'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2007-06-03 20:17:18

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Nasza twórczość

jeżli mogę zaproponować taki temat ..to bedzie miejsce gdzie możemy wstawiac nasze wiersze..czy jakieś przemyślenia ..czy inne nasze dzieła . img/smilies/smile img/smilies/smile img/smilies/smile img/smilies/smile


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#2 2007-06-03 20:43:10

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Nasza twórczość

To ja będe pierwsza img/smilies/smile i sama nie wiem czy dobrze robie ale jak sie wam spodoba to sie będę cieszyć img/smilies/smile a jak to to też sie nie obrażę img/smilies/big_smile


" Ojcze Swięty nie wiem czy jestem godna piasac ten wiersz dla Ciebie ...NAJWSPANIALSZEMU PAPIEŻOWI WSZECHCZASÓW    JANOWI PAWŁOWI II "
                                               
                                                                   "JAN PAWEŁ II"


O nie ...
dlaczego zbliżasz sie nieuchronnie godzino ciemności
                                       
                                           21.37
               
                                        o nie
juz za póżno ...nastała
a wraz z nia TY Ojcze Swięty
udałeś sie na drugą stronę

ŚWIEC PANIE NAD JEGO DUSZĄ

Wiem , że patrzysz na nas
czuwasz
Jestes z nami

W momencie gdy Swięty Piotr otworzył Tobie bramę niebios
na świecie nastała cisza
taka przejmująca
przenikająca wieczność

W oknach można było dostrzec
cichutko palące sie małe płomienie...
...tak to miliony ludzi, którzy kochali Ciebie

I własnie w tych dniach Ojcze Święty
Krzyż nabrał nowego wymiaru
zjednoczył nas ludzi , jak nigdy wcześniej

Zjednoczyłeś nas i za to ci dziekujemy ,
tchnąłeś wiarę w miliony ludzi ,
pokazałeś jak należy godnie żyć i umierac

Wszystko co robiłeś
było czynione z niesamowitą godnością 
i dlatego
CHYLĘ PRZED TOBĄ GŁOWĘ
                    JANIE PAWLE WIELKI

Ostatnio edytowany przez Magda19 (2007-06-03 20:45:34)


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#3 2007-06-04 08:24:14

ra_dosc
Gość

Re: Nasza twórczość

Magda19 - wiersz serduchem pisany img/smilies/142 img/smilies/smile

Ja też po w rocznicę śmierci Sługi Bożego JP II przelałam trochę serca na papier, tyle że to nie wiersz ale coś w rodzaju listu img/smilies/wink



=========================================
To:           Ojciec Św. Jan Paweł II
From:      ra_dosc
Subject:   Odważyłam się! ... wypłynęłam w rejs ...

Umiłowany Ojcze Święty !

Odważyłam się! Odbiłam od brzegu, wypłynęłam w rejs, by Twoimi śladami dotrzeć do Domu Ojca.. Sterem mi Jezus Chrystus, pokarmem Jego Przenajświętsze Ciało, mapą - Słowo Ewangelii ... Ocean życia jest jednak szeroki ogromem pokus i głęboki siłą moich słabości oraz uległości ..
Pragnę UFAĆ i WIERZYĆ, nie zawsze jednak starcza mi odwagi i wytrwałości... Fale powszechniejącej liberalizacji, góry lodowego egoizmu i materializmu oraz uporczywy porywisty wiatr głoszący absolutną wolność człowieka są tak silne, że ciężko utrzymać obrany kurs ..
Proszę czuwaj ze mną i wspieraj swą modlitwą, by nie tylko udało mi się dopłynąć szczęśliwie do przystani Życia Wiecznego, ale stanąć na brzegu z pełną łodzią napotkanych rybaków, ocalonych w trakcie rejsu „życiowych rozbitków” oraz tych, którzy z jakiegokolwiek powodu wypadli za burtę wiary.
Ufam, iż z Twoim błogosławieństwem i orędownictwem, płynąc drogą wiary, jaką jest sam Jezus Chrystus nie zawiodę nadziei, którą w Nas – ludziach młodych - pokładałeś..

Pozdrawiam gorąco
z oceanu życia, na którym czeka mnie jeszcze tyle burz i gromów

Przedstawicielka Pokolenia JP II

=========================================

 

#4 2007-06-04 11:28:36

Rahhel
Gość

Re: Nasza twórczość

to ja też coś wkleję swojego. Napisałam to dawno temu, w chwili ciężkiej dla mnie. Czytając to teraz wiem, że jest niedoskonałe, ale cóż...

Serce płacze, dusza płacze czemu tak? Czemu tak, a nie inaczej?
Łzy wciąż płynął mi po twarzy czemu tak dziwne to? Czemu aż tak?
Panie proszę powiedz mi jak? Jak mam żyć, kroczyć jak?
Proszę powiedz mi jak?
Gdy już się zdaje wszystko dobrze, znowu coś zmienia się i jest źle?
Czemu tak?
Wciąż tyle pytań w głowie mej huczy, ulecieć chce, póki co tonie wgłębi mej duszy.
Ja zmienić to chcę, ale jak gdy sensu brak? Powiedz jak?
Chcę, staram się,  a tu nic i nic i jeszcze gorzej jest. Pomóż to znieść. Sił dodaj.
Chcę być, chcę trwać.
Pomóż oddać Ci wszystko, moje zniewolenia które są często silniejsze ode mnie.
Proszę pomóż, ale jak zrobić to jak? Gdy sensu brak?
Chcę iść z Tobą przez życia kres choć trudne to tak, bo we mnie wciąż wiary brak.
Pomóż uwierzyć mi by móc żyć z Tobą.
Ukojenie daj, bym mogła trwać, z Tobą wciąż trwać.
Nie uciekać, nie odchodzić, być stale tak, właśnie tak.
Niech się już więcej nie trwoży serce moje, bo z Tobą przejdę przez życia znoje.
Pójdę twardo Twoją drogą za rękę z Tobą…

 

#5 2007-06-11 21:05:14

zielona
Gość

Re: Nasza twórczość

Ojcu
     Janowi Pawłowi II

cierpienie jest flagą wolności

słońce
suchy piasek na skraju
drogi
która wkrótce przywiedzie do celu

wiosna
moje suche myśli na brzegu
rzeki
ludzkich głów
rzeki łez

suche myśli jak piasek
przesypją się w klepsydrze
a w Tobie - czas

jego życie pokłonem
złożonym światu
ucałowaniem ziemi
jak daru

aby śmierć była hołdem dla życia
życia jednego dla wszystkich
życia co zmierza ku górze
                           2.04.2005

 

#6 2007-07-17 16:44:46

natalina
Gość

Re: Nasza twórczość

Cóż, to może ja dodam coś od siebie. Te dwa małe wierszyki, które napisałam po wizycie Benedykta XVI w Niemczech.

,,Bawaria"

Dzień sobotni nastał,
Bawaria dziś radosna cała.

Ludzie są już na nogach,
a dzieci z lekcji są dziś zwolnione.

Także wiaterek dziś wesoło powiewa,
przesówając chmurki wesoło po niebie.

Bo właśnie dziś,
Benedetto,
ojczyznę odwiedzić przyleciał.


,,Czas ucieka"

Czas ucieka,
czas cię żegnać.

Byłeś w domu,
w miejscach bliskich sercu Twemu,
ojczyźnie swej.

Spotykałeś swych rodaków,
których umocniłeś w wierze.
Ojcze Święty,
leć z Bogiem,
i pamiętaj,
   o swych Bawarskich korzeniach.

(cóż, nie mam wielkiego talentu img/smilies/icon_redface ale czasami lubie popisać wiersze i ciesze się, że moge Wam pokazać, mojej forumowej rodzince img/smilies/246)

 

#7 2007-07-24 11:19:29

ra_dosc
Gość

Re: Nasza twórczość

wiecie, że można mieć natchnienie nawet w pracy img/smilies/big_smile hihi .. ostatnio mając chwilę wolną wystukałam na klawiaturce takie cosik:


Mój Bóg jest blisko
jest we mnie
na wyciągnięcie serca
pozwala się dotknąć
w pokornym westchnieniu
duszy dręczonej pragnieniem

Mój Bóg jest przy mnie
tuż obok
ogrzewa gdy jestem zziębnięta
płomieniem ojcowskiej czułości
rozpala do dalszej walki
słabego wojownika życia

Mój Bóg jest żywy
jak zawsze
żywe są Jego Słowa
żywe jest Ciało
żywa miłość
i żywa prawda szepcząca
że nikt nie zdoła mnie wyrwać
z Jego troskliwych dłoni...


Gdyby kierownik wiedział za co mi firma płaci img/smilies/wink

 

#8 2007-07-24 12:08:13

omyk
Gość

Re: Nasza twórczość

Nic nie jest rzeczywiste
Rzeczywiści jesteśmy ja i Ty
Ty który zwracasz się do mnie
Po imieniu mówisz mi
Patrzysz w moją twarz
A ja chciałbym ujrzeć Cię
Nie potrafię
Lecz Ty wierzysz
Wierzysz że podniosę się
Jak mocny jesteś Ty
Czy okazać ci nędzę swą
Jak zaufać Ci
Z miłością patrzysz w serce me
Chcesz podnieść mnie
Dotykasz mnie
Dotykasz tam gdzie najbardziej boli
Jak nadal mam ufać Tobie
Leczysz to co boli lecz powoli
Dziś już patrzysz inaczej
Podnoszę głowę
Widzę Ciebie, nie wyraźnie jeszcze
Patrzę i pojąć nie mogę
Co wydarzyło się w sercu mym.

 

#9 2007-08-11 10:38:13

lucky
Gość

Re: Nasza twórczość

To może i ja jakiś jeden swój wiersz zapodam;) - jakiś krótszy, żeby Was nie zamęczyć nim;p


Wyliczanka

Kocham...
Nie kocham...
Kocham...

Tak, dziś Cię
Panie Jezu
kocham
za tą czwórkę z historii
a jutro?
- zobaczymy
jak się spiszesz

czyżby więc
nasza pseudo
miłość
do Boga
podlegała jakieś loterii?!

 

#10 2007-10-09 20:57:31

Olunia :
Gość

Re: Nasza twórczość

To może ja coś dam od siebie img/smilies/tongue 


Tańcząc na wodzie
życia
Obejmując Krzyż
Śpiewając
tęskną pieśń
dla
Odwiecznej Miłości
słyszę Twój
głos -
zaledwie szept -
napełniający serce
słodyczą i radością
stający się
muzyką mojej
duszy...
Pociągnij mnie
biegnijmy
śpiewając
cudowną pieśń
Miłości...!

 

#11 2007-10-12 12:47:53

karmelcia
Gość

Re: Nasza twórczość

ODNALEZIONY OBLUBIENIEC



(Oblubienica klęczy na środku z głową przy ziemi, gdy zaczyna mówić podnosi się do pozycji siedzącej, jest nakryta cała tkaniną tak że jej nie widać)

OBLUBIENICA: Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust.

                             Bo miłość Twa przedniejsza od wina.

                             Woń Twych pachnideł słodka,

                             Olejek rozlany- imię twe

                             Dlatego miłują cię dziewczęta.

                             Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!



( w czasie gdy kwestię mówi Oblubienica Trójca Święta jest rozproszona wokół niej w różnych miejscach, gdy Oblubienica kończy mówić dopiero po dłuższej chwili zaczyna mówić Bóg Ojciec)





BÓG OJCIEC: Zesłałem promyk słońca by połaskotał cię po nosie. Kichnęłaś rozdrażniona, że takie głupstwo przerywa ci pracę.

OBLUBIENICA: Jak jabłoń wśród drzew leśnych tak ukochany mój wśród młodzieńców.

                             Lewa jego ręka pod głową moją

                             A prawica jego obejmuje mnie.

DUCH ŚWIĘTY:  Zesłałem ożywczy deszcz na ziemię, bo wiem jak bardzo lubisz pogodne poranki po pochmurnej nocy. Czekałem na twój uśmiech, a ty byłaś zła, że kałuże nie zdążyły wyschnąć.

OBLUBIENICA: Na łożu mym nocą szukałam umiłowanego mej duszy,

                             Szukałam go lecz nie znalazłam.

( Syn Boży podchodzi do Oblubienicy przyklęka z boku i po swojej kwestii chce są przytulić, ale ona nie zwraca na niego uwagi tylko unosi się na kolanach, podnosząc dłonie w geście uwielbienia)

SYN BOŻY: Ciągle gdzieś się śpieszysz, ciągle coś innego- nie ja  zajmuje twoje myśli. Przychodzę więc po cichu- nocą, ale drzwi twojego serca zastaję zamknięte.

OBLUBIENICA: Głos mojego ukochanego!

                              Oto On. Oto nadchodzi!

                              Biegnie przez góry,

                              Skacze po pagórkach.

SYN BOŻY: Rozbolała cię głowa, byłaś zdenerwowana, spięta, przed tobą było jeszcze tyle spraw do wykonania, a ty nie miałaś już sił. Wypiłaś kolejną kawę, a ja czekałem na ciebie w kaplicy…by cię ukoić. Nie przyszłaś…

DUCH ŚWIĘTY: Dlaczego odrzucasz to czym cię obdarowuję.

Myśli, pragnienia, poruszenia serca- nie bój się ich. Badaj, poznawaj, korzystaj, ale ty wolisz własne pomysły i recepty na życie.

OBLUBIENICA: Wstanę, obejdę miasto, po ulicach i placach szukać będę Ukochanego mej duszy.

BÓG OJCIEC: Nie musisz szukać mnie daleko, gdy Adam i Ewa opuścili Raj ja nadal chciałem być z nimi. Zastanawiałem się jakie to ma być miejsce, by móc być z nimi zawsze i by oni czuli, że tak jest. Postanowiłem zamieszkać w ich sercach. Dlaczego szukasz mnie na krańcach świata a zapominasz, że jestem tak blisko, tak blisko…

SYN BOŻY: Oblubienico otwórz oczy- pozwól mi przejrzeć. Otwórz uszy- pozwól im wsłuchać się. Wyrzuć z serca obraz oblubieńca, który sobie utworzyłaś- on nie istnieje!

Pozwól się prowadzić, wyzwolić, zrzuć pęta, które krępuję twoją miłość do Niego.

OBLUBIENICA: Suknię z siebie zdjęłam, mam więc znów ją wkładać?

                             Stopy umyłam, mam więc znów je brudzić?

DUCH ŚWIĘTY: Nie uciekaj od przebudzenia, nie lękaj się, prawda boli, ale niesie uzdrowienie, przejrzenie dla oczu serca.

OBLUBIENICA: Ukochany mój, ukarz mi Twą twarz, daj mi usłyszeć Twój głos.

                              Zaklinam was jeśli umiłowanego mego znajdziecie, powiedźcie mu, że

                              chora jestem z miłości.

( Trójca Święta zbliża się do Oblubienicy)

TRÓJCA ŚWIĘTA: Dokąd odszedł twój umiłowany w którą zwrócić się stronę, byśmy go wraz z tobą szukali.

OBLUBIENICA: Jam miłego mego i ku mnie zwraca się jego pożądanie.

( Trójca Święta okrąża Oblubienicę i łączy swoje dłonie tak by powstał trójkąt w środku którego jest Oblubienica, słowo POZWÓL mówią po sobie jakby echo)

TRÓJCA ŚWIĘTA: Pozwól, pozwól, pozwól działać miłości w sobie, pozwól, pozwól, pozwól się jej pochwycić.

OBLUBIENICA: Szukałam Go. Lecz nie znalazłam, wołałam Go, lecz mi nie odpowiedział.

                             Miły mój gdzie jesteś, dokąd odszedłeś, czy kiedykolwiek tu byłeś?

                             Wróć i pozwól mi poznać Cię na nowo, lecz tym razem prawdziwie.

BÓG OJCIEC: Uczyńmy ją na obraz i podobieństwo nasze.

( Trójca Święta zrywa tkaninę z Oblubienicy, Oblubienica ubrana jest na biało, ale do szaty ma poprzypinane kolorowe kawałki tkanin, które symbolizują zniewolenia, podczas gdy Oblubienica na głos wymawia zniewolenia Trójca Święta odpina tkaniny)

OBLUBIENICA: oschłość…zaślepienie…brak ufności i pokory…nieczułość…nieposłuszeństwo…kłamstwo…brak miłości…pycha…

SYN BOŻY: Czy teraz gdy twoje oczy widzą mnie prawdziwie chcesz kroczyć moją drogą, którą ja już przeszłem i będę przechodzić wraz z tobą?

OBLUBIENICA: Chcę…

SYN BOŻY: Nie jest to droga prosta, ale niesie ze sobą pokój, by na nią wejść trzeba dać się ukrzyżować miłością.

( Trójca Święta formuje z siebie krzyż , Syn Boży w środku, a Bóg Ojciec i Duch Św. Jako belki, Oblubienica zostaje ,, ukrzyżowana”)

SYN BOŻY: Kto chce iść za mną niech się zaprze samego siebie, niech dźwiga krzyż swój i niech mnie naśladuje.

BÓG OJCIEC: Nie lękaj się krzyża Oblubienico, dla świata krzyż to śmierć, dla ciebie będzie on ŻYCIEM/

DUCH ŚWIĘTY: Miłosne zjednoczenie Oblubienicy z Oblubieńcem dokonuje się w cierpieniu krzyża, by wydane zostały na świat słodkie jego owoce.

OBLUBIENICA: Tylko wisząc na krzyżu wraz z Jezusem, możesz być tak  blisko Niego, by twoje rany zasklepiły się z Jego ranami i zostały uzdrowione. Tylko wtedy gdy twoje serce będzie biło przy Jego sercu tym samym rytmem- poznasz czym jest prawdziwa Miłość.





Chciałabym żebyście napisali wasze odczucia po przeczytaniu tego Misterium i może proszę o małe interpretacje, potem ja napiszę co chciałam ukazać przez te słowa i ruchy, których tutaj niestety nie mogę wpełni oddać

 

#12 2007-10-18 10:40:40

karmelcia
Gość

Re: Nasza twórczość

ADORACJA





Ty milczysz

i ja milczę

Ty kochasz

a ja nie wiem

co powiedzieć.





W ciszy pozorów

serce krzyczy

wzrok omija

Twoją twarz

Dusza zamknięta

w ciasnych ramach pustki

boi się wsłuchać

w swoje wnętrze





Ty milczysz

i ja milczę

Ty kochasz

a ja nie potrafię

tego przyjąć

 

#13 2007-10-18 14:55:24

natalina
Gość

Re: Nasza twórczość

Panie mój.
Kocham Cię,
Czy Ty wiesz że Cię kocham?
A czy Ty mnie kochasz?

Jestem dużym dzieckiem,
Potrzebuje Twej pomocy!

Błądze często,
Prowadź mnie prosze za ręke,
Nie chce zboczyć z Twej drogi,
Chce iść prosto przed siebie,
Ku Tobie.

Panie.
Czuje się samotna,
Przytul mnie mocno,
Bym czuła że jesteś obok.

 

#14 2007-12-02 18:11:08

agnik
Gość

Re: Nasza twórczość

Chodził po świecie pastuszek ubogi
Po ścieżkach trudnych nosił go wiatr
Ludzi zawracał z rozstajów drogi
I pokazywał jak piękny jest świat

Jeszcze gdy był w mateczki łonie
Wybrał go Mistrz, z niebios Pan
By życiem świadczył, że Miłość płonie
I nie bał się tej Miłości ran

Na drogę wziął tylko flet co gra
Muzyka wypełnia ludzkich lęków dolinę
By otrzeć łzę dziecka co łka
By głosić światu Radosna Nowinę

Nie wiedział pastuszek co wróg oznacza
Bo każdy był dla niego jak brat
A dziwili sie ludzie: "czemu wszystko wybacza"?
Gdy obelgami rzucał w niego świat

Wioska z cicha na pastuszka psoczy
Że więźnia grzechu prowadzi do nieba
A on tylko dostrzegał Jezusa oczy
W najmniejszej kruszynie odrzuconego Chleba

Miliony pastuszków świat kryje
Idą z pokorą do niebios bram
W głębi serca ma ufnoość żyje
Proszę... bądź nim i Ty sam...

 

#15 2008-01-20 01:56:04

StorkyPL
Gość

Re: Nasza twórczość

Niepoznanie

Samotność to powołanie
Nienarzucane
Jednak nie wybrane
Niepoznane powołanie
Tajemnica ukryta w człowieku

Czy bycie samemu to grzech ?
Czy karą może jest ?
Jeśli grzechem to jakim ?
Jeśli karą to za co ?
Przez kogo dokonaną … ?

 

#16 2008-05-01 12:30:18

Rafcio
Gość

Re: Nasza twórczość

Oj jak Wy pięknie piszecie. Ja tez wczoraj napisałem wiersz:/ nie taki ładny jak Serce18 ale pokażę.

"Uśmiechnięci, prawie święci”
1. Panie uczysz nas pogody ducha,
Panie uczysz nas uśmiechu od ucha do ucha,
Karzesz dziś iść drogą
Bardzo krzywą, czasem bardzo prostą
Więc my ludzie idziemy dzisiaj uśmiechnięci
Aby chwałę Twoją wszędzie rozpowszechnić.

2. Katecheci na religii, mówią o Tobie Panie,
A misjonarz w Afryce przedstawia Cię i idzie z dziećmi na polowanie.
Tam tez da się ewangelizować,
By miłość Twoją mogły ciągle smakować.

3. Jadwiżanki spod Wawelu,
Uczą ludzi żyć w uświęceniu,
Dorosłych do sakramentów przygotowują,
Mają nadzieję że owoce Komunii Świętej zaowocują.

4. Dobry ksiądz diecezjalny dziś słucha naszej spowiedzi,
Uszy mu więdną, dobrze że ksiądz w konfesjonale siedzi.
W imię Jezusa rozgrzeszenie przyznaje
I błogosławieństwo na czas uświęcenia daje.

5. Wielu ludzi dotyka cierpienia,
A w szpitalach pielęgniarki bez chwili wytchnienia,
Służą ludziom chorym, słabym
A w  domach opieki bardzo starym.

6. Wszyscy pracują na chwałę Twoją,
I żyją miłością Bożą.
Dajesz im nowe siły, a my w nich wierzymy.
Za ich pracę dziękujemy, przyrzekamy nie kłamiemy!
                                                      (30.04.2008)

Ostatnio edytowany przez Rafcio (2008-05-01 12:32:07)

 

#17 2008-05-01 17:30:31

natalina
Gość

Re: Nasza twórczość

Dziękuje
że czuwasz nade mną,
gdy ja w to wątpię.

Dziękuje
że kochasz,
gdy ja nie wiem.

Dziękuje,
że jesteś,
gdy ja nie widze.

Dziękuje,
że dajesz mi siły,
gdy ja nie mam jej.

Dziękuje
za wszystko,
Panie.

 

#18 2008-05-01 17:42:29

Rafcio
Gość

Re: Nasza twórczość

Pięknie dołączają kolejni pisarze....

tu kolejny:

Panie nasz…
Boże nasz…
Kochasz nas..
Przy nas trwasz…
Miłość swą okazujesz…
A my?
My Ci Boże dziękujemy,
Cierpienie swoje za grzeszników ofiarowujemy.
Bardzo Cię kochamy i buziaki przesyłamy.
Niby nie wiele, a wiele
Niby nic a coś.
Nie ważne co myśli ktoś,
A Ty Panie nas znasz,
I granice rozsądku masz.
Więc proszę Cię miej nas na oku,
I prowadź w tym mroku.
                                (01.05.2008)

 

#19 2008-05-02 09:14:22

natalina
Gość

Re: Nasza twórczość

Jezu
Czasami pytam Ciebie, dlaczego?...
Lecz Ty milczysz...
Czasami pytam Ciebie, za co?...
Lecz Ty milczysz...
Czasami pytam Ciebie, jak długo?...
Lecz Ty znów milczysz...

Dlaczego zostawiasz mnie samą gdy tak bardzo Ciebie potrzebuje?...
Nie milcz... to boli...

 

#20 2008-05-02 14:48:50

natalina
Gość

Re: Nasza twórczość

"Pewna dziewczyna"

Wokół pełno ludzi,
Lecz ona wciąż sama.

Nikt jej nie rozumie,
Co w sercu siedzi.

Ludzie mówią: będzie ok
Lecz czy tak nawrawde myślą?

Czy wiedzą co czuje ona samotna w czterech ścianach?
Ktoś tak młody?
Chce wyjść
Lecz nie może
Nie!
Mogą tylko przypuszczać co czuje.

W tym wszystkim jest jedna pociecha.
Ty Jezu stoisz obok
Wiem że stoisz bo inaczej bym upadła.

Ja ją rozumiem...

 

#21 2008-05-29 20:23:53

Zakochana w Jezusie
Gość

Re: Nasza twórczość

+JuT
Dobra, koniec ładnych i pięknych wierszy img/smilies/wink teraz mój img/smilies/1087

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dałeś mi zaznać słodkości Twojej, Panie,
Teraz moje serce nie spocznie, dopóki
                              Nie złączy się z Tobą.
Zrozumiałam, że mam Twoje powołanie,
Które każe mi iść Twoją drogą.

Za Tobą tęskni wciąż moje serce,
Gdyby mogło, wyrwałoby się i z Tobą
                                              Się złączyło
Ty, Panie, podajesz mi Swoje Ręce
I dajesz mi Twoją MIŁOŚĆ.

Mówisz, że droga ta będzie trudna, że cierpienia
                                                       Będzie to droga,
I zapewniasz, że zwycięsko kroczyć nią będę,
Bo będzie mnie trzymała Ręka samego Boga,
Z Nim wyżyny świętości zdobędę.

Dajesz mi się poznać w twarzy bliźniego
I w tabernakulum Twą obecność czuję.
Ty mi dajesz Siebie całego,
A ja Ci w zamian siebie ofiaruję.

Gdy jestem z Tobą sam na sam
Moje serce zalewa ogrom Twej miłości,
Wszystkie łaski z nieba mam,
Choć przeraża mnie ogrom mej nicości.

Żyjesz we mnie, a ja w Tobie
I nic nie rozłączy nas już.
To dla Ciebie wszystko zrobię.
Proszę, Panie, posyłaj wciąż nowych robotników
                          Do ciężkiej pracy na łanach zbóż.

 

#22 2008-09-01 20:02:12

Ilona <><
Gość

Re: Nasza twórczość

* * *
Miłość…
Tęsknota…
Pamięć…

Jest w mym życiu jak najbardziej na miejscu,
więc tym lepiej ją czuję całym sercem...
aż boli:(

Jeśli więc łzy dają oczyszczenie,
to dziękuję za nie Bogu z całego serca...
a jeśli są rosą dla kwiatów, co jeszcze nie wyrosły,
to modlę się o cichą, pachnącą łąkę...

Tak dobry jest Bóg, że jest ze mną,
choć ja tyle razy Go już opuściłam.
Tak dobry jest, że mnie przyjął,
podtrzymał, utulił...

Tęsknie, do chwil poranka, gdy cisza budzi serce i pierwsze kroki kieruje na modlitwę, jeszcze cichszą niż cała ta cisza sama w sobie!
Tęsknie do Boga, co na wyciągnięcie ręki kroczy obok, a jednak tak mi jest daleko...
Tęsknię do zachodów, nocy i zmierzchania, gdy widzi się w duszy już kolejny poranek...

Skrada się na palcach jakieś nieutulenie, żal, a może nawet żałość...
Jakby słońce przymarzło z zimna, do szyby ukwieconej mrozem, malowanej pięknem...
Serce jednak płonie, pali się pożarem niespokojnym, nie dogasa...

Ostatnia…
Pierwsza…
Nigdy nie wyśniona…

Twoja Boże...
MIŁOŚĆ!


* * *
Nadzieja jest w nas,
póki o niej pamiętamy
i póki ogień ten podsyca
serce ufające...
serce kochające...

To serce należy do Ciebie,
by być Ci
płatkami róż
wśród ostrzy skał
co zranić mogą stopy i duszę...

To serce będzie Ci
źródlaną wodą,
po długiej wędrówce...

To serce będzie Ci
opatrywać rany
w miłości Ojca,
jeśli skaleczy Cię codzienność...

To serce będzie Cię
podźwigać, gdy upadniesz
w zmęczeniu smutkiem
lub upadnie razem z Tobą,
by cicho być obok...

To serce odejdzie,
gdy tego zechcesz...

Zaufaj
-to wystarczy...

Ja jestem tylko
posłana od Ojca,
by służyć...

 

#23 2009-03-22 10:50:20

Catez
Gość

Re: Nasza twórczość

Kłócę się z Tobą
bo jeszcze wierzę,że jesteś
Zadaję pytania
bo wierzę,że możesz odpowiedzieć
Jestem w kaplicy
bo wierzę,że pozostałeś
Kiedy zabierzesz mi wiarę
przytulę się mocno, nic widzieć nie będę
wmówię sobie, że bardzo mnie kochasz
Kiedy dasz mi poczuć,że mnie odrzucasz
zamknę uszy żeby tego nie słyszeć
przywiążę się do drzewa
i nie ruszę z miejsca
I miną czasy i wzejdzie słońce
I zobaczę,że jestem do krzyża przywiązana

 

#24 2009-03-24 12:51:05

Catez
Gość

Re: Nasza twórczość

Łzy nie są gorzkie
są czyste jak źródlana woda
stają się modlitwą Ducha
Który rozdarł ziemię
otwierają duszę w blasku prawdy
łzy są mną
kiedym najbliższa niebu

           ***

Ty Który znasz swoją moc
pomóż mi ufać
Ty Który znasz swoją miłość
zabierz mój lęk
Ty Który znasz swoją wolę
wprowadź na ścieżki
Ty Który znasz moją słabość
zmiłuj się nade mną.

Ostatnio edytowany przez Catez (2009-03-27 14:12:33)

 

#25 2010-03-28 19:05:46

mada
Gość

Re: Nasza twórczość

Mój Oblubieńcze doskonały
gdzie w Tabernakulum Świętym Jesteś schowany- Boże mój Niepojęty...
Codziennie dajesz mi siebie,
bym juz tu na ziemi mogła czuć się jak w niebie z Oblubienicami Twymi...
Jezu mój w Hostii Utajony,
gdzie okrywają Cię zasłony
w mym sercu radość się chroni
gdy codziennie zbieram ofiar plony...
Najświętszy Sakramencie mój Promiensty
Jesteś niby Blask Ognisty- w mej duszy odbija się uśmiech szklisty
gdy mogę całą sobą oddać Ci hołd wieczysty...

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo