'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2014-12-09 17:57:54

amaretto---kaśka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: podkarpacie

Re: IV skupienie Barki, w Gdyni - świadectwa i relacje

Widac Duch Boży działa w obfitości, to chyba najwięcej godnych uwagi świadectw z wszystkich spotkań barkowiczów img/smilies/smile
Dziękuję. CZy już wiadomo gdzie  odbędzie się następne skupienie?

Offline

 

#27 2014-12-10 09:12:52

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: IV skupienie Barki, w Gdyni - świadectwa i relacje

ja również dziękuję za wszystkie świadectwa - wiara umacnia się gdy jest umacniana jest pisał Jan Paweł II.
prezentacja Konrada bardzo fajna, tym bardziej miło oglądało się ją wspólnie, razem z czwórką innych Barkowiczów i gronem polubowników img/smilies/tongue dobra robota!


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#28 2014-12-10 10:13:58

Kwietniowa
Administrator

Re: IV skupienie Barki, w Gdyni - świadectwa i relacje

amaretto---kaśka napisał(a):

CZy już wiadomo gdzie  odbędzie się następne skupienie?

Za wcześnie, żeby na to pytanie odpowiedzieć:) Jak coś będziemy wiedzieli, na pewno powstanie nowy wątek!


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#29 2014-12-10 12:41:01

kla
Gość

Re: IV skupienie Barki, w Gdyni - świadectwa i relacje

Co prawda z opóźnieniem, ale jeszcze i ja chciałabym napisać coś od siebie.
Jadąc na te skupienie zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Większości osób nie znałam, kojarzyłam jedynie forumowe nicki. Temat spotkania od początku bardzo mnie zainteresował, ale myślałam sobie, że przecież jest on baaaardzo obszerny i nie da się 'nauczyć' podejmowania decyzji w jeden weekend. Nastawiałam się raczej na zdobycie wiedzy teoretycznej, niż na jakieś realne zmiany w moim życiu.

Pierwszą rzeczą, która mnie niezwykle zaskoczyła było to, że już od początku bardzo dobrze, swobodnie czułam się w towarzystwie, w większości nieznanych mi ludzi. Dawno nie spotkałam takiej otwartości na drugiego człowieka. Czułam, że naprawdę jesteśmy tu razem, tworzymy wspólnotę, a temu wszystkiemu towarzyszyło wiele radości. img/smilies/smile

I w tym miejscu chciałabym nawiązać do mojego podejścia, tego przed przyjazdem. Pan Bóg po prostu mnie zaskoczył. Wszystkie punkty programu coś mi dały, jednak przełomowymi momentami były: czas na indywidualną Adorację, świadectwa Sióstr, no i warsztaty, a szczególnie jedno ćwiczenie. Mieliśmy między innymi napisać, jakie jest najgłębsze pragnienie naszego serca. Wiedziałam, jakie jest moje, ale w pierwszym momencie ciężko mi było je wyjawić, bo: po co,  co pomyślą inni, może sobie wkręcam... ? i tak dalej... Następnie każdy z nas dostał kartkę innej osoby, którą trzeba było odnaleźć … i właśnie. Osoba (pozdrawiam img/smilies/big_smile ), która dostała moją kartkę zadała mi, spontanicznie, patrząc na moje pragnienie, jedno pytanie - „ dlaczego tego nie realizujesz?” - z pozoru nic takiego, a jednak coś we mnie ruszyło, milion myśli, zaczęłam zastanawiać się nad odpowiedzią, żadnej logicznej nie znalazłam, więc zaczęłam pytać Pana Boga, a On … przyszedł w Słowie, po prostu. Nie będę wszystkiego dokładnie opisywać, nie o to chodzi. Chciałabym tylko, tak już na końcu napisać, że to właśnie w Gdyni podjęłam decyzję (tak na marginesie -  po kilku latach), że zacznę realizować te moje pragnienie. I zaczęłam, a najpiękniejsze jest to, że jest w tym wszystkim Pan Bóg, który umacnia. Chwała Mu za to, że jest i wciąż przychodzi … w naszych pragnieniach, w drugim człowieku, w Swoim Słowie!

Dziękuję wszystkim tym, z którymi mogłam przeżyć ten czas, a także Agatku i hannatrurno, za skierowane do nas pozdrowienia. img/smilies/smile

 

#30 2014-12-15 23:27:44

Bajka
Gość

Re: IV skupienie Barki, w Gdyni - świadectwa i relacje

Mija już miesiąc od naszego spotkania, więc może "to i ja wyjaśnię…" img/smilies/smile Postaram się krótko, zwięźle i mam nadzieję, że na temat. img/smilies/smile
Gdy dowiedziałam się, że na miejsce kolejnego, barkowego skupienia zostało wybrane Trójmiasto, to ucieszyłam się, bo przecież to tutaj, na miejscu… Zaintrygował mnie również temat spotkania - może akurat byłoby to małe lekarstwo na, między innymi, szeroko pojęte niezdecydowanie? img/smilies/smile Jednak mimo tego, że ostatecznie wybrana Gdynia jest tak niedaleko, to jakoś droga na spotkanie z każdym dniem stawała się coraz dłuższa…
Radość stopniowo gasła, ponieważ najpierw okazało się, że pierwszy termin jaki został podany w ogóle mi nie odpowiadał. Powoli zaczęłam się godzić z tym, że jeżeli przyjadę, to tylko na chwilę. Jednak po jakimś czasie dowiedziałam się, że spotkanie zostało przełożone na późniejszy termin… To była cudowna wiadomość! Jednak po jakimś czasie, tym razem z powodu innych obowiązków, znowu okazało się, że nic z tego, szanse na pełne uczestnictwo ponownie okazały się bardzo nikłe... Zaczęłam się "po cichu" zastanawiać, że może w ogóle nie powinnam tam być, skoro wszystko jest takie zagmatwane? Jednak w głębi serca naprawdę bardzo chciałam… Już traciłam nadzieję, bo przecież "ja i tak swoje wiem…" Jednak Pan Bóg tak wszystkim pokierował, że jednak mogłam być z Wami od początku do końca (dziękuję… img/smilies/smile). Jestem szczęśliwa.
Spośród zgłoszonych uczestników znałam osobiście tylko dwie osoby, ale pierwsze spotkanie przy kolacji sprawiło, że miałam wrażenie, jakbyśmy się już wcześniej wszyscy kiedyś spotkali, poznali… Urzekały mnie bardzo Wasze otwarte serca, chęci do działania, troska o drugą osobę ("może Tobie pomóc?" img/smilies/smile), szczere rozmowy do późna w nocy, wspólne przygotowywanie posiłków, taka dbałość o wszystko. Już chyba na zawsze z tym skupieniem będzie mi się kojarzyła nasza różańcowa pieśń: "Pomódl się Miriam", nawet teraz słucham, piszę i wspominam. img/smilies/smile
Miesiąc temu o tej porze trwała Adoracja – była to bardzo ważna i niezapomniana chwila. Pięknie, że najpierw rozpoczęliśmy wszyscy wspólnie, a potem na godzinę w kaplicy zostawały już tylko dwie osoby: Chrystus i każdy z nas. Był to dla mnie czas na Słowo, modlitwę, ale też na walkę ze zmęczeniem, spokojną i cichą refleksję nad tym, co już za mną, ale też przede mną…
Dziękuję zaproszonym Gościom; dziękuję za stronę organizacyjną; piątkową konferencję; warsztaty: dające do myślenia ćwiczenia, pokrzepiające słowa o Bożej Miłości i odkrycie tego, co nieznane; Siostrom za niesamowitą, dominikańską gościnność i życzliwość; Siostrom Zmartwychwstankom za szczerość i podzielenie się świadectwami swojego powołania. Dziękuję Hannaturno i Agatku za Wasze słowa, naprawdę było to bardzo budujące doświadczenie, że są osoby, które naprawdę o nas pamiętają.
Dziękuję Wszystkim uczestnikom i każdemu z osobna, cieszę się, że Was poznałam i mam cichą nadzieję, że do zobaczenia… img/smilies/smile Gdańsk zawsze będzie na Was czekał, bo przecież po zimie niedługo będzie lato, a wtedy nad polskim morzem zawsze jest pięknie… img/smilies/smile

Bądź Panie uwielbiony za wszystko!

Ostatnio edytowany przez Bajka (2014-12-15 23:48:13)

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo