'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2007-04-28 09:53:20

Oleńka
Gość

Karmel (żeński)

http://karmel.pl/ img/smilies/smile

Bardzo ciekawa i wciagająca strona o tematyce karmelitańskiej, gdzie możemy znaleść m.in. strony:
-Karmelitanki bose
-Karmelitanki KDzJ
-Karmelitanki CM
-Karmelitanki CMT
-Terezjanki
-Świecki Karmel

Coś o ss.karmelitankach bosych:

Karmelitanki bose powstały w 1562 r. w wyniku reformy zakonu karmelitańskiego przeprowadzonej przez św. Teresę z Avila i św. Jana od Krzyża . W Polsce są od 1612 r.
Karmelitanki bose prowadzą apostolstwo wyłącznie kontemplacyjne, angażując w nie wszystkie siły swego życia. Wierne duchowi eklezjalnemu, podejmują posługę ofiary i żarliwej modlitwy wstawienniczej za cały Kościół, a zwłaszcza za kapłanów i teologów.
Klasztory użyczają miejsca i pomocy w modlitwie osobom, które o to poproszą, z wykluczeniem jednak wszelkiej formy apostolatu czynnego.
Charyzmat terezjański zaowocował w sposób szczególny w św. Teresie od Dzieciątka Jezus. W 1928 r. została ona ogłoszona przez papieża Piusa XI patronką misji, chociaż nigdy nie opuściła klauzury.
Siostry prowadzą życie kontemplacyjne, dążąc do mistycznego zjednoczenia z Bogiem przez wiarę, nadzieję i miłość. Służą Kościołowi nieustanną modlitwą oraz życiem prowadzonym w samotności, milczeniu i ewangelicznym wyrzeczeniu.
Obecnie na świecie jest 12400 karmelitanek bosych, w tym ponad 500 Polek w 28 klasztorach.
W ostatnich latach powstało też 6 polskich fundacji poza granicami kraju.
Pełna nazwa: Mniszki Bose Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

 

#2 2007-04-28 20:43:24

mendi
Gość

Re: Karmel (żeński)

ciesze sie, że i ten zakon znalazł swoje miejsce na Barce img/smilies/smile
Mimo że niestety(albo stety) nie mam powołania scisle kontemplacyjnego to Karmel jest mi bardzo bliski. Mam tam przyjaciólke i moze dlatego jestem z Siostrami jakos duchowo zwiazana.

 

#3 2007-05-06 19:00:43

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Polecam Wam bardzo piekne zdjęcią karmelitanek, z obłóczyn, zima w klasztorze, flora i fauna Islandii i in. (słodkiego pieska mają, hihi)
http://www.karmel.is/pol/index.html

 

#4 2007-05-06 22:48:20

Rahhel
Gość

Re: Karmel (żeński)

Karmeli mi również jest bardzo bliski. Tak się złożyło, że kilka moich znajomych wybrało tę drogę realizacji swego powołania a i nie ukrywam, że sama w swoim czasie myślałam o Karmelu img/smilies/smile

 

#5 2007-05-08 15:58:37

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

A więc napisze Wam o mojej (nieudanej) wizycie w Karmelu:

O wizycie w Karmelu i poznaniu ss.karmelitanek już od dawna myślałam. Troche czytałam, odwiedzałam strony internetowe sióstr, a wcześniej przeczytałam Dzieje Duszy i tak jakoś zrodził mi się taki pomysł, aby poznać Karmel z bliska, dotknąć murów klasztoru, pomodlić się w kaplicy sióstr, poznać duchowość karmelitańską. Już od pół roku zamierzałam się wybrać z koleżanką, również Olą, do sióstr, ale ciągle to odkładaliśmy. Ale dziś Pan zrobił mi niespodziankę. Właśnie zamierzałam się uczyć do matury, aż tu nagle dostałam sms’a od Oli, czy byśmy się nie wybrały do Karmelu. Byłam w kropce, ale jednak odpisałam jej, że za 2 godzinki się spotkamy. Moja koleżanka, Asia, była rok temu u tych sióstr, spędziła u nich jeden dzień, poznała dwie siostry zewnętrzne. Poleciła mi, abym poprosiła te siostry, które na pewno z nami porozmawiają.
Byłyśmy już na miejscu, staliśmy przed bramą, ale... nie wiedziałyśmy jak zacząć rozmowę z siostrami, co im powiedzieć, po co tam przyszliśmy i w ogóle. Kręciliśmy się przed bramą, wymyślaliśmy jakieś pytania, które zadalibyśmy siostrą, nie miałyśmy ustalonego „scenariusza”, po prostu poszłyśmy tam tak spontanicznie, bez przemyślenia tego. Ale tak bardzo chciałyśmy poznać Karmel, że jednak odważyłam się zadzwonić. Wyszła do nas jakaś dziewczyna, ubrana w spodnie, z rozpuszczonymi włosami... Zdziwiłam się, bo myślałam, że jakaś siostra wyjdzie, a tu świecka osoba. Do tego bardzo miła, może trochę starsza od nas i wszystko nam wyjaśniła. Okazało się, że tych sióstr, które miałam poprosić, nie było ( tzn. jedna miała rok kanoniczny i nie mogła spotykać się z ludźmi z zewnątrz a drugiej już nie ma). A jeżeli już koniecznie chciałybyśmy porozmawiać z którąś z sióstr, to musiałaby poradzić się Matki. Daliśmy sobie spokój… Jednak okazało się, że w tą niedzielę, 13.maja w kaplicy sióstr odbędzie się dzień skupienia dla młodzieży, który poprowadzi ojciec karmelita. Więc chociaż nie udało nam się poznać karmelitanek, to spędzimy dzień skupienia w kaplicy sióstr. img/smilies/smile




Domniemany cud bł. s. Marii Kandydy
Postulator Generalny Zakonu Karmelitów Bosych – o. Ildefonso Moriones OCD poinformował, że 15 stycznia br. w klasztorze karmelitanek bosych w Raguzie na Sycylii, podczas Mszy św. sprawowanej przy doczesnych szczątkach bł. Marii Kandydy od Eucharystii, wydarzył się za jej przyczyną domniemany cud rozmnożenia hostii, który obecnie badany jest kanonicznie w celu przedłożenia go do kanonizacji tej karmelitanki bosej, beatyfikowanej przez Jana Pawła II 21 marca 2004 r. Faktograficzny opis domniemanego cudu przedstawia się następująco: w dniu 15 stycznia br., aby odprawić Mszę św. w klasztorze karmelitanek bosych w Raguzie, zamiast któregoś z karmelitów bosych, którzy są kapelanami klasztoru, przybył jeden z kapłanów ze wspólnoty ks. Divo Barsotti, z grupą wiernych zaprzyjaźnionych ze wspomnianą wspólnotą. Siostry wiedziały, że Eucharystii będzie przewodniczył tenże kapłan, ale nie zostały poinformowane, że przybędą wraz z nim zaproszone osoby. Siostra zakrystianka planowała przygotować nową puszkę komunikantów do konsekracji na dzień 16 stycznia – rocznicę urodzin bł. Marii Kandydy od Eucharystii, tym bardziej, że wraz z przeoryszą klasztoru upewniła się wieczorem 14 stycznia, że w puszcze znajdującej się w tabernakulum było około dwudziestu konsekrowanych hostii. Dodała więc tylko cztery komunikanty do konsekracji na patenę celebransa, świadoma ile osób przychodziło na Mszę św. w normalny dzień powszedni. Zauważywszy z chóru zakonnego, że liczba wiernych przybyłych na Mszę św. znacznie przewyższyła tę spotykaną codziennie, przeorysza wraz z zakrystianką prosiły bł. Marię Kandydę, aby wyprosiła cud, by nikomu nie zbrakło Komunii św. O to samo modlił się też nadzwyczajny szafarz Eucharystii, 57-letni mężczyzna, który po otwarciu puszki zauważył, że nie ma w niej wystarczającej liczby hostii. Domniemany cud polega na tym, że pomimo iż do dyspozycji posiadano mniej niż trzydzieści konsekrowanych hostii, do Komunii św. przystąpiło ponad czterdzieści osób, i pozostało jeszcze ponad pięćdziesiąt komunikantów.


Z pozdrowieniami i pamięcią,
Ola

 

#6 2007-05-19 16:29:37

(nie)poukładana
Gość

Re: Karmel (żeński)

Moje spotkanie z Karmelem.. hm.. krótkie i z mojej strony kompletnie niedojrzałe. Siostry Karmelitanki Bose mam "rzut beretem" od siebie, góra 15 km (nigdy dokładnie nie mierzyłam) Poszłam do nich z miejsca tzn wcale się nie zapowiadając.. Jakaś bardzo młoda siostra (w tej chwili już imienia nie pamiętam) wyszła do rozmównicy i zaczęłyśmy rozmawiać.. jak to życie tam po drugiej stronie wygląda i w ogóle (wtedy jeszcze nie byłam u Klarysek WA i nie dane mi było "zasmakować" tego życia). Pamiętam, że nie mogłam pojąć jak te siostry mogły zrezygnować z mięsa.. Chyba z 5 razy pytałam czy naprawdę img/smilies/wink (Teraz już wiem bowiem od kilku lat sama jestem wegetarianką i śmieszy mnie jak z kolei mnie ktoś nie może zrozumieć.. że przecież mięso da się zastąpić innymi produktami itp) Pamiętam jeszcze, że było dla mnie dziwne.. że siostry mają taki duuuuży klasztor, robią dobudowę a w klasztorze może być ich góra 21. Wizytę wspominam miło, nawet siostry zapraszały mnie ponownie, dostałam mnóstwo obrazków img/smilies/smile Teraz już jestem dojrzalsza (o takkk... img/smilies/wink ) więc może kiedyś znów je odwiedzę i rozmowa z nimi bedzie inna.. już nie tak dziecinna.

 

#7 2007-05-23 11:58:30

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Myśli św. Teresy na każdy dzień roku -23 maja:
Kraty Karmelu nie są po to, by rozłączać serca kochające się wyłącznie w Jezusie, służą raczej do wzmocnienia więzi, która je jednoczy (L 138, LT 159).

 

#8 2007-05-25 23:13:34

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Ciekawostka Karmelitańskie:
Ostatnie słowa świętych Karmelu
Testamenty życia

Zbliżając się do godziny śmierci święci wypowiadali słowa, które stawałby się testamentem. Były czymś w rodzaju podsumowania całego życia, streszczeniem tajemnic, którymi żyli na ziemi. Z jakimi słowami na ustach umierali święci Karmelu?

Święty Jan od Krzyża: "Która godzina?" Słysząc odpowiedź ojciec Jan dodaje: "Zbliża się już godzina Jutrzni, którą odmówimy w niebie". Zanim jednak odejdzie z tego świata, pozostanie, aby uczynić coś ważnego. Prosi przełożonego, aby przyniósł Najświętszy Sakrament. W jego obecności daje upust swojej pobożności, wzruszając, a zarazem budując obecnych. Żegnając się mówi: "Teraz, Panie, nie zobaczę Cię więcej moimi śmiertelnymi oczami". Zegar kościoła San Salvador rozpoczyna wybijać dwanaście uderzeń. "Bracie Diego, każ dzwonić na jutrznie, już czas", mówi chory. Franciszek García, zaledwie usłyszał pierwsze uderzenia z kościoła San Salvador, wychodzi bić w dzwony. "Co to słychać?" Pyta Jan. "Jutrznia" - słyszy w odpowiedzi. "Idę odmówić ją w niebie". Jego ostatnie słowa były słowami Chrystusa. Całując krzyżyk, który ściska nieustannie w rękach, modli się: "W ręce Twe, Panie, powierzam ducha mego". W ten sposób ojciec Jan od Krzyża kończy swoje życie w pierwszej minucie 14 grudnia 1591 roku, w sobotę poświęconą czci Matki Bożej. (Jose Vicente Rodriguez)

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus: Około 19.00, matka Maria od świętego Gonzagi odsyła modlącą się od dwóch godzin wspólnotę. Matka Agnieszka od Jezusa, przerażona męką konania siostry, wychodzi i idzie modlić się przed niewielką figurę Najświętszego Serca, stojącą na schodach prowadzących na piętro, aby jej siostra nie popadła w rozpacz. Przełożona widzi, że zbliża się koniec. Każe zadzwonić dzwonkiem infirmerii, mówiąc: "Otwórzcie wszystkie drzwi!" Siostry klękają wokół łóżka. Chora, ściskając swój krucyfiks, wypowiada wyraźnie: "Kocham Go!...", w chwilę potem: "Mój Boże... kocham... Cię!". Nagle, podnosi wzrok i twarz jej staje się uderzająco piękna. Trwa tak, z oczyma utkwionymi w górze ponad figurą Matki Bożej, przez "czas jednego Wierzę". Później opada, zamykając oczy, pochylona na bok, z tajemniczym uśmiechem na ustach. Oddała ostatnie tchnienie: jest godzina 19.20. Możemy kontemplować piękno tej pełnej spokoju twarzy dzięki fotografii, jaką zrobiła siostra Genowefa. (Guy Gaucher)

Święta Teresa od Jezusa: W dniu 4 października roku 1582, który we wprowadzonym później Kalendarzu Gregoriańskim wypadł 15 października, w Alba, w granicach diecezji w Salamance, odeszła do Oblubieńca święta Teresa od Jezusa, osłabiona wiekiem i chorobą, lecz wciąż pełna żaru i płomiennej miłości do Boga i Kościoła. Przebyła długą drogę, opromienioną darem łasi prawdziwą "drogę doskonałości", na której przez modlitwę otwarła się na służbę miłości przeniknęła w głąb "twierdzy duszy" i doświadczyła tej miłości, która im bardziej kogoś łączy z Bogiem, tym bardziej pobudza go do przejęcia się duchem Kościoła i do poświęcenia się Kościołowi. Księga Życia, w której mówi o kontemplacji Boga żywego i o dziele zakładania klasztorów zreformowanej przez nią reguły Karmelu, doskonale i z wielką mądrością przedstawia misterium Tego, który jest sakramentalnie obecny w Koście. Wołając w chwili śmierci: "Jestem córką Kościoła", święta Teresa wyraziła otwarcie ten trwały stan swego ducha, dzięki któremu kontemplacja Boga w Chrystusie staje się miłosną kontemplacją Jego Kościoła, pragnienie poświęcenia się Bogu - pragnieniem poświęcenia się Kościołowi, a złożona Jezusowi ofiara z samej siebie przemienia się w dopełnienie na własnym ciele tego, czego "nie dostaje Męce Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół". (Jan Paweł II)

Błogosławiona Elżbieta od Trójcy Świętej: Kilka dni przed swoją śmiercią Elżbieta powiedziała do sióstr: "Wszystko przemija! Pod koniec życia pozostanie tylko miłość..." Ostatnie jej słowa, które usłyszano z jej ust 9 listopada 1906 roku o świcie brzmiały: "Idę do Światła, do Miłości, do Życia!".




"Albowiem moje serce jest zawsze z Nim
nocą i dniem myśli ono bez przerwy
o niebieski i boskim swym przyjacielu
któremu chciałoby dać dowód swej miłości".

"... daj mi samotność serca. Niech żyję w głębokiej jedności z Tobą, niech już nic, tak zupełnie nic mnie od Ciebie ni oddala, i niech moje życie będzie jedną nieustanną modlitwą! Ty wiesz, mój Mistrzu, że moją pociechą, gdy uczestniczę w tych przyjęciach, w tych uroczystościach, moją pociechą jest móc się skupić i radować Twoją obecnością, gdyż tak dobrze czuję Cię we mnie, o moje Dobro najwyższe. Na tych spotkaniach wcale o Tobie się nie myśli, i wydaje mi się, że jesteś zadowolony, iż jedno serce, nawet tak ubogie i nędzne jak moje, nie zapomina Ciebie!...

Niech żyję na świecie, nie będąc z tego świata: mogę być karmelitanką wewnątrz i chcę nią być. O mój Jezu, ja Ci już od dawna wszystko dałam; dziś ponawiam tę ofiarę, jestem Twoją małą ofiarą całopalną. Ach! Niech Elżbieta zniknie i niech pozostanie tylko jej Jezus!"

 

#9 2007-07-08 21:38:40

karmelka :)
Gość

Re: Karmel (żeński)

świadectwo z pobytu u Karmelitanek,
Tak właściwie to byłam tylko w ich "progach", gdyż do klauzury oczywiście nie mam wstępu, byłam tylko w rozmównicach i kościele.
Z początku bardzo się bałam tam wejść, ale od razu przywitał mnie radosny uśmiech kochanej Siostry Mistrzyni i potem godzinami swobodnie rozmawiałyśmy img/smilies/smile
Mogłam również uczestniczyć w ich modlitwach i być na mszy img/smilies/smile Wreszcie spełniło się również to o czym długo marzyłam, by w zupełnej ciszy przez długi czas móc być z Panem img/smilies/142
Wiele radochy sprawiło mi to, iż przez jakiś czas mogłam zastąpić Siostrę zewnętrzną, gdyż Ona musiała wyjść. Odbierałam telefony i dzwoniłam na dzwonku po Siostry img/smilies/smile
Minął prawie tydzień odkąd wróciłam do domu, a moja myśl ani na chwilę nie wyszła stamtąd, już nie mogę się doczekać, kiedy znowu tam pojadę:) W tym miejscu zapanowały w moim sercu wielki pokój i radość img/smilies/smile Tam jest tyle miłości, dobroci i ciszy img/smilies/smile A kraty tworzą jeszcze większy klimat tajemniczości piękna życia kontemplacyjnego img/smilies/smile
Ech img/smilies/142

 

#10 2007-07-12 19:06:29

Rahhel
Gość

Re: Karmel (żeński)

nie wiem czy zauważył ktoś z Was drodzy barkowicze, ale gdy idziecie w odwiedziny do sióstr klauzurowych to do razu po ich twarzach widać kto jest bardziej szczęśliwy. Zawsze na ich twarzach maluje się przepiękny uśmiech i taka wewnętrzna radość.
Często gdy idę do karmelu zastanawiam się kto właściwie jest za kratami ja czy one. Bo w siostrach jest coś niesamowitego img/smilies/big_smile

 

#11 2007-07-12 21:20:40

karmelka :)
Gość

Re: Karmel (żeński)

Tak, Siostrzyczki są niesamowicie radosne, po prostu bije z Nich miłość Boża:)) Mistrzyni opowiadadając mi o ich życiu, które czesto wymaga wiele wyrzeczeń, ciągle powtarzała, że one wszystko robią z miłości do Pana img/smilies/142 img/smilies/142
Te kraty, idizolowanie i umartwienia wbrew pozorom są narzedziami ich szczęścia. Patrząc na Nie, nie mozna powiedzieć, że Boga nie ma.

Ja miałam w tym roku maturę, ale na razie jeszcze idę na studia. Choć zobaczymy jak długo tam wytrzymam img/smilies/142 img/smilies/142 img/smilies/142 Kochana Mistrzyni powiedziała, że ich progi będą dla mnie zawsze otwarte img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile

 

#12 2007-07-12 22:26:02

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Karmel (żeński)

Pan róznymi drogami nas do siebie prowadzi ..Jan Paweł II mówił ze zakony konteplacyjne są sercem Kościoła bo wypraszają najwięcej łask dla świata img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#13 2007-07-13 15:45:47

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

Magda19, a Teresa od Dzieciątka Jezus, karmelitanka, o swoim powołaniu mówiła "w sercu Koscioła, mej Matki, będę miłością"

 

#14 2007-07-13 17:02:23

karmelka :)
Gość

Re: Karmel (żeński)

Pokażę Wam pewną sytuacje z życia św.Tereski:

"Widząc mnie kiedyś płaczącą, Siostra Teresa od Dzieciątka Jezus upomniała mnie, bym nie miała zwyczaju okazywać zaraz na zewnątrz moich trosk, ponieważ nic tak nie zasępia życia Zgromadzenia jak nierówność usposobienia. - To prawda - odrzekłam - odtąd płakać będę tylko wobec Pana Boga. Odpowiedziała mi żywo: "Płakać wobec Boga! Nie rób tego! Więcej niż wobec ludzi powinnaś przed Nim ukrywać swój smutek. Jakże! Ten dobry Mistrz ma tylko nasze klasztory, by rozweselić swe Serce; On przychodzi do nas, by odpocząć, by zapomnieć o bezustannych skargach swych przyjaciół ze świata - bo na ziemi, najczęściej zamiast uznawać wartość Krzyża, tylko się skarżą i płaczą - a ty miałabyś czynić jak ogół śmiertelników?... Po prostu, nie byłby to dowód bezinteresownej miłości. To my mamy pocieszać Jezusa, a nie Jezus nas. Wiem, że On ma tak dobre Serce, iż osuszy twe łzy, gdy będziesz płakać, ale potem odejdzie smutny, bo nie mógł na tobie złożyć swej Boskiej Głowy. Jezus kocha serca radosne, kocha dusze zawsze uśmiechnięte. Kiedyż nauczysz się ukrywać przed Nim swe smutki, albo mówić Mu śpiewając, że jesteś szczęśliwa cierpiąc dla Niego? Oblicze jest odbiciem duszy — dodała — powinnaś więc mieć zawsze twarz spokojną i pogodną, jak małe dziecko, które jest zawsze zadowolone. Kiedy jesteś sama, postępuj tak tym bardziej, ponieważ Aniołowie nieustannie patrzą na ciebie".

Ten tekst głęboko zapadł w mojej pamięci. Pragnę, by moje serce było schronieniem dla Kochanego Pana. img/smilies/142 Ale ileż trzeba pracy, by to schronienie było godne tak Wielkiego Króla. Mam nadzieję, że Pan pomoże w budowaniu go img/smilies/smile

 

#15 2007-07-19 09:56:40

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Rahhel napisał(a):

nie wiem czy zauważył ktoś z Was drodzy barkowicze, ale gdy idziecie w odwiedziny do sióstr klauzurowych to do razu po ich twarzach widać kto jest bardziej szczęśliwy. Zawsze na ich twarzach maluje się przepiękny uśmiech i taka wewnętrzna radość.
Często gdy idę do karmelu zastanawiam się kto właściwie jest za kratami ja czy one. Bo w siostrach jest coś niesamowitego img/smilies/big_smile

Bardzo trafna uwaga img/smilies/smile
img/smilies/142
Dzieje Duszy , Początki życia zakonnego http://www.karmel.pl/czytelnia/dzieje/dzieje7.html
img/smilies/142
Karmelko, bardzo się cieszę z Twojego powołania i decyzji. To piekne powołanie!



Co wiesz na temat Karmelu, jego historii, duchowości, świętych? Jeśli jesteś uważnym czytelnikiem karmelitańskich stron internetowych nie będziesz miał problemów z odpowiedzią na większość pytań zawartych w quizie. Stopień trudności pytań jest zróżnicowany. Znajdziesz pytania łatwe, średniej trudności, ale też i trudniejsze. Próbując na nie odpowiedzieć nie irytuj się. To tylko zabawa! Ostatecznie ewangeliczna mądrość, którą pragnie widzieć w nas Jezus, nie polega na tym, by zgromadzić jak największą ilość informacji, lecz na właściwej postawie prezentowanej w codziennym życiu. Dobrej zabawy!

Ostatnio edytowany przez Oleńka (2007-07-19 10:02:51)

 

#16 2007-07-25 17:27:25

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

Pchela, wspaniale, bardzo ciesze sie ze tak odczytujesz wole Bozą! najwazniejsze to isc za Jezusem, a dokąd, to juz drugorzędne;)
(zostawiam Ci wiadomosc na priv)

 

#17 2007-07-25 22:46:52

karmelcia
Gość

Re: Karmel (żeński)

:love:tak się ucieszyłam tym postem o Karmelu i tyloma waszymi odpowiedziami na niego, ja sama żyję Karmelem mimi że muszę być trochę poza  nim w sensie fizycznym bo nie duchowym.

 

#18 2007-08-14 20:31:54

edyta
Gość

Re: Karmel (żeński)

karmelka dałaś piękne świadectwo:)

hmm... Karmel to na pewno trudna droga, ale jakże piękna
"powołanie w powołaniu" jak mowią niektórzy:)

też bym chciała jak Ty Karmelko przyzyć choć jeden dzień w takiej ciszy i pokoju-jeden dzień u siósttr...ale ja nie wiem nawet gdzie je mogę znaleźć w moich okolicach i jak się z nimi skontaktować...
może jakieś wskazówki??img/smilies/smile

pozdrawiam

 

#19 2007-08-14 22:43:20

karmelka :)
Gość

Re: Karmel (żeński)

Witaj Edytko img/smilies/smile)
Najbliższe zgromadzenie możesz znaleźć w internecie;) Na tej stronie znajdziesz wszystkie adresy karmelitanek. Skontaktować się można listownie, telefonicznie lub mailowo (ale maile rzadko odbierają)
No ale jeśli byś chciała pobyć w ciszy, to zachęcam do rekolekcji, niektóre zgromadzenia prowadzą takie w ciszy.
Gdyż nie wiem jak jest w innych domach karmelitanek bosych, ale ja abym mogła pojechać do tego w którym byłam, musiałam czekać pół roku (do momentu, aż zdam mature). Siostra chciała mnie pierwsze bliżej poznać przez listy. Karmel nie jest zbytnio miejscem na przyjmowanie gości. Owszem, można pojechać, porozmawiać, pomodlić się, ale na chwilę.

 

#20 2007-08-22 17:15:21

Anulka
Gość

Re: Karmel (żeński)

w końcu znalazłam coś o Karmelu img/smilies/smile w te wakacje miałam okazję być na rekolekcjach zorganizowanych przez karmelitów bosych i bardzo spodobała mi się duchowość Karmelu! myślę, że to jest to, czego szukałam..... img/smilies/smile tylko właśnie nie wiem czy dobrze mi się wydaje, że tylko Karmelitanki Bose sa klauzurowe a inne (np. od Dzieciątka Jezus, Karmelitanki Misjonarki itp) to juz są zakony czynne?????

 

#21 2007-08-22 17:26:11

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

tak, Anulka, jest tak właśnie jak piszesz. Klauzurowe są tylko karmelitanki bose, natomiast karmelitanki Dzieciątka Jezus, karmelitanki misjonarki to zgromadzenia czynne:)

 

#22 2007-08-22 17:28:50

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Karmel (żeński)

Dla uściślenia Karmelitanki Dzieciątka Jezus są kontemplacyjno - czynne img/smilies/big_smile


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#23 2007-08-22 17:31:28

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

Tak tak, chodziło mi o to, że nie są klauzurowe. Szczerze mówiąc nigdy nie odróżniam zgromadzeń czynnych od kontemplacyjno-czynnych:)

 

#24 2007-08-22 17:39:41

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Karmel (żeński)

Kontemplacyjno - czynne maja więcej modlitwy chyba godzinę czytań i mają chyba dłuższe albo więcej ( nie jestem pewna img/smilies/1087 ) rozmyślań i chyba ostrzejszą regułę img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez Magda19 (2007-08-22 17:44:15)


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#25 2007-08-22 17:50:54

faust_a
Gość

Re: Karmel (żeński)

anulka karmelitanki misjonarki to zakonn czynny co do innych zgramadzeń karmelitańskich musiałabyś sprawdzić myśle żę żyją beż klauzzury pozostając w kręgu duchowości karmelitańskiej (myśle że ich kontemplacja odbywa sie w serduchu hihi)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo