'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2011-01-29 19:26:53

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Ludzie Boga

Ludzie Boga. Serdecznie polecam. Oczywiście można sobie poczytać (choć przed obejrzeniem nie bardzo warto) w różnych miejscach notki, że to oparty na faktach film o mnichach w  Algierii, cystersach z gór Atlas  itd. Dla mnie ważna jest oszczędność filmu (choć mogłaby być jeszcze większa, jeśli chodzi o słowo) – wolne tempo, spokój mimo napięć, żadnych wizualnych fajerwerków i efekciarstwa. Ale najważniejsze są pytania, które powoli się wyłaniają po obejrzeniu – i pewnie jeszcze długo będą się rodziły...
I trzy sceny:
Gdy kobieta z wioski krótko wyjaśnia mnichom, kto jest tu ptakiem, kto gałęzią (kto obejrzy film, zrozumie),
Gdy w huku krążącego nad głowami helikoptera rodzi się jedność i jednogłośna modlitwa,
Gdy we wspólnotowej  radości, podkreślonej muzyką i winem, wykluwa się jakieś misterium. Radość i kruchość jednocześnie.  Pełen smak życia i może bliskość bólu? Cena radości?


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#2 2011-02-10 20:52:44

Śliwka
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

dzisiaj oglądałam... piękny film... bałam się, że bohaterowie będą może tacy trochę "podrasowani", że dojdzie do jakiejś mityzacji postaci... ale na całe szczęście tak nie jest- mnisi zostali przedstawi w bardzo prosty i piękny sposób- widać ich prawdziwi lęk, to że wcale nie byli "herosami" ale też przezywali strach, bali się o siebie... a jednak przy tym lęku podjęli taką a nie inną decyzję...


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#3 2011-02-10 21:27:06

jutrzenka
Użytkownik
Imieniny: 25.06.
Urodziny: 01.05.
Skąd: Wlkp

Re: Ludzie Boga

ja jestem jeszcze przed obejrzeniem filmu. Nie mam kiedy wybrać się do kina,niestety ;(
Wiecie zapewne, że polski trapista, o.Michał Zioło miał odbywać nowicjat w  Tibhirine. Tragedia mnichów jednak zmieniła bieg Jego życia img/smilies/wink


"Mówisz, że ogarnia cię lęk i pewna nieufność co do przyszłych losów. Czy nie wiesz tego, że Pan jest zawsze z tobą i że nasz nieprzyjaciel nic zdziałać nie może przeciwko temu, kto postanowił zdecydowanie we wszystkim należeć do Jezusa?"o.Pio

Offline

 

#4 2011-02-10 22:02:27

Malgos
Gość

Re: Ludzie Boga

ten film jest naprawde bardzo dobry i polecam go obejrzec. Widzialam go 2 razy w jezyku francuskim. Raz po filmie byla debata z jednym Ojcem benedyktynem i osoba z rodziny brata Luca. Bardzo interesujace rowniez jesli chodzi o przezycia rodzin tych mnichow.

 

#5 2011-02-11 16:00:09

rafcio
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

Wybieram się 1. marca i podzielę się wrażeniami img/smilies/smile


"Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali"
                                                                     2Kor 12,9

Offline

 

#6 2011-02-11 18:24:16

katechetka
Gość

Re: Ludzie Boga

Ja wybieram się na ten film w ten weekend (najprawdopodobniej jutro) i już się nie mogę doczekać img/smilies/smile

Z Panem Bogiem

 

#7 2011-02-11 18:56:05

baskowska20
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

Ja też już widziałam ten film polecam bo warto....

Offline

 

#8 2011-02-12 00:05:32

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Ludzie Boga

Wybieram się na ten film jutro img/smilies/smile Myślę, że warto na niego iść chociażby po to, żeby okazać zainteresowanie filmom "religijnym".


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#9 2011-02-12 20:54:44

Zafascynowana
Gość

Re: Ludzie Boga

film niesamowity!!polecam

 

#10 2011-02-13 09:40:39

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Ludzie Boga

No, jestem po seansie img/smilies/smile

Ogólnie film mi się podobał, genialne teksty chociażby samych modlitw. Przy okazji świetne świadectwo wiary i wspólnoty.


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#11 2011-02-13 14:32:57

katechetka
Gość

Re: Ludzie Boga

Na filmie byłam wczoraj i naprawdę serdecznie polecam tym, którzy go jeszcze nie widzieli (a na koniec nawet się popłakałam img/smilies/wink)

Z Panem Bogiem

 

#12 2011-02-14 00:28:21

damian.franciszek
Gość

Re: Ludzie Boga

hannaturno napisał(a):

I trzy sceny:
Gdy kobieta z wioski krótko wyjaśnia mnichom, kto jest tu ptakiem, kto gałęzią (kto obejrzy film, zrozumie),
Gdy w huku krążącego nad głowami helikoptera rodzi się jedność i jednogłośna modlitwa,
Gdy we wspólnotowej  radości, podkreślonej muzyką i winem, wykluwa się jakieś misterium. Radość i kruchość jednocześnie.  Pełen smak życia i może bliskość bólu? Cena radości?

Ostatnia przytoczona scena dla mnie ma głębszy wymiar - wino jako kielich ofiary no i muzyka z "Jeziora Łabędzie" kiedy w balecie dochodzi do przemiany... Wszzystko ze sobą współgra img/smilies/smile

 

#13 2011-02-14 10:28:00

Zuzela
Gość

Re: Ludzie Boga

Film piękny...bliskość Boga i świadomość ofiary ze swojego życia dla Niego! Polecam!

 

#14 2011-02-16 14:38:46

HanaBarbera
Gość

Re: Ludzie Boga

Polecam jak najbardziej ten film- jest niesamowity, prawdziwy. Cieszę się, że został wyreżyserowany taki film w dzisiejszym świecie. To taka perełka  w naszym życiu. Film inspiruje do postawienia sobie różnych pytań.

 

#15 2011-02-16 18:45:04

edith1987
Gość

Re: Ludzie Boga

Na Mszy w niedzielę, jeden z Kapłanów powiedział o tym filmie, że warto zobaczyć, tak też w poniedziałek z kumplem poszliśmy. Film wywarł na nas duże i głębokie wrażnie. Ktoś już zauwazył te 3 piękne momenty. Porównanie mnichów i ludzi do drzewa i ptaków, które mają na nim oparcie jest niesamowite i cała ostatnia noc... noc która skojrzały się mi z ostatnią wieczerzą przed męką. Wogóle ich życie było głębokim życiem samego Jezusa. Pomoc biednym, przebywanie wśród nich aż do śmierci.

Po oglądnięciu tego filmu zrodziło się we mnie pytanie, które naciska na to jaka jest moja wiara... pytanie, czy ja tak jak owi mnisi, byłabym w stanie iść na śmierć? czy potrafiłabym to przyjąć... czy mimo to po słowach kobiety nie spakowałabym się i nie dała "dyla" img/smilies/big_smile? Ile świętych zginęło za drugiego, za wiarę, za wierność, miłość? a ja.... ?? ?? Wiem, że dopóki nie powstanie taka sytuacja w moim życiu nie dam rady nic powiedzieć, bo nie wiem.

Polecam ten film, mysle, że i w Was rozbudzi on (film) jakieś pytania wewnątrz... w duszy.

Pozdrawiam img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile
e.

 

#16 2011-03-03 11:40:53

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Ludzie Boga

Udało mi się znaleźć tekst testamentu, jaki napisał - zresztą po arabsku - przełożony wspólnoty. Jest nad czym pomyśleć...

"Testament o. Christiana de Chergé
(O. Christian de Chergé, był przełożonym klasztoru trapistów w Tibhirine - Algieria)

        Gdyby pewnego dnia zdarzyło się – a mogłoby to być już dzisiaj – że padnę ofiarą terroryzmu, który zdaje się obecnie zagrażać wszystkim cudzoziemcom zamieszkującym w Algierii, pragnąłbym, aby moja wspólnota, mój Kościół, moja rodzina pamiętali, że moje życie było oddane Bogu i temu krajowi. By zdali sobie sprawę, że Jedynemu Władcy wszelkiego życia to moje nagłe odejście nie było obojętne. By modlili się za mnie; bo jakże mogłem zostać uznany za godnego złożenia takiej ofiary? By potrafili związać moją śmierć z tylu innymi, które są równie okrutne, lecz pozostają ledwie zauważone i bezimienne.
        Moje życie nie jest więcej warte niż jakiekolwiek inne. Ale też nie jest warte mniej. W każdym razie nie ma w nim niewinności dzieciństwa. Żyję już na tyle długo, że świadom jestem własnego udziału w złu, które niestety zdaje się przeważać na tym świecie, nawet tego, które może we mnie uderzyć. Chciałbym, gdy ten moment nadejdzie, mieć umysł na tyle jasny, bym mógł prosić o przebaczenie Boga i wszystkich moich bliźnich i równocześnie przebaczyć z całego serca temu, który ugodzi we mnie.
       Nie życzę sobie takiej śmierci. Myślę, że muszę to jasno powiedzieć. Bo nie wyobrażam sobie, jak mógłbym się cieszyć z tego, że ten naród, który kocham, miałby być w czambuł oskarżony o zamordowanie mnie. To zbyt wysoka cena, za coś co prawdopodobnie zostanie określone jako „łaska męczeństwa”, by płacił ją Algierczyk, ktokolwiek nim będzie, nawet jeśli powie on sobie, że czyni to w imię po swojemu rozumianego islamu. Wiem, jaką pogardą świat darzy Algierczyków, wszystkich bez różnicy. I znana mi jest karykatura islamu, forsowana przez typ ludzi dobrze myślących. Ci ludzie zbyt łatwo uspokajają własne sumienie, stawiając znak równania między religią i ideologią skrajnych fundamentalistów. Dla mnie Algieria i islam to dwie różne rzeczy, to ciało i dusza.
        Stwierdzałem to już wielokrotnie, w pełni świadom tego, co im zawdzięczam, tak często odnajdując w nich prostą nić przewodnią Ewangelii, tak jak nauczyła mnie jej moja matka, mój pierwszy Kościół –odnajdując ją właśnie tu, w Algierii, w postawie szacunku wierzących muzułmanów. Moja śmierć zapewne okaże się argumentem na rzecz tych, którzy szybko zdefiniowali mnie jako naiwnego idealistę. „Niechby nam powiedział teraz, co o tym myśli”. Ale niech ci ludzie wiedzą, że wtedy moja najbardziej dociekliwa ciekawość będzie już zaspokojona. Bo wtedy, jeśli Bóg zechce, będę mógł zobaczyć Jego dzieci islamskie, tak jak On je widzi, ludzi ogarniętych światłością chwały Chrystusa, owocu Jego Męki, obdarzonych Darem Ducha, którego tajemną radością będzie zawsze tworzenie wspólnoty, ukazywanie podobieństw i radowanie się różnicami.
        Za życie utracone, całkowicie moje i całkowicie ich, dziękuję Bogu, który jak gdyby tylko dla tej Radości je stworzył, radości ze wszystkiego i mimo wszystko. Do tego „dziękuję” za całe moje życie wraz z tym, co jeszcze może się w nim zdarzyć, włączam Was wszystkich, przyjaciół dawnych i dzisiejszych, i Was przyjaciół tu na miejscu, a także moją matkę i ojca, siostry i braci, i ich rodziny – moje stokrotnie przyrzeczone dzięki! A także ciebie, przyjacielu mojej ostatniej minuty, który nie będziesz wiedział, co czynisz. Tak, ciebie też do mojego „dziękuję” włączam i do mojego „A Dieu – Z Bogiem”, którego widzę także w twojej twarzy. By dane nam było się spotkać, jak dobrym łotrom, w raju: bo tak spodobało się Bogu, który jest Ojcem nas obu. Amen. Inch’Allah.
Algier, 1 grudnia 1993 r. – Tibhirine, 1 stycznia 1994 r."

http://spotkania.wiara.pl/doc/715440.Te … a-de-Cherg


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#17 2011-03-03 18:16:23

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Ludzie Boga

a wlasnie zapomnialem napisac ze bylismy calym seminarium na filmie. jak dla mnie duzo do przemyslenia - dojrzewanie do meczenskiej smierci, dobry przelozony, reguly dopasowane do rzecywistrosci. moze duzo idealizmu, ale zeby to oceniic musialbym jeszcze raz obejrzec - moze sie kiedys uda img/smilies/smile


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#18 2011-03-03 19:09:35

Igunia
Gość

Re: Ludzie Boga

ja sie wybieram jutro.... na ten film... ogladalam zwiastun i bardzo mi sie spodobal

 

#19 2011-03-03 20:37:20

rafcio
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

Film musi zobaczyć każdy sam.. Trudno jest to opisać.. Film przepiękny.. Z resztą Bóg tak pokierował, że projekcja filmu zbiegła się z zamordowaniem Polskiego Misjonarza.


"Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali"
                                                                     2Kor 12,9

Offline

 

#20 2011-05-03 18:39:35

dorota0103
Użytkownik
Imieniny: 25.06
Urodziny: 1.03.1989 r.
Skąd: Kędzierzyn-Koźle

Re: Ludzie Boga

Zostałam wczoraj dłużej w rodzinnym mieście właśnie po to, aby móc iść na ten film podczas Dyskusyjnego Klubu Filmowego (na dyskusji nie byłam). Nie żałuję. Naprawdę warto było. Cieszę się, że mogłam moją mamę zabrać razem ze sobą. Film godny uwagi, dużo niełatwych pytań w moim sercu, ale to dobrze...

Niełatwa sytuacja, napięcie, niepewność, a zarazem wspólnota, trudne pytania, poruszające modlitwy. Ukazanie, że mnisi to też ludzie, którzy mogą się zdenerwować, mają wątpliwości, ale łaska Boga przemienia ich serca. Dlatego w decydującej chwili bracia podjęli taką, a nie inną decyzję.

Trudno wybrać jedną wśród scen, które najbardziej poruszyły moje serce. Jedna wśród nich to ten dialog o zakochaniu i wyborze miłości (młoda dziewczyna rozmawiająca na ten temat z jednym z braci-to był chyba Luc).

Ciężko pisać tak na bieżąco. Od kiedy zaczęłam oglądać to już pojawiła się w mojej głowie myśl, że na długo zapamiętam ten film, pomimo tego, że nie był  łatwy. Film z przesłaniem. Piękne śpiewy, świadectwo wiary, umiejętność radzenia sobie w niełatwych sytuacjach (w tym pojawiające się elementy humorystyczne-pomagające 'przetrwać). Dużo symboli, dających do myślenia.


Zapraszam na moją stronę img/smilies/smilehttp://www.zyciowawedrowka.blogspot.com

Offline

 

#21 2011-05-21 22:55:08

uskrzydlona_dusza
Gość

Re: Ludzie Boga

Właśnie skończyłam oglądać. Niesamowicie poruszający... Prosty, piękny, trudny.
Szczególnie ujęła mnie scena kolacji, "ostatniej wieczerzy", ich twarze pełne zadumy, refleksji, radości zmieszanej z lękiem i pytaniami "co dalej?"... I jeszcze modlitwa w kaplicy, zjednoczenie głosów i serc, kiedy szum helikoptera nad głowami nie pozwalał skupić się na niczym innym... Te dwie sceny mają w sobie tyle piękna, wspólnotowości, Bożego ducha pełnego ludzkich lęków, obaw i uczuć.
I jeszcze kiedy jeden z mnichów modli się w kaplicy...
Film trzeba obejrzeć. Wartości ponadczasowe dla wszystkich. Chrześcijańskie. Humanitarne. Międzykulturowe.

 

#22 2011-06-07 11:16:55

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Ludzie Boga

jutrzenka napisał(a):

Wiecie zapewne, że polski trapista, o.Michał Zioło miał odbywać nowicjat w  Tibhirine. Tragedia mnichów jednak zmieniła bieg Jego życia img/smilies/wink

Tak, miałam okazję go poznać 5 lat temu i opowiadał mi o tym. Dlatego między innymi chciałam się wybrać na ten film i wczoraj właśnie byłam. Scena z helikopterem niesamowita, zgranie wspólnoty ukazane w filmie też robi wrażenie - to, co zauważyłam, to to, że nikt nikogo nie traktuje z góry, przełożony sprawuje swoją władzę dyskretnie, wszyscy są właściwie sobie równi.


Navigo ergo sum

Offline

 

#23 2011-06-07 11:27:42

Śliwka
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

do mnie jakoś przemówiło w filmie, także to jak żywe jest Słowo Boże- słowa psalmów, którymi modlili się mnisi były tak adekwatne do aktyalnych sytuacji... możnaby wręcz odnieść wrażenie, że sami oni je napisali- dla mnie to było bardzo przejmujące, że to Słowo jest rzeczywiście żywe, na każdy czas, na każdy dzień, na każdą okazję.


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#24 2011-06-07 11:56:35

Agatku
Użytkownik
Imieniny: 05.02
Urodziny: 30.01
Skąd: Wola Mielecka/Kraków

Re: Ludzie Boga

Mam straszną ochotę oglądnąć ten film ale nie bedzie mi pewno dane ponieważ moje miastowe kino stawia na komercje a nie na wartościowość img/smilies/sad


Czynić dobro, radość nieść, uszczęśliwiać i prowadzić do nieba.

Offline

 

#25 2011-06-07 12:37:37

Śliwka
Użytkownik

Re: Ludzie Boga

no ale pewnie niedługo będzie na płytach img/smilies/smile cierpliwości img/smilies/smile


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo