'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2013-12-22 18:11:55

paweł
Gość

Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Jestem tegorocznym maturzystą i zastanawiam się na kapłaństwem. Wychowałem się w rodzinie wierzącej. Problem w tym, że moi rodzice nie akceptują moich planów a wybór między nimi a powołaniem łatwy nie jest. Rodzice powiedzieli mi, że nie będę mieć powrotu do domu i że do końca życia będą nieszczęśliwi.
Wiem, że jedyną rozsądną rzeczą jaka mi pozostaje jest modlitwa. 
Czy może ktoś coś mi doradzić? Co mam zrobić?

 

#2 2013-12-22 18:40:40

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Pawle,

nie wiem, na ile zapoznałeś się z materiałami z forum.
Twój problem jest doświadczeniem bliskim niejednej osobie. Nie mam pojęcia, czy starczy Ci cierpliwości, ale myślę, że wiele można wydobyć z dotychczasowych rozmów na temat postawy rodziców, którzy nie umieją przyjąć decyzji swoich dzieci.
Wynotowałam dla Ciebie przynajmniej niektóre wątki dotyczące tej sprawy.
Oto one:

http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=3115
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=2859
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=2368
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=2164
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=1736
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=1105
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=820
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=644
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=590
http://powolaniowapomoc.p2a.pl/viewtopic.php?id=453

Nazywając rzecz po imieniu, Twoi rodzice pozwalają sobie na ewidentny szantaż emocjonalny, i to przynajmniej podwójny. Grożą tym, że to oni będą nieszczęśliwi i tym, że Ty nie znajdziesz szczęścia - bo nie miałbyś powrotu do domu i byłbyś przyczyną ich nieszczęścia.
Sytuacja jest na pewno dla Ciebie bardzo nieprzyjemna, ale to jest też moment bardzo ważny: czy pozwolisz się szantażować w sprawie Twojej drogi życiowej, czy też zdołasz spokojnie, może na raty wyjaśnić rodzicom, że ich kochasz, szanujesz, ale bez względu na cokolwiek nie jesteś, jako dziecko, ich własnością i że Twoja droga życiowa nie musi być zgodna z ich wyobrażeniami.
      Wybór Ewangelii niesie ze sobą trudne wybory, to jest oczywiste... i o tym też warto pamiętać.
To kwestia Twojej odwagi i przekonania do tego, że masz prawo do samodzielności wyborów. Dorosłemu człowiekowi nie wolno zabraniać ani małżeństwa wg jego wyboru, ani wyboru zawodu wg jego planów, ani drogi realizacji powołania w sensie kapłaństwa czy konsekracji. Bądź mężny, ale zachowuj spokój. Nic gwałtownie, nic siłowo, nie daj jednak sobą manipulować.
     Inna rzeczą jest to, czy kapłaństwo jest na pewno Twoim powołaniem, to rzecz do rozeznania zapewne. Niemniej żadne rozeznawanie nie może być obarczane presją szantażu. Masz prawo zawalczyć o swoją niezawisłość. 
     Nie zrozumiałam, co to znaczy, że jesteś tegorocznym maturzystą. Zdałeś w tym roku kalendarzowym czy będziesz zdawał w tym roku szkolnym. To trochę zmienia sytuację w sensie sposobu rozmawiania, układania się z rodzicami.
Jesteś jeszcze od rodziców zależny czy możesz działać bardziej stanowczo, nie wiemy.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#3 2013-12-23 12:28:52

terestynka
Użytkownik

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Twoi rodzice wybrali małżeństwo, a ty chcesz wybrać zakon i masz do tego 100% prawo. To będzie Twoje życie i powinieneś wybierać taką ''trasę'' na jakiej się zrealizujesz i będziesz szczęśliwy. A rodzice powinni zaakceptować Twój wybór.


'Moje serce się w Tobie zakochało..." img/smilies/142

Mphc! - Matka doskonale się zatroszczy img/smilies/smile

Offline

 

#4 2013-12-23 13:25:28

gitara5824
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Paweł wspieram w boju, jestem w dość podobnej sytuacji. Wybór rzeczywiście prosty nie jest, ale czy rodzice mogą być szczęśliwi patrząc na nie do końca szczęśliwego syna, który będzie pół żywota swego rozkminiał, a może jednak rzeczywiście miałem powołanie kapłańskie? A z kolei będąc w seminarium zastanawiać się czy tam w domu wszystko jest w porządku - też kiepskie. Jednak uleganie presji rodziców raczej nie sprawi, że będziemy ludźmi szczęśliwymi i na swoim miejscu. Ale co by było optymistyczniej Pan Bóg nigdy nie wymaga od nas czegoś co byłoby dla nas czymś całkowicie nie do zrobienia. Posłuchaj swojego serca i ukrytych w nim pragnień - w ten sposób możesz naprawdę wiele odkryć. + polecam mega konferencję o. Szustaka: http://www.youtube.com/watch?v=LhE5TLPZqXw tak odnośnie powołania. I odnośnie rodziców: http://www.youtube.com/watch?v=_kmMyWt2bOY
Trzymaj się;)

 

#5 2013-12-23 14:34:55

dążący do szczęścia
Użytkownik
Imieniny: 8.05
Urodziny: 23.04
Skąd: olsztyn/kraków

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Sam wybierz. Jeśli ty będziesz szczęśliwy oni też będą! Zrozumieją to z czasem


da mihi animas caetera tolle - daj mi dusze resztę zabierz

Offline

 

#6 2013-12-23 22:02:29

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

paweł napisał(a):

Jestem tegorocznym maturzystą i zastanawiam się na kapłaństwem. Wychowałem się w rodzinie wierzącej. Problem w tym, że moi rodzice nie akceptują moich planów a wybór między nimi a powołaniem łatwy nie jest. Rodzice powiedzieli mi, że nie będę mieć powrotu do domu i że do końca życia będą nieszczęśliwi.
Wiem, że jedyną rozsądną rzeczą jaka mi pozostaje jest modlitwa. 
Czy może ktoś coś mi doradzić? Co mam zrobić?

spokojnie img/smilies/tongue moi przez tydzień się nie odzywali, a teraz przyjeżdżają do mnie na Niedzielę Świętej Rodziny do klasztoru img/smilies/smile
porozmawiaj, módl się i czekaj na znaki które Pan Ci daje
z modlitwą


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#7 2013-12-25 20:53:17

paweł
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

dzięki img/smilies/smile

Maturę będę pisać w 2014. Puki co jestem od nich zależny. Oni wychodzą z założenia (seminarium nie dopuszczają do swojej świadomości - mają nadzieję, że zrobią wszystko żebym się rozmyślił) że jeśli będą mnie na studiach utrzymywać, to muszę studiować kierunek który im się spodoba. Na utrzymanie się w seminarium nie dostanę ani grosza... pieniądze dla Pana Boga będą najmniejszym problemem, wiem, że mogę liczyć choćby na mojego proboszcza.

Bo to, że się waham to rzecz naturalna. Wczoraj już prawie pożegnałem się z myślą, że do seminarium idę, gdzieś tam pojawił mi się obraz mojej przyszłej rodziny. U mnie te obrazy pojawiają się na przemian: rodzina, seminarium.
Dzisiaj na pasterce uznałem, że pójdę na łatwiznę, założę rodzinę. Z kolei po pasterce... nie wiem czy u was też jest taki zwyczaj, czy tylko u mnie, na pasterce w kościele, leżą na ławkach opłatki. Po pasterce wszyscy składają sobie życzenia. (od nas z parafii jest czterech kleryków i ma nowicjat u franciszkanów) Podszedłem do jednego kleryka i on mi życzył dobrego rozeznania powołania i na koniec powiedział, że czekają na mnie. Wiem, że tak się mówi każdemu, ale dla mnie były ważne te słowa.

Taka karmelitanka znajoma, s. Macieja, powiedziała, że długo będę się kłócić z powołaniem, kochana... img/smilies/smile

 

#8 2013-12-25 23:04:16

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

więc widzisz, że jest jeszcze czas. Pan Bóg daje różne znaki i szukaj ich, właściwie interpretuj, proś o radę. nie opieraj sie tylko na domysłach, tym co Ci sie wydaje, czego chcesz. ostatnio dostaliśmy priorytety naszego Zgromadzenia i tam o. Generał napisał, żebyśmy przy wyborze kraju misyjnego mniej patrzyli na to "czego ja chcę" a bardziej na to "gdzie Bóg mnie chce"
powodzenia


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#9 2013-12-26 11:56:21

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Adamie, a czy Bóg nie daje nam właśnie znaków przez nasze pragnienia? Wola Boża wyraża się właśnie w naszych pragnieniach i moim zdaniem bez sensu jest to oddzielać.

Offline

 

#10 2013-12-27 18:32:04

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

paweł napisał(a):

jeśli będą mnie na studiach utrzymywać, to muszę studiować kierunek który im się spodoba.

Drogi, wiem, że "łatwo mi gadać, bo nie mnie to dotyczy". Ale taka postawa rodziców jest nieakceptowalna. Myślę, że jesteś zaproszony do tego, by powoli, roztropnie, rozważnie, poszerzyć obszar swojej niezawisłości. Abyś po maturze nie został wciśnięty w coś, czego chcą tylko rodzice, a nie Ty. Jeśli Ty chciałbyś ogrodnictwo, a rodzice wolą informatykę, to też się poddasz? I będziesz studiował wg ich pragnień, ich wyobrażeń, ich może niespełnionych marzeń z młodości? To byłoby bardzo ryzykowne, nieszczęśliwe posunięcie. Taka zależność może nie mieć sensownego końca, choć chwilowo bywa wygodna. Niezależnie od wyboru drogi, kapłaństwa,  rodziny czy innego powołania (tego jeszcze nie wiesz),  punktem do zmiany będzie taki kształt zależności od rodziców. 

jadzik18 napisał(a):

Wola Boża wyraża się właśnie w naszych pragnieniach

Moim zdaniem nie zawsze. Nie każde pragnienie jest zgodne z wolą Bożą. To byłoby wielkie uproszczenie: ja chcę, więc to na pewno wola Boża.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#11 2013-12-27 22:36:53

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

hannaturno napisał(a):

jadzik18 napisał(a):

Wola Boża wyraża się właśnie w naszych pragnieniach

Moim zdaniem nie zawsze. Nie każde pragnienie jest zgodne z wolą Bożą. To byłoby wielkie uproszczenie: ja chcę, więc to na pewno wola Boża.

św. Ignacy mówi wiele na temat rozeznawania duchów, które pragnienia są dobre bo pochodzą od Boga, a które są zzłe, bo pochodzą od złego ducha. więc powtórzę za Hanną, nie wszystkie nasze pragnienia są dobre bo nie wszystkie pochodzą z dobrego Źródła


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#12 2013-12-28 22:05:51

Tomek
Użytkownik

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Ja bym tutaj dołożył troche od siebie. Czy zgoda rodziców jest potrzebna zeby obrać swoją drogę? Zapewne zauważyles wielokrotnie błogosławieństwo rodziców przed ślubem, przed prymicjami też zresztą. To nie jest tylko symboliczny gest, jakis zwyczaj. Za takim Błogosławieńtwem rodziców, podbudowanym ich Sakramentem Małżeństwa idzie ogromna Laska, z wiara dokonane błogosławieństwo ma niesamowita wymowe i wiaze sie roznymi laskami. Szczegolnie rodzice, twoja mama, ktora cie urodzila blogoslawiac cie chce twojego szczescia, w które jest wpisane Boże dzialanie. To samo każde inne błogoslawienstwo kaplanskie, podczas Mszy Św. szczegolnie niesie ogromne laski. Czym jest błogoslawienstwo doświadczylem osobiscie, nie jestem w stanie tego wypowiedzieć slowami, nie okresle Ci też jakie łaski plyna, poprostu tego nie widać, jest zakryte, ale na podstawie jakichś swoich prześwitów moge powiedzieć że cos niesamowitego.
Dzieci za rodziców tez się moga modlić, takie modlitwy Pan Bóg czesto wysłuchuje. Jesli masz mozliwość i sily mozesz przez cały miesiac odmawiać litanię do Krwi Chrystusa, za siebie i za rodziców. Najważniejsze blogosław rodzicom, a doczekasz ich blogoslawienastwa, niezaleznie od tego co bedziesz w życiu robil.
Wszystkiego dobrego, z modlitwa.

Offline

 

#13 2013-12-28 23:41:02

paweł
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Racja, zgadzam się. Wybór powinien należeć do mnie. Sam podejmę decyzję.
Boli mnie tylko to, że jeszcze nikt mnie w sutannę czy habit nie ubiera, nigdzie nie idę puki co, a tu codziennie kłótnie.
Co jeśli oni przeze mnie będą nieszczęśliwi do końca życia?

 

#14 2013-12-28 23:59:32

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Oj, żebyś tylko nie dał sobie wmówić, że są nieszczęśliwi przez Ciebie, dlatego że zdecydowałeś się na drogę inną niż ich marzenia.

Argument: "będziemy nieszczęśliwi" jest  próbą manipulacji, szantażu emocjonalnego. Jeśli będą się czuli nieszczęśliwi z powodu (dowolnego) wyboru Twojego powołania, to poniekąd na własne życzenie, a nie przez Ciebie.  Dokładniej: z powodu ich własnego błędu, założenia, że dziecko jest od spełniania oczekiwań. A nie jest!
Być może udałoby się wyprowadzić rodziców z tego nieporozumienia, z czasem. Może sami by do tego doszli. Ale teraz nie warto zawracać sobie głowy tym, jaki Twój wybór da rodzicom szczęście. To nie jest zasadnicze kryterium. Co by było, gdyby… Równie dobrze można byłoby się kłopotać tym, czy rodzice będą szczęśliwi, gdy znajdziesz żonę blondynkę z Krakowa i zamieszkacie w Azji, a oni chcieli brunetkę z Pomorza Zachodniego, a mieszkać powinniście przez ścianę.

Nieakceptacja ze strony najbliższych bardzo boli, wiem. Ale jest też próbą, czy jesteśmy gotowi spokojnie bronić tego, co dla nas najważniejsze.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#15 2014-01-08 13:02:19

Sylar
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Polecam Tobie pojechać na rekolekcje powołaniowe bądź zwykłe, jak tylko będziesz miał możliwość. Da ci to chwile oddechu i zastanowienie się nad swoim życiem w kontekście powołania do kapłaństwa, bądź małżeństwa. Rodzice nigdy nie przestaną Cię kochać tak już są skonstruowani, wiem co mówię, bo moi już wiele przeszli przez moją osobę i ta miłość pozostaje bez zmienna (pomimo wszystko). Warto kierować swoim życiem do początku. Moim kierowali rodzice i powiem szczerzę na dobre mi to nie wyszło. Siedzę w pracy, która nie daje mi szczęścia chodzę na studia po których nie widzę przyszłości, choć kierunek jest bardzo dobry i pożądany. To wszystko są decyzje mojej rodziny nie moje.

Pewnego dnia powiedziałem koniec muszę wziąć swoje życie w swoje ręce, bo umrę w samotności i zgryzocie. Ja mam jeszcze taki problem, że moi rodzice są ewangelikami, a ja przechodzę na katolicyzm i w dodatku chce pójść do seminarium. Na razie trzymam wszystko w tajemnicy, ale ile można to trzymać - postaram się przynajmniej do czasu decyzji o przyjęciu do seminarium. Na szczęście mam możliwość mieszkania samemu i to daje dużo, ponieważ łańcuch się urywa pomału.

Mogę tylko życzyć Tobie wytrwania w modlitwie o decyzje. Oczywiście będę również pamiętał w modlitwie.

Ostatnio edytowany przez Sylar (2014-01-08 13:04:05)

 

#16 2014-01-11 17:20:26

Bonifacja
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Uważam, że powinieneś kilka lat poczekać ze wstąpieniem do seminarium, ponieważ w tej chwili kierują tobą emocje.Przechodzisz na katolicyzm, ale niewiele wiesz o katolicyzmie i kapłaństwie.Nie sądzę, żebyś długo wytrzymał w seminarium, nawet jeśli przełożeni podejmą decyzję o przyjęciu cię do niego, czego nie jestem pewna, ale oczywiście to zależy, gdzie się zgłosisz.
  Zostałam katoliczką w wieku 18 lat, Kościół poznałam po dziecięciu.Na początku są tylko emocje. W  protestantyzmie nie ma  sakramentu kapłaństwa, o ile się nie mylę, ale też  są kapłani i czynią wiele dobrego.

Ostatnio edytowany przez Bonifacja (2014-01-11 17:23:53)

 

#17 2014-03-03 21:29:49

s.agata
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Ja też Cię rozumiem, bo moi Rodzice też zapewniali mnie, że do końca życia będą nieszczęśliwi przez moją decyzję... Że nie mam wstępu do domu w habicie... itp. itd. Ja chciałam nawet czekać parę lat, aż zmienią zdanie. Ale jeden mądry kapłan zapytał mnie, czy widzę jakąkolwiek realną szansę, że przez te kilka lat coś się zmieni... Ja po maturze zaczęłam studia, bo nie byłam jeszcze pewna. Ale po pierwszym roku tej pewności nabrałam. Przerwałam i wstąpiłam. To były koszmarne dni w moim domu... Mama jak każda matka - dla niej dziecko zostanie dzieckiem. Nigdy nie powiedziała, że się cieszy, ale słuchała moich opowiadań i nie przestała ze mną rozmawiać. A Tata zaczął ze mną rozmawiać po pięciu latach... Nie było to łatwe, ale to, co Pan Bóg zmienił w naszych relacjach na dobre, nigdy by się nie wydarzyło, gdyby nie moje wstąpienie wtedy, w tcyh trudnych okolicznościach...
To moja droga, moje rozeznanie. Każdy ma swoje. Ja wtedy byłam przekonana, czego chce Pan Bóg. To było jak skok w przepaść: nie widzę nic, ale wiem, że Ojciec bezpiecznie przeprowadzi mnie na drugi brzek przepaści. I tak się stało:) Życzę darów Ducha Świętego w rozeznawaniu...

 

#18 2014-03-03 22:24:01

rut
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

moi rodzice też nie akceptowali mojego powołania, takie awantury w domu miałam przez 5 lat, powracały raz na kilka tygodni, miałam tą wielką łaskę, że zmienili zdanie przed samym moim wstąpieniem, choć ja już przygotowywałam się wewnętrznie na to, że będę musiała bardzo zdecydowanie im się sprzeciwić... natomiast od czasu gdy musiałam wrócić z zakonu, ich sprzeciw jest jeszcze większy, a teraz gdy jeszcze pojawia się perspektywa klauzury, to jest to w ogóle wyzwanie ekstremalne i wiem, że czeka mnie duża walka... ale to doświadczenie mojego bycia w Zgromadzeniu, tego jak to kształtowało ich podejście, to wiem, że na pewno nie warto poddawać się planom rodziców, ich marzeniom o naszym życiu, bo nie wyjdzie to na dobre ani im ani nam... Znam też jedną siostrę, słuchałam kiedyś jej świadectwa o powołaniu, gdzie naprawdę miała ogromne trudności z jego realizacją ze względu na rodziców, musiała uciekać z domu, rodzice przyjeżdżali do niej do domu zakonnego z policją żeby ją stamtąd zabrać, ona wracała znowu i tak dalej, naprawdę bardzo trudne doświadczenia, rodzice długo się do niej nie odzywali... ale miałam okazję poznać ich po 10 latach od jej wstąpienia i patrząc na nich, rozmawiając z nimi, ciężko było mi uwierzyć, że to ci sami ludzie, o których wcześniej słyszałam... mają z nią teraz bardzo dobry kontakt, jak i z siostrami z jej Zgromadzenia, pomagają sobie nawzajem, ich podejście baaardzo się zmieniło... oczywiście wymagało to bardzo wiele siły i wytrwałości ze strony tej siostry, ale Bóg daje łaskę ku temu i jeśli to naprawdę jest powołanie, to choćby sytuacja była beznadziejna, to da się je zrealizować...  a co do tego, że rodzice nie będą szczęśliwi... kiedyś słyszałam jakąś konferencję na ten temat, już nie pamiętam jaką i gdzie, w każdym razie było mówione, że przecież, wiadomo, powołanie, to indywidualna droga do szczęścia każdego człowieka. Więc człowiek powołany do życia zakonnego/kapłaństwa będzie szczęśliwy wybierając życie zakonne/kapłaństwo. Ale często zapomina się o tym, że jeśli przykładowo ja mam powołanie do tego, by zostać siostrą zakonną, to znaczy, że moi rodzice mają powołanie do tego, by być rodzicami siostry zakonnej. I zarówno ja jak i oni będziemy szczęśliwi, gdy to powołanie zrealizujemy... Tak bardzo mi się to kiedyś spodobało, może do kogoś też przemówi img/smilies/wink

 

#19 2014-04-22 12:52:43

Natalia21
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

Twoi rodzice powinni zaakceptować twój wybór. Skoro czujesz że Bóg powolal cię do Kaplaństwa to idź za jego glosem. img/smilies/wink

 

#20 2014-04-22 15:41:41

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

A zapytałeś rodziców, czy chcą abyś ty był nieszczęsliwy? Kiedyś ks. Pawlukiewicz powiedział właśnie aby rozmawiać z rodzicami, że do ślubu, do święceń jest wiele lat, i że jeśli to nie ta droga- to wrócę.
Zapewne bolały cię słowa rodziców, ale często jest tak że rodzice po paru latach zmieniają zdanie i są wręcz szczęsliwi z takiego wyboru.
A moze masz dziadków którzy by porozmawiali z rodzicami na ten temat?
Jesli masz wątpliwości porozmawiaj z rektorem seminarium , on zna takie przypadki i napewno wesprze cię i pomoże img/smilies/smile


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#21 2014-05-03 17:45:46

Bartek
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

 

#22 2015-02-06 14:58:45

eurol
Gość

Re: Rodzice nie akceptują mojego powołania kapłańskiego

A może po prostu mieli wobec Ciebie inne plany i bardzo chcieliby być dziadkami?

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo