'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#51 2007-08-24 12:01:11

Magdalena
Gość

Re: Karmel (żeński)

Myślę, że to problemy każdego zakonu - ale oczywiście przede wszystkim klauzurowych. Tam jest mniejsza możliwość ucieczki przed tymi problemami...

Kwiatek, zauważyłaś, że Maleństwo wstępuje do Karmelu dokładnie tego samego dnia? http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopi … 236#p14236 img/smilies/smile

 

#52 2007-08-24 12:24:43

Anulka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Nie zapominajmy o tym, że klauzurowe sa tylko Karmelitanki Bose... a co do samotności to jest ona trudna nawet bardzo, ale też w pewien sposób piękna, bo jest dążeniem do wolności,  poznania Boga, siebie samego img/smilies/smile

 

#53 2007-08-24 12:40:07

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

Scholastyka, tak właściwie to ciesze się że poruszyłaś ten temat, bo łatwo jest wytworzyc sobie nieprawdziwy obraz Karmelu. Jeśli o mnie chodzi, to zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele mnie tam zaskoczy. I że wiele spraw wygląda pewnie zupełnie inaczej niż je sobie wyobrażam. Ale na pewno nie widzę tego życia jako łatwego, prostego i przyjemnego. Ufam jednak Jezusowi, że da łaskę. Z resztą zobaczymy, chcę być otwarta na wolę bożą.
Magdaleno, zauważyłam:) W sumie to bardzo się nie dziwię, bo to dzień Maryi, no i sobota, więc jednocześnie dogodny termin dla rodziny.

 

#54 2007-08-24 19:40:28

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Karmel (żeński)

Nasza wyobraźnia jest wielką przeszkodą na drogach świętości...Wielka Teresa nazywała ją "wariatką"...
Kwiatku!Nie pisałam,by Ciebie i innych "zrazić"...To jest realizm,są cienie i blaski tego życia.Moja bliska koleżanka była ponad 3 lata w Karmelu,więc "znam" trochę te życie...Choć to jest pewien fragment rzeczywistości karmelitańskiej, oczywiście też mojej koleżanki...jej doświadczenia tej wspólnoty itp.Myślę,że ważna jest otwartość serca i gotowość pełnienia Woli Bożej.Łaska Boża dopełni resztę...Więc ODWAGI!


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#55 2007-08-24 20:10:33

kwiatek
Gość

Re: Karmel (żeński)

Scholastyko, nawet tak tego nie odebrałam. Myślę, że im bardziej realnie będziemy postrzegac tę rzeczywistość, tym lepiej. A moje wyobrażenia (mam nadzieje że nie ma ich zbyt wiele) już wkrótce spotkają się z rzeczywistością. Pozdrawiam i polecam się modlitwie.

 

#56 2007-08-24 21:13:51

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Karmel (żeński)

Wyobrażenia są i będą...Nasz umysł tak działa...trzeba to przyjąć i być ostrożnym wobec różnych obrazów powstających w umyśle.Dlatego ważne jest rozeznawanie duchowe...Więc nawet jeśli będziesz odkrywać w sobie różne, czasem fałszywe wyobrażenia to nie smuć się i nie zniechęcaj. Gdybyśmy nie tworzyli wyobrażeń nie przetrwaliśmy!Bóg oczyszcza je,przemienia,poza tym różne sytuacje i wydarzenia będą je modyfikować...Wydaje mi się,że do końca życia nasz umysł będzie nam "przeszkadzał",trzeba to cierpliwie znośić.
Koniec morałów moich,myślę,że sama doświadczysz na własnej skórze jak za klauzurą jest...Jeśli to faktycznie będzie Twoje miejsce to moc łaski Bożej będzie przy Tobie,by Cię wspomagać...
Pozdrawiam Cie mocno i bede pamietac przed Nim!


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#57 2007-09-07 10:51:28

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

24.lipca br. odeszła do Domu Pana s.Immakulata Adamska, autorka wielu książek o duchowości, świętych Karmelu...

Krótka notka:
Siostra Immakulata (Janina Adamska) urodziła się 11 lipca 1922 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Tam też uczęszczała do szkoły. Podczas okupacji kontynuowała naukę na tajnych kompletach, a zarazem uczyła młodsze dzieci. Po wojnie podjęła studia na uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu (filologia klasyczna), brała czynny udział w życiu akademickim. W roku 1948 wstąpiła do klasztoru karmelitanek bosych w Poznaniu, tam też złożyła śluby zakonne w 11 lutego 1950 roku. Kiedy ujawniły się jej zdolności literackie, została skierowana do pracy pisarskiej. Przetłumaczyła na polski dzieła Edyty Stein (Teresy Benedykty od Krzyża), znakomitej uczennicy Husserla, karmelitanki-męczennicy Oświęcimia. Jest autorką wielu cennych książek, o świętych Karmelu, ich życiu, drodze i duchowości. Brała udział w kolejnych fundacjach: w Elblągu (1974), w Gdyni Orłowie (1980) oraz Bornem Sulinowie (1997). Jako formatorka i mistrzyni nowicjatu wychowała całe pokolenie karmelitanek. Służyła ludziom przede wszystkim ukrytym życiem i modlitwą, ale także prowadzeniem duchowym. Dla wielu była prawdziwie matką duchową i przewodniczką ucząc wiary, ufności i zawierzenia Bogu bez zastrzeżeń. Swoje długie i bogate życie oddała przez Maryję Bogu i Kościołowi, gorąco pragnąc pozyskać wszystkich dla Chrystusa, nosząc wiernie w sercu i modlitwie sprawy jej powierzane. Odeszła do wieczności 24 lipca 2007 roku.

http://karmel.pl/adamska/index.html#
http://www.wkb.krakow.pl/index.php?s=wy … &id=36

 

#58 2007-09-07 21:44:45

Magdalena
Gość

Re: Karmel (żeński)

 

#59 2007-09-19 17:25:11

maleńki kwiatek Pana
Gość

Re: Karmel (żeński)

właśnie przeczytałam ze urodziłam się w tym samym dniu co s.Immakulata , tyle ze wiele lat później... ostatnio czytałam jej książkę "Prawda o miłości" - to była biografia św.Edyty Stein, porywająca! przeczytałam w jeden dzień:)
Karmel jest bliski również mojemu sercu, a wszystko za sprawą św.Tereski od Dzieciątka Jezus. Mam kontakt z siostrami od kilku lat, był nawet czas, ze całkiem poważnie myślałam o wstąpieniu, rozmawiałam już o tym z Matką, ale poleciła mi dokończyć studia... to było dwa lata temu, ale przez ten czas wiele się zmieniło. Kocham Karmel, ale czuję ze to nie jest miejsce dla mnie... Pan Bóg prowadzi dziwnymi ścieżkami, sama jestem zdumiona! w międzyczasie pojawiły się bowiem Klaryski Kapucynki, również klauzurowe. byłam kiedyś u nich ale stwierdziłam ze nic nie wygra z Karmelem... a jednak, mimi iż po pierwszej wizycie gorąco sobie postanowiłam nie odwiedzac już Klarysek, to przez cały rok biłam się z myślami... urwałam świadomie kontakt z siostrami, ale pokoju w sercu nie było... i tak powolutku Pan wychowywał, w dalszym ciągu wychowuje moje lękliwe serce... być może już krótki czas dzieli mnie od przestąpienia progu klauzury Kapucynek...
Matka z Karmelu powiedziała mi ze Pan daje powołanie do konkretnej wspólnoty. nie wiedziałam dokładnie o co chodzi, ale u Kapucynek to było własnie to! poczułam się tam jak w domu, jak w rodzinie, którą znam i kocham... i tak jest chyba z powołaniem! nikt Ci tego nie powie, sama to czujesz!
z modlitwą!

 

#60 2007-09-20 21:07:58

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Uwielbiam bł.Elżbietę od Trójcy Przenajświętszej i jej modlitwę
http://karmel.pl/elzbieta/grafika/ocd-foto.jpg

                                                       
                                                                        J. M. † J. T.

Uwielbiam Cię, mój Boże, Trójco Przenajświętsza! Dopomóż mi zupełnie zapomnieć o sobie, abym nieporuszona i uspokojona, mogła zamieszkać w Tobie tak, jakby moja dusza znajdowała się już w wieczności. Oby już nic nie zdołało zamącić mego pokoju ani wyprowadzić mnie z Ciebie, o Mój Ty Niezmienny, lecz niech każda minuta coraz głębiej zanurza mnie w Twoją Tajemnicę. Napełnij pokojem moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje ulubione mieszkanie i miejsce swego odpoczynku. Obym nigdy nie zostawiała Ciebie samego, lecz była tam zawsze cała, cała czuwająca z wiarą, cała pogrążona w adoracji i cała zdana na Twoje stwórcze działanie.

O, mój umiłowany Chryste, z miłości ukrzyżowany, chciałabym być oblubienicą Twego Serca, chciałabym Cię otaczać chwałą i chciałabym Cię miłować tak, żebym umarła z miłości. Lecz czuję moją niemoc i dlatego proszę Cię, abyś mnie «przyoblókł w siebie samego», tak aby wszystkie poruszenia mojej duszy utożsamiały się ze wszystkimi poruszeniami Twojej duszy, abym się zanurzyła w Tobie, została przez Ciebie ogarnięta, tak abyś Ty zajął moje miejsce, aby moje życie było tylko promieniowaniem Twojego Życia. Przyjdź do mnie jako Wielbiciel, Wynagrodziciel i Zbawiciel. Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić moje życie na słuchaniu Ciebie; chcę być w pełni pojętną, tak aby się wszystkiego nauczyć od Ciebie. A potem poprzez wszystkie noce, wszystkie próżnie, wszystkie niemoce chcę zawsze być w Tobie i trwać w Twoim wielkim świetle. O, moja umiłowana Gwiazdo, zachwycaj mnie, abym nie mogła już uchylić się spod Twego promieniowania.

O, Ogniu trawiący, Duchu miłości, «zstąp na mnie», aby w mej duszy dokonało się jakby nowe wcielenie Słowa. Niech będę dla Niego dodatkowym człowieczeństwem, w którym On odnowi całe swoje Misterium. A Ty, Ojcze, pochyl się nad swoim biednym stworzeniem, «okryj je swoim cieniem» i dostrzegaj w nim tylko «Umiłowanego, w którym złożyłeś całe swoje upodobanie».

O moi Trzej, moje Wszystko, moja Szczęśliwości, nieskończona Samotności, Niezmierzoności, w której się gubię, oddaję się Wam jako ofiara. Ukryjcie się we mnie, abym ja mogła się ukryć w Was, w oczekiwaniu na kontemplowanie w Waszym świetle przepaści Waszej wielkości.

21 listopada 1904 r.

 

#61 2007-09-23 12:02:13

klara
Zbanowany

Re: Karmel (żeński)

a ja mam głupiutkie pytanie, ktore nurtuje mnie juz od dluzszego czasu, a mianowicie, dlaczego karmelitanki bose właściwie są bose-- z czym się to wiąże? słyszalam tez nazwę karmelici trzewiczkowi, rzecz jasna o innym zgr. Zapewne nie chodzi tu o to, że siostry chodza boso img/smilies/big_smile img/smilies/1087 img/smilies/1087  moze ktoś to wyjasnic-- skad ta nazwa ?

 

#62 2007-09-23 14:03:20

karmelcia
Gość

Re: Karmel (żeński)

Nazwa ,, bose" wzięła się z ówczesnego zwyczaju nadawania takiego przydomku zakonom które postanawiały wrócić do korzeni. W Książce o św. Teresie pióra s. Immakulaty jest opisana scenka jak Teresa będąc na rekreacji z Siostrami, usiadła w gronie w którym zaczęto rozmawiać o Historii Zakony i wtedy jedna z Sióstr pod natchnieniem Ducha Świętego powiedziała, że może dać ze swojego posagu na nową fundację by one żyły na wzór ,, Franciszkanek Bosych" które zdecydowały się wrócić do ściślejszej obserwy-

 

#63 2007-09-24 15:51:26

maleńki kwiatek Pana
Gość

Re: Karmel (żeński)

to też wiąże sie z pewna surowością życia
wg mnie pięknie wygląda karmelitanka bosa po śmierci, jest taki zwyczaj w Karmelu, ze siostry spoczywają w trumnie bez sandałów, boso... no i jeszcze ten wieniec kwiatów na głowie! prawdziwie ubogie oblubienice, bogate swoim Oblubieńcem!... img/smilies/smile

 

#64 2007-10-06 20:39:43

Mariusz
Gość

Re: Karmel (żeński)

Niezwykły - niedawno zmarły - karmelita bosy o. Rudolf od Przebicia Serca Świętej Teresy (Stanisław Warzecha) został przedstawiony w interesujących wspomnieniach ludzi go znających.

 

#65 2007-10-15 14:27:11

Oleńka
Gość

Re: Karmel (żeński)

Dziś wspomnienie św. Teresy od Jezusa, reformatorki Karmelu
http://mojadroga.urs.pl/images/avila.jpg

     Teresa de Ahumada przychodzi na świat 28 marca 1515 r. w Avila (Hiszpania) jako córka don Alonsa Sanchez de Cepeda i Beatriz de Ahumada. Według zwyczaju hiszpańskiego otrzymuje nazwisko matki. W domu rodzinnym jest ich razem dwanaścioro dzieci: 9 braci i 3 siostry. Teresa jest szóstym z kolei dzieckiem, a drugą wśród sióstr. Przychodzi na świat w czasie, gdy ojciec wraca z wyprawy wojennej przeciwko krainie Nawarry. Jej lata młodości właśnie w takim klimacie się toczą - w klimacie niepokojów, walki i zmagań. Jest to środowisko rycerskie - tak jak i w mieście, tak i w jej rodzinie w zawody idzie kult oręża, który czasem ustępuje miejsca kultowi nauki i książki. Teresa jest najbardziej kochana przez ojca, człowieka wielce uczciwego, matce zaś, bardzo troskliwej, zawdzięcza pobożność, zwłaszcza nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny.
     W 1522 r. po lekturze "Żywotów świętych" Teresa razem z Rodrygiem, starszym o dwa lata bratem, ucieka z domu w kierunku południowym do kraju Maurów, ponieważ natchniona duchem bohaterskim świętych męczenników, chce ponieść śmierć dla Chrystusa. Niedoszli męczennicy zostają pochwyceni niedaleko od miasta przez stryja Franciszka i zwróceni rodzicom. Dzieci nie dają za wygraną. Skoro nie mogą zostać męczennikami, chcą uczynić coś wielkiego dla Boga. W ogrodzie przy domu czytają dzieje pustelników. Ich życie na pustyni fascynuje dzieci. Próbują budować sobie pustelnie z kamieni i żyć w atmosferze wielkiego skupienia i oddania Bogu, aby przygotować się do szczęśliwej wieczności. Te pobożne zabawy dziecięce świadczą o głębokiej atmosferze religijnej w domu rodzinnym. Młodzieńcze zapały religijne Teresy zostawiają w jej duszy głębokie ślady i stają się potem dźwignią w czasie kryzysu duchowego.
     12-letnią Teresą do głębi duszy wstrząsa śmierć matki, którą bardzo kocha. Szukając ciepła macierzyńskiego serca w sierocym osamotnieniu, biegnie do pustelni Św. Izydora, pada do stóp figury Matki Bożej Miłosierdzia i przemawiając jakby do żywej istoty, ze łzami błaga Ją, by była jej Matką.
     Później jednak przychodzą lata oddalenia od Boga. Teresa jako 13-16-letnia, dorastająca dziewczyna, rozszerza swe horyzonty czytając namiętnie romanse rycerskie i spotykając się ze swymi kuzynami i kuzynkami, którzy nie zawsze mają na nią dobry wpływ. Ostyga w gorliwości... Don Alonso zaradza niebezpiecznej sytuacji córki umieszczając ją w pensjonacie sióstr Augustianek. Teresa pozostając tam przez półtora roku jako wychowanka, zdobywa równowagę psychiczną i odzyskuje utraconą pobożność, która wzrasta do tego stopnia, że słyszy w swej duszy pierwszy głos powołania do życia zakonnego. Jesienią 1532 r. dotknięta ciężką chorobą musi opuścić klasztor. Ojciec wywozi ją poza miasto, na leczenie, do stryja Pedra Sanchez de Cepeda. Tu na łonie natury obcuje w sposób bardziej wewnętrzny i spokojny z Bogiem. Czyta listy św. Hieronima, które nią wstrząsają i skłaniają do podjęcia decyzji wstąpienia do Zakonu. To postanowienie oznajmia swemu ojcu, który jednak nie wyraża na nie zgody. Teresa w tej sytuacji okazuje swoją odwagę i moc woli - ucieka z domu i przywdziewa habit karmelitański w klasztorze Wcielenia w Avila (1536). Teresa dobrze się czuje w nowicjacie i składa śluby zakonne 3 listopada 1537 r. Po odejściu Teresy dom rodzicielski zaczyna pustoszeć. Bracia, oczarowani odkryciem Ameryki i możliwościami lepszego życia, udają się tam jako konkwistadorzy. Za nimi podążają stryjowie i kuzyni znani Teresie. W ten sposób Święta zrywa prawie wszelkie więzy z rodziną.
http://g.o2.pl/file_cms/2006/11/20/141416.jpg
   
     Pierwsze lata życia zakonnego Teresa spędza w atmosferze monastycznej i rodzinnej nacechowanej dużą gorliwością, ale radość i zapał, z jakimi pokonuje trudności, zostają gwałtownie przerwane ciężką chorobą, która zmusza ją do opuszczenia klasztoru. Wraca do domu stryja i oddaje się lekturze wybranych książek, wśród których znalazło się "Trzecie abecadło" Franciszka de Osuna wtajemniczające ją w życie wewnętrzne, bardziej systematyczne, i w modlitwę kontemplacyjną. Gwałtowny sposób leczenia przez pewną znachorkę doprowadza Teresę do pogorszenia zdrowia, ale rozmowy i urok chorej zakonnicy taki wywierają wpływ na miejscowego kapłana, oddanego życiu niemoralnemu, że powraca do świętości swego stanu. Jest to pierwsza duchowa zdobycz Świętej. Wobec pogarszania się stanu zdrowia, musi wrócić do domu rodzinnego prawie umierająca. Umocnienie i zdolność przetrwania znajduje w rozmyślaniu historii Hioba, wyczytanej w "Moraliach" św. Grzegorza Wielkiego. W dniu Wniebowzięcia NMP doznaje ataku serca, po którym przez 4 dni pozostaje w stanie konania a nawet letargu. Nie pogrzebano jej jedynie dzięki uporowi ojca, który nie chce wierzyć w śmierć ukochanej córki. Wróciwszy do przytomności, pozostaje sparaliżowana i bardzo osłabiona, żąda jednak, aby ją przenieść do klasztoru, gdzie po 3 latach zostaje całkowicie uzdrowiona za przyczyną św. Józefa.
     Do 1554 r. życie Teresy charakteryzuje się formą ascetyczną; jest to długi łańcuch jej wysiłków osobistych, kryzysów, walk, napięć i ustępstw, które zmieniają się dopiero dzięki działaniu łaski. W Wielkim Poście tego roku Święta przeżywa przełom wewnętrzny pod wpływem lektury "Wyznań" św. Augustyna oraz zetknięcia się z wizerunkiem Chrystusa przy słupie biczowania. Wtedy to z wielką gorliwością rozpoczyna bezkompromisowe dążenie do doskonałości. Następne lata życia Teresy można nazwać stanem "ekstatycznym", w którym eksplodują łaski nadzwyczajne, a spośród nich najbardziej tajemnicze jest przebicie serca oraz prawdziwe i całkowite oczyszczenie wewnętrzne ze wszelkiej skazy. 18 listopada 1572 r. przy okazji Komunii św. Teresa otrzymuje łaskę mistyczną symbolizującą małżeństwo między jej duszą a Trójcą Świętą.
     Owocem wizji piekła i wielkiej dojrzałości duchowej Teresy jest postanowienie jak najwierniejszego zachowywania Pierwotnej Reguły Karmelu, dlatego też Święta podejmuje się dzieła Reformy Zakonu. Dnia 24 sierpnia 1562 r. Teresa zakłada w Avila pod wezwaniem św. Józefa pierwszy klasztor Karmelitanek Bosych, zakonnic oddanych życiu modlitwy, umartwienia i samotności w ścisłej klauzurze oraz przyczynia się także do odnowienia gałęzi męskiej Zakonu i inspiruje wyjazd Karmelitów Bosych na misje do Konga. Jeszcze za jej życia powstaje 18 klasztorów sióstr i 15 klasztorów braci.
     http://mojadroga.urs.pl/images/avila5.jpg
     
     Święta pozostawia po sobie pisma ascetyczno - mistyczne o wielkim znaczeniu: "Księga życia", "Droga doskonałości", "Twierdza wewnętrzna", "Księga fundacji" i inne pomniejsze dzieła. Dnia 4 października 1582 r. w Alba de Tormes, w zachwycie miłości, Teresa oddaje duszę Bogu wypowiadając ostatnie słowa: "W końcu, Panie, jestem córką Kościoła".
Błogosławioną ogłasza ją Paweł V 24 kwietnia 1614 r., kanonizuje Grzegorz XV 12 marca 1622 r., a jako pierwszą kobietę 27 września 1970 r. Paweł VI ogłasza św. Teresę od Jezusa Doktorem Kościoła.

http://mojadroga.urs.pl/avila1.htm

 

#66 2007-11-23 19:43:34

Marysia
Gość

Re: Karmel (żeński)

Tak mówicie o Karmelitankach z Katowic... ja praktycznie codziennie przechodzę obok nich, ale jakoś nie miałam odwagi nigdy 'zapukac' do nich, żeby je bliżej poznac, porozmawiac... Choc pewnie warto img/smilies/roll    img/smilies/smile

 

#67 2007-11-23 20:13:30

edith
Gość

Re: Karmel (żeński)

Marysia napisał(a):

Tak mówicie o Karmelitankach z Katowic... ja praktycznie codziennie przechodzę obok nich, ale jakoś nie miałam odwagi nigdy 'zapukac' do nich, żeby je bliżej poznac, porozmawiac...

Tak, pisze o tych z Katowic. To nic strasznego... Zadzwonisz na domofon i albo Kaśka, albo ja, albo s.Ancilla Ci otworzymy img/smilies/smileimg/smilies/smile Jestem tam dość często w pon. wt. śr. czw. img/smilies/142
Nie bój się. Ja też sie troszke bałam, ale później była chwila impulsu i ... zadzwoniłam i wpadłam.

Może będzie okazja się też przy okazji poznać.
Życzę wiele łask i Bożego błogosławieństwa... img/smilies/smile
z modlitwą +
img/smilies/142    img/smilies/142    img/smilies/142   WSZYSTKO JEST ŁASKĄ - Św. Terenia img/smilies/smile

 

#68 2007-11-23 21:52:27

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Karmel (żeński)

Edith!Napisz coś o Karmelu w Katowicach img/smilies/smile Ile jest sióstr,o ich ukrytym życiu img/smilies/smile


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#69 2007-11-25 14:23:35

edith
Gość

Re: Karmel (żeński)

Witaj Scholastyka...
Co mam powiedzieć.
Siostry mają plan zajęć ustalony w formie modlitwa i czas pracy.
Aby dobrze czuć się w Karmelu trzeba mieć zamiłowanie do pracy - tak mówiła mi siostra zewn. podczas naszej krótkiej środowej rozmowy...
W domu jest kilka rozmównic. Najmniejsza na parterze, troszkę większe 3 albo 4 na pierwszym piętrze img/smilies/smile
Są też pokoje gościnne ...
Życie Sióstr jest w pełnym ukryciu poza tą s.zewnętrzną, tylko ją można zobaczyć tak wprost bez krat. Jest ona nowicjuszką drugiego roku...
Część która nie jest objęta klauzurą jest naprawdę bardzo duża. Gdy s.zewnętrzna oprowadzała mnie po tej części otwieracjąc przede mną różne drzwi: kaplicy, rozmównic, pokoi gościnnych, 'jadalni', miejsce do rozmowy z Siostrami przez tzw. koło ... zakrystię, wejście do piwnicy, balkon nad kaplicą gdzie jest wiele roślinek img/smilies/smile uznałam, ze to miejsce jest niesamowite.... i w sumie dużo jest dostępnych miejsc do gości.
Na modlitwę wzywa Siostry dźwięk dzwona. Siostry, które są w klauzurze a potrzebują czegoś od s.zewnętrznej dzwonią po nią na specjalny sygnał dzwoneczka. S.zewnętrzna wtedy aby znika w klauzurze informując o tym np. mnie img/smilies/big_smile czy inne osoby lub rozmawia z siostrami przez koło.
Życie Siostr uważam za spokojne... jest to miejsce dla mnie niesamowite. Cieszę się, ze mogę spędzać czas w domu zakonnym kilka godzin kazdego dnia img/smilies/smile pomagając s.zewnetrznej...
-------
Załańczam małe ogłoszenie od sióstr Karmelitanek Bosych z Katowic:

ZAPROSZENIE:
W tym roku Zakon Karmelitański w Polsce świętuje 100. rocznicę śmierci św.Rafała Kalinowskiego, karmelity bosego.
Zapraszamy do wspólnego przeżywania z nami tej uroczystości podczas triduum poświęconego św.Rafałowi, które odbędzie się w dniach 02.12., 03.12.,04.12.,br. w kaplicy naszego klasztoru. Mszę św. o godzinie 18:00 będzie codziennie celebrował o.Szczepan Praśkiewicz, karmelita bosy.

zapraszamy - s.karmelitanki bose
Karmel NMP Matki Kościoła i św. Józefa
ul. Kilińskiego 15a
Katowice
---------

Pozdrawiam serdecznie i w imieniu Sióstr zapraszam img/smilies/smile
z pamięcią  i modlitwą +
img/smilies/142
img/smilies/142
img/smilies/142
img/smilies/042   img/smilies/042   img/smilies/042   img/smilies/042   img/smilies/042   img/smilies/042

 

#70 2007-11-25 15:32:25

jadwiga
Gość

Re: Karmel (żeński)

Znam troszkę katowickie karmelitanki i cóż mogę powiedzieć?To miejsce piękne, ale dla wybranych...Wiecie dziewczyny-karmel karmelowi nie równy.I nie można porównywać np.karmelu z Gdyni, ze Spręcowa z karmelem krakowskim czy katowickim. Karmel katowicki jest bardzo surowy, naprawdę.Dla kogoś, kto jest powołany do tej wspólnoty, jest jego miejscem na ziemi.Ale zasadniczą sprawą jest rozeznanie nie tylko do jakiego zakonu Pan mnie wzywa, ale i do której konkretnie wspólnoty.Serio, to niezwykle istotne. Wspólnota katowicka ma dużo powołań i jest duży rozrzut wiekowy sióstr.Siostry zachowują piękne zwyczaje , nie tylko w chórze, ale i w refektarzu, na korytarzach, w kapitularzu...Można by opowiadać bez końca.Ale wśród polskich karmeli dom ten należy do tych surowszych, cięższych.

 

#71 2007-11-25 16:18:32

Magdalena
Gość

Re: Karmel (żeński)

A krakowski? Zna ktoś krakowski karmel?

 

#72 2007-11-25 16:34:49

jadwiga
Gość

Re: Karmel (żeński)

Te lżejsze to Spręcowo, Częstochowa, Szczecin, Gdynia, łasin, Dys...Różnice sa duże np. w porach wstawania, zwyczajach kulinarnych, wyposazeniu cel, ubiorze...W tych lżejszych karmelach to juz przeszłośc. W Katowicach siostry nie piją kawy, tylko inkę...Gdzie indziej kawa na śniadanie jest czymś normalnym.W innych karmelach są zwykłe kołdry...Itd, wyliczanie nie ma końca, ale nie o to chodzi.Chciałam tylko powiedzieć, że różnice są a na codzień sa MOCNO odczuwalne.

 

#73 2007-11-25 16:45:28

Rafcio
Gość

Re: Karmel (żeński)

Dzięki za odpowiedź. A zewnętrzne mogą wyjść na apel te z Częstochowy?

 

#74 2007-11-25 19:47:12

edith
Gość

Re: Karmel (żeński)

Zawsze możesz przyjść się pomodlić do kaplicy img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile
tego nikt Ci nie odmówi img/smilies/wink

pozdrawiam w Panu =

 

#75 2007-11-25 21:47:18

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Karmel (żeński)

W Adwencie i w Wielkim Poście niektóre klasztory nie pozwalają na skupienia img/smilies/smile


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo