'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2007-06-03 21:52:29

zielona
Gość

Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

Pytanie może głupie i w zasadzie nie wiem, jak je zadać, żeby być dobrze zrozumianą...

Jaki jest sens istnienia obok siebie zakonów bezhabitowych oraz świeckich instytutów życia konsekrowanego?
Czy między jednym a drugim jest jakaś zasadnicza różnica? Bo tu i tu składa się śluby, tu i tu chodzi o to, aby w świecie "nie obnosić się"(skrót myślowy, ale wiecie, co mam na myśli) ze swoim szczególnym oddaniem Jezusowi. A gdzie różnice?

 

#2 2007-06-03 22:10:02

(nie)poukładana
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

Tak. Członkowie instytutów raczej nie mieszkają razem, pozostają we własnym środowisku świadcząc w nim o Bogu.. (mogę się mylić, ale może, chodzi m.in o to) img/smilies/smile

 

#3 2007-06-03 22:31:36

Karola
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/D/DZ/instytuty.html
To może troche wyjaśni (z tego co wyczytałam jest chyba tak jak mówi Niepoukładana)

http://www.kkis.pl/ -> Instytuty świeckie w Polsce

Ostatnio edytowany przez Karola (2007-06-03 22:33:05)

 

#4 2007-06-04 15:46:28

zielona
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

Stronki zaraz przejrzę, dzięki.
Ale to nie jest tak, że świeckie osoby konsekrowane nie mieszkają w jednym domu. Znam tylko jeden taki instytut i w nim właśnie mieszkają wszyscy razem.
Wiem, że bywa też tak, że mieszkają osobno - i wtedy rozumiem różnicę.

Ostatnio edytowany przez zielona (2007-06-04 15:47:02)

 

#5 2007-06-05 08:53:41

ra_dosc
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

"Siostry bezhabitowe, chociaż nie noszą habitów i starają się prowadzić życie ukryte, należą do zgromadzeń zakonnych (VC 9, kan. 607), tzn. składają publiczne śluby czasowe i wieczyste oraz podejmują życie wspólne (...) Świeccy konsekrowani (kan. 710-714) żyją w świecie indywidualnie, z własną rodziną lub z osobą z Instytutu w kontekście doczesnych struktur, które ożywiają duchem Ewangelii. Składają śluby prywatne, uznane przez Kościół, zachowują w tajemnicy fakt własnej konsekracji i zapewniają Kościołowi skuteczną obecność w społeczeństwie (VC 10)."
http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/kapl.htm

"Członkowie instytutów świeckich mieszkają samotnie lub w rodzinach, pracują w świeckich zawodach, angażują się aktywnie w sprawy społeczne, kulturalne, polityczne i towarzyskie. W życiu tych osób prawdziwa świeckość (czyli życie w zwyczajnych środowiskach, w sercu świata) i konsekracja (czyli oddanie się Bogu przez śluby rad ewange licznych) scalają się w całkiem nową jakość życia konsekrowanego w świecie"

"Powołanie do instytutów świeckich tym się różni od powołania zakonnego, że człowiek pragnie się oddać Bogu w miłości oblubieńczej na wyłączną Jego służbę, a równocześnie jest pewien, że powinien zostać w świecie, w którym jest tak wiele do zrobienia. Kiedy przyjmie tę formę życia konsekrowanego, pozostanie człowiekiem świeckim, a tajemnicę zaślubin z Chrystusem będzie nosił w sercu."

 

#6 2007-07-08 12:08:34

Anna K.
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

hej zielona!

ra_dość zwrocila uwage na wazną moim zdaniem kwestię. Dla czlonków świeckich instytutów swieckich wazna jest nie tylko konsekracja - a więc zlożenie slubów czystosci, ubostwa i posluszenstwa (o ktorych najczęsciej otoczenie tych osób nie wie) ale równie wazna jest świeckość. Instytuty często odwołują się do tego ewangelicznego obrazu - że to powołanie polega na tym by być jak zaczyn czy drożdże, których nie widać na zewnątrz, ale przemieniają, inspirują świat od wewnątrz.

Przy zastanawianiu się nad roznicami miedzy zgromadzeniami bezhabitowymi a instytutami swieckimi warto tez pamiętać o uwarunkowaniach historycznych. O realiach w jakich zakladal te zgromadzenia o. Koźmiński ale także i o tym, że dopiero od 60 lat Stolica Apostolska oficjalnie zaakceptowala istnienie instytutow świeckich - potwierdzając tym samym, ze zycie konsekrowane mozna rowniez prowadzic "w świecie" i że jest to specyficzne powolanie. Znam jeden instytut o dlugiej i trudnej nazwie, ktory zostal zalozony przez o. Kozmińskiego jako zgormadzenie bezhabitowe, ale gdzies w latach 90 przeksztalcil sie za zgodą Watykanu w instytut świecki, jako formę bardziej odpowiadającą ich charyzmatowi i mysli zalozyciela.

Na te tematy mogę długo i dużo img/smilies/smile bo to moje życie. O różnicach mozemy też rozmawiać img/smilies/smile aczkolwiek wydaje mi sie, ze jak ktos rozpoznaje swoje powolanie do zycia konsekrowanego to stosunkowo "szybko" rozpoznaje m.in. po stosunku "do świata" czy jego drogą jest pozostawienie go i wstąpienie do zgromadzenia zakonnego czy pozostanie w świecie i w tych realiach życie konsekrowane. Bo co jest ważne - nawet jeśli żyje się samemu w pojedynkę - to należy się do konkretnej wspólnoty, każda czy każdy ma odniesienie do przełożonej zwanej odpowiedzialną, choć praktyka życia jest inna niż w zakonie.
Ale o tym moze kiedy indziej lub na priva jesli kogos by to interesowalo.

Pozdrawiam
Ania

 

#7 2007-07-08 12:23:33

luckoradversity
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

Ja myslę , że do instytutów świeckich przyjmowani są ludzie np.chorzy fizycznie którzy do zakonów bezhabitowych nie zawsze mogą wstąpić , no , ale nie tylko chorzy.

 

#8 2007-07-09 09:36:48

Anna K.
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

To raczej nie tak. Bo jednym z kryteriów przyjęcia do instytutu świeckiego - zwlaszcza jesli dany instytut ma tylko formę zycia indywidualnego- jest nie tylko osiągnięcie pewnej dojrzałości życiowej ale także samodzielności (a więc żeby taka kandydatka miala pracę, gdzie mieszkać itp.). Oczywiście wszystko zależy od prawa danej wspólnoty i od tego czy ta osoba dotknięta jakąś chorobą będzie mogla realizować charyzmat danego instytutu.

Oczywiscie inaczej sytuacja wyglada, gdy ktos bedąc juz czlonkiem instytutu zachoruje powaznie wtedy w jakis sposob wspolnota instytutowa troszczy sie o tę osobe np. osoby mieszkajace w poblizu. Ale bywa i tak, że ten chory chce do końca dzielić los innych chorych, samotnych gdyz tak pojmuje rowniez swoje powolanie by wszedzie gdzie jest - takze w chorobie - "od wewnątrz" byc swiadkiem nadziei. I np. dlatego decyduje sie na przebywanie w domu opieki spolecznej czy innych placowkach tego typu. Taki wybor, takie powolanie img/smilies/smile

Dlatego myslenie, ze "nie nadajesz sie do zakonu" to moze nadasz sie do instytutu swieckiego bo tam ci bedzie lzej, nie będzie tylu wymagan co w zakonie moze sie okazac zludne. To po prostu inne powolania - choc oba do zycia konsekrowanego img/smilies/smile

Pozdrawiam serdecznie wszystkich barkowiczów!!!

 

#9 2011-06-04 21:55:28

damian.franciszek
Gość

Re: Czym się różni instytut świecki od zakonu bezhabitowego

Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch (1Kor 12,4) - instytuty świeckie życia konsekrowanego
„Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu. I prosił Go na wszystko, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosili Go więc: Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście i po zagrodach, a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadł do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł zostać przy Nim. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą. Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus z nim uczynił, a wszyscy się dziwili”. (Mk 5:1-20)
Historia uzdrowienia i niepowołania. Tak często interpretowany jest ten fragment Ewangelii. Nie ma tutaj wezwania „Pójdź za mną!” tylko „Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił”. Ale powołanie to nie tylko kapłaństwo. W tym fragmencie mamy do czynie z powołaniem do świeckości. Z powołaniem, które we współczesnym Kościele przybrało formę Instytutów Świeckich Życia Konsekrowanego. Powołaniem, o którym mowa w Konstytucji Apostolskiej Provida Mater Ecclesia z 2 lutego 1947. Powołaniem, które wyszczególnia Jan Paweł II w 10 pkt posynodalnej adhortacji apostolskiej Vita Consecrata z 25 marca 1996. W końcu powołaniem, które w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium scharakteryzowano w następujący sposób: „Tam ich Bóg powołuje, aby wykonując właściwe sobie zadania, kierowani duchem ewangelicznym przyczyniali się do uświęcenia świata na kształt zaczynu, od wewnątrz niejako, i w ten sposób przykładem zwłaszcza swego życia promieniując wiarą, nadzieją i miłością, ukazywali innym Chrystusa.” (LG 31). Jest to specyficzne powołanie, które łączy w sobie świeckość oraz konsekrację – „przeżywanie swojej konsekracji Bogu w świecie poprzez praktykę rad ewangelicznych w kontekście doczesnych struktur, aby w ten sposób być zaczynem mądrości i świadkami łaski w ramach życia kulturalnego, gospodarczego i politycznego”(VC 10). Jak każda forma życia wymaga wiele trudu, poświęcenia i wyrzeczenia, tym bardziej że członkowie instytutów nie tworzą wspólnot zamieszkania. To co ich łączy to charyzmat oraz wspólnota duchowa – świadomość, że na drugim końcu kraju żyje ktoś według podobnych wartości i ideałów. Nie wyróżniają się niczym w tym co zewnętrzne – a życiem swym nawiązują do pierwszych chrześcijan… To taki "Boży szampon" 2 w 1 - normalność w wyjątkowości…

Ostatnio edytowany przez damian.franciszek (2011-06-04 21:56:52)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo