'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2008-03-03 22:48:26

luckoradversity
Gość

Moja modlitwa

Jakie to szczere  , bardzo ładna modlitwa.Tylko szkoda , że tak duzo ludzi w swoim krzyżu odrzuca Boga...a nikt nie powiedział , że będzie łatwo.

 

#2 2008-03-04 22:01:52

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Masz rację, wiem z autopsji, że czasem wolimy Go odrzucić niż trochę pocierpieć.. niestety taka już jest nasza ludzka natura- słaba i grzeszna...Łatwo jest kochać, gdy jesteśmy szczęśliwi, gorzej, gdy potrzeba poświęcenia, pokory i cierpliwości.
Jednak wszystko na chwałę Pana!

 

#3 2008-03-04 22:12:09

luckoradversity
Gość

Re: Moja modlitwa

borcio napisał(a):

...Łatwo jest kochać, gdy jesteśmy szczęśliwi, gorzej, gdy potrzeba poświęcenia, pokory i cierpliwości.
Jednak wszystko na chwałę Pana!

No właśnie otóż to , ale to właśnie w cierpieniach PAN liczy na nas i nie chciał by abyśmy go odrzucili , bo gdy jest trudno to wtedy najbardziej "odpuszczamy" sobie Boga , a własnie w cierpieniu On jest najbliżej nas nawet gdy go nieczujemy.

 

#4 2008-03-04 22:25:05

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Oj tak... i niesie nas na Swych ramionach, a my myślimy, że gdzieś odszedł i zapomniał o nas... Ale On nigdy nie zostawia człowieka samotnym. Tylko Bóg kocha każdego bez względu na wszystko, nawet, gdy rzucamy w Jego stronę kamienie.... On odpłaca płatkami róż....

 

#5 2008-03-05 16:42:19

verax
Gość

Re: Moja modlitwa

Co do modlitwy przyznać muszę jest bardzo piękna. Tak jak powiedzieli przedmówcy podkreśla i przypomina o najważniejszej rzeczy:
Cierpienie, które nas uszlachetnia, cierpienie, w którym odnajdujemy Boga i przybliżamy się do Niego, cierpienie, które nam pozwala doświadczyć Go w naszej duszy.
Jak to jedna z pieśni niesie ze sobą:
"Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia"

Pozdrawiam! img/smilies/smile

 

#6 2008-03-05 17:00:34

Jantoska
Gość

Re: Moja modlitwa

Nie róbcie już z chrześcijaństwa takiego cierpiętnictwa img/smilies/smile

 

#7 2008-03-05 17:05:45

verax
Gość

Re: Moja modlitwa

Owszem Jantosko img/smilies/smile, chrześcijaństwo to religia radości, ale teraz szczególnie w okresie Wielkiego Postu, gdy każdy podejmuje jakieś umartwienia, ten aspekt porusza, zmusza do przemyśleń.
W sumie to racja, powinni się bardziej radować niż smucić, oczywiście w myśl zasady: "Co za dużo, to nie zdrowo!".

 

#8 2008-03-05 17:16:47

Jantoska
Gość

Re: Moja modlitwa

verax napisał(a):

chrześcijaństwo to religia radości, ale teraz szczególnie w okresie Wielkiego Postu, gdy każdy podejmuje jakieś umartwienia, ten aspekt porusza, zmusza do przemyśleń.

Masz rację Verax, rozumiem. Może trochę za pochopnie zareagowałam, tylko boję się, żeby to cierpienie nie wzięło jak gdyby góry. Ja kiedyś przeżyłam takie doświadczenie, że tak bardzo zagłębiłam się w wartość swojego cierpienia, że niemal przysłoniło mi to samego Pana Jezusa. Na to tylko radzę uważać, bo wiele osób ma tendencję do katowania się, ustawiania sobie jakichś poprzeczek nie do przeskoczenia i poszukiwania na siłę gdzie jeszcze może się umartwić i poświęcić. A przecież nie o to chodzi img/smilies/042

 

#9 2008-03-05 17:22:45

verax
Gość

Re: Moja modlitwa

Ojjj dużo racji!! Kiedyś rozmawiałem z księdzem, który mi powiedział, że chrześcijaństwo może dlatego jest, jak to powiedział "niemodne", bo ludzie mają tendencję do katowania się własną wiarą. W końcu stwierdzają, że nie mają siły i poddają się. Księżom naprawdę kraje się serce, gdy raz po raz widzą tą samą osobę, która tak bardzo przeżywa grzechy i nie widzi swoich dobrych uczynków. Pamiętajmy o tym, że rachunek sumienia to nie tylko przemyślanie grzechów, ale także co dobrego udało mi się dziś uczynić! img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez verax (2008-03-05 17:23:14)

 

#10 2008-03-08 22:15:21

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Tak, to prawda, że często łatwiej jest nam dostrzegać w sobie zło, które było naszym udziałem niż dobro, które uczyniliśmy dla drugiego człowieka... ja tak mam bardzo często, więc doskonale to rozumiem... ale co zrobić...

"Naucz mnie kochać tak mocno, jak to Ty czyniłeś, bym zawsze była gotowa z miłości do Ciebie służyć bliźnim w pełni."- trudne to, ale jakże piękne i wartościowe... a nawet jeśli my sami nie pamiętamy o tym, co było dobre danego dnia, o szczerym i pełnym miłości "ukłonie" w stronę drugiego człowieka, to przecież Bóg tego nie pominie i odpłaci nam tysiąckrotnie.. poza tym przecież sami pracujemy sobie każdego dnie na Niebo i zbawienie, więc jeśli nawet my siebie potępimy za jakiś czyn ,to Pan nam wybaczy, jeżeli tylko w naszych serduszkach odnajdzie żal, pokorę i skruchę...img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez borcio (2008-03-08 22:18:31)

 

#11 2008-03-19 15:26:42

Kasia1987
Gość

Re: Moja modlitwa

verax napisał(a):

Księżom naprawdę kraje się serce, gdy raz po raz widzą tą samą osobę, która tak bardzo przeżywa grzechy i nie widzi swoich dobrych uczynków. Pamiętajmy o tym, że rachunek sumienia to nie tylko przemyślanie grzechów, ale także co dobrego udało mi się dziś uczynić! img/smilies/smile

kiedy Bóg przebacza grzechy, jednocześnie o nich zapomina. Nie przyjdzie ktoregoś dnia by znów nam je przypomnieć. jeśli chodzi o przebaczanie grzechow Bóg ma bardzo krotką pamieć, czasami to my mamy lepsza od Niego img/smilies/smile nie przypominajmy Mu tego o czym On juz zapomniał. Jezus umarł na krzyżu, Jego krew została wylana i jest do naszej dyspozycji 24h na dobe img/smilies/smile

 

#12 2008-04-03 06:41:38

luckoradversity
Gość

Re: Moja modlitwa

Przepiękna modlitwa , skąd Ją masz ? img/smilies/smile

 

#13 2008-04-03 21:00:22

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

hmm... jak pisałam we wstępie powstała wczoraj późnym popołudniem, na kilka chwil przed moim wyjściem na czuwanie papieskie... już chyba teraz wiadomo skąd ją mam...

 

#14 2008-04-03 21:22:27

luckoradversity
Gość

Re: Moja modlitwa

aaaaaaaaa,  jak widzisz posta pisałam o 06.41 , a o tej porze prawie nie myślę^^ gratuluję talentu img/smilies/smile.

 

#15 2008-04-04 22:39:53

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Nic nie szkodzi;) Dziekuję, choć z tym talentem to bym się zastanawiała, ale miło słyszeć mimo wszystko takie słowa. Myślę, że poprostu Pan dał mi tę możliwość wyrażania swoich myśli i uczuć, właśnie poprzez pisanie modlitw( na chwilę obecną jest ich 12). Dlatego staram się jak najlepiej wykorzystać ten dar, bo nie wiadomo, na jak długo go otrzymałam...

 

#16 2008-04-04 22:58:20

luckoradversity
Gość

Re: Moja modlitwa

O , aż 12 ??Super , jeśli możesz to zamieść tutaj jeszcze parę img/smilies/smile.

 

#17 2008-04-05 11:22:45

Kasia1987
Gość

Re: Moja modlitwa

wlasnie borcio:) podziel sie !!! skoro masz taki talent img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#18 2008-04-05 22:57:25

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

ok, zaraz umieszczę kilka następnych img/smilies/wink

 

#19 2008-04-05 23:01:44

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Rozpięty na drzewie krzyża, patrzysz, o Panie smutnym i zatroskanym wzrokiem na ten świat pełen grzechu. Tyle w nim cierpienia, tyle krzywd…Ty znasz każdą ludzką łzę, spływającą po drżącej twarzy, każdy cierniowy kolec wbijany w delikatne serce, nie potrafiące się obronić, bo pełne wiary i ufności. Kolejny gwóźdź przybił Twoje święte ciało do drewnianej belki. Jezu, mój Zbawco, wybacz mi, że to właśnie moje ręce go trzymały. Odwróciłam swą twarz i wyszeptałam, że to już koniec, tym razem nie miałam już siły podnieść się ze swego upadku. Ty jednak, chwyciłeś mocno moją dłoń i wyciągnąłeś z przepaści grzechu. Po raz kolejny Twa miłość wygrała z moją słabością. Jedynie Ty, Panie, potrafisz zobaczyć głębię mojego serca, to właśnie Tobie pragnę dziś otworzyć drzwi do niego. Dlatego naucz mnie, Chryste, stawiać drobne kroki po drodze mego życia, zbliżać się do Twego jasnego oblicza. Niech zagości u mnie prawdziwa i nieustająca radość oraz miłość do drugiego człowieka, bo tylko kochając, można prawdziwie służyć. Dodawaj mi sił i nie zostawiaj nigdy samej, kiedy nie potrafię nawet prosić o pomoc. Wszystko pragnę czynić na Twoją chwałę, bo tylko w Tobie dostrzegam sens swego istnienia. To Ty, otrzepujesz piasek z mych sandałów i stajesz się drogowskazem, za którym pragnę kroczyć. Niech Twa święta ręka wypisze dziś na mej duszy literę dobroci.
Amen.


Za słabość – przepraszam Cię, Panie…
Za dumę i pychę – przepraszam Cię, Panie…
Za głodnych, których nie nakarmiłam – przepraszam Cię, Panie…
Za zwątpienie – przepraszam Cię, Panie…
Za brak ufności i nadziei – przepraszam Cię, Panie…
Za zmarnowane minuty życia – przepraszam Cię, Panie…
Za kolejny upadek – przepraszam Cię, Panie…
Za nie udzieloną pomoc – przepraszam Cię, Panie…
Za zranionego brata – przepraszam Cię, Panie…
Za gniew i brak opanowania – przepraszam Cię, Panie…
Za brak skupienia w rozmowach z Tobą – przepraszam Cię, Panie…
Za każdy mój grzech, który stał się gwoździem, przybijanym do drzewa krzyża           
                                                                                   – przepraszam Cię, Panie…
Za każdy promyk słońca i świecące gwiazdy – DZIĘKUJĘ Ci, Panie…
Za drugiego człowieka – DZIĘKUJĘ Ci, Panie…
Za życie i zbawienie – DZIĘKUJĘ Ci, Panie…
Za tryskający zdrój miłości i Twą łaskę – DZIĘKUJĘ Ci, Panie…


W małym sercu cicha pieśń uwielbienia rozbrzmiewa, jak szept drżących ust. Patrzę na Ciebie, Panie i nie widzę już nic oprócz miłości. Tylko Ty, jesteś teraz ze mną, głuchy krzyk tłumu nie liczy się już wcale. Nieśmiało patrzę na ociekające krwią i bólem dłonie i pragnę, by przytuliły mnie do piersi mego Zbawcy. Na nich wyrysowałeś, Jezu, drogę mego życia a drzewo krzyża stało się bramą do szczęścia. Ten pozorny lęk, z którym tu przyszłam, przemienia się w nadzieję. Rzucam się w ocean miłosierdzia i wiem, że w nim me odkupienie. Wartki strumień ojcowskiej miłości rozlewa się na wszystkie dusze ludzkie, które uwierzyły prawdzie i zaufały bezgranicznie. Uczyń mnie, Panie, godną tego daru oraz siostrą dla spragnionych Ciebie. Tobie powierzam siebie, teraz i na wieki.
Amen.


Wrażliwa, jak płatek róży, spadający delikatnie na ziemię, boję się kolejnego ludzkiego słowa, które przeszywa mieczem boleści. Krucha, jak filiżanka z porcelany, pękam pod ciężarem niemocy wobec krzywdy mego brata. Wyciągam do niego maleńką mą dłoń i z uśmiechem na twarzy pomagam delikatnie wstać. To on staje się dziś mym przyjacielem i towarzyszem na krętej drodze życia. Razem łatwiej jest iść i dźwigany krzyż wydaje się być lżejszy. W jego oczach zajaśniał już blask nadziei i jakiś niesamowity strumień dobroci z nich płynący, przeszył do głębi moje serce i przemienił się w płomień wiary. Dostrzegam w nim co raz bardziej, Panie, Twą obecność i czuję, jak zanurzam się w morzu Twej miłości. Dziękuję, Jezu, za tego brata ukochanego, który staje się mym Szymonem. Przywraca mi zaufanie do ludzi i uczy, jak być świadkiem Bożego miłosierdzia. Jest cichy, nieśmiały, czasem milczy, słuchając mych słów, a czasem ociera łzy, płynące po zranionym obliczu. Nie krzyczy, jak świat wkoło, nie zagłusza ciszy, w której rodzi się dialog słabego i grzesznego człowieka z Tobą, Panie. Po prostu jest i ta obecność leczy każdy lęk, każde zranienie. Jest, jak balsam dla  duszy, jak plaster miodu wśród gorzkich kropli zagubienia. Dlatego uczyń go, Panie, na zawsze Twoim uczniem i obdarzaj potrzebnymi łaskami. Nigdy nie zapominaj o nim i prowadź do bram Nieba.
Amen.


Na ciemnym oceanie nieba jaśnieje maleńka gwiazda. Kiedy patrzę na nią, to czuję Twą obecność, Panie. Nie widzę Cię, nie słyszę, a jednak wiem, że jesteś tuż obok mnie. Wtulona w ukryte ramię, nie lękam się już niczego. Każde słowo wypowiadam szeptem, by nie utracić tej wspaniałej chwili. Z blaskiem radości w oczach, pozwalam swoim myślom na daleką wędrówkę do Ciebie. W moim sercu trwa koncert tej ciszy. Jak zahipnotyzowana, nie potrafię przerwać nici miłości, która płynie od samego Boga. Niech ta modlitwa trwa wiecznie, niech nigdy nie ustaje. Tylko ona pozwala mi prawdziwie żyć i budzi kolejny uśmiech na niewinnych ustach. Ten dar Twej dobroci wypełnia moje wnętrze. Dzięki niemu mogę dziś ofiarować coś moim bliskim, bo cóż może być piękniejszym prezentem od modlitwy…? Dlatego zatopiona w jej głębinie uczę się, jak całą sobą stawać się modlitwą. Podnoszę swe serce, podnoszę swe dłonie, i skłoniona przed Twym obliczem, proszę, Panie, o Twą łaskę i siłę do życia w Ojcu. Chwała Panu na wiek wieków.
Amen.



No chyba wystarczy narazie. W sumie to teraz jest już ich 14 plus Droga Krzyżowa. Dzięki, że chcecie je czytać img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez borcio (2008-04-05 23:03:52)

 

#20 2008-04-06 10:53:31

Kasia1987
Gość

Re: Moja modlitwa

super jest naparwde:) dziekuje borcio!!!!!

ja się podziele że, dziennie jak rano wstaje i ciezko jest mi sie skiupic na modlitwie  kieruje do Pana takie słowa (ktore gdzies kiedys usłyszałam )

"Boże Mój pragnę pracować dziś dla Ciebie,
podporządkuję się wszystkiemu co mi ześlesz bo będzie to pochodzić od Ciebie.
Składam siebie w ofierze"

i uwierzcie naparwde łatwiej jest mi przyjmowac to co zsyła mi dziennie Bóg img/smilies/smile

 

#21 2008-04-06 12:21:51

luckoradversity
Gość

Re: Moja modlitwa

Jestem pod wrażeniem , naprawdę coś pięknego te modlitwy.Super poprostu.

 

#22 2008-04-06 21:19:05

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

Dziękuję bardzo, kochani jesteście.
A te modlitwy często podnoszą mnie na duchu, gdy je piszę to wraca uśmiech, choć na początku niejednokrotnie jestem przygnębiona lub zmęczona wydarzeniami dnia minionego. Powiem Wam szczerze, że są one pierwszymi rzeczami, które napisałam i pragnę się dzielić z innymi, ta możliwość przysparza mi mnóstwo radości. Do tej pory nie wyobrażałam sobie, żeby pokazać komuś cokolwiek, nawet z wypracowaniami było ciężko i nagle Pan sprawił mi taką niespodziankę. On jest naprawdę niesamowity...

Kasieńko dziękuję za te piękne słowa modlitwy, o których napisałaś.
Pozdrawiam Was serdecznie i obiecuję modlitwę.

Ostatnio edytowany przez borcio (2008-04-06 21:21:42)

 

#23 2008-04-06 22:12:47

Kasia1987
Gość

Re: Moja modlitwa

masz talent i źródło w sobie  którym mozesz sie dzielic. Chwała Panu!! dziekuję Ci :*

 

#24 2008-04-07 20:59:29

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

To ja bardzo dziękuję za ciepłe słowa i za to, że są osoby takie, jak Wy. Jesteści wspaniali. Dzięki za wszystko img/smilies/smile img/smilies/wink

 

#25 2008-04-13 22:09:39

borcio
Gość

Re: Moja modlitwa

To może jakaś kolejne modlitwy:

Twoja święta ręka otarła dziś łzę, płynącą po moim policzku. W cichości swego serca pragnę wyznać, Panie, że tylko Ciebie ukochałam i tylko Tobie chcę ofiarować me życie. Szukam drogi, która poprowadzi mnie do Ojca. Zagubiona w świecie grzechu odnajduję jednak drogowskaz i z lękiem patrzę w stronę mej przeszłości. Tyle w niej bólu, niepewności, tyle cierpienia zadanego przez ludzi. Dlatego z radością przyjmuję obietnicę nowego życia i kroplę balsamu Twej miłości, która spływa powoli na moje rany. Uzdrawiasz bowiem, Panie, moją duszę z trudności istnienia i z obojętności na krzyż mojego brata. Pragnę dziś być Szymonem dla wszystkich tych, którzy upadają pod ciężarem swych dwóch drewnianych belek, złączonych w święty znak odkupienia. Jezu, umacniaj mnie w wypełnianiu tego powołania i naucz bycia zawsze darem dla drugiego człowieka. Niech moja służba stanie się dziś źródłem miłosierdzia. Każdego dnia pragnę, Panie, siać ziarno nadziei i wiary tam, gdzie panuje zwątpienie i słabość, bo dla prawdziwej miłości nie ma rzeczy niemożliwych. Uświęć, Chryste, moje czyny i naucz, jak dawać świadectwo, gdy wkoło fałsz i brak zrozumienia.
W Tobie moja siła i moc. Tobie chwała na wieki.
Amen.


Kiedy wkoło krzyk i gwar, ja cicho klękam u Twych stóp, Panie. Skrywam twarz w drżących dłoniach i nie mam odwagi spojrzeć na Twe święte oblicze. Mój grzech przyciska mnie do ziemi i nie pozwala wstać. Brak mi nawet sił, by wyszeptać jedno tylko słowo: przepraszam…Twoje smutne oczy utkwione są we mnie i szukają w głębokości maleńkiego serca żalu i pokory. Czy potrafię je okazać? Czyż to nie ja, jeszcze wczoraj kroczyłam do przodu z dumnie podniesioną głową, nie licząc się z tym, co gdzieś obok mnie? A teraz klęczę pod krzyżem i lękam się samej siebie. Tak trudno jest być człowiekiem, tak trudno żyć w prostocie i ufności, gdy ludzie tuż obok mnie drwią z Bożej miłości…Ja w swej słabości lękam się być Twym świadkiem i obrońcą, Jezu. Nagle delikatne ramię tuli mnie do siebie, koi ból i ociera łzy. Mój Zbawiciel nie pozwoli mi bowiem nigdy upaść nisko i nie podnieść się z ciężaru grzechu, to On dziś umiera za mnie, a jutro zmartwychwstanie i odkupi każdą  duszę, bo ukochał nas nad życie. Dla mojego szczęścia gotów jest przyjąć cierniową koronę, biczowanie i ostre gwoździe ludzkich słabości. Czy zasłużyłem na taki dar? Nie...? Dlatego w miłosierdziu swoim zmiłuj się nade mną, Panie…
Amen.


Matko, która znasz każde ludzkie cierpienie, usłysz dziś mój cichy głos. Patrzę smutnymi oczyma na Twoje oblicze i dostrzegam w nim ukojenie. Ostatnia słona łza spływa jeszcze po mojej drżącej twarzy i rysuje na niej obraz lęku i niepewności. Jednak jakaś iskierka ufności i nadziei zapłonęła już w sercu, zwiastuje płomień wiary i radości. Dlatego zapatrzona w Ciebie szukam, Matko, także w sobie pokory i cierpliwości. Kolejny raz uczę się ich na nowo i znów boję się własnej słabości i grzechu. Niepewnym ruchem dłoni rysuję krzyż na swoich ramionach i czuję, jak jego ciężar mnie przygniata. Zerkam jednak znów na Twoje oczy pełne miłości i zaczynam rozumieć, że bez niego nie byłoby życia. To dzieło ludzkich rąk, które stało się źródłem męki Twego Syna, czyni mnie dziś silniejszą i szczęśliwszą. Dlatego proszę, Maryjo, uczyń mnie dziś świadkiem Jezusa i naucz, jak podążać wyznaczoną przez Niego drogą. Stań się także moją Matką i wstawiaj się za mną u swego umiłowanego Syna.
Amen.


Dobrze,żeby Was nie zanudzać, to następne modlitwy wyślę jescze innym razem img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez borcio (2008-04-13 22:10:01)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo