'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2011-01-19 15:30:54

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Instytuty świeckie

Nieestety poprzedni wątek o instytutach świeckich "przepadł"...Mam nadzieje, że członkinie instytutów wybaczą...  Zaczynamy od nowa...img/smilies/wink
Ciekawa stronka http://www.kkis.pl/ oraz strony instytutów w Polsce http://www.kkis.pl/index.php?option=com … ;Itemid=45


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#2 2011-01-20 17:17:44

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

No i tak to właśnie jest w tym dziwnym świecie.  Dokładnie tak to wygląda. Nie widać ich, wydaje się, że nikogo nie ma, ślady zatarte, ale jednak oni są. Dosyć trudno ich unicestwić. Przetrwali komunę, to przetrwają i nieprzyjazną elektronikę, i zawodne forum, i ludzkie błędy, jeśli tylko Pan Bóg pozwoli. Swieccy konsekrowani.
img/smilies/smile


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#3 2011-01-20 19:30:52

Enieledam
Gość

Re: Instytuty świeckie

To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie.
[2 Kor 4,18]

 

#4 2011-01-20 22:31:43

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytuty świeckie

ja bym tam nie przesadzała z porównaniami odnośnie zniknięcia materiałów z forum z komuną....po prostu czasem tak się zdarza...cieszę się, że jesteśmy i to umieszczone we właściwszej formie,  a nie pod małżeństwem i życiem samotnym....mam nadzieję, że wątek będzie żywy, i pomoże w rozeznawaniu i poznawaniu naszego sposobu życia...pozdrawiam img/smilies/smile


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#5 2011-01-21 01:12:39

Enieledam
Gość

Re: Instytuty świeckie

hannaturno napisał(a):

No i tak to właśnie jest w tym dziwnym świecie.  Dokładnie tak to wygląda. Nie widać ich, wydaje się, że nikogo nie ma, ślady zatarte, ale jednak oni są. img/smilies/smile

Ja tam myślę, że to o komunie to nie tyle porównanie do "zniknięcia" co raczej przykład. A sednem wypowiedzi było to, że nie mówi się o IS, a jednak są i działają. No, ale to mój odczyt wypowiedzi.

 

#6 2011-01-21 01:22:25

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Tak właśnie, Enieledam, dziękuję.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#7 2011-01-24 16:04:30

damian.franciszek
Gość

Re: Instytuty świeckie

scholastyka napisał(a):

Mam nadzieje, że członkinie instytutów wybaczą...

hmmm... Panowie też obierają taką drogę życia, chociaż nie na taką skalę jak Panie...
pozdrawiam img/smilies/big_smile

 

#8 2011-01-24 16:30:16

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

No, fakt, na mniejszą skalę. Nie wiem, może także dlatego, że panowie mają o jedną drogę więcej do wyboru (myślę o kapłaństwie).

Ale zdarzają się też ciekawe "pokrewieństwa". Mamy w Polsce dwa instytuty świeckie Chrystusa Króla. I to jest taki uśmiech Pana Boga. Instytut męski (Cristo Re) powstał we Włoszech, pod koniec lat 30. XX wieku.  Instytut żeński - w Polsce, na początku lat 40. XX wieku.  Kompletnie niezależnie od siebie, bez jakiejkolwiek o sobie wiedzy... No, na dodatek jeden i drugi zaczęły się kształtować jeszcze przed opublikowaniem dokumentu papieskiego, aprobującego ostatecznie taką formę życia konsekrowanego (1947)...


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#9 2011-01-25 13:44:59

HanaBarbera
Gość

Re: Instytuty świeckie

Nie słychać, ale widać img/smilies/smile To jak już ktoś tu powiedział - tajne wojsko Pana Boga:)
A co do mężczyzn w IŚ to myślę, że jest to droga bardzo trudna dla mężczyzn - życie w samotności w świecie. Życie we wspólnocie jest łatwiejsze. Tak myślę i chyba dlatego mężczyzn jest mniej. Ale za to więcej kapłanów i chwała za to Panu img/smilies/smile

 

#10 2011-01-25 15:56:05

grr...
Gość

Re: Instytuty świeckie

Czy mogłybyście napisać coś na temat instytutów, z których jesteście, i ich specyfiki?

 

#11 2011-01-25 16:46:56

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Instytut Świecki Chrystusa Króla jest wspólnotą żeńską, powstałą w Polsce, na Kielecczyźnie, w czasie II wojny światowej;  jest wspólnotą erygowaną (zatwierdzoną przez Kościół).

Oddajemy się Panu Bogu na zawsze poprzez realizację ślubowanych rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, zgodnie z konstytucjami instytutu.
Naszym charyzmatem jest dawanie świadectwa o Chrystusowym królowaniu, naśladowanie Chrystusa Króla w warunkach zwyczajnej, świeckiej codzienności, wśród ludzi, do których jesteśmy posłane – w rodzinie, w pracy, wśród znajomych. Przynależność do instytutu okryta jest dyskrecją, co pomaga w dotarciu do osób lub środowisk, które nie zawsze miałyby ochotę na kontakt z kimś „urzędowo reprezentującym Kościół”.

Instytut gromadzi osoby konsekrowane rozmaitych zawodów, w różnym wieku, z różnych części kraju; ze wzgl. na odległości jesteśmy  podzielone na kilka centrów, tzw. ośrodków (tak aby było łatwiej dojeżdżać na spotkania, dni skupienia itp.). 

Adres strony internetowej: http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl

No, nie wiem - tyle na początek… zapraszam do dopytywania, będzie łatwiej...


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#12 2011-01-25 21:17:48

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytuty świeckie

To może ja też coś napiszę.....jestem we Wspólnocie Wynagrodzicielek Serca Jezusa i Maryi.I naszym zadaniem jest wynagradzanie Panu Jezusowi ze grzechy, które Go obrażają. Naszą duchowość czerpiemy z ducha Św. Ignacego Loyoli.To w absolutnym skrócie img/smilies/smile. Jeśli trzeba coś rozwinąć czy doprecyzować - zapraszam do dialogu:)......a póki co, idę sprzątać img/smilies/smile i spać, bo jutro trzeba wstać raniutko.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#13 2011-01-27 15:36:53

Enieledam
Gość

Re: Instytuty świeckie

naforum napisał(a):

Ile trzeba na to czasu?

Wiesz, Naforum, Twoje pytanie wybrzmiewa mi jakoś negatywnie. To "trzeba" nie bardzo mi pasuje. Te spotkania, kontakt i relacje we wspólnocie są darem i tylko w ten sposób odbierane mają sens. Jeśli stają się tylko obowiązkiem, poświecaniem czasu, a nie wynikiem pragnienia, to chyba zaczyna się kryzys i wypalenie. Właśnie dlatego, że członkowie IŚ mieszkają i żyją osobno - w różnych środowiskach - okazja do wspólnej modlitwy i refleksji jest taka ważna. Tylko spotykając się, wspólnie rozważając Słowo i dzieląc doświadczeniami, pomysłami i historią mogą dochowywać wierności charyzmatowi i własnemu powołaniu. Inaczej będzie to tylko zbiór jednostek. A IŚ to wspólnota źródła - to podzielane wartości, cele, relacje wynikające nie tylko z indywidualnych sympatii, ale z zaangażowania i stawania ponad przyjemność i własną wygodę.

No, ale to moje refleksje.
Z tego, co wiem, to członkowie instytutów spotykają się zazwyczaj raz w miesiącu, mają też przynajmniej raz w roku wspólne, dłuższe rekolekcje, konsultują ważniejsze decyzje z odpowiedzialnymi, spotykają się z okazji świąt i uroczystości oraz kontaktują się na różne dostępne sposoby między sobą. We wstępnej formacji pewnie jest więcej tego spotykania się. To pewnie zależy też od danego instytutu.
Ale może niech się członkinie wypowiedzą.

 

#14 2011-01-27 19:34:37

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytuty świeckie

NO czasu potrzeba dużo- jak to w rodzinie - nie załatwia się niczego w przysłowiowe 5 minut, trzeba pamiętać, że wybierając życie w instytucie decyduję się na pójście za Panem Jezusem w takiej formie, a to ma swoje konsekwencje - poświęcam, daję się Wspólnocie, oddaję się do dyspozycji Przełożonym (Odpowiedzialnym).Nasze powołanie często otaczane dyskrecją, nie powoduje, że wchodzimy do wspólnoty połowicznie - tzn. jadę kiedy mi się chce, a kiedy mi się nie chce nie jadę, albo, że dyspensuję się od wspólnych spotkań jakimiś błahymi powodami - to jest moje życie i moja miłość, więc żeby kwitło potrzebuje podtrzymywania. To tylko taka refleksja na gorąco...Pozdrawiam


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#15 2011-01-27 21:30:39

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Może pytanie Naforum było po prostu praktyczne, bez świadomości, że zabrzmi troszkę na zasadzie "wyliczmy"...
     Zgadzam się generalnie z tym, co napisały najpierw Enieledam, potem Maluszek. Zwłaszcza jeśli chodzi o tę gotowość "oddawania" czasu. Ładnie i mocno wybrzmiał ten moment "nowej rodziny" i źródła sił. Owszem, czasem staje się też przed wyborami - imieniny własnej mamy czy zobowiązania wspólnotowe. I przez 6 czy 7 lat zawsze tak mi wychodziło, że akurat letnie rekolekcje wykluczały te imieniny. To może banalny przykład, ale trochę pokazuje hierarchię.
        Jestem daleka od wyliczania tu liczby i godzin  spotkań w skali miesiąca, roku  itp. Całkiem nie o to chodzi. Zresztą to na pewno jest cecha specyficzna danego instytutu, nie orientuję się w organizacyjnych zwyczajach innych niż własnego iś. Napiszę tylko, że moje prywatne wyszczególnienie obejmowałoby  więcej regularnych spotkań niż wynika to z bardzo kompetentnego opisu Enieledam.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#16 2011-01-28 12:32:01

fabienne
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Puck

Re: Instytuty świeckie

Mam wrażenie,ze członkinie IŚ to kobiety wykształcone,z miasta.Czy są równiez swieckie konsekrowane,bez zadnego wyształcenia,pracujace  wśród najgorzej opłacanych ludzi?
jak daleko siega ubóstwo? czy np gdy świecka konsekrowana chce kupic np kota czy akwarium,hobby zbędne i kosztowne,ale umilające zycie,to ta kwestie także konsultuje z przełozona? Chodzi mi o to,ze  w sumie,bardzo mało rzeczy jest nam faktycznie niezbędnych do zycia,można sie ubierac w uzywane rzeczy (nie mówię,ze zniszczone),mozna jeść tańsze,proste rzeczy,pic najtańszą herbatę czy ograniczyć ogrzewanie.Oszczedzac mozna na wszystkim,nawet niewiele mając.

Stwierdzenie "aby nie byc najbardziej zamożną w swojej grupie zawodowej",jest bardzo szerokie.Mozna byc menagerem i zarabiac 5 tys,co dla tej grupy zawodowej nie będzie duża kwotą,ale dla przeciętnego Polaka-ogromną. I co wtedy z ubóstwem. Bo mozna nie przesadzać,nie otaczac się zbytkiem,ale i tak ciagle bedziemy miec wiecej pieniędzy niz ludzie wokoło i relatywnie to oni będa ubożsi. Więc czy np przełozona ustala limit:najubozszym starcza na jedzenie 400 zł, Ty tez wydaj tylko tyle.Czy raczej równanie idzie w górę-kolega menager wydaje na jedzenie 3tys,wiec Ty wydaj 2,żeby było mniej od niego.

Ostatnio edytowany przez fabienne (2011-01-28 12:53:58)

Offline

 

#17 2011-01-28 14:52:09

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Fabienne, na razie tylko częściowe odpowiedzi (czas mnie goni). Aha, i zawsze zastrzegam: znam dobrze realia własnej wspólnoty, innych – w pewnym, ograniczonym stopniu.

Miasto czy wieś
Na pewno nie są to tylko kobiety z dużego czy wielkiego miasta. Są i np. z maleńkich miejscowości, o których mało kto słyszał.  A propos, nie ma też zasady, że z „bogatszych” części Polski (czyli że np. raczej z Warszawy czy z zachodniej Polski). Bynajmniej, zupełnie nie ma tu takiej reguły… Co więcej, te z małych miejscowości wkładają więcej wysiłku w dojazd na dni skupienia itp., to one nie mają luksusu dziesiątków mszy każdego dnia do wyboru, jak to jest w wielkim mieście. Im jest trudniej, ale się nie poddają.

Wykształcenie
Nie wiem, co rozumiesz przez: bez żadnego wykształcenia.  Ale jeśli chcesz wiedzieć, czy konieczne są studia – powiem: nie.  Choć rzeczywiście wśród osób, które się zgłaszają, obecnie dominują te z wyższym wykształceniem (ukończonym lub w toku). Może właśnie takie są na etapie istotnych decyzji, może dorosły do tej chwili. Nie wiem. Może  - przy bardzo małej wciąż wiedzy o konsekracji w świecie (to forum jest jednak wyjątkowe:)) – właśnie one mają więcej ogólnej orientacji, także w realiach religijnych. Bo zapewne w małej wsi z jednym i tym samym proboszczem przez 30 lat, który akurat wiedzy nie miał (bardzo możliwe, samo życie, wiele o tym wiemy) lub się nią nie dzielił, bez kontaktu ze środowiskami duszpasterstw, różnych duchowości itp. ma się mniejszą tę orientację. Zauważcie, że Internet jest wynalazkiem ostatnich lat, więc naprawdę kwestia informacji nie jest wcale oczywista. A jak mało wciąż jeszcze wiedzą księża, zwłaszcza niezakonni…

Kot:)
To zdaje się HanaBarbera pisała, że ma kota, w skasowanym pechowo wcześniejszym wątku. I OK, ale mieszka z mamą i kotem, o ile pamiętam. Czyli nie jest raczej jednoosobowo odpowiedzialna za kota. Natomiast skoro ja mieszkam sama, to nie chodzi o nakazy i zakazy, ale o rozsądek. Kot, pies, tygrys syberyjski (są śliczne)  czy myszoskoczek odbierałby mi dyspozycyjność. To żywy stwór, musiałabym się z nim liczyć – nie mogę na dwa dni wyjechać, bo mój zwierzak; nie mogę teraz na rekolekcje, bo psiak chory i komu go podrzucę. Nie można gdzieś zostać, choć człowiek nas potrzebuje, ale przeciez trzeba wyprowadzić czworonoga. Musiałabym mieć kogoś do opieki, musiałabym kogoś absorbować moim zwierzęciem. To są realia życiowe.  I do tego, do realistycznych wyborów się dorasta, dojrzewa. Poza tym jest się też obdarowywanym doświadczeniem wspólnoty. Sama (bez dyspozycji przełożonych) wiem, że choć np. podobają mi się rybki, to jednak nie byłoby najmądrzejsze zafundować sobie akwarium. Znam kogoś, kto miał psa (kolejnego zresztą), ale we wspólnocie dorósł do tego, że następnego już nie będzie, bo to jednak ogranicza mobilność.

O zarobkach, dysponowaniu pieniędzmi, ubóstwie itp. – będzie, obiecuję, ale innym razem, bo… muszę do pracy (i nie jestem menedżerem z pensją 5000 zł:). Ale od razu muszę zastrzec: NIE zgadzam się, że chodzi właśnie o to, by nie zarabiać najwięcej w danej grupie, by nie być najbardziej zamożną itp. Jeśli zarabiasz uczciwie, to NIE jest ważne, ILE, (może być dużo), tylko CO Z TYM DALEJ ZROBISZ.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#18 2011-01-28 21:17:08

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Obiecany ciąg dalszy.
Sprawa pierwsza i ważne zastrzeżenie: ubóstwo nie sprowadza się tylko do spraw finansowych, ale rozumiem, że budzą zainteresowanie. Nadal: nieważne, ile zarabiam, ważne, JAK korzystam z tych pieniędzy, co z nimi robię, czy jestem od nich emocjonalnie niezależna, czy umiem się dzielić. 

fabienne napisał(a):

Więc czy np przełozona ustala limit:najubozszym starcza na jedzenie 400 zł, Ty tez wydaj tylko tyle.

Nie. 
Przełożona nie narzuca  limitu, ani kwotowego, ani odsetka dochodu, który można przeznaczyć na coś tam.  Inicjatywa idzie „z dołu”, nie z „góry”. Planuję wydatki (400 zł na jedzenie to dla mnie akurat za dużo, naprawdę za dużo). I proszę o akceptację.  Gdyby zdarzyła  się potrzeba nadzwyczajnego sporego wydatku (coś pilnego, awaria), to powinnam go na bieżąco skonsultować.  Bez przesadnej drobiazgowości.
   W  dokumentach naszego iś jest natomiast zapis, który mówi o tym, by żyć nieco poniżej poziomu życia swojego środowiska. Staramy się o tym pamiętać. W którym miejscu uważasz za stosowne wyznaczyć to ”poniżej” poziomu własnego środowiska, to jest do przemodlenia i  do skonsultowania z przełożoną… I to są rzeczy indywidualne, indywidualnie rozstrzygane. Każda ma swój cichy model "poniżej".
Nie chodzi też o to, aby żyć na poziomie absolutnego minimum  (jutro idę do kina i na upartego to jest niepotrzebne do życia, ale bez przesady!).
Poza tym najtańsze bywa pozornie najtańsze, bo za pół roku kupujemy kolejną parę butów. A może lepiej kupić raz na trzy lata?  Ubóstwo nie ma też związku z bylejakością, dziadostwem, niedbalstwem.
   Hobby może być rozwijające i niezbytkowne. Zaprotestowałabym przeciwko "hobby" - kolekcjonowaniu diamentów (przesadzam; chodzi o hobby typu mieć coś, czego jedynym sensem jest satysafakcja, że to dla siebie mam).  Jeśli np. sprawia mi przyjemność i może być użyteczne i dla mnie,  i nie tylko dla mnie to, że uczę się niezbyt popularnego języka, bez motywów zawodowych, w sumie języka "zbędnego do życia" -   to czemu nie. Uczę się, płacę za kursy, nikt mi tego nie "zabronił". Jeśli ktoś nie musi, ale lubi i raz na tydzień chodzi na pływalnię (za co płaci), to czemu nie. Byle mu to świata, dobra ludzi, dobra własnego, zdrowych proporcji, sensu życia, Pana Boga samego nie przesłoniło.
Można mieć bardzo mało, bardzo mało i być do tego nieprzezwyciężalnie przywiązanym. Można mieć dużo (bo się dużo zarabia) - i nie upatrywać w tym sensu istnienia.

Wiesz, otwartość serca, dystans, pewna harmonia i rozum są tu bardzo ważne.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#19 2011-01-28 21:37:09

Selma
Użytkownik

Re: Instytuty świeckie

Hanno,
dzieki za te odpowiedz. Fantastycznie, ze sa wspolnoty, ktore w ten sposob praktykuja ubostwo.

Offline

 

#20 2011-01-30 17:59:10

damian.franciszek
Gość

Re: Instytuty świeckie

I znowu pojawi się męski głos img/smilies/smile Nawiązując do przedstawiania się img/smilies/smile Bo najwyższa pora sie ujawnić img/smilies/smile
Instytut Świecki Chrystusa Króla (Istituto Secolare "Cristo Re"). Instytut męski na prawie papieskim. Założony został w 1939 we Włoszech przez Sługę Bożego Józefa Lazzatiego - profesora Katolickiego Uniwersytetu w Mediolanie. Instytut nie posiada i nie prowadzi własnych dzieł.
Służba apostolska każdego z nas to obecność w rodzinie, w środowisku pracy, w parafii, w życiu politycznym oraz społecznym oraz w różnych zorganizowanych formach apostolstwa. Mimo że mieszkamy z rodziną, samotnie lub z innymi osobami - niekoniecznie członkami instytutu - tworzymy autentyczną wspólnotę. Dni Skupienia odbywają się raz w miesiącu w Warszawie, do której z każdego krańca Polski można dojechać img/smilies/smile


ciekawe ujęcie ubóstwa zaprezentowane przez hannaturno img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez damian.franciszek (2011-01-30 18:01:16)

 

#21 2011-02-01 13:45:54

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Instytuty świeckie

Dzięki za dobre słowo:) No, pięknie, Damianie.Franciszku - a wiesz, miałam przez moment, gdzieś jesienią, taki przebłysk wątpliwości, coś na kształt: ten gość chyba wie więcej niż pisze, albo się droczy, albo podpuszcza, albo ksiądz, albo...
A teraz mam wielką nadzieję, że pomożesz w odpowiadaniu na niekiedy naprawdę trudne pytania. Myślę, że specyfika odrębnych instytutów też wiele daje (nawet gdy to akurat oba Chrystusowo-królowe).
Pozdrawiam!

Ostatnio edytowany przez hannaturno (2011-02-01 13:46:25)


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#22 2011-02-01 13:49:26

Ana
Gość

Re: Instytuty świeckie

Karmelitański instytut świecki Elianum :  http://www.elianum.pl/index.php

 

#23 2011-02-01 15:27:18

damian.franciszek
Gość

Re: Instytuty świeckie

hannaturno napisał(a):

Dzięki za dobre słowo:) No, pięknie, Damianie.Franciszku - a wiesz, miałam przez moment, gdzieś jesienią, taki przebłysk wątpliwości, coś na kształt: ten gość chyba wie więcej niż pisze, albo się droczy, albo podpuszcza, albo ksiądz, albo...
A teraz mam wielką nadzieję, że pomożesz w odpowiadaniu na niekiedy naprawdę trudne pytania. Myślę, że specyfika odrębnych instytutów też wiele daje (nawet gdy to akurat oba Chrystusowo-królowe).
Pozdrawiam!

Jednym słowem swój swojego zawsze pozna img/smilies/smile Czasem przez jedną nazwę też dochodzi do zabawnych sytuacji. W archidiecezji katowickiej Wasz instytut prężnie działa i jak byłem z ulotkami powołaniowymi i powiedziałęm nazwę instytutu to ksiądz oznajmił, iż od Chrystusa Króla to są panie ale one żyją w wielkiej dyskrecji...
I właśnie ta dyskrecja (czasem mylona z konspiracją) prowadzi do tego, iż o instytutach wie małe grono ludzi... Z drugiej strony niewiedza ta jest wielkim błogosławieńswem czyniącym ze świeckich konsekrowanych silną armię Chrystusa img/smilies/wink

Ostatnio edytowany przez damian.franciszek (2011-02-01 15:27:57)

 

#24 2011-02-01 22:58:50

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Instytuty świeckie

Wspomnijcie o nas Panu Jezusowi......żebyśmy byli radykalni w miłości, rzeczywiście czyści, ubodzy i posłuszni, tak jak ON........jutro Dzień Życia Konsekrowanego....


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#25 2011-02-02 03:44:23

Enieledam
Gość

Re: Instytuty świeckie

Dzięki, że JESTEŚCIE solą ziemi

Niech Wam Pan błogosławi

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo