'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2014-02-16 13:54:31

natmar0
Użytkownik

Zbliżenia seksualne w związku

Współżycie przed ślubem jako określenie ogólne jest grzechem i to wielkim grzechem.
Tylko nie wiem, czy chodzi o całkowite współżycie, czy każdy ruch, które oddaje nagość drugiej osobie jest grzechem?
Seks bez penetracji (przed ślubem) jest uznawany jako grzech tak samo, jak całkowity?

I czy powstrzymanie się przed nim obowiązuje tak samo? Szczególnie dla osób noszących Szkaplerz.

Ostatnio edytowany przez natmar0 (2014-02-16 13:55:26)


"Jezus jest chory z miłości i daje do zrozumienia,
że taką chorobę można uleczyć tylko miłością." (LT 109)

Offline

 

#2 2014-02-16 14:17:41

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

hmmm myślę, że takie rozróżnianie, co jest "gorszym grzechem" jest bez sensu. Czy brak penetracji, ale traktowanie osoby jak przedmiot, nieszanowanie jej i nawiązywanie seksualnych kontaktów jest ok? To takie trochę dostosowywanie przykazań pod samego siebie.


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#3 2014-02-16 14:41:35

Aleksandra
Użytkownik
Imieniny: 18.05
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Offline

 

#4 2014-02-16 17:03:09

natmar0
Użytkownik

Re: Zbliżenia seksualne w związku

myconviction napisał(a):

hmmm myślę, że takie rozróżnianie, co jest "gorszym grzechem" jest bez sensu. Czy brak penetracji, ale traktowanie osoby jak przedmiot, nieszanowanie jej i nawiązywanie seksualnych kontaktów jest ok? To takie trochę dostosowywanie przykazań pod samego siebie.

Tylko że owy stosunek wynikł wyłącznie z obustronnej miłości. Dlaczego okazywanie miłości w ten sposób jest określane jako traktowanie osoby jak przedmiot i nieszanowanie jej?


"Jezus jest chory z miłości i daje do zrozumienia,
że taką chorobę można uleczyć tylko miłością." (LT 109)

Offline

 

#5 2014-02-16 17:21:43

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Moim zdaniem, chodzi o to, że są to "działania" zarezerwowane dla małżonków - już po zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Polecam Ci posłuchanie cyklu "Pomarańczarnia" o Szustaka.

A tu piekny fragment o tym :

http://www.youtube.com/watch?v=y37_5eRQ8aA

Myślę, że Szkaplerz zobowiązuje, tym bardziej do walki o czystość w związku przed ślubem.

Ostatnio edytowany przez Magda19 (2014-02-16 17:22:49)


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#6 2014-02-16 20:56:23

Karmelka
Użytkownik

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Jak już polecamy...To polecam "Seks - poezja, czy rzemiosło?" Ks. Pawlukiewicza

Offline

 

#7 2014-02-16 21:44:16

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

moja wypowiedź zabrzmiała za ostro - ale chodziło mi o podkreślenie niestosowności takich zachowań, poza małżeństwem, nawet jeśli jest między ludźmi miłość, czy nawet planują ślub itp... Sama nie jestem święta, jak każdemu zdarzają mi się upadki - nie chciałam nikogo obrazić, czy cokolwiek innego. W każdym razie wydaje mi się, że nie należy usprawiedliwiać seksu w związku "miłością", tylko wspólnie o czystość walczyć.


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#8 2014-02-26 13:20:58

Tomek
Użytkownik

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Zacznijmy od tego ze postawiony temat to kwestia na spowiedz i tam powinien byc rozkwilany.
Skoro jednak wybrzmial tutaj, moze i dobrze, to przede wszystkim warto zwrocic uwage na jedno. Nie jestesmy świeci, a mamy walczyc o świetosc. Zatem ani szkaplerz, ani habit, ani sutanna, ani nawet krzyżyk na szyi, nie uchroni nas przed popelnieniem grzechu, jesli my sami nie powiemy "nie", nie odrzucimy czegokolwiek, co prowadzi do grzechu albo ma chociażby pozór zła. Granica latwo manipulowac, tu jest grzech a tu jeszcze nie, o a tu jak przekrocze to bedzie, zrobie wpis w naszej glowie grzech nr 1 opcja ciezki lub opcja lekki, wyspowiadam sie jutro albo moze za tydzien, albo jeszcze z dwa tygodnie poczekam i pojde do tego przygluchego ksiedza staruszka co spowiada w sasiedniej parafii, dostane litannie to co zawsze i po sprawie. Wiec zamiast kalkulowac, dokonywac operacji z przesuwaniem granicy warto sobie zadac jedno proste pytanie: czy swoim zachowaniem naruszylam/lem milosc Pana Boga, czy gdyby teraz przyszlo mi stanac na wprost Pana Jezusa, a On zapomnial by mi wszystko oprocz tej jednej sytuacji, tego dajmy grzechu, czy móglbym spojrzec Bogu w twarz, czy raczej bym schylila/l glowe i mial powod do wstydu?
 
Dobra odpowiedzia na pytanie jest  link do wypowiedzi ks Pawlukiewicza.

Z swojej strony bym dodal tylko tyle ze warto trzymac fason i nie przekraczac granic ktore dla nas w oparciu o nasze sumienie sa czyms zlym. Mówisz milosc...cie pcha...ale zrozum ze jesli raz przekroczysz taka granice to nastepnym razem pojdzie jak z platka, posuniesz sie dalej i dalej, a pojdziesz na calego. Nastepnie przyjdzie ci do glowy zeby wogole nie uznawac tego za grzech, bo to milosc przeciez. Tym samym sytuacja znana z naszego polskiego i niepolskiego podwórka.
Warto tez zwrocic uwage na duchowa plaszczyzne grzechu, a w tej materii szczegolnie. Tego typu poczynania powoduja pewne perfidne i wysoce trudne do wyrzucenia duchy, ktore "wlaza" w nasze ciala i sobie bytuja i za chiny ludu wyjsc pozniej nie chca, a robote w tobie zrobia nawet wtedy kiedy bedziesz juz przykladna żona i matka. Chodzi o to ze grzech zostawia skutki, Pan Bóg z reguly nie zabiera tych skutkow, bo skoro czlowiecze nabawiles sie tego dobrobytu to zebys lekkomyslnie nie pchal sie w to samo bagno, to sie mecz. Mówie tutaj o pewnych szczególnych grzechach i duchach, cieżkich przewinnieniach.
Nie chce tez byc zle zrozumiany, nad grzechami sie nie rozmysla i nie popada sie w zamartwianie czy jakas depreche, z nimi sie idzie do spowiedzi. Wszystkie je wzial juz Chrystus 2000 lat temu na Krzyżu, jesli spelnisz warunki spowiedzi zostana ci odpuszczone, choc moga pozostac skutki na pamiatke, zebys nie grzeszyl!!!

Offline

 

#9 2014-05-05 20:16:05

owu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: <><

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Dlaczego niby ma być grzechem? Od jakiegoś czasu się nad tym zastanawiam.
Mam dość ciągłego księżowskiego gadania, że "seks przed ślubem to grzech, bo tak jest i tak ma być".
Nie twierdzę, że z każdym nowo poznanym chłopakiem trzeba iść do łóżka, bo to puszczalstwo. Ale co złego jest w tym, że przed ślubem Pani X kocha Pana Y i chcą razem współżyć. Jeśli poznali się dobrze, są siebie na 200% pewni,chcą być razem na zawsze, to dlaczego nie mogą? Wiedzą, że to nie fascynacja drugą osobą, tylko miłość. Tak, mamy przykazanie "nie cudzołóż", ale raczej chodzi tu o bycie sobie wiernym. Jeśli masz dziewczynę, to nie zdradzasz jej z inną i odwrotnie. Gdy człowiek daje pewną część ciała na prawo i lewo i w górę i w dół, to jest złe!
Po co bawić się w męczenników, którzy jak sama nazwa wskazuje męczą się tym, że nie mogą się do siebie zbliżyć, bo wisi nad nimi kara wiecznego potępienia. Tak, tak... "dla Pana Boga".
Tiaaa... powiecie mi: "Bo jeśli oni będą współżyć przed ślubem, to im ten seks oczy zasłoni na wszystko inne, ona nie będzie zwracała uwagi na jego wady, on na jej, będą myśleli tylko o jednym. A gdy już zawrą ten sakrament małżeństwa, to w końcu coś tam się zepsuje i związek im się rozpadnie po kilku latach, bo tylko seks im będzie w głowie" Bla, bla, bla...
Mam w rodzinie kilka małżeństw, którzy mieszkali ze sobą przed ślubem. Związek im się nie rozpada, szczęśliwi są, dzieci głodne nie chodzą, III wojna światowa nie wybucha. Są na świecie też i tacy, którzy mieszkali przed ślubem ze sobą, współżyli i małżeństwo im się rozpadło. Tak więc na dwoje babka wróżyła niezależnie od tego czy współżyjesz przed czy po ślubie, małżeństwo Ci się nie rozpadnie, albo Ci się rozpadnie.
Czy to nie jest tak, że to wszystko zależy od ludzi, ich charakteru i czy potrafią ze sobą rozmawiać i naprawiać to co zepsuli? Nie zawsze przed ślubem można poznać człowieka tak na 100%. Bo ludzie nie przebywają ze sobą 24h na dobę. A ślub zmienia wiele.
Powiecie mi też, że ludzie tak są zbudowani, że każdy męski narząd rozrodczy będzie pasował do narządu rozrodczego kobiety, więc nie trzeba się sprawdzać przed ślubem, bo i tak wszystko będzie pasować.
A co z temperamentem? Jeżeli narzeczeni nie dowiedzą się przed ślubem co lubią, w jaki sposób, gdzie, jak często itd, to po ślubie okaże się, że pod tym względem nie są kompletnie dobrani i co? Rozwód? Można wybrać się do seksuologa, tak wiem...
Z drugiej strony odnoście temperamentu itp tak sobie myślę: Jest sobie chłopak, jest dziewczyna. On jest prawie ideałem, ona też. Nie współżyją, bo chcą po ślubie. Kochają się za to jakimi są. Gdy zaczynają współżyć nagle się okazuje, że "sorry, nie odpowiada mi u ciebie to lub tamto." No i co? Mają się rozstać tylko dlatego, że im w łóżku nie wychodzi? Nie wiem gdzie tu logika.

Offline

 

#10 2014-05-05 20:46:24

Honorat
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 4.09
Skąd: Duchowa Stolica Polski

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Myślę, że nie jestem na tyle kompetentną osobę, aby odpowiadać Ci na to pytanie, ale dostałem kiedyś książkę, która jest doskonałym kluczem na Twoje przemyślenia.
Otóż książka "Jeśli naprawdę mnie kochasz. 100 pytań na temat randek, związków i czystości seksualnej" (wyd. Karmelitów Bosych, Kraków 2012), jej autorem jest ŚWIECKI teolog, który ma trójkę dzieci i żonę - Janson Evetr.
Jest tam jedno pytanie: "Dlaczego seks przed ślubem jest zły? "
I Janson Evert odpowiada: "Można podać przykłady złych skutków współżycia przed ślubem - ale nie należy skupiać się na nich dłużej, niż trzeba, aby uświadomić ich prawdziwość. Bardziej niż złych wiadomości o seksie przedmałżeńskim potrzeba dobrej nowiny o tym, czego jest warta i jakie plany ma Bóg. Należy zachęcać, by poczekać nie dlatego, że seks jest złem, ale dlatego, że prawdziwa miłość jest tak niezwykłym dobrem. Negatywne skutki seksu przed ślubem można ukazać od strony jego wpływu na relacje, a także z punktu widzenia fizycznego, emocjonalnego i duchowego. [...]
Niektórzy mogliby użyć argumentu: " A jeśli naprawdę mi na nim/niej zależy? Myślę, że seks na do siebie zbliży".
To prawda, współżycie tworzy więź. Jednakże w 80% przypadków związek intymny, w którym nastąpiło pierwsze doświadczenie seksualne nastolatka, nie przetrwa sześciu miesięcy. Pary, które dla swojego związku lub przyszłego małżeństwa pragnął tego, co najlepsze, będą dość cierpliwe, aby poczekać."


"Jeden jest tylko niezmienny przyjaciel -Bóg" (Aniela R. Godecka)
"Moim powołaniem jest MIŁOŚĆ" (św. Terenia)

Offline

 

#11 2014-05-05 20:46:55

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Witaj Owu img/smilies/smile
Zadajesz wiele pytań i bardzo dobrze, dobre jest to, że szukasz odpowiedzi i sięgasz do stron katolickich. Warto zgłębiać wiarę, pytać, szukać, zaglądać do Pisma św., Katechizmu Kościoła Katolickiego...by znaleźć odpowiedź i poznać prawdę, bo tylko prawda wyzwala. Zobacz jak wielu ludzi nie zna jej, a co najgorsze- nie szuka jej i żyje w grzechu (papla się w błocie).
Prześlę Ci link, gdzie jest wiele wyjaśnione, co do Twojego tematu.
http://mateusz.pl/pow/011114.htm
Pozdrawiam img/smilies/smile


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#12 2014-05-06 07:19:45

owu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: <><

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Mateusz mnie nie przekonał. Takie samo schematyczne gadanie jak wszędzie typu "Nie współżyj przed ślubem, bo Ci się związek rozpadnie", a jak już pisałam-  nie zawsze, nie u każdego.

Offline

 

#13 2014-05-06 11:38:19

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Zbliżenia seksualne w związku

A może tu wcale nie chodzi tylko o szukanie wielu i superprzekonujących argumentów intelektualnych na temat np. seksualności, które przekonują jednych, a drugich nie. Może tu chodzi o wiarę. Podobnie jak w wielu innych obszarach związanych z rozstrzyganiem co do grzechu.
Oczywiście wiem i doświadczam, że miło i spokojniej jest zrozumieć. Gdy rozumiem, jest mi znacznie łatwiej. Gdy rozumiem, mam swoistą władzę nad sytuacją. Opanowałam sprawę intelektualnie, jest świetnie. Racjonalizuję, podporządkowuję sobie. Mój rozum się zgadza, mój rozum górą, zaspokojony. Tylko że w kwestiach religijnych rozum to tylko jedno skrzydło, używając tylko jego, nie wzleci się wysoko, można natomiast ryć dziobem po piachu i łeb sobie poharatać.
        W kwestiach wiary chodzi i o drugie skrzydło, o   w i a r ę   właśnie, o uwierzenie na słowo. A przecież grzech jest kwestią religijną, kwestią wiary.
         Ja osobiście na słowo i tylko mocą łaski uwierzenia w słowo wierzę np. w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, bo jest to rzeczywistość rozumowo i eksperymentalnie niestwierdzalna.
Nie wszystko jestem w stanie ogarnąć rozumem, co więcej, rozum można nastawić kontra, można zmanipulować...
W wierze jest obszar nie do końca uzasadnialny.
To piękne, gdy wiara szuka rozumu (fides querens intellectum, prawda?), ale rozum to nie jest całość.
Pan Bóg nie ma obowiązku wszystkiego nam udawadniać na poziomie intelektu i psychiki, choć czasem owszem, udawadnia, nawet metodą wstrząsową.

Jest więc pytanie: czy wierzę na słowo Panu Bogu i jego (tego Bożego słowa) dziedzictwu pozostawionemu w Kościele założonym przez Chrystusa, czy nie wierzę.
Jeśli wierzę naprawdę, to wierzę nauczaniu Kościoła, wierzę, że to, o czym naucza się: to grzech, grzechem jest, nawet jeśli sporo we mnie się takiemu rozstrzygnięciu opiera. Nawet jeśli grzeszę, no to cóż, wybieram to, co wolę, choć wiem, że Chrystus żyjący w Kościele uczy inaczej.
Jeśli zaś nie wierzę na słowo Panu Bogu i przykazaniom, no to cóż, nie wierzę i cześć.  I to niekoniecznie chodzi tylko o seks. To może być cokolwiek, co sobie układamy w głowach po swojemu. Pan Bóg swoje, ja wiem lepiej?

No więc ja Cię, owu, nie będę dziś przekonywała, dlaczego współżycie pozamałżeńskie jest grzechem. Po prostu zostawiam Ci inną perspektywę. Zostawiam Ci pytanie, czy wierzysz w to, czego naucza Kościół, co wynika ze słowa Bożego, czy nie wierzysz. 
Zostawiam je także sobie, bo jest dla mnie przydatne. Pamiętam sytuację, w której w żaden sposób nie potrafiłam sobie uzasadnić szkodliwości i grzeszności pewnego rodzaju postępowania, ale pozostał mi dar, za który Panu Bogu bardzo dziękuję: została mi wiara w to, że skoro to, co mogę zrobić, jest w nauczaniu Kościoła grzechem, to jest nim i wkraczając w pewne tereny, popełniam zło, choć nie bardzo widzi to mój rozumek. 

No więc wierzymy Panu Bogu i Jego nauczaniu przekazywanemu przez Kościół czy nie?


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#14 2014-05-06 11:47:30

x.krystian
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Czystość przedmałżeńska jest pewnego rodzaju szansą dla związku i tak trzeba by na to spojrzeć. Czystość jest również bardzo ważna w samym małżeństwie a o tym się mało mówi. Zapytacie, kiedy? Otóż np., kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym, albo po urodzeniu dziecka z przyczyn naturalnych i biologicznych nie myśli o współżyciu, ale skupia całą swoją uwagę na dziecku. Inaczej jest natomiast z mężczyzną, który w tym okresie jest zaproszony do życia w czystości. Popatrzmy na to z innej strony. Pożądliwość jest emocją, która ze swej natury jest bardzo mocna, ale szybko się zaspokaja, albo szybko przemija. Wyobraź sobie, że związek małżeński opierasz na pożądliwości (na emocji!)? Co z tego związku będzie wynikać? Niewiele... jeśli związek nie jest oparty na czystej miłości a na pożądliwości (którą na początku trudno odróżnić od miłości) to jak podają najnowsze badania taka relacja nie przetrwa dłużej niż dwa lata. Dlaczego bo seks po pewnym czasie się "przeje" nie będzie smakował tak jak wcześniej. Dlatego jest potrzebna czystość, aby budować relacje na miłości i umieć odróżnić pożądliwość od miłości.

 

#15 2014-05-06 13:01:46

jkasia4
Zbanowany

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Jezeli jestem w stanie zrozumiec i szanowac zdanie Kosciola na temat wspolzycia seksualnego przed slubem, to nie rozumiem jakim prawem Ksiadz pisze, ze wspolzycie zony i meza w czasie gdy kobieta jest w ciazy - jest niezgodne z czystoscia - jezeli i kobieta (zona) i mezczyzna (maz) - pragna zblizenia seksualnego, to ja nie widze w tym nic niewlasciwego- mnie zawsze uczono i sama wychodze z tego zalozenia, ze czystosc w malzenska polega na dochowaniu wiernosci partnerowi.

 

#16 2014-05-06 14:06:29

Bartek
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Z biologicznego punktu widzenia seks w ciąży nie jest wskazany ze względu  na ryzyko uszkodzenia łożyska w macicy a tym samym wywołanie poronienia bądź przedwczesnego porodu.

 

#17 2014-05-06 14:58:10

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Nie ma żadnych medycznych przeciwskazań do współżycia w czasie ciąży. Chyba, że ciąża jest zagrożona.

Co do czystości-powiem jedno ... nie przekonasz się póki nie spróbujesz... ja wiem jedno WARTO !
Pięknie jest usłyszeć i móc powiedzieć komuś- Jestem cały Twój od urodzenia img/smilies/smile


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#18 2014-05-06 16:28:47

x.krystian
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

jkasia4 napisał(a):

jakim prawem Ksiadz pisze, ze wspolzycie zony i meza w czasie gdy kobieta jest w ciazy - jest niezgodne z czystoscia - jezeli i kobieta (zona) i mezczyzna (maz) - pragna zblizenia seksualnego, to ja nie widze w tym nic niewlasciwego- mnie zawsze uczono i sama wychodze z tego zalozenia, ze czystosc w malzenska polega na dochowaniu wiernosci partnerowi.

jkasia4 - Polecam, aby czytać ze zroumieniem img/smilies/smile W którym momęcie napisałem, że jest to niezgodne z czystością???
Napisałem, że czystość przedmażeńska jest potrzebna, aby kobieta kiedy jest w okresie ciąży czy w okresie po urodzeniu dziecka z naturalnego punktu widzenia nie ma ochoty na współżycie. (odwołuje tutaj sie do naturalnego cyklu kobiety). Jeśli narzeczeni nie żyli wcześniej w czystości to z mojego duszpasterskiego doświadczenia wiem, że będzie w małżeństwie pojawiał się również grzecz nieczysty. Czystość w małżeństwie jest również ważna, aby nie dochodziło do tzw. "gwałtu w małżeństwie" co niestety ma miejsce bardzo często.

Ostatnio edytowany przez x.krystian (2014-05-06 16:36:00)

 

#19 2014-05-06 18:28:53

Beata93
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Każdy lekarz powie inaczej. Jestem na medyku i sprawa współżycia w czasie ciąży jest skomplikowana...bardzo.

 

#20 2014-05-06 19:04:06

Bartek
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Dla mnie osobiście to bardzo wizualnie nieestetyczne.

Z drugiej strony kobieta w ciąży, wiedząc, jakie są ryzyka i będąc przy zdrowych zmysłach nigdy się nie zdecyduje na ruch, który mógłby zagrozić dziecku.

 

#21 2014-05-06 19:15:50

jkasia4
Zbanowany

Re: Zbliżenia seksualne w związku

x. Krystianie ja czytam ze zrozumieniem pozwole sobie Ksiedza zacytowac
" Czystość jest również bardzo ważna w samym małżeństwie a o tym się mało mówi. Zapytacie, kiedy? Otóż np., kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym, albo po urodzeniu dziecka ..." - z tego zdania ja wnioskuje w moim mniemaniu, ze jezeli mezczyzna wspolzyje z kobieta gdy ta jest w stanie blogoslawionym- postepuje wbrew czystosci

 

#22 2014-05-06 19:26:43

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

jkasia4 napisał(a):

x. Krystianie ja czytam ze zrozumieniem pozwole sobie Ksiedza zacytowac
" Czystość jest również bardzo ważna w samym małżeństwie a o tym się mało mówi. Zapytacie, kiedy? Otóż np., kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym, albo po urodzeniu dziecka ..." - z tego zdania ja wnioskuje w moim mniemaniu, ze jezeli mezczyzna wspolzyje z kobieta gdy ta jest w stanie blogoslawionym- postepuje wbrew czystosci

Może ksiądz miał na myśli to, że kobieta wtedy po prostu nie tyle nawet nie ma ochoty na seks, co zwyczajnie nie myśli o tym, a mężczyzna nalega, i wtedy jest to grzech tego mężczyzny, bo nie myśli o swojej żonie, tylko o sobie.

Offline

 

#23 2014-05-06 20:24:41

jkasia4
Zbanowany

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Shy girl img/smilies/wink - mozliwe, ze Ksiadz mial na mysli to o czym piszesz - ale skoro to mial na mysli to niech to jasno sprecyzuje- a nie zarzuca mi, ze nie czytam ze zrozumieniem - skoro pisze bez sensu to niech nie domaga sie zrozumienia

 

#24 2014-05-06 21:09:59

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zbliżenia seksualne w związku

Chyba jaśniej Ksiądz nie mógł napisać, nie ma tam nic o tym, że współżycie z ciężarną to grzech - "kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym(...)z przyczyn naturalnych i biologicznych nie myśli o współżyciu". Pozdrawiam, maturzystka 2014 (czytanie ze zrozumieniem to jest to img/smilies/wink ).


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#25 2014-05-06 22:21:16

x.krystian
Gość

Re: Zbliżenia seksualne w związku

myconviction napisał(a):

Chyba jaśniej Ksiądz nie mógł napisać, nie ma tam nic o tym, że współżycie z ciężarną to grzech - "kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym(...)z przyczyn naturalnych i biologicznych nie myśli o współżyciu". Pozdrawiam, maturzystka 2014 (czytanie ze zrozumieniem to jest to img/smilies/wink ).

dokładnie tak img/smilies/big_smile
napisałem
"Otóż np., kiedy kobieta jest w stanie błogosławionym, albo po urodzeniu dziecka z przyczyn naturalnych i biologicznych nie myśli o współżyciu, ale skupia całą swoją uwagę na dziecku. Inaczej jest natomiast z mężczyzną, który w tym okresie jest zaproszony do życia w czystości. "

Jkasia4 - oczywiście jeśli wyciągniemy moje zdanie z kontekstu brzmi tak jak Ty uważasz, ale polecam doczytać do końca. img/smilies/big_smile I myślę, że wyraziłem się dość jasno img/smilies/big_smile Jest i o kobiecie i o mężczyźnie img/smilies/big_smile

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo