'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2006-12-30 10:47:59

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Szkaplerz

nie wiedziałam,gdzie tę sprawę umieścić więc zdecydowałam się tutaj.  Czy ktoś z Was nosi Szkaplerz?


Ja bardzo kiedys chcialam nosic szkaplerz.U mnie w mieście w jakiejś parafii kiedy to jest świeto Matki Boskiej Szkaplerznej,jest on święcony i nakładany.(mam na mysli szkaplerz karmelitański,z materiału,bo taką nazwę tez nosi medalik z wizerunkiem NMP).
Ale jakos zawsze brakowalo mi odwagi.Chcialam nawet go zamowić,bo w sklepie z dewocjonaliami go nie było.
Noszenie szkaplerza ma swoje ''obowiązki'',nie wolno go zdejmować.Nie chcialam aby był tez na pokaz, w lato kiedy to nosi się bluzke na ramiączka byłoby go widać.jest on wykonany z materiału i tasiemka moglaby byc niewygodna,a ja nie chcialambym go nosić na siłe lub go zdjąć.
Ale mysle ze moze kiedyś przyjdzie chwila kiedy go założe.Kto wie moze w to lato img/smilies/big_smile
(Swięto Matki Boskiej szkaplerznej ).


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#2 2006-12-30 12:00:23

sb123
Gość

Re: Szkaplerz

Ja noszę Szkaplerz od 5 lat. Najpierw to było tak, że wspomniał mi o nim znajomy ksiądz, potem koleżanka (zupełnie niezależnie od siebie) i po jakimś czasie stwierdziłam , że ja naprawdę chce też go nosić. I otrzymałam Szkaplerz w kościele karmelitów. Noszę Szkaplerz z materiału, ale można nosić też medalik o którym wspomniałaś, to to samo img/smilies/smile
Szkaplerz można też nabyć w klasztorach sióstr karmelitanek (zarówno bosych jak i Dzieciątka Jezus) czy u ojców karmelitów.
Na koniec dodam jeszcze tylko, że Jan Paweł II nosił Szkaplerz przez całe życie img/smilies/smile

 

#3 2006-12-30 12:25:29

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Szkaplerz

Wlasnie chcialam by moja decyzja  o przyjeciu  go byla na tyle dojrzala,abym  go nie zdjela.powinno sie go nosic przez cale zycie.Myslalam aby udac sie na rekolekcje do siostr tych i tam go przyjac.
Moze wlasnie przyjdzie na to czas w lipcu img/smilies/smile


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#4 2006-12-30 15:21:52

sb123
Gość

Re: Szkaplerz

Medalik szkaplerzny, wprowadzony do użytku w 1910 r. przez św. papieża Piusa X, musi przedstawiać z jednej strony Najświętsze Serce Jezusa, a z drugiej obraz Najświętszej Maryi Panny.

 

#5 2007-02-23 22:58:53

wolna
Gość

Re: Szkaplerz

Ja też nosze szkaplerz od dłuższego czasu. Przyjęłam go u Karmelitów w Czernej. Też uważam, że do tego nalezy się wcześniej przygotować. Jak ktoś chce się dowiedzieć o tym co daje szkaplerz i jakie wypływają z niego obowiązki to niech da znać. Ja oczywiście także nosze szkaplerz płócienny. Poprzez szkaplerz jesteśmy włączani do rodziny karmelitańskiej.

 

#6 2007-02-24 13:28:32

Oleńka
Gość

Re: Szkaplerz

Na stronce www.karmel.pl mozna znalesc wiele info na temat szkaplerza.

 

#7 2007-03-10 19:46:58

mendi
Gość

Re: Szkaplerz

Ja nosze Szkaplerz od ok trzech lat. Bardzo chciałam go przyjąc i ciesze sie, że miałam taką możliwośc. Ja nosze szkaplerz w formie medalika, choć cprzyznam, że płócienny dawał mi większą świadomość przynależności do NMP.
Teraz już tak się do niego przyzwyczaiłam, że boje się bez niego wychodzić z domu, daje mi poczucie bezpieczeństwa.
Przed przyjęciem Szkaplerza warto sie jednak dobrze zastanowić, bo jest to niewątpliwie duża odpowiedzialnośc img/smilies/smile

 

#8 2007-03-10 20:11:28

ania
Gość

Re: Szkaplerz

Przyjęłam Szkaplerz jakeś 1,5 roku temu u Karmelitanek Bosych w Gdyni. Może i wymagania są, ale naprwadę warto img/smilies/big_smile A, i jeszcze chciałam dopowiedzieć, że jak ktoś ma pragnienie przyjęcia Szkaplerza, to Maryja zawsze coś wymyśli, żeby tak było img/smilies/wink

 

#9 2007-03-11 11:47:46

nika
Gość

Re: Szkaplerz

Ja też noszę Szkaplerz.Przyjęłam u Karmelitów w Czernej,w lipcu ubiegłego roku,w czasie pielgrzymki na Jasną Górę.Chciałam go przyjąć wcześniej ale jakoś nie było gdzie,kiedy...Aż tu niespodziewanie,w drodze...:)Powtórze za Anią-"Maryja zawsze coś wymyśli..."

 

#10 2007-04-22 15:57:54

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Szkaplerz

Obowiązki należących do Bractwa Szkaplerznego

Przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana.
Wpisać się do Księgi Bractwa Szkaplerznego.
W dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz.
Odmawiać codziennie modlitwę wyznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa (zwykle "Zdrowaś Maryjo" lub "Pod Twoją obronę"...)
Naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. 

http://www.opoka.org.pl/slownik/szkaplerz.html


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#11 2007-04-23 21:37:39

paula
Gość

Re: Szkaplerz

hmm............ No więc właśnie się dowiedziałąm że odkąd pamiętam noszę medalik szkaplerzny... Jak to możliwe?? Dostałąm go z okazju Chrztu Św. Od mojej babci i dziadka i od tamtej pory był zawsze przy mnie, gdy juz byłam na tyle duża zaczęłam go nosic i tak jest do dziś... Ale nie wiedziaąłm że ten mój jakże ukochany medalik jest medalikiem szkaplerznym... Dopiero czytając wasze posty i oglądając zdjęcia na stronach podanych wyżej zorientowałam się... Wiedziałąmże coś takiego istnieje ale nie miałam pojęcia że to właśnie ten medalik...

 

#12 2007-04-23 23:02:36

Anna
Gość

Re: Szkaplerz

Pieknie piszecie o tym skaplerzu
Bóg podarował mi jeszcze włonie mojem mamy poniewarz urodziłam się w samo święto czyli 16 lipca. Piękny Dar

            Pozdrawiam img/smilies/smile

 

#13 2007-05-01 21:47:23

Karola
Gość

Re: Szkaplerz

Ja mam pytanie odnoścnie szkaplerza. Przeczytalam na jednej stronie:

"Tylko za pierwszym razem Szkaplerz ma byc nalozony wedlug przewidzianego rytu liturgicznego, przez uprawnionego kaplana. "

Czy jeśli szkaplerz będzie założony przez "zwykłego" kapłana będzie "nieważny"?

Czy wpisać sie do Księgi Bractwa Szkaplerznego można pocztą, czy trzeba się tam udać?

 

#14 2007-05-01 23:26:04

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Szkaplerz

Szkaplerz o ile ja wiem może dokonac obrzędu zwykły kapłan, jeśli i ma wazne świecenia kapłańskie img/smilies/smile img/smilies/big_smile a miec musi img/smilies/big_smile
W kilku parafiach przewaznie kapłani swięcą w dniu MB Szkaplerznej.
Byłam kiedys na stronie inter.i zdaje mi się , ze widziałam tam formularz aby zapisac się do bractwa, ale było to jakieś dwa lata temu.


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#15 2007-05-11 13:51:06

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Szkaplerz

Ja też zastanawiam sie nad przyjęciem szkaplerza. Mam bardzo może wyda wam sie głupie pytanie ale naprawdę to mnie nurtuje. Czy w momencie kiedy będę miała operację , albo jakieś badania to będę mogła do zdjąć np. do RTG ??


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#16 2007-05-11 14:18:09

omyk
Gość

Re: Szkaplerz

oczywiście ze tak img/smilies/smile mój się zniszczył i sznurek mu się troche porwał więc jest w kieszeni zawsze mam go przy sobie

 

#17 2007-05-11 14:49:06

ra_dosc
Gość

Re: Szkaplerz

omyk napisał(a):

mój się zniszczył i sznurek mu się trochę porwał więc jest w kieszeni zawsze mam go przy sobie

omyk nie powinno się nosić szkaplerza w kieszeni, gdy zniszczy się nam sukienny szkaplerz, albo zgubimy medalik, nabywamy nowy i nakładamy go sobie sami (przyjęcie do Szkaplerza dokonuje się tylko raz wiec kapłan tu nie potrzebny)

Ostatnio edytowany przez ra_dosc (2007-05-11 14:49:39)

 

#18 2007-05-15 08:17:33

omyk
Gość

Re: Szkaplerz

wiem ale około mnie nie ma szkaplerzy sklepy z dewocjonalniami są ale szkaplerzy nie ma więc narazie się wybieram po szkaplerz a bez niego to mi by było strasznie pusto więc wiem że mam go przy sobie img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez omyk (2007-05-15 08:17:59)

 

#19 2007-05-16 20:00:44

Rahhel
Gość

Re: Szkaplerz

ja mam szkaplerz od mojej pierwszej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, jeden z przystanków przechodzi przez Obory gdzie są Karmelici ale Trzewikowi i u nich to co roku są prymicje pielgrzymkowych neoprezbiterów i przyjęcie szkaplerza. Przez jakiś czas nosiłam płócienny, potem przerzuciłam się na medalik, który nosiłam przez 3 lata aż do momentu wyjazdu na III ONŻ czyli rekolekcje Ruchu Światło Życie gdzie jednego dnia było przyjęcie szkaplerza i wówczas chyba zrodziło się pragnienie noszenia szkaplerza płóciennego i od tamtego momentu noszę szkaplerz płócienny zrobiony przez nasze "miejscowe: karmelitanki bose.
Szkaplerz jest szczególną szatą, ale nie amuletem i musimy o tym pamiętać. Sądzę, że nie należy popadać w skrajność. Znam osobę, która się kąpie w szkaplerzu płóciennym bo przecież w trakcie, może się przewrócić i umrzeć. Moim zdaniem taka postawa jest przesadą. Szkaplerz ma nam przypominać o naszych obowiązkach, ale wpierw muszą być one wyryte na naszym sercu i co najważniejsze nasze pragnienie musi być szczere. Ja tak myślę. Pozdrawiam img/smilies/smile

 

#20 2007-05-30 16:31:41

margerytka
Gość

Re: Szkaplerz

Ja przyjęłam szkaplerz jakieś dwa miesiące temu w Sanktuarium MBBolesnej w Oborach. Już kiedyś chciałam to zrobić, ale jakoś nie miałam odwagi... Widocznie musiałam to tego dojrzeć... I ten moment nastąpił podczas pielgrzymki img/smilies/smile

A co do rodzaju, to noszę płócienny, ale bez przesady, tzn. zdejmuję biorąc prysznic img/smilies/wink

 

#21 2007-05-30 19:52:31

Oleńka
Gość

Re: Szkaplerz

A ja napisze o troche innym szkaplerzy, znanym gł. w zgr. ss. Miłosierdzia i Misjonarzy św.Wincentego a Paulo:
"Zielony Szkaplerz Niepokalanego Serca Maryi to tylko dwa obrazki na jednym kawałku zielonego sukna. Justyna Bisqueyburu, w dwudziestym drugim roku życia, postanowiła poświęcić się Bogu w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo. Podczas pierwszych rekolekcji miała widzenie - ukazała się jej Najświętsza Maryja Panna. W prawej ręce trzymała swoje serce, a w drugiej rodzaj Szkaplerza, składający się z jednego kawałka zielonej materii. Na jednej stronie był wizerunek Najświętszej Dziewicy na drugiej, rozpłomienione serce. Wokoło był napis: SERCE NIEPOKALANE MARYI, MÓDL SIĘ ZA NAMI TERAZ I W GODZINĘ ŚMIERCI NASZEJ. Siostra zrozumiała, że ten nowy Szkaplerz powinien wpływać na nawrócenia, powinien jednać śmierć szczęśliwą i dlatego trzeba go jak szybko zrobić i rozdawać z ufnością.
Panna Maryja powiedziała: Szkaplerz ten nie jest podobny do innych Szkaplerzy znanych w Kościele świętym... Wystarczy, by był poświęcony przez kapłana i noszony przez osobę, o której nawrócenie czy uleczenie chodzi. Zielony szkaplerz był dwa razy potwierdzony prywatnie przez Papieża Piusa IX. Wszelkie konieczne aprobaty, łącznie z zatwierdzeniem Szkaplerza przez Ojca Świętego Piusa IX, zostały uzyskane, więc siostry mogły go wykonywać i rozdawać bez przeszkód.
Wierne zastosowanie się do wskazówek Niepokalanej i używanie Szkaplerza okazało się bardzo skuteczne. Do tej pory nie przestaje on działać niezliczoną ilość nawróceń, a nawet uzdrowień."

Szkaplerz czerwony (Męki Pańskiej)
26 lipca 1846 r. siostra Apolonia Andriveau ze zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Troyes we Francji podczas modlitwy wieczornej w kaplicy ujrzała Pana Jezusa trzymającego w prawej ręce czerwony szkaplerz połączony tasiemkami tego samego koloru. Na jednym płatku był wizerunek ukrzyżowanego Zbawiciela i narzędzia Męki: bicze, młotek, gąbka, suknia zbroczona najśw. Krwią oraz napis: „Święta Męko Pana naszego Jezusa Chrystusa, zbaw nas”. Na drugim płatku widniały Najświętsze Serce Jezusa i Maryi, a pomiędzy nimi Krzyż oraz napis: „Najświętsze Serce Jezusa i Maryi, strzeżcie nas”.

Obraz ten pojawił się siostrze kilkakrotnie, aż w święto Podwyższenia Krzyża św. usłyszała ona równocześnie słowa: „Ci, którzy nosić będą ten szkaplerz, dostąpią w każdy piątek odpuszczenia zupełnego swych win oraz wielkie pomnożenie Wiary, Nadziei i Miłości”.

Generał Księży Misjonarzy opowiedział to zdarzenie papieżowi bł. Piusowi IX, a ten zatwierdził szkaplerz 25 czerwca 1847 r. oraz nadał wszystkim kapłanom ze Zgromadzenia Misjonarzy (CM) władzę nakładania go wiernym. Inny kapłan może otrzymać taką władzę od generała tego zgromadzenia.

Szkaplerz powinien wyglądać dokładnie tak jak w opisanym widzeniu (ważny jest też czerwony kolor tasiemek). Celem przyjmujących go jest szczególna cześć dla Męki Pańskiej. W jednym z objawień s. Apolonia usłyszała od Matki Bożej, iż „świat ginie, bo nie myśli o Męce Jezusa Chrystusa. Czyń wszystko, co możesz, by o niej myślał, by się zbawił”. Rozważanie Męki Pana Jezusa jest jednam z najlepszych środków wzrostu duchowego, gdyż wprost kieruje nas do źródła zbawienia i wszystkich łask. Już św. Augustyn, a po nim św. Alfons Maria Liguori i tylu innych głosiło, iż daje to więcej niż post o chlebie i wodzie przez wszystkie piątki roku czy cotygodniowe biczowanie. Żadna bowiem nasza ofiara nie może równać się z Ofiarą Chrystusa.

Czerwony szkaplerz za darmo daje nam łaskę pomocy w tym nabożeństwie, przypomina o nim, a nawet już zaszczepia jego owoce. Jeżeli za samo noszenie tego szkaplerza Pan Jezus chce w każdym tygodniu pomnożyć w nas to, co najważniejsze: wiarę, nadzieję i miłość, oraz oczyścić nas, czyż nie słyszymy w tym Jego wołania: „Ja pragnącemu dam darmo pić ze źródła wody życia” (Ap 21, 6b), „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije” (J 7, 37b)? Kto mógłby na to odpowiedzieć: „Nie!, dziękuję”? Raczej dziękujmy Bogu za tak wielką łaskę i rozgłaszajmy ją innym.

Z noszeniem szkaplerza Męki Pańskiej nie wiąże się przynależność do żadnego bractwa czy statutowe obowiązki, Korzysta się natomiast z owoców duchowych Zgromadzenia Księży Misjonarzy założonego przez Wincentego á Paulo, co jest kolejną darmową łaską.

W dniu przyjęcia szkaplerza i w godzinę śmierci zyskuje się odpust zupełny pod zwykłymi warunkami, gdy po komunii św. rozmyśla się jakiś czas o Męce Pańskiej (w razie niemożności można to uczynić w niedzielę). Odpusty cząstkowe zyskuje się, gdy zamiast dłuższego rozmyślania odmówi się 5 razy Ojcze nasz, Zdrowaś i Chwała Ojcu wraz z rozmyślaniem, a także codziennie za półgodzinne rozważanie pasyjne oraz za ucałowanie szkaplerza i wezwanie: „Ciebie Panie prosimy, wspomóż sługi Twoje, które odkupiłeś swoją przenajdroższą Krwią”, którą to praktykę zaleca się czynić codziennie, a zwłaszcza w piątek, jako wyraz przyjęcia łask.

Ryt poświęcenia i nałożenia szkaplerza czerwonego znaleźć można w „Rituale Romanum, Appendix 6: Benedictio et impositio scapularis rubri passionis et sacratissimi cordis D.N.J.C. atque cordis amantissimi et compatientis B. Mariae Virg. Immaculatae”.

Szkaplerz wykonać można samemu według opisanego wzoru lub kupić dwa u Sióstr Miłosierdzia (ul. Warszawska 8, 31-155 Kraków) i właściwie połączyć, a następnie poprosić jakiekolwiek kapłana ze wspomnianego zgromadzenia o poświęcenie i nałożenie zgodnie z rytem, najlepiej w piątek. Miejsca, które szczególnie łączą się z tajemnicą Męki Pańskiej u Księży Misjonarzy w Polsce, to: Warszawa, kościół św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie w XVIII w. powstało nabożeństwo „Gorzkie Żale” oraz Kraków, kościół św. Wincentego á Paulo przy ul. św. Filipa 19, gdzie znajduje się cudowny obraz Pana Jezusa Milatyńskiego – miejsce warte większego spopularyzowania.

 

#22 2007-07-16 15:45:46

ra_dosc
Gość

Re: Szkaplerz

Halllo wszystkie duszyczki odziane Szkaplerzem karmelitańskim img/smilies/142 przypominam, że dziś p tj 16 lipca mamy Uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, tradycyjnie nazywana uroczystością Matki Bożej Szkaplerznej, img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile

Tradycja karmelitańska podaje, że św. Szymon Stock modlił się usilnie do Matki Jezusa słowami antyfony Flos Carmeli - Kwiecie Karmelu. W odpowiedzi Maryja ukazała mu się w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. w otoczeniu aniołów. Wskazała na jego szkaplerz i ustanowiła go znakiem swej matczynej opieki. Uczyniła to słowami: "Przyjmij, synu najmilszy, Szkaplerz twego Zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania"..

W XIV stuleciu Najświętsza Maryja Panna ukazała się papieżowi Janowi XXII i poleciła szczególną opiekę nad "Jej Zakonem Karmelitańskim". Obiecała obfite łaski i zbawienie należącym do Zakonu, którzy wiernie wypełniają swe śluby, a także należącym do Bractwa Szkaplerznego, którzy zachowują cnotę czystości według swego stanu i modlą się za Kościół święty. W końcu Matka Boża obiecała wszystkim nadzwyczajną łaskę, znaną w historii pod nazwą tzw. "przywileju sobotniego": "Ja, ich Matka, w pierwszą sobotę po ich śmierci, wyzwolę ich z czyśćca i zawiodę na górę życia wiecznego"

Od siedmiu wieków szkaplerz Dziewicy Maryi z Góry Karmel jest znakiem zaaprobowanym przez Kościół i przyjętym przez zakon karmelitański jako zewnętrzny wyraz miłości do Maryi, dziecięcego zaufania Jej oraz zaangażowania się w naśladowanie życia Matki Pana.

A oto kilka fragmentów listu apostolskiego Ojca Świętego Jana Pawła II z okazji 750-lecia szkaplerza świętego :


"Kontemplując Najświętszą Maryję Pannę, widzimy Ją jako Matkę zatroskaną, która patrzy na Syna, dorastającego w Nazarecie (por. Łk 2, 40. 52), idzie za Nim po drogach Palestyny i towarzyszy Mu podczas godów w Kanie (por. J 2, 5), a u stóp Krzyża staje się Matką współuczestniczącą w Jego ofierze i darem dla wszystkich ludzi, gdy Jezus powierza Ją swemu umiłowanemu uczniowi (por. J 19, 26). Jako Matka Kościoła Najświętsza Maryja Panna jednoczy się z uczniami w ustawicznej modlitwie (por. Dz 1, 14), a jako nowa Niewiasta, która wyprzedza to, co się kiedyś dokona dla nas wszystkich w pełni trynitarnego życia, została wzięta do Nieba, skąd osłania płaszczem swego miłosierdzia synów i córki pielgrzymujących ku świętej górze chwały. (...)

Dla członków Rodziny karmelitańskiej Maryja, Dziewicza Matka Boga i ludzi, jest nie tyko wzorem do naśladowania, ale również czułą Matką i Siostrą, która jest z nimi i w której pokładają nadzieję. Dlatego św. Teresa od Jezusa wzywała: "Naśladujcie Maryję i rozważajcie to, jaka musi być wielkość tej Pani i jaka to korzyść mieć ją za Patronkę" (...)

Szkaplerz w istocie jest "habitem". Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z Zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa Szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby "spożywać jej owoce i jej zasoby" (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości"


http://kosciol.wiara.pl/elementy/szkaplerz4.jpg
Flos Carmeli - Kwiecie Karmelu

Kwiecie Karmelu, Wonna Winnico,
Ozdobo Niebios, Matko Dziewico! O, Najwybrańsza.
Matko Łagodna, Czysta i Wierna
dzieciom Karmelu bądź miłosierna, o, Gwiazdo Morza.
Owoc rodząco Różdżko Jessego,
wysłuchaj błagań sługi Twojego, o, Litościwa.
Lilio złocista wzrosła wśród cierni,
ustrzeż w czystości serca Ci wierne, aż do skonania.
Tarczo obronna z wrogiem walczących
w boju wspomagaj Szkaplerz noszących, przymnóż siły.
Gdyśmy w zwątpieniu dodaj nam mocy,
a gdy w cierpieniu udziel pomocy, wyzwól od złego.
O Matko Słodka, Pani Karmelu,
Twemu ludowi daj życ w weselu o, Miłująca
Raju i Nieba Kluczu i Bramo,
spraw niech dojdziemy tam, gdzie Ty sama królujesz z Synem.
Amen.

 

#23 2007-10-12 15:51:51

Olunia :
Gość

Re: Szkaplerz

Ja od jakichś może 7 lat chciałam przyjąć Szkaplerz, od momentu kiedy zobaczyłam że mój tata ma; on mi wyjaśnił  "o co chodzi" ze Szkaplerzem i od tamtej pory moim marzeniem było go przyjąć. No i Mama wysłuchuje nawet niewypowiedzianych próśb img/smilies/cool  Przyjęłam Szkaplerz w kwietniu tego roku img/smilies/smile I mogę powiedzieć jedno - Królowa Karmelu działa img/smilies/cool img/smilies/142

Ostatnio edytowany przez Olunia : (2007-10-12 15:52:58)

 

#24 2007-12-07 16:12:32

Pchela
Gość

Re: Szkaplerz

ja przyjelam Szkaplerz 16. lipca. swiadomosc, ze okrywa mnie Plaszcz MAtki Bozej dodaje mi sil. nosze medalik szkaplerzny z przyczyn praktycznych- ma taka sama wartosc duchowa jak ten z materialu.

 

#25 2007-12-11 11:58:05

Sesunia
Gość

Re: Szkaplerz

ja mam szkaplerz od 2 lat i jest on dla mnie abrdzo ważny. Nosze oczywiście materiałowy szkaplerz. mój braciszek który ma 11 lat przyjął szkaplerz w kwietniu:D jaka to była dla mnie radość. on jest bardzo świadomy co to jest i wiem że Matka Boża będzie go prowadzić przez całe życie.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo