'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2014-03-22 11:15:10

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Ja o tym księdzu - raperze  nie słyszałem, więc nie mogę się odnieść. Poza tym w ogóle o nim nie pisałem. Jednak z całą pewnością do mnie ten 'przekaz' nie trafia. Jak wspomniałem nie śledzę takich programów. I czy śpiewa ksiądz, biskup, siostra, i jest to rozrywkowy show, to nie zamierzam udawać, że mi się podoba, i twierdzić, że to piękne świadectwo. Nie wiem jak to się wszystko dalej potoczy ---> kolejny etap, jeszcze kolejny, może finał. A potem inny program, inne show, kolejne etapy. Ktoś napisał, że zakon to nie tylko rozmodleni mnisi i siostry, które mają siedzieć w klasztorze, i się modlić. Spróbuję to przekazać kamedułom img/smilies/wink. A tak serio. To zakon ma być narybkiem wokalnych talentów ? Zamiast różańca mikrofon...To sprawa tej konkretnej siostry i Zgromadzenia. Do mnie to nie trafiło, i na pewno nie trafi.


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#27 2014-03-22 12:17:20

Robinis
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Wiesz michaleus... U kamedułów to na pewno by nie przeszło... img/smilies/smile ale przecież są nawet specjalne zgromadzenia, które w charyzmacie mają działanie i ewangelizację przez media, chociażby pauliści czy paulistki. Sam Założyciel Rodziny Świętego Pawła - bł. Jakub Alberione zaczynał w ten sposób ewangelizować, gdy w ówczesnych czasach pojawiło się kino, w którym były gorszące filmy i przez katolików było źle postrzegane chodzenie do kina. Bł. Alberione chciał to zmienić. Zaczął "zło dobrem zwyciężać". Jego misją było by także przez to "złe" kino Bóg działał, bo można też oglądać dobre filmy i kino może tu temu posłużyć. Może to takie oczywiste, ale nie na tamte czasy.
Myślę, że wszystko co nowe, budzi w jakiś sposób niezadowolenie i niesmak a przede wszystkim lęk. Potrzeba czasu by zaakceptować. Taka postawa może nam się słusznie nie podobać, ale może komuś naprawdę dało to inny obraz zakonu.

Ostatnio edytowany przez Robinis (2014-03-22 12:18:03)

 

#28 2014-03-22 12:17:47

Konrads
Użytkownik
Imieniny: Luty
Urodziny: 1998
Skąd: Okolice Złotowa (wlkp.)

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Nie ZAMIAST różańca, mikrofon, ale różaniec I mikrofon. Katolik powinien być i do tańca i do różańca. Ta siostra może od małego marzyła o występie w takim programie. Zakonnicy to też ludzie! A nie maszyny do modlenia się. Oni też mają pasje i swoje marzenia. Niektórzy kochają śpiew i w ten sposób sławią Boga (św. Cecylia), a inni modlą się całymi dniami. Śpiew też może być modlitwą. A, że zakonnica, to co? Znaczy, że nie może już w ogóle się pobawić, czy spełniać marzeń? I myślisz, że młodzież spojrzy na księdza, zakonnicę, czy zakonnika, który tylko się modli, a nie da się z nim pobawić? Może są osobne przypadki, ale to rzadkość. Skoro miała marzenie wystąpić w takim programie, a zarazem nie ukryła tego, że jest siostrą, to chyba nie zrobiła nic złego. Cały czas będę stał przy tym, że siostra pokazała, że osoby duchowne, to też zwykli ludzie, którzy mogą realizować marzenia i rozwijać talenty. I są to osoby, które potrafią się bawić, a nie tylko ganić za każde złe zachowanie i modlić się 24/7.


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia." Flp 4, 13

Offline

 

#29 2014-03-22 12:28:04

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

poza tym - to Włochy img/smilies/smile tam jest inna mentalność, u nas (w Polsce) coś takiego by pewnie nie przeszło, bo nie wypada, bo coś bla bla bla... pozostaje cieszyć się z takiego wyjścia do świata przez Kościół no i ogólnie na świecie są same pozytywne opinie, nikt z "drugiej strony barykady" nie powiedział, że to obciach, czy cokolwiek. A co do księdza-rapera, to znam ks. Kubę osobiście i jest to mega Boży człowiek, który czyni wszystko na chwałę Pana i nie ukrywa, że przede wszystkim jest KSIĘDZEM, a dopiero później raperem, choć świetnie wychodzi mu łączenie jednego z drugim img/smilies/smile proszę: https://www.youtube.com/watch?v=T0wTtg3t45M pokonał śmierć, pokonał ból! img/smilies/smile


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#30 2014-03-22 12:30:47

Robinis
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Dzięki Konrads! Super to ująłeś! Właśnie myślę, że chodzi o to, że w Kościele jest różnorodność charyzmatów. Niektórzy tylko się modlą i nawet nie śpiewają, tak jak kameduli inni jak pauliści działają przez media a to widać też potrzebne, skoro zgromadzenie jest zatwierdzone.
Bł. Jakub Alberione kiedy tworzył Rodzinę Świętego Pawła tak pisał: "Mikrofon, ekran, maszyna drukarska są naszą amboną; drukarnia, księgarnia, studio nagrań są jakby naszym kościołem…Naszą parafią jest cały świat".

Także ten mikrofon, ekran, wszystkie środki społecznego przekazu także i występowanie osób w takich programach mogą służyć ku dobru by ze zła móc wyprowadzić dobro.
Myślę, że siostra i zakony tą zasadą mogły się kierować, że akurat taki występ w takim programie...

Trzeba to zwyczajnie wyczuć, bo nie każdy jest do tego powołany, no ale na tym polega różnorodność charyzmatów img/smilies/smile a Duch Święty naprawdę jest nieobliczalny!

 

#31 2014-03-22 13:19:46

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

A ja się nie cieszę z takiego "wyjścia Kościoła do świata", i takie moje prawo. Charyzmat...Ludzie czy my mówimy o jakiejś ewangelizacji czy wystąpieniu w programie rozrywkowym ?? Każdy sobie może dopowiedzieć, że tak też można ewangelizować, dawać świadectwo itp. To czemu zakonnicy/kapłani/siostry nie biorą udziału w programach reality show ? Tam też można dawać przykład życia - modlić się przed kamerami podczas gdy inni uczestnicy piją drinki i dowcipkują. ;p "Do tańca i do różańca" - jak ja 'kocham' ten stereotyp i slogan. Ja nie tańczę, to widać nie jestem dobrym katolikiem. A potem naskakiwanie na KEP, że w piątki poza Wielkim Postem można iść na dyskotekę. Chciałbym też wiedzieć - bo nie wiem dokładnie - czy ten występ miał miejsce teraz ? Tzn. w okresie Wielkiego Postu, czy to już jakiś czas temu...
Jasne, że nic złego się nie stało. Ja jestem jednak daleki od takiego "hurra optymistycznego" patrzenia na każdy przejaw przesiąkania duchem tego świata osób konsekrowanych. Zgromadzenie wydało zgodę : musi się więc liczyć z nieprzychylnymi opiniami, jak i takimi bardzo pozytywnymi. Nie wiemy jaki 'skutek' to przyniesie, ale nie jestem tak mocno przekonany, że z takiego występu może wyniknąć tylko i wyłącznie samo dobro dla ludzi świeckich. Ja bynajmniej takiej pewności nie mam.


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#32 2014-03-22 13:36:20

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Michaelus napisałeś coś z czym się w 100% zgadzam. Dzięki.


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#33 2014-03-22 13:38:28

Konrads
Użytkownik
Imieniny: Luty
Urodziny: 1998
Skąd: Okolice Złotowa (wlkp.)

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Bo programy typu reality-show nie chcą osób duchownych u siebie img/smilies/smile Tam rządzi seks, kasa i pijaństwo, a nie wiara. Dlatego nigdy żaden duchowny się tam nie przebije, to chyba logiczne, nie? img/smilies/smile
Bierzesz dosłownie takie stwierdzenia, tak samo jak jechowi Biblię. "Do tańca i do różańca" - czyli trzeba umieć się modlić, ale także radować, cieszyć życiem, bawić się...
Ja akurat jestem przeciwny smutasom w Kościele. img/smilies/smile Bo dlaczego mamy się smucić? Przecież Chrystus nas zbawił! Pokonał szatana. Co w tym smutnego? Dlatego wszelka radość, czy to na mszy, czy występy duchownych w takich programach, mnie cieszą. Poza tym, jest wiele zespołów, w których grają księża i normalnie grają koncerty. Też można by powiedzieć, że to złe i w ogóle. Kościół też musi się rozwijać, a nie stać w miejscu. Myślisz, że nauczanie starożytne, przyciągnie teraz młodzież? Nie...jak już mówiłem, trzeba dotrzeć do młodych w inny sposób, poprzez radość i pokazanie, że duchowni to też zwykli ludzie. Przestańmy w końcu żyć stereotypem, że Kościół to tylko modlitwa i umartwianie się. Dostrzeżmy w końcu, że Bóg chce radości, a nie ciągłego płaczu. Miłość, to radość.
Piątek, to piątek i nie powinno się w ten dzień chodzić na dyskoteki, bo jednak szacunek Chrystusowi się należy. Wielki Post jest czasem do refleksji, owszem, ale powinniśmy też chwalić Boga, bo oddał życie swego Syna, za nas. A jeśli odbywa się to poprzez śpiew, to można przymknąć na to oko. img/smilies/smile
Nie patrzmy na duchownych tak, że są kimś innym i coś im nie wypada. To tylko, albo aż ludzie. Tak samo jak my. Nam jakieś zachowanie wypada, a im nie? No proszę...

Ostatnio edytowany przez Konrads (2014-03-22 13:38:57)


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia." Flp 4, 13

Offline

 

#34 2014-03-22 13:46:39

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Po pierwsze czy to piosenka religijna ? Bo z samego tekstu trudno się tego domyślić. A skąd wiesz, że nie chcą ? Jesteś duchownym i próbowałeś się zgłosić do takiego programu ? Ja myślę, że z chęcią połakomiliby się na taki 'kąsek' - ksiądz/sistra na żywo 24/h wśród świeckich, którzy z wiarą mają na bakier często, albo otwarcie atakują Kościół. To dopiero byłby show ! Jaka oglądalność, ile kontrowersji. No właśnie...A gdzie w tym wszystkim Pan Bóg ? Radość nie równa się występom w programach rozrywkowych. Najwyraźniej inaczej to pojęcie rozumiemy. Mogę się radować, i też smutasem nie jestem. I nikt komu nie podoba się występ tej siostry też nie jest. Nie próbujmy teraz dyskredytować tych, którzy nie podchodzą przychylnie do takich inicjatyw. Bo łatwo sobie teraz obrazek stworzyć : Ci którym się występ siostry zakonnej w komercyjnej stacji w programie rozrywkowym podobał = postępowi, radośni, rozśpiewani chrześcijanie. A drudzy : smutasy ze starożytności i średniowiecza, którzy dzień w dzień się umartwiają. Śmieszne w gruncie rzeczy...

Ostatnio edytowany przez michaleus (2014-03-22 13:48:15)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#35 2014-03-22 13:49:48

Robinis
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Doskonale Cię rozumiem Michaelus... Myślę, że przez ten występ nie znaczy, że zaraz wszystkie siostry które są zaczną ewangelizować w ten sposób, bo jest to ich marzenie. "Na wszelkie sposoby głosi się Ewangelię" - pisał św. Paweł. Poza tym myślę, że warto też obejrzeć ten reportaż z targów zakonnych, które były w 2008 roku i też było to bardzo różnie odbierane, a mimo to komuś to dobro przyniosło... Posłuchajcie co mówi o. jezuita - organizator. https://www.youtube.com/watch?v=eWAAtqwM2j4 (ja sama nie wiedziałam, że po kilku latach będę tu wklejać tego linka, choć wtedy byłam tym pokazem zniesmaczona.
Przeczytajcie też wywiad z ks. Robertem, który działa w Pogotowiu Duchowym i który wystąpił w 2007 roku w "Szansie na sukces", w której został wyróżniony - http://elka.pl/content/view/23586/33/

 

#36 2014-03-22 13:56:01

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Ale przecież święci, którzy się umartwiali też byli radośni. Pokuta, modlitwa i umartwienia nie mają powodować, że stajemy się smutasami, to są moim zdaniem właśnie środki przysparzające prawdziwej radości, podchodzącej od Boga Samego. Poczytajcie sobie traktat o radości doskonałej św Franciszka tam to jest pięknie wyłożone.
Ja nie widzę powodu bratania się ze światem, wchodzenia w reality show.
Msza Bogu dzięki jest ściśle opisana w Mszale Rzymskim i też nie ma tam miejsca na jakieś wybujałe fantazje oraz wprowadzanie swoich innowacji.


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#37 2014-03-22 13:59:41

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

To, że do kogoś taki sposób założonej ewangelizacji nie przemawia, to nie szkodzi. Każdy ma prawo do swojego zdania. I do każdego docierają inne środki. Chodzi o to, żeby  były godziwe. Publiczne śpiewanie świeckich piosenek na dużej scenie grzechem nie jest. Obejrzałam ten filmik kilka razy, i od początku myślę o tym płaczącym włoskim raperze. O facecie, który został totalnie rozbrojony, mimo że mówi o sobie, że jest diabłem, małym diabełkiem. Nie sądzę, aby aż tak go poruszyła dowolna inna utalentowana dziewczyna, nie siostra. Więc może to on, właśnie on,  jest osobą do ewangelizowania taką drogą, nie niektórzy z nas. Może nie bez powodu właśnie  jego wybrała siostra, jego, nie zaś panią , która próbuje powiedzieć, że i ona jest wodą święconą.  Może coś jest na rzeczy także w tym, że raper mówi (parafrazuję, nie cytuje, ale zawsze mogę wrócić do oryginału włoskiego):  gdyby od dzieciństwa widział tę dziewczynę, obecnie siostrę, więc [dodaję od siebie]  i takich katolików, to dziś byłby papieżem.
Nie bez znaczenia jest dla mnie też dopytywanie, czy siostra na pewno jest zakonnicą. To już jest ważny segment pokazania, że zakon nie musi się wiązać zawsze ze stereotypami, które ( i tylko te stereotypy) widzą niektórzy ludzie, którzy zresztą nigdy z bliska zakonu nie widzieli. 
Dziękuję też za przypomnienie, Myconviction,  o specyfice włoskiej kultury. To nie jest nieistotne. Byłam we włoskim zakonnym pensjonacie, gdy Włosi zdobywali mistrzostwo świata w piłce nożnej i w głowie polskiej prawie się nie mieści, co wyrabiały siostry w czasie i po meczu. Nie sądzę, aby to obrażało Boży majestat.  Choć dla Polki było egzotyczne.
Nie mamy żadnego powodu przypuszczać, że w zyciu tej siostry jest „mikrofon zamiast różańca”. To byłoby nadużycie, przypisywanie  intencji i zachowań, do których nie mamy dostępu.
Nie mamy też chyba powodu mówić, że odtąd zakony mają być narybkiem dla talentów (telewizyjnych) i że wszyscy zakonnicy na scenę!  Talent ta dziewczyna miała przed pójściem do zakonu, wcześniej. Śpiewała przed pójściem do zakonu. I poszła do zakonu także dlatego, że śpiewała w musicalu o jego założycielce. Właściwie dzięki temu odnalazła swoją drogę. Chciała wtedy tylko śpiewać, nie ewangelizować. Jezus ją przez ten śpiew pociągnął tak dalece do siebie.  Więc publiczne śpiewanie nie jest z góry złe. W Internecie jest dostępne 16-minutowe świadectwo siostry (i nie tylko ono), opowiadającej o swojej drodze, warto poszukać.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#38 2014-03-22 14:15:30

Robinis
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Magada19 tak, ale nie każdy musi się umartwiać by być świętym? Dla jednych jest to dobry środek uświęcenia, dla innych nie, bo inni mają inne środki. Np. św. Urszula Ledóchowska, gdy któraś siostra prosiła o jakieś umartwienie, biczowanie etc. nigdy nie dawała takiego pozwolenia! Dla niej pokutą była "stała pogoda duszy". Dla każdego jest inna droga świętości i dla każdego jest inna droga Boga do jego duszy i tu dziękuję Hannie, za wyłożenie i czym był ten dialog no i trafne ujęcie sprawy.

 

#39 2014-03-22 14:22:47

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Tak, w całym tym nagraniu dla mnie różki, i tylko one, są kontrowersyjne (nie rozumiem, dlaczego się pojawiły).

Michaleus napisał(a):

Ja myślę, że z chęcią połakomiliby się na taki 'kąsek' - ksiądz/siostra na żywo 24/h wśród świeckich, którzy z wiarą mają na bakier często, albo otwarcie atakują Kościół. To dopiero byłby show ! Jaka oglądalność, ile kontrowersji.

Michaleus, do tego nie trzeba telewizji. Księża i siostry są przecież teraz i tutaj, mam nadzieję, chcę, żeby byli, pośród różnych świeckich, także tych, którzy  „z wiarą mają na bakier często, albo otwarcie atakują Kościół”. Nie mają być chyba w enklawach bez kontaktu z bliźnimi innych poglądów. A jeśli wśród nich nie są, a jeśli wśród nich i dla nich nigdy nie chcą być, to nie rozumiem ich misji!
Mają być  dla ludzi, być dla nich świadectwem, mają uświadamiać obecność Chrystusa. Tym niewierzącym, tym atakującym, tym bliższym Boga też. Głoszenie Jezusa nie kojarzy mi się z ucieczką. Uciekać trzeba od grzechu. Nie od całej  reszty.

Nie dyskredytujmy tych katolików, którzy nie chcą śpiewać w takich programach. Zgoda. To i nie dyskredytujmy tych, którzy mają odwagę wyjść w habicie, z krzyżykiem, powiedzieć, że są z zakonu  i zaśpiewać tekst, który Boga nie obraża.

A do Magdy:
Katolikom nie jest po drodze ze światem? To gdzie mają, Magdo,  uciec, w imię czego w nim żyją, dlaczego „muszą” zgodnie z wolą Bożą  żyć w nim do naturalnej śmierci  i dlaczego Chrystus przyszedł na TEN świat, żył w świecie jako człowiek?  Katolikom nie powinno być po drodze ze światem w sensie św. Jana, nie po drodze z grzechem i tylko grzechem, zgoda, ale i tak do końca grzeszni będziemy, bez złudzeń, tylko że Jezus jest mocniejszy.  Nie wiem,  dokąd powinni wyemigrować ci,  dla których ten świat nie jest.  Nie mają dokąd. Zauważ, najbardziej klauzurowy klasztor i tak w tym świecie nadal jest. W świecie, w którym na zawsze został Jezus!
     Siostra Cristina śpiewa o Jezusie. Tylko trzeba tego poszukać w Internecie. Na dodatek śpiewa też teksty ewidentnie modlitewne, o czym zresztą mówi. A że nie w każdym z nich jest imię Jezus, to ich chyba nie przekreśla. 
      Szczęśliwie nie muszę uciekać ze świata. Jest moim środowiskiem, jest miejscem, w którym zechciał mnie sam Bóg,  jest  moim doczesnym domem, przejściowym,  ale podarowanym przez Boga, moim domem, który szanuję, choć ma swoje usterki;  moim zadaniem nie jest pogarda dla świata, lecz próba pracy, porządkowania go po myśli Boga.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#40 2014-03-22 15:10:05

piccolina
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

A tak a propo tych nieszczęsnych "różek" -  Jak Włochy długie i szerokie ten gest znaczy "Ti voglio bene" - "lubię Cię" lub "chcę dobra dla Ciebie" i nie ma nic wspólnego z satanizmem, diabłem i rogami. Czasami warto poznać kulturę innych narodów......
Mnie najbardziej zaskoczyły łzy wzruszenia J- Ax.  Teraz co z tym J - Ax zrobi  to już jego problem. Dobrze, że to nie Polak ,bo mu za tatuaże przed nosem drzwi do kościoła zamkną....A siostrę Cristinę wspieram modlitwą, bo zadanie jakie jej wyznaczył Mistrz nie jest łatwe.....

Ostatnio edytowany przez piccolina (2014-03-22 15:12:12)

 

#41 2014-03-22 15:13:33

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

piccolina napisał(a):

A tak a propo tych nieszczęsnych "różek" -  Jak Włochy długie i szerokie ten gest znaczy "Ti voglio bene" - "lubię Cię" lub "chcę dobra dla Ciebie" i nie ma nic wspólnego z satanizmem, diabłem i rogami. Czasami warto poznać kulturę innych narodów......
Mnie najbardziej zaskoczyły łzy wzruszenia J- Ax.  Teraz co z tym J - Ax zrobi  to już jego problem. Dobrze, że to nie Polak ,bo mu za tatuaże przed nosem drzwi do kościoła zamkną....A siostrę Cristinę wspieram modlitwą, bo zadanie jakie jej wyznaczył Mistrz nie jest łatwe.....

Dziękuję, nie znałam włoskiego znaczenia gestu. Teraz rozumiem. To bardzo wiele zmienia!


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#42 2014-03-22 15:55:22

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Ja nikogo nie dyskredytuję. Myślę, że wyraziłem się już wystarczająco jasno i wyraźnie. Dlatego dalsza dyskusja straciła rację bytu. Dla mnie wzorem do naśladowania są te siostry, które wyjeżdżają  na misję, opiekują się trędowatymi, chorymi, umierającymi, pracują w szpitalach, domach opieki, pomagają biednym, zaniedbanym i głodnym dzieciom, których jedynym 'luksusem' jest jedzenie, a nie telewizor z nastawionym programem rozrywkowym. I pozostają anonimowe. Na pewno dla tych biednych, głodnych, opuszczonych, żyjących na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego owa siostra "czytelnym znakiem" być nie może. Z jakże prostego powodu - nie każdy ma telewizor i czas na oglądanie rozrywkowych programów. Ale rozumiem, że trzeba dotrzeć do tych, którym katecheza, Eucharystia, sakramenty, spotkania, rozmowy, świadectwo życia, przykład, rekolekcje, dni skupienia nie wystarczają. Że uwierzą dopiero w Boga i zaczną praktykować  jak zobaczą śpiewającą zakonnicę w komercyjnej telewizji w rozrywkowym programie. No, być może. I tak przecież widocznie musi być. Niezbadane są wyroki Pana Boga. Dziękuję.

EDIT : Tak się jeszcze zastanawiam, czy żeby pokazać świeckim, że osoba konsekrowana jest 'normalna' musi występować w programach muzycznych.
Obiło mi się jeszcze o uszy, że jury w tego typu show często mówi to co wcześniej zażyczą sobie producenci. Czyli jeżeli mamy tu do czynienia z reżyserką, to...
Dla mnie odwagą pozostanie jednak wyjechanie na misje do np. krajów islamskich, nie występ w TV, sorry.
Poczekajmy na jakieś owoce. Nie robiłbym z zakonnicy, która zaśpiewała w telewizji od razu świętej. Ja o żadnych różkach nie pisałem ;p Dzięki za dyskusję, pozdrawiam img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez michaleus (2014-03-22 16:26:24)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#43 2014-03-22 15:58:35

piccolina
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Bogu najtrudniej jest zbawić gorszących się katolików. Zamiast cieszyć się i radować, że ktoś wziął na poważnie słowa papieża Franciszka i wszedł do stajni, by pobrudzić sobie ręce gnojem ludzkich kolei losów, nasiąknąć smrodem opowieści o ludzkich rozczarowaniach kościołem - gorszą się, że zakonnicy nie wypada dawać świadectwa o Miłości.
Zresztą, dla nie znających włoskiego sama mówi, że jest tu bo Franciszek prosi by wychodzić do ludzi. Nie ma nic pięknego w życiu niż dzielenie się Bożymi darami. Nie trzymam go dla siebie, dzielę się nim.
Dla mnie ważne jest, jak już pisałam wcześniej,wspieranie siostry modlitwą. Aby jej serce umiało słuchać poranionych serc, pogmatwanych historii. Z całego serca życzę jej Bożej Mądrości. Nie tylko jej, ale całej wspólnoty zakonnej, bo nie mam nic piękniejszego w życiu zakonnym, jak widzieć wspólnotę zjednoczoną. To kolejne świadectwo!

 

#44 2014-03-22 15:59:39

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

piccolina napisał(a):

A tak a propo tych nieszczęsnych "różek" -  Jak Włochy długie i szerokie ten gest znaczy "Ti voglio bene" - "lubię Cię" lub "chcę dobra dla Ciebie" i nie ma nic wspólnego z satanizmem, diabłem i rogami. Czasami warto poznać kulturę innych narodów......

też właśnie tak czytałem, ale nie byłem pewny, więc nie chciałem tego pisać, dziękuję Siostro, że to napisałaś img/smilies/smile
dla mnie ten występ i cała otoczka wokół niego są bardzo ciekawe i cieszę się z tego. wielu ludzi, którzy dawno nie widzieli osoby konsekrowanej, znowu ją zobaczyły. a też mogą jej występ przeciwstawić swoim błędnym wyobrażeniom o Kościele. dla mnie jak najbardziej na plus. więcej napiszę wieczorem img/smilies/smile


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#45 2014-03-22 20:19:08

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Pamiętam jak kiedyś w podstawówce pytałam koleżankę, czy zakonnica może być sławna, bo mieliśmy narysować kim sławnym chcielibyśmy być w przyszłości img/smilies/lol. Dla mnie jest to kolejna odpowiedź, że to jest możliwe img/smilies/smile. Każdy, jeśli ma talent powinien go rozwijać, nikt nie wie co Pan Bóg ma w planach dla danej osoby więc nie nam oceniać, najważniejsze, że idzie za tym co ją pociąga, co cieszy i daje świadectwo, że taki talent i należy do Jezusa img/smilies/smile Chwała Panu za jej talent i powołanie img/smilies/smile


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#46 2014-03-22 20:26:49

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Ludzieeee!!! Skandaliczne było dla wielu, że Jezus jadł z celnikami, i zadawał się z prostytutkami, więc nie dziwię się, że takie wyjście do ludzi siostry zakonnej jest skandaliczne dla wielu, ale Jezus się tym nie gorszy na pewno, i my też się nie gorszymy, tym bardziej że nie ma czym tak na serio.

Offline

 

#47 2014-03-22 22:58:06

Dzastis
Użytkownik

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Widziałam swietna jest img/smilies/smile


Trzy słowa które wprawiają mnie w błogi spokój to:
Pokój,Harmonia,Dobro
         
Jedyną wierną do końca miłością jest Jezus Chrystus

Offline

 

#48 2014-03-22 23:36:08

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Jeszcze coś na sam koniec ;p Po pierwsze : kto tu się gorszy i czym ? I kto tu kogo ocenia ? Odnoszę wrażenie, że poprzednie posty nie są w ogóle czytane - m.in. moje. Pisałem, że do mnie nie trafia taki przekaz. Pisałem o tym, że wolę siostry zakonne, które Chrystusa widzą w głodnym dziecku, które nawet nie ma co marzyć o telewizorze i oglądaniu rozrywkowych programów muzycznych. Ja się nie gorszę absolutnie. Nie oceniam też, bo to sprawa Zgromadzenia i tej siostry.

Daleki jednak jestem od twierdzenia, że w zakonie też marzenia można realizować. Bo zakon to chyba nie jest miejsce do realizacji marzeń z dzieciństwa. Niejedna siostra zakonna w dzieciństwie marzyła o tym, żeby mieć męża i dzieci. Czy zatem po wstąpieniu do zakonu i złożeniu ślubów ma wychodzić za mąż i zająć się macierzyństwem ?? Bo to też będzie świadectwo, pokazanie, że w Kościele są "normalni ludzie". Świeccy mogą być pozytywnie zaskoczeni : "niby stara panna w habicie, a jaka dobra matka,przykładna mężatka." To skrajna analogia, ale na jedno zwraca uwagę. A mianowicie to, że pójście do zakonu ma być też zrezygnowaniem z czegoś dla Kogoś, poświęceniem się dla Kogoś.

Ja jednak tego nie demonizuję, po prostu się nie zgadzam. Takie moje psie prawo. Nie piszę, że to Szatan działa - ale tym samym nie przypisuję owej siostrze szczególnego posłannictwa. Ja inaczej zrozumiałem słowa papieża Franciszka o tym, że trzeba wyjść do biednych i duchowo i materialnie. A już na pewno nie w ten sposób, że osoby zakonne powinny śpiewać piosenki w telewizji. Koniec posta ; p


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#49 2014-03-23 09:42:13

kalinka
Użytkownik

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

michaleus napisał(a):

Odnoszę wrażenie, że poprzednie posty nie są w ogóle czytane - m.in. moje

Ja czytam i rozumiem img/smilies/wink Zdania są, jak widać, podzielone.Do mnie takie przekazy również nie trafiają;przekazy "ewangelizacyjne" na zasadzie jaki jestem 'cool', no aż 'system miażdżę'.

Offline

 

#50 2014-03-23 10:20:49

malpiszonek
Gość

Re: Siostra Cristina - The Voice Of Italy

Śledząc wątek wystąpienia tej siostry tutaj,na fb i w ogóle w internecie mam dwa wnioski.
Pierwsza rzecz jak mi się nasuwa to..mam ochotę wystosować manifest do wszystkich sióstr (a szczególnie polskich),które są takie niedocenione,niezrealizowane,biedne i uciemiężone,bo nic tylko piorą,gotują,spzątają,podcierają tyłki i wycierają nosy..takie kopciuchy tego świata..biegnijcie do telewizji! Która umie śpiewać niech wystąpi w show śpiewającym,która umie tańczyć-w show tanecznym,która gotować- w show kulinarnym..a która ma inne talenty- w big brotherze..wszak tam można zaprezentować wszystkie swoje talenty! ! !

Absurd?

Niestety już nie..

I druga myśl,która sie z tym wiąże..
Ogromna rzesza chrześcijan jest prześladowana..na Bliskim Wschodzie,w Azji,w Afryce obcina się im głowy,pali żywcem,gwałci kobiety,zabija dzieci na oczach matek..
A Europa nie ma co robić,więc sie bawi..i żeby zwrócić uwagę europejczyka (zresztą tyĺo chwilowo) trzeba go zabiawiać..
Występ tej siostry,to nie jest problem..to jest wierzchołek góry lodowej całej kultury samorealizacji i braku ewangelicznego oddawania życia i zapierania się siebie każdego dnia.
I naprawdę nie próbujmy wmawiać Papieżowi,że o to mu chodzi.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo