'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2013-11-04 01:44:29

Jagoda549
Gość

Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

JEST TAKI RODZAJ POWOŁANIA - DO ŻYCIA KONSEKROWANEGO W ŚWIECIE.
OSOBY MIESZKAJĄ W SWOICH DOMACH, MAJĄ ŚWIECKĄ PRACĘ (MAJĄ RÓŻNE ZAWODY), SKŁADAJĄ ŚLUBY CZYSTOŚCI, UBÓSTWA I POSŁUSZEŃSTWA, SĄ STANU WOLNEGO, NIE RÓŻNIĄ SIĘ STOJEM ZEWNĘTRZNYM OD INNYCH OSÓB ŚWIECKICH (NIE MAJĄ HABITU, ANI JEDNAKOWYCH SZARYCH UBRAŃ).
PODAJĘ LINK DO INSTYTUTU ŚWIECKIEGO CHRYSTUSA KRÓLA (ŻEŃSKIEGO).


Modlitwa  pozwala   nam  poznawać  Jezusa  Chrystusa.  Doceniamy  każdy   rodzaj  modlitwy  wierząc,  że  w  modlitwie  leży   tajemnica  świętości,  miłości  i  oddziaływania   apostolskiego,  z  niej  płynie  energia  do   naszego  działania.  Staramy  się  dążyć  do   ustawicznego  obcowania  z  Bogiem  wśród  zwykłych   zajęć.

MODLITWA  DO  CHRYSTUSA   KRÓLA
O  Jezu,  Królu  i  Celu   serc  wszystkich,  przez  przyjście  królestwa  Twego   obdarz  nas  pokojem.  Panie  Jezu,  Chryste,  Tobie   składam  hołd  jako  Królowi  wszechświata.  Cokolwiek   stworzone  zostało  dla  Ciebie  istnieje.  Rozporządzaj   mną  jako  własnością  swoją.  Odnawiam przyrzeczenia dane Ci na chrzcie świętym, wyrzekając się ducha złego, wszelkiej chwały i wszystkich spraw jego. Przyrzekam  Ci,  że będę  żyła  jako  dobra   chrześcijanka,  a   szczególnie  zobowiązuję  się   pomagać  do  zwycięstwa  sprawy  Bożej  i  Kościoła   Świętego.  Boskie  Serce  Jezusa,  przyjmuję  dzień   dzisiejszy  jako  dar  miłości  Twojej.  Chcę   podjąć  stojące  przede  mną  zadania  w  tej   intencji,  by  wszystkie  serca  uznały  Twoje   Święte  panowanie,  by  w  ten  sposób  nastało   Królestwo  Pokoju.  O  Jezu,  Królu  mój,  do   Ciebie  chcę  należeć  w  życiu  i w wieczności.  Amen.

JAK KTOŚ JEST ZAINTERESOWANY - MOŻNA UMÓWIĆ SIĘ NA ROZMOWĘ - TAM SĄ TELEFONY W KONTAKTACH.
http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl

 

#2 2013-11-04 10:51:38

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

No to jest bajeczna niespodzianka! Teraz będę usychać z ciekawości, kto nam założył wątek img/smilies/smile
Piękne dzięki, Jagodo, kimkolwiek jesteś.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#3 2013-11-04 19:48:47

Karmelkowa
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Jagoda549 napisał(a):

MAJĄ ŚWIECKĄ PRACĘ (MAJĄ RÓŻNE ZAWODY)

A czy są jakieś zawody, których nie powinnyście wykonywać? Czy może być każdy zawód, byle uczciwie i starannie go wykonywać?

Offline

 

#4 2013-11-04 21:40:55

Jagoda549
Gość

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Osoby w Instytutach świeckich mają różne wyuczone zawody np.: nauczycielki, pracownicy administracyjni, pracownicy naukowi, służba zdrowia (lekarki, pielęgniarki, farmaceutki, położne), muzycy, architekci i wiele innych (których nie sposób wymienić). Dawanie świadectwa w świecie możliwe jest poprzez m.inn. pracę wykonywaną solidnie i uczciwie - jak słusznie napisałaś.

 

#5 2013-11-05 20:43:25

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Nie, nie ma żadnych list zawodów niemile widzianych img/smilies/smile Dobry każdy zawód, byle w zgodzie z dekalogiem.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#6 2013-11-15 23:51:43

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Dziś we wspólnotach, oddających się w szczególny sposób Chrystusowi Królowi Wszechświata, rozpoczyna się nowenna przed uroczystością, przypadającą w ostatnią niedzielę roku liturgicznego...

Dodam dla tych, którzy nie mieli okazji zauważyć: konferencja z Barkowego skupienia, pt. "Jak świadczyć o Chrystusie w życiu świeckim", dostępna tutaj: http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=4814, jest opowieścią - świadectwem dwóch kobiet z naszej wspólnoty instytutowej...
Nagranie jest dostępne także na stronie instytutu.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#7 2013-11-22 16:55:29

Agatku
Użytkownik
Imieniny: 05.02
Urodziny: 30.01
Skąd: Wola Mielecka/Kraków

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

na prośbę Hani dodaję wizytówkę i przy okazji wielu łask Bożych i ufności w Bożą Opatrzność dla Was wszystkich z okazji zbliżającej się uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata img/smilies/smile
http://images62.fotosik.pl/407/38bf278d4c16084am.jpg


Czynić dobro, radość nieść, uszczęśliwiać i prowadzić do nieba.

Offline

 

#8 2013-11-23 20:38:07

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Za wsparcie techniczne i za dobre słowo pięknie dziękuję.

I jeszcze wigilijny cytat (z naszych materiałów formacyjnych):
"Królestwo Chrystusa to przestrzeń, gdzie żyje się Nim, gdzie żyje się Jego mocą, według Jego koncepcji miłości. To wspólnota tych, którzy Go miłują i uznają za centrum swojego życia, wspólnota akceptujących Jego panowanie nad sobą i nad losami świata. To wspólnota zjednoczonych z Nim i przy Nim".


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#9 2014-01-10 23:16:48

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

O tym, czym jest ryzyko,
jak wygląda ryzyko w życiu duchowym,
jak się ma ryzyko do świętości (wysokiej miary zwyczajnego życia chrześcijańskiego, jak uczył Jan Paweł II),
co ma ryzyko do Królestwa Niebieskiego
- można posłuchać w konferencji pt. Królestwo Boże, dostępnej na stronie Instytutu, a wygłoszonej przez ks. prof. Marka Chmielewskiego. 

    A ponadto: czy świętość to strata i dlaczego tak nam się kojarzy?
Dlaczego nie należy wzgardzić światem i od niego uciekać?
Jaki jest związek zaufania z ryzykiem?
Gdzie w Ewangelii pojawiają się wymagania kojarzące się z ryzykiem? Odwagą, szaleństwem?
Dlaczego pytanie: co będzie, gdy się nie uda? jest obcą świętym oznaką małoduszności?
W  jakim sensie porażka nie jest klęską? Dlaczego czasami dobrze jest oblać studenta?
Czy czasami brak mojej poważnej decyzji nie wynika z lęku przed ryzykiem? 

Nagranie kończy się trzema konkretnymi pytaniami do przemodlenia.
Zapraszamy:
http://www.instchrkr.katowice.opoka.org … estwo-boze


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#10 2014-01-12 18:06:56

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Właśnie wpadł mi w ręce cytat z wypowiedzi naszego Ojca, Wojciecha Piwowarczyka, i chciałabym się nim podzielić, ponieważ akurat  w tej chwili jest dla mnie bardzo pomocny:
„Tylko człowiek wierzący we wszechmoc Bożą jest zdolny do tego, żeby wkraczać w życie, w dzieje świata, porządkować je, budować, realizować”.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#11 2014-01-13 19:26:44

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Może lepiej tutaj umieścić odpowiedź dla Kwietniowej na pytania postawione dziś w wątku sióstr honoratek w związku z ukryciem, nie ukrywaniem, jak zaznacza alicja.

Kwietniowa napisał(a):

W takim razie teraz jestem tym bardziej ciekawa, ile niezwykłych i ukrytych osób spotkałam w życiu na swojej drodze!
A tak z praktycznego punktu widzenia, pytanie kieruję do Sióstr Bezhabitowych i Ciebie, Hannaturno  Czy zdarzyło się, aby jakaś bystra i spostrzegawcza osoba zorientowała się, że ma kontakt z bardziej uduchowioną osobą? Czy w pro bezpośredniego przypadku takiego bezpośredniego pytania (nie wiem, na ile w ogóle wypada je zadać), należy zaprzeczyć: "Nie, nie jestem członkiem Instytutu, nie jestem Siostrą"?

Szansa na to, że ktoś zapyta wprost, czy jestem z instytutu, jest jeszcze minimalna (może Barka to zmieni img/smilies/smile). Po prostu wiedza o instytutach jest wciąż niewielka. Z drugiej strony, jeśli ktoś wie o instytutach, także o dyskrecji, to może szanuje delikatną sytuację i nie pyta w twarz. Może, może też najzwyczajniej Pan Jezus niekiedy nas chroni? Jak dotąd nie spotkałam się osobiście z pytaniem o przynależność do iś.
       Z pytaniem o jakąś może wspólnotę, o moje miejsce w Kościele – owszem, spotkałam się, ale wtedy warto ważyć słowa i każdorazowo rozważnie  (niekoniecznie natychmiast, jeśli się da) decydować, ile powiedzieć. Westchnąć do Pana o wsparcie.  Rozeznać, kto, o co, w jakim celu pyta, jak zareagować. Wg mnie mówi się tylko prawdę.  Ale niekoniecznie zawsze całą i szczegółową. Każdy ma prawo do pewnej intymności.
Przekonuje mnie zdanie: każdy ma prawo zadać pytanie, ale nie każdy ma prawo do otrzymania każdej, pełnej odpowiedzi, do poznania wszystkiego. 
    Przy czym powtórzmy z ogólnego wątku o instytutach: nie okrywa się dyskrecją przynależnosci do Pana Boga, wiary, Kościoła, zaangażowania religijnego itp.  To nie miałoby sensu! Dyskrecja dotyczy przynależności do instytutu i niektórych jego wewnętrznych spraw. 

Kwietniowa napisał(a):

Chyba rzeczywiście ten habit nosicie w sercu

Dałaś mi do myślenia. To ostatnie zdanie o habicie jest pewnie ładne, ale dla mnie, jako świeckiej konsekrowanej, widzisz,  jest jednak zupełnie, najzupełniej  obce. Nie mam habitu ani w sercu, ani na zewnątrz. Habit jest dla mnie czymś nie-moim, obcym, zbędnym, nienaturalnym dla mojej drogi, czymś nie z mojej rzeczywistości, czymś, co nie ma ze mną żadnego osobistego związku. Nie tęsknię do niego, nie myślę „to jest moja ukryta tożsamość, to symbol mojego życia, ale muszę go kryć”. Mieszkanie nie jest moim klasztorem. Pokój nie jest moją celą. Widzisz, jesteśmy w świecie, ze świata, dla świata i nie przebieramy się w marzeniach za kogoś nawet najpiękniejszego, ale  kim nas Pan nie chce mieć. Habit, klasztor i cela nie są ani jedynym, ani najważniejszym, ani najcenniejszym kształtem życia dla Boga. A już na pewno nie naszym.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#12 2014-01-13 23:32:38

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Hannaturno, właśnie miałam wejść na forum i zaproponować, żebyśmy przeniosły się do tego działu, kiedy rozmawiamy o Instytucie. Dzięki temu forum będzie bardziej przejrzyste:)

Na początku powiem, że bardzo podoba mi się ta idea życia ukrytego, a nie ukrywania się. W ten sposób chyba bardziej uwidacznia się chwała Boża, a nie człowiek. Zaintrygowana tematem Instytutów, zaczęłam kiedyś szukać informacji w internecie na ten temat. Znalazłam fragment konferencji z pielgrzymki: "Nie dziwi wcale, że kobiety z instytutów są dojrzałe i silne. Nie może być inaczej: jeśli decydują się na życie bez męża i dzieci. Jeśli pozostają w swoim środowisku rodzinnym, w swojej pracy, utrzymują się samodzielnie, znosząc zapewne niekończące się pytania ciotek na imieninach, kiedy wreszcie znajdą sobie jakiegoś narzeczonego. Wymaga siły ducha i wielkiej cierpliwości obracanie tych usłyszanych po raz setny uwag w żart. Zwłaszcza, że ma się świadomość, że narzeczonego nie będzie nigdy, bo złożyło się śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Zwłaszcza, że śluby te powinny zostać w ukryciu i niekoniecznie trzeba się z nimi obnosić na rodzinnych imieninach."
Masz rację, wiedza na temat Instytutów jest bardzo mała. Pewnie tym bardziej w niektórych momentach rodzinie (zwłaszcza dalszej) trudno jest zrozumieć celowość bezżeństwa. Przecież z habitem wszystko byłoby oczywiste i łatwiejsze. Jednak tak jak wspominałaś (i ja koniecznie chcę to podkreślać), widać zdecydowaną różnicę między siostrą a osobą świecką. I tej tożsamości nie można zatracić, bo nasza tożsamość w świecie buduje tym samym odpowiednią postawę...

A mogłabyś się odnieść jeszcze do tego stwierdzenia?
"Wspólnota w instytutach jest wspólnotą wyłącznie duchową. (...)Choć konsekrowane, żyją w świecie bez żadnych zewnętrznych oznak konsekracji. Bez habitu i welonu, bez wspólnoty, bez klasztoru."
Pytam, bo też jedna osoba powiedziała mi, że takim "zagrożeniem" dla członków Instytutu może być to, że niektórzy mimo wszystko się zrzeszają, bo łatwiej jest im żyć w 4-5 osobowych grupach, w jednym mieszkaniu. Już pomijając względy ekonomiczne, tak jest po prostu łatwiej- nikt nie jest samotną wyspą.. Podobno rzecz w tym, żeby zachować, jak to nazwać, "pozory" zupełnie zwyczajnego życia? Czyli lepiej być na przykład uznaną za samotną pannę w wynajmowanym mieszkaniu w bloku (co z pewnością dla sąsiadów może być niezłą ciekawostką, bo członkinie Instytutów to często osoby spełnione, zadowolone z życia- co jak co, ale żyjąc dla Niego, nie może być inaczej!) niż w tym samym mieszkaniu żyć z 4 innymi znajomymi poznanymi na spotkaniach?

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Skoro nie jestem żoną, nie jestem Siostrą, to czy Bóg powołuje do życia w Instytucie? Wiadomo, że każdy z nas powołany jest do świętości, do miłości. Ale czy w takim razie osoba bez konkretnego celu w Kościele, nie znalazła swojego powołania? Czy życie w Instytucie jest właśnie takim dobrym i owocnym realizowaniem życia w samotności?


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#13 2014-01-14 15:23:49

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Bardzo Ci dziękuję za całą serię bodźców do refleksji.  Dziękuję, bo naprawdę zaproszenie do podzielenia się otwiera przestrzenie, pozwala przyjrzeć się na nowo, zrewidować co nieco we własnym życiu, no i zastanowić się nad sposobem przekazywania tego, co w nas. Odpowiadam na raty, żeby się nie pogubić w treści i czasie.

Kwietniowa napisał(a):

Znalazłam fragment konferencji z pielgrzymki: "Nie dziwi wcale, że kobiety z instytutów są dojrzałe i silne. Nie może być inaczej: jeśli decydują się na życie bez męża i dzieci. Jeśli pozostają w swoim środowisku rodzinnym, w swojej pracy, utrzymują się samodzielnie, znosząc zapewne niekończące się pytania ciotek na imieninach, kiedy wreszcie znajdą sobie jakiegoś narzeczonego. Wymaga siły ducha i wielkiej cierpliwości obracanie tych usłyszanych po raz setny uwag w żart. Zwłaszcza, że ma się świadomość, że narzeczonego nie będzie nigdy, bo złożyło się śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Zwłaszcza, że śluby te powinny zostać w ukryciu i niekoniecznie trzeba się z nimi obnosić na rodzinnych imieninach."

Co do tego fragmentu:  rzeczywiście, bywają to kobiety silne, ale niekoniecznie od razu i zewnętrznie. Czasem aż zastanawia, jak dalece Pan przemienia zwyczajne, szare myszki. Osoby, które na pierwszy rzut oka nie sprawiają wrażenia silnych, lecz bardzo skromnych, aż wycofanych, potrafią sobie z Bożą pomocą poradzić w trudnych sytuacjach społecznych. Trudnych, bo niezrozumienie bywa ciężarem, jak dużym, to zależy od wrażliwości i pewnej zdolności nauczenia się, przetrenowania sytuacji.

  Co do ciotek na imieninach (dalej kwestia dyskrecji), bywa różnie. Pewnie to zależy od środowiska. Ale świat się zmienia i wydaje mi się, że w tej chwili, w moim doświadczeniu, większe jest ryzyko zakwalifikowania kogoś do kategorii singla (solo, samodzielny, wie, czego chce, nie ma obowiązków rodzinnych) niż do szufladki starych panien. Czyli chodzi o to, żeby żyć tak, by nie być automatycznie lokowanych w negatywnym stereotypie singla (bez rodziny, bez zobowiązań, wiec może wygodnicki egoista).  O tym ryzyku mówiła jedna z nas w konferencji na krakowskim spotkaniu Barki, odsłuchałaś może?

(Cdn.) i pozdrawiam!


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#14 2014-01-14 16:21:44

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Jeszcze raz ja, bo mam aktualnie trochę wolnego czasu i nasunęło mi się takie przemyślenie. img/smilies/smile
Hannaturno, w tym momencie to bardziej Ty jesteś dla mnie, niż ja dla Ciebie, więc tym bardziej ja dziękuję, że odpowiadasz na moje pytania. img/smilies/smile
Wydaje mi się, że pewnego rodzaju ambasadorem Waszego instytutu jest sam Duch Święty! Proszę zobaczyć, skoro prowadzicie życie ukryte, oficjalnie nie przedstawiacie się jako członkowie, można Was poznać jedynie po dobrym życiu, to jak na Was znaleźć? Dodatkowo, to powołanie jest mało rozpowszechnione, więc jeżeli już ktoś trafił na takie informacje, to musiał czegoś w tym kierunku szukać:) Nie macie przecież możliwości oficjalnego "werbowania" (co oczywiście nie jest niczym złym..) do Instytutu. Coś lub Ktoś musi tym wszystkim odpowiednio kierować, żeby ukazywać taką twórczą drogę.

A mogłabym zapytać, jak wygląda formacja w tym konkretnym Instytucie? Oczywiście proszę, żeby nie wyjawiać informacji dostępnych tylko dla członków; pytam o informacje ogólne; jak często i na jak długo się spotykacie, kto prowadzi takie spotkania; co jest przykładowym tematem takiego zjazdu; ile lat trwa formacja?
Może łatwiej byłoby polecić jakąś dobrą literaturę? Czy ta książka jest godna polecenia w tym temacie: "W sercu świata : świeccy konsekrowani"?

Czy jest coś takiego u Was jak come&see? Jak rozwiązujecie taką sytuację prowadząc życie ukryte? Oczywiście nie mam na myśli sytuacji, w których ktoś jest po prostu ciekawy i chce sobie 'od tak' przyjechać. Dla mnie takie odwiedziny w klasztorach (zwłaszcza klauzurowych) i Instytutach, bez natchnienia Ducha Świętego nie mają sensu i są zwyczajnie... nieuczciwe.

Gdzie można wysłuchać takie konferencje? Jestem "prawie" nowa i nie orientuję się zbyt dobrze. img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez Kwietniowa (2014-01-14 16:55:51)


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#15 2014-01-14 20:12:14

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

uuuuuuuuuuuuuufff,
jestem kobieta pracująca, chwilami intensywnie, ale spoko, damy radę, odpowiem na wszystko,  co potrafię, choć na raty. Fajnie!
1.    Literatura

Kwietniowa napisał(a):

Może łatwiej byłoby polecić jakąś dobrą literaturę?

Liczba dobrych opracowań jest ograniczona. Jako punkt wyjścia mogłaby być książka, o której wspominasz, kiedyś prawie jedyna. Gdybym miała polecić jedną a gruntowną, to wybrałabym książkę ks. Piotra Walkiewicza "Duchowość świeckich konsekrowanych". Jest też wersja popularna, nieduża,  na start, też ks. Walkiewicza, pt. „Swieckość i konsekracja”, 2008, wydawnictwo Polihymnia.  Kontakt do autora jest na naszej stronie internetowej.

2.    Konferencje
Na stronie naszej wspólnoty jest do odsłuchania kilka konferencji wygłoszonych przez ks. prof. Marka Chmielewskiego, większość albo jest przeznaczona dla naszych członkiń (wygłoszone np. na dniach skupienia w Lublinie, dla tamtejszej części naszego instytutu).  Nagrania są co pewnie czas zmieniane, pojawia się inny zestaw. Link:
http://www.instchrkr.katowice.opoka.org … onferencje
Jest tam też nagranie pt. Sługa, audycja o naszym Ojcu Założycielu.
Natomiast ta rozmowa, o której wcześniej wspominałam, to wypowiedź dwóch naszych dziewczyn na spotkaniu krakowskim Barki.  Można szukać albo przez Barkę, http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=4814  (nie wszystkim się otwiera nagranie z Wrzuty, w razie czego trzeba zaktualizować programy), albo znowu przez naszą stronę, mp3 pt. Jak świadczyć o Jezusie jako osoba świecka? Instytut Świecki Chrystusa Króla, na dole strony głównej http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/  . Na tej samej stronie jest też pewne nagranie pani z innego instytutu, z filmikiem.

3.

Kwietniowa napisał(a):

Wiadomo, że każdy z nas powołany jest do świętości, do miłości. Ale czy w takim razie osoba bez konkretnego celu w Kościele, nie znalazła swojego powołania? Czy życie w Instytucie jest właśnie takim dobrym i owocnym realizowaniem życia w samotności?

- „Wiadomo, że każdy z nas powołany jest do świętości, do miłości” -  no, oczywiście. 
- „Ale czy w takim razie osoba bez konkretnego celu w Kościele, nie znalazła swojego powołania?” - jak rozumiesz osobę bez celu w Kościele? Miłość, świętość, trwanie w miłości do Pana Boga i człowieka jest jednak i drogą, i celem, prawda?
- „Czy życie w Instytucie jest właśnie takim dobrym i owocnym realizowaniem życia w samotności?”- oczywiście może być i dobre, i owocne,  ale czy to powołanie zostanie przez każdego powołanego pięknie wypełnione, nie wiemy. To tak jak z każdym innym powołaniem. 
No i jeszcze jest pytanie, jak rozumiemy samotność. Jeśli automatycznie: ktoś nie w małżeństwie, nie w zakonie, to samotny,  no to owszem, w takim sensie do instytutu trafiają z Bożego wezwania właśnie samotni.

4.   

Kwietniowa napisał(a):

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Skoro nie jestem żoną, nie jestem Siostrą, to czy Bóg powołuje do życia w Instytucie?

To jest dla mnie najciekawszy fragment Twojej wypowiedzi, ale tu nie jestem pewna, czy rozumiem pytanie  zgodnie z Twoją intencją.  No bo na razie mogę powiedzieć tyle, że to wg mnie nie idzie drogą eliminacji: nie tak, że skoro nie żona i nie siostra, no to galopem do instytutu, proszę! To jest wolność Pana Boga, który według swojego nieprzeniknionego planu powołuje niektórych tu, innych tam, innych właśnie do instytutu; ale raczej nie jest tak, że ciagnie do instytutów z definicji wszystkich tych, którzy ani męża, ani żony, ani do zakonu nie pasują. To nie jest oczywiście jedyne i obowiązkowe rozwiązanie dla tzw. samotnych. Może napiszesz jeszcze raz ciut inaczej, o co Ci chodziło, proszę?

Cdn., to się rozumie.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#16 2014-01-14 21:16:38

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Hannaturno, dobra duszo img/smilies/smile Bardzo dziękuję Tobie za cierpliwość w udzielaniu wszystkich informacji. Jeżeli nie masz teraz zbyt dużo czasu, spokojnie, ja poczekam img/smilies/smile To ja powinnam się wziąć do pracy, ale to są uroki pracowania w domu przed komputerem. Kończy się jak zwykle- Barka jest teraz na topie img/smilies/smile

Dobrze, że to podkreśliłaś: "Miłość, świętość, trwanie w miłości do Pana Boga i człowieka jest jednak i drogą, i celem, prawda?" Właśnie myślałam nad swoją wypowiedzią i stwierdzam, że nie wyraziłam się jasno. Mogło to zabrzmieć w stylu: "właściwie to nikt się mną nie interesuje, nie wytrwam w surowości zakonu, to może taki Instytut to dobra przygoda?" Nie, to nigdy nie jest dobre wyjście, to nie jest forma zastępcza. Z taką motywacją chyba ciężko byłoby odnaleźć się w takiej niezbyt łatwej rzeczywistości. A czas potrafi zweryfikować takie powołanie.
Może napiszę w ten sposób: powołanie do życia w samotności (już bez rozwodzenia się nad słowami, że "nie jest dobrze, aby człowiek był sam", bo czasem ktoś jest sam, a nie jest samotny, a czasami wręcz przeciwnie, samotność bardzo ubogaca) i powołanie do życia w Instytucie, to dwa zupełnie różne powołania. Tylko spójrz na to z tej strony; czy właśnie taka osoba samotna, bez Instytutu, nie będzie uznana za takiego wygodnickiego bez zobowiązań? I tu kolejna wątpliwość: gdzie to konkretne miejsce w Kościele? Przepraszam, że tak się tego uczepiłam, ale... To może właśnie takim powołaniem w powołaniu dla "po prostu osoby samotnej" jest np. kariera zawodowa? Największy problem mam właśnie w zrozumieniu tej subtelnej różnicy między dobrze żyjącą i pobożną osobą samotną a członkiem Instytutu (z założenia chyba dobrą i pobożną..)

Swoją drogą, to ciekawe. Sama kiedyś zostałam zapytana przez jedną starszą panią, czy jestem z Instytutu (nie bardzo wiedziała jak to nazwać, a i ja wtedy zbyt wiele na temat IŚ nie wiedziałam). Teraz wątpliwość- na takie pytanie (zdarzają się bezpośrednie osoby, proszę mi uwierzyć): "Należysz do Instytutu?" Właściwie nigdy nie zostanie podana twierdząca odpowiedź. W moim przypadku odpowiedź NIE jest prawdą (bez względu, czy pani uwierzyła, skoro coś mogła na ten temat wiedzieć), a w Waszym przypadku- działaniem w zgodzie z charyzmatem ukrycia. Takie to bywają dylematy! Wątpliwość tej Pani mogła zostać wzbudzona ze względu na działalność na rzecz parafii i codzienna msza święta. Z drugiej strony.. Co w tym dziwnego? img/smilies/smile


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#17 2014-01-14 22:31:29

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

czytam, czytam- ale chyba nie wytrzymam i się włączę do dyskusji:) nie dziś jednak, bo późno i trzeba iść na wypoczynek


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#18 2014-01-14 22:57:31

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Maluszku, w takim razie zapraszamy do dyskusji img/smilies/smile
Fajnie, że mamy ruch na forum: zawsze więcej osób może poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej, wymienić doświadczeniem.

Taka ostatnia refleksja, bo rzeczywiście późno.
"Tak Chrystusowi i bliźniemu się oddać, by nas nie było widać"- słowa Sługi Bożego, ojca Ignacego Posadzego. Co prawda kierowane były one pewnie do Sióstr Misjonarek, ale według mnie, w tym przypadku niosą uniwersalną prawdę. Was, członków Instytutu- właściwie nie widać. Ale jesteście! I pewnie dużo z siebie dajecie właśnie bliźnim w Imię Chrystusa. Proszę na to spojrzeć z pewnym dystansem:)

Dobrej nocy!

Ostatnio edytowany przez Kwietniowa (2014-01-14 22:58:07)


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#19 2014-01-14 23:39:20

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Ambasador img/smilies/smile Powołanie.

Kwietniowa napisał(a):

Wydaje mi się, że pewnego rodzaju ambasadorem Waszego instytutu jest sam Duch Święty! Proszę zobaczyć, skoro prowadzicie życie ukryte, oficjalnie nie przedstawiacie się jako członkowie, można Was poznać jedynie po dobrym życiu, to jak na Was znaleźć? Dodatkowo, to powołanie jest mało rozpowszechnione, więc jeżeli już ktoś trafił na takie informacje, to musiał czegoś w tym kierunku szukać:) Nie macie przecież możliwości oficjalnego "werbowania" (co oczywiście nie jest niczym złym..) do Instytutu. Coś lub Ktoś musi tym wszystkim odpowiednio kierować, żeby ukazywać taką twórczą drogę.

Ładne zdanie, tak, niewątpliwie Duch Swięty jest ambasadoremimg/smilies/smile  Drogi wielu z nas do wspólnoty są dowodem na to, jak ciekawe było trafianie do instytutu w czasie bez Internetu, bez informacji w prasie katolickiej, bez książek albo bez dostępu do np. jakichś jedynych dwóch broszur, o ile były. Czasem wręcz bez wiedzy, że istnieje coś takiego jak instytut. I Pan Bóg sobie poradził.
       Nie przedstawiamy się w codzienności, racja. To miejsce jest w zasadzie jedynym na tym świecie, w którym za każdym razem widać w podpisie mój związek ze wspólnotą.  Dziś są  inne środki komunikacji,  jest już – porównując – zatrzęsienie informacji, większość  instytutów ma strony internetowe, zdarza się informacja w prasie, w radiu katolickim, zdarzają się spotkania, na których ktoś z nas występuje…   jest nieco sensownych książek.  Swieccy konsekrowani są niekiedy wymieniani przy okazji pisania/mówienia o konsekracji w ogóle, Internet to potwierdza. Czyli wiedzę zdobyć się da. Wtedy kiedy się celowo szuka, ale i może tzw. „przypadkiem”.  Ale i tak bezwarunkowo najważniejsze jest Boże zaproszenie.
       Stosunkowo dużą rolę odgrywają księża, którzy znają tę drogę.  To jest moje osobiste doświadczenie: trafiłam dzięki pomocy stałego spowiednika. I gdyby się tej osobistej historii szczegółowo przyjrzeć, to dla mnie dotykalne jest doświadczenie łaski.

Jak trafić?

Kwietniowa napisał(a):

Czy jest coś takiego u Was jak come&see? Jak rozwiązujecie taką sytuację prowadząc życie ukryte? Oczywiście nie mam na myśli sytuacji, w których ktoś jest po prostu ciekawy i chce sobie 'od tak' przyjechać.

Nie ma wspólnego życia, to i nie ma stacjonarnej wersji come and see. Są telefony lub adresy kontaktowe.  Zob. np. http://www.instchrkr.katowice.opoka.org … p/kontakt.
      Zwykle jest tak:
Można się skontaktować pisemnie, telefonicznie, mailowo. Po jakimś czasie kontaktu korespondencyjnego itp. z wyznaczoną do tego osobą z instytutu przychodzi pora na spotkanie  z nią twarzą w twarz;  potem zainteresowana osoba, którą już trochę jedna z nas poznała, jest zapraszana na wybrane spotkania w małej grupie (ze zobowiązaniem w sumieniu do dyskrecji), na jakieś dni skupienia itp. No i tak stopniowo,  po pewnym czasie kontaktów, w pewnym momencie przychodzi czas na decyzję, czy dana osoba podejmuje formację…
Jeszcze u nas bardzo, bardzo rzadko, ale organizuje się też pewne spotkania o charakterze infomacyjno-formacyjnym, np. dzień skupienia, w którym mogą uczestniczyć wcześniej zgłaszające się osoby. Tak to wygląda w naszej wspólnocie, zapewne nieco więcej o doświadczeniu innych instytutów dałoby się wyszukać w wątku ogólnym, pt. Instytuty świeckie.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#20 2014-01-15 15:57:35

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

No to krok po kroku spróbuję odpowiadać na to wszystko, co powyżej.

Kwietniowa napisał(a):

A mogłabym zapytać, jak wygląda formacja w tym konkretnym Instytucie? […] jak często i na jak długo się spotykacie, kto prowadzi takie spotkania; co jest przykładowym tematem takiego zjazdu; ile lat trwa formacja?

Formacja trwa całe życie. Jest podzielona na pewne etapy: wstępny, lata do pierwszych ślubów, lata junioratu od ślubów pierwszych do wieczystych (5), formacja permanentna do śmierci. Dla etapów od początku do ślubów wieczystych jest rozpracowany precyzyjny program (treści, tematy itp.), identyczny w całej wspólnocie (tj. w każdej części Polski), są przygotowane formatorki itp.   
O spotkaniach. Tylko sygnały ogólne o formach obowiązkowych. Raz w roku 8-dniowe rekolekcje w ciszy (jasne, że prowadzi ksiądz). Raz na miesiąc dzień skupienia w poszczególnych częściach Polski (zawsze z księdzem), raz na miesiąc spotkanie studyjne (przeciętnie 2 godziny). Raz na miesiąc indywidualna rozmowa z przełożoną.  Raz na rok (niekiedy częściej) okazja do spotkania całej wspólnoty.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#21 2014-01-15 17:12:09

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Super! Właśnie o takim rozpisaniu formacji w Twoim Instytucie mi zależało. Wygląda ciekawie.
Czy wybór zawodu wygląda tak, jak u Sióstr bezhabitowych? Wykonywana praca ma być uczciwa i zgoda z moralnością? Przełożeni ingerują w wykonywane zajęcie? Zdaję sobie sprawę, że może to nie być łatwe; przecież z reguły mieszkacie w różnych częściach Polski. Pewnie więcej informacji można przeczytać w postach o radzie ubóstwa itp., ale właśnie chciałam zapytać, jak to wygląda u Was.

I jeszcze jedno pytanie odnośnie życia ukrytego. To jest trochę intrygujące- gdzie się spotykacie? Oczywiście nie pytam o konkretny adres, który pewnie jest też w pewien sposób okryty tajemnicą. To jest jedno stałe miejsce, siedziba Instytutu, wynajęty budynek? Jeśli to stałe miejsce, to przecież osoby z okolicy mogą się łatwo zorientować lub domyślać, po co taka grupa kobiet spotyka się na spotkaniach..
Pewnie moje pytania są tendencyjne, ale dla osoby niezorientowanej, te informacje są niezbędne, żeby dowiedzieć się czegoś więcej:)


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#22 2014-01-16 00:37:06

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Zawód

Kwietniowa napisał(a):

Czy wybór zawodu wygląda tak, jak u Sióstr bezhabitowych? Wykonywana praca ma być uczciwa i zgodna z moralnością? Przełożeni ingerują w wykonywane zajęcie?

Nie wiem niestety, jak to wygląda u sióstr bezhabitowych, ale tak, wykonywana praca ma być uczciwa i zgodna z moralnością. Powinna służyć dobru człowieka. Każda osoba ma (lub zdobywa, zmienia, pogłębia) jakieś wykształcenie i zawód, można i warto się w tej sprawie czasem poradzić, ale przecież nie ma miejsca na szczególne radykalne ingerencje (jeśli to uczciwe, godziwe zajęcie), tym bardziej, że rynek pracy jest jaki jest.

Miejsce spotkań

Kwietniowa napisał(a):

gdzie się spotykacie? […] Jeśli to stałe miejsce, to przecież osoby z okolicy mogą się łatwo zorientować lub domyślać, po co taka grupa kobiet spotyka się na spotkaniach.

Zwykle na okoliczność dni skupienia korzysta się z gościnności jakiejś wspólnoty Kościoła, która budynkiem dysponuje (np. pomieszczenia przy parafii albo udostępniane przez zgromadzenie zakonne). Tak, miejsce bywa przy dobrych układach stałe przez kilkadziesiąt lat i doprawdy nawet przez myśl mi nie przeszło nigdy, że ktoś czegoś gdzieś się domyśla.   
Dyskrecja, która w oczach osób z  zewnątrz urasta do nie wiem jak dużego wyzwania, tak naprawdę dla osoby z wewnątrz jest zwyczajna, naturalna i często mało problematyczna. No bo w końcu w imię czego w ponadpółmilionowym mieście ktoś miałby się szczególnie zastanawiać, kim jest pani, która właśnie wchodzi do domu sióstr jakichś tam (i była tam i przed miesiącem, i przed piętnastoma laty, i będzie za miesiąc…). A nawet jeśli ktoś nad tym rozmyśla, to jest to wyłącznie jego problem, nie mój img/smilies/smile
Na rekolekcje wynajmuje się ośrodek rekolekcyjny. Zwyczajnie.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#23 2014-01-16 17:36:35

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Im więcej o tym opowiadasz, Hannaturno, tym bardziej to wszystko staje się jasne i logiczne.
Co do miejsca, rzeczywiście, w ośrodkach rekolekcyjnych i tego rodzaju miejscach, pewnie nikogo nie dziwi cykliczna obecność.

A kwestia ślubów? Na stronie przeczytałam coś takiego: "Śluby nasze mają charakter publiczny." Na czym polega ten charakter? Czy z Waszymi ślubami sprawa ma się podobnie jak ze ślubami sióstr, w kwestii formalnej? Mam na myśli to, że śluby czasowe wygasają i można po nich bez konsekwencji wziąć ślub (nie lubię takiego rozważania, bo to zaraz kojarzy się z jakąś "furtką", ale pytam tylko jak to wygląda teoretycznie)? Po ślubach stałych trzeba czekać na ewentualne zwolnienie z nich?


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#24 2014-01-16 19:22:09

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Chcę tylko powiedzieć, że w różnych wspólnotach różnie to wygląda - u nas nieco inaczej niż u Hannaturno....czy też nieco inaczej niż w Instytucie Chrystusa Króla....co kraj to obyczaj:) A co do "ślubów publicznych"- ślubem publicznym jest ślub przyjmowany przez prawowitego przełożonego - więc nawet jeśli ślub ten jest składany tylko w obecności wspólnoty, bez gości z zewnątrz- jest ślubem publicznym.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#25 2014-01-16 22:41:38

Kwietniowa
Administrator

Re: Instytut Świecki Chrystusa Króla (żeński)

Rozumiem. W przypadkach Instytutów, to pewnie reguła, że ślub składany jest ewentualnie w obecności wspólnoty- ze względu na charakter ukrycia nie ma na nich rodziny, znajomych itp.
Czy to znaczy, że są też inne śluby, np. ślub niepubliczny?

Maluszku, rozumiem, że Ty także jesteś z Instytutu. Można wiedzieć, z którego? img/smilies/smile
Spotkacie się czasami z ludźmi z innych Instytutów? Czy w tej kwestii też zachowujecie dyskrecję?


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo