'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2009-04-11 11:01:07

Meredith
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Moja koleżanka pare lat temu powiedziała zamiast "Panie, nie jestem godna..." , "Panie nie jestem głodna..." img/smilies/big_smile
Nigdy tego nie zapomnę img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#27 2012-01-12 13:27:13

natka955
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

ja na mszy swietej, kiedy na by jest czytanie pisam swietego i wszyscy robia znaki krzyza na czole, ustach i sercu, zamiast tego zrobilam zwykly, bo cos mi sie pomylilo

A drugie to jak bylam na rortach , lekko przysnęłam i nagle przebudzona wstałam i zaczęłam początkej jakieś modlitwy, po chwli się zorientowałam i usiadłam, z burakiem na twarzy img/smilies/big_smileimg/smilies/big_smile

 

#28 2012-01-12 15:20:42

Ines
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

ja kiedyś do siostry zakonnej powiedział ciociu, mało tego do pani dyrektor powiedział - " Tak proszę siostry przełożonej" - to dopiero była wtopa

 

#29 2012-01-12 18:21:53

karolkamo
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ines napisał(a):

do pani dyrektor powiedział - " Tak proszę siostry przełożonej" - to dopiero była wtopa

ja któregoś razu do swojego wychowawcy w szkole -> nauczyciel w-fu powiedziałam "Proszę księdza"... img/smilies/wink ale szybko się poprawiłam, powiedziałam "Panie profesorze" i nikt nawet się nie zorientował, że się pomyliłam

 

#30 2012-01-12 19:34:09

Ines
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

ale wiecie co tego to nic nie przybije img/smilies/smile
któregoś razu wchodze do szewca odebrać buty i zamiasta powiedziec "dzień dobry " - powiedziałam "niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus" - On tylko na mnie spojrzał i sie usmiechnął img/smilies/smile

 

#31 2012-01-12 21:01:50

B.ata
Użytkownik
Imieniny: 8 marca
Imieniny: 8 marca
Urodziny: 27 lutego
Urodziny: 27 lutego
Skąd: Spod lasu

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja mam coś mocnego ;D
Przechodziłam obok seminarium,akurat wyszło z bramy trzech kleryków,ja odruchowo:"Niech będzie pochwalony...",im oczy rozbłysły chórkiem odpowiedzieli,a kiedy się trochę oddaliłam,to usłyszałam:"Juuuchuu!Nareszcie ktoś widzi w nas księży".Potem jeszcze kilka razy wpadałam na nich i za każdym razem to już oni z uśmiechem pozdrawiali pierwsi.img/smilies/big_smile


Bądź sobą i nigdy nie odpuszczaj !

Offline

 

#32 2012-01-12 23:18:49

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Ja swoich wpadek to już nawet nie liczę img/smilies/big_smile

Nigdy w życiu nie umiałam beknąć (ani na zawołanie ani tak po prostu, po jedzeniu, jak to niektórzy potrafią). Ale pewnego razu (to było na pielgrzymce i akurat postój obiadowy) byłam w toalecie i było totalnie pusto. Myślałam, że jestem sama i nagle beknęłam na cały korytarz (na prawdę nie wiem jak to się stało). Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie to, że akurat w tym momencie koło mnie pojawiła się jakaś siostra. Myślałam, że się spalę ze wstydu...

Albo raz jestem na Mszy i w ogóle tak się rozkojarzyłam, że w pewnym momencie nie wiedziałam gdzie jestem i nagle zaczęłam razem z kapłanem śpiewać "Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie..." Całe szczęście, że nie było to zbyt głośno i tylko osoby stojące koło mnie usłyszały img/smilies/smile

A jak już o myszy mowa (tam wyżej się doczytałam img/smilies/smile) to raz jak byliśmy na rekolekcjach i oglądaliśmy film to nam po sali mysz zaczęła biegać. Sala mała ,siedzieliśmy na krzesłach i na podłodze. Mnie to tam nie rusza, bo się nie boję - wręcz przeciwnie, gdyby się dało to bym mogła na ręce wziąć.  Ale moja koleżanka zaraz wylądowała  na krześle (bo siedziałyśmy na ziemi) i powiedziała, że będzie stać dopóki mysz sobie nie pójdzie. A ojciec, który z nami był (Franciszkanin przy okazji) wpadł na super genialny pomysł, że popsika tę mysz odświeżaczem powietrza... I latał po całej sali z tym odświeżaczem za tą biedną myszką img/smilies/wink Oczywiście mój wniosek jaki wyciągnęłam to to, że prawdziwi Franciszkanie wyginęli, bo gdyby Franek to widział to by się za głowę złapał img/smilies/big_smile

Na innych zaś rekolekcjach podczas Mszy Świętych mieliśmy takie troszkę dłuższe kazania. I tak jak tydzień trwały rekolekcje tak ja na każdym kazaniu słyszałam tylko pierwsze i ostatnie zdanie. Na pierwszym zasypiałam i na ostatnim się budziłam. Naprawdę nie wiem jak to robiłam, ale było tak za każdym razem! img/smilies/smile


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#33 2012-01-13 16:34:19

enken17
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

hehe ja też mialam kilka wpadek img/smilies/smile ale opowiem Wam jak mój sąsiad, taki mały chłopczyk, poszedł raz zw swoim tatą na Mszę no i w czasie Mszy św wyszedł z ławki i tak sobie spacerował. No i w koncu podszedł do księdza siedzącego przy ołtarzu i do niego z takim tekstem : Ja wiem czemu ty tak siedzisz ciecho, bo sie zesraleś" hahahahahaha myślałam że umre ze śmiechu, wgl wczyscy ludzie się zachodzili img/smilies/big_smile
Ja to cytuję więc przepraszam za takie słowa.

 

#34 2012-01-14 11:02:29

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Dzieciaki są kapitalne!

Ostatnio było wspomnienie Szczepana i na kazaniu dla dzieci ojciec zrobił krzyżówkę (znaczy się ja ją musiałam robić oczywiście, a później ją tylko wykorzystał), a hasło brzmiało: Szczepan. Dzieciaki odgadują kolejne hasła i nagle ten ojciec się pyta: Kto na przeczyta hasło? Zgłasza się dziecko, ojciec podchodzi z mikrofonem i nagle wybrzmiewa: Szatan! img/smilies/big_smile


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#35 2012-01-14 22:14:52

agnus
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

To jak już się tak rozkręcamy... Nie zapomnę kiedy pewnego dnia moja koleżanka tak przeczytała fragment ze Starego Testamentu: " I zostali porażeni prądem..." img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile
A jak już pewnie zauważyliście, spadł śnieg.Jest mokro i ślisko. No i wchodząc dzisiaj do kościoła, zobaczyłam że jest świeżo umyta podłoga. Chciałam wejść tak boczkiem, żeby nie nabrudzić. No i takiego orła wywinęłam, że zatrzymałam się z gębą na ostatniej ławce. Jeszcze nigdy tak dosłownie nie "wpadłam" do kościoła...

 

#36 2012-01-14 22:52:36

carmel
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

W zeszłym roku, kiedy byłam jeszcze w internacie u ss. zmartwychwstanek, wracając z egzaminu z bierzmowania dowiedziałam się pewnej bardzo ciekawej rzeczy. Chciałam jak najszybciej podzielić się nią ze współlokatorką, ale ważne było, by nikt nas nie usłyszał. Szybko szłyśmy więc do pokoju. Po drodze spotkałyśmy koleżankę, która zapowiedziała, że zaraz do nas przyjdzie. Poprosiłyśmy, by zrobiła to później, ale ponieważ do tej dziewczyny często nie docierało to, co się do niej mówi, nie zdziwiłyśmy się, gdy zaraz po naszym wejściu do pokoju rozległo się pukanie. Moja współlokatorka była bardzo ciekawa nowych wieści, a ja niecierpliwiłam się, by je jej przekazać, więc zaczęłyśmy bardzo nieuprzejmie krzyczeć do stojącej za drzwiami osoby, by sobie poszła. Rozmawiałyśmy przez dłuższą chwilę. Co jakiś czas przerywało nam pukanie, a my coraz mniej uprzejmie krzyczałyśmy do Marysi, by poszła do siebie. Gdy skończyłam, rzuciłam w stronę drzwi: No dobra, właź już!. Nasz gość posłusznie wszedł i okazało się, że to... jedna z sióstr nauczycielek. img/smilies/big_smile

Rodzice mojej przyjaciółki opowiadali mi, że jako mała dziewczynka, będąc na Mszy Św., podczas przeistoczenia, gdy ksiądz podnosił Kielich, radośnie zaśpiewała Sto lat. Wszyscy się na nią oglądali, a rodzice myśleli, że spalą się ze wstydu.

 

#37 2012-01-15 00:06:08

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Jednego razu odmawiamy brewiarz. Jesteśmy przy responsorium. Koleżanka prowadzi. Patrzę tak w ten brewiarz i w myślach też czytam "Nasz Bóg jest wielki, wielka jest Jego potęga". Ale zamiast tego słyszę: "Nasz Bóg jest wielki, wielka jest Jego stopa" img/smilies/big_smile Ja, jak to ja, oczywiście w śmiech, nie mogłam się powstrzymać. Do końca wszystkie już się śmiałyśmy img/smilies/big_smile Od tej pory jak widzę to responsorium to śmiać mi się chce jak sobie przypomnę img/smilies/smile


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#38 2012-01-15 12:33:12

Ines
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

przypomniała mi sie jeszcze jedna smieszna sprawa img/smilies/smile
któregoś razu byłam na uczelni i miałam wyciszony telefon img/smilies/smile
Cały czas czułam i słyszałma jak przez ok 40 min , ktoś próbuje sie do mnie dodzwonić., ale nie odbierałam img/smilies/smile
Kiedy była przerwa wyszłam z koleżanką do toalety ( bo ytam najciszej) i oddzwoniłam pod nr, który chciał sie ze mną skontaktować img/smilies/smile
kiedy moj rozmówca odebrał powiedziałam ze przez ok 40 min było dzwonione do mnie z tego nr tel.
Mężczyzna ten zapewniał mnie ze on pod taki nr nie dzwonił
Poprosiłam go zeby sie przedstawił , bo nie lubie rozmawiać z anonimami:)
na te słowa bardzo sie zmieszła i powiedział ze skoro chce wiedzieć kim jest to mi powie img/smilies/smile
czekałam długo jak sie wkońcu zbierze sam w sobie i mi udzieli odpowiedzi img/smilies/smile
Wreście wrzasłam do niego : Słuchaj koleś szkoda mi czasu na ciebie , możesz wkońcu wydusić z siebie kim jesteś img/smilies/smile
a on w jednym momencie : Tu ks.proboszcz xxxxxxxxxx z kim ja mam przyjemność img/smilies/smile

Kurcze, szczeka mi opadła zaniemówiłam , kiedy po 3 razie zapytaa czy jest ktos po drugiej stronie odpowuiedziałam img/smilies/smile
To ja XXXXXXXX - przepraszam ks. Prałacie .
Jak tylko wróciałam z uczelni pobiegłam do niego zeby przeprosić za mój tekst " koleś" img/smilies/smile
On tylko popatrzył na mnie i powiedział ze faajnie było ze mna porozmawiać img/smilies/smile

 

#39 2012-01-15 15:17:28

sanderka1000
Użytkownik
Imieniny: 14.08
Urodziny: 11.08
Skąd: Lębork

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Dzisiaj na kazaniu ojciec się pyta co by mu dali, żeby przyszedł do kościoła jakby był osobą niewierzącą. Jedno dziecko się zgłasza i mówi: 2 zł img/smilies/big_smile

A jeśli chodzi o te telefony to też miałam podobną sytuację. Dzwonił ktoś do mnie z nieznajomego, a ja nie odbieram nieznajomych. Więc poszedł sms "Kto Ty?" A w odpowiedzi: "o.X img/smilies/smile"


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie...

Kliknij tu i przekaż swój 1%!

Offline

 

#40 2012-01-15 19:12:17

Ines
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

czasami to warto ugryść sie w język niz coś głupiego powiedzieć img/smilies/smile
skoro już jesteśmy przy temacie telefonu to pamietam jak zadzwoniła do mnie siostra zakonna z zastrzeżonego numeru img/smilies/smile a że byłam z kolegą na spacerze to odebrałam ten telefon i powiedziałam img/smilies/smile
" Zakład pogrzebowy Raj- w czym mogę służyć "- usłysząłam tylko jak słuchawka zostaje odłożona
]po jakimś czasie dowiedziałam sie ze siostra do mnie nie dzwoniła ponieważ myślala że spisała żle mój nr tel i nie chciała mnieć już kontaktu z " Rajem"

 

#41 2012-01-15 22:05:16

carmel
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Jak już jesteśmy przy telefonach, to mi też się to przypomniało - kolejna historia z internatu. Koleżanka, która miała posprzątać naszą klasę, nie umiała zgasić światła w akwarium. Ponieważ żadna z nas też nie potrafiła jej pomóc, dziewczyna napisała długiego smsa do s. wychowawczyni o tym, że wszystko sprzątnęła, ale światła u rybek zgasić nie mogła. Ponieważ adresatka wiadomości jest największym postrachem całej szkoły, wszystkie z lekką obawą czekałyśmy na odpowiedź. Wkrótce otrzymałyśmy ją. Pełne napięcia patrzyłyśmy, jak koleżanka odbiera wiadomość. Otworzyła ją, a my przez jej ramię przeczytałyśmy... Pomyłka, tu Gosia z Gdyni. img/smilies/big_smile

 

#42 2012-01-17 18:34:20

enken17
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

ehhhh co za dzień img/smilies/tongue
dziś podeszłam do stojącej tyłem nauczycielki z przekonaniem że to moja przyjaciołka, złapałam ją za ramiona i pytam " co robisz?? " img/smilies/big_smile jej mina bezcenna img/smilies/big_smile

 

#43 2012-01-17 19:18:45

B.ata
Użytkownik
Imieniny: 8 marca
Imieniny: 8 marca
Urodziny: 27 lutego
Urodziny: 27 lutego
Skąd: Spod lasu

Re: Nasze śmieszne wpadki!

A ja nigdy nie zapomnę miny księdza,który przyszedł do nas po kolędzie.
Kiedy rozpoczął modlitwę nasz kot,siedzący naprzeciwko na fotelu rozłożył szeroko nogi i zaczął myć sobie hmm...klejnoty.Wszyscy parskali ze śmiechu,a ksiądz ledwo mógł się powstrzymać. img/smilies/big_smile
Od tej pory na czas kolędy koty wędrują do innego pokoju. img/smilies/wink


Bądź sobą i nigdy nie odpuszczaj !

Offline

 

#44 2012-01-17 20:45:42

Ines
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

dobre naście- lat temu kiedy byłam jeszcze mała , mielismy remont toalety:)
nie wieddzieliśmy że ksiądz chodzi po kolędzie , mama zeszła na dół po jakieś narzedzia, a tata stał na "sedesie", kiedy pojawiło sie pukanie, tato wpadł w sedes- otwierają sie rdzwi myślał że to mama- okazało sie ze ksiadz img/smilies/smile
wyobrażcie sobie waceta z nogami w sedesie i ksiedza
w drzwiach img/smilies/smile

 

#45 2012-01-18 13:27:15

B.ata
Użytkownik
Imieniny: 8 marca
Imieniny: 8 marca
Urodziny: 27 lutego
Urodziny: 27 lutego
Skąd: Spod lasu

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Jeszcze jedna wpadka z kolędy,tym razem moja kumpela przyjmowała księdza wikarego,pech chciał,że usiadł akurat na uszkodzonym krześlę i wpadł razem z siedzeniem do środka,trochę trwało wyciąganie bo wszyscy pękali ze śmiechu,zwłaszcza ksiądz. img/smilies/big_smile


Bądź sobą i nigdy nie odpuszczaj !

Offline

 

#46 2012-02-20 20:16:09

Karmelka
Użytkownik

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Kolega z wielkim nabożeństwem czyta rozważania drogi krzyżowej: "Ja jestem Pirat..." img/smilies/big_smile, zamiast Piłat.
Potem czyta: "Jezusowi ściągnięto szmaty..." img/smilies/big_smile zamiast szmaty img/smilies/big_smile Ale jaki był przy tym poważny img/smilies/big_smile

Offline

 

#47 2012-02-20 22:09:31

neveralone
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Rozwalacie mnie totalnie!
Ja nie mam takich wpadek... Oprócz jednej...
Ogólnie do księży rzadko się zwracam, bo zwyczajnie nie spotykam ich za często. I raz podczas spowiedzi w konfesjonale powiedziałam do księdza "Pan". Ale to nie było śmieszne... Bo ten ksiądz bardzo się zbulwersował, przeprosiłam, ale to nie pomogło... Takie przykre doświadczenie sprawiło, że długi czas miałam uraz, bałam się chodzić do spowiedzi img/smilies/sad Najgorsze, że teraz też mam to w pamięci, bo takie rzeczy łatwo wpadają w pamięć i nie chcą "wypaść"...

 

#48 2012-02-20 22:10:39

baskowska20
Użytkownik

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Karmelka napisał(a):

Kolega z wielkim nabożeństwem czyta rozważania drogi krzyżowej: "Ja jestem Pirat..." img/smilies/big_smile, zamiast Piłat.
Potem czyta: "Jezusowi ściągnięto szmaty..." img/smilies/big_smile zamiast szmaty img/smilies/big_smile Ale jaki był przy tym poważny img/smilies/big_smile

Może to głupie pytanie ale jaka jest różnica między szmaty ...  a szmaty ?img/smilies/1087

Offline

 

#49 2012-02-20 22:19:04

neveralone
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Przypuszczam, że chodziło o to, że wpadka była "szmaty" zamiast "szaty".

 

#50 2012-02-25 17:24:44

Amata
Gość

Re: Nasze śmieszne wpadki!

Jakiś czas temu zdecydowałam się założyć takie konto młodzieżowe w banku. Oszczędzałam, oszczędzałam, aż w końcu postanowiłam, że złożę część oszczędności pewnym Siostrom. Myślałam nad tym trochę jakby to zrobić, by dać te pieniądze anonimowo, była zima, uznałam, że wydatki na ogrzewanie itp. No, ale przekaz pocztowy jest z nadawcą. I wpadałam na pomysł, że wyślę przelew przez Internet. Tutaj chciałabym powiedzieć, że słabo ogarniam różne „wynalazki” i jestem z epoki kamienia łupanego. Przelew wysłałam i byłam taaaka zadowolona ze swojego pomysłu i ze swojego „sprytu” img/smilies/wink . To był pierwszy w życiu przelew! img/smilies/smile i zapomniałam o sprawie. Po 2 tygodniach otwieram skrzynkę a tam koperta, a nadawca? Mniszki! Szczęka mi opadła! Skąd Siostry mają mój adres? I w ogóle o co chodzi? Otwieram, a tam liścik i pleciony różaniec. Wracam do domu i łapię za telefon do rozgarniętej przyjaciółki i pytam, jak to możliwe, że tak się niesamowicie ukryłam, a tu Siostry mnie rozpoznały, a w ogóle skąd one widzą, jak są klauzurze! Kraty! Kolce! i wtedy dowiedziałam się, że przy przelewie wyskakują dane… A przyjaciółka „no widzisz? Mniszek nie przechytrzysz” img/smilies/big_smile i śmiała się ze mnie, że mój misterny plan upadł, bo Siostry lepiej wiedzą, co się na świecie dzieje. img/smilies/smile

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo