'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2008-06-04 22:13:10

Zakochana
Gość

Re: Humor

byłam ostatnio kilka dni w moim ulubionym klasztorku w odwiedzinach u sióstr img/smilies/smile
przykładowe teksty:
Obserwuje znajome siostry przy prasowaniu habitów, jedna znich: "Ucz się jak się habit prasuje, przyda ci się w przyszłości... tylko nie ode mnie, bo ja to zawsze źle robie" img/smilies/big_smile
Wracam z kaplicy, nieznana mi siostra odzywa się do mnie: "Chyba ci się podoba w klaszorze, co?"
Po popołudniowych modlitwach (nieszpory, czerwcówka) w kaplicy zaczynała się druga Msza św., "dla chętnych", więc będąc na porannej nie zostawałam na niej. Wychodzię z kaplicy, a znajoma siostra do mnie: "Aspiranki na dwie Msze chodzą." Ja: "Co?" Siostra:"No, aspirantki na dwie Msze chodzą." Ja: "Jakie aspirantki??" (dla niewtajemniczonych, aspirantką nie jestem - jeszcze -  a teraz to niektóre to się nawet pytały czy ja już w postulacie"

jak sobie coś jeszcze przypomnę to napiszę img/smilies/smile

 

#27 2008-06-04 22:25:22

(nie)poukładana
Gość

Re: Humor

A mnie zaczęło bawić coś co ostatnio zauważyłam. Powiesz coś jednej siostrze, a po 15 minutach wiedzą o tym wszystkie, jak w prawdziwej rodzinie img/smilies/big_smile Mówię s.Iwonie z którą razem siedziałam w ławce w kaplicy, w trakcie wystawienia Najśw.Sakramentu, że będę wymiotować (poczułam się bardzo niewyraźne, było duszno, zapach kadzidła do mnie "doszedł" itd..) wyprowadziła mnie, umówiłyśmy się, że zabiorę herbatę do siebie i odpocznę. Po 15 minutach, może 20 przychodzą siostry; Iwona,Kasia i siostra mistrzyni. Oczywiście rozmowa na temat tego, że poczułam się tak a nie inaczej... poszłyśmy wszystkie w kierunku św.Elżbiety (dom dla postulatu/nowicjatu) a po drodze dwie inne siostry, zdążyły już nadmienić o tym co się stało. Gdy poszłam potem "na bramę" inna siostra też o tym wspomniała śmiejąc się, że kto mdleje w kaplicy ten ma powołanie img/smilies/wink podobnie było jak siostrze mistrzyni powiedziałam o moim rozmiarze buta (jest dosyć nietypowy img/smilies/tongue większy niż 40) wieczorem już wszystkie siostry wiedziały. No tak to bywa... img/smilies/big_smile

 

#28 2008-06-07 17:05:20

Zakochana
Gość

Re: Humor

też to zauważyłam img/smilies/smile miałam wracać z Łukowa we wtorek, a we wtorek s. Faustyna do mnie, że mogłabym zostać do środy, bo byśmy razem pojechały do Lublina... więc ja mykmyk do pokoiku, łapię komórkę i piszę do mamy czy mogę zostać i dostaję zgodę... później rozmawiam z s. Haliną (słyszała rozmowę z s. Faustyną), mówię jej, że mama się zgodziła, żebym została... trochę później idę gdzieś, idzie s. Fidelisa (z nią wcześniej obierałam ziemniaki - fajne zajęcie img/smilies/tongue), rozmawiam z nią chwilkę, a ta "To zostajesz do jutra, tak?", póżniej widzę s. Faustynę, ta od razu do mnie "Jutro jedziemy?" img/smilies/smileimg/smilies/smile zaskoczyła mnie ta prędkość rozprzestrzeniania się informacji img/smilies/smile

 

#29 2008-06-09 17:58:01

Zakochana
Gość

Re: Humor

Straszniejsze było jak w drodze na cmentarz (szłyśmy ze trzy, s. Halina, s. Karmela i ja - ja w środku img/smilies/tongue mój komentarz: "nie ma co, fajną mam obstawę" img/smilies/big_smile) zaczął nas gonić "lekko nietrzeźwy" pan... Pierwsze hasło: "PANIE to się nie boją tak same wracać?" (dopiero co wyszłyśmy, więc o wracaniu nie mogło być mowy img/smilies/tongue) Mówił, że ma problem w życiu (a my, że na pewno niejeden), że chce porozmawiać. Przyspieszyła s. Karmela, ja za nią, najwolniej s. Halina (wszystkie śmiejąc się pod nosem), a ten "a dlaczego PANIE tak uciekają, i tak mogę PANIE dogonić" img/smilies/big_smile w końcu zmienił kierunek i przestał nas gonić, więc mogłyśmy odetchnąć... Ale "trauma" pozostaje img/smilies/big_smile

 

#30 2008-06-20 21:49:55

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Humor

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Satanista.
- Nie wierzę.
- Jak Boga kocham!


Navigo ergo sum

Offline

 

#31 2008-07-14 17:46:40

Nadzieja
Gość

Re: Humor

Życie zakonnicy ciekawe jest... img/smilies/wink
czyli opowiadania które usłyszałam od znajomej siostry img/smilies/smile

Jedna ze starszych sióstr postanowiła ukryć swój wiek przez pomalowanie sobie włosów na kolor podobny jej naturalnego koloru włosów. Niestety... Zamiast brązu wyszedł piękny ognisty rudy... Biedna siostra 2 tygodnie nie wychodziła z pokoju img/smilies/tongue

Inna siostra jechała do domu na urlop. Do przebycia miała jeszcze kawałek drogi, ale nie chciało jej się czekać na autobus, więc postanowiła jechać autostopem. Dość szybko zatrzymał się uprzejmy pan, który akurat jechał w tę stronę. Umówiła sięz kierowcą że zatrzyma się koło lasu, ponieważ w rodzinny dom siostry położony był tuż przy lesie. Kiedy zaczynali dojeżdżać do lasu kierowca nagle przyspieszył. Siostra myślała, że może zapomniał gdzie miał ją wysadzić więc zaczęła dziękować i prosić, żeby się zatrzymał. Kierowca nic nie mówiąc nie zwalniał. Przejechali już dawno umówione miejsce. Siostra była w niezłym przestrachu, kiedy kierowca zatrzymał się.  Widać było że był nieźle zdenerwowany. W końcu odezwał się: ,,Siostro, ja jestem księdzem, ale jakby trafił się kto inny?! Nie wolno tak ryzykować, to niebezpieczne..." i dalej posypało się kazanie na temat nieodpowiedzialności tej siostry. A kiedy skończył oczywiście dowiózł siostrę do domu. Ale podobno ta siostra więcej stopa nie łapała img/smilies/wink

Jedna z sióstr zgubiła okulary. Pyta się drugiej siostry:
-Czy siostra nie widział moich okularów?
-Nie... A sprawdzała siostra w dormitarzu?
-A nie... Szukałam tylko w celi i refektarzu...
img/smilies/wink (na przykładzie tej sytuacji dowiedziałam się o nazewnictwie cel/pokoi/dormitarzy sióstr img/smilies/wink )

 

#32 2008-08-20 18:19:00

Ilona <><
Gość

Re: Humor

Jeśli chodzi o historie z życia wzięte i siostry autostopowiczki, to okazuje się, że jest to dość częsty przypadek img/smilies/wink

W zeszłym roku odwozili mnie znajomi na dworzec do Opola... po drodze strasznie obgadywali proboszcza, który właśnie zmieniał parafię... jedna z osób powiedziała po głębokim namyśle, że zaraz ich kara Boska spotka za takie pogaduszki...
i nie wiem czy to kara Boska, ale na drodze machały na stopa dwie siostry /Służebniczki Śląskie/,
wiec nasz kierowca w ramach ekspiacji postanowił się zatrzymać...
wiecie jak wygląda i czuje się 6 osób upchniętych w Fiacie przez 45 minut jazdy??? Nie radzę próbować img/smilies/tongue

 

#33 2008-08-21 10:55:29

Zakochana
Gość

Re: Humor

Nadzieja napisał(a):

,,Siostro, ja jestem księdzem, ale jakby trafił się kto inny?! Nie wolno tak ryzykować, to niebezpieczne..."

nie wiem co ja bym zrobiła takiemu... img/smilies/tongue


kiedyś siedzę z siostrami, rozmawiamy sobie na różne tematy... w pewnym momencie s. Wiktoria mówi, że przyjeżdża s. Lilianna, na to s. Faustyna, że trzeba jej celę okleić... Więc ja wybierałam zdjęcia a s. Faustyna dobierała do nich teksty i poszła przyklejać. Więc na przykład po wejściu do celi s. Lilianna zobaczyła ptaka z pisklakami, które wołały "Matko, nie zostawiaj nas więcej!" img/smilies/smile
A najlepsze było to: znalazłam ładne zdjęcie wiewiórki, a s. Faustyna dopisała do niej "Jestem twoim sobowtórem (malutka, śliczniutka, słodziutka)". Przyszła, żeby zabrać to i przykleić, mówiąc, że to pójdzie do łazienki, a ja do niej: "Siostro, na lustro..." img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

Później s. Faustyna stwierdziła, że "jak Pan Bóg pozwoli, ludzie nie przeszkodzą i my czegoś głupiego nie wymyślimy" i my za te X lat (to znaczy jeżeli ja już będę w Zgromadzeniu) zostaniemy skierowane na jedną placówkę, to nas nie uciszą... img/smilies/tongueimg/smilies/tongue

 

#34 2008-08-29 08:57:25

Ilona <><
Gość

Re: Humor

img/smilies/big_smile
Świeccy czasem powalają... ale siostry zakonne to są the best img/smilies/lol

Pewien brat powiedział do starca:
- Abba, słyszałem, że brat, który mieszkał z tobą, umarł. Mógłbym zająć jego miejsce?
Starzec odpowiedział
- Tak, ale wydaje mi się, że jesteś wyższy od niego. Nie wiem, czy zmieścisz się w jego grobie.

* * *

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

* * *

Stworzenie kobiety:
Wieczorami wnuczka czytała babci Pismo św. Tym razem kolej przypadła na historię stworzenia. Jednak po przeczytaniu Rdz 2,21-22, kiedy doszła do końca strony, nieopatrznie odwróciła dwie kartki dalej i zaczęła czytać od końca wersetu 6,14. W tym momencie babcia z wrażenia przerwała słuchanie i chwyciła za okulary. Tekst bowiem - w wykonaniu wnuczki - przedstawiał się następująco: "Pan Bóg sprawił, że Adam pogrążył się w głębokim śnie, potem wyjął jedno z jego żeber i zbudował z niego niewiastę... powlókł ją smołą wewnątrz i zewnątrz. Miała 300 łokci długości, 50 szerokości, a na wysokość 30 łokci..."

Ostatnio edytowany przez Ilona <>< (2008-08-29 09:05:56)

 

#35 2008-09-27 21:27:25

devinirka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: południe :)

Re: Humor

Takie dwa na poprawę humoru (mam nadzieję że nibyło ich wcześniej- tj. ja ich nie widziałam...)

Rzecz dzieje się w Stanach. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie, a w samochodzie siedzą trzy zakonnice.
Policjant mówi do prowadzącej:
- Jechała siostra za wolno.
Zakonnica:
- Przecież minimalna prędkość jest 22 mph.
- To jest autostrada i minimalna prędkość to 65 mph, a 22 to numer drogi.
Policjant patrzy jeszcze na tylne siedzenie, gdzie dwie pozostałe zakonnice cale blade telepią się ze strachu jak głupie i pyta:
- A im co się stało?
- Bo widzi pan, panie władzo... właśnie zjechałyśmy z drogi nr 125.

Jeden z moich ulubionych img/smilies/big_smile :
Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.

A do najbardziej poprawiających humor historii zaliczam anegdotkę z postulantką i spirytusem... img/smilies/big_smile Kocham ją- swego czasu zamęczałam nią całą rodzinkę...


...A Bóg map nie rozdaje...

Offline

 

#36 2008-11-01 20:18:59

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Humor

Żona do męża:
- Co byś zrobił, gdybym wygrała w totolotka?
- Zabrałbym połowę kasy i cię zostawił.
- No to trafiłam dzisiaj trójkę, masz tu 8 zł i wynocha!

--
Mała wiejska parafia, noc, za oknem śnieg po pachy, mróz, wiatr hula po drogach... Na plebanii śpią proboszcz i wikary. Nagle wikarego budzi nerwowe pukanie w szybę okna.
Wikary podchodzi do drzwi, otwiera, a tam jakaś kobieta:
- Proszę księdza, szybko, mój mąż umiera!
Ksiądz, niewiele myśląc, namacał ubranie, naciąga na siebie spodnie, koszulę, zarzuca płaszcz i wyskakuje na dwór. Wsiada z kobietą do sań i pędzi do jej chaty.
Wchodzi do środka, a tam bida z nędzą aż piszczy. Żal mu się zrobiło tej rodziny, odruchowo sięgnął do kieszeni spodni i zaskoczony wyjął stamtąd 100 zł, po czym wręczył je kobiecie.
Na drugi dzień rano opowiada całe zajście proboszczowi:
- ...sięgam odruchowo do kieszeni, i co? Cud, cud, księże proboszczu! Znalazłem 100 zł!
A proboszcz na to:
- Następnym razem niech ksiądz wikary szuka cudu w swoich własnych portkach!


Navigo ergo sum

Offline

 

#37 2009-06-07 23:29:26

fado
Gość

Re: Humor

Pewnego dnia papież postanowił wybrać się na przejażdżkę samochodem. Oczywiście, prowadzi szofer, papież siedzi z tyłu. Szofer jedzie powoli, ostrożnie... Papieżowi zaczęło się nudzić.
Stuka do szoferki i mówi:
-wychodź, zamienimy się, teraz ja poprowadzę.
-ależ Ojcze święty, przecież ja nie mogę... - wypiera się szofer.
-kto tu rządzi, ty, czy ja? - odpowiada Benedykt.
Na takie dictum szofer nie miał odpowiedzi, więc zamienili się.
Na prostych papież rozpędza się do 240 km/h, zakręty bierze dwoma kołami, hamując pali opony, wyprzedza na trzeciego, ogółem widać, że Bóg ma go w opiece, że jeszcze się nie zabił.
W końcu zatrzymuje ich policjant. Podchodzi do samochodu (z przyciemnionymi szybami), puka, szyba się otwiera, a za szybą Jego Świątobliwość.
-Tak? O co chodzi? - pyta papież.
-Chwileczkę - odpowiada speszony policjant, podchodzi do radiowozu i wzywa komendanta przez radio:
-Panie komendancie, zatrzymałem ważną osobistość i nie wiem, co...
-Kogo zatrzymałeś - pyta się zdenerwowany komendant - premiera?
-Nie - odpowiada policjant.
-To kogo? Prezydenta? - pyta komendant drżącym ze strachu głosem.
-Nie.
-To do jasnej choinki, kogo ty zatrzymałeś?! - pyta struchlały komendant.
-Nie wiem, kogo, ale papież jest jego szoferem...


Karol wraca ze spotkania ministrantów. Po drodze ponad godzinę szalał z chłopakami, więc zastaje rodzinę już przy kolacji. Ojciec jest zły i mówi gniewnie:
- Godzina spóźnienia! Przetrzepię ci za to skórę!
Karol usiłuje wyjść z sytuacji obronną ręką:
- Ksiądz nam dzisiaj mówił, że ciało jest świątynią Bożą i że nie wolno go hańbić!
Ojciec na to skrywając uśmiech:
- Nie ma strachu! Ja mam zamiar tylko trochę odkurzyć zakrystię.


Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym, gość zapytał dyrektora jakie
kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w
zakładzie czy nie. Dyrektor odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i
wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
-Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
większe niż łyżeczka czy kubek
-Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek.
...
-Chce pan pokój z widokiem czy bez??



Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika:
- co Pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa ?
- ....hmmmm... no... tato........ nie wygłupiaj się.......

Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy:
- Jest cukier w kostkach???
- Nie ma! - Odpowiada sprzedawca
- A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?

 

#38 2009-06-09 22:54:03

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Humor

Przychodzi baba do nieba. Zatrzymuje ją św. Piotr.
-Przepraszam, a Pani dokąd?
-Do nieba - pada wyraźna odpowiedź.
-Zaraz, zaraz. To nie takie proste. Wcześniej trzeba przejść mały teścik: Trzeba uzbierać 4000 punktów.
-No dobrze - już mniej pewnie odpowiada baba.
-Proszę opowiedzieć coś o swoim życiu.
-Codziennie odmawiałam różaniec...
-No dobrze, pół punktu...
-Ile ???!!!
-Pół punktu, dobrze Pani słyszy!
-Czytałam magazyny katolickie...
-Pół punktu
-Chodziłam w tygodniu na msze...
-Jeden punkt. Po godzinie baba zgromadziła 25 punktów.
-No cóż, przykro mi. Nie zmieściła się Pani w limicie - oznajmia św. Piotr.
-Jezu, ratuj !!! - woła zdesperowana kobieta.
-Brawo! Cztery tysiące punktów!!! Tędy proszę...


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#39 2009-07-13 22:41:04

Jika
Użytkownik
Imieniny: 13.01
Urodziny: 21.08
Skąd: Bieszczady Dolnego Śląska :)

Re: Humor

A ja najbardziej lubię ten kawał img/smilies/smile

W czasach głębokiego socjalizmu grupa wywrotowców spotykała się w domu człowieka, który miał bardzo gadatliwą papugę. Spotkania zaczynali tradycyjnym "Precz z komuną! Precz z komuną!", więc z czasem ptak opanował ten zwrot i z wielkim zamiłowaniem notorycznie go powtarzał. Pewnego dnia jakaś "dobra dusza" doniosła komu trzeba, o hasłach jakie skanduje ów papuga, a właściciel bardzo szybko dostał wezwanie na przesłuchanie. Wiedział czym się kończą takie przesłuchania, więc udał się do spowiedzi. Z wielkim smutkiem wyznał grzechy i opowiedział księdzu w jak trudnej sytuacji się znalazł. Jak się okazało ksiądz także miał podobną papugę i zaproponował, aby się zamienili pierzastymi krzykaczami, przynajmniej na jakiś czas. Jak postanowili, tak zrobili, jeszcze tej samej nocy podmienili papugi. Na przesłuchaniu funkcjonariusze już wiedzieli czego się spodziewać, więc najpierw subtelnie prowokowali ptaka by skandował anty ustrojowe hasła, jednak ten ani myślał dać im tego na co czekają. Wtedy podirytowani sami zaczęli coraz głośniej krzyczeć "Precz z komuną ! PRECZ Z KOMUNĄ !" I wtedy odezwała się papuga: "Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud". :-)


"Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laicyzm, ani ateizm (przynajmniej na razie), ale parodia religii."
                                                                                                               / ks. J. Tischner

Offline

 

#40 2010-10-15 20:19:13

Mariam ocv
Gość

Re: Humor

Z innego forum

Spotykają się koledzy ze szkolnej ławy, biedaczek i biznesmen. Ten, który zrobił finansowa karierę zaprasza kolegę do domu. Siedzą, jedzą, piją, gawędzą. W końcu się rozchodzą.
Następnego dnia ten ubogi opowiada o wszystkim swojej żonie:
- Wiesz, spotkałem Franka ze szkoły.
- I co u niego?
- Beznadzieja. On to dopiero czuje, co to kryzys.
- Czemu, kochanie?
- Ty wiesz, że on pije tylko stare wino, je spleśniałe sery, a w samochodzie nawet na dach już go nie stać...

Ostatnio edytowany przez Mariam ocv (2010-10-15 20:22:01)

 

#41 2010-12-26 20:13:09

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Humor


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#42 2010-12-26 21:06:44

Ines
Gość

Re: Humor

Ale to fajne img/smilies/smile
Ludziki to mają pomysły img/smilies/smile

 

#43 2011-02-20 12:30:14

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Humor


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#44 2011-02-21 22:10:16

B.ata
Użytkownik
Imieniny: 8 marca
Imieniny: 8 marca
Urodziny: 27 lutego
Urodziny: 27 lutego
Skąd: Spod lasu

Re: Humor


Bądź sobą i nigdy nie odpuszczaj !

Offline

 

#45 2011-02-22 18:38:48

Ines
Gość

Re: Humor

fajne img/smilies/smile
wiecie co czytałam ostatnio artykuł w którym było opisane poszukiwanie najsmieszniejszego kawału na swiecie - czyli takiego z którego beda smialli sie nawet ci co na codzień maja ponure twarze
teraz postaram sie napisać ten kawał img/smilies/smile

Przychodzi nauczycielka do klasy bardzo zdenerwowana i przelewa te swoje emocje na uczniów i mówi do dzieci : " Kazdy kto uważa ze jest głupi nie wstanie !!!"
W klasie zrobiło sie cicho i nikt nie miał zamiaru wstawać ze swojego miejsca - ale znalazło sie jedno dziecko które delikatnie odsuneło sie od ławki i z taką nie pewnoscią powtaje - nauczycielka pyta sie " czy uważasz ze jesteś głupi? " - na co uczeń odpowiada - " nie ale przykro mi ze pani tak sama stoi "

powiem wam ze jak odpowiedziałoby mi tak dziecko to smiałabym sie w niebogłosy img/smilies/smile
P.S jestem nauczycielka wiec mogłam sobie pozwolić na te dygresie img/smilies/smile
A wy o uważacie na ten teamat jak wam sie podoba ten najzabawniejszy kawał img/smilies/smile

 

#46 2011-02-22 23:08:24

B.ata
Użytkownik
Imieniny: 8 marca
Imieniny: 8 marca
Urodziny: 27 lutego
Urodziny: 27 lutego
Skąd: Spod lasu

Re: Humor

Ja też go uwielbiam img/smilies/smile i znam jeszcze jeden podobny:

Nauczyciel na lekcji prosi uczniów:
-Otwórzcie okno,orłami nie jesteście to nie wylecicie.
Po dzwonku wszyscy wychodzą z klasy,a Jasio odwraca się do nauczyciela i pyta:
-O,a pan też drzwiami?

A to zdarzyło się naprawdę,kiedy byłam w podstawówce.

Pisaliśmy dyktando z polskiego,w klasie cisza i skupienie,słychać tylko głos polonistki.
Nagle potężne beknięcie.Wszyscy w chichot.Pani wkurzona szuka winnego.Po chwili wstaje Tomek,nasz klasowy wesołek,robi niewinną minkę i cienkim głosikiem mówi:
-Przepraszam,wyrwało mi się.
Klasa w ryk,nauczycielka też nie wytrzymała i parsknęła śmiechem.Darowała nam to dyktando. img/smilies/big_smile  img/smilies/big_smile


Bądź sobą i nigdy nie odpuszczaj !

Offline

 

#47 2011-03-19 21:57:50

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Humor


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#48 2011-10-13 20:10:02

Kaati
Użytkownik

Re: Humor

Kolega złapał robotę w wakacje przy wylewaniu asfaltu. Była sobota po południu, prawie fajrant i upał nie do wytrzymania. Chłopy zreflektowali, że pomogło by zimne piwko. To jeden do niego mówi:
- E, młody! Skoczysz po 5 zimnych browarów i denaturat do czyszczenia.
No to poleciał.
- Jest piwo? - pyta w sklepiku,
- Nie ma, dostawa się spóżnia. - wyjaśniono mu,
- To poproszę denaturat - odpowiedział.
Mina sprzedawczyni i reszty towarzystwa - bezcenna.

Offline

 

#49 2011-12-27 19:01:05

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Humor


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#50 2011-12-27 22:43:29

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Humor

Siedzą przy stole: katolik, protestant, muzułmanin i Żyd.
Katolik: - Ja jestem tak bogaty, że kupię sobie Reiffeisen Bank!
Protestant: - A ja jestem tak bogaty, że kupię sobie General Motors!
Muzułmanin: - Ja jestem tak bajecznie bogaty, że kupię sobie Microsoft!
Wszyscy czekają w napięciu, co na to powie Żyd. A on na to:
- A ja nie sprzedaję!


Navigo ergo sum

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo