'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2007-07-13 22:13:39

anetka_d
Gość

Nasze śmieszne wpadki!

Hej ja miałam kilka takich wpadek! np. dzisiaj prowadziłam z moją przyjaciółką Gosią czuwanie przed Najświętszym Sakramentem i grając kolejną pieśń na gitarze(akurat ja grałam) przy śpiewaniu nie mogłam dociągnąć bo było wysoko i mój głos bardzo śmiesznie zabrzmiał i Gosia zaczęła się śmiać ja też nie mogłam się powstrzymać ale zamknęłam oczy i grając dalej prosiłam Pana aby pomógł mi zaśpiewać do konca. No i udało się, ale naszczęście ks. powiedział że było bardzo pięknie!!!



                                                                                pozdrawiam img/smilies/teu45

 

#2 2007-07-13 22:30:45

Karola
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja jak byłam  na pieszej pielgrzymce dwa lata temu, to na ostatnim postoju, juz w Częstochowie, czekalismy na swój czas wejścia na Jasna Górę. Wszyscy zajeli miejsca w Kosciele (ok 1500 osób, z całej diecezji). Duzo osób spało-m.in ja img/smilies/wink Reszta w tym czasie śpiewała. I gdy zacżeli głosniej spiewać, przestraszyłam się, obudziłam, wstałam i zaczęłam klaskać img/smilies/big_smileimg/smilies/wink wszyscy pękali ze mnie img/smilies/big_smile jedyna która stoi, i do tego klaszcze img/smilies/big_smile

 

#3 2007-07-21 13:52:40

(nie)poukładana
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Sporo było takich wpadek img/smilies/smile Jedna z nich.. Pamiętam jak na jednych rekolekcjach śpiewałam Psalm na Mszy razem ze swoją imienniczką (Katarzyną) img/smilies/smile Nie pamiętam już co nas tak rozśmieszyło, ale śpiewałyśmy ten psalm dobre 20 minut. W międzyczasie śmiałyśmy się tak potwornie, że myślałam że zaraz ojciec lub jakaś z sióstr karze nam wrócić na miejsce i dokończy za nas img/smilies/big_smile (nic takiego się nie stało..  siostry Franciszkanki - b.radosne, przymknęły oko) Cała kaplica patrząc na nas też miała niezły ubaw. Zeszłyśmy zapłakane i do końca Mszy miałyśmy 'banany' na twarzach img/smilies/big_smile Żeby lepiej to zrozumieć trzeba mnie po prostu znać.. mam bardzo specyficzny śmiech img/smilies/wink

 

#4 2007-07-21 14:20:02

Basia
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja kiedyś będąc na skupieniu....zaspałam! Obudziłam sie, zbiegłam zaspana na dół do sali, spotkanie juz było dość zaawansowane.... Ja wbiegam a ks. 'dopiero przyjechałaś' a mówie ze dopiero wstałam i wszyscxy sie ze mnie smiali do konca dnia! Nastepnego dnia, w niedziel miałam isć z Siostrami na Msze, ale tym razem przyszły mnie obudzić img/smilies/big_smile

 

#5 2007-07-21 20:33:21

Zocha
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

heheh to ja apropo śpiewania psalmu w zeszłym roku śpiewałyśmy na rekolekcjach Wielkopostnych we trzy na melodię żydowską, i tak się zestresowałam że cicho bo cicho ale jednak do mikrofonu powiedziałam :' jak to szło?" i cały Kościół wybuchnął śmiechem a ja spaliłam cegłę, ale żeby tego było mało zamiast pozwolić wszystkim wiernym powtórzyć refren ja już zaczęłam śpiewać zwrotkę i znów powtórka z rozrywki, ale na szczęście mimo powstrzymywania śmiechu mieszającego się ze wstydem dokończyłyśmy psalm i podobno lepiej go skończyłyśmy niż zaczęłyśmy i ogólnie wyszło dobrze img/smilies/wink

 

#6 2007-07-24 23:39:09

natalina
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

pewnego dnia będąc z koleżankami w kościele przed mszą siedziałam zamyślona i coś stukneło w głośniku, a ja się wystraszyłam, że aż podskoczyłam. Koleżanki ledwie wytrzymały img/smilies/smileimg/smilies/smileimg/smilies/smile

 

#7 2007-10-15 20:12:34

a_ska25
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja kiedyś na rekolekcjach u sióstr śpiewałam psalm o 7 rano. Tak fałszowałam, że dziewczyny mówiły, że się pobudziły a ojciec powiedział, że dobrze, że dośpiewałam do końca:) Teraz już wiem, że następnym razem oszczędzę siostry i zostawię śpiew bardziej utalentowanym.

 

#8 2007-11-22 10:27:13

Amanda
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja kiedyś odbierając tel w klasztorze jakoś niechcący podałam się za pewną siostrę, a stało się tak, bo siostra która dzwoniła nie pozwoliła mi dokończyć zdania img/smilies/smile A potem wszyscy się ze mnie śmieli, że jestem s. Karmela OP img/smilies/smile

 

#9 2008-01-08 16:46:04

Sandruśka :)
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

xDD

my się przypomina sytuacja z Józefickich skupień  img/smilies/smile

pieśń "Pieśnią niech me życie się stanie", koniec refrenu: "...miłość nieść każdemu, kto na mojej drodze stanie, o Panie! " i my : o Paaaaanie.. raczej takim 'przymulonym' głosem xD
siostra: widzę, że jesteście w rozpaczy, ale żeby aż tak wzdychać?! img/smilies/tongue

 

#10 2008-08-25 23:23:48

marta81
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

1. Nie pamiętam dokładnie kiedy to było, ale grałam i śpiewałam na I Komuni Świętej i jakoś tak się zamyśliłam, że grając Baranku Boży zaczełam śpiewać Panie Zmiłuj się nad nami img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile do dziś nie wiem jak ja to zrobiłam.... ale szybko się opamiętałam na szczęście

2. Następna sytuacja miała miejsce na pielgrzymce chyba 6 lat temu, pamiętam jak na mszy diakon wcześniej nie przeczytał sobie intencji które podawali wszyscy księża z poszczególnych grup i wkońcu wyszła taka sytuacja, że jedna z intencji brzmiała " Ksiądz Tomek modli się o zdrowie i nawrócenie dla swojego syna" img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile wszyscy zaczeli się śmiać, księża to mało co z ławek nie pospadali.... w końcu okazało się, że ów ksiądz nie spojrzał na intencję którą dostał bezpośrednio od pewnej pani tylko podał ja dla diakona....Ale było wesoło

 

#11 2008-08-26 16:10:23

stgmka
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja raczej swoich nie pamietam zbytnio ale mama mi opowiadala jak moja siostra byla mala idzie tak z moja mama przez miasto i jakas siostra zakonna wyszla z sklepu a moja siostra zaczela krzyczec mamo mamo Matka Boska wyszla z sklepu. Ludzie co to slyszeli  podobno tak sie smiali ze moja mama nie wiedziala czy tez sie smiac czy sie chowac...img/smilies/big_smile

 

#12 2008-08-26 16:53:32

luckoradversity
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Kiedyś czytałam , że jedna dziewczynka będąc z rodzicami i widząc siostrę zakonną , krzyknęła "O Pani Boska" img/smilies/big_smile

 

#13 2008-08-26 20:14:13

w drodze do...
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: 52° 35' N -21° 05' E

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Kiedyś (parę lat temu) na Mszy, na słowa księdza: "Pan z wami", gdy wszyscy odpowiadają: "I z duchem twoim", ja odpowiedziałam: "I z Duchem Świętym". Kolega, który stał obok mnie, mało co nie pękł ze śmiechu.

Inna historia, którą czytałam kiedyś na jakimś internetowym forum żeglarskim, a która  do dzisiaj powoduje, że gdy sobie ją przypomnę, nie mogę przestać się śmiać. Do wpadki ostatecznie nie doszło, ale mało brakowało ;-) Dla niezorientowanych w temacie słowo wyjaśnienia. Gdy sternik wydaje załogantowi jakąś komendę, załogant przed wykonaniem musi ją potwierdzić poprzez powtórzenie całej komendy poprzedzonej słowem "jest", np. sternik: - Prawy foka szot luz! a załogant: "Jest prawy foka szot luz!" - i dopiero wtedy wykonuje polecenie. Dzięki temu potwierdzeniu sternik ma pewność, że załogant komendę usłyszał.
A oto rzeczona historia, a właściwie wypowiedź z rzeczonego forum:

a_wealsey na pewnym forum napisał(a):

Po pierwszym weekendzie (kursu żeglarskiego - przyp. w drodze do...) miałem wrażenie, że na wieczornej mszy zamiast "I z duchem twoim" odpowiem "Jest Pan z wami", ale udało się nie pomylić.

Ostatnio edytowany przez w drodze do... (2008-08-26 20:14:44)


Navigo ergo sum

Offline

 

#14 2008-08-26 20:19:33

Olunia :
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Na Mszy dziękczynnej za beatyfikację założycielki CR, Celiny Borzęckiej, ks. prawie cały czas mówił o Teresie Borzęckiej img/smilies/big_smile A podczas ślubów wieczystych znajomej siostry ks na Mszy powiedział "... i ze świętą Celiną..." - śmiałyśmy się potem, że to była błyskawiczna kanonizacja img/smilies/big_smile

 

#15 2008-08-26 21:30:08

alciak89
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

taaaak Oluniu, pamiętam ^^
święta Celina to jesio spoko, na dziękczynieniu też było. ale Teresa Borzęcka wymiata img/smilies/big_smile tak samo jak bł.Alina Kotowska (to powiedział ksiądz biskup podczas kazania na tejże dziękczynnej Mszy ;P)

albo w gdyńskim Karmelu ksiądz mówi po Mszy Świętej: tutaj na szczycie góry Karmel, choć teren to dolina możemy czerpać wiele łask... ^^

Ostatnio edytowany przez alciak89 (2008-08-26 21:32:09)

 

#16 2008-08-26 22:23:02

marta81
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Tak mi się jeszcze przypomniało, nie wiem czy zauważyliście to w swoich parafiach ale  mojej jest taki motyw, że np. podczas święcenia pokarmów, czy tam czeko kolwiek, kiedy kapłan mówi POBŁOGOSŁAW pANIE BOŻE TĘ WODĘ, CHLEB, SÓL, KRZYŻ ect.  to wszyscy ludzie się zegnają (czyt.robia znak krzyża) wtedy zawsze się śmiejemy czy to same bochenki chleba stoja koło nas czy ludzie....img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#17 2008-08-27 10:28:54

Olunia :
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Taak, Alciak, albo jeszcze dobre było jak o.Aleksander zaczął na kazaniu opowiadać o czaszkach ^^

 

#18 2008-08-27 10:55:01

Zakochana w Jezusie
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

+JuT
A mnie się przypomniało, jak dwa (chyba dwa) lata temu byłam na odpuście w Tuchowie. Tak się złożyło, że Mszę Świętą odprawiał kardynał, albo arcybiskup- też już nie pamiętam img/smilies/big_smile , Stanisław (nie Dziwisz) i na kazaniu tak trochę się zamyśliłam. A nagle słyszę: Amen. To ja odpowiedziałam: Bóg zapłać... Zdziwiłam się, że  nikt temu Księdzu nie podziękował za kazanie, a ci, którzy stali koło mnie dziwnie się na mnie patrzyli. Rodzice się zaczęli śmiać, a ja zrozumiałam o co chodzi, jak usłyszałam, że kazanie trwa dalej... img/smilies/big_smile

 

#19 2008-08-27 11:29:54

karmelcia
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

W pewnej wiosce gdzie dane mi było przez rok słuchać kazań pewnego proboszcza wyłapałam takie oto ciekawostki z tego co mówił: św. Bernadetta wcale nie miała tak na imię tylko Bernardera_ (zawsze tak wymawiał to imię i cały postulat miał ubaw), Maryja kazała Bernaderze wykopać dołek w ziemi ( tam wytrysnęło źródełko) i wg. wersji księdza- ze SKAŁY trysnęła woda:-)

 

#20 2008-08-29 13:26:18

natalina
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Mój brat jak miał ok. 7 lat widząc jadącą zakonnice na rowerze mówił z palcem wyciągniętym: Pani ksiądz jedzie!

 

#21 2008-08-29 19:53:08

gosia1728
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja sobie przypomniałam jak raz siedziałam w kaplicy u sióstr Franciszkanek Szpitalnych w Ołdrzychowicach i się zamyśliłam a koleżanka siedząca obok mnie się pytała która godzina i ja tak na głos 17.45 ale się śmiała ze mnie:)

 

#22 2008-09-04 08:19:17

Ilona <><
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

My zazwyczaj mamy "wpadki" na nieszporach z siostrami jak jesteśmy w małym gronie i już się rozjeżdżamy z dni skupienia... bo wtedy najczęściej mnie i s.Kasię nachodzi na śmiech nie wiadomo o co i po co. A nie daj Bóg, jak siedzimy razem i któraś z nas się pomyli /przekręci słowo lub za szybko zaśpiewa/, bo wtedy to już jest śmiech do końca nieszporów i jak się wzajemnie uspokajamy to jest jeszcze gorzej img/smilies/big_smile Kiedyś nas tak napadło, że musiałyśmy obie wyjść z kaplicy a jak wróciłyśmy i spojrzałyśmy na siebie podczas różańca, to wszystko wróciło ze zdwojoną siłą i ja się popłakałam.

Jednak zdecydowanie najzabawniejszą wpadką u nas w parafii była mysz img/smilies/big_smile
Z myszą rzecz miała się następująco - śpiewałyśmy już ze scholą pieśń na wyjście, gdy wtem po bucie Madzialeny przebiegła mysz /oczywiście obserwowałyśmy ją już długo, ale wszystkie z nas jakoś zgrabnie omijała/. Koleżankę zatkało i uniosła dłonie do góry, a my w śmiech. I tak żeśmy się śmiały, że ksiądz w zasadzie ciągnął pieśń do końca tylko z jedną gitarzystką, która myszy nie zauważyła, ale też ledwo ciągnęła, bo myśmy ją rozśmieszały img/smilies/big_smile Pamiętam reakcję siostry przełożonej, która była wtedy na Mszy Świętej... oczy miała jakby ufo nadleciało a jak dowiedziała się o co chodzi to śmiała się razem z nami, bo przecież "mysza się pomodlić chciała"... img/smilies/big_smile

 

#23 2008-09-04 09:23:02

karmelcia
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Gdy byłam w zakonie to jedna z postulantek podczas rozmyślania wieczornego chcąc się poprawić na klęczniku wpadła kolanami do środka i zjechała a że siedziała pierwsza ( klęczniki są pojedyncze) to przeleciała do przodu, na szczęście zdążyła złapać klęcznik, ale i tak był huk. Z tej postulantki był śmieszek więc dostała takiego ataku, reszta Sióstr po chwili po pierwszym szoku. Postulantka wyszła z kaplicy i usiadła przed nią, ale było widać przez szybę jej cień, jak leży na ziemi i cała się rusza ze śmiechu. Wkońcu gdy wróciła były już nieszpory i psalmy jak na złość było o tematyce upadającego człowieka i o Bogu który go podnosi.

Co do myszy w Kościele to też miałyśmy przygodę, były dożynki a w parafii jest tradycja, że ludzie robią ze zboża warzyw itp. różne rzeczy np. małe domki. I kiedyś na mszy właśnie z takiego domku wyszła mysz, ale miałyśmy ubaw, że mieszka w willi.

Inna przygoda jest taka że za ołtarzem jest kamienna grota z Maryją i tam wlazł kot, proboszcz w kazaniu mówi: Spójrzmy na Maryję, wszyscy spojrzeli a tam obok Maryi dwoje świecących oczu kota:-)


Jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę

 

#24 2008-09-04 09:33:01

Ilona <><
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Miałam kiedyś jeszcze inną zabawną sytuację... siostrą nie jestem, ale w parafii większość ludzi się tak do mnie zwraca... jednak zdecydowanie wszystkich pobił pewien pan.
Grudniowym wieczorem wychodziłam po próbie chóru z dolnego kościoła i poszłam jeszcze odprowadzić siostrę a  pan krzyczy za mną
"Proszę księdza, proszę księdza!" na co ja mu, że księża to już dawno śpią, a on patrzy się na mnie zapeszony i mówi "A siostry to co robią? Zlot czarownic urządzają o tej porze?" img/smilies/big_smile
Myślałam, że się zapadnę pod ziemię...

 

#25 2009-04-11 10:38:43

la monik
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Kiedy miałam kilka lat (cztery, może pięć) to pod koniec procesji Eucharystycznej... (u nas w jednym dniu siostry rozdają cukierki dzieciom) mama powiedziała szeptem "cicho bądź, Monisiu, bo zaraz przyjdzie siostra i rozda dzieciom cukierki"... wytrzymałam chwilę, , obróciłam się do mamy (i do ludzi, staliśmy po procesji przed kościołem) i zniecierpliwiona zapytałam: "Mamusiu, a kiedy przyjdzie ta Matka Boska i będzie rozdawać cukierki?"
widzę że nie jestem osamotniona w tym myśleniu img/smilies/smile ładne myślenie mamy img/smilies/wink
chyba fajnie być podobnym do Matki naszej... img/smilies/smile hihi

Ostatnio edytowany przez la monik (2009-04-11 10:40:06)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo