'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2013-03-07 14:53:37

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Schizofrenia a powołanie

Witajcie kochani...chciałam się z Wami podzielić bardzo smutną wiadomością...od jakiś kilku miesięcy (chyba od przeprowadzki) coś zaczęło się ze mną dziać...nie będę wdawać się w szczegóły, chodzi o problemy natury psychicznej...te problemy dawały mi się tak we znaki, że nie mogłam normalnie funkcjonować...nie mówiąc już o mojej odpowiedzialnej pracy (terapeuta i rehabilitant dzieci z MPD i pracownik socjalny w Domu Pomocy Społecznej). Doszło do tego, że w obawie o swoje zdrowie psychiczne, które zawsze było na wysokim poziomie poszłam do lekarza psychiatry, zostałam skierowana na równe badania, w tym tomograf, miałam robione różne testy, wywiady itp i niedawno została postawiona diagnoza: schizofrenia...nie mogę w to uwierzyć, skąd to się wzięło...jestem załamana...wiem, ze to się leczy, ale ta choroba zabrała mi mój spokój, moje uczucia, moją miłość do bliskich, pomału zabiera mi relacje z ludźmi i moją wiarę...to się stało w ciągu kilku miesięcy...od 11 marca zaczynam terapie, mam też leki rispolept na noc, ale boję się brać....co z moją pracą, co z powołaniem? ta choroba mi wszystko odbiera...jak to możliwe, ze cżłowiek który całe życie był radosny i zdrowy jak wół nagle wszystko traci...

Nie chcę się użalać, chciałam się tylko podzielić tym co czuje...

Offline

 

#2 2013-03-07 16:36:57

justyna
Użytkownik

Re: Schizofrenia a powołanie

Napiszę do Ciebie na priv, ale tu piszę dla wszystkich to czytających: BIERZ LEKI! Nie bój się. Rispolept zresztą nie jest zbyt silny. Możesz być po nim trochę senna, utyć itd., ale lepsze to, niż pogłębianie się stanu chorobowego. Jeśli będziesz miała silne skutki uboczne, to lekarz zmieni Ci lek, ale póki co, bierz te prochy.
Ze schizofrenią można być (znam takie przypadki) na przykład prawnikiem, sekretarką, pracownicą HR, wychowawcą w domu dla dzieci głęboko upośledzonych itp. Choroba to nie jest wyrok. Inna rzecz, że lepiej się nie przyznawać pochopnie przed szefostwem i współpracownikami...

Offline

 

#3 2013-03-07 16:45:48

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Schizofrenia a powołanie

Dzięki Justynka, nikomu o tym nie powiem, choć czasami jak mam atak to boję się być sama w domu, najchętniej pobiegłabym gdzieś do ludzi, żeby nie być samej bo to się nasila w samotności...ach

Offline

 

#4 2013-03-07 19:31:54

Paulina
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: małopolska/świętokrzyskie

Re: Schizofrenia a powołanie

Kochana doskonale Cię rozumiem! Rozumiem kiedy choroba psychiczna spada nagle jak grom z jasnego nieba. Nie bój się brać leków, ani chodzić na terapię. Nie bój się także, że cokolwiek stracisz, bo z tymi chorobami naprawdę da się żyć! img/smilies/smile Jest trudniej to fakt, ale da się. Trzeba w sobie umieć wykrzesać choć odrobinę wiary, że jest dobrze i będzie dobrze mimo to. I dzielnie walczyć, a jak wiadomo "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". Nie zaszkodzi też prosić Jezusa o pomoc. Ja będę pamiętać o Tobie w modlitwie img/smilies/smile

Offline

 

#5 2013-03-07 20:25:34

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Schizofrenia a powołanie

Jagodka wspieram modlitwa img/smilies/smile

 

#6 2013-03-07 21:25:59

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Schizofrenia a powołanie

Dziękuję Wam :*

Offline

 

#7 2013-03-07 21:27:22

Zmartwychwstanka
Użytkownik

Re: Schizofrenia a powołanie

...Jesteśmy!!!...a, co najważniejsze - ON JEST! img/smilies/042

Ostatnio edytowany przez Zmartwychwstanka (2013-03-07 21:28:03)

Offline

 

#8 2013-03-07 23:02:56

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadzik, jestem w szoku, aż nie wiem co powiedzieć... Ogromnie Ci współczuję i już teraz polecam Cię modlitewnej opiece Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, Twoja intencja zostanie także wpisana do księgi intencji w pustelni w Czatachowej, gdzie to narodziła się ta cudowna wspólnota. Jeśli mogę cosik doradzić... to spróbuj się wybrać na spotkanie otwarte organizowane przez MiMJ w każdą trzecią sobotę miesiąca albo przynajmniej słuchaj transmisji przez internet (szczegóły na stronie www.mimj.pl). A przy okazji - walcz o siebie, nie rezygnuj z leczenia... a może postawiona diagnoza była błędna? Konsultowałaś się z jakimś innym psychiatrą? Trzymaj się mocno płaszcza Maryi i różańca! Pozdrawiam!


Navigo ergo sum

Offline

 

#9 2013-03-08 08:25:26

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Schizofrenia a powołanie

w drodze do...nie konsultowałam się z innym, mam zamiar, ciągle wierzę, że to tylko chwilowe załamanie spowodowane zmianą miejsca zamieszkania.  We wtorek mam drugą konsultację i pierwszą terapię. Nie wiem jak one wyglądają. Jutro jadę do Warszawy na jubileusz 60 lecia jednej siostry zakonnej...wzięłam urlop, bo w pracy nie umiem się odnaleźć, modlę się o to, by to wszystko okazało się jednym wielkim snem, miałam we wrześniu wstępować do zakonu, a tu...próbowałam w tym odczytać wolę Bożą, ale nie umiem, byłam pewna, że On chce mnie w zakonie, Siostry już się cieszyły, zawsze mówiły mi, że lepszej kandydatki ode mnie nie miały...ja czułam się z tą myślą szczęśliwa...choć ciężko byłoby mi porzucić moją pracę i moje dzieci.

A tu teraz wszystko od nowa, myślenie co teraz, było już przecież wszystko poukładane...odczytywanie woli Bożej zajęło mi kilka dobrych lat, kilka lat walki wewnętrznej, rekolekcji, modlitwy o rozeznanie...i jak już byłam u szczytu to spadłam i nie umiem się podnieść...

W drodze do...dziękuję za modlitwę...naprawdę, tak to dla mnie ważne, że jesteście...ja od dzisiaj zacznę odmawiać nowenne pompejańską....

Offline

 

#10 2013-03-08 08:48:20

jkasia4
Zbanowany

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadzik18 a moze warto porozmawiac o tym problemie z Siostrami- skoro podjelas terapie i leczenie, moze nie byc to przeszkoda do wstapienia do Wspolnoty- takie przypadki rozpatrywane sa zawsze indywidualnie- a diagnoza wcale nioe musi rownac sie z wywroceniem Twojego zycia do gory nogami- sama znam Siostre ktora zostala przyjeta do Wspolnoty ze zdiagnozowana schizofremia- bedac w Zakonie kozysta z fachowej pomocy psychiatrycznej- zlozyla juz sluby wieczyste- ale od poczatku byla otwarta wobec przelozonych nie zataila choroby i to teraz procentuje tym, ze jest wspaniala Siostra, pracuje z dziecmi w przedszkolu i jest szczesliwa. Pamietam o Tobie w modlitwie- polecajac Cie Niepokalanej- ona jako Matka najlepiej wie jakich teraz potrzeba Ci lask, a Ducha Sw. prosze o dar mestwa dla Ciebie- abys z odwaga i spokojem- przyjela to doswiadczenie

Ostatnio edytowany przez jkasia4 (2013-03-08 08:50:08)

 

#11 2013-03-08 09:21:36

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Schizofrenia a powołanie

Myślę, że Siostry by były w szoku...zresztą każdy kto by się dowiedział by był...bo po mnie tego na zewnątrz nie widać. Ja to skrywam w sobie...na zewnątrz może jedynie widać mniejszą radość i zaangażowanie w to co robię, bo kilka Sióstr już mnie podpytywało czy mam jakieś problemy, bo chodze jakaś zgaszona ostatnio. Ale myślę, że żadna by się takiej diagnozy nie spodziewała...w naszej wspólnocie jest jedna Siostra ze schizofrenią, ale ona ją nabyła już po ślubach i widzę jakie z nią są teraz cyrki...jeniu i jak sobie pomyślę, że za kilka lat ja też będę taka nieznośna i upierdliwa to szok...

Offline

 

#12 2013-03-08 10:13:55

kalinka
Użytkownik

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadzik18, skonsultuj się z innym psychiatrą, gdzieś indziej .Lekarz to tylko człowiek ,może  się mylić ,szczególnie jeśli chodzi o psychikę .Piszesz ,że  na zewnątrz widać:"mniejszą radość i zaangażowanie w to co robię ".  Może lekarz się pomylił i zamiast rozpoznać np. depresje zdiagnozował omylnie  schizofrenie.

Offline

 

#13 2013-03-08 10:20:34

mhawa
Gość

Re: Schizofrenia a powołanie

jadzik18 napisał(a):

Ale myślę, że żadna by się takiej diagnozy nie spodziewała...w naszej wspólnocie jest jedna Siostra ze schizofrenią, ale ona ją nabyła już po ślubach i widzę jakie z nią są teraz cyrki...jeniu i jak sobie pomyślę, że za kilka lat ja też będę taka nieznośna i upierdliwa to szok...

Choroby się nie wybiera. Tak naprawdę to nikt nie wie co go czeka, to może być każdy z nas. Szok, trauma, rozpacz, strach… ile ludzi to przeżywa, kiedy dowiaduje się o swojej chorobie. Jak się ma męża i dzieci…to jeszcze martwienie się co z nimi…
Wydaje mi się, że człowiek wtedy to odbiera jakby dostał wyrok śmierci- koniec, nie ma już nic i ten strach przed nieznanym. Nie bądź w tym doświadczeniu sama, odwagi, szukaj wsparcia, pytaj, dowiaduj się, ale też sama nie stawiaj sobie diagnozy. Wydaje mi się, że doświadczenie choroby otwiera jakiś następny rozdział w życiu- będzie inaczej, a jak to nie wiadomo, ale Bóg w tym jest i nie da zginąć. Moje życie i „śmierć” ( ta egzystencjalna, ale i ta społeczna, którą można odbierać jako wykluczenie, odrzucenie, naznaczenie z powodu choroby…img/smilies/stupid2) jest nie tylko w ludzkich, ale i Jego rękach. Odwagi

 

#14 2013-03-08 11:57:16

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Schizofrenia a powołanie

jadzik18 napisał(a):

ciągle wierzę, że to tylko chwilowe załamanie spowodowane zmianą miejsca zamieszkania.

Całkiem możliwe, przeprowadzki nie należą do neutralnych dla sfery psychicznej/emocjonalnej wydarzeń, szczególnie gdy są wymuszone przez jakąś trudną sytuację. Jesteś bardzo dzielna i odpowiedzialna, bo walczysz o siebie i o zrealizowanie swojego pragnienia zostania siostrą zakonną, jeśli to pragnienie zostało złożone w Twoim sercu przez Boga (a pokój wewnętrzny i poczucie bycia szczęśliwą z tą myślą, a także przychylne nastawienie do Twoich planów ze strony wspólnoty na to by wskazywały), to się nie martw. Jesteś w najlepszych możliwych rękach img/smilies/smile
Słusznie robisz, że zamierzasz się skonsultować z innym lekarzem, planujesz terapię i chcesz wesprzeć się nowenną pompejańską. Psychiatria to specyficzna dziedzina medycyny, w której diagnozy stawia się raczej ostrożnie i po dłuższej obserwacji pacjenta. Potrzeba czasu, żeby leki zaczęły działać i żeby w ogóle je odpowiednio dobrać (niektórzy mają szczęście i od razu trafiają w dychę, czego i Tobie serdecznie życzę, bo znam z opowieści różnych ludzi, jaka to jest masakra, kiedy dobranie odpowiednich leków zajmuje parę lat). A nowenna pompejańska jest niezwykle skuteczną bronią; wiem, bo odmawiam i widzę zaskakująco dojrzałe i smaczne owoce img/smilies/smile Ja ze swojej strony oferuję codzienny szturm do Nieba w Twojej sprawie, wspólnota MiMJ też już została powiadomiona img/smilies/smile


Navigo ergo sum

Offline

 

#15 2013-03-08 11:58:35

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Schizofrenia a powołanie

Wiesz, Jadzik, mam doświadczenie kilkuletniej choroby psychicznej (co prawda innej) bardzo bliskiej mi osoby. I z tej perspektywy zdaję sobie sprawę z tego, jak skomplikowana bywa to sytuacja, także dla najbliższego otoczenia.  Tak, to coś, co przestawia nam świat, wybija z pewnych planów i pozornych oczywistości. Takich rzeczy się nie spodziewamy. Okazuje się, że nie my jesteśmy panami naszego życia i nie my o wszystkim decydujemy. Wiem, nie jest łatwo to przyjąć - ale cieszę się, że Ty jednak jakoś przyjęłaś, nie wypierasz, szukasz pomocy, tej profesjonalnej i tej zwyczajnie ludzkiej.
Pytasz: co robić? Dlatego chciałabym Cię zachęcić do z jednej strony do systematycznego leczenia (regularnie brać zapisane leki, nie eksperymentować: a może dziś jest lepiej -  to nie wezmę; uczestniczyć w terapii, jeśli jest zalecana), z drugiej zaś – do tego, by w niektórych relacjach choroby jednak nie ukrywać. Bo pewne rzeczy jednak widać (sama o tym piszesz, że widać, tylko że nie jest to precyzyjnie nazwane) – i owijanie w bawełnę bywa gorsze niż jasne nazwanie sprawy.  Jeśli powiesz siostrom,  którejś przez Ciebie wybranej, to będą wiedziały, w czym rzecz, a nie pozostaną na wrażeniu: coś tu nie gra, a dziewczyna robi uniki, zmieniła się, nie chce być otwarta... Jasność jest istotna, daje wspólny grunt pod nogami. Zwiększa szanse akceptacji i pomocy, także modlitewnej. Gdy się decydujemy na powiedzenie, szukanie wsparcia, nie jest się wtedy samym, odizolowanym w świecie skrywanego ciężaru.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#16 2013-03-08 13:01:25

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Schizofrenia a powołanie

Niestety schizofrenia dyskwalifikuje do zakonu...Takie są "wytyczne" w większości zakonów. Jadzik img/smilies/smile Trzymaj się mężnie w tym trudnym doświadczeniu! Może jakaś nowa perspektywa pojawi się przed Tobą...img/smilies/smile Pamiętam w modlitwie!


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#17 2013-03-09 23:04:59

dorota0103
Użytkownik
Imieniny: 25.06
Urodziny: 1.03.1989 r.
Skąd: Kędzierzyn-Koźle

Re: Schizofrenia a powołanie

Na pewno nie jest Ci łatwo przyjąć te wszystkie doświadczenia. Jesteś dzielna, nie poddajesz się. Ze swojej strony: będę pamiętała o Tobie szczególnie w modlitwie.


Zapraszam na moją stronę img/smilies/smilehttp://www.zyciowawedrowka.blogspot.com

Offline

 

#18 2013-03-09 23:19:52

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadzik znam wiele osob chorych psych. nawet ze  schizofrenią, są lekarzami, nauczycielkami, sprzedawcami... żyją normalnie.  Niestety albo stety masz taką chorobę i musisz nauczyc się z nią żyć. Rózne mogą być przyczyny schizo. Kiedys mowiono ze  to choroba dzieczna, teraz odchodzi się od tej myśli.
Ważna jest psychoterapia i to byś brała leki! niekiedy wystepuje atak-paranoja np. i trzeba leki zmniejszyć zwiększyć.
Rispo.jest dobrym lekiem ale starym i ma wiele skutk.ubocznych. Moi znajomi chwalą Abilify to nowy lek. Może warto też pomyśleć o zaszczykach np.zypadera? Ale bądź pod opieką lekarza i żyj pracuj normalnie i nie załamuj się.
Jedną ze znanych mi osob z tą chorobą jest psychiatra! więc widzisz i taki lekarz może mieć to choróbsko.Walcz o siebie.
3maj się, jaby co pisz na priv.
beata

ps.tak schizofr. faktycznie uniemożliwia wstąpienie bo uznana jest za chorobę psych.
pocieszę Cie że Jana Bożego też uznano za chorego psych.a  został świętym img/smilies/smile
Może Bóg chce ci coś powiedzieć przez tą chorobę.

Ostatnio edytowany przez bepik1 (2013-03-09 23:22:42)


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#19 2013-03-09 23:26:01

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Schizofrenia a powołanie

To prawda, że w życiu zdarzają się takie sytuacje, które sprawiają, że musimy przewrócić życie do góry nogami, trochę zmienić nasze nastawienie. Myślę, że ważne jest byś nie została sama z tym co się dzieje. Najtrudniejsze jest to, że pomimo, że będą obok nas inni ludzie z tym co najtrudniejsze musimy się zmierzyć sami. Dobrze, gdyby jakiś przyjaciel mógł Ci towarzyszyć
schizofrenia.evot.org jakoś tak to leci jest takie duże forum poświęcone właśnie tej chorobie tam też ludzie piszą o lekach, o różnych sprawach z tym związanych, fakt, że większość jest tam niewierząca i to jest minus tego forum.
Życzę Ci dużo zdrowia, wiary i obiecuję modlitwę.


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#20 2013-03-12 14:54:37

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Schizofrenia a powołanie

Trzymajcie kciuki kochani, jadę za godzinę na badania i terapię. Strasznie się boję, że diagnoza się potwierdzi, ale ufam Panu...Dziękuję za wsparcie, które mi dajecie.

Offline

 

#21 2013-03-12 15:14:53

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Schizofrenia a powołanie

Jest 15 coś, więc łaps za różaniec i odmawiamy koronkę do Miłosierdzia Bożego img/smilies/smile Będzie dobrze, jadzik img/smilies/smile


Navigo ergo sum

Offline

 

#22 2013-03-12 15:44:47

kalinka
Użytkownik

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadzik, trzymam kciuki,ogarniam modlitwą img/smilies/smile Mam nadzieję, że  będziesz na konsultacji u innego lekarza .

Offline

 

#23 2013-11-12 14:06:44

mały człowiek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Z Woli Boga

Re: Schizofrenia a powołanie

Jest jeden lekarz na wszystkie choroby i smutki tego świata to Jezus:) Polecam stronę i odsłuchiwanie wcześniejszych transmisji ze spotkań charyzmatycznych, a także najbliższego, które będzie miało miejsce w sobotę 16.11 na żywo i przez Internet Jezus uwalnia i uzdrawia. Przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego;)
Link do strony mimj.pl


"...Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska..." Rz 5. 20

Offline

 

#24 2013-11-13 00:29:52

fabienne
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Puck

Re: Schizofrenia a powołanie

Jadziku,co u Ciebie?

Offline

 

#25 2014-07-03 22:10:14

dominika
Gość

Re: Schizofrenia a powołanie

Witam,
od kilku lat chyba czuję powołanie...ale w mojej rodzinie są chorzy na schizofrenie i nie wiem czy to nie jest utrudnienie do wstąpienia do zakonu? czy istnieją zakony które przyjmują kandydatki z takimi chorobami w rodzinie? Sama też jestem chora ale na cukrzycę? Jak jest z tą chorobą?

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo