'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2014-09-11 15:07:06

artek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny: 30.06
Skąd:

Takie przeżycie... świadectwo?

Jak byłem mniejszy zawsze chciałem być księdzem dlatego wstąpiłem zaraz po przyjęciu I-szej Komunii Św. do grupy ministranckiej. I życie toczyło się dalej oczywiście wszystkie moje służby wypełniałem dokładnie.
Chodząc jeszcze do podstawówki nie wiem może 4 klasa - idąc do domu ze szkoły powierzyłem się Panu Jezusowi tzn. była wtedy w Polsce ta inwazja tych różnych chorób - no to ja "Jak mnie ominie Jezu - to proszę Cię zrób ze mną co zechcesz jeśli kapłanem zgadzam się jeśli mnie to ominie prowadź mnie Twoimi drogami.
Mijały tygodnie lata aż do chwili gdy do mojej ś.p. babci przyszła jej znajoma z dziecięcych lat - siostra zakonna gdy widząc ją pobiegłem i przywitałem a ona do mnie z "tekstem" będę się modlić,abyś był księdzem - to mnie zamurowało - a ja się tłumaczę, jak już to chcę zostać katechetą i mieć żonę , dzieci , rodzinę i żyć dobrze .
Następnie końcówka roku 2013 i ta sama myśl. A o snach nic nie wspomnę (w sny nie wierzę) , ale w tych snach zawsze jestem księdzem zawsze czarna sutanna i koloratka ..raz nawet we śnie byłem egzorcystą to może durne i głupie ,ale tak było.
Za duchowego patrona i przyjaciela obrałem sobie bł.ks.Jerzego Popiełuszkę i śnił mi się długo , więc wpadłem na pomysł ,aby spisywać to wszystko jak mi się śni , otóż śnił mi się chyba od grudnia do stycznia/lutego nie pamiętam - co tydzień !
Zawsze z soboty na niedzielę i zawsze inny,ale  po obudzeniu czułem radość, byłem spokojny..
W tym roku uświadomiłem sobie że jednak to co mówiłem kiedyś jak byłem dzieckiem teraz nabiera sensu i prawdziwości , ponieważ po śmierci mojej babci w tym roku - kwiecień - nabrałem w sobie takiej mocy że jednak potrzebuję czegoś więcej niż tylko szkoła itd. Chciałem być zawsze kimś innym.
Najpierw modliłem się o rozpoznanie woli Bożej no i najpierw obrałem,że chcę być zakonnikiem .
Znalazłem niegdyś zapomnianą książkę "Powołanie i służba" mówi o pewnym Marianinie i czytając "coś" a raczej "ktoś" mówi mi w sercu kapłan ... Taka radość nie można tego opisać , spokój ... no nie można opisać.
Więc dla głębszego poznania częsta rozmowa z Jezusem Miłosiernym do tego stopnia że dzień bez nowenny i koronki nie jest dniem radosnym , ale okropnym.
Oczywiście poświęcenie się Sercu Jezusa , Niepokalanemu Sercu Maryi ,ażeby być na drodze bez dołków.
Ogólnie to nie mam w rodzinie żadnych osób poświęconych Bogu , jedynie pewna rodzina -naszej rodziny jesteśmy przyjaciółmi - tam właśnie jest kapłan i to kapłaństwo zawsze widziałam od poszewki tam książki , tam sutanna , tam koloratka ... i sobie myślę chciałbym tak też.

Wśród przyjaciół nie mam kleryków, księży,osób zakonnych.
Dużo by opowiadać naprawdę , jestem w ciąż na rozstaju dróg , między światem a Bogiem , będąc na Lednicy w tym roku jednak uświadomiłem że mam wybrać i iść drogą do Boga
Powołanie do Kapłaństwa i życia Zakonnego jest wielkim darem od Jezusa , który czyni człowiekowi .. więc i może ja tę drogę podejmę w 100 % ?


No wreszcie napisałem , wybaczcie za błędy , ale pisałem na szybkiego.
Nie za bardzo udaje mi się pisać swoje przeżycia.


"Tak Cię proszę mój Boże,
Byś mi serce otworzył, tak szeroko, szeroko, aż bez granic
Daj mi wolność i ciszę,
Żebym mógł Cię usłyszeć i pospieszyć na każde zawołanie...." E.T.

Offline

 

#2 2014-09-11 17:26:22

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Takie przeżycie... świadectwo?

witaj artek,
dzięki za podzielenie się swoimi przeżyciami. ważne dostrzegać działanie Boże w zywczajnych, codziennych sprawach. szukaj dalej, rozeznawaj, znajdź stałego spowiednika, który lepiej pozna Twoją duszę. powierz się Bogu i nie zamykaj a nic a On da Ci o wiele więcej niż prosisz i jesteś sobie w stanie wyobrazić img/smilies/smile
z Bogiem


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#3 2015-09-24 19:08:59

you cat
Gość

Re: Takie przeżycie... świadectwo?

.

Ostatnio edytowany przez you cat (2015-11-29 21:48:13)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo