'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2010-01-31 15:13:50

Gamma
Gość

"Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Moi drodzy,

przeczytałam ksiązkę pt: "Chata" ( Willliam P.Young).Została mi polecona przez mądrą osobę a też bardzo pociągnęła mnie recenzja tej książki,a mianowicie:

"Jeśli jest Bóg wszechmocny i pełen miłości,dlaczego nie zrobi czegoś z cierpieniem i złem w naszym świecie? Książka odpowiada na to odwieczne pytanie ze zdumiewającą inwencją i oszałamiającą klarownością.Zdecydowanie jedna z najlepszych powieści.."


No dobrze,jestem na świeżo po jej przeczytaniu,ale niestety nie doczytałam się tej odpowiedzi.A wręcz przeciwnie.
Czy ktoś zna tę książkę,czyta ją? Niech się zgłosi,możemy tutaj albo przez gg podebatować. ( 123 83 23)

 

#2 2010-01-31 18:49:54

Aquila
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Czytałam i bardzo się rozczarowałam.
Jak dla mnie zbyt cukierkowata....

 

#3 2010-01-31 21:11:04

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Powiedz,czy Ty zrozumiałaś,dlaczego Bóg pozwolił tej małej Missy umrzeć? Tyle pytań zadawał jej ojciec Bogu,ale odpowiedź nie padła? Ogólnie niekiedy była dla mnie trudna do zrozumienia,może czegoś nie zrozumiałam?

 

#4 2010-01-31 21:28:07

Aquila
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Myślę, że intencją autora było aby czytelnik sam znalazł na to pytanie odpowiedź, więc może nie będę Cię w tym wyręczać, nie aby utrudniać, ale aby odpowiedź była Twoją.

 

#5 2010-02-01 08:36:31

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Hmm... i udało Ci się to,tzn.Ty znalazłaś tę odpowiedź?

Bo ja nie,jak pisałam wyżej.
Mack zadaje Bogu wprost pytanie,czy jego córka musiała umrzeć,by on się nawrócił.Bóg odpowiedział,że nie posługuje się takimi środkami.

Jedyne co mi daje do myślenia-przemiana Macka po tym weekendzie.Widzę tutaj odwieczną i przykrą prawdę. Dusza Macka została uleczona,nie dlatego,że dowiedział się DLACZEGO i co to miało NA CELU,ale dlatego,że zaakceptował śmierć córki,pogodził się z nią. Wiec jeśli to ma być na przesłanka,to recenzja książki kłamie.

Mimo to,że jestem zawiedziona i nie dostałam tego,czego szukałam,mi się ksiązka bardzo podobała.
Podobał mi się wykład o sądzenia,tzn.że człowiek sam śmie sądzić,co jest dla niego dobre a co złe,choć w rzeczywistości nie może tego wiedzieć.
A już najbardziej poruszył mnie fragment,przytoczę go:

Mac pyta Boga-"Mogę wiedzieć czego słuchasz?-odezwał się Mack
-Naprawdę chcesz wiedzieć? (odparł Bóg)
-Jase.
-"West Coast Juice",grupy o nazwie Diatribe,albumu,który jeszcze nie wyszedł,ale nosi tytuł "Heart Trips".Właściwie te dzieciaki się jeszcze nie urodziły...

Ja polecam mimo wszystko,myślę,że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

 

#6 2010-02-01 11:33:40

kawa
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Jestem przekonana, że takiej odpowiedzi nie mógł otrzymać, bo zło, samo w sobie nie ma celu innego niż zło, nigdy (samo z siebie) nie dzieje się "po coś". Zło jest złem, wynika z wolnej woli człowieka czy złych duchów. Jeśli się pojawia, to jest skutkiem naszego działania, naszej woli, a nie Bożych kombinacji, jakby nam życie urozmaicić. Bóg godzi się na nie, bo nie chce odebrać nam wolności. Ale przecież zbawienie polega także na tym, że Jezus wszedł w sytuację ofiary, osoby której dotyka zło innych, jest blisko takich osób, utożsamia się z nimi...

Książka faktycznie bardzo cukierkowa... aż lepka. I chyba autor jest jakimś protestantem, bo w niektórych fragmentach krytyka Kościoła jako wspólnoty jest aż nachalna. Mimo to można poczytać. Kilka fragmentów, przynajmniej dla mnie było dość inspirujących img/smilies/smile


sicut ablactatus...

Offline

 

#7 2010-02-01 13:10:24

kawa
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

oleńka- ale to po fakcie- Bóg często ze zła, które już zaistniało wyciąga dobro. Nie znaczy to, że jest twórcą zła, że je inspiruje.


sicut ablactatus...

Offline

 

#8 2010-02-01 15:28:12

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Hmm...książka mówi co innego ,a mianowicie,że to nie Bóg jest sprawcą naszego cierpienia.Mówi,że ona na to nic nie może,jedyne co,to potrafi wyciągnąć ze zła dobro.

Dla mnie jest to ogromnie ważne pytanie.Bo postrzega się Boga jako tego miłosiernego,który zawsze przychodzi w cierpieniu.Czemu nie mówi sie o Nim jako też o Tym,który to cierpienia zadaje.Czemu Bóg patrzy na innych cierpiących,czemu zadaje cierpienie,skoro jest takich kochanym Ojcem,który swego Syna poświecił za nas? Czemu jednych doświadcza tak okrutnie? ( ludzie niewinni ,którzy cierpią na nieuleczalne choroby,dotknięci kalectwem,samotni? Już nie wspomnę o Afryce czy wojnach).Nawet jeśli posługuje się czyjąś śmiercią dla jakiegos celu to dla mnie jest to okrutne i nie można nazywać kogoś takiego Ojcem.

Przepraszam,za mocne słowa,ale po przeczytaniiu tej ksiazki ten temat mnie bardzoemocjonuje.

 

#9 2010-02-01 15:57:41

kawa
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Mocne słowa są dobre, bywają potrzebne.
Czy to Bóg wywołuje wojny? Odpowiedź jest oczywista... Czy Bóg jest sprawcą głodu? Zasoby i potencjał Ziemi są w stanie wyżywić wszystkich, również Afrykę. Głód jest efektem niezrównoważonego podziału dóbr- a to już nie wina Stwórcy, tylko ludzi. Grzech ma też wymiar społeczny, wytwarza się tzw. grzech strukturalny.
Trudniej jest z chorobami. Jednak zwróć uwagę, że w raju chorób nie było. Grzech człowieka miał wpływ na całą naturę, wszystko ponosi skutki grzechu. Choroby są jedną z konsekwencji tego pęknięcia. Może dzisiaj widać to nawet lepiej. Popatrz- niszczymy siebie, jednostkowo i na poziomie społecznym, zatruwamy środowisko, żyjemy zagonieni i w stresie. To nie pozostaje bez echa.
Jeśli chodzi o śmierć, do mnie bardzo mocno przemawia do mnie zdanie św.Ambrożego przypomniane przez Benedykta XVI w Spe salvi:

Spe salvi 10 napisał(a):

Oczywiście chciałoby się odsunąć śmierć jak najdalej. Ale żyć zawsze, bez końca – to w sumie może być tylko nudne i ostatecznie nie do zniesienia. Jest to dokładnie to, o czym na przykład mówi Ojciec Kościoła Ambroży w przemówieniu z okazji pogrzebu swego brata Satyra: «To prawda, że śmierć nie należała do natury; Bóg bowiem od początku nie ustanowił śmierci, ale dał ją jako środek zaradczy [...]. Z powodu wykroczenia życie ludzkie stało się nędzne, upływało w codziennym trudzie i nieznośnym płaczu. Trzeba było położyć kres złu, aby śmierć przywróciła to, co utraciło życie. Nieśmiertelność jest raczej ciężarem niż korzyścią, jeżeli nie rozświetla jej łaska»[6]. Już wcześniej Ambroży powiedział: «Nie należy płakać nad śmiercią, gdyż prowadzi ona do zbawienia»[7].

Ostatnio edytowany przez kawa (2010-02-01 22:29:19)


sicut ablactatus...

Offline

 

#10 2010-02-01 16:18:10

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Hmm to ja się pytam,to po co żyć? Po tych słowach myślę sobie,jak cudownie byłoby umrzeć.I to też nie fair,że grzech popełniło dwóch ludzi,a cierpi cała ludzkość...

Już sama nie wiem,co mam myśleć.Jest to dla mnie taki cierpki temat,bo sama jestem w cierpieniu.Ktoś powie-każdy cierpi na swój sposób.Dobrze,rozumiem.Ale jedni maja go więcej od innych.

A inne kolejne mocne pytanie-czy skoro Bóg wydaje na świat ludzi skazanych na cierpienie ( nie widomych,kalekich) czy nie wie,że lepiej byłoby dla tych ludzi,gdyby nigdy się nie narodzili.Skazuje ich na odwieczna i wieczną tułaczkę po świecie bez chwili ulgi.Nie mogę się z tym pogodzić.

 

#11 2010-02-01 16:19:23

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Dzięki Kawa,że tak delikatnie zareagowałaś na mojego posta img/smilies/wink

 

#12 2010-02-01 16:32:00

kawa
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

A inne kolejne mocne pytanie-czy skoro Bóg wydaje na świat ludzi skazanych na cierpienie ( nie widomych,kalekich) czy nie wie,że lepiej byłoby dla tych ludzi,gdyby nigdy się nie narodzili.Skazuje ich na odwieczna i wieczną tułaczkę po świecie bez chwili ulgi.Nie mogę się z tym pogodzić.

Też tak kiedyś myślałam. Tylko wiesz... istnienie jest zawsze lepsze od nieistnienia. Nie wiem, czy spotkałaś kiedyś szczęśliwą niepełnosprawną osobę. Ja spotkałam wiele- osób z zespołem Downa, niewidomych, chłopaka z rdzeniowym zanikiem mięśni- szczęśliwych, żyjących. Nie jest tak, że żyjemy bez chwili ulgi. Ulgę przynosi Bóg, ulgę ma obowiązek przynosić drugi człowiek. Tułaczka nie jest wieczna- skończy się albo z chwilą śmierci, albo paruzji.
I jeszcze jedno- zamiarem Boga nie jest urodzenie się nawet jednego chorego dziecka. To wynik naszej działalności. Bóg jednak nie zostawia nas z tym samych, wchodzi w te sytuacje.

I to też nie fair,że grzech popełniło dwóch ludzi,a cierpi cała ludzkość...

Grzech popełnili wszyscy... za wyjątkiem dwojga ludzi img/smilies/wink

Strasznie to trudne... jeśli to dla Ciebie temat "na czasie" to posprzeczaj się w tej kwestii z Bogiem. Gwarantuję, że będzie o niebo delikatniejszy ode mnie.

Z lektur polecam też medytację nad Księgą Hioba "Poemat o nadziei" Francois Chirpaz.


sicut ablactatus...

Offline

 

#13 2010-02-01 19:15:29

Śliwka
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

kawa napisał(a):

Strasznie to trudne... jeśli to dla Ciebie temat "na czasie" to posprzeczaj się w tej kwestii z Bogiem. Gwarantuję, że będzie o niebo delikatniejszy ode mnie.

po pierwsze- bardzo dzięki kawa, za te słowa wyżej img/smilies/wink  może sama akurat jestem raczej w stanie zachwytu światem, więc one nie koniecznie do mnie - ale chodzi o ich wydźwięk, o zaufanie, które z nich bije wprost... i za zaakcentowanie delikatności Pana ( bo teraz mam zachwyt takimi Jego cechami, jak delikatność, czułość img/smilies/142 img/smilies/wink )

a do tematu głównego to polecam świadectwo Kobiety, która przeżyła aborcję - tutaj link: http://www.fronda.pl/hiob/blog/od_jedne … la_drugiej
tam jest kilka dobrych i mocnych słów o przeżywaniu cierpienia, o tym co ono daje... dobre słowa!!

Kolejna rzecz to słowa, z kazania pewnego ojca odnośnie Ewangelii o śpiącym Jezusie w łodzi- że przecież Jezusowi było z pewością dużo łatwiej powiedzieć żeby się burza uspokoiła , a dużo większego wysiłku wymagało spanie w czasie burzy. więc musiał być poważny powód- zobacz ile z n ich emocji wtedy wychodzi...w kazdym razie komuś, kto kocha z pewnością trudniej jest nie reagować - więc musi być powazny powód...


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#14 2010-02-02 09:51:15

BeataW
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Dla mnie książka ta ukazuje jak istotne jest przebaczenie na wszelkich płaszczyznach:  sobie, zabójcy i Bogu. Tylko wtedy przychodzi uzdrowienie i ból nie jest tak silny, żal także. Potrzeba tylko konfrontacji z tym, co zraniło, choć czasem jest to trudne i chciałoby się uciec. Sama stracilam bliską osobę i wiem, że nie jest łatwe wybaczyć, zrozumieć, zaakceptować. trzeba czasu. człowiek się buntuje, nie umie życ ze stratą bliskich czy z innym trudnym doświadczeniem.. Jednak.. Podzielę sie z czymś ze swego życia - chwilowa niechęć, ból, żal do Boga czy nawet nienawiść są tylko chwilowe, powierzchowne, wywolane tą sytuacją- jeśli coś stało się np w marcu to czujemy zlosc nienawisc w tym czasie i pozniej, ale gdzies na dnie serca jest milosc do Boga za okres wczesniejszy, zycie przed ta sytuacja, za to co On wczesniej dla nas dobrego uczynil.. i ta milosc jest stabilna, stala, wyryta w sercu, głeboka,  a tamta nienawisc do Niego chwilowa, ze wzgledu na sytuacje, przemijajaca, zmienna, tylko na powierzni

 

#15 2010-02-03 10:47:53

Gamma
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Ja się z tym nie mogę pogodzić,tzn. z teorią,że tylko wtenczas moje cierpienie "zmniejsza się" ( choć ja bym to nazwała "powinno nie być aż tak intensywne") kiedy go akceptuje.

Ta akceptacja świadczy to strasznej rozpaczy i rezygnacji człowieka,któremu już nic innego tak na dobrą sprawę nie pozostaje,jak właśnie pogodzić się z nim.Jest tak rozrywany bólem i gniewem,że sam zwraca się do swojego oprawcy ( Cierpienia,albo Boga.Choć może to jedno i to samo słowo?) jakby całkowicie się przed nim poniżył i wołał "spójrz na mnie,ja cierpię.Ulituj się i spraw by tak nie bolało". Czy na tym zależy Bogu? Chce żebyśmy zwrócili się do niego z naszym bóle, który "wylewa się" się z nas każdą komórką ciała? Jakie to okrutne!

Rozumiem,że niekiedy cierpienie jest potrzebne,choćby dlatego,że ma funkcję wychowawczą: "„Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje” (Hbr 12, 6) lub jak twierdzą inni,to jedyny sposób dla bardzo opornych,by zbliżyli sie do Boga.Ale czy dla Niego zgodnie z tą teorią,cel uświęca środki?

Jest też cierpienie NIEPOTRZEBNE,i jest go za wiele na świecie.Ktoś powie,że to Adam i Ewa rozpoczęli łańcuszek cierpienia.Ale czy Bóg nie może im tzn.nam, tego wybaczyć i zabrać cierpienie,którego, jak ktoś wyżej pisał,w raju nie było.Tyle On mówi o przebaczaniu,czemu sam nie przebaczy?
I to nie chodzi mi o przebaczanie naszych występków,bo wiem,że te nam Bóg wielokrotnie wybaczał,często nawet o tym nie wiemy. Ja mówię o ŹRÓDLE-czemu nie wybaczy grzechu pierworodnego i nie stworzy nam drugiego raju ( na na Ziemi,nie w Niebie).


Im bardziej zagłębiam się w tę tematykę,tym bardziej poznaję drugie oblicze Boga,o którym się tak mało mówi,choć w rzeczywistości każdy stawia sobie te pytania.

Jeśli się mylę z tym wszystkim,przebacz mi Panie!

 

#16 2010-02-03 13:24:30

Kotek_Kłopotek
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Gamma napisał(a):

Jest też cierpienie NIEPOTRZEBNE,i jest go za wiele na świecie.Ktoś powie,że to Adam i Ewa rozpoczęli łańcuszek cierpienia.Ale czy Bóg nie może im tzn.nam, tego wybaczyć i zabrać cierpienie,którego, jak ktoś wyżej pisał,w raju nie było.Tyle On mówi o przebaczaniu,czemu sam nie przebaczy?
I to nie chodzi mi o przebaczanie naszych występków,bo wiem,że te nam Bóg wielokrotnie wybaczał,często nawet o tym nie wiemy. Ja mówię o ŹRÓDLE-czemu nie wybaczy grzechu pierworodnego i nie stworzy nam drugiego raju ( na na Ziemi,nie w Niebie).

Przebaczenie już się dokonało -  w Jezusie Chrystusie. Skoro Bóg wybrał krzyż, przeogromne cierpienie, upokorzenie jako sposób ukazania swojej bezgranicznej miłości do człowieka, cierpienie musi mieć sens. Inaczej trzeba by zakwestionować wszystko co na tym świecie istnieje....Trzeba wziąć poprawkę na to, że na Ziemi istnieje czas....a Bóg jest ponad czasem. Drugi raj na ziemi oznaczałby ingerencję w wolną wolę człowieka.

Spójrz na Hioba, ale nie przez pryzmat niezawinionego cierpienia...(Job 42,5) "Dotąd znałem Cię ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko". Cierpienie doprowadziło go do poznania Boga prawdziwego, Boga bliskiego, Boga-Miłości. Ale tu trzeba by posiedzieć nad całą księgę, i spojrzeć na nią z perspektywy człowieka szukającego Boga.

A jak ktoś wcześniej napisał, pokłóć się z Panem Bogiem, aż da Ci odpowiedź. Jakub się uparł, walczył całą noc z aniołem Bożym, aż dostał to, czego chciał.

 

#17 2010-09-25 20:13:55

Śliwka
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

ja jestem także świeżo po lekturze... szczerze jestem zawiedziona. Może dlatego, że baaardzo dużo dobrych słów słyszałam stąd bardzo wysoko postawiłam tej książce poprzeczkę. Tzn tak- sens bardzo fajny, idee przybliżenia Bożej perspektywy szczytna img/smilies/wink jednak ze strony literackiej, jak dla mnie porażka... tzn dla mnie po pierwsze fabuła, bardzo... dziwna... i jakaś odstaraszająca mnie... co nie zminia faktu, że nie raz ( przy różnych obrazach ) czułam wzruszenie. Ale poza tymi krótkimi momentami, czułam wielki niedosyt. Może dlatego, że ja molem książkowym jestem ... i oczekuję, żeby autor bardziej się postarał, aby wprowadzić mnie w "atmosferę" niż poprzez "tanie" ( wybaczcie!! ) zabiegi. ja potrzebuje mieć mocno SŁOWEM zbudowaną atmosferę...

o do samej treści i próby wyjaśnienia cierpienia w świecie, kilka rezczywiście takich cennych jak dla mnie spojrzeń, które UZUPEŁNIŁY ( stąd nie wiem, czy bazując tylko na książce, dałabym się "przekonać" autorowi do przemycanych w tekście myśli)  miedzy innymi to co zasiała we mnie ksiąge Hioba. Ogólnie polegam wszystkim szukającym odpoweidzi na sens cierpienia szczególnie rozdział 38 ( KSIĘGA HIOBA 38 ROZDZIAŁ!!) w którym to Bóg niejako na narzekenia, wątpliwości Hioba, zaczyna Go pytać, czy był z Nim gdy stawarzał świat.
Sądzę, że podobną lekcję pokory chciał nam dać autor "Chaty", pokazać, że przecież nasze zycie to "kawałaczek" całości świata, więc może "trochę" więcej pokory człowieku!! kim jesteś, żeby być sędzią dla kogokolwiek, a tym bardziej dla Boga...


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#18 2010-10-24 23:18:37

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Moja koleżanka dostała tę książkę na postulacie jako lekturę duchową. Strasznie ją zachwalała, a ja nie mogę jej nigdzie dopaśc, bo z chęcią sama bym poczytała img/smilies/smile


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#19 2011-05-25 22:23:42

jutrzenka
Użytkownik
Imieniny: 25.06.
Urodziny: 01.05.
Skąd: Wlkp

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

DOstałam tę książkę w prezencie na urodziny. Kilka dni temu przeczytałam i ...hmmmm.
Ofiarodawca oraz recezja były zachętą do czytania. Brnęłam przez ksiązkę ciągle czekając na ożywienie mego serca, na coś co sprawi, że nie oderwę się od lektury. Jednak tak się nie stało. Było mi b.ciężko doczytać do końca...
Po lekturze mam kilka refleksji, ponownie otworzyło się we mnie kilka spraw, za co jestem Autorowi wdzięczna. Jednak postać Ojca ...sama nie wiem co napisać. Jakie Wam nasuwają się refleksje o Ojcu?


"Mówisz, że ogarnia cię lęk i pewna nieufność co do przyszłych losów. Czy nie wiesz tego, że Pan jest zawsze z tobą i że nasz nieprzyjaciel nic zdziałać nie może przeciwko temu, kto postanowił zdecydowanie we wszystkim należeć do Jezusa?"o.Pio

Offline

 

#20 2011-05-26 08:04:01

Jagódka
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

refleksje o Ojcu ogólnie czy refleksje dot tej książki?

 

#21 2011-05-26 20:20:00

jutrzenka
Użytkownik
Imieniny: 25.06.
Urodziny: 01.05.
Skąd: Wlkp

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

chodziło mi o obraz Boga Ojca w tej książce...


"Mówisz, że ogarnia cię lęk i pewna nieufność co do przyszłych losów. Czy nie wiesz tego, że Pan jest zawsze z tobą i że nasz nieprzyjaciel nic zdziałać nie może przeciwko temu, kto postanowił zdecydowanie we wszystkim należeć do Jezusa?"o.Pio

Offline

 

#22 2011-05-27 08:47:31

cień
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Byłam bardzo zaskoczona tym obrazem Boga przedstawionym w książce, na początku mnie to trochę zdystansowało, pomyślałam, że autor ma zbyt dużą wyobraźnię i po prostu przesadza. Dopiero później doszłam do tego, że przecież nie to jest najważniejsze, pod jaką postacią Pan Bóg się objawia, ale to, że KOCHA, że każde zło chce przemienić w dobro dla człowieka - i w tej książce jest to według mnie dobrze pokazane. Podoba mi się też relacja między postaciami przedstawiającymi Boga - Syna i Ducha Św., ich naturalna serdeczność, szacunek, wyrozumiałość dla siebie (może te słowa niezbyt dobrze to odzwierciedlają, ale nie potrafię znaleźć innych) img/smilies/smile

 

#23 2011-05-28 02:22:31

Enieledam
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Tata wyjaśnił Mack'owi, dlaczego się mu pokazał w takiej postaci. Myślę, że jest to dobre wyjaśnienie. Bóg objawia się w takiej postaci, jakiej najbardziej potrzebujemy i jesteśmy w stanie przyjąć. Myślę też, że zrozumieć to może tylko ktoś, kto "miał problem" z obrazem Boga. Tak, jak Mack, któremu ojciec kojarzył się nie z miłością, ale z bólem i strachem. Jak Bóg, który posłał swojego Syna do biednej stajni jako niemowlę, a potem na krzyż, miał się objawiać takiemu poranionemu człowiekowi?
Poza tym, myślę, że zamykanie Boga - Ojca w stereotypie starca z brodą, jest ograniczaniem oraz nadawaniem Mu zbytnich ludzkich cech - w ten sposób powolutku wyrabiamy sobie obraz Boga sędziego czy kontrolera, a nie Wszechmogącego Ojca.

Być może postać Taty nie odpowiada naszym wyobrażeniom o Bogu, ale jakoś, mimo zaskoczenia, nie byłam zbulwersowana (w przeciwieństwie do mojej cioci, która tylko z powodu takiego ujęcia Ojca, miała watpliwości co do książki - ale czy postać Taty odbiera Bogu Jego boskość? czy bardziej liczy się forma niż treść i przesłanie?). Szczerze mówiąc, sama do odkrycia w Bogu Ojca potrzebowałam dostrzec Jego kobiece cechy.

Poza tym, uważam, że Bóg ma poczucie humoru i nie ma nic przeciwko Tacie z "Chaty" img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Enieledam (2011-05-28 02:24:14)

 

#24 2011-05-28 10:34:01

baskowska20
Użytkownik

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Czytałam tą książkę i szczerze mówiąc miałam łzy ją czytając...

Offline

 

#25 2012-07-13 10:16:52

Ana
Gość

Re: "Chata"- czyli gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym bólu i cierpienia

Zabłąkana_Owca napisał(a):

Ja zaś słyszałam, że ta książka ma mało wspólnego z chrześcijaństwem, że jest wręcz antychrześcijańska, więc jej nie przeczytałam, a mogłam.

Ja także ją czytałam i odniosłam podobne wrażenie. Dla mnie jest bardziej protestancka, lub pseudo chrześcijańska.

Za to Zraniony Pasterz jest niezwykły i polecam tą książkę.img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Ana (2012-07-13 10:25:48)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo