'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#51 2006-11-26 12:48:45

basia_:)
Gość

Re: Życie w zakonie

Już planuję wyjazd na rekolekcje zimowe..może uda mi się przymierzyć img/smilies/big_smile Nie dla zabawy - to są takie głębsze pobudki... Jeśli jest tak, jak piszecie z przymierzaniem to będzie koniec wątpliwości i pójdę do zakonu img/smilies/big_smile Byłoby pięknie... img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile

 

#52 2006-11-26 13:31:20

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Hehe, no od sutanny do habitu niedaleka droga. Nawet niedokońca zapięłam się, ale mówię Wam-fantastyczne uczucie img/smilies/wink
Oj taaaaaaaa.... rekolekcje.... eh img/smilies/smile

 

#53 2006-11-26 16:48:26

kazia
Gość

Re: Życie w zakonie

Witajcie.

Ja tez mam pytania.Myslę o wstapieniu do zakonu,ale mam pewne obawy.
Przeczytalam caly ten watek-dotyczy on własnie zycia w zakonie,głownie zyica finansowego.
Dobrze trafilam,długo myslałam o tym,az wreszcie natrafilam na ten watek.Chyba Duch św.to sprawił.
Mialam kontakt z zakonami,nowicjuszakami,wiec mniej więcej wiem jak wyglada ich zycie.
Nie pytam sie tzn.nie pytlam się siostr o takie rzeczy bo glupio  mi,mysle ze mnie zrozumiecie
Bałam sie ze siostry pomyslą ze chcę upewnić się ze będę zyla w wygodzie i w bycie.
Otoz będąc na rekolekcjach juz w3,4zakonach zawsze jest to samo.
Siostry zmywajac naczynia wkladaj wszystko do jednego zlewu nalewaja plynu i myją,potem wkladaja naczynia w plynie do drugiego zlewu z wodą.Przeciez w tą wode przechodza mydliny-jak ma byc to czytsei higieniczne img/smilies/roll
Mysle ze wiecie o co mi chodzi.Nieraz zmywalam i chcialam czesciej wymieniac wode na swierza,przeciez ta czytsa woda byla z mydlinami,ale siostry  nie pozwoliły.taka oszczednośc.Pijąc herbat  w szklanach czesto są zacieki od plynu.
Jak talerze sie słuszą na suszarce widać mydliny-bo z takiej wody są wyciagnięte.
Przeciez to nie zdrowe.Czy siostry o tym nie wiedzą?

Wlasnie jak to jest z zakupami.Prosi sie siostre,wierze ze we wspolnocie jest to rzecz normalna,ale jak siostra  ma jakies wieksze potzreby?
ja musze urzywać duzo kremu do rąk,skora mi schodzi mam bardzo slucha tak samo  u nog-niestety
szczoteczka do zebow-musze miec zaokraglona i z innego wlosia( nie bede wchodzic w szczegoly) bo dzisola mi bardzo krwawią.tak samo nie mogę stosowac mydla do buzi tylko zel-wrazliwa jestem.
I mam zrobic taką listę przełozonej.jak sie postaram najtaniej takie rzeczy wyjda co potrzebuję na ok.miesiąc 30zl.
Jak to jest z tymi prosbami z tymi zakupami img/smilies/sad Ciagle mysle o tym.
Te rzeczy są dla mnie niezbedne.

 

#54 2006-11-26 18:27:28

basia_:)
Gość

Re: Życie w zakonie

bepik1 napisał(a):

Basiu jak będziesz na rekolekcjach napisz gdzie byłaś,jakie wrazenia i co z tym habitem img/smilies/big_smile

Pojadę do Leśnicy (może ktoś z was też tam będzie img/smilies/big_smile) do sióstr Służebniczek. Póki co zastanawiam się pomiędzy kursem ewangelizacyjnym Filip (może ktoś przeszedł/był?), a rekolekcjami - obydwa spotkania trwają 5 dni. O habit mam nadzieję będzie okazja spytać, bo to nie zawsze wypada img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#55 2006-11-26 20:32:30

Anna
Gość

Re: Życie w zakonie

Czesc?
Znam troche życie zakonne. To prawda, że nie można mieć swojej skrzynki e-mailowej ale to nie jest przecież problem bez tego można żyć. Jeśli chodzi o posag to nie trzeba mieć żadnego majątku aby zostać Siostrą Zakonną dla Boga jest ważne jakie się ma serce a nie majątek. Oczywiście można mieć pare groszy na swoje żeczy np: na znaczki pocztowe itp: Listy dostaje się od Siostry Mistrzyni.
Co do odwiedzin rodzice mogą odwiedzać raz na miesiąc mogą nawet nocować jeśli chcą /zależy od zgromadzenia/. Co do obowiązków w postulacie to Siostra Mistrzyni mówi do jakiego sie idzie np: do kuchni, ogród, opłatkarnia, pralnia, do dzieci. W nowicjacie jest troszeczke inaczej wiecej sie poświęca czasu na Słowie Bożym w postulacie oczywiście też.

Jeśli masz jakieś pytania Marta to pisz śmiało odpowiem na każde pytanie:)


    Pozdrawiam

 

#56 2006-11-26 21:33:26

m.
Gość

Re: Życie w zakonie

Witajcie!!!! Ja w sprawie mycia naczyń - w zgromadzeniu w którym bylam wszystko było dopucowane elgancko. Szklaneczki idealnie czyste, gorącej wody się wogóle nie żałowało. Do zmywania większej ilości rzeczy używane były zmywarki. Gdy jednak jakas rzecz była niedokładnie umyta przez maszynę, poprawiało się ją recznie. Pełna kulturka img/smilies/wink pozdrawiam

 

#57 2006-11-27 15:30:34

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Kaziu! rozumiem Cię doskonale, ten wątek właśnie jest od takich pytań. Wiesz, nie bardzo się na tym znam, musisz poczekać na info od jakiejś siostry zakonnej. Tak bedzie najlepiej....
Jeśli masz więcej pytań to pisz śmiało!Razem damy radę img/smilies/smile pozdrawiam cieplutko

 

#58 2006-12-02 15:00:49

basia_:)
Gość

Re: Życie w zakonie

Jak już w innym dziale wspomniałam - ostatnio jadąc zatłoczonym pociągiem ze szkoły, usiadła naprzeciwko mnie siostra zakonna. Próbowałam hmm..patrzeć na nią - tak, żeby to głupio nie wyglądało (ahh te udawanie, że patrzę gdzie indziej), ale widziałam, że miała ze sobą w torbie coś do picia. To taki może i bez sensu post, ale nie dadzą siostrze wyschnąć z pragnienia img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#59 2006-12-02 15:15:39

m.
Gość

Re: Życie w zakonie

a propos wyjazdów to znam zgromadzenie, w którym kiedyś siostry mogły wyjeżdżać do domu tylko na trzy dni w ciągu roku, ale zawsze musiały jechać z drugą siostrą - żadna nie mogła jechać sama. Poza tym taka siostra nie mogła spać w rodzinnym domu, ale jeśli w danej miejscowości lub w pobliskiej jej zgromadzenie miało placówkę, to tam musiała spać!!! A jeśli do placówki było daleko to nocowały na plebani! Takie wtedy (ileś dziesiąt lat temu) były zasady. Prawda jest taka, że z w klasztorach bardzo wiele się zmieniło po Soborze Watykańskim II ( i dzięki Bogu  img/smilies/wink ) Najbardziej nie podobał mi sie podział na chóry  - tzn. na siostry pełniące jakieś ważniejsza zadania ( i zdaje sie pochodzące z bogatszych rodzin ) i na siostry  pochodzące z biedniejszych rodzin, które o ile sie orientuję, spełniały najprostsze poslugi. Dużo się można o tym dowiedzieć np. z "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny. A s. Faustynka też pochodziła z ubogiej rodziny.

 

#60 2006-12-02 15:26:23

basia_:)
Gość

Re: Życie w zakonie

To prawda, wtedy było naprawdę ciężko we wzajemnych relacjach we wspólnocie. Dzisiaj na szczęście wygląda to inaczej img/smilies/smile Chociaż jak wygląda życie sióstr w zakonie - trudno określić z zewnątrz.

 

#61 2006-12-03 11:31:56

wolna
Gość

Re: Życie w zakonie

Szczęść Boże!
Zacznijmy od gości. Oczywiście że można przyjmować gości, tyle że nie codziennie. Raz dwa razy w miesiącu mogą przyjechać rodzice i moga nocować. Są do tego specjalnie przeznaczone pokoje i nie stanowi to problemu. Można z nimi wyjść na spacer (tylko oczywiście nie do pubu:)) Trzeba tylko powiadomic o tym s. Przełożoną i poprosić o zgodę. Gości nie wolno przyjmować w okresie rekolekcji i dni skupienia.
Co do zmywania naczyń to różnie to bywa. Przeważnie jest wporządku. Jak ktoś woli mieć czyściutki talerzy to polecam s.Prezentki w Krakowie na św.Jana 7. Tam kazda Siostra sama po sobie zmywa, z wyjatkiem starszych sióstr.
Co do zakupów to ogólne zakupy robi s. Ekonomka w porozumieniu z s.Przełożoną, a indywidualne potrzeby związane z zakupami np. kurtka Siostry załatwiają same.
                                                                     Maria

 

#62 2006-12-07 17:55:30

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Mam takie pytanko-czy taka siostra zakonna może sobie muzyki słuchać? np jakbym przyjechała z discmanem to musiałabym go oddać?

 

#63 2006-12-07 18:12:12

ala
Gość

Re: Życie w zakonie

Wiem, że w pewnym zgromadzenie w postulacie i nowicjacie trzeba prosić o pozwolenie na oglądanie TV i słuchanie radia (mam tu na myśli program radiowy), natmiast młode siostrzyczki muzyki z płyt i kaset mogą sobie spokojnie słuchać bez zgłaszania mistrzyni. Co co discmenów i temu typu urządzeń, to ich ze sobą nie wnoszą do zgromadzenia. Najlepiej po prostu chyba przed wstąpieniem zapytać oto, czy daną rzecz można zabrać. Moja kumpela pytałą o aparat fotograficzny i przyszła mistrzyni się zgodziła.

 

#64 2006-12-07 19:23:28

basia_:)
Gość

Re: Życie w zakonie

AAAAAAAAAAA!!! Przypomniałam sobie pytanie, które mnie nurtuje (mimo, że o tym długo zapomniałam img/smilies/tongue) -
Czy siostry muszą ścinać włosy, będąc w klasztorze?

 

#65 2006-12-07 20:29:15

m.
Gość

Re: Życie w zakonie

img/smilies/winkA jak zmieścić pod welonem włoski do pasa? img/smilies/wink
Choć w sumie to jeszcze zależy jaki to welon...img/smilies/big_smile Ja ścinałam, moją fryzjerką była wspólsiostra img/smilies/wink

 

#66 2006-12-08 19:26:40

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Mhm... czyli znów wszytko sprowadza się do tego, że musimy pytać w poszczególnych wspólnotach.

Zakonnice/zakonnicy nie zdejmują swoich habitów prawda? co jeśli zechce się im nagle założyć zwykłą koszulkę i wyjść do ludzi? (sytuacja gdy są na urlopie, np u rodziców). Mam dziwne pytania, ale mnie to ciekawi:)

 

#67 2006-12-08 19:51:10

m.
Gość

Re: Życie w zakonie

"Przepraszam",ze ja znowu sie wypowiadam img/smilies/big_smile ale troszke o tym wiem. Np. siostry werbistki o ile mi wiadomo, mogą ściągać habity i iść np. na basen ( nie wiem czy tylko na misjach, czy w Polsce też).  Znam siostre, która w domu na urlopie może sie przebrać w sukienke i chodzi sobie w sukience i w welonie.
Co do innych sytuacji, to np. w szpitalu, w sanatorium i w tego typu miejscach siostra występować może spokojnie po świecku.
Jedna siostra opowiadala mi kiedyś, ze podróżowała przez parę dni i nocy pociągiem do jednego dość odległego kraju i spała sobie w dresie i bez welonu. Tak więc dużo zależy od sytuacji, ale szczerze mówiąc wszystkie siostry, które znam kochają zakonny strój i nie zamieniłyby go na żaden inny. I to jest piękne img/smilies/big_smile

 

#68 2006-12-08 19:53:19

m.
Gość

Re: Życie w zakonie

a zakonnicy zdejmują habity, mogą chodzić po "cywilu"

 

#69 2006-12-08 19:59:38

wolna
Gość

Re: Życie w zakonie

Szczęść Boże!
Z włosami różnie bywa ale znacznie wygodniejsze są krótkie. Przynajmniej na początku, żeby zdążyć się ubrać. Uczesanie włosów do kostek zajęło by sporo czasu a zwykle jest pół godziny rano na przygotowanie sie do jutrzni. O discmeny trzeba pytać s. Przełożona albo Mistrzynie, bo nie istnieje tu żadna reguła. Zwykle postulantki mają radio. Z telewizją to już inna sprawa bo faktycznie jej oglądanie jest znacznie ograniczone, ale przecież bez tego można żyć. Co do ściągania habitu... hm zawsze mozna wybrać zgromadzenie bezhabitowe. W swoim życiu widziałam tylko jedną Siostrę habitową która podczas urlopu u Rodziców chodziła bez habitu. Ale habit to coś co trzeba ukochać. To nie jest tylko inny rodzaj ubrania, to szata wybrania. Jeżeli ktoś naprawdę ukocha habit symbol oddania swego życia Chrystusowi nie będzie chciał go zdjąć ani na chwilę:)
                                                                      Z Bogiem

 

#70 2006-12-13 15:34:01

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

No dobrze, a jak to jest z różnymi pielgrzymkami? Domyślam sie, że trzeba pytać się przełożonej, ale np. wypad do Lednicy czy Częstochowy jest "wliczany" do urlopu?

 

#71 2006-12-13 15:53:49

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Mam jeszcze jedno pytanko-czy jako przyszła (oby) siostra zakonna będę musiała zmieniać imię? Osobiście lubię je i przywiązałam się do niego img/smilies/wink Wie ktoś jak to z tym jest??

 

#72 2006-12-13 16:29:19

jaksa
Gość

Re: Życie w zakonie

W wiekszości zgromadzeń zmienia sie imie, ale sa też takie w których siostry zostają przy imieniu otrzymanym na chrzcie ( np werbistki). W zgromadzeniu, gdzie zmiana jest dokonywana imię nadają przełożeni lub postulantka proponuje imię wybrane przez siebie (w zależności od zakonu może być od 1 do 3 propozycji). To już zależy od danej wspólnoty.
Ja znam siostry, które zmieniają imiona i wiem, że dla postulantek jest to bardzo emocjonujące przeżycie, bo o tym, jakie imie dostaną dowiadują sie w dniu obłóczyn. Oczywiście do siostry rodzina i przyjaciele zwracają się używając jej chrzcielnego imienia, tego też używa siostra podpisując np.jakieś dokumenty, czyli po prostu przy załatwianiu formalności urzędowych itp.
Co do imienin, to oczywiście w zgromadzeniu świętuję się dzień, w którym przypada wspomnienie Patrona z obłoczyn, a nie z chrztu.
W wielu zgromadzeniach siostry używają przed imieniem skrótu S.M.  - Siostra Maria...., na cześć Matki Bożej.

 

#73 2006-12-13 19:00:26

mavro
Gość

Re: Życie w zakonie

Fajnie, dziękuję. To musi być naprawdę ekscytujące img/smilies/wink

 

#74 2006-12-15 18:52:53

wolna
Gość

Re: Życie w zakonie

Szczęść Boże!
Tak rzeczywiście w większości zgromadzeń zmienia się imię, tak też jest u slużebniczek. Często jest tak ze w danym zgromadzeniu nie może być Sióstr o tym samym imieniu.  Tym sposobem czesto powstaje wiele nowych imion. Czasem postulantka może zaproponowac imie ale i tak to s. Przełożona ma ostatnie zdanie. No cóż, nowe życie nowe imię.
                                                pozdrawiam

 

#75 2006-12-15 21:48:45

pajac
Gość

Re: Życie w zakonie

Fakt. Tak jest w większości zgromadzeń. U salezjanów za to na przykład imię zakonne jest raczej związane z wyborem patrona i to ty go sobie wybierasz. Ale na co dzień korzystarz z imienia danego Ci na chrzcie
Pozdrawia Łukasz Maria img/smilies/smile

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo