'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku
  • Index
  •  » Kapłaństwo
  •  » Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

#1 2015-04-22 19:30:58

czeliczekm
Użytkownik

Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Cześć. Gdzie mogę znaleźć rozpiskę całego procesu wstępowania w stan duchowny zarówno jako ksiądz jak i jako zakonnik? Interesuje mnie ten temat, a nie chciałbym się edukować na nierzetelnych informacjach.

Offline

 

#2 2015-04-22 20:10:43

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

witaj,
trudno będzie tak na raz odpowiedzieć, tym bardziej, że odbywa się to w różnych miejscach, no i na różnych płaszczyznach. na początek polecam to
http://www.wsdkoszalin.eu/formacja.html - diecezjalna
http://www.paradisus.pl/index.php/charakterystyka - zakonna
chociaż to tylko przykłady - o co konkretnie Ci chodzi? studia, przyjęcie, jakie posługi na którym roku?


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#3 2015-04-22 20:18:50

czeliczekm
Użytkownik

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Moja sytuacja wygląda tak, że w tej chwili jestem na 3 roku studiów licencjackich i nie planuję kontynuowania nauki w tym kierunku i w tej uczelni. Jest słabo, umiem więcej niż niejeden doktor, który mnie uczy, a zamiast praktycznych rzeczy dostaję tylko regułki i teorię, która i tak jest 10 lat za nami, jeśli chodzi o aktualność. Prowadzę działalność i męczy mnie wkuwanie totalnych głupot, które nieporadni pseudoekonomiści tłuką do głów biednym studentom. Od pewnego czasu kiełkuje we mnie powołanie, ale nie podjąłbym się teraz wstąpienia w szeregi Kościoła. Pomyślałem więc, że poczekam jeszcze, zrealizuję pewne cele, które zaplanowałem na najbliższe lata mając cały czas na uwadze to, by rozeznać ewentualne powołanie i pogłębić wiarę. Dlatego właśnie pytam o takie "formalności" już teraz, by wiedzieć na co się przygotować. Zastanawia mnie jedna ważna rzecz - czy można zostać księdzem studiując np. zaocznie ale nie będąc w seminarium całe 5 lat? Bardzo interesuje mnie tematyka teologii, filozofii i historii, a z tego co wiem, na tym właśnie polegają kierunki studiów wymagane do ukończenia, by zostać księdzem.

Może to zabrzmi zbyt ambicjonalnie, bo nie umiem tego dobrze opisać, ale Kościół interesuje mnie nie tylko jako kwestia wiary, ale też możliwość awansu i pewnego rodzaju opieki nad wiernymi. Chciałbym mieć wpływ na większe rzeczy, jak np. biskup i realizować posługę o większym zasięgu. Oczywiście to nie ode mnie zależy, ale za zasługi i dobrą służbę zapewne można tam wysoko zajść i realizować duże cele.  Czy mogę gdzieś przeczytać o tym, jak wygląda możliwość "awansu" i jakie wymagania musi spełnić ksiądz, aby stać się jakimś wyższym hierarchą kościelnym? Proszę o wybaczenie, jeśli brzmi to jak suche "biznesowe" podejście, ciężko mi to wyjaśnić, lubię mówić konkretami choć tutaj brzmią chyba zbyt "laicko".

Ostatnio edytowany przez czeliczekm (2015-04-22 20:21:19)

Offline

 

#4 2015-04-22 20:33:01

amaretto---kaśka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: podkarpacie

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

może zamiast księdzem zostań np..... premierem img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile pozdrawiam ciepło img/smilies/smile

Offline

 

#5 2015-04-22 21:19:04

Honorat
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 4.09
Skąd: Duchowa Stolica Polski

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

czeliczekm napisał(a):

Moja sytuacja wygląda tak, że w tej chwili jestem na 3 roku studiów licencjackich i nie planuję kontynuowania nauki w tym kierunku i w tej uczelni. Jest słabo, umiem więcej niż niejeden doktor, który mnie uczy, a zamiast praktycznych rzeczy dostaję tylko regułki i teorię, która i tak jest 10 lat za nami, jeśli chodzi o aktualność. Prowadzę działalność i męczy mnie wkuwanie totalnych głupot, które nieporadni pseudoekonomiści tłuką do głów biednym studentom.

I dlatego chcesz zostać księdzem, bo znudziły Ci się studia i sądzisz, że pozjadałeś wszystkie rozumy? Przepraszam, ale ja właśnie tak odczytałem Twoją wypowiedź. W seminarium potrzeba przede wszystkim pokory i nie jest to opcja wygodnickiego stylu życia, tylko służby dla Pana Boga i ludzi.

czeliczekm napisał(a):

Może to zabrzmi zbyt ambicjonalnie, bo nie umiem tego dobrze opisać, ale Kościół interesuje mnie nie tylko jako kwestia wiary, ale też możliwość awansu i pewnego rodzaju opieki nad wiernymi. Chciałbym mieć wpływ na większe rzeczy, jak np. biskup i realizować posługę o większym zasięgu. Oczywiście to nie ode mnie zależy, ale za zasługi i dobrą służbę zapewne można tam wysoko zajść i realizować duże cele.  Czy mogę gdzieś przeczytać o tym, jak wygląda możliwość "awansu" i jakie wymagania musi spełnić ksiądz, aby stać się jakimś wyższym hierarchą kościelnym? Proszę o wybaczenie, jeśli brzmi to jak suche "biznesowe" podejście, ciężko mi to wyjaśnić, lubię mówić konkretami choć tutaj brzmią chyba zbyt "laicko".

To nie brzmi ambicjonalnie, tylko po prostu głupio i to strasznie. Jeżeli chcesz zostać księdzem dla kariery, to proszę, NIE RÓB tego. Kościół dziś takich ludzi nie potrzebuje, potrzebuje prawdziwych sług, którzy służą z miłością dla Chrystusa, anie dla awansu.
Kto zostanie biskupem decyduje o tym Duch Święty, który kieruje Kościołem.
Są pewne wytyczne, które dany kandydat musi spełnić, ale to że je ma nie oznacza, że od razu zostaje biskupem.

Czasem ludzie dziwią się dlaczego mamy takich księży, którzy lecą tylko na kasę i awansy, są biznesmenami. I takich nam nie potrzeba. Nam potrzeba sług, robotników, bo "żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało"...


"Jeden jest tylko niezmienny przyjaciel -Bóg" (Aniela R. Godecka)
"Moim powołaniem jest MIŁOŚĆ" (św. Terenia)

Offline

 

#6 2015-04-22 21:52:21

czeliczekm
Użytkownik

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Źle odczytałeś, po pierwszym zdaniu Twojej wypowiedzi nie ma więc sensu jej czytać. Zaczekam na konkrety, bo zabawne jest to, co piszesz. Uprzedziłem, że to co napisałem może brzmieć zbyt "biznesowo", bo pytanie dotyczy kwestii i zasad awansu w KK, a nie widzę tu powodu, by pisać poematy na temat mojej wiary. Co by to zmieniło, gdybym napisał "Po czym Duch Święty poznaje, że powinienem być biskupem?". No proszę Cię. To, w co wierzę i jak jest moją sprawą i nie pytam o ocenę tej kwestii, bo nie do Ciebie ona należy img/smilies/smile Jeśli w ogóle należysz do Kościoła to po stwierdzeniu o "sługach i robotnikach" zakładam, że bardzo nisko w hierarchii się znajdujesz, bo rzuciłeś hasłami wyłącznie religijnymi, nie znasz systemu działania od strony technicznej i sterowniczo-społecznej (odsyłam do socjocybernetyki w kontekście funkcjonowania Kościoła, bo to temat rzeka a głupio, by duchowny nie miał o tym pojęcia). Proponuję też dowiedzieć się, czym naprawdę zajmują się papieże, kardynałowie, biskupi, a dopiero potem pisać o byciu sługą. To naprawdę dziecinne, by traktować hierarchię Kościelną i awanse jedynie jako przypadek i wybór siły wyższej. Kościół poza służbą Bogu musi też służyć światu i działać według ziemskich zasad mając wymagania wobec księży i role do spełnienia na podstawie ich cech i osiągnięć. Mówią o tym sami księża, to nie moje słowa. Fakt, że opisuję temat "na sucho" nie oznacza, że jestem mniej wierzący czy że robię z tego biznes. Ot, upraszczam, żeby zadać pytanie wyłącznie o to, co mnie interesuje - w tym przypadku kwestie przystępowania i awansowania w hierarchii Kościoła.

Anyway, interesują mnie konkrety, o które zapytałem i skoro już napisałeś jakąś odpowiedź to mogłeś chociaż podać te wytyczne, jeśli je znasz. Miałoby to wtedy trochę sensu.

Ostatnio edytowany przez czeliczekm (2015-04-22 21:53:35)

Offline

 

#7 2015-04-22 21:52:49

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Przyznam szczerze, że ten post zbił mnie niemal z nóg... Służenie Panu Bogu nie jest karierą. No i nie 5 lat, ale chyba 6. O zaocznych studiach dla przyszłych kapłanów nie słyszałem (chyba tylko o jednym kamedule, ale on już był kilkanaście lat w eremie)... Nade wszystko POKORA, bo bez niej pójście za Chrystusem ubogim, pokornym, cichym i niosącym krzyż jest czymś niemożliwym. Myślenie kategoriami typu: kiedy zostanę biskupem, kiedy jeszcze nawet nie przeżyło się jednego dnia za progami seminarium czy klasztoru jest dla mnie delikatnie mówiąc czymś niedorzecznym. Możliwość awansu >< (5 minut później dalej nie wiem co napisać ;p) Jeżeli przyszły kandydat na kapłana widzi w Kościele tylko instytucjonalny organ czy nawet prężnie działające przedsiębiorstwo/firmę, to niech lepiej przemodli rzetelnie całą sprawę i zapyta samego siebie szczerze: Gdzie w tym wszystkim Pan Bóg?


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#8 2015-04-22 21:55:03

czeliczekm
Użytkownik

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Powtórzę się - to, że nie napisałem o tym, jaki jest mój stosunek do wiary i "gdzie w tym wszystkim jest Pan Bóg" nie znaczy, że go nie ma i że to olewam. Po prostu - pominąłem ten temat, żeby było jasne o co dokładnie pytam img/smilies/smile

Offline

 

#9 2015-04-22 22:46:01

Honorat
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 4.09
Skąd: Duchowa Stolica Polski

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Wcale nie oceniam Twojej wiary. Cieszę się że znajduję się na niskim poziomie hierarchii, bo sam Pan Jezus do prostaczków przyszedł i za nich dziękował. Kościół Jezusa Chrystusa to instytucja do awansów tylko  wspólnota ludzi wierzących. 
"Kryteria" to m.in. odpowiedni wiek, stopień naukowy, doświadczenie duszpasterskie itp.

A tu masz całą procedurę:
1. Nowego biskupa mianuje się, gdy na stolicy biskupiej powstaje wakat, lub, gdy jest wakat na urzędzie biskupa (tytularnego) pomocniczego, bądź, gdy biskupowi potrzebna jest pomoc przy kierowaniu diecezją i prosi o powołanie biskupa pomocniczego.

2. W Watykanie znajduję się lista duchownych, którzy są „godni” otrzymać nominację biskupią. Taką listę sporządza Episkopat. Wcześniej każdy biskup wyznacza duchownych ze swojej diecezji, godnych według jego rozeznania do przyjęcia nominacji biskupiej. Na spotkaniu biskupów z danej metropolii (w skład metropolii wchodzi w Polsce od 2 do 3 diecezji) głosuje się nad każdym nazwiskiem i wybiera się kandydata. Kandydaci z każdej metropolii wpisani zostają na listę ogólnopolską, która trafia do Watykanu. Kościoły lokalne są zobowiązane przekazywać taką listę co trzy lata do Watykanu. Jednak biskup diecezji może przekazać swoją własną listę z pominięciem listy ogólnopolskiej.

3. Gdy zachodzi potrzeba nominacji biskupiej w danej diecezji, nuncjusz apostolski zwraca się do Rady Stałej KEP, do biskupów z danej metropolii, do rady kapłańskiej danej diecezji, do rady konsultorów diecezji i do osób cieszących się zaufaniem o podanie nazwisk kandydatów z uzasadnieniem i wyczerpującą charakterystyką kandydata.

4. Z pośród  tego grona kandydatów, nuncjusz wybiera te nazwiska, które najczęściej się pojawiają się i których charakterystyki są adekwatne do sprawowania ewentualnego biskupstwa. I tak powstaje lista pięciu kandydatów.

5. Nuncjusz następnie rozsyła ankietę na temat kandydatów do ponad 30 osób duchownych i świeckich. Konsultowane są osoby najwyższego zaufania, które odpowiadają na pytania w ankiecie i zachowują ją w tajemnicy – tak zwanej  Sub Secreto Pontificio – w tłumaczeniu na polski : Pod Sekretem Papieskim.
6. Odpowiedzi są analizowane, a następnie z pośród 5 kandydatów, którzy uzyskali najwięcej pozytywnych opinii, wyłania się 3 kandydatów – tak zwanych Terno. Pozostałe kandydatury nadal są na liście – nie wykreśla się ich!  Te osoby podlegają ponownej konsultacji z Radą stałą Episkopatu. Następnie wraz całą dokumentacją zebraną w tej sprawie trafiają do Watykanu. Do Kongregacji ds. Biskupów i Sekretariatu Stanu.

7. Teraz rozpoczyna się etap watykański. Członkowie kongregacji (można to porównać z ministerstwem) do spraw biskupów debatują nad kandydaturami i je głosują. Wybierają swoje Terno (trzech kandydatów), które może, ale nie musi pokrywać się z listą z polski.

8. Trójka kandydatów (Terno) wybrana przez kongregację ds. biskupów zostaje przedstawiona papieżowi, który dokonuje wyboru. Może się zdarzyć, że papież wybierze inną osobę, którą uważa za odpowiednią (zapewne tak było w przypadku powołania na metropolitę krakowskiego księdza arcybiskupa Dziwisza – wtedy pomija się procedurę prowadzoną przez nuncjaturę)

9. Osoba wskazana przez papieża, jest pytana przez nuncjusza czy przyjmuje nominację. Jeśli odpowie, że przyjmuję zostaje nowym biskupem (arcybiskupem), jeśli nie przyjmie, propozycję uznaje się za niebyłą, a proces wyłaniania kandydatów rozpoczyna się od nowa.
<za http://kosciol.blox.pl/2007/01/Jak-powo … a.html>

Szkoda, że napisałeś:  "Jeśli w ogóle należysz do Kościoła to po stwierdzeniu o "sługach i robotnikach" zakładam, że bardzo nisko w hierarchii się znajdujesz, bo rzuciłeś hasłami wyłącznie religijnymi, nie znasz systemu działania od strony technicznej i sterowniczo-społecznej", bo wychodzi na to, że Jezus mówił tylko hasłami wyłącznie religijnymi i stał bardzo nisko w hierarchii skoro nic nie wie o działaniu Kościoła od strony technicznej. To parafraza Twoich słów.

"Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał»."
(Mk 9,33-37)

Ostatnio edytowany przez Honorat (2015-04-22 23:02:56)


"Jeden jest tylko niezmienny przyjaciel -Bóg" (Aniela R. Godecka)
"Moim powołaniem jest MIŁOŚĆ" (św. Terenia)

Offline

 

#10 2015-04-22 22:56:02

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Ciekawy temat. W prezencie cytat, mam nadzieję, że również ciekawy, z opiniami dwóch papieży. Wytłuszczenia nie pochodzą ode mnie, przejmuję je z oryginalnego tekstu:

"Franciszek wspomniał również współpracę nuncjuszy z Kurią Rzymską przy mianowaniu biskupów. - W delikatnym zadaniu przeprowadzania sondażu do nominacji biskupich zważajcie, by kandydaci byli pasterzami bliskimi ludziom. To jest pierwsze kryterium: pasterze bliscy ludziom. Ktoś może być wielkim teologiem, wybitnym umysłem - niech idzie na uniwersytet, tam zrobi wiele dobrego. Ale tu potrzebujemy pasterzy. Niech będą ojcami i braćmi, niech będą łagodni, cierpliwi i miłosierni. Niech kochają ubóstwo: wewnętrzne jako wolność dla Boga, a także zewnętrzne jako prostotę i umiar w życiu. Niech nie mają psychiki «książęcej». Uważajcie, by nie byli ambitni, nie dążyli do biskupstwa. Mówi się, że bł. Jan Paweł II na pierwszej audiencji dla prefekta Kongregacji ds. Biskupów powiedział mu tym swoim charakterystycznym głosem: «Pierwsze kryterium to volentes nolumus - nie chcemy tych, którzy chcą». Jeśli macie kogoś, kto dąży do biskupstwa, to nie o takiego chodzi. I niech będą «mężami» jednego Kościoła [lokalnego], nie szukając wciąż innego - powiedział Papież."
http://www.deon.pl/religia/serwis-papie … m-byc.html


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#11 2015-04-23 08:25:01

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

napisałbym coś ironicznie, ale dostałbym szybciej bana od moderacji niż przyjął święcenia img/smilies/tongue

więc po pierwsze
Honorat - rispekt - nie wiedziałem, że w ogóle coś takiego istnieje. Tym bardziej nie wiedziałbym gdzie tego szukać, no więc cieszę się, że Barka nabiera kolorytu kopalni wiedzy img/smilies/smile

Hannaturno - cytat, a szczególnie te słowa "Jeśli macie kogoś, kto dąży do biskupstwa, to nie o takiego chodzi" - wydaje mi się że są parafrazą tego co św. Jan Bosko powiedział o przełożonych - im bardziej ktoś chce być przełożonym, tym bardziej się nie nadaje. ale trzeba by spytać salezjanów img/smilies/tongue

a i popierając michaleus - nie ma czegoś takiego jak zaoczne studia kapłańskie. Seminarium to coś więcej niż nauka, dlatego nie da się tego zrobić zaocznie. Życie we wspólnocie, pomoc obustronna w rozeznaniu, formacja ludzka i chrześcijańska, można wyliczać.

Poza tym chyba trudno być biskupem, oprócz tego co wydaje się "władzą" jest wiele obowiązków, troska o powierzonych ludzi, wydaje mi się, że dużo papierkowej pracy i ciągłe oczekiwania od innych. a na sądzie ostatecznym zdanie rachunku z pasterzowania nad diecezjanami - wielka odpowiedzialność


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#12 2015-04-23 11:48:23

gitara5824
Gość

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Bycie przyłożonym to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Może to jest tak, że pragnąłbyś tego, aby móc jeszcze więcej zrobić dla innych, jeszcze bardziej kochać i jeszcze bardziej się spalać. Ale czy do tego od razu trzeba być przełożonym? Jak Bóg zechce to będziesz, to od Niego zależy. Możemy być dla innych zawsze i wszędzie nawet poza kapłaństwem. Bycie dobrym człowiekiem to podstawa, a wszelkie ewentualne literki przed nazwiskiem to wartość dodana. Czy to naprawdę aż tak istotne?

 

#13 2015-04-24 23:03:59

Niśka
Użytkownik

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

adamsvd napisał(a):

a i popierając michaleus - nie ma czegoś takiego jak zaoczne studia kapłańskie. Seminarium to coś więcej niż nauka, dlatego nie da się tego zrobić zaocznie. Życie we wspólnocie, pomoc obustronna w rozeznaniu, formacja ludzka i chrześcijańska, można wyliczać.

A studiować teologię, filozofię i historię (osobno lub wszystko naraz) można również jako osoba świecka. I wtedy można to robić zaocznie, gdyż nie podlega się tej całej formacji przyszłej osoby duchownej.
A absolwent takiej teologii nie będzie osobą duchowną, jednakże jest absolwentem teologii i może robić z tym różne rzeczy, np. być felietonistą, czy np. uczyć katechezy w szkołach.

Mnie "powaliło" podejście do tematu przez awanse, socjotechnikę, cybernetykę, ba, matematykę. Wszystko na chłodno, wszystko rozumowo, oby tylko rządzić innymi. A tymczasem przecież w Kościele najważniejszy jest Bóg. I kandydat na przyszłego księdza/zakonnika winien stawiać w hierarchii swoich wartości na pierwszym miejscu Boga, a nie awanse i socjotechnikę. Nie wydaje mi się też możliwym, aby ktoś rozmiłowany w Bogu Trójosobowym, rozeznając się w sprawie formacji "na księdza" lub "na zakonnika" był w stanie pominąć zupełnie Boga w swoim zapytaniu, w swojej odpowiedzi.
Wydaje mi się, że najważniejszym pytaniem nie powinno być "jak zostać księdzem", czy "jak zostać biskupem" - ale dlaczego chcę nim zostać? Kim jest dla mnie Bóg? Jakie są moje więzi z Bogiem? Czy są tak silne, abym przetrwał wszelkie próby, które mi na drodze staną? Jeśli odpowiedź na to sprowadza się do rządzenia i pieniążków - no to sorry, ale to chyba nie ma sensu.
Ja kiedyś rozważałam, czy by nie zostać siostrą zakonną. I zrezygnowałam. Nie dlatego, że moja duchowość jest taka, a w zakonie X, Y i Z jest inna. Nie, po prostu stwierdziłam, że mam za małą "motywację duchową".

Offline

 

#14 2015-04-25 12:41:09

javo
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Lublin

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Hmm… Powiem szczerze, że na początku myślałam, że ten temat to lekka prowokacja, wystawienie nas na próbę, ale widzę, że chyba nie… img/smilies/smile Nie wiem czy śmiać się czy płakać… Nie chciałabym Ciebie, czeliczekm, oceniać (ani tym bardziej urazić), bo wiem, że trudno wyrazić od A do Z nasze uczucia związane z relacją z Bogiem i często nasz krótki post nie jest w stanie tego oddać, dlatego zostawiam sobie zawsze pewien margines, nazwijmy to, „ułomności słowa”, ale mimo wszystko bardzo zaniepokoiło mnie Twoje podejście do tego tematu. Jasne, Pan Bóg na różne sposoby przemawia do człowieka, objawia mu się. Może Pan Bóg znając Ciebie lepiej niż Ty sam siebie znalazł do Ciebie ścieżkę typowo rozumową, logiczną, ale to nie znaczy, że On chce się na tym zatrzymać. Mówisz o wierze. Wiara to za mało. Musisz kochać! Jeśli Pan Bóg wzywa Cię do tego, byś był Jego kapłanem to musisz się w Nim rozkochać! img/smilies/smile On chce czegoś więcej. Skoro uwierzyłeś, to Pan Bóg nie chce, żebyś się na tym zatrzymał. On chce, żebyś Go pokochał. A kochając zapominasz o sobie, o awansach, masz przed oczami Boga, Jego Królestwo i ludzi, których masz tam doprowadzić… Pan Bóg oczekuje od Ciebie odpowiedzi miłości, a nie „tylko” wiary. Miłość sprawia, że wychodzimy poza siebie. „Wychodzimy”… Przeczytaj Orędzie papieża Franciszka na 52. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Ojciec Święty akcentuje właśnie to „wyjście”… Co do awansów… Przeraziło mnie to. Wielki Czwartek - dzień ustanowienia Eucharystii, sakramentu Kapłaństwa… Wielka radość wszystkich wybranych do tego, by przez ich ręce na ziemię zstępował Jezus Chrystus. Ale pamiętaj, że te same ręce, tego samego dnia obmywają nogi ludziom… Służą! Klękają! Uniżają się! I w tym wyraża się prawdziwa miłość. Pan Bóg pyta Cię czy kochasz mnie bardziej aniżeli ci? Jaka jest Twoja odpowiedź? Czy jest to odpowiedź miłości, czy jest to odpowiedź kalkulacji, zysków, strat, no i tych nieszczęsnych awansów (aż nie wierzę, że o tym przychodzi mi pisać img/smilies/smile)… Powiem Ci, że możesz poznać warunki tego, w jaki sposób w Kościele się „awansuje” (moim zdaniem tego pojęcia w Kościele się nie powinno używać, ale zachowajmy Twoje nazewnictwo), ale i tak, żeby trafić na górę tej hierarchii musisz przede wszystkim kochać. Nie ominiesz tego… Bo bez miłości do Boga i ludzi w kapłaństwie nie wytrwasz, nie mówiąc o jakichkolwiek zaszczytach… Piszesz, że „Kościół poza służbą Bogu musi też służyć światu i działać według ziemskich zasad mając wymagania wobec księży i role do spełnienia na podstawie ich cech i osiągnięć”. To prawda. Kościół musi być w pewien sposób „zarządzany”, Kościół musi umieć pokierować konkretnym człowiekiem służącym Bogu po to, by mógł służyć Mu jak najlepiej, rozeznając jego charyzmaty, ale to nie znaczy, że ten wybrany do danego urzędu, do danej misji człowiek patrzy na to w charakterze awansu, prestiżu, ale służby! Uwierz, że jeśli będziesz traktował Kościół jak instytucję, dzięki której możesz „zajść wysoko” to nie jest to dobre podejście. Bardzo niepokojące… Chciej być Bożym kapłanem, chciej być kapłanem według Jego woli, nie szukaj zaszczytów… Najbardziej ujmuje mnie przełożony pełen pokory, prostoty i wręcz „zawstydzony” tym, że Pan Bóg raczył go do takiej funkcji powołać. Dalej piszesz: „To naprawdę dziecinne, by traktować hierarchię Kościelną i awanse jedynie jako przypadek i wybór siły wyższej”. Wiesz, mi się wydaję, że to naprawdę dziecinne, by sądzić, że wszelkie decyzje, jakie zapadają w Kościele, nie są podyktowane wolą, bądź dopuszczeniem przez Boga, Jego Świętego Ducha… A więc nie siła wyższa, ale Duch Święty… „Myśli Moje nie są jako myśli wasze”. Czasem nawet to, co słabe, ułomne i głupie może być ustawione na górze hierarchii, a to, co po ludzku wielkie nigdy na ten szczyt nie dojść… I co wtedy? Młody człowiek, który chce oddać życie Panu Bogu musi Go przede wszystkim pokochać, dla Niego chcieć się spalać, Jemu służyć, zapomnieć o sobie… Ja zapraszam Cię do tego, żebyś pomyślał o Twojej relacji z Bogiem. Na ile w niej jest chłodnego rozumowania i kalkulowania oraz chęci awansowania, a na ile jest ona przepełniona gorącą miłością do Boga, przez którą chcesz się dla Niego spalać. Wyjdź poza wiarę, zastanów się nad miłością. Wyjdź poza zaszczyty i awansowanie (o zgrozo!), a pomyśl o służbie… Dorastaj w tej relacji z Panem Bogiem i pozwalaj Mu się w pokorze prowadzić! Z Panem Bogiem! img/smilies/smile

https://www.youtube.com/watch?v=qBPWjp7gaxY - abp Gądecki nieco dotyka „naszego” tematu.
https://www.youtube.com/watch?v=osOgSuBUC08 - coś o wspomnianym Orędziu Papieża Franciszka.
https://www.youtube.com/watch?v=k6JX3M5CYPA - cóż za niezwykła przenikliwość Siostry… img/smilies/smile Widać, że Siostra „siedzi w powołaniach”… img/smilies/smile Ale zapewne przez myśl Siostrze nie przeszło, że czeliczekm przed wstąpieniem do seminarium będzie zadawał pytania, o to jak zostać biskupem img/smilies/smile Czeliczekm - to żarty, mam nadzieję, że rozumiesz img/smilies/smile

Czeliczekm, polecam:
http://modlitwawdrodze.pl/modlitwa/?uid=3659

Ostatnio edytowany przez javo (2015-04-30 01:32:37)


"Solo Dios basta!"

Offline

 

#15 2015-09-22 01:22:29

czeliczekm
Użytkownik

Re: Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Drodzy, odnieśliście się do mnie momentami tak, jakbym był bezdusznym biznesmenem chcącym dojść do sukcesu w sutannie tak, jak dochodzi się do tego marketingiem i oszustwem w korporacjach wielkiego formatu. Mnie zupełnie nie o to chodziło, tylko uprościłem temat img/smilies/smile Wspominałem już przecież o tym.

Jak mówiłem, kocham Boga, modlę się regularnie, zdarza mi się popłakać podczas czytania Biblii, a każde działanie związane z nauczaniem i nawracaniem innych jest dla mnie więcej warte (emocjonalnie, bo pieniędzy nie pobieram), niż jakakolwiek praca zawodowa, czy wolontariat.

Moje wpisy zostały źle odczytane. Nie chodziło o to, że chcę jak najszybciej awansować. Uznałem po prostu, że biskup ma po prostu o wiele większy wpływ na ludzi i jako taki, mógłbym po prostu lepiej służyć Bogu i ludziom. Wiem, że brzmi to jak naukowy redukcjonizm, ale nie o to chodzi. Przyjaciele! To, że pytam, jak zrobić dziecku kanapkę do szkoły nie znaczy, że nie interesuje mnie jak je do tej szkoły zaprowadzić, z niej odebrać, jakie kupić mu ubranka i jak je kochać, by uczyło się spokojnie i przyjemnie img/smilies/smile Zrozumcie, że temat został celowo "obcięty" do tego, o co spytałem po to, by łatwiej było wam i mnie w nim dyskutować na konkretny temat, a nie dlatego, że mam gdzieś wiarę, służbę, czy Boga i chcę jedynie awansu. Mogę myć gary tak samo, jak prowadzić miliony - dla mnie to obojętnie, bo nie idę do zakonu po to, by dostawać ordery. Zapytałem po prostu, jak wygląda ta ścieżka i już img/smilies/smile

Pozdrawiam Was wszystkich!

Offline

 
  • Index
  •  » Kapłaństwo
  •  » Jak przebiega proces "stawania się" duchownym i jakie są warunki?

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo