'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2008-12-29 15:01:32

Aneta
Gość

Po co celibat?

Witam wszystkich,

zastanawia mnie związek między zwykłą ludzką cielesnością, a co się z tym wiąże seksualnością, a prawem Kościoła zakazującym księżom w pełni korzystać z tego daru. Myślę, że gdyby Bóg chciał, aby Jego słudzy(księża) żyli  samotnie, nie dałby im  ,,zmysłu'' potrzeby seksualnej, ani potrzeby przebywania w bliskości z drugą osobą. Samotność w rezultacie prowadzi do depresji, a ta połączona z niezaspokojonym instynktem seksualnym może zrujnować psychikę  w tym przypadku kapłana. Tak się dzieje prędzej czy później, to kwestia czasu. Nawet mocni psychicznie księża po 20 latach posługi mają jakieś ,,rysy na psychice''. Są też tacy, nie kryjmy, którzy ,,obchodzą'' celibat i mają kogoś w ukryciu, póki nie zostaną przeniesieni na inna parafię. Czy nie wydaje Ci się-mój Czytelniku, że celibat działa niezgodnie z daną człowiekowi przez Boga naturą?

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę i poświęcony mi czas:)

 

#2 2008-12-30 00:02:16

Aneta
Gość

Re: Po co celibat?

ok dzieki

 

#3 2008-12-30 08:57:54

Jana Mlada OSB
Gość

Re: Po co celibat?

+PAX!
Nie jestem ksiedzem, jestem siostra, ale rowniez zyje w "celibatu" - czy czystosci... ale chodzi wlasciwie o to same. Kosciol nie zakazuje. Musimy patrzyc na to od strony pozytywnej. Kosciol mowi, ze kto chce zostac kaplanem, musi przyjac rowniez celibat. Ale jesli nie chce go przyjac, to nie musi zostawac kaplanem. I do tego... patrzymy od strony negatywnej. Mysle, ze musimy nauczyc sie patrzec od strony pozytywnej - jest to dar... choc nie mowie, ze latwy, ze latwo z tym darem. Nasza natura i cielesnosc zostala przez Boga stworzona po to, bysmy byli razem z druga plcia - "nie jest dobrze czlowiekowi samotnemu" (zob. ksiege Genesis - Rodzaju img/smilies/smile ) Jednak celibat - zycie w czystosci - otwiera w nas cos, co nie bylo by mozliwe w sobie "odnalezc", jak by sie zylo w zwiazku malzenskim. Jak malzenstwo, tak zycie w celibacie (czystosci) ma swoje charakterystyki i jasne, ze jak dluzej sie w nim zyje, to jakos to na czlowieka oddzialywuje... jasne... Ale prawde mowiac. ...
Jeszcze przed wstapieniem do klasztoru sobie myslalam, ze przeciez Pan Bog mogl by to b. latwo zrobic. Kto ma powolanie do klasztoru, to ta kobieta nie musiala by miec "miesiaczke"... nie musieli by sie jej podobac mezczyzni... A jednak Pan Bog tego nie uczynil. I wiesz dla czego? Bo to by potem nie byla nasza wolna wola do decyzji, czy pojde ta droga. Byla bym do tego przeznaczona i nie miala bym innego wyboru... Ot "latwe" a jednak nie az takie latwe img/smilies/sad Tak samo jest z ksiezmi. Jesli ci, ktorzy sa powolani do zycia w czystosci konsekrowanej - sluby lub celibat - mieli by zycie "latwiejsze" przez to, ze nie musieli by sie "trudzic" z zyciem w czystosci, bo poprostu by je to nie pociagalo w strone drugiej plci... ile "warci" by byli dla ludzi swieckich? Dopiero wtedy, kiedy sama sie "zmagam" z problemem czystosci, moge zrozumiec osobe swiecka, ktora tez sie zmaga, ktora moze zakochala sie w innym czlowieku sama zyjac w malzenstwie...
No, duzo bylo by tutaj mozliwe pisac. Ale chcialam cos niecos z wlasnego doswiadczenia napisac. Choc polecam przeczytanie tego dokumentu podanego wyzej.
Wazne dla mnie jest, ze do takego zycia powolal mnie Pan i on jedyny jest gwarancja tego, ze wytrwam na tej drodze. Z siebie samej i o wlasnych silach nie mam nawet najmniejszej szansy. Jest to DAR img/smilies/smile Zycie w czystosci jest zyciem w milosci. Jesli zyje zycie "sterylne", nic nie jest to zycie warte. Jestem powolana do tego, by dzielic sie Miloscia - by rodzic dzieci dla krolestwa Bozego... img/smilies/042

Ostatnio edytowany przez Jana Mlada OSB (2008-12-30 09:02:17)

 

#4 2008-12-30 15:39:34

Magi
Gość

Re: Po co celibat?

Nawet Pan Jezus w Ewangelii powiedział,że kto może to pojąć niech pojmuje czyli,że nie każdy nawet zrozumie tajemnicę celibatu.
Dlaczego celibat? Też Ewangelia to wyjaśnia- żeby całkowicie poświęcić się sprawom Pana , służbie Królestwu. Jak ktoś ma rodzinę to ma obowiązki stanu i nie za bardzo ma czas , zwłaszcza jak ma więcej dzieci,żeby służyc innym. Oczywiście ma obowiązek to robic, ale w ramach możliwości, czasu , siły - nie mozna od takiej osoby wymagać poświecenie kosztem rodziny. A posługa ksieży i osób zakonnych wymaga duzo czasu, sił, ksiądz nie moze powiedzić nie odprawiam Mszy czy nie spowiadam , bo mam inne obowiązki. W praktyce trudno by to było pogodzic z zyciem rodzinnym  i na pewno były to ciągłe konflikty sumienia, rozdarcie między własną rodziną a owczarnią.

Tylko Bóg a nie drugi człowiek jest w stanie zaspokoic wszelkie pragnienia ludzkiego serca. Dlatego  smutek i poczucie niespełnienia nie omija tez osób zyjacych w małżeństwach . Bo kazdy jak tłumaczył mi pewien O. kapucyn musi miec w swoim sercu na pierwszym miejscu Boga, jak go tam nie ma to jest albo pustka albo coś innego staje się bożkiem.I taki człowiek w kazdym stanie będzie nieszczęśliwy.
( oczywiście moze to być tez ksiadz, który coś innego sobie wstawi zamiast Boga na 1- sze miejsce).
Natomiast większość osób zyjacych w celibacie dla królestwa jest szczęśliwych . Bóg wlewa w ich serca radość, obdarza pokojem serca i po prostu króluje w ich duszach. Widać to po ich radości, błyszczących , młodych oczach pomimo czasem podeszłego wieku.
Dlaczego? Bo oni kochają! Wybrali drogę , na której nie współżyją seksualnie( bo to jest zarezerwowane tylko dla miłości małżeńskiej) , ale po prostu kochają  i są szczesliwi.

Natomiast depresja to jest po prostu choroba, ktora moze dotknąć każdego człowieka i wymaga leczenia psychiatrycznego.

 

#5 2008-12-30 16:25:06

luckoradversity
Gość

Re: Po co celibat?

Kiedyś ksiądz mówił na mszy , ze serce nie może być podzielne i własnie wychodzi z tego konkluzja z posta Magi..

 

#6 2011-11-01 16:16:10

Kaati
Użytkownik

Re: Po co celibat?

Celibat jest konieczny do stanu duchowego, bo żyje się wyłącznie dla Boga i ludzi. Gdybym była mamą, nie miałabym już tyle czasu na przebywanie z Bogiem i troszczenie się o sprawy ludzkie. Swoje życie musiałabym podzielić między męża i dzieci i byłoby to zajęcie bardzo absorbujące. Będąc zakonnicą poświęcam swój czas wyłącznie Bogu i sprawom bożym. Inną sprawą jest zachowanie celibatu, który jest rzeczą trudną dla każdego. I nie dziwmy się zbytnio. Stan, w którym totalnie nie odczuwa się cielesności jest aseksualnością i ma to niewiele ludzi. Nie wiem, czy to jest zaburzenie, ale mówi się już o ludziach z taką przypadłością.

Offline

 

#7 2011-11-01 18:41:37

rafcio
Użytkownik

Re: Po co celibat?

Hmm.. Myślę Kaati, że sporo głupot (przepraszam, ale nie mogę znaleźć lepszego słowa) napisałaś.. Z Bogiem powinniśmy przebywać cały czas.. Co do zakonnic większość moich znajomych Sióstr czas na modlitwę w kaplicy mają tylko na modlitwach wspólnych.. Za dużo pracy!

Odniosę się jeszcze do posta luckoradversity... Serce nie może być podzielone? Czyli jak kocham żonę/męża automatycznie nie kocham Boga? Głupoty img/smilies/sad


"Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali"
                                                                     2Kor 12,9

Offline

 

#8 2012-01-21 23:08:24

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

A to ksiądz ma za mało problemów, że chcecie mu jeszcze na głowę zwalać kobietę? img/smilies/wink

 

#9 2012-01-22 10:26:33

cień
Gość

Re: Po co celibat?

Kaati napisał(a):

Celibat jest konieczny do stanu duchowego, bo żyje się wyłącznie dla Boga i ludzi. Gdybym była mamą, nie miałabym już tyle czasu na przebywanie z Bogiem i troszczenie się o sprawy ludzkie. Swoje życie musiałabym podzielić między męża i dzieci i byłoby to zajęcie bardzo absorbujące. Będąc zakonnicą poświęcam swój czas wyłącznie Bogu i sprawom bożym. Inną sprawą jest zachowanie celibatu, który jest rzeczą trudną dla każdego. I nie dziwmy się zbytnio. Stan, w którym totalnie nie odczuwa się cielesności jest aseksualnością i ma to niewiele ludzi. Nie wiem, czy to jest zaburzenie, ale mówi się już o ludziach z taką przypadłością.

Jasne, że musiałabyś dzielić miłość na Boga, męża i dzieci, ale powołanie do małżeństwa właśnie to zakłada i nie oznacza, że gorzej lub mniej przez to kochasz Boga. On nie wymaga wyłączności serca, któremu dale powołanie do życia w rodzinie.

 

#10 2012-01-22 11:15:13

enken17
Gość

Re: Po co celibat?

Nie zapominajmy, że małżonkowie powinni wieć na pierwszym miejscu Boga..

A co do celibatu. Moim zdaniem jeśli ktoś wstepuję do zokonu itp. przyjmuje celibat, to jest to swego rodzaju poświęcenie z miłosci do Boga.

 

#11 2012-01-22 13:20:30

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

A może to małżeństwo jest poświęceniem?

 

#12 2012-01-22 13:57:03

enken17
Gość

Re: Po co celibat?

oczywiście ze tak. Ale my mowimy o celibacie img/smilies/tongue

 

#13 2012-01-23 13:41:22

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

Ja też. Tylko, że ja uważam, że celibat jest znacznie lżejszy niż małżeństwo. Nie oszukujmy się, łatwiej się żyje samemu niż kiedy trzeba zawsze brać pod uwagę dobro drugiej osoby.

 

#14 2012-01-23 13:55:15

enken17
Gość

Re: Po co celibat?

Myślę, że dużo jest prawdy w tym co piszesz ale to też zależy od czlowieka img/smilies/smile

 

#15 2012-01-23 19:59:33

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Po co celibat?

Marti, a ja bym była ostrożna w stawianiu sprawy na ostrzu noża, i dyrektywnym stwierdzaniu co jest lżejsze a co cięższe - z resztą jak to zważyć? jak porównać coś co jest inne? Wydaje się, że raczej dobrze by było przyjąć, że to są dwie różne rzeczywistości, dane różnym osobom. I małżeństwo i celibat są piękne, ale obydwa też są krzyżem.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#16 2012-01-24 19:51:09

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Po co celibat?

Marti napisał(a):

Ja też. Tylko, że ja uważam, że celibat jest znacznie lżejszy niż małżeństwo. Nie oszukujmy się, łatwiej się żyje samemu niż kiedy trzeba zawsze brać pod uwagę dobro drugiej osoby.

Za nic na świecie nie chciałabym żyć sama. I nie zamieniłabym na nic innego bycia z moim jeszcze-nie-mężem img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez w drodze do... (2012-01-24 19:51:28)


Navigo ergo sum

Offline

 

#17 2012-01-31 15:12:27

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

maluszek napisał(a):

Marti, a ja bym była ostrożna w stawianiu sprawy na ostrzu noża, i dyrektywnym stwierdzaniu co jest lżejsze a co cięższe - z resztą jak to zważyć? jak porównać coś co jest inne? Wydaje się, że raczej dobrze by było przyjąć, że to są dwie różne rzeczywistości, dane różnym osobom. I małżeństwo i celibat są piękne, ale obydwa też są krzyżem.

Na ostrzu noża sprawy nie stawiam, mówię jedynie o swoich odczuciach i swoich rozważaniach. Wiadomo, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Chciałem jedynie zwrócić uwagę, że żyjąc samemu ma się większą swobodę niż biorąc odpowiedzialność za drugą osobę. A, że dla kobiety stan małżeński jest łatwiejszy niż staropanieństwo to normalne img/smilies/wink.

 

#18 2012-01-31 15:38:38

Selma
Użytkownik

Re: Po co celibat?

Staropanienstwo?
Nic dziwnego, ze nie jest latwo, skoro z miejsca otrzymuje sie ponizajaca, lekcewazaca, ordynarnie protekcjonalna etykiete 'stara panna'. Moze warto zaczac przykladac sie do lepszego wizerunku takiego powolania chocby bardziej wywazonym doborem slow?
To zycie samotne.
Z wyboru, czy nie,  zasluguje na szacunek.

Offline

 

#19 2012-01-31 16:46:31

kalinka
Użytkownik

Re: Po co celibat?

Marti napisał(a):

A, że dla kobiety stan małżeński jest łatwiejszy niż staropanieństwo to normalne img/smilies/wink.

Marti,mnie ciekawi, z jakich powodów,według Ciebie,stan małżeński jest dla kobiety łatwiejszy niż ,jak to nazwałeś,staropanieństwo?

Ostatnio edytowany przez kalinka (2012-01-31 16:49:39)

Offline

 

#20 2012-01-31 17:59:35

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Po co celibat?

Sorki, ale takie rozważania "życie w celibacie jest łatwiejsze niż w małżeństwie" i "dla kobiety małżeństwo jest łatwiejsze niż" - przepraszam za słowo - "staropanieństwo" przypomina mi z lekka licytowanie się, kto ma w życiu gorzej, czy ten, który choruje na nieuleczalną chorobę, czy ten, który jest zdrowy, ale nie ma co do gara włożyć...


Navigo ergo sum

Offline

 

#21 2012-02-04 09:37:57

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

kalinka napisał(a):

Marti napisał(a):

A, że dla kobiety stan małżeński jest łatwiejszy niż staropanieństwo to normalne img/smilies/wink.

Marti,mnie ciekawi, z jakich powodów,według Ciebie,stan małżeński jest dla kobiety łatwiejszy niż ,jak to nazwałeś,staropanieństwo?

Moje zdanie nie jest oparte na własnych rozważaniach, choć po części też. Jednak głównie potwierdzają to rozmowy z dziewczynami. Z nich jasno wynika, że kobiety szukają stabilizacji, oparcia, bezpieczeństwa. Nie ma co ukrywać, że kobiety mają inne potrzeby niż mężczyźni. Pomijając już kwestie otoczenia, które może zrobić wiele złego "popędzając" do znalezienia kogoś, to kobiecie jest potrzebny ktoś, kto okiełzna Jej zmienne emocje img/smilies/wink.

 

#22 2012-02-04 09:59:06

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Po co celibat?

Marti napisał(a):

Moje zdanie nie jest oparte na własnych rozważaniach, choć po części też. Jednak głównie potwierdzają to rozmowy z dziewczynami. Z nich jasno wynika, że kobiety szukają stabilizacji, oparcia, bezpieczeństwa. Nie ma co ukrywać, że kobiety mają inne potrzeby niż mężczyźni. Pomijając już kwestie otoczenia, które może zrobić wiele złego "popędzając" do znalezienia kogoś, to kobiecie jest potrzebny ktoś, kto okiełzna Jej zmienne emocje img/smilies/wink.

Co do emocji i ich okiełznania, to żadnemu mężczyźnie się to nie uda (stąd bardzo wiele kłótni małżeńskich, bo właśnie- on chcę ją okiełznać, a ona tego nie chce, bo jest to wbrew jej naturze) img/smilies/smile
A co do celibatu. Ostatnio rozmawiałam z księdzem prawosławnym (nota bene - przyjaźnię się z jego rodziną już kilka ładnych lat, choć widujemy się raz na rok) i sam mówi: "u Was (w naszym wyznaniu) jest lepiej, bo moje życie to ciągłe pretensje, które wiem że są słuszne. Bo jak mam spotkania z parafianami, z młodzieżą, ze starszymi itd. to moja żona (tu padło imię, ale dla jasności niech będzie to ponazywane tak) ma pretensje, że z nimi jestem więcej czasu, a kiedy jeżdżę z żoną gdzieś do rodziny, czy do lekarza, czy po prostu z nią jestem, to parafianie mówią, że nie mam dla nich czasu."

A od siebie powiem: jeszcze nigdy wszystkim  się nie udało dogodzić, więc 'i tak źle, i tak czasem też nie dobrze' img/smilies/wink

A ja jestem za celibatem! Może dlatego, że mam wiele znajomych księzy i tak myśle, że kiedy by mieli rodziny to na spotkania ze mną 'przy herbacie' już na pewno by czasu nie mieli, a jeszcze zazdrość żon... Wolę nie myśleć img/smilies/roll

Offline

 

#23 2012-02-04 13:57:48

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

Tu nie chodzi by wyzbyć kobietę z Jej emocjonalności. Tyle, że trzeba pomóc w przeżywaniu tych emocji.

 

#24 2012-02-04 18:04:46

Selma
Użytkownik

Re: Po co celibat?

Sugerujesz, ze kobieta jest istota podrzedna, ktora bez mezczyzny, protektora i obroncy nie poradzi sobie ze swoimi emocjami? Musi miec kogos kto te emocje jej bedzie co? tlumil? porzadkowal? tlumaczyl?
Rozne juz glupie rzeczy slyszalam w zyciu, ale tu... no nie wiem, odpadam.
Takie masz wzorce rodzinne, Marti? Wyrazy wspolczucia.

Offline

 

#25 2012-02-04 18:24:27

Marti
Gość

Re: Po co celibat?

Właśnie o to chodzi. Dyskutujemy sobie spokojnie a Ty nagle zaczynasz jeździć po mojej rodzinie. I teraz ponownie muszę wszystko powoli tłumaczyć img/smilies/wink. Widzisz, moja dziewczyna to kilka godzin temu czytała i powiedziała, że mądrze napisałem. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest Ona bardzo emocjonalną osobą. Wiem jak lubi się przytulać. Ja na to mniej poświęcam czasu, ale skoro wiem, że bardzo to lubi, czuje się wtedy bezpiecznie, to jednak poświęcam na to swój czas. No i jest nerwusem img/smilies/wink. I gdy jest w takim stanie, to przytulenie bardzo pomaga. Kobieta nie jest istotą podrzędną. Nawet nic takiego nie sugerowałem. Być może odezwała się w Tobie jakaś podświadomość, że tak to zinterpretowałaś, nie wiem. Natomiast chętnie posłucham o Twoich wzorcach rodzinnych. I pozostanę przy swoim zdaniu, że mężczyźni lepiej sobie radzą z emocjami niż kobiety.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo