'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2015-10-21 21:07:20

lawenda
Użytkownik

Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Witajcie,
zastanawiam się nad tymi studiami - czy warto? czy jest po tym kierunku praca? co można po nich robić, gdzie pracować.
Jak wspomniałam znajomym, to widzę że kojarzą te studia z nauką kalendarzyka małżeńskiego lub że  będzie się po nich katechetką...
Nie znam nikogo kto to skończył.
Czy można być po tym terapeutą?
Może ma ktoś jakąś wiedze na ten temat, może są tu jakieś studentki
Będę wdzięczna za każdą opinie

Offline

 

#2 2015-10-23 19:01:36

Robinis
Gość

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Nie studiowałam nauk o rodzinie, ale mieszkałam w akademiku z dziewczyną, która skończyła ten kierunek. Nie pracuje i nie pracowała w zawodzie. Mam też inną koleżankę, której udało się znaleźć pracę. Najpierw pracowała w jakimś ośrodku prowadzonym dla alkoholików i to doświadczenie niemiło wspomina, a potem musiała wyjechać do pracy na drugi koniec Polski. Zrobiła podyplomówkę i przez jakiś czas pracowała jako terapeutka w ośrodku dla narkomanów. Teraz jest na macierzyńskim, więc praca w zawodzie jest możliwa. Choć tak naprawdę ciężko ją znaleźć i chyba częściej można znaleźć ją w mniejszej miejscowości niż w jakimś mieście, gdzie więcej ludzi ma dostęp do informacji itp. Sytuacja na rynku pracy jest trudna no i trzeba się liczyć, że niekoniecznie praca będzie w zawodzie. Choć tak naprawdę wszystko jest kwestią indywidualną i może akurat Tobie po skończeniu studiów uda się znaleźć pracę. Życzę powodzenia!

 

#3 2015-10-23 20:17:37

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Bardzo dziękuję za odpowiedź, nauki o rodzinie to od dłuższego czasu moje marzenie, wcześniej studiowałam zupełnie inny kierunek (można powiedzieć nawet, że trochę techniczny), ale serce rwie mi się właśnie tam...img/smilies/wink
Mam różne obawy jednak dlatego pytam, szukam osób które by coś podpowiedziały co dalej po tym itp.
Z tego co wiem w moim mieście na nor wykładają księża głównie;)

Offline

 

#4 2015-10-23 21:27:54

Robinis
Gość

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Bo to kierunek, który jest na wydziale teologii. Przynajmniej na KULu, gdzie też jest dużo wykładowców księży i sióstr zakonnych img/smilies/smile Myślę, że marzenia warto spełniać, więc próbuj... choć też przemyśl, czy nie dałoby rady studiować nor jako drugi fakultet... Ty wiesz sama najlepiej co będzie dobre img/smilies/smile

 

#5 2015-10-23 21:30:51

justyna00
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny: 09.02
Skąd:

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Moja koleżanka teraz na KULu kończy właśnie Nauki O Rodzinie i bardzo sobie to chwali, jest zadowolona ze studiów. A co do pracy, to podobno jest duże pole manewru, takie osoby często zatrudniane są przy parafiach img/smilies/smile


Czasami trzeba zrezygnować z czegoś dobrego na rzecz czegoś lepszego

Offline

 

#6 2015-10-23 23:38:24

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Bardzo fajnie brzmi to co piszecie;)
Słyszałam, że ogólnie jest to raczej łatwy kierunek, oprócz paru przedmiotów typy filozofia, prawo, statystyka,
szczególnie to boję się chyba tej filozofii, ale może nie taka straszna będzie... img/smilies/wink

Offline

 

#7 2015-10-24 12:11:09

owu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: <><

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Ja raczej bałabym się statystyki img/smilies/wink
Jeżeli studiowałaś i skończyłaś kierunek techniczny, to masz w razie czegoś koło ratunkowe gdyby nie wyszło Ci z naukami o rodzinie.

Offline

 

#8 2015-10-24 14:57:12

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

No wlasnie nie skonczylam😀 prawde mowiac raczej pomylka to byla, choc mam szanse jeszcze to skonczyc, ale nie wiem czt jeszcze chce..😀

Offline

 

#9 2015-10-24 15:00:53

Robinis
Gość

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Kierunek jest faktycznie łatwy, ale jest dużo zajęć. Lecz jeśli chodzi o ilość zajęć, praktyk itp. to z tego co pamiętam, to trochę dużo miała tego koleżanka w porównaniu do mnie studentki wydziału matematyczno-przyrodniczego img/smilies/smile

 

#10 2015-10-25 15:43:43

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Lawendo- nie wiem, co dla Ciebie oznacza bycie terpeutą - NOR z pewnością nie daje takich uprawnień. Psychoterapeuci- potrzeba skończyć jedną ze szkół psychoterapii, terapeuci do spraw uzależnień - podobnie trzeba przejść szereg szkoleń i te uprawnienia zyskuje się w procesie certyfikacji.  Same nauki o rodzinie tego nie dają. Po NOR-ze możesz pracować np. jako asystent rodziny ( to nowy zawód przewidziany w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej). Pozdrawiam.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#11 2015-10-25 16:11:01

Karmelka
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

lawendo poradzę ci przede wszystkim zapytać na uczelni, na której zamierzasz studiować, jakie uprawnienia nada ci dany kierunek, bo my tutaj ci nie odpowiemy img/smilies/smile Niestety często bywa tak, że na jednej uczelni skończony kierunek o takiej samej nazwie daje takie a takie uprawnienia, a na innej jeszcze daje nieco inna uprawnienia, choć nazwa kierunku brzmi identycznie. Wszystko zależy, co potem będzie napisane w suplemencie dyplomu po ukończeniu studiów. Więc najlepiej pytać u źródła-na uczelni. Np. ja skończyłam teologię, koleżanka też teologię, tak mamy zapisane w dyplomach, ale ja mogę uczyć katechezy w szkole, ona nie img/smilies/smile Więc, jak napisałam, najlepiej zapytać na uczelni, co będziesz mogła robić po tym kierunku.

Offline

 

#12 2015-10-25 22:28:41

arten
Użytkownik
Imieniny: 10.10
Urodziny: 14.08
Skąd: Kraków

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Po kolei, wszystko zależy, gdzie studiujesz.
U nas (Kraków, UPJP2) po pierwsze możesz być terapeutą (mamy specjalizację 'terapia zajęciowa'), po drugie kierunek jest na wydziale nauk społecznych. Poza specjalnością terapeutyczną są też dwie inne: o niepełnosprawności w rodzinie i o mediacjach.

Zaczęłam studia niecały miesiąc temu, więc wiele nie powiem, natomiast (co może jest kwestią uczelni) np. takie sprawy jak atmosfera na roku i w ogóle na wydziale są zupełnie inne niż na moim drugim kierunku (na UJ). Mam 9 osób na roku, sekretariat zawsze otwarty i uroczo szczery, bardzo RODZINNĄ atmosferę.

Myślę, że z rozumieniem nauk o rodzinie wiąże się dużo stereotypów (no te kalendarzyki i katechetki), a jak nam powiedział pan od logiki - ludzie zazwyczaj nie wiedzą o czym to jest i jak trudne to jest. A jest. Tak jak niektóre z Was pisały, praca w ośrodku dla uzależnionych nie należy do łatwych.
I co ciekawe, jasne, że cały mój rok jest nieźle katolicki, natomiast nastawienie wykładowców - niekoniecznie. To jest plus. Chodzi mi o to, że nie biorą pod uwagę, że mogą się spotkać z różnymi studentami, niekoniecznie chcącymi dawać za 3 lata nauki przedmałżeńskie.

Osobiście zaczęłam studiować z czystego głodu wiedzy o nauce społecznej Kościoła, o rodzinie (czyli jaka jest prawda pomiędzy demonizujacymi mediami, krytycznym i nierozumiejącym dyskursem młodych a przesłodzonym obrazem przykładnych żon i matek katoliczek), z zauważenia braku wspomnianego zrozumienia Kościoła i jego nauczania w świecie, z pojawiających się w rozmowach problemach moich przyjaciół, czy to z samymi relacjami rodzinnymi, czy z kursem przedmałżeńskim, czy z tonem wypowiedzi "kościelnych", z jakimi się stykają.
Miał być kierunek dla wiedzy, a zostanie chyba dla zawodu rzeczonego terapeuty.


Sprawiasz na mnie wrażenie, że nosisz serce na dłoni, jakbyś pokazywał towar na sprzedaż: Kto chce kupić?
Jeśli się na nie nikt nie skusi zdecydujesz je ofiarować Bogu.
Czy sądzisz, że tak postępowali święci?

św. Josemaria Escriva de Balaguer

Offline

 

#13 2015-10-26 20:00:39

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

no tak , ale kiedy mówisz o terapii zajęciowej - to jest to praca z osobami niepełnosprawnym zwłaszcza w tzw. WTZ( warsztatach terapii zajęciowej) i nie ma ona wiele wspólnego z pracą terapeutyczną - czyli towarzyszeniem człowiekowi w porządkowaniu jego wnętrza- po prostu ten sam termin oznacza różne rzeczywistości i warto mieć tego świadomość


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#14 2015-10-26 23:53:17

arten
Użytkownik
Imieniny: 10.10
Urodziny: 14.08
Skąd: Kraków

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Na mój gust to nie do końca tak. Inaczej zdefiniowałbym pracę terapeutyczną.
Terapia to zespół działań, które mają pomóc (terapia farmakologiczna, terapia behawioralna, terapia psychoonkologiczna...). Tak owa praca, którą koordynuje terapeuta zajęciowy pomaga, tak ekspresja swojego wnętrza poprzez np. malarstwo prowadzone przez arteterapeutę pomaga, tak i psychoterapia z psychoterapeutą pomaga. I każda z tych form może być użyteczna w robieniu porządku "w środku", w mojej opinii (i wszystkich tych, którym np. w procesie zdrowienia ze schizofrenii pomogło to, że ktoś dał im trochę wolności twórczej zamiast krat, odważył się powierzyć nożyczki, odpowiedzialność, a nie zabierał wszystkiego, nie kontrolował). Wszyscy ci trzej przytoczeni terapeuci mogą pracować w jednym ośrodku jak np. oddział psychiatryczny, opieka społeczna.

Jasne, terapia zajęciowa w WTZ to z goła nie to samo, co sesja rozmowy terapeutycznej z rodziną - złapałam, o co Ci chodziło (mam nadzieję), ale jak odnosimy się do pojęć to klarownie - pomożemy sobie i innym img/smilies/smile


Sprawiasz na mnie wrażenie, że nosisz serce na dłoni, jakbyś pokazywał towar na sprzedaż: Kto chce kupić?
Jeśli się na nie nikt nie skusi zdecydujesz je ofiarować Bogu.
Czy sądzisz, że tak postępowali święci?

św. Josemaria Escriva de Balaguer

Offline

 

#15 2015-10-27 20:29:53

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Ponieważ wzywają mnie obowiązki, więc dziś wiele nie napiszę...na jedno chcę zwrócić uwagę - w Polsce nie ma takiego tworu jak"opieka społeczna", jest "pomoc społeczna"- a to zupełnie inna rzeczywistość...i może o tym innym razem.Póki co oddalam się do moich zajęć. Arten- dzieki za wywołanie tematu - do problematyki terapii postaram się jeszcze wrócić:) z Bogiem


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#16 2016-10-18 13:46:03

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Dzięki za odpowiedzi Dziewczyny.
Minęło trochę czasu i jestem studentką NORu img/smilies/wink
Ale dowiedziałam się ostatnio, że po tym kierunku niestety nie tylko nie można być terapeutą, ale również nie można odbywać szkoleń na psychoterapeute (chodzi mi o szkołę systemową - wg mnie najbliższą problemom rodzinnym). Bardzo to dziwne, bo wynika z tego że na rodzinie zna się lepiej pedagog czy pielęgniarka niż absolwent 5-letnich nauk o rodzinie...
Znacie kogoś komu jednak udało się być terapeutą po norze? i jak to zrobił?

Offline

 

#17 2016-10-18 16:34:46

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Co prawda nie znam dokładnie tematu, ale wydaje mi się, że należy mieć skończone po prostu studia magisterskie, nieważne na jakim kierunku...
A resztę wymagań można znaleźć np. tutaj: http://www.psychoterapia-polska.org/ksz … e-zawodowe

Offline

 

#18 2016-10-18 18:02:12

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Dzięki, poczytam potem;)
Też tak myślałam że jakiekolwiek magisterskie, ale okazuje się ze nie - na terapie systemową nie można po norze.

Bo tak sobie myślę, że jeśli po tym kierunku nie można być terapeutą, to w sumie gdzie po tym pracować?
U nas nie ma czegoś takiego jak poradnie rodzinne, znaczy są przy parafiach, ale tam przychodzi pani na emeryturze na 2 godziny w miesiącu plus prowadzi nauki przedmałżeńskie i tyle.
We wszelkich mopsach preferują zawody społeczne typu pracownik socjalny. Albo pedagog.
No i tak się boję, że chyba z ręką w nocniku zostanę...
Albo będą to studia dla studiów.
Czemu to życie jest takie trudne? img/smilies/smile

Offline

 

#19 2016-10-19 11:55:07

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

A zadaliście to pytanie  - gdzie można pracować - wykładowcom? każdemu z osobna, publicznie, na zajęciach, na zebraniach  itp.? Pytajcie koniecznie, dociekliwie, powtarzalnie, nawet gdyby się mieli okazać w pierwszej chwili  bezradni. To pytanie na dłuższą metę ma duży sens. W uczelnianej dokumentacji co do kierunku (profil absolwenta itp.) muszą być pewne zapisy na ten temat, może ktoś sobie uświadomi problem. Poza tym studenci miewają zwykle reprezentację uczestniczącą w zebraniach rady wydziału itp.. Z prawem głosu. jest dziekan ds. studenckich. No to do roboty!


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#20 2016-10-19 12:34:08

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Dzięki Hanna, no ja trochę pytałam to odpowiedź jest że w poradniach rodzinnych i zaczęłam szukać tych poradni, ale ich nie ma... I jeszcze taka odpowiedź że można uczyć w szkole przygotowania do życia w rodzinie czy coś takiego, ale jak się zrobi przygotowanie pedagogiczne.

I miałam wrażenie, że te pytania nie są za bardzo mile widziane i to drążenie. Bo do końca studiów bardzo daleko, to zaledwie początek, a już o takie coś pytam oraz że tak naprawdę najważniejsze jest, żeby wykładowcy mieli pracę, a do tego to 10 studentów rocznie wystarczy i jest git.

Na dzień dzisiejszy nie wiem gdzie po tym kierunku można pracować. Z tego co sama szukałam to nigdzie.

Offline

 

#21 2016-10-19 13:05:23

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

lawenda napisał(a):

I jeszcze taka odpowiedź że można uczyć w szkole przygotowania do życia w rodzinie czy coś takiego, ale jak się zrobi przygotowanie pedagogiczne.

To jest raczej konkretna odpowiedź i przygotowanie zapewne też jest osiągalne, można to zrobić.

lawenda napisał(a):

I miałam wrażenie, że te pytania nie są za bardzo mile widziane i to drążenie.

No to trudno, życie nie jest proste, trzeba pytać odważnie; od tego jest też  samorząd, niech coś robi konkretnego.  Ścieżka rozwoju zawodowego (gdzie i na jakich zasadach może pracować absolwent) powinna być zakreślona.

lawenda napisał(a):

najważniejsze jest, żeby wykładowcy mieli pracę, a do tego to 10 studentów rocznie wystarczy i jest git.

Nie jest git, sama widzisz. Jeśli nie będzie szans na pracę dla absolwentów, to nie będzie też studentów (chyba że osoby, które dość naiwnie nie myślą o perspektywach pracy, albo ideowi hobbyści, którzy wiedzą, że mają na zapleczu inne kwalifikacje  i inną drogę zarobkowania).
Tylko jeśli się nie weźmiecie w garść i nie wykorzystacie wszystkich możliwych dróg zdobycia konkretnych informacji (a macie np. uczelniane biuro karier, pomagające w planowaniu ścieżki zawodowej?), to samo się to nie rozwiąże. Sprawdźcie też to, co linkowała shy girl. Jakie typy szkolenia są osiągalne.

PS Sprawdziłam właśnie to, o czym pisała maluszek. Kosztowało mnie to dwie minuty, więc ... 
150 godzin szkolenia tej jesieni dla absolwenta  NOR (wymienione konkretnie) i ma się uprawnienia asystenta rodziny.

Ostatnio edytowany przez hannaturno (2016-10-19 13:10:12)


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#22 2016-10-19 14:05:40

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

U nas jest specjalizacja asystent rodziny, więc nie trzeba szkolenia.
Jednak nigdzie nie ma naboru na takie stanowisko, albo nie umiem znaleźć. Po prostu coś takiego nie funkcjonuje nigdzie indziej poza specjalizacją na studiach oraz ustawą (z tego wg ustawy na stanowisku asystenta może pracować zarówno absolwent noru, pracownik socjalny oraz pedagog)
Pytać możemy, chociaż widzę że u mnie na kierunku to 90% osób jest tu hobbystycznie i się za bardzo praca po tym nie przejmują. 4 osoby już mają coś innego skończone, a pozostałe 6 mówi ze z pasji tu jest, a na mgr i tak chce iść na coś innego. No masakra trochę.

Ja rozumiem, że jeśli nie będzie szans na pracę dla absolwentów to kier upadnie. Ale paru hobbystów to się raczej zawsze znajdzie, i chyba tak to się ciągnie dlatego...
Napisałam tu, bo miałam nadzieję, że może z życia jakieś przykłady dziewczyny podadza, że ktoś np. sam skończył i ma prace tu czy tu, czy że w jego mieście jest tak i tak, albo że zna kogoś czy ma w rodzinie i ta osoba jest np. asystentem rodziny czy terapeutą.
Dzięki za odpowiedź i zrozumienie.
Pytać na uczelni to ja oczywiście będę, może faktycznie coś nowego dodatkowo powiedzą o jakiejś możliwości, której teraz nie widzę.

Offline

 

#23 2016-10-19 17:35:57

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Ej, ale jak szukasz? Nie bardzo rozumiem. Wypisałam w wyszukiwarkę: nabór asystent rodziny. Wyskoczyło mi kilkadziesiąt ofert z ubiegłego i bieżącego roku. Na przykład z lipca i sierpnia tego roku. Od Warszawy po gminy, o których w życiu nie słyszałam.
Nie twierdzę, że taka praca leży na ulicy. Ale jednak raczej nie jest tak, że jej kompletnie w skali Polski nie ma. Niemniej nikt nie jest chyba w stanie napisać, co będzie w momencie, gdy ukończysz studia.

Studia zaś prawdopodobnie-hobbystyczne, poszerzające, mają też sens, jeśli ktoś może sobie pozwolić. Na przykład w tym roku otwarto dwuletnią (magisterską) literaturę powszechną. Czemu nie?


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#24 2016-10-20 08:52:31

ruslana
Użytkownik
Imieniny: 22.07
Urodziny: 19.01
Skąd: Świętokrzyskie

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Ja dorzucę coś z perspektywy osoby, która ukończyła kierunek studiów bez przyszłości. Nie mogę znaleźć pracy w swoim zawodzie do tej pory. W innych zawodach też jest ciężko. Jeśli jesteś na początku studiów to radzę je zmienić na inny kierunek, żebyś potem nie żałowała, że skończyłaś 5 lat studiów i siedzisz na bezrobociu. Ja gdybym miała wybierać drugi raz, nie wybrałabym tego kierunku, tylko taki, który daje perspektywę znalezienia pracy, chociaż mnie mniej interesuje.


Zaufaj Panu, a On sam będzie działał! (Ps 37,5)
Bóg da ci wyraźny znak do czego cię powołał. (o. Franciszek Jordan)

Offline

 

#25 2016-10-20 10:20:04

lawenda
Użytkownik

Re: Studia nauki o rodzinie i perspektywy pracy

Szukałam w swoim mieście i w sąsiedniej gminie, bo u mnie przeprowadzka nie wchodzi w grę.
Ruslana a można wiedzieć jaki kierunek skończyłaś?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo