'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2011-01-05 19:18:26

Ines
Gość

Ewangelia z rozważaniem :)

Tak sobie pomyślałam ze fajnie byłoby dzielić sie słowem Bożym nie tylko w niedziele img/smilies/smile
Proponuję wiec  aby w tej akcji wsparły mnie osoby które czują sie na siłach img/smilies/smile

dziś zaczynam ja  i pragnełabym aby to wyglądało w następujący sposób
najpierw fagment  czytania na dany dzień - a nastepnie rozwazanie img/smilies/smile

Uwaga zaczynam img/smilies/smile

J 1,43-51

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”.
Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?”
Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”.
Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”.
Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?”
Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”.
Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!”
Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to”.
Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.


Pójdz za Mną !
Kim chciałbyś zostać ?
To pytanie dotykające każdego z naszych marzeń wpisuje się dzisiaj w powołanie, które każdy z nas otrzymał.
Powołanie do zycia, przynależenia do Kościoła i do wykonywania swojego zawodu.
Powołanie to chodzenie za.....
Wyzbycie sięwszystkiego, co mnie więzi, ale też wzięcie w swoje ręce własnego rozwoju duchowego.
To również Natanelowe stawianie trudnych pytań.
To wysiłek przyjścia , słuchania, uczenia się.
To dotknięcie Bożej rzeczywistości, aby sie przekonać i utwierdzić w swojej wierze.

Czy wpatrując sie w przykład św. Filipa, mogę powiedzieć, że znalazłam,/łem Jezusa?
Co robię, aby rozwijać własne powołanie?
Czy staram się wkładać własny wysiłek, aby innym podprowadzać do Jezusa?

 

#2 2011-01-06 10:03:39

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś  06.01.2011

Mt 2,1-12

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.
Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”.
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.



…upadli na twarz i oddali Mu pokłon….

W opowiadaniu o mędrcach trzykrotnie mowa jest o oddawaniu pokłonu.
Pokłon ze swojej natury we wszystkich religiach oznacza pochylenie się przed Bogiem i Panem .
Przez tę postawę wyznaję się wiarę w Boga i przylgnięcie do niego, ukazuje sie wolność w wyborze i bliskości osoby powierzającej się Jemu.
Ciekawe i paradoksalne, ze nie Izraelici przybyli, jako pierwsi, by oddać pokłon jezusowi, ale pogardzani przez nich poganie, którym zarzucali oddalenie się od Boga .
Sytuacja ta mówi nam że sama przynależność do Kościoła i wiedza, a także stanowisko w jego hierarchii nie świadczą o prawdziwym rozpoznaniu Chrystusa w drugim człowieku.
Wyruszmy więc – na wzór mędrców – w nieznane szukać Zbawiciela w drugim człowieku.
Miejmy odwagę zatrzymać się i pochylić się przed nim i obdarować go naszym najcenniejszym darem – sercem i miłością. 

Czy pochylasz się przed ludźmi?
Jakie gesty uniżenia praktykujesz w swoim życiu?
Jakie owoce one przynoszą i czego mnie uczą?

 

#3 2011-01-07 11:39:27

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słow na dziś 07.01.2011

Mt 4,12-17.23-25
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
„Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego.
Droga morska,
Zajordanie,
Galileja pogan.
Lud, który siedział w ciemności,
ujrzał światło wielkie,
i mieszkańcom cienistej krainy śmierci
światło wzeszło”.
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
I obchodził Jezus całą Galileję, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.


Jezus usuwa się z miejsca, gdzie pozostaje nierozpoznany, nie zostaje przyjęty – idzie do Galilei.
Galilea to cienista kraina, kraina śmierci, miejsce pogańskie.
Jezus idzie nie do świątyni, gdzie jest zwykła codzienność, ale do osób i miejsc odrzuconych, smutnych.
Mieszkańcy tej krainy potrzebują światła, gdyż jest tam szaro , mrocznie.
Jezus ofiarowuje to światło przez spojrzenie i nauczanie .
Każdy człowiek ma w swoim życiu „ Galileę”, miejsce cieniste, gdzie brakuje wiary, gdzie zaciera się dobro i zło.
Unikajmy pokusy oddalenia się od Jezusa, budowania ścian, stanowiących przeszkodę w zjednoczeniu z Chrystusem

 

#4 2011-01-08 18:11:59

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś tj 08.01.2011

Mk 6,34-44
Słowa Ewangelii według świętego Marka
Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”.
Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”.
Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?”
On ich spytał: „Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!”
Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”.
Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu.
A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatki z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

…Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać….
Każdy z nas ma różne pragnienia: piękna, dobra, bliskości, szczęścia, posiadania władzy itp.
Pragnienie ludzi szukających Jezusa – w dzisiejszej Ewangelii- zaczyna być zaspakajane.
Po intensywnych zabiegach dochodzi, bowiem do spotkania z Jezusem.
Jezus spojrzał w serca ludzi i poruszył je, rozpoznał wszystkie pragnienia serca.
Po to, by nakarmić głód, dał dobro, które wskazuje im drogę.
Zaspakajał w tej drodze wszelki głód ludzki, nie tylko nauczając, lecz także karmiąc chlebem.

 

#5 2011-01-09 17:38:06

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dzis 09.01.2011

Mt 3,13-17
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc:
„To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”
Jezus mu odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.
A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.



…Jezus mu odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił…
Jezus prosi św. Jan, aby mógł się zanurzyć w ludzki grzech.
Dzieje się to poprzez Jego przyjście i wychodzenie do człowieka, ponieważ zbawienie nie dokonuje się automatycznie. Jezus wziął na siebie ludzkie grzechy i stad każdy może rozpoznać w Nim swojego Wybawiciela.
W ten sposób Jezus , wchodząc do Jordanu, staje się wraz z grzesznikami przed ich życiem i problemami, aby im nadać sens, wymazując grzech prze swoją śmierć.
Z Jezusem spotyka się każdy, kto rozpoznając swoje grzechy, przyjmuje chrzest nawrócenia i idzie za głosem przemiany życia.
Jezus idzie tam, gdzie są skruszeni grzesznicy .

 

#6 2011-01-10 09:19:07

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

słowo nadziś 10.01.2011 poniedziałek img/smilies/smile

Mk 1,14-20

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.
Przechodząc brzegiem Jeziora Galilejskiego ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
Idąc nieco dalej ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Oto słowo Pańskie.

Jezus wzywa do nawracania się i do przyjecia Dobrej Nowinym którą głosi. W wezwaniu "Nawracajcie się "-  Pan zwraca uwagę ,ze nieustannie trzeba zmieniać swoje zycie . Nie wystarczy zrobić to jeden raz img/smilies/smile
Tymczasem w wezwaniu " wierzcie w Ewangelię!" pomaga zrozumieć nam , ze potzrebujemy w naszym życiu Słowa Bożego, ze potzebujemy ciagle wsłuchiwać sie w Słowa Ewangelii, ze tam odnajdziemy nasząpomoc, i swiatło na nasze codzienne życie.

 

#7 2011-01-11 09:39:43

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowa na dziś 11.01.2011

Mk 1,21-28
Słowa Ewangelii według świętego Marka

W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chczesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”.
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.


Św. Marek opisuje, ze ludzie słuchający Jezusa zauważają różnicę miedzy nauczaniem Chrystusa, a nauczaniem w Piśmie .
Jezus uczy tak , jak Ten który ma władze 
To zdumienia nauka Jezusa wskazuje nie tylko na to, że Jego słuchaczy dziwiło to, że jakość nauczania Pana jest inna, niż uczonych w Prawie , ale przede wszystkim dlatego, ze w tym nauczaniu Jezusowym coś ich pociągało.
Słowa wypowiadane przez Jezusa były z „ mocą”, która przekształcała ludzkie serca i  życie.
Ta nauka była prawdziwa i autentyczna , ponieważ również znaki i cuda Jezusa są realne i naoczne.
Nauka Jezusa jest inna ponieważ pociaga za sobą ludzkie serca.
Pragną poznawać i słuchać nauki Jezusa.
Wielu z nich pałało serce, gry Jezus przemawiał- podobnie jak uczniów z Emaus.
Wielu z nich pragnęło zostać z Jezusem, aby rozkoszować się Jego Słowami 

Ostatnio edytowany przez Ines (2011-01-11 09:41:22)

 

#8 2011-01-12 18:32:30

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś 12.01.2011

EWANGELIA

Mk 1,29-39


Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”.
Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.




Jezus idzie do domu Szymona i Andrzeja by uzdrowić tesciową Piotra.
Jezus wchodzi do codziennosci zwykłych ludzi,idzie do domostw i mieszkań swoich ukochanych stworzeń, aby być " Bogiem znimi"
Szczególnym zankiem Boskiego posłannictwa i Bożej obecności w osobie Jezusa jest wyrzucenie złych duchów.
Niestety, szatan i złe duchy to nie tylko mit, bajka albo jakiś sposób straszenia ludzi. To jest rzeczywistosc istniejaca i działajaca takze w dzisiejszym swiecie.
Zły duch jest nieprzyjacielem Boga i człowieka. On istnieje i robi wszystko, aby sprzeciwiać sie Bogu i człowieka sprowadzić na zła drogę

 

#9 2011-01-13 13:25:35

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

słowo na dziś 13.01.2011

EWANGELIA

Mk 1,40-45


Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: „Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Oto słowo Pańskie.

Jezus ie przestaje czynić dobra, dalej konsekwentnie pokazuje znaki i cuda.
Jezus udaje sie domiasta- aby tak jak powiedział swioim uczniam - takze inne miasta i inni ludzie posłyszeli dobrą nowinę. Po drodze spotyka tredowatego.
Tredowaci miszkali poza miatsem, aby nie zarazać innych.CZłowiek ten poprosił Jezusa o uzdrowienie. Jezus lituje sie i z miłosci oraz dobroci serca uzdrawia go , ale prosi również aby nikomu nie mówił o tym wydarzeniu img/smilies/smile
Chory nie posłuchał sie słów Jezusa i rozgłosił o tym wszystkim tak , ze Jezus nie mógł wyjsc  zmiasta
Bóg ma wobec każdego znas swoje najlepsze plany, które zaesto przez nasze nieposłuszeństwo psujemy.
Bóg jest dla nas dobry, pomaga, uzdrawai,, chce dać też coś wiecej. Tylko my musimy być Mu posłuszni, aby nie musiał sie " ukrywać" img/smilies/smile

 

#10 2011-01-14 07:43:48

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

słowo na dziś 14.01.2011

EWANGELIA

Mk 2,1-12


Gdy Jezus po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę.
Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus widząc ich wiarę rzekł do paralityka: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”.
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w duszy: „Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?”
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: „Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej powiedzieć do paralityka: «Odpuszczają ci się twoje grzechy», czy też powiedzieć: «Wstań, weź swoje łoże i chodź»? Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów rzekł do paralityka: „Mówię ci: «Wstań, weź swoje łoże i idź do domu»”.
On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: „Jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego”.


Oto słowo Pańskie.


Fragment ten ukazuje nam jak bardzo jest potzrebna wiara innych. . Jezus nie mówi: " Twoja wiara cie uzdrowiła", ale Jezus uzdrawia sparaliżowanego ze względu na wiarę jego "przyjaciło", tzn tych którzy przyniesli go do Jezusa.
Fragment ten pokazuje nam jak bardzo potrzebna jest nasza wiara tym , którzy moze jej nie maja albo maja lecz zbyt mała.
Owi przyjacile mieli ogromną wiarę , poniewaz rozebrali dach domu w którym był Jezus img/smilies/smile
Ich wiara  w to, ze Jezus uzdrowi ich kolegę była tak wielka, ze została nagrodzona przez cud uzdrowienia .
Jezus w zyciu kazdego z nas moze uczynić cud , wystarczy sie pomodlić img/smilies/smile

 

#11 2011-01-17 10:50:42

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Przepraszam ze nie pisałam
ale obowiazki na uczelni wzywały img/smilies/smile
Dlatego zamiescze zaraz wszystkie zaległosci img/smilies/smile
Mam nadzieje ze wybaczycie img/smilies/smile

 

#12 2011-01-17 11:05:32

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo z dnia 15.01.2011

EWANGELIA

Mk 2,13-17

Jezus wyszedł znowu nad jezioro.
Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał.
A przechodząc ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”.
On wstał i poszedł za Nim.
Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami.
Było bowiem wielu, którzy szli za Nim.
Niektórzy uczeni w Piśmie spośród faryzeuszów widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?”
Jezus usłyszał to i rzekł do nich: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.
Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.


Oto słowo Pańskie.

Jezus powołuje kolejnego swoiego ucznia. Tym razem do celnika i gresznika zwraca sie słowami " Pójdz za Mną!!"
Dla Jezusa nie ma ludzi straconych, Apostołem może być nawet najwiekszy grezsnik, odrzucony i pogardzony .
W gronie Jezusa są różni uczniowie: rybacy, chytrzy celnicy, wykształceni młodzieńcy, przebiegli kupcy...
Jest tu miejsce dla każdego. Dla Ciebie i dla Mnie
Jezus powołując ludzi rożnych zawodów, chcrakterów i zdolności, pokazuje, ze dla głoszenia Królestwa Bożego są potrzebni iprzydatni ludzie z różnymi talentami i umiętnościami.
Z drugiej strony daje do zrozumienia , że tak naprawdę to On sam działa przez tych powołanych. To łaska Boża, współdziałajac z ich wysiłkami, przynosi to owoc pracy ewangelizacyjnej.
Jezus idzie do grzeszników i celników, je i pije z nimi, rozmawia, dzieli swój czas...
Nie podoba sie to niektórym "sprawiedliwym" ,ale Jezus cierpliwie tłumaczy, ze to grzesznicy potrzebują Jego obecności, Jego pomocy jako najlepszego Lekarza w icch grzesznym , niepoukładanym i pogmatwanym życiu.

 

#13 2011-01-17 11:28:56

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowa z dnia 16.01.2011

EWANGELIA

J 1,29-34



Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym».
Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.


Oto słowo Pańskie.

Św. Jan Chrzciciel, który był jedną z kluczowych postaci Adwentu, również na poczatku okresu zwykłego, zajmuje ważne miejsce w liturgii Słowa, która mówi o początkach działalności Chrystusa.
To ważne, ze właśnie Jan Chrzciciel, który miał powazny szacunek u całego ludu izraelskeigo, ogłosił ludziom , że Jezus jest zapowiedzianym Mesjaszem i to on wskazał, Kogo  należy słuchac i Kto jest mocniejszy od Niego.
Jan Chrzciciel prowadzi ostatecznie ludzi i swoich uczniów do Jezusa - jego misja ma swój cel i spelnienie we wskazaniu Baranka Bożego oraz prowadzeniu ludu Bożego do prawdziwego Przywódcy Izraela.
Na pewno uwidacznia sie w tymwszystkim wielka pokora Jana .

 

#14 2011-01-17 11:40:11

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś 17 .01. 2011

EWANGELIA

Mk 2,18-22

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: „Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?”
Jezus im odpowiedział: „Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.
Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków”.


Oto słowo Pańskie.

Jezus przychodzi do ludzi i daje im nową naukę, nowe przykazanie.
Przynosi ze sobą nowść, która domaga sie nowych serc, nowych ludzi, nowej jakości i otwartości człowieka.
Nauka Jezusa,Jego słowa wymagają ciąglej otwartości serc.
Ta nowośc i świeżość pstaw człowieka ma polegać na ciagle nowm i świeżym odczytywaniu Bożego Słowa.
Nie mozna czyatać słowa Bożego z uprzedzeniem i przyswyczajeniami, z takim nastawieniem z góry przesądzającym nasza relację na Słowo. To słowo ma osądzić nasze zycie, to my powinniśmy konfrontować nasze życie z Bożym Słowem.
A jednak często, może swiadomie i nieswiadomie, to my dopasowywujemy Słowo do nas, do naszych ptrzeb, do naszego widzenia sprwy.
Cz esto podchodzimy do nauki Jezusa z naszymi uprzedzeniami lub konkretnymi oczekiwaniami.
tymczasem kazdorazowo powinniśmy podchodzić do Słowa Bozego z ciągle nowym nastawieniem , choćby nawet to Słowo było już przez nas znane i rozważane wiele razy img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Ines (2011-01-17 11:42:11)

 

#15 2011-01-18 17:31:22

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś 18.01.2011

EWANGELIA

Mk 2,23-28

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze rzekli do Niego: „Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno?”.
On im odpowiedział: „Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom”.
I dodał: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu”.


Oto słowo Pańskie.

Już w wczorajszym fragmencie ewangelii faryzeusze maja pretensj ę do Jezusa, ze Jego uczniowie nie poszczą podczas gdy oni sami ich uczniowie poszczą. Jezus opowiedział im wtedy przypowieść o starych i nowych bukłakach.
Dziś Jezusowi również wyrzucają że Apostołowie robią w szabat coś, czego nie wolno było robić .
Ciekawy jest kontekst tej sytuacji.
Św. Marek opisuje ze Jezus przechodził wsród zbóż. Nie wiemy czy szedł sam, czy tylko z Apostołami, czy z ludem słuchającym Go..
Gdy wyobrazimy sobie tę sytuację, wydaje sie ze Jezus szedł raczej z Apostołami.Może polnymi drogami szedł do innych miejscowosci, aby nauczać, a moze poprostu chciał z Nim spedzić trochę czasu img/smilies/smile
Blisko Niego znależli sie faryzeusze, którzy wszedzie szukają jakiegos problemu, węszą jakieś zło i błąd u Jezusa i Jego uczniów. Nie dają Mu spokoju. Faryzeusze nie są zainteresowani nauką Jezusa, nie chca dowiedzieć sie czegoś nowego- ciagle sa zamknieci i zasklepieni img/smilies/sad
Zresztąjuż samo słowo "faryzeusz" ma dzis wydźwięk człowieka fauszywego. Jednak i dziś niemało faryzeuszy  chodzi po naszym swiecie, szukając ciagle u ludzi idących za Chrystusem jakichś błedów, ich słabości itp, po t, aby potem niemiłosiernie ich oskarżyć. Często przy tym kierują sie intencją, aby swoje własne zło i występki zasłonić i usprawiedliwić img/smilies/smile

 

#16 2011-01-19 09:42:05

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś 19.01.2011

EWANGELIA

Mk 3,1-6

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.
On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Stań tu na środku”. A do nich powiedział: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?” Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę”. Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa.
A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.


Oto słowo Pańskie.

We wczorajszym  fragmencie |Ewangeli czytamy,jak faryzeusze śledzili Jezusa w dzień szabatu.
W dzisiejszym fragmencie, prawdopodobnie opisującym ten sam dzień szabatu, wchodzą onii za Jezusem aż do Synagogi, aby tam wyłapać jakiś " Jezusowy" błąd.
Oto nadarza sie okazja, kiedy Jezus spotyka sie tam z chorym człowiekiem, którego chce uzdrowić.
Jezus, aby skonfrontować ostatecznie prawdziwe intencje przyświecające faryzeuszom i aby wypróbować ich " sprawiedzliwość", na którą ciągle sie powołują, oraz prawo, którego niby przestrzegają, zadaje im pytanie Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?” .
Pytaniem tym Jezus kieruje rozumienie Prawa na właściwe tory, pokazując, ze tak naprawdę w całym Prawie chodzi o miłość do drugiego człowieka i pragnienie czynienia dobra innym.
Po tym pytaniu faryzeusze zamilkli.
Jest to jednak milczenie wskazujace na zatwardziałośc ich serc.Nie chcą rozmawiac zJezusem, nie chcą sie dowiedzieć, co On sadzi na temat Prawa , jaka jest prawda.
Oni po prosu idą za Jezusem śledząc Go z określonym z góry celem .

 

#17 2011-01-20 08:43:24

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś : 20.01.2011
EWANGELIA

Mk 3,7-12


Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o Jego wielkich czynach. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli.
Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste na Jego widok padały przed Nim i wołały: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.


Oto słowo Pańskie.

Wyobrazmy sobie sytuację jaką opisuję Św Marek.
Jezus jest spostrezgany przee ludzi biednych, chorych, dreczonych, przez złe duchy jako najlepszy Lekarz i Cudotwórca, wiec przychodzą do Niego wszyscy potrzebują. Przychodzą oni z całego ówczesnego Izraela i spoza jego granic.
Jenak Jezus zaczyna ich nauczać. Nie otwiera "prywatnej kliniki" gdzie od rana do wieczora zajmowałby sie tylko chorymi. On naucza, głosi Słowo.
Te znaki i cuda uzdrowień i wyrzucania złych duchów potwierdzają tylko prawdziwośc i moc tej głoszonej nauki, tego Słowa.
Całata sytuacja wskazuje na to, ze to Słowo i Jego głoszenie jet najważniejsze. Jak można to zinterpretować - moze w następujący sposób: gdyby ludzie chcieli słuchać słowa Bozego, chcieliby je wziąść do serca img/smilies/142 i zyć nim, o wiele mniej byłoby chorób fizycznych, psychicznych, duchowych, depresji, nowotworów, o wiele więcej byłoby opętań, zniewoleń itp.
Wsłuchujmy sie wiec w Każde Słowo Boże nawet jeżeli słyszymy je któryś raz w naszym życiu img/smilies/smile
Za kazdym razem moze okazac sie ze coś innego z Niego zaczerpneliśmy img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Ines (2011-01-20 08:44:07)

 

#18 2011-01-23 13:13:31

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słow na dzis tj 23.01.2011

EWANGELIA

Mt 4,12-23

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
„Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”.
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.
I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.


Oto słowo Pańskie.

Dzisiejszy fagment z Ewangelii sw.Mateusza opisuje jak Jezus zacyna swoja działalność i powołuje pierwszych uczniów.
Jezus, przychodząc na swiet, rzuca światło na ludzka rzeczywistosc, na ludzka egzystencje, na sens zycia doczesnego i smierci.
Mówi o zbawieniu, o życiu wiecznym, o Bogu, Dobrym Ojcu. Swoje Slowa potwierdza też cudami, czynami. Oto ludzie sostają uzdroieni, uwolnieni z mocy złych duchów. Jezus jest dla wszystkich, idzie do wszyskich miejscowosci, chce aby wszyscy ludzie słyszeli o tej Dobrej Nowinie. powołuje swoich uzniów, aby pomogli Mu w tym. Jezus powołuje nowych pasterzy według serca i zamysłu Bożego. To Pan wybiera i posyła do głoszenia Ewangelii, do szczególnych posług i zadań w swoim Kościel.
Dziś Jezus także powołuje każdego z nas- Ciebie i mnie, abysmy swoim czynem i słowem dawali swiadectwo o Jego miłosci:)

 

#19 2011-01-26 11:07:21

agatawh
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

26.01.2011


2 Tm 1,1-8

Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, /posłany/ dla /głoszenia/ życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, (2) do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana! (3) Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy zachowuję nieprzerwaną pamięć o tobie w moich modlitwach. W nocy i we dnie pragnę cię zobaczyć - (4) pomny na twoje łzy - by napełniła mnie radość (5) na wspomnienie bezobłudnej wiary, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała pierwej w twojej babce Lois i w twej matce Eunice, a pewien jestem, że /mieszka/ i w tobie. (6) Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. (7) Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. (8) Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga!

Łk 10 1-9

Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. (2) Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. (3) Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. (4) Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! (5) Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! (6) Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. (7) W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. (8) Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; (9) uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Dla mnie dzisiejsza Ewanelia jest dosyć wyraźna. Bóg nas posyła, jak owce między wilki wie, że nie będzie to dla nas łatwe ale nie tylko ze względu na zewnętrzność naszej drogi- tego co możemy napotkać, co z pewnością napotykamy i będziemy doświadczać, jak poruszane już tu na forum problemy z rodzicami, z akceptacją, z bliskimi, przyjaciółmi, tego, że wierzymy, że chcemy świadczyć o Bogu żywym, o Jego miłości, że chcemy wierzyć, chcemy pogłębiać naszą wiarę- że nie wystarcza nam tylko niedzielna Msza Św., ale potrzebujemy poczucia wspólnoty- i stąd uczestniczymy w spotkaniach czy to oazowych, czy zbiórki harcerskie, wspólne modlitwy.
Ale św. Paweł zwraca uwagę jeszcze na to, co może kryć się w nas, i ja często się z tym zmagam, a chodzi mi właśnie o poczucie wstydu, wstydu przynależności do Niego. Często się boję, że zostanę wyśmiana wśród innych, że zrobię znak krzyża przechodząc obok kościoła, albo, że nie chodzę na różne imprezy w piątki, tylko na „dziwne” spotkania… itp. każdy może wymieniać coś innego, z czym ma problem….
Ale Pan Jezus dzisiaj nas pociesza, mówi  Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. On dopełni w nas wszystko czego na brakuje, musimy pamiętać, że to On da nam odwagę na każdy nasz czyn. Zróćmy się Niego, On tego chce, widzieć, że mimo tego wszystkiego, nam bardzo zależy na wypełnieniu Jego woli.
Ja gdy się boję, gdy nie mam siły mówię po prostu „Jezu, ja ufam tobie” wręcz oczekuję Jego pomocy. Wiem, że On potrzebuj moich rok, mojej osoby, bo zwłaszcza w dzisiejszych czasach, jak sami wicie, jest ciężko żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.
Módlmy się wiec za siebie nawzajem o odwagę podejmowania Jego drogi, Jego wyzwań, bo dziś od nas zależy jak będzie w przyszłym stuleciu. Nie bójmy się być tymi głupimi dla świata! Chodźmy za nim.
On na nas liczy.

Ostatnio edytowany przez agatawh (2011-01-26 11:07:58)

 

#20 2011-01-26 13:16:59

Śliwka
Użytkownik

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

agatawh napisał(a):

2 Tm 1,1-8
(7) Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. (8)

no i wreszcie można pozbyć się tych dziwnych kompleksów... że ciągle za mało wiary, żeby móc świadczyć... bzdura... bo On dał już nam pełen "pakiet" i z nim juz można ruszać w świat img/smilies/smile dzięki za przypomnienie tego agato i oczywiście Tobie, św. Pawle img/smilies/wink


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#21 2011-01-26 13:58:36

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

No doczekałam sie jakiś odezwów img/smilies/smile
Dzięki Agatawh za pomoc img/smilies/smile
Dziś ja napisze img/smilies/smile
ale to za jakis czas img/smilies/smile

 

#22 2011-01-29 08:57:12

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

29.01.2011 sobota

EWANGELIA  Mk 4,35-41

Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach.
Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”.
Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.
Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź się już napełniała.
On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”
On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się”.
Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.
Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”
Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”



Trudno sie dziwić apostołom, że podczas tej niespodziewanej wichury byli przerażeni i obudzili Jezusa.
Najpiwer jednak próbowali sami podjąc walkę z żywiołem, który przerastał ich możliwości i siły.
Napewno pracowali ciezko, dwoili sie i troili, aby wylewać wodę , która zatapiał ich łódź.
Tymczasem Jezus sapał.
Napewno był zmęczony po całodniowym nauczaniu, uzdrawianiu ludzi, jednak wydaję sie, że było w tym jakieś celowe działanie Jezusa, gdyż trudno sobie wyobrazić, że podczas takiej straszliwej burzy i gwałtownym wietrze mozna spać.
Apostolowie budzą wiec Jezusa i z odcieniem pewnego wyrzutu mówią: "...nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”
Trudno odgadnać, czy obudzili Go po to, aby pomógł im walczyć z tym żywiołem, wylewająć z nimi wodę i pomagajac utrzymać łódż na powierzchni?
Czy obudzili dlatego, bo wierzyli, że Jezus może tu zdiałać jakiś cud?
Wydaje sie raczej że to pierwsze, gdyz końcówka teg fragmentu mówi ,że po uciszeniu burzy uczniowie zlekili sie bardzo tego widocznego znaku, nawet moze bardziej, niż samej burzy.
W każdym razie fragment dzisiejszy uczy nas, abysmy w gwałtownych i burzliwych momentach naszego zycia nie zapominali, że zawsze w łodzi naszego życia jest obecny Jezus.
Nawet, gdy wydaje sie nam ze On spi, nie reaguje, nie pomaga nam w walce, to jednak Jego słowa czemu tak bojaźliwi jesteście, odnoszą sie też do Nas

 

#23 2011-01-29 11:05:28

Alumn
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Kocham tę scenę, uświadamiam sobie kruchość swojej wiary.

 

#24 2011-01-29 19:45:43

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Nie tylko Ty Drogi Alumnie img/smilies/smile
Zachęcam do dzienia sie ewangelią w każdy dzień .
Pozdrawiam img/smilies/smile

 

#25 2011-01-30 13:46:14

Ines
Gość

Re: Ewangelia z rozważaniem :)

Słowo na dziś 30.01.2011 niedziela
EWANGELIA Mt 5,1–12a

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje ustai nauczał ich tymi słowami:
„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”.


Oto słowo Pańskie.

W dzisiejszym fragmenccie, jak refren, powtarza sie słowo "błogosłwieni" - z greckiego oznacza dosłownie " szczęśliwi".
Myślę, ze bedzie to łatwiejsze do zrozumienia, gdy czytając ten fragment Ewangelii- zamiast słowa " błogosławieni" postawimy sobie termin " szczęsliwi".
Możemy więc czytać;
" Szczesliwi ubodzy w duchu,
szczęśliwi cisi,
szczęśliwi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
szczęśliwi miłosierni itp"
Jezus  daje nam, można powiedzieć receptę na szczęście.
Ludzie współcześni szukają jak być szczęśliwym , spełnionym.
Podaje sie różne metody i sposoby osiagniecia tego stanu.
Najcześciej w tych sposobach, w centrum jest egoizm człowieka.
Ale w tym wszystkim pomija sie to, co jest najważniejsze.
Mianowicie pomija sie fakt i tę prawdę, że tylko kochajac i dajac, można byc naprawdę szczęśliwym  img/smilies/smile
Tylko wtedy, kiedy bedziemy potrafilu popatrzć ponad własne, egoistyczne ądze i pragnienia i tworzymy sie na drugiego człowieka, tylko wtedy tak naprawdę osiągniemy prawdziwą wewnetrzną satysfakcję:D
Tylko satysfakcja płynąca od Boga, od Jego błogosławieństwa, dam nam prawdziwe szczescie, radosc i spełnienie img/smilies/teu45

Ostatnio edytowany przez Ines (2011-01-30 13:50:40)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo