'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2008-04-14 16:41:39

Oleńka 89
Gość

Rodzice...

Czy rodzice mają prawo zabronic lub w jakś sposób uniemozliwić dziewczynie wstąpienie do zakonu jeśli ona chce a oni są na nie , mimo tego ,że ona jest pełnoletnia?

 

#2 2008-04-14 18:32:44

Cupcake
Gość

Re: Rodzice...

Tylko w bardzo niewielu zakonach jest wymagana zgoda rodzicow - wiem, ze w Karmelu jesli jestes jedynaczka, a poza tym nie wiem o zadnym innym miejscu, gdzie byloby takie wymaganie.

 

#3 2008-04-16 21:57:52

mmm
Gość

Re: Rodzice...

W zgromadzeniach, ktore ja znam - wszedzie dla jedynaczek potrzebna jest zgoda rodzicow.
Poza tym pewnie takiego prawa nie maja, ale zastanawiam sie nad czyms podobnym - co jesli kocha sie swoich bliskich i nie chcialoby sie ich krzywdzic, a oni nie zgadzaja sie, nie akceptuja , manifestuja, ze im sie to nie podoba  -  wyboru swojego doroslego dziecka, wyboru drogi, zakonu czy malzonka czy czegokolwiek innego...  1.Co wtedy byscie zrobili/ły ? Jak z tym zyc ?   
Czesto albo czasami - wtedy rodzice przestaja sie odzywac do swojego dziecka, ono boi sie wracac do domu, spotykac sie , rozmawiac, kontakty sie oziebiaja lub wogole sie je traci... (obserwuje cos takiego w dobrej rodzinie mojej koleznaki - rodzicom bardzo nie podoba sie mezczyzna, z ktorym ona wiaze swoja przyszlosc)  2.Czy rodzice nie powinni pozostac rodzicami niezaleznie od wyborow dziecka, nawet jesli sa bledne?

 

#4 2008-04-17 10:24:41

Igunia
Gość

Re: Rodzice...

mmm powinni.... ale rzeczywistiosc jest zupelnie inna ja od kilku miesiecy mam podobna sytuacje do sytuacji twojej kolezanki jestem miedzy mlotem i kowadlem.... i wiem co twoja kolezanka czuje.

 

#5 2008-04-17 11:05:16

mmm
Gość

Re: Rodzice...

Ale nie rozumiem..., jak mozna odrzucic swoje dziecko, ktore rzekomo sie kocha?
Zreszta, ja tez wiem co to znaczy, bo moi rodzice jasno komunikuja mi - jakie decyzje zaakceptuja a jakich nie i problem w tym, ze mamy troche odmienne punkty widzenia... a takze w tym, ze ja - dorosla osoba - wciaz sie tym przejmuje, i nie wiem jak przestac... A Ty jak sobie z tym radzisz Iguniu?

 

#6 2008-04-17 12:03:21

b.
Gość

Re: Rodzice...

Przejmujesz się, bo jesteś wrażliwa, bo ich kochasz, bo wiele dla Ciebie znaczą, bo... (Ja Cię rozumiem.)
Jednak czasem przychodzi godzić się z czymś wiele lat, nie mówiąc o zrozumieniu.. ale nie możemy przekreślać naszego powołania, naszego szczęścia z powodu rodziców.. tak, wiem, to strasznie trudne! Ale Pan walczy o nas.
Jeszcze tak sobie myślę, że w takich sytuacjach (także zastanawiając się, "jak zacząć rozmowę o..") warto jest  w ogóle wiele rozmawiać z rodzicami, poznawać ich, ich obawy, pragnienia itd., spędzać wspólnie czas.. dla niektórych to może oczywiste- dla mnie kiedyś nie było.

 

#7 2008-04-17 13:58:11

Oleńka 89
Gość

Re: Rodzice...

watpie ze przestana kochac ale nie beda zachwycenie ze ich jedynaczka chc isc do zakonu i zostawia ich samych na stare lata a miala byc wsparciem..co do rozmowy z rodzicami zawsze sie źle konczyla więc..

 

#8 2008-04-17 15:35:02

Silvarerum
Gość

Re: Rodzice...

Macie jakieś pomysły jak odciąć pępowine? Ja ciągle przejmuję sie bardzo zdaniem mojej mamy, ale to dlatego, że ją podziwiam i najbardziej na świecie kocham. Mówienie o "przerwaniu pępowiny" rozumiem jako de facto rozluźnienie kontaktów. To nie wchodzi w grę.

Ostatnio edytowany przez Basiek_kul (2008-04-17 15:38:26)

 

#9 2008-04-17 19:59:58

klapciu
Gość

Re: Rodzice...

Ja się śmiałam z miny mojej mamy jak pewnego ranka zamiast całusa i przytulenia na dzień dobry, podeszłam do niej z wyciągniętą ręką uścisnęłam jej dłoń i mówię: "Cześć mamo, odcinamy pępowinę"... Oczywiście ani ona ani ja długo nie wytrzymałyśmy...

A tak na poważnie, to wydaje mi się, że nie da się tej pępowiny odciąć bezboleśnie bez porozumienia stron... Przykre to, ale ja odkryłam, że łatwiej mi postawić na swoim, jeżeli uprę się, że idę do kościoła w tygodniu albo jadę na dni skupienia czy idę na pielgrzymkę jeżeli sobie przypomnę, że owszem kocham mamę najbardziej z ludzi ale jest Ktoś, Kogo kocham mocniej...

 

#10 2008-04-17 20:16:34

Oleńka 89
Gość

Re: Rodzice...

a jest jakas recepta jak powiedziec ze sie chce wstapic?

 

#11 2008-04-17 20:25:43

klapciu
Gość

Re: Rodzice...

Oleńka nie ma chyba...

 

#12 2008-04-17 22:09:44

mmm
Gość

Re: Rodzice...

Tak, czasami gdy tak mocno zapatrze sie w Jezusa (szczegolnie na jakichs rekolekcjach) , wtedy czuje duza ufnosc i to , ze tak sie przejmuje zdaniem mamy przestaje miec znaczenie...
Olenko - po prostu dzielnie powiedziec jesli jest sie juz zdecydowana i byc przygotowana na skrajne reakcje, dac im czas..
A moja koleznaka podrzucila w domu, w widocznym miejscu, taki folderek powolaniowy (albo reklamowy jak kto woli)  i jak mama go przejzala to sama zapytala co on tu robi? miala juz poczatek img/smilies/smile a wlasciwie to powiedziala tylko, ze idzie tam po maturze..

 

#13 2008-04-18 07:08:34

Oleńka 89
Gość

Re: Rodzice...

A kiedy lepiej wstapic po maturce czy po stud.??? Czy to ma znaczenie w klasztorze jakas pozycja ??? Szkoda ze recepty nie ma rozmawiac probowalam ale za fajnie to sie nie konczylo..

 

#14 2008-04-18 07:23:33

omyk
Gość

Re: Rodzice...

zapytaj się sióstr tych konkretnych do których byś chciała wstąpić czy studiują img/smilies/wink

 

#15 2008-04-18 10:02:56

Silvarerum
Gość

Re: Rodzice...

Oleńka, poczytaj wątek "Kiedy powiedzieć rodzicom", tam było dużo o wazności studiowania przed wstąpieniem.

 

#16 2008-04-18 10:50:15

luckoradversity
Gość

Re: Rodzice...

Oleńka 89 napisał(a):

Czy to ma znaczenie w klasztorze jakas pozycja ???
..

To by już było dla mnie śmieszne gdyby w klasztorach były znaczące pozycje pod względem wykształcenia...

 

#17 2008-04-18 11:38:09

Silvarerum
Gość

Re: Rodzice...

LU, a przez całe wieki tak własnie było! Jesteśmy dziećmi Soboru, dlatego nas to śmieszy! ;-)

 

#18 2008-04-18 11:43:12

annuarita_1
Użytkownik
Imieniny: 27 sierpień
Urodziny: 19.01
Skąd: Pruszków

Re: Rodzice...

hmm niby nie ma znaczenia ale np siostrze po studiach jest o ciut lepiej gdyz np majac juz jakies konkretne wykształcenie w jakims kierunku np nauczycielka to po złożeniu 1 ślubów moze isc np juz do szkoły pracowac a taka po maturze musi isc na studia dopiero a studiowanie w zakonie nie jest łatwe trudno jest pogodzic czas wyznaczony na modlitwy obowiazki gdzie czesto i tak go brakuje a dotego nauka

Offline

 

#19 2008-04-18 11:43:57

decia
Gość

Re: Rodzice...

jak przeczytałam posty - to dla wszystkich mających problemy z rodzicami i wstapieniem - polecam gorąco przeczytać I tom pism bł elżbiety od Trójcy Św - ona też będąc półsierotą miała opór ze strony mamy choć nie była jedynaczką .A jednak została karmelitanką .Poczytajcie , a zobaczycie jak pieknie zrealizowała swoje powołanie i jak jej mama przekonała się do zakonu.

 

#20 2008-04-18 13:47:04

iskierka
Gość

Re: Rodzice...

luckoradversity napisał(a):

Oleńka 89 napisał(a):

Czy to ma znaczenie w klasztorze jakas pozycja ???
..

To by już było dla mnie śmieszne gdyby w klasztorach były znaczące pozycje pod względem wykształcenia...

Lu...oczywiście, że tak jest! Pozycja siostry zależy do wykształcenia, od sympatii przełożonych, od stopnia zamożności rodziców. Nie wiem czy to śmieszne czy nie, ale zakony to ludzie tacy jak świeccy, tak samo myślący, podejmujący decyzję itd. O tym, ze zakon to organizacja jak każda inna już kiedyś pisałam img/smilies/big_smile

 

#21 2008-04-18 14:10:35

luckoradversity
Gość

Re: Rodzice...

Czyli jak by ktoś wstąpił po zawodówce , bez matury , to co ??
Czasami siostra bez wykształcenia , może być o wiele lepsza siostrą niż ta po wyższych studiach!

 

#22 2008-04-18 14:20:07

Rafcio
Gość

Re: Rodzice...

Zgadzam się! Stopień zamożności... czy to takie ważne. Ta biedniejsza jest gorsza bo co bo jej rodzicie mniej zarabiają! Głupota jeśli są takie zgromadzenia to sorry za określenie patrzą na materialność i tylko to dla nich się liczy nie kandydtka czy Pan Ją powołuja a czy rodzice sypjną kasą bezsens!

 

#23 2008-04-18 19:54:38

iskierka
Gość

Re: Rodzice...

Rafcio napisał(a):

Głupota jeśli są takie zgromadzenia to sorry za określenie patrzą na materialność i tylko to dla nich się liczy nie kandydtka czy Pan Ją powołuja a czy rodzice sypjną kasą bezsens!

Rafciu, ja się z Toba zgadzam! Napisałeś dokładnie tak jak jest, w tym zacytowanym przeze mnie zdaniu. To czy rodzice sypną kasą po wstąpieniu córki nie jest czasem bez znaczenia dla sytuacji siostry w zgromadzeniu, tego do jakiej pójdzie pracy, jak będzie traktowana. To moze dla kogoś tu brzmi brutalnie, no ale TAK BYWA. Nie mówię, że JEST (tzn że jest to reguła).

Natomiast Lu....Ty też masz rację, bo czasem osoba wychowana w biedniejszym domu nawet w kontaktach międzyludzkich jest PO PROSTU milsza, szczersza, bardziej wyrozumiała, skłonna podzielić sie z drugim, niz z zamożnego. Oczywiscie reguł nie ma.

 

#24 2008-04-18 20:53:27

Igunia
Gość

Re: Rodzice...

mmm .... czasami sobie nie radze jednak goraco i wytrwale sie modle za rodzicow aby zrozumieli ze to moje powolanie i pozwolili mi kroczyc ta droga .... bo ja moge bardzo malo ale Pan moze wszystko.... Narazie to jestem i ufam ze kiedys bedzie inaczej. Ja tez sie przejmuje tym co mowia mi rodzice.... i troszke ci zazdroszcze bo twoi mowia ci wprost co o tym mysla a moi pokazuja mi gestami i to wtedy jesli oczekuje od nich pomocy niestety..........

 

#25 2008-04-18 21:23:57

Rafcio
Gość

Re: Rodzice...

To jeszcze ą zgormadzenia gdzie się patzry an portfel? Ja myslałem że tak było kiedys. Ręce mi opadły!

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo