'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2015-09-04 18:04:32

reverend
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Super! Obiecujemy modlitwe!
A ilu jest bracie profesów:)10?

Offline

 

#27 2015-09-07 14:17:34

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Kochany rewerend (wielebny) czasem mam wrażenie że na Barkę zaglądają głownie krawcy; debatujący o fałdkach i zapraskach w habitach albo buchalterzy wciąż zadający te same pytania; ilu, ile itp. Tymczasem powinno się zadać ważniejsze pytanie, mianowicie  jacy są nasi bracia. Dlatego pragnę zamieścić dalszy ciąg opowieści o sposobie pracy Braci Chrystusa Cierpiącego.
Priorytetowym zadaniem, podejmowanym przez braci są wszelkiego rodzaju dzieła miłosierdzia mające na celu pomoc: chorym, osobom w podeszłym wieku, niepełnosprawnym, zniewolonym nałogami, osamotnionym, ubogim i dotkniętym wszelkiego rodzaju nędzą duchową, materialną lub cielesną. Dostrzegając znaki czasu oraz faktyczne potrzeby kościoła i społeczeństwa; bracia mogą tworzyć instytucje i zakłady, które na wzór założonego przez O Pio szpitala, staną się dla naszych podopiecznych, pełnym miłości i rodzinnej atmosfery domem. Wszak św. O Pio powiedział: „Jeśli do łóżka chorego nie zaniesiecie miłości, na nic zda się farmakologia”. W naszej pracy w różnych zakładach Specjalną troską otaczamy osoby, które weszły w ostatni etap swego ziemskiego pielgrzymowania, aby miały opiekę duchową i nie stanęły przed panem nie przygotowane. Jednak najgorliwszą troską, czułością i miłością, staramy się otoczyć osoby konające. Szanując ich wolną wole, dokładamy wszelkich sił by zostały one zaopatrzone w sakramenty święte, aby pojednane i wzmocnione wiatykiem oraz pokrzepione sakramentem namaszczenia chorych wyruszyły w tą ostatnią ziemską podróż. Staramy się również by w tej ostatniej godzinie życia nie były samotne bez ludzkiej obecności.
Nie mogli byśmy prawdziwie nazywać się synami św. O. Pio i w pełni przynależeć do Chrystusa, gdybyśmy nasze wysiłki skupili jedynie na poprawieniu kondycji psychofizycznej człowieka, zapominając o tym że dusza i serce człowieka również bywa dotknięte różnorakim cierpienie i chorobą. Aby przynieść ulgę chorym duszom, bracia prowadzą ośrodek rekolekcyjny na Wzgórzu Miłosierdzia. Placówka ta oraz w przyszłości podobne ośrodki Rekolekcyjno-wypoczynkowe, mają stać się dla potrzebujących duchowej odnowy osób, szpitalem duszy.  W tych duchowych klinikach, bracia służą złożonymi w nich charyzmatami, przynosząc ukojenie obolałym i poranionym sercom. Pamiętamy że to Bóg a nie nasze wysiłki jest  tym który leczy (Oz 6,1-6). Dlatego  poprzez subtelne duchowe oddziaływanie pragniemy przyprowadzić powierzonych nam  ludzi, do Tego który mówi o sobie „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28).

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-09-07 14:37:51)

Offline

 

#28 2015-09-14 08:58:23

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

To co ma wyróżniać nas od innych współpracowników ma być wewnętrzna pogoda duch bo o Pio powiedział  „Niech wasza praca będzie ustawicznym spalaniem siebie samego; niech twoje pojawienie się gdziekolwiek będzie zawsze tak taktowne i delikatne, jakby było uśmiechem Boga”. Dlatego bracia tak starają się żyć, pracować i odnosić się do ludzi i siebie nawzajem, by świadectwo naszego życia stało się w rękach Bożych skutecznym narzędziem ewangelizacji i znakiem dóbr Przyszłych. Podczas modlitwy, napełniając się Bogiem, staramy się podobnie jak nasz patriarcha św. Franciszek, zjednoczyć się i upodobnić do Jezusa. Bo jak pisze Celano "Franciszek Jezusa nosił w sercu, Jezusa na ustach, Jezusa w uszach, Jezusa w oczach, Jezusa w rękach, Jezusa w całym ciele" Gdy pojawia się taka potrzeba aby Bracia podjęli pracę poza wspólnota podejmują ją również w placówkach świeckich. Staramy się jednak by zachować wówczas szczególną czujność, aby duch tego świata nie przenikną naszych serc. Staramy się raczej by nasza obecność, w tych zakładach stała się dla podopiecznych i współpracowników, przypomnieniem o Bożej obecności.
W tym celu dbamy o klauzurę serca, do której zachęcał święty ojciec Franciszek, który mówił "Dokądkolwiek idziemy i gdziekolwiek jesteśmy, mamy z nami celę: brat ciało jest naszą celą, dusza jest pustelnikiem, który przebywa w celi, by prosić Boga i rozmyślać. I tak jeśli dusza nie będzie pozostawać w spokoju i samotności swej celi, mało pomoże zakonnikowi cela zbudowana ludzką ręką". Klauzura serca jest skuteczniejsza niż wysokie mury wokół klasztoru, wszak gdy zabraknie tej świętej predyspozycji serca, nawet wysoki mur klauzury, czy stosowny przepis, nie uchroni zakonnika przed nieuporządkowaniem; wewnętrznym i zewnętrznym.

Offline

 

#29 2015-09-14 10:50:02

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Oto link z dożynek Gminno - Diecezjalnych w naszym sanktuarium, jak widać na zdjęciach nasi bracia brali czynny udział zarówno w i organizacji jak i podczas ich przebiegu. Pochwalę się że nasz brat Przemek były głównym wykonawcą dekoracji ołtarza dożynkowego. Na zdjęciach gdzieniegdzie pojawiają się nasi postulanci którzy już niedługo przywdzieją habit.  https://plus.google.com/113248963957037 … 49AgiE6gNq

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-09-14 10:50:30)

Offline

 

#30 2015-09-18 13:56:40

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Wiele słyszeliśmy o szczególnej więzi jaka łączyła św. Ojca Pio z Maryją, na pewno nieraz słyszeliśmy o jego postanowieniu które powziął jeszcze w czasach gdy był młodym kapłanem. Zobowiązał się on wówczas odmawiać nie mniej niż 5 pełnych różańców dziennie. A po latach wyznał że zwielokrotnił tę liczbę. I choć wydaje się to nie do pomyślenia, pomimo tak wielu odmawianych różańców, przez całą swoje życie, czuł się niewdzięcznikiem wobec tak wielkiej miłości jaką go darzyła TA którą widywał w czasie swoich modlitw. Dlatego tak napisał w jednym ze swoich listów.
"Zawstydza mnie, gdy niewystarczająco odpowiadam na miłość i dobroć Jej serca jaką mi okazywała. I to najbardziej mnie dręczy, że za miłość i opiekę naszej Matki odwzajemniam się stale tak wieloma kaprysami." 
Zwróćmy uwagę na dwa momenty tej wypowiedzi jeden to sposób w jaki ojciec Pio określa swój brak wdzięczności nazywając go kaprysem. Określenie to świadczy o rzeczywistej i wyjątkowej zażyłości tych dwóch osób. Zażyłości jaka może łączyć jedynie cierpliwość matki i niesforność dziecka które wie ze wobec mamy może sobie pozwolić na więcej bo chroni go jej miłość do niego. Ojciec Pio prawdziwie czuł się tak bardzo jej synem że czasem uczcie jakim ją darzył, przesłaniała nawet miłość do tak bardzo ukochanej rodzonej matki Marii Józefy, potwierdza to gdy pisze;
"Gdy przychodzą większe utrapienia, wydaje mi się, że już nie mam na tej ziemi matki, że jest tylko Pełna Łaski w niebie."
Druga sprawa na jaką chcę zwrócić waszą uwagę jest to, za co Ojciec czuje się tak wdzięczny Maryi. A właściwie to że wciąż odczuwa niewystarczalność swojej wdzięczności. W czym przejawia się ta Miłość i Dobroć Serca Maryi o której pisze. Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziemy oczywiście w jego listach. Możemy tam przeczytać o tym że czasem nawet boi się pomyśleć o Maryi bo Ona natychmiast staje przy nim traktując go  jakby był jedynym jej synem naziemni. Owe zjawienia Maryi mają tak wielką intensywność przeżyć duchowych i tak wielki żar że czasem wydaje mu się że przyprawią go o śmierć. Tak opisuje te chwile.
"W moim sercu czułem jakiś tajemniczy płomień. Nie mogłem tego pojąć. Chciałem wziąć kawał lodu, aby ugasić ten płomień, który mnie wyniszczał"
Intensywność tak wielkiego natężenia nieomal substancjalnej miłości, jakie towarzyszą wizytą Matki, sprawiają ze Ojciec niejako traci władzę nad swoim ciałem i zmysłami oraz zaciera mu się poczucie otaczającego go świata materialnego.
"Gdy znajduje się w obecności Jej i Jezusa, jestem skłonny wołać; „gdzie jestem? Gdzie się znajduję? Kto to stoi tak blisko mnie?”
Miłość ta jest tak intensywna że staje się fizycznie odczuwalna w postaci palącego ognia który go rozpal tak intensywnie że podobnie jak Piotr na Taborze zaczyna mówić rzeczy na które nie odważył by się w normalnym stanie.
"Są takie chwile że ogień, który jest we mnie, wprost mnie spala; staram się ze wszystkich sił oddalić się od niego, pójść szukać wody, wody zimnej i wlać ją do swojego wnętrza. Lecz niestety! Bardzo szybko zdaję sobie sprawę z tego, jak jestem nieszczęśliwy, gdyż jak nigdy czuje się pozbawiony wolności; oto więzy których nie widzą moje oczy, jeszcze ściślej mnie ściskają i łączą z Jezusem i Jego umiłowaną Matką; a w takich sytuacjach wiele razy doświadczam tego, że wpadam w złość, czuje jak krew napływa mi do serca, a potem płynie do głowy. I wtedy mam ochotę nazwać Syna okrutnikiem, a Matkę Dręczycielką. O Boże! Nie jestem już panem siebie! Stwierdzam, że to jest szaleństwo."
Ten piękny opis w niektórych domorosłych teologach mógłby budzić zdziwienie a może nawet zgorszenie. Bo jak Bóg lub tym bardziej jego Matka może odbierać władzę umysłową i zmysłową człowieka a nawet ingerować w jego wolną wolę. Szczególnie gdy w dzisiejszym świecie i w dzisiejszej teologii tak bardzo podkreśla się prawo do wolnego wyboru i decydowania o sobie. Lecz w brew pozorom, to co opisywał Ojciec, nie zniewala Ani nie ogranicza jego wolności. Więc gdzie leży rozwiązanie tej pozornie sprzecznej sytuacji. Jaka rozwiązać konflikt który nam się tu wytworzył miedzy wolnością osoby ludzkiej a słowami Ojca O Boże! Nie jestem już panem siebie! Stwierdzam, że to jest szaleństwo. Kluczem rozwiązującym ten konflikt jest Miłość. To ona jest głównym powodem całego zamieszania. Miłość jest bodźcem rozbudzającym serce człowieka i pobudzającym jego wolną wolę do wejścia w relacje Z Bogiem i jego Matką. Im człowiek bardziej się zbliża do tych osób tym bardzie zapala się jego serce. Tak więc akt wolnej woli, możemy tu znaleźć w owym podążaniu w stronę Boga i jego Matki. Cała reszta jest jak to określił ojciec szaleństwem, szaleństwem miłości. Owa nadprzyrodzona bliskość sprawia że wola Boga i wola człowieka stapia się w jedno tak silnie ze jak to kiedyś napisał o. Pio, człowiek nie jest w stanie pragnąć niczego poza Bogiem gdyż wszystko inne wydaje się niczym. Nawet życie O Pio które przecież tak podziwiamy i tak nas zachwyca, po spojrzeniu w lśniącą czystością i miłością twarz Boga, wydaje się mu pełne brudu. Dlatego kontynuuje swoją relację pisząc:
"Skoro jednak dochodzę do siebie i zastanawiam się nad własnym życiem, które jest wprost obrzydliwe, odczuwam dziwną moc, by się temu sprzeciwić… Chciałbym latać i zapraszać wszystkie stworzenia, by kochały Jezusa i kochały Maryję."
Jak widzimy Ta przemożna siła wlewająca się w serce zawsze stymuluje do dwojakiego działania.  Do Zmiany życia i do świadczenia o dobroci i pięknie Boga i Jego Matki. Ojciec Pio stwierdza że niema innej drogi do Jezusa, źródła życia wiecznego niż Maryja. Dlatego podaje nam ją jako strażniczkę i mistrzynię naszej drogi doskonałości. Będącej de facto  możliwie najściślejszym zjednoczeniem się z Bogiem i upodobnienia się do Jezusa.
"Jezus niech zawsze będzie w twoich myślach, w twoim sercu i przed twymi oczyma. Niech On będzie twoim porządkiem środkiem i kresem. Niech on cie wchłonie i ogarnie całe twoje Życie. Matka Jezusa i nasza niech wyjedna u syna tę łaskę, by całe twoje Zycie układało się ściśle z Bogiem, by nic, żadna rzecz tego podłego świata nie mogła cię od Niego oderwać. Niech ona wyjedna i to, byś żył w zażyłej miłości Jezusa, dobroci nieskończonej."
Amen

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-09-21 08:29:20)

Offline

 

#31 2015-09-18 18:44:21

Selma
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Braciszku, zaznacz prosze, ktore fragmenty to cytaty z o. Pio, a ktore to interpretacja jego slow. Bo zrobil sie bigos :-)

Offline

 

#32 2015-09-21 08:31:37

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Proszę uprzejmie i przepraszam gdy pisałem ten tekst w Windowsie cytaty były oznaczone kursywą i nie zauważyłem że po wklejeniu kursywa zniknęła. Pozdrawiam moderatora  :-)

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-09-21 08:32:28)

Offline

 

#33 2015-09-23 11:38:22

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Dziś nasze patronalne święto św O Pio dlatego pozwolę sobie zamieścić link do słuchowiska gdzie O Pio sam o sobie opowiada w listach do kierowników duchowych. https://www.youtube.com/watch?v=yW-OxZMAhm4
Link do strony Ośrodka rekolekcyjno wypoczynkowego prowadzonego przez naszych braci tam znajdziecie więcej aktualności na na temat naszej działalności http://www.netkam.home.pl/strona/index. … sien-2015/

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-09-24 07:52:30)

Offline

 

#34 2015-10-02 14:15:45

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Ostatnie letnie grilowanie Kadra, niepełnosprawni Podopieczni z WTZ-u i Bracia Chrystusa Cierpiącego https://plus.google.com/113248963957037 … GR5r6rWoJz

Offline

 

#35 2015-11-04 11:20:14

reverend
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

co słychać u braci??
Ilu was obecnie jest?? Widze że działacie super storna ośrodka rekolekcyjnego EREM.
pozdrawiam. pamietamy  w modlitwie!

Ostatnio edytowany przez reverend (2015-11-04 11:21:36)

Offline

 

#36 2015-11-05 11:25:08

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Działamy od dawna ale teraz jest możliwość pokazania części naszej pracy. Wiecie jak nie lubię tego pytania o ilość braci ale cóż; odpowiem. wszystkich braci wraz postulantami i nowicjuszami jest 12. tu przesyłam link z obrzędu rozpoczęcia życia zakonnego, popularnie zwanego obłóczynami. https://plus.google.com/113248963957037 … 2bxH76bnkQ

Offline

 

#37 2015-11-05 11:47:03

francesco
Gość

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Drogi Bracie, współcześnie małe wspólnoty zawojują świat. Wszystkiego dobrego Braciom img/smilies/smile

 

#38 2015-11-10 07:51:29

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Dziękuję ci za te słowa wzmocnienia ale czemu tak sądzisz? Skoro Panu Żniwa, to nie przeszkadza to mi też nie. Jednak jest wielu którzy sądzą po pozorach a ci potrafią być baaardzo nieprzyjemni.

Offline

 

#39 2015-11-14 00:46:28

Brat mniejszy
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Bracia są wyjatkowi i to sprawia że moje serce się raduje! Braciszka i braci ze zgromadzenia poznałem osobiście , wyjątkowe osoby! szacunek...


Non amate il mondo ne le cose del mondo- Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie!
  I List św. Jana 2:15-17

Offline

 

#40 2015-11-18 08:40:30

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Dziękuję za miłe słowa Bracie mniejszy. A tu przesyłam link z fotorelacją z fragmentu naszej działalności w Warsztacie Terapii Zajęciowej. Miłego oglądania. https://plus.google.com/113248963957037 … uSqRkU8Btj
Oraz z naszej wycieczki do ZOO https://plus.google.com/113248963957037 … NZYVNwRaEv

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-11-18 08:44:09)

Offline

 

#41 2015-11-22 21:45:27

Brat mniejszy
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Pokój i Dobro Braciszku img/smilies/smile

Dziękuję najmocniej za zdjęcia, miło jest widzieć osoby takie jak Ty które realizują swoje powołanie w duchu świetego franciszka. Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Brat mniejszy (2015-11-22 21:46:06)


Non amate il mondo ne le cose del mondo- Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie!
  I List św. Jana 2:15-17

Offline

 

#42 2015-11-25 14:19:49

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Posłuchajcie proszę pięknego świadectwa jednego z naszych braci https://plus.google.com/112972803249620 … oLvyiXDKB1  img/smilies/042

Ostatnio edytowany przez braciszek (2015-11-26 08:49:30)

Offline

 

#43 2015-12-11 08:16:06

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Foto relacja z wizyty Peregrynującego po męskich klasztorach w Polsce, obrazu M B Częstochowskiej. To były niezapomniane chwile Maryja zatrzymała się w naszej wspólnocie By na nowo wskazać nam swojego Syna i powiedzieć "zróbcie wszystko co powie wam mój Syn". Jej słowo nie tylko wskazało nam drogę ale również, rozpaliło nasze serca by pójść za Jej wskazaniem. W miarę możliwości staraliśmy się by w naszym domu nie była sama, bracia wymieniali się w kaplicy towarzysząc matce prawie nieustanie. Z tej okazji, przybyli do nas również goście: Siory Służki NMP Niepokalanej i kapłani z parafii jak również niektórzy z naszych dobrodziejów i przyjaciół. Na prośbę księdza Kustosza sanktuarium Zbigniewa Staniosa przez niedzielę obraz Matki Bożej gościł w kościele sankyuaryjnym by po ostatniej mszy świętej o godz 15;30 wrócić do naszego klasztoru. https://plus.google.com/113248963957037 … 2VzLNTQYSS

Ostatnio edytowany przez braciszek (2016-01-08 09:31:36)

Offline

 

#44 2016-01-13 08:20:00

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Oto treść artykułu o naszej wspólnocie, który ukazał się w lokalnej prasie. Mimo że znajdują się tam pewne nieścisłości ale jest ciekawy, dlatego postanowiłem się nim z wami podzielić. Zapraszam do lektury:
Większość mieszkańców naszej gminy zna sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie Godowie. Jednak tylko nieliczni wiedzą, że począwszy od lat dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia Sanktuarium stało się domem dla Wspólnoty Zakonnej Braci Chrystusa Cierpiącego. Zakonnicy przybyli do Kałkowa na zaproszenie ówczesnego kustosza ks. Inf. Czesława Wali. Chciał On by służyli Oni pomocą w licznych dziełach miłosierdzia powstałych przy sanktuarium, oraz przy obsłudze pielgrzymów. Na początku swojego pobytu bracia zamieszkali w pomieszczeniach sanktuaryjnych, a następnie w 2008 roku przenieśli się do wybudowanego przez siebie klasztoru znajdującego się we wsi Godów.
Bracia tego zgromadzenia zasadniczo nie przyjmują święceń kapłańskich, lecz całą swoją uwagę starają się skupić na niesieniu rzetelnej pomocy ludziom; starszym, chorym oraz dotkniętym różnego rodzaju niepełnosprawnością. Czynią to w myśl świętego Ojca Pio, który kiedyś opowiedział swoim duchowym synom i córkom o wielkim pragnieniu nurtującym Jego serce. Owe marzenie wyraził w słowach: „Pragnę by cały świat był domem ulgi w cierpieniu.” Myśl ta wypowiedziana niegdyś przez św. Ojca Pio stała się mottem przewodnim zgromadzenia Braci Chrystusa Cierpiącego. Spełnianiu tego pragnienia bracia poświęcają swe siły i zdolności. Dokładając wszelkich starań by coraz pełniej stawać się domem ulgi dla cierpiącego człowieka. W praktyce oznacza to chęć zapewnienia swoim podopiecznym poczucia bezpieczeństwa, które pojawia się wówczas, gdy człowiek dotknięty niemocą czuje się otoczony miłością oraz fachową i skuteczną pomocą. 
Założycielem Zgromadzenia Braci Chrystusa Cierpiącego jest Franciszkanin, Ojciec Albina Sroka, to On wskazał braciom jak mają żyć, służąc Chrystusowi w drugim człowieku, dając im za wzór dwa świetlane przykłady chrześcijańskiego życia, jakimi są św. O. Pio z Pietrelciny oraz św. Franciszka z Asyżu. Wypełniając zadanie wskazane przez swego założyciela Bracia posługują w Domach dla ludzi starszych i Warsztacie Terapii Zajęciowej gdzie przez świadectwo życia i fizyczną pracę wypełniają misję zgromadzenia. Jednak św. O. Pio chciał by cały świat, a nie tylko niewielka grupa, stawał się domem ulgi w cierpieniu. Dlatego Bracia podejmują pracę, również na wyższych uczelniach, aby przekazując fachowa wiedzę jednocześnie formować powierzonych sobie studentów w duchu św. Franciszka i św. O Pio. Tak, aby przyszli pedagodzy, terapeuci czy pracowników socjalni, traktowali swoją pracę, jako „misję miłości”, powierzoną im przez Boga.
Wysiłki braci nie skupiają się jedynie na poprawieniu kondycji psychofizycznej, gdyż nie zapominają oni również o tym, że dusza i serce człowieka również bywają dotknięte różnorakim cierpienie i chorobą. Aby przynieść ulgę chorym duszom, Bracia podjęli się prowadzenia należącego do Sanktuarium, ośrodka Rekolekcyjno-Wypoczynkowego, znajdującego się na Wzgórzu Miłosierdzia. Pragną Oni, aby dzięki ich pracy i modlitwom stał się on miejscem duchowej odnowy dla odwiedzających go osób.
Każdy klasztor, również ten znajdujący się we wsi Godów, jest miejscem gdzie dzięki modlitwie, pracy i codziennym ofiarom zakonników, niebo łączy się z ziemią. Dlatego warto wiedzieć że takie na terenie naszej gminy znajduje miejsce, gdzie dusze poświęcone Bogu, kochają Go i modlą się także za tych, którzy zagubili się w walce o swoją codzienną egzystencję.

Offline

 

#45 2016-01-13 21:31:21

Kwietniowa
Administrator

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Braciszku, mógłbyś podać źródło (linka, autora)? Takie mamy zasady img/smilies/smile


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#46 2016-01-14 13:36:02

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Tak oczywiście img/smilies/smile. jest to artykuł z "Kroniki Pawłowskiej" nr. Styczniowy. Oto link do elektronicznego wydania tej gazety, artykuł o nas, jest na tylnej okładce.  http://itstar.pl/wp-content/uploads/2016/01/kp_07.pdf

Ostatnio edytowany przez braciszek (2016-01-22 13:33:02)

Offline

 

#47 2016-03-23 11:17:40

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Życzę nam, by to święto; zwycięstwo dobra nad złem, miłosierdzia nad grzechem i życia nad śmiercią, stało się w nas zalążkiem nowego życia w Chrystusie. Abyśmy zanurzeni w śmierć Bożego Baranka, potrafili pochować w jego grobie „starego człowieka, z jego wadami i grzechami”, a przeodziali się w nowego, wykąpanego w oczyszczającym świetle poranka Zmartwychwstania . 
Dziękując Bogu za dar waszej obecności w moim życiu, serdecznie pozdrawiam.

Offline

 

#48 2016-04-10 19:17:03

Br. Piotr SRCHP
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Witajcie barkowicze img/smilies/smile Zmieniłem profil dlatego sie przypomnę. Brat Piotr postulant wspólnoty braci Chrystusa Cierpiącego. Jestem we wspólnocie od października, aktualnie przebywam na urlopie w domu. Bardzo dziękuję wszystkim za modlitwę jaką mnie otaczacie:). Piszę aby dać świadectwo życia w tej wspólnocie, która jest moim domem. Jestem bardzo wdzięczny Jezusowi za to co dał mi przez pół roku będąc tam . Co dziennie odkrywam go na nowo , jak tez i swoje powołanie bycia bratem zakonnym. Chcę dodać odwagi wszystkim którzy myślą o życiu zakonnym. Wiem jak to było ze mną - też sie bałem. Ryzyko zawsze jest. Jednak kiedy bym nie zaryzykował, nigdy bym sie nie przekonał , że Jezus przygotował mi tak wspaniałe życie w tej wspólnocie. Pewnie dalej bym sie tułał i nie wiedział co z sobą zrobić. Choć wiem że to dopiero początek drogi, to nie boję sie już zaufać Jezusowi. On wie co robi.Powołanie brata zakonnego tak mało zauważalne a tak potrzebne dzisiejszemu światu.
Bo być bratem zakonnym znaczy, być wzorem ewangelicznej pracowitości , poprzez pracę mamy zbliżać ludzi do Boga. Nie będąc kapłanami, łatwiej nam nawiązywać kontakt z otoczeniem tam gdzie pracujemy. W 1983 roku Jan Paweł 2 tak mówił o braciach zakonnych : " Chciałbym powiedzieć szczególne słowo o zakonnikach- braciach, by ich pochwalić i zachęcić. Wasze powołanie, moi kochani bracia, nie jest łatwe zwłaszcza z uwagi na ducha świata, który nie ceni ewangelicznego ubóstwa i pokornej służby. Waszym powołaniem jest naśladowanie Chrystusa przez całe życie będąc totalnym oddaniem siebie, czego na ogół świat nie ceni." Być może Jezus potrzebuje w Tobie takiego właśnie brata img/smilies/smile. Nie bój się Mu zaufać img/smilies/smile Pozdrawiam wszystkich serdecznie ! BR. Piotr SFCHP

Offline

 

#49 2016-04-11 15:20:32

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Odpust Miłosierdzia Bożego w prowadzonym przez Braci Ośrodku "Eremy" na Wzgórzu Miłosierdzia Foto relacja + Opis: https://plus.google.com/113248963957037 … ZzKyA1qTZr

Offline

 

#50 2016-05-24 08:30:27

braciszek
Użytkownik

Re: Bracia Chrystusa Cierpiącego

Kilka zdjęć z naszego sanktuarium. trzeba przyznać że pięknie je Pan wystroił na ten Maryjny miesiąc.  https://plus.google.com/113248963957037 … xXHmWTrA7g
A tu Masz święta O Pio Okazja do zobaczenia świętego za jego życia img/smilies/teu45 img/smilies/big_smile https://www.youtube.com/watch?v=wkV8mMwbm_0:

I jeszcze ośrodek prowadzony przez naszych Braci również w aurze jesiennej https://plus.google.com/113248963957037 … oy9HfGf2AU

Ostatnio edytowany przez braciszek (2016-05-31 09:16:28)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo