'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2008-04-26 16:45:51

TomaszD
Gość

Życie pustelnika

A jeśli, ktoś odczuwa powołanie do życia pustelniczego.
To chyba w Polsce nie ma za dużo wyboru - przynajmniej mężczyźni. W Polsce chyba jest tylko jeden zakon- kameduli.

Ostatnio edytowany przez TomaszD (2008-04-26 16:46:47)

 

#2 2008-04-26 18:03:26

Jantoska
Gość

Re: Życie pustelnika

Rzeczywiście, wybór nie jest zbyt wielki. W Polsce kameduli. Poza granicami kraju są jeszcze kartuzi i trapiści. Jednak kobiety mają podobną sytuację. W Polsce istnieją kamedułki, mniszki betlejemitki i są chyba (a przynajmniej były) pojedyncze przedstawicielki kartuzek. Za granicą natomiast są dodatkowo trapistki.

 

#3 2008-04-26 19:03:04

klapciu
Gość

Re: Życie pustelnika

A całkiem niedaleko mojej miejscowości żyją sobie w lesie dwaj pustelnicy - tacy niezrzeszeni img/smilies/smile

 

#4 2008-04-26 19:05:59

TomaszD
Gość

Re: Życie pustelnika

Czy myślisz o tych koło Zakliczyna??

 

#5 2008-04-26 19:20:49

klapciu
Gość

Re: Życie pustelnika

Tak img/smilies/smile

 

#6 2008-04-26 19:25:14

TomaszD
Gość

Re: Życie pustelnika

No szkoda, że są nie zrzeszeni. Nie Interesowały bardziej formy  przez Kościół uznane.

 

#7 2008-04-26 19:59:56

Brunon
Gość

Re: Życie pustelnika

TomaszuD img/smilies/smile jeżeli chodzi o życie pustelnicze w Polsce to jest możliwość,aby być pustelnikiem diecezjalnym - tzn. skończyć seminarium diecezjalne i poprosić biskupa o taką formę życia - są na to jakieś przepisy w prawie kanonicznym. Oczywiście są kameduli,o których pisałeś. Są również Karmelici Bosi - i w ramach ich zakonu można wybrać życie całkowiecie pustelnicze w Drzewinie (aktualnie żyje tam 3 ojców)
Nie wiem też, co sądzisz o Benedyktynach...? Pewnie jest możliwość rekluzji...

Więcej możliwości poza granicami kraju - Kartuzi, Trapiści, Betlejemici, Wspólnota św. Jana...

Z pozdrowieniami w Panu!
Brunon.

 

#8 2008-04-27 12:58:02

Jana Mlada OSB
Gość

Re: Życie pustelnika

+PAX!
Chcialam napisac, ze chociaz trapisci i trapistki maja duzy nacisk na zycie w samotnosci, to jednanie sa zakonem pustelnickim, ale w przeciwienstwie, ich zycie ma duzy nacistk na wspolnote.

 

#9 2008-12-29 03:01:55

melchizedek
Gość

Re: Życie pustelnika

Trapisci zyja jak w wspolnocie;w Kentucky,USA pozwolili T.Mertonowi jako wyjatek od reguly; teraz gdy ewentualnie rozwazalem przylaczenie sie-odp.Nie bo REgula!
Podejrzewam, ze wiekszosc tzw.Zakonow tak odpowie.
Nie ma co wiecej z  nimi dyskutowac tylko samemu Tworzyc Wspolnoty Pustelnikow: gdzie "ora et labore" tzn. studiowanie PismaSW (czyli takze hermeneutyki biblijnej, filozofii (patrz:Fides et RAtio JPII),etc. Pisze to, bo niestety Oficjalne Eksp.Ducha maja to... gdzies. Np u TRapistow w Kentucky, pytam sie Duch.os. co robicie pomiedzy 1 modlami 3.30 i pozniej 2-gimi ok.5.45  odp: rozne indiwidualne czynnosci, kawka,  czekalem ze odp. "kontempluje .5,1h lub cos.ale  gdzie tam. W bibliotece widzialem moze 2.CZy Jezus lub sw.Pawel byli ...durniami teologicznymi?
Jak mozna ignorowac zrodla do wiedzy absolutnej i nie znac ...Pisma czyli J.Chrystusa (sw.Heronim)

 

#10 2008-12-29 14:16:59

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Życie pustelnika

melchizedek napisał(a):

pytam sie Duch.os. co robicie pomiedzy 1 modlami 3.30 i pozniej 2-gimi ok.5.45  odp: rozne indiwidualne czynnosci, kawka,  czekalem ze odp. "kontempluje .5,1h lub cos.ale  gdzie tam. W bibliotece widzialem moze 2.CZy Jezus lub sw.Pawel byli ...durniami teologicznymi?
Jak mozna ignorowac zrodla do wiedzy absolutnej i nie znac ...Pisma czyli J.Chrystusa (sw.Heronim)

Mnisi i (pustelnicy) są przecież ludźmi, więc czego oczekiwałeś... 24- godzinnej kontemplacji img/smilies/smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/lol T.Merton też pił kawkę i zajmował się różnymi ludzkimi czynnościami. Mamy często zbyt wzniosłe i fałszywe wyobrażenia dotyczące życia mniszego, zwłaszcza pustelniczego. A przecież prawdziwa kontemplacja jest zanurzona w rzeczywistości, w zwyczajnej codzienności:parzenia herbaty, prania czy jedzenia posiłków. Warto sięgnąć do pism T.Mertona, by porzucić owe iluzoryczne widzenie życia kontemplacyjnego img/smilies/smile


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#11 2008-12-29 18:19:06

karmelcia
Gość

Re: Życie pustelnika

mój drogi nie można ocenia, może osoba odpowiadająca Ci była tak prosta w swej pokorze, że po prostu nie powiedziała, że kontempluje, bo to coś bardzoosobistego, intymnego. Nie możemy ocenia , nie znając od środku. Podam Ci przykład. Do moich Sióstr ( Karmelitanek kontemplacyjno-czynnych) przyjechała dziewczyna w odwiedziny , wyrażając chęc poznania sióstr, był to piątek i akurat w tym samym czasie jedna z sióstr miała odwiedziny znajomej. Dziewczyna zauważyła że siostr pije kawę ze znajomą, spakowała się i wyjechała, komentując to tak, że siostry są nie umartwione bo piją kawę w piątek. Dla jednych, bardzo ascetycznych mogła mie ona rację, ale nie znała całej sytuacji, oceniła ją po swojemu, może ta siostra umartwiała się właśnie pijąc tą kawę. Nie możemy oceniac i popieram w 100% to co pisze scholastyka kontemplacja to nie tylko siedzenie w miejscu i wzniosłe myśli to przedewszystkim przebywanie z Bogiem wśród zwyczajnosci dnia.

 

#12 2008-12-29 23:27:36

Jooasiaa
Gość

Re: Życie pustelnika

Bardzo fajnie,że powstał nowy temat o tak ciekawej formie życia.Szczerze mówiąc,od dawno próbuję zrozumieć powołanie to takiego życia i dość opornie mi to idzie.Rozumiem,że to zapewnia niekończący dialog z Bogiem,ale człowiek jest człowiekiem,a człowiek jest istotą społeczną,która potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi.Chociażby w sferze duchowej.Rozmowa,czy chociażby uśmiech innej osoby,jest bardzo ważny.A wśród pustelników całkowicie tego brak.Pytam zatem,jakimże człowiekiem jest pustelnik,czy jest w ogóle człowiekiem,czy jest przepraszam, "przy zdrowych zmysłach" ? Rozumiem życie zakonów kontemplacyjnych tj klarysek,karmelitanek...ale to życie jest jednak poprzeplatane czy to pracą,czy szydełkowaniem,czy wspólną rekreacją,przygotowywanie śpiewów,przeżywanie świat,uroczystości....I to jest myślę,bardzo dobry stosunek tzn.większość czasu dla Boga,a część na "życie"( choć w murach klasztoru).Zaś pustelnicy? Czy skoro przez większość swego życia spędzają w milczeniu i samotności na modlitwie,nie "umiera" w nich człowiek? Bo przecież żyjąc w tak całkowitym odosobnieniu nie wiem czy można mówić o SYMBOLICZNEJ śmierci dla świata jak w przypadku mniszek czy mnichów.Też nie o dosłownej,wiec coś w rodzaju z pogranicza.
Jestem bardzo ciekawa z jaką odpowiedzią spotka się mój wpis.Mam nadzieję,że nikogo on nie obraził.Ja proszę tylko o wyjaśnienie ( choć na pewno trudno zrozumieć to osobie której to życie nie jest dane).Pozdrawiam wszystkich pustelników img/smilies/smile

 

#13 2008-12-30 14:53:48

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Życie pustelnika

No to tak dla rozładowania atmosfery img/smilies/wink opowiem Wam o pewnej niezwykłej osobie, którą spotkałam nieco ponad 2 lata temu. Wielu z Was zapewne zna Jamną i znajdujący się tam ośrodek duszpasterstwa akademickiego oo. dominikanów z Poznania. Latem 2006 r. spędziłam tam 2 tygodnie w ramach urlopu (urlop to nietypowy, bo któż normalny w ramach urlopu jechałby ganiać z widłami po łące albo zasuwać z pędzlem i malować ławki drewnochronem i to za darmo? img/smilies/wink - no, ale żarty na bok). Jak się wyjdzie z ośrodka i pójdzie kilkaset metrów w górę, można natrafić na ukrytą wśród zarośli małą, drewnianą chatkę. Jest to pustelnia, w której można się zaszyć na parę dni, jak ktoś potrzebuje samotności.
Akurat jak ja byłam na Jamnej, pustelnia była zajęta na całe dwa miesiące wakacji przez ojca Michała, trapistę z Francji. Ale o. Michał nie siedział całymi dniami sam w tej pustelni, wręcz przeciwnie - często schodził do nas do ośrodka i można było sobie z nim porozmawiać.
O. Michał zaczynał swoją drogę zakonną nie u trapistów, ale u dominikanów. Po paru latach zorientował się, że dominikanie to jednak nie to miejsce, w którym chce go mieć Bóg i wstąpił do trapistów.
Trapiści mają swój klasztor m.in. w Algierii. O. Michał przez pewien czas przebywał właśnie tam. Pewnego razu przełożony wysłał go do Polski po jakieś dokumenty, a gdy o. Michał wyjechał, pod jego nieobecność na klasztor napadli bojówkarze muzułmańscy i wymordowali wszystkich jego współbraci. O. Michał ocalał jako jedyny, dzięki temu, że wysłano go akurat w tym czasie do Polski...
W drugim tygodniu mojego pobytu na Jamnej przyjechał tam pewien chłopak, wielki fan zespołu The Waterboys. Dogadał się on raz z o. Michałem, że urządzi pewnej nocy koncert piosenek Waterboysów w swoim wykonaniu w pustelni o. Michała. Ojciec przygotował na ten wieczór pustelnię, dekorując ją wewnątrz gałązkami i zapalonymi świeczkami, co dało świetny klimat.
Wspominam o. Michała jako przemiłą, emanującą ciepłem i Bożą miłością osobę, spotkanie z nim i to, że miałam okazję się też u niego spowiadać (do tego w tej super pustelni, wśród drzew i traw..), było ogromną łaską, o czym nie sposób zapomnieć.


Navigo ergo sum

Offline

 

#14 2008-12-31 02:45:43

melchizedek
Gość

Re: Życie pustelnika

Marudzicie.
Mi chodzilo w pytaniu: konkretnie, czym tapista wypelnia czas ok.1,5-2 godz. pomiedzy 1-szymi modlami i 2-drugimi: czytaniem Pisma albo ksiag duchowych, czy kontemplacja Czystego Istnienia (Chmura Niewiedzy, TAuler, Eckhart,...), czy medytacja gdy jest jeszcze na etapie dzieciecym wiec rozmysla o dzieciatku Jezus czy innych bajeczkach (patrz: sw.Jan od Krzyza). Oczywiscie np.Jezuici maja obowiezek medytowac 1 godz po wstaniu, inne zakony wydaja sie tylko recytowac brewiarz (jak ci w Kentucky); jakosc teologiczna ich homilii i np. porad duchowych byla ...zadna tzn. na konkretne pytania nie odpowiedali. Potweirdzil to takze moj kolega z Florydy (byly marines).Konkluzja: grupa starcow odprawiajacych REgule i wogole nie znajach teologii (wiec i Pisma),tzn. sprzed 4o lat: pytanie -komu To potrzebne?
"Swieck" odwiedzajacy "Zakon" oczekuje odp od znajacych "tajemnice KrolBozego" (Jezus do ucznow) a nie ladnej liturgii (w synagodze czy meczecie tez moze byc ladna)
Wyjasnienie:czitrapisciw Kentucky zmuszeni byli do zmiany czasu pracy na farmie (8-12) na zaklad produkujacy sery i cukierki (farme sprzedali) aby sie utrzymac; hm, troche to niezbyt kontemplacyjne byc na linii produkcyjenj niz bycie w czystej Naturze ziemii.
Kogo z molodych taki styl zycia pociagnie?

 

#15 2008-12-31 10:02:38

karmelcia
Gość

Re: Życie pustelnika

jak się czuje Boże wezwanie to nawet to co wydawa się może nie by dla nas ( często przecież uważamy, że zycie zakonne nie jest dla nas, zbyt sztywne itp.)- okazuje się tym co daje nam szczęście bo po prostu jest naszym powołaniem, przecież nie czuje się zawsze w życiu cukierków.

 

#16 2009-01-01 00:30:16

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Życie pustelnika

melchizedek napisał(a):

Mi chodzilo w pytaniu: konkretnie, czym tapista wypelnia czas ok.1,5-2 godz. pomiedzy 1-szymi modlami i 2-drugimi: czytaniem Pisma albo ksiag duchowych, czy kontemplacja Czystego Istnienia (Chmura Niewiedzy, TAuler, Eckhart,...), czy medytacja gdy jest jeszcze na etapie dzieciecym wiec rozmysla o dzieciatku Jezus czy innych bajeczkach (patrz: sw.Jan od Krzyza)... inne zakony wydaja sie tylko recytowac brewiarz (jak ci w Kentucky); jakosc teologiczna ich homilii i np. porad duchowych byla ...zadna tzn. na konkretne pytania nie odpowiedali.

Według mnie masz zbyt idealistyczną wizję życia kontemplacyjnego img/smilies/wink Trzeba wpierw samemu spróbować takiego stylu życia, by potem osądzać tak krytycznie...Poczytaj sobie T.Mertona i zobacz jak on "wypełniał" czas między modlitwami...Obyś się nie zdziwił img/smilies/wink


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#17 2009-01-01 00:40:44

karmelcia
Gość

Re: Życie pustelnika

całkowicie popieram scholastykę. W sumie w każdym dziele Świętych kontemplatyków ukazywana jest ich ogromna walka. Kontemplacja to dar, ale w pocie czoła się go pielęgnuje ( nie mówię tu o łasce ekstazy, która jest dana). A jak już mówiłam ktoś między modlitwami wspólnotowymi może siedziec w kaplicy i po prostu tam by- tylko ciałem, inny będzie w tym czasie w kuchni, lub nawe będzie pił kawę a sercem będzie z Bogiem.

 

#18 2009-01-01 13:54:02

minto
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny: '86
Skąd:

Re: Życie pustelnika

Ani 'Fides et ratio' i 'Chmura niewiedzy' nie są do zbawienia koniecznie potrzebne, ani  też produkcja cukierków, warzenie piwa czy tam innych speciałów klasztornych nie stoją zbawieniu  na przeszkodzie img/smilies/wink więc może nie wszystko stracone, reszta pomiędzy Bogiem a człowiekiem pozostaje... nie co przez to popadac w zgorszenie (czyt. zgorzknienie) pozdrawiam img/smilies/042


Trzepoce we mnie serce i z sił opadłem,
i nawet gaśnie światło moich oczu...

www.zmb.warszawa.opoka.org.pl

Offline

 

#19 2009-01-01 17:39:06

Jooasiaa
Gość

Re: Życie pustelnika

Z tego co wiem,w klasztorze trapistek we Francji mieszka od paru lat Polka,Ola.Na internecie można znaleźć do tego klasztoru maila.Ja parę razy spróbowałam i s.Ola mi odpisała.

Jest bardzo ładna strona trapistek w Niemczech:( ale można poczytać też po angielsku)

http://www.kloster-gethsemani.de/

 

#20 2009-01-01 17:40:43

Jooasiaa
Gość

Re: Życie pustelnika

Aha! No właśnie,wiecie może skąd pochodzi nazwa, cystersi/ki surowej obserwacji?? Bo tak nazywa się właśnie zakon trapistów?

 

#21 2009-01-01 18:08:16

Jika
Użytkownik
Imieniny: 13.01
Urodziny: 21.08
Skąd: Bieszczady Dolnego Śląska :)

Re: Życie pustelnika

Nie czytałam wszystkich waszych postów. Ale po kilku pierwszych przypomniał mi się reportaż pt. "pasja" o pustelniku który przez jakieś sześćdziesiąt lat mieszkał w Kalwarii Zebrzydowskiej. Prowadził życie pustelnika. I " pierwsza " część wydawała mi się normalna, i taka szczera. O ile to tak można nazwać. Ale już "druga" część, była dla mnie chora. Co tygodniowe przypalanie sobie włosów i brody, bo tak Jezus miał - jak to mówił pustelnik. Jakieś chodzenie do ołtarza po mszy, gdzie ludzie podchodzili mówili ze się modlą za niego, ze święty jest, żeby się tam za kogoś modlił, bo ta osoba tego potrzebuje, i dawanie pieniędzy. Cóż ... A tak poza tym, to jeszcze jego opowieści jak to wszystko niby wyglądało. I ta druga cześć nie spodobała mi się wcale, a była dla mnie taka chora, albo i oszukana. Jak by nie było, przez ten reportaż, jakoś zmienił mi się obraz pustelnika. I np. ksiądz który mieszka u mnie w miejscowości w pustelni, nie powinien nazywać się pustelnikiem, bo generalnie życie pustelnika nie powinno toczyć się wyznaczeniam godziny posiłku przez gospodynię, no ale ...


"Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laicyzm, ani ateizm (przynajmniej na razie), ale parodia religii."
                                                                                                               / ks. J. Tischner

Offline

 

#22 2009-01-01 23:22:08

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Życie pustelnika

Oglądałam ten dokument img/smilies/smile To tylko niewielki fragment życia tego mężczyzny, dlatego ostrożnie z ocenianiem jego postępowania. W kwestii "powinności" pustelnika też byłabym ostrożna...Powołanie pustelnicze jest bardzo indywidualne, nie ma sztywnych ram określających sposób takowego życia...Życie pustelnicze mogą prowadzić tzw.pustelnicy diecezjalni podlegajacy biskupom, członkowie eremickich wspólnot życia konsekrowanego ( mnisi i mniszki: kameduli, kartuzi, pustelnicy św.Brunona) oraz osoby, które wybrały drogę samotności opartą o śluby lub rozmaite przyrzeczenia prywatne. Jak widać jest spora różnorodność img/smilies/smile Stąd nie ma ścisłych reguł i ram określającyh życie pustelnicze. Dlategoż wszelkie oceny typu "powinien" i "nie powinien" dotyczące takiego stylu życia są raczej bezużyteczne i zbyteczne img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez scholastyka (2009-01-01 23:24:11)


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#23 2009-01-02 16:07:07

Jika
Użytkownik
Imieniny: 13.01
Urodziny: 21.08
Skąd: Bieszczady Dolnego Śląska :)

Re: Życie pustelnika

Ale wiesz, on nie ma jakiegoś " pozwolenia " od biskupa czy jak to nazwać. Po porostu ten dom pustelnika sprzed 100 lat, należy do parafii, i chodzą tam do kościoła ludzie z wiosek, więc księża, dali tam jednego ze swoich img/smilies/wink


"Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laicyzm, ani ateizm (przynajmniej na razie), ale parodia religii."
                                                                                                               / ks. J. Tischner

Offline

 

#24 2009-01-02 16:59:09

karmelcia
Gość

Re: Życie pustelnika

może nie ma oficjalnego pozwolenia, ale gdyby głosił coś niezgodnego z nauką Kościoła to na pewno nie zostałby w okolicy Sanktuarium do którego przyjeżdża tylu ludzi.

 

#25 2010-08-22 23:15:05

TomaszD
Gość

Re: Życie pustelnika

A czy koś osobiście zna jakiegoś pustelnika diecezjalnego ????

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo