza, zawsze jest blisko... img/smilies/wink
a przecież sama Jego obecność nie pozwala nam być samotnymi... img/smilies/wink

ale to tylko moje skromne zdanie img/smilies/wink

<troszkę zagmatwanie napisałam to co mi chodziło po głowie, jednakże mam nadzieję, że choć trochę ktoś coś zrozumiał>

 

#65 2009-10-20 19:47:24

xxEwelina
Gość

Re: Samotność

.anka. ma zupłną rację.

Ja również uważam, że można być samym, ale nie samotnym.

Znam wiele osób które nie myślą o małżeństwie bo tak im jest dobrze... tylko że tutaj nie można mówić o powołaniu, ale o braku zaangażowania, strachu przed odrzuceniem, zachowaniu własnej wolności i samodzielności.

Ale można mieć przecież POWOŁANIE DO SAMOTNOŚCI!
Znamy wielu świętych pustelników, czyli de'fakto osoby żyjące samotnie, ale nie same przecież!


W dzisiejszych czasach zdarza się to rzadko, ale przeciez jest to możliwe... myślę że jeśli ktoś chce się oddać Panu Jezusowi, ale na przykład nie chce na razie wstępować do zakonu czy seminarium, może spróbować żyć samotnie... i może to się okaże jego powołaniem?

Ostatnio edytowany przez xxEwelina (2009-10-20 19:48:48)

 

#66 2009-11-04 16:49:24

Magi
Gość

Re: Samotność

Nie ma powołania do samotności.
Jest tyko powołanie do Miłości.
Miłość do Boga i każdego człowieka, w którym zyje Chrystus.
Myślę,że osoby, które nie założyły rodziny i nie wstąpiły do zakonu mają bardzo cieżko w sensie duchowym nawet jak osiągnęły  sukces w sensie ludzkim .
Ale ich powołaniem nadal jest kochac i służyć, głosic Ewangelię. Jakie to ma mieć konretne formy to dobrze ustalać z kierownikiem duchowym, bo samemu łatwo się pogubic, popaść w lenistwo.
Tylu ludzi czeka na pomoc, pociechę , na milosc, na Ewangelię- samotni, chorzy, sieroty, wieźniowie, ludzie z marginesu - to Chrystus w nich obecny czeka , bo,,.. byłem głodny, spragniony, samotny, w więzieniu..."

 

#67 2009-11-04 17:59:38

Inga
Gość

Re: Samotność

Są trzy rodzaje powołania : do życia konsekrowanego, małżeństwa i do życia w samotności. W samotności nie całkowitej, raczej trzeba tu patrzeć jak napisał Magi powołania do Miłości.

'' Są tacy, którzy w swoim życiu odkrywają szczególne powołanie do życia kontemplacyjnego i decydują się na życie w samotności.

Jeszcze radykalniejszym przykładem takiego powołania może być życie pustelnicze, gdy przez surowe odsunięcie się od świata, milczenie, samotność, gorliwą modlitwę i pokutę poświęcają swoje życie na chwałę Boga i zbawienie świata (KPK, kan. 603, §1). Ukazują oni każdemu wewnętrzny aspekt tajemnicy Kościoła, którym jest osobowa bliskość z Chrystusem. Ukryte przed światem życie pustelnika jest milczącym przepowiadaniem Chrystusa, któremu oddał swoje życie, ponieważ jest On dla niego wszystkim. Na tym polega to szczególne powołanie, by na pustyni, właśnie w walce wewnętrznej, znaleźć chwałę Ukrzyżowanego (KKK 921).

Dla niektórych osób przyczyną życia w samotności może również się stać pragnienie służby bliźnim, choć nie przybiera ono formy konsekrowanej.''

 

#68 2010-07-10 21:21:38

ElkAA~~
Gość

Re: Samotność

Powolanie do samotnosci jest bardzo trudne ale jakie piekne , razem z Jezusem:)
Mozna czuc sie w samotnosci bardzo szczesliwym jak odkrylo sie tego co szukalo od dlugich lat.
Poprostu  aby byc szczesliwym:)
POzdrawiam.
                                    Jezu ufam tobie+

 

#69 2010-07-17 10:43:06

dietaube88
Gość

Re: Samotność

Pewien ksiądz powiedział mi kiedyś, że nikt nie jest powołany do samotności. Samotność to tylko element dotyczący piekła. Ludzie potępieni będą samotni na wieki.

Jednak w naszym potocznym języku istnieje to słowo samotność. Wydaje mi się, że należy je właściwie rozumieć. Bo ktoś, kto żyje z Bogiem nie jest samotny. Nawet, kiedy wszyscy go opuszczą.
Wszystko więc bazuje na fundamencie, jakim jest wiara (może często po ludzku patrząc słaba).

 

#70 2010-07-24 12:40:11

tomasztrz
Gość

Re: Samotność

Cóż, ja też zastanawiam się nad powołaniem do życia poza małżeństwem, po prostu uważam, że ze względu na mój charakter i temperament nie nadaję się do tego, aby założyć rodzinę - myślę, że nie byliby przy mnie szczęśliwi na dłuższą metę.

Zastanawiam się nad kapłaństwem - tu wiadomo, kwestia rodziny jest rozwiązana jednoznacznie przez celibat. Nie jestem jednak do końca przekonany, czy nadaję się do takiego życia - i przede wszystkim - czy aby na pewno to jest to, do czego Pan mnie powołuje, a nie jakiś mój wymysł. Od dziecka jestem blisko związany z moją parafią, pochodzę z chrześcijańskiej rodziny, więc naturalnie jakoś zawsze znajdowała się przy mnie jakaś większa czy mniejsza grupa ludzi, która zachęca/ła mnie do seminarium czy też widziała mnie w takiej roli.

Drugą drogą, która strasznie mnie ciągnie, ze względu na mój charakter i zdolności, jest służba w policji. Jakiś czas temu miałem okazję poznać kilku detektywów i dochodzeniowców policyjnych - świetni ludzie, świetna praca (choć zupełnie inna niż to, co widzimy w serialach TV), służba przede wszystkim ludziom - skrzywdzonym, dotkniętym przez zło, no i myślę, że mój trudny charakter dobrze sprawdziłby się np. do wyciskania zeznań img/smilies/big_smile
Dlaczego samotność? Ano, tu akurat z filmami kryminalnymi wiele się zgadza. Policjant od swojej rodziny słyszy najczęściej pretensje, ze wiecznie nie ma go w domu, jest zajęty, nie może poświęcać im odpowiednio dużo czasu, a jak już wróci do domu, to bywa zmęczony, zestresowany... Ponadto wiadomo, że funkcjonariusze z wydziałów zajmujących się poważniejszą przestępczością są narażeni na różnorakie niebezpieczeństwa - ze śmiercią na służbie włącznie, czasem dosięga ich też próba zemsty ze strony bandytów. Nie czułbym się dobrze narażając na to wszystko ludzi, których kocham.

 

#71 2010-07-24 12:44:44

Enieledam
Gość

Re: Samotność

Tomaszu, do kapłaństwa NA PEWNO nie nadaje się ktoś, kto nie nadaje się do małżeństwa! Jeśli uważasz, że ktoś niezdolny do posiadania rodziny, odpowiedzialności za nią i miłosci mógłby być kapłanem, to niestety masz dość zakłamany obraz tej drogi.
A tak poza tym podzielę się z Tobą słowami mojej pani prof. psychologii: " temperament nie decyduje o tym, jacy jesteśmy, tylko, jakim kosztem".
Powołania nie szuka się drogą eliminacji (do tego i tego się nie nadaję, to zostaje mi to img/smilies/smile ). Poza tym są jeszcze instututy świeckie w których żyje sie dla Jezusa, tercjarze - którymi można być w każdym stanie (singiel, mąż, wdowiec).

Ostatnio edytowany przez Enieledam (2010-07-24 12:49:13)

 

#72 2010-07-24 12:47:44

tomasztrz
Gość

Re: Samotność

Enieledam napisał(a):

Tomaszu, do kapłaństwa NA PEWNO

Dlaczego tak sądzisz po przeczytaniu jednego postu? Mało to "kapłanów na pewno" opuszcza seminaria duchowne tuż przed święceniami, albo co gorsza, dochodzi do wniosku, że ich przyjęcie było błędem po kilku latach, i zrzuca sutanny lub męczy się do końca życia?

 

#73 2010-08-12 07:54:27

Jagódka
Gość

Re: Samotność

pamiętam jedną konferencję, gdzie ostatnio pewien Ksiądz powiedział ze nie ma powołania do samotności...
jest tylko do życia w małżeństwie bądź do życia w zakonie
Jeśli ktoś podjął życie w samotności to w wyniku złych wyborów i decyzji...
Jest jeszcze jedno powołanie do życia konsekrowanego, o którym tez wspomniał. Żyję w świecie jako osoba samotna, ale poświęcam swoje życie Bogu i staję się osobą konsekrowaną.
Jest to jedyny przypadek.
Każdy ma jakieś powołanie, trzeba umieć je tylko odpowiednio odczytać. Prosić Boga na modlitwie o światło, a on pokieruje.

 

#74 2010-08-12 08:48:01

Zuzela
Gość

Re: Samotność

W myśl stwierdzenia - człowiek istota społeczna? img/smilies/wink

 

#75 2010-08-12 12:43:04

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Samotność

Fajnie byłoby ustalić, co dla nas znaczy słowo "singiel". Jakie podkładamy pod nie treści.   Kim jest singiel i dlaczego.
Czy tylko singiel = po prostu żyjący w pojedynkę, tymczasowo lub na stałe. Wtedy  można rozmawiać o powołaniu, zobaczyć, co pod spodem... Ale jesli singielstwo to coś więcej -  a swego czasu czytałam rozważania o tym, że singiel to osoba z cyklu:
     sama, bo to niezależność, indywidualność, samorealizacja, zmiany, mobilność, bo pora na długi rozwój, bo nie chcę (teraz, na razie) się wiązać, bo to odpowiedzialnośc za duża,  a nie jestem pewien, bo najpierw wykształcenie - sukces zawodowy - stabilizacja, bo lepsze wiele kontaktów bez ostatecznych zobowiązań, bo tempo zycia i wielość możliwości, bo się boję,  choć niekoniecznie to przyznaję itp. (taki jest zresztą np. obraz medialny singla)...
Jeśli  jest tak, jak w tej opisanej wersji, to w takim razie nie wierzę w powołanie do bycia singlem. Powołanie zakłada wybór z miłości. A ta, cóż, pociąga za sobą zobowiązania, wierność, stałość...
Prywatnie burzę się i niekiedy protestuję, gdy ktoś mnie klasyfikuje jako singla. Choć "żyję w pojedynkę".

No więc kto to jest singiel? Jeśli ustalimy, to bedzie większa szansa na rozmowe o powołaniu jak w tytule wątku...


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo