'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2012-02-29 20:31:19

Marti
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

1. Czy w statucie jest uwzględnione to, że msza może odbywać się w salce parafialnej?

2. To pewnie się zgadza, ale dla pewności, czy celebrans zawsze przyjmuje komunię jako pierwszy?

3. Czyli tutaj przy modlitwie eucharystycznej mamy już nieprawidłowości. Otóż co na ten temat mówią przepisy:

30. Wśród tego, co przysługuje kapłanowi, pierwsze miejsce zajmuje Modlitwa eucharystyczna, będąca szczytem całej celebracji. Przysługują mu także oracje, to jest kolekta, modlitwa nad darami i modlitwa po Komunii. Kapłan, który reprezentując osobę Chrystusa, przewodniczy zgromadzeniu, zanosi te modlitwy do Boga w imieniu całego ludu świętego i wszystkich obecnych. Słusznie więc nazywają się one "modlitwami przewodniczącego".
(...)
32 Natura modlitw "przewodniczącego" wymaga, aby były wypowiadane głośno i wyraźnie i by wszyscy<b> uważnie ich słuchali</b>. Dlatego gdy kapłan je wypowiada,<b> nie można wykonywać innych modlitw ani śpiewów; nie wolno też wtedy grać na organach ani na innych instrumentach</b>.
(...)
147. Następnie kapłan rozpoczyna Modlitwę eucharystyczną. Zgodnie z przepisami (por. nr 365) wybiera jedną z modlitw znajdujących się w Mszale Rzymskim i zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską. <b>Z natury swojej Modlitwa eucharystyczna wymaga, aby wypowiadał ją sam kapłan, uprawniony do tego na mocy święceń</b>. Lud zaś, ożywiony wiarą, łączy się z kapłanem w milczeniu oraz poprzez formuły ustalone w strukturze modlitwy eucharystycznej. Są to odpowiedzi w dialogu prefacji, Święty, aklamacja po konsekracji i aklamacja Amen po końcowej doksologii oraz inne aklamacje wprowadzone przez Konferencję Episkopatu i zatwierdzone przez Stolicę Świętą.
Usilnie się zaleca, aby kapłan śpiewał części Modlitwy eucharystycznej mające melodie.

Toż to właśnie głównie miłość powoduje to, że przestrzega się prawa. Jak się prawa nie przestrzega, to co to ma być za miłość?

Czy myślisz, że gdyby Droga Neokatechumenatu zaczęła stosować się do przepisów to tych owoców byłoby mniej?

 

#27 2012-03-01 13:03:37

Karmelka
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Mnie osobiście ostatnio zraziło zdanie jednego z katechistów, które padło podczas katechez w parafii. Miało być zachętą dla ludzi do przyłączenia się do wspólnoty neo. A brzmiało dokładnie tak "Kiedy przyjdzieci do nas doświadczycie prawdziwej liturgii". Hmm... Czyżby poza neokatechumenatem była jakaś fałszywa liturgia albo wcale jej nie było? Czy tylko tam jest liturgia? Czyżby normalnie człowiek spoza neo nie mógłby doświadczyć liturgii? Nie bardzo wiem jak wybiera się tych katechistów, którzy takie rzeczy mówią, ba a może sami wierzą w to że tylko u nich jest liturgia? A tym bardziej przeraża mnie zobojętnienie kapłanów na takie teksty, że prawdziwa liturgia jest tam... Więc patrzę na neo z przerażeniem jak słucham od nich rzecz, nad którymi tak naprawdę nikt nie sprawuje rzeczywistej kontroli. Katechiści mówią co chcą i nie koniecznie zgodnie z nauczaniem Kościoła. To ma prawo przerażać.

Offline

 

#28 2012-12-02 17:16:56

Ana
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Jak w każdej wspólnocie może być coś nie tak, tu też powinni mieć na taką wspólnotę kapłani. U mnie w mieście są Paulini i oni prowadzą wspólnie neo z świeckimi z katechizacja. Także nie byłam przychylna do neokatechumenatu, u na na osiedlu zostali okrzyknięci sektą. A to nie prawda, są tam fantastyczni ludzie, zdarzają się wyjątki, ale nie można na to patrzeć. Właśnie uczęszczam na katechezy były mi bardzo potrzebne, jestem zadowolona. Zawsze uczestniczą kapłani. I to co wypisują w internecie to kłamstwa, tylko po co to wszystko. U Paulinów jest aż IX wspólnot neokatechumenalnych, to sporo. I takie wspólnoty nam wierzącym czy wątpiącym w KK jest bardzo potrzebna.
A wszystko mi wyjaśnił pewien kapłan, którego poznałam przez chwilę.

 

#29 2012-12-02 21:35:26

ania
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

No ja usłyszałam na katechezie neokatechumenalnej, że katechiści przynoszą nam zbawienie. O ile wiem, to tylko Jeden jest, Który to zbawienie przyniósł. Ale cóż.. Pewnie się czepiam.. Wiele rzeczy, które mi się nie spodobały na tych katechezach. Może po prostu brak mi pokory w przyjmowaniu "prawdy" i "jedynej słusznej drogi", bo takie odniosłam wrażenie. Pomijając tę miłość wspólnoty, która zakłada, że katechiści nie dopuszczają nikogo do głosu i są jedynymi "oświeconymi". Mam niedobre doświadczenie. Ale życzę wiele owoców na Drodze wszystkim kroczącym.

Offline

 

#30 2012-12-02 22:54:02

Karmelka
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Ana ale mamy też rozum i naukę Kościoła,i niestety wiesz w neo na katechezach często głosi się błędne poglądy niezgodne z nauką KK a. Starałam się kilka razy w życiu uczestniczyć w katechezach neo i wiesz,za każdym razem coś było głoszonego takiego co mnie poprostu irytowało, oburzyło, że takie rzeczy ktoś w Kościele może głosić. Naprawdę katechiści wierzę głęboko, że są przekonani o swej racji którą głoszą niestety nie mają często dobrej fotrmacji teologicznej i to rodzi w ich ustach nieraz wręcz herezję. A co do wypowiedzi Ani ja też słyszałam od neo, że zbawienie nam przynoszą... iże zbawienia u nich doświadczysz, jakby w Kościele zbawienia nie było...

Offline

 

#31 2012-12-03 10:07:31

Ana
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Moje Kochane, dziwię się, że trafiłyście akurat na takie osoby. U nas nie tylko świeccy prowadzą katechezy, ale również ojcowie Paulini. I nikt tam nic nam nie wmawia. Tak naprawdę wszystko jest jak głosi Sobór Watykański II nic nowego nie głoszą. To przykre, że coś takiego się dzieje w innych wspólnotach, ale myślę, że też kapłani powinni mieć duży wkład w to nauczanie. Każda grupa ma swojego opiekuna kapłana.

Kiedyś uczęszczałam do takiej wspólnoty, która nie miała kapłana i was doskonale rozumiem.

 

#32 2012-12-03 12:22:47

ania
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

No wspólnota, która nie miała kapłana, to chyba nawet niezgodna ze Statutem. Zerknijmy na rozdz. I art. 6 § 2. "Ponieważ duszpasterstwo wtajemniczenia chrześcijańskiego jest żywotne dla parafii, Proboszcz znajduje się w centrum realizowania Drogi Neokatechumenalnej, podejmując, również przy współpracy innych prezbiterów, pasterską troskę nad tymi, którzy nią idą." oraz rozdz. II art. 10 § 3. "Wspólnota neokatechumenalna jest powierzona pasterskiej trosce Proboszcza i wyznaczonego przez niego prezbitera(...)"
Tak więc samo to, że wspólnota neokatechumenalna może być bez obecnego kapłana, mnie już przeraża. U mnie było co najmniej dwóch kapłanów, a i tak "herezje" się słyszało. No ale cóż zrobić... Raczej niewiele wspólnot neokatechumenalnych jest takich niestety, żeby było zgodnie z dokumentami Soboru Watykańskiego II. Taki wniosek z mojego doświadczenia. Może niesłuszny. Ale nie spotkałam jeszcze wspólnoty neokatechumenatu, w której nie byłoby istotnych, rażących błędów. Statuty są zatwierdzone przez Papieża. Owszem. Ale jak tak czytam, to i statuty nie są zachowywane. I pewnie stąd te błędy. A co do dokumentów Vaticanum II, to jak często są one we wspólnocie czytane, tłumaczone? Tak z ciekawości pytam. Bo o nich też jest w statucie.

Offline

 

#33 2012-12-09 15:50:24

Ana
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Na stronie parafialnej piszą tak:

Charyzmat grupy

Neokatechumenat jest narzędziem służącym biskupom do ponownego odkrywania chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych już ochrzczonych. Wśród nich można wymienić:

tych, którzy oddalili się od Kościoła,
tych, którzy nie byli wystarczająco ewangelizowani i katechizowani,
tych, którzy pragną pogłębiać swoją wiarę i prowadzić ją ku dojrzałości,
tych, którzy pochodzą z wyznań chrześcijańskich nie będących w pełnej jedności z Kościołem katolickim.

Formacja grupy

W centrum całego Neokatechumenatu znajduje się synteza przepowiadania kerygmatycznego, przemiany życia moralnego i liturgii. Katechezy początkowe oraz itinerarium neokatechumenalne opierają się na trzech podstawowych elementach uwydatnionych przez Sobór Watykański II: Słowo Boże, Liturgia i Wspólnota.

Zaangażowanie w życie Kościoła lokalnego

Droga Neokatechumenalna poprzez stałe wychowanie wiary przyczynia się do odnowy parafii jakiej życzy sobie Magisterium Kościoła, aby popierać "nowe metody i nowe struktury", które unikałyby anonimowości i masowości oraz aby uważać "parafię za wspólnotę wspólnot".

http://www.torun.paulini.pl/index.php?go=301wsp000neo

Ostatnio edytowany przez Ana (2012-12-09 15:50:47)

 

#34 2012-12-10 21:09:48

Ana
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

ania napisał(a):

No wspólnota, która nie miała kapłana, to chyba nawet niezgodna ze Statutem. Zerknijmy na rozdz. I art. 6 § 2. "Ponieważ duszpasterstwo wtajemniczenia chrześcijańskiego jest żywotne dla parafii, Proboszcz znajduje się w centrum realizowania Drogi Neokatechumenalnej, podejmując, również przy współpracy innych prezbiterów, pasterską troskę nad tymi, którzy nią idą." oraz rozdz. II art. 10 § 3. "Wspólnota neokatechumenalna jest powierzona pasterskiej trosce Proboszcza i wyznaczonego przez niego prezbitera(...)"
Tak więc samo to, że wspólnota neokatechumenalna może być bez obecnego kapłana, mnie już przeraża. U mnie było co najmniej dwóch kapłanów, a i tak "herezje" się słyszało. No ale cóż zrobić... Raczej niewiele wspólnot neokatechumenalnych jest takich niestety, żeby było zgodnie z dokumentami Soboru Watykańskiego II. Taki wniosek z mojego doświadczenia. Może niesłuszny. Ale nie spotkałam jeszcze wspólnoty neokatechumenatu, w której nie byłoby istotnych, rażących błędów. Statuty są zatwierdzone przez Papieża. Owszem. Ale jak tak czytam, to i statuty nie są zachowywane. I pewnie stąd te błędy. A co do dokumentów Vaticanum II, to jak często są one we wspólnocie czytane, tłumaczone? Tak z ciekawości pytam. Bo o nich też jest w statucie.

U Paulinów są kapłani i uczestniczą w tym. Jeżeli chodzi o Słowo Boże, to naprawdę można się wiele nauczyć. Jest problem z samą Eucharystią. Liturgią Pokuty jest, ale brakuje po tym samej Eucharystii, w środku jest Echo słowa, w tym czasie osoby mogą coś powiedzieć co usłyszały od Boga.
Więc wszystko się przedłuża. Po za tym martwi mnie zamknięcie grup, choć mówią o wspólnocie Kościoła, że niby uczestniczą w Nim.
Można się do tego doczepić. Szkoda tylko, że kurs jest takim przygotowaniem do nowej wspólnoty. Po za tym Eucharystia, jest zamknięta, tylko wspólnota w niej uczestniczy. Chciałam iść dalej, ale za dużo, dla mnie jest nie ścisłości.
Odnowa i Oaza chyba jest bardziej otwarta.

To tak po moich przemyśleniach odnośnie tych kilku tygodni.

 

#35 2012-12-12 19:00:36

Dzastis
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

tak masz racje  Ana bylam 2 lata w Neo i nie podoba mi się to teraz co się dzieje w Neo


Trzy słowa które wprawiają mnie w błogi spokój to:
Pokój,Harmonia,Dobro
         
Jedyną wierną do końca miłością jest Jezus Chrystus

Offline

 

#36 2012-12-13 17:02:47

Ana
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

http://www.petrus.kielce.opoka.org.pl/N … sciola.pdf   To co tu jest przedstawione, to było na katechezach.

 

#37 2012-12-30 05:47:53

xiomara
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Karmelka napisał(a):

A mnie interesuje mimo wszystko dlaczego Msza św. w sobotę? niby czerpie neo z duchowości pierwszych chrześcijan ale kiedy to niby pierwsi chrześcijanie sprawowali niedzielną mszę św w sobotę? Meryl pisze, że nie ma się co tego czepiać... Jest czego, bo skoro z nich czerpie neo to skąd sobotnia msza wieczorna?

Jeżeli spojrzysz na Święto Zmartwychwstania (od którego pochodzi świętowanie niedzieli, dnia zmartwychwstania), to msza rozpoczyna się już w sobotę wieczorem - Wigilią Paschalną. Na początku jest obrzęd Liturgii Światła, kiedy światło jest wnoszone do kościoła i zapalają się świece które mają wierni. Jest 9 czytań, począwszy od Starego Testamentu, a kończąc na czytaniu o Zmartwychwstaniu. Są chrzty i na koniec jest Eucharystia. Chrystus zmartwychwstał, i jest to celebrowane w sobotę po zmroku. Aby w pełni uczestniczyć w Święcie Zmartwychwstania, należy też uczestniczyć w procesji rezurekcyjnej - która czasem jest w nocy, zaraz po końcu mszy, a czasem w niedzielę rano. Msza Wielkanocna jest najważniejszą mszą w roku, i z niej czerpią wszystkie pozostałe msze, ponieważ upamiętnia Zmartwychwstanie.

Za czasów Chrystusa nie istniały zegary, a czas mierzono ruchem słońca po niebie. Kolejny dzień zaczynał się o zachodzie. Dlatego szabat u żydów (świętowanie soboty) do dziś zaczyna się w piątek równo o zachodzie słońca. Tak samo świętowali dzień paschy, i tak samo świętowali pierwsi chrześcijanie pamiątkę paschy.

Ostatnio edytowany przez xiomara (2012-12-30 05:53:13)

 

#38 2013-05-09 17:10:46

rosemary
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Odświeżam temat img/smilies/smile Ostatnio Neokatechumenat prowadzi tzw. Misje na placach miast, byłam na jednym z tych spotkań sama mam 17 lat i tym co mnie zachęciło do tej wspólnoty było to że jest tam wielu młodych ludzi i ciągle powstają nowe, po za tym ta ich radość z przeżywanej wiary jest niesamowita. Mam też pewne obawy i hmm... kwestie które chciałabym poruszyć. W Internecie jest sporo negatywnych opinii o tej wspólnocie. Zarzuca im się że są zamkniętą grupą itp. a czasami nazywa sektą. Wiem że w niej dzieje się wiele dobra m.in. liczne powołania, wsparcie dla rodzin, więc dlaczego tak ludzie reagują? Może macie jakieś pomysły jak przedstawić neokatechumenat rodzicom którzy wcześniej o nim nigdy nie słyszeli żeby nie pomyśleli że faktycznie jest sektą i że wplątałam się w coś złego? Mam jeszcze pytanie do ludzi młodych będących w neokatechumenacie. Czy pogodzenie nauki ze spotkaniami wspólnoty jest dla was trudne? Czy kiedy już jest się we wspólnocie trzeba chodzić na wszystkie jej spotkania obowiązkowo co tydzień, czy jak się przychodzi np. co dwa to nikt nie ma pretensji jak coś wypadnie? Ostatnie pytanie - na czym polega konwiwencja i co się podczas niej robi?

 

#39 2013-05-09 23:13:14

Dzastis
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

rosemary napisał(a):

Odświeżam temat img/smilies/smile Ostatnio Neokatechumenat prowadzi tzw. Misje na placach miast, byłam na jednym z tych spotkań sama mam 17 lat i tym co mnie zachęciło do tej wspólnoty było to że jest tam wielu młodych ludzi i ciągle powstają nowe, po za tym ta ich radość z przeżywanej wiary jest niesamowita. Mam też pewne obawy i hmm... kwestie które chciałabym poruszyć. W Internecie jest sporo negatywnych opinii o tej wspólnocie. Zarzuca im się że są zamkniętą grupą itp. a czasami nazywa sektą. Wiem że w niej dzieje się wiele dobra m.in. liczne powołania, wsparcie dla rodzin, więc dlaczego tak ludzie reagują? Może macie jakieś pomysły jak przedstawić neokatechumenat rodzicom którzy wcześniej o nim nigdy nie słyszeli żeby nie pomyśleli że faktycznie jest sektą i że wplątałam się w coś złego? Mam jeszcze pytanie do ludzi młodych będących w neokatechumenacie. Czy pogodzenie nauki ze spotkaniami wspólnoty jest dla was trudne? Czy kiedy już jest się we wspólnocie trzeba chodzić na wszystkie jej spotkania obowiązkowo co tydzień, czy jak się przychodzi np. co dwa to nikt nie ma pretensji jak coś wypadnie? Ostatnie pytanie - na czym polega konwiwencja i co się podczas niej robi?

mogę Ci pomóc byłam w Neo 2 lata odpowiem Ci na pytania tylko wolałabym na facebooku lub na privie img/smilies/smile) znam te wspólnote od dawna choc w nierj juz nie jestem wiem o niej duzo img/smilies/smile daj znac to ci odpowiem na wszystkie pytania jak tylko bede umiała img/smilies/smile( Pozdrawiam w Paanu Miłosci Miłosiernej +


Trzy słowa które wprawiają mnie w błogi spokój to:
Pokój,Harmonia,Dobro
         
Jedyną wierną do końca miłością jest Jezus Chrystus

Offline

 

#40 2013-05-10 16:26:20

rosemary
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

To jakbyś miała czas to mogłabyś odpowiedzieć może na te moje wątpliwości na pw img/smilies/smile

 

#41 2014-01-21 20:54:01

dysia
Gość

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Ja byłam zawsze bardzo zdystansowana do neo, ale tak się składa, że od niedawna sama jestem na drodze. Teraz moi rodzice i znajomi śmieją się, że najgorszy wróg neo sam dał się w to wciągnąć img/smilies/wink Jestem osobą raczej sceptyczną i miałam bardzo dużo pytań odnośnie tej wspólnoty, ale od kiedy przyszłam na katechezy one jedna po drugiej zaczęły znikać. Dla mnie niesamowite jest świadectwo życia braci ze wspólnot, widać, że oni naprawdę żyją Ewangelią i to jest piękne. Poza tym nie usłyszałam ani jednej rzeczy z ust katechistów czy kogokolwiek innego która wzbudziła by we mnie jakiekolwiek wątpliwości co do zgodności z nauczaniem KK. Tak więc jak ktoś uważa neo za sektę to naprawdę warto przyjść i posłuchać, poznać osobiście ludzi - szybko zmienicie zdanie. Mi ta wspólnota daje BARDZO dużo, nie sądziłam że aż tak się w niej odnajdę. U nas też jest cała masa młodych ludzi (co jest też miłym zaskoczeniem, że nawet gimnazjaliści są tac fajni ogarnięci i dojrzali) i to jest super. Ja jestem w klasie maturalnej więc mam dużo nauki, ale na sprawy związane ze wspólnotą zawsze znajduję czas bo jest to dla mnie ważne, zresztą jakoś dobrze na mnie to działa i daje kopa do tego, żeby szybko ogarnąć lekcje i pójść np. na liturgię img/smilies/wink Ale oczywiście nie wszyscy chodzą regularnie, niektórych częściej nie ma niż są, ale nikt im nie ma tego za złe, nawet jeśli po prostu im się nie chce img/smilies/wink

 

#42 2014-01-21 21:10:59

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

dysia napisał(a):

Ja byłam zawsze bardzo zdystansowana do neo, ale tak się składa, że od niedawna sama jestem na drodze. Teraz moi rodzice i znajomi śmieją się, że najgorszy wróg neo sam dał się w to wciągnąć img/smilies/wink Jestem osobą raczej sceptyczną i miałam bardzo dużo pytań odnośnie tej wspólnoty, ale od kiedy przyszłam na katechezy one jedna po drugiej zaczęły znikać. Dla mnie niesamowite jest świadectwo życia braci ze wspólnot, widać, że oni naprawdę żyją Ewangelią i to jest piękne. Poza tym nie usłyszałam ani jednej rzeczy z ust katechistów czy kogokolwiek innego która wzbudziła by we mnie jakiekolwiek wątpliwości co do zgodności z nauczaniem KK. Tak więc jak ktoś uważa neo za sektę to naprawdę warto przyjść i posłuchać, poznać osobiście ludzi - szybko zmienicie zdanie. Mi ta wspólnota daje BARDZO dużo, nie sądziłam że aż tak się w niej odnajdę. U nas też jest cała masa młodych ludzi (co jest też miłym zaskoczeniem, że nawet gimnazjaliści są tac fajni ogarnięci i dojrzali) i to jest super. Ja jestem w klasie maturalnej więc mam dużo nauki, ale na sprawy związane ze wspólnotą zawsze znajduję czas bo jest to dla mnie ważne, zresztą jakoś dobrze na mnie to działa i daje kopa do tego, żeby szybko ogarnąć lekcje i pójść np. na liturgię img/smilies/wink Ale oczywiście nie wszyscy chodzą regularnie, niektórych częściej nie ma niż są, ale nikt im nie ma tego za złe, nawet jeśli po prostu im się nie chce img/smilies/wink

Zgadzam się w 100%
Ja co prawda nie należę do wspólnoty, ale byłam na Mszy u neonków img/smilies/smile Wszystko prawda jak napisała dysia! img/smilies/smile
Polecam wszystkim, żeby poszli na katechezy, nie trzeba wchodzić na Drogę. Ale wysłuchać katechez warto.

pax! img/smilies/smile

Offline

 

#43 2014-10-11 21:02:59

favelada
Użytkownik

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

A jak wygląda przyjmowanie komunii w tych wspólnotach?
No i Msza jest w salkach czy w kościele?

Offline

 

#44 2014-10-11 21:07:50

green
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Gdańsk

Re: Droga Neokatechumenalna- NEO

Komunia pod dwiema postaciami, a miejsca Mszy zależnie od możliwości danej wspólnoty, przeważnie jednak w salkach...


Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo