'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2016-01-04 22:30:36

jagodzianka
Administrator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: wielkopolska/dolny śląsk :)

Zakon a choroba fizyczna

Drodzy forumowicze!
Robiąc porządki na forum przypadkowo skasowałam ten temat (ze względu na małe problemy techniczne). Ze swojej strony chciałabym bardzo przeprosić, ale i zaznaczyć, że starego wątku nie da się odzyskać.
Ciąg dalszy rozmów w tym temacie możecie kontynuować tutaj img/smilies/smile

Pozdrawiam
Moderatorka- jagodzianka img/smilies/wink


"Szatan boi się ludzi radosnych"
św. Jan Bosko

Offline

 

#2 2016-01-05 01:33:34

javo
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Lublin

Re: Zakon a choroba fizyczna

Powiem tak… Bardzo szkoda, tym bardziej, że mam wrażenie, że był to temat, który wielu ludziom mógł niezmiernie pomóc… Pomyłki, błędy zdarzają się każdemu, ale oby było ich jak najmniej… Pozdrawiam, jagodzianko img/smilies/smile


Chciałabym zwrócić się do wszystkich tych, którzy na forum szukali, szukają lub będą szukać odpowiedzi na pytania o to, czy będąc chorym na X lub Y mogą wstąpić do zakonu…

Powołanie to „sprawa”, która odbywa się w kręgu określonych osób, konkretnych osób, znanych Bogu z imienia i nazwiska! Powołanie to proces odbywający się między Bogiem, czyli dawcą powołania, a powołanym, czyli osobą, która to Boże wezwanie odczytuje. Nie ważne czy jesteś bogaty czy biedny, młody czy stary, mądry czy głupi, a także, i to może Cię zdziwić, zdrowy czy chory. Dlaczego? Dlatego, że Panem powołania jest Bóg i to On wzywa tych, których „Sam chce”. Powołanie to proces odbywający się między Bogiem, a człowiekiem, który „pieczętowany” jest jednak opinią określonej wspólnoty, określonego Zgromadzenia. W tę relację, która do tej pory była relacją Bóg - Ty, włącza się konkretny (!) człowiek lub ludzie, którym Pan Bóg zechce udzielić łaski daru Ducha Świętego w celu rozeznania Twojej konkretnej sytuacji, Twojego konkretnego przypadku, również zdrowotnego. A więc, by uruchomić tę „machinę” musisz w szczerości serca stanąć przed Bogiem z pytaniem o to, co jest Jego wolą w stosunku do Ciebie i gdzie chce Cię „mieć”. Jeśli odczuwasz, że Pan Bóg wzywa Cię do konkretnego Zgromadzenia, zgłoś się do niego, poproś o rozmowę, przedstaw problem, zaufaj Bogu i pozwól Mu, żeby to On Was poprowadził. Pan Bóg stawia na Twojej drodze konkretne Zgromadzenie, konkretnych ludzi, przez których chce mówić, chce potwierdzać lub zaprzeczać, chce Cię prowadzić… Pozwól Mu na to… Nie szukaj odpowiedzi w Internecie. Odpowiedzi nie da Ci Basia z Grudziądza albo Łukasz z Poznania. Odpowiedź da Ci przełożony Zgromadzenia, do którego czujesz się powołany. Pan Bóg zechce przyjść do niego z łaską udzielenia Ci odpowiedzi. Zaufaj. Nie ma szablonowych odpowiedzi, nie ma wzoru, do którego można byłoby podstawić dane i wyjdzie nam wynik: „Powołany do zakonu” czy „Niepowołany”. My takiej odpowiedzi nie udzielimy. Każdy przypadek jest inny. Kościół to nie fabryka z taśmą, po której suną ludzie. Pan Bóg jest tajemnicą, powołanie jest tajemnicą i każdy przełożony pokorny wobec czasem zaskakujących wyroków Boskich, będzie starał się pochylić nad Twoją sytuacją. Rozmawiajmy! Wchodźmy w dialog! Z konkretnymi wspólnotami, z konkretnymi osobami mającymi możliwość wydawania konkretnych decyzji. Jeśli czujesz, że Pan Bóg Cię powołuje to się nie wahaj, próbuj, rozmawiaj! Zaufaj! Choćby sprawa wydawała się beznadziejna.

Może się wydawać, że wymądrzam się z perspektywy kogoś, kto nie był po drugiej stronie. Byłam, wiem jak to jest i dlatego chcę przestrzec każdego przed ferowaniem wyroków! Gdybym na pewnym etapie nie podjęła rozmowy, a czerpała wiedzę jedynie z Internetu zapewne nigdy nie byłabym szczęśliwa i nigdy nie poznałabym prawdy… Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych! img/smilies/smile Jeśli daje Ci powołanie, to daje również warunki do jego zrealizowania, choćby Ci się wydawało, że sytuacja zdrowotna, czy jakakolwiek inna Cię dyskwalifikuje! Wspierajmy się na forum, dodawajmy otuchy, ale nigdy nie generalizujmy i nie dawajmy odpowiedzi na pytania, na które zwyczajnie nie znamy odpowiedzi. Te odpowiedzi znają jedynie Bóg i osoby, którym Bóg zechce udzielić takiej łaski…

Pozdrawiam, ogarniam modlitwą i życzę odwagi! img/smilies/smile
Z Panem Bogiem!


"Solo Dios basta!"

Offline

 

#3 2016-02-03 09:23:09

onaszuka
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

A jeśli ktoś choruje na cukrzycę?  Czy to także może być powodem odrzucenia kandydatki??

Offline

 

#4 2016-02-03 21:07:17

A-psik
Moderator

Re: Zakon a choroba fizyczna

Onaszuka, to leży w gestii konkretnego zgromadzenia...choroba może stanowić przeszkodę, ale nie musi i stąd to ciągłe nasze odsyłanie do kontaktowania się z siostrami zgromadzenia do którego osoba pytająca czuję się powoła.


Deus caritas est

Offline

 

#5 2016-06-03 00:13:45

lufka233
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

padaczka a zakon ?

Offline

 

#6 2016-06-03 17:41:47

weronika94
Gość

Re: Zakon a choroba fizyczna

Padaczka raczej jest przeszkodą nie do przeskoczenia. Ja pytałam w wielu zgromadzeniach i wszędzie siostry odmawiają.

 

#7 2016-06-03 19:30:06

Piotr888
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

Ale też padaczka padaczce nierówna. Znam osobę, której ataki miały podłoże psychosomatyczne i ustąpiły całkowicie przy podjętej psychoterapii i zmianie okoliczności życiowych.

Offline

 

#8 2016-06-03 21:18:32

Kwietniowa
Administrator

Re: Zakon a choroba fizyczna

Droga Lufko233, musisz pytać w konkretnym zgromadzeniu. W każdym klasztorze będą inne zasady (i przypadek przypadkowi nierówny). Powodzenia!


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#9 2016-06-04 15:12:17

weronika94
Gość

Re: Zakon a choroba fizyczna

Ja byłam w zgromadzeniu, dostałam nawrót padaczki i zostałam wydalona. I siostry powiedziały ze z padaczką w ogóle nie przyjmują.

 

#10 2016-06-08 10:37:47

javo
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Lublin

Re: Zakon a choroba fizyczna

Po pierwsze, jak zwykle odsyłam do tego, co napisałam wyżej. Po drugie, proszę, jeśli temat nie jest do końca przez was poznany to nie wprowadzajcie ludzi w błąd... Kiedyś też byłam w podobnej sytuacji jak Lufka i gdyby nie głos kogoś, kto znał aktualne spojrzenie Kościoła na interesującą mnie kwestię, zapewne nigdy nie zaczęłabym szukać odpowiedzi, dróg, Jego woli. Dziś jestem w Zgromadzeniu img/smilies/smile

Do meritum... Jeszcze kilka lat temu padaczka była bezwzględną przeszkodą w podjęciu życia zakonnego (choć znam przypadek, zapewne nie jedyny, szczęśliwie zrealizowanego powołania zakonnego przeżytego z tą chorobą). Dziś podejście żeńskich zgromadzeń zakonnych (w przypadku męskich to inna bajka, ale tu również zaczynają się dyskusje) zaczyna się zmieniać. Powoli. Coraz więcej zgromadzeń zakonnych zaczyna otwierać się na takie osoby. Powoli. Ale takie zgromadzenia są! I to nie pojedyńcze... Wiele na pewno zależy od źródeł, podłoża choroby, jej przebiegu, istnienia bądź nie pewnych okoliczności pobudzających ataki, częstotliwości ataków, wpływu leków na kontrolowanie choroby. Dziś dobrze dobrany lek może całkowicie chronić przed atakiem. Są też przypadki napadów epizodycznych (np. dwa napady, a następnie trwała reemisja choroby), które nie powodują żadnej niezdolności do służby. Są też przypadki, gdzie choroba wyklucza z normalnego funkcjonowania, a tym bardziej ze służby. Znam też takie zgromadzenia, które bardziej niż na rozeznawanie historii choroby są nastawione na rozeznawanie woli Bożej i chwała Panu za takich Przełożonych Wyższych! Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych! Tego jestem pewna! Bardziej wpatruj się w Jego wolę, niż w swoją historię choroby. I ruszaj! Jeśli On Cię chce to weźmie Cię nawet chorą. Rozpatruje się konkretny przypadek.


"Solo Dios basta!"

Offline

 

#11 2016-06-09 10:33:32

weronika94
Gość

Re: Zakon a choroba fizyczna

Javo, a w jakim zgromadzeniu jesteś? Przepraszam ze tak pytam.

 

#12 2016-06-09 11:26:26

javo
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Lublin

Re: Zakon a choroba fizyczna

Weronika, żeby nie ograniczać Pana Boga - nie powiem. Niech On prowadzi. Powodzenia. Pamiętam w modlitwie.


"Solo Dios basta!"

Offline

 

#13 2016-07-14 19:00:12

kowallska
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zakon a choroba fizyczna

witam! czy zespół Gilberta (schorzenie powodujące okresową żółtaczkę) może być przeszkodą do wstąpienia do zakonu?

Offline

 

#14 2016-11-21 22:13:34

Kwyecien
Zbanowany

Re: Zakon a choroba fizyczna

A jak sie ma sprawa,  gdy np. kandydatka do zakonu ma w rodzinie osobę chora na Alzheimera? Zostanie przyjęta?

Offline

 

#15 2016-11-22 02:23:39

Jowisz
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

Dopóki sama kandydatka jest zdrowa to zapewne tak.

Offline

 

#16 2016-12-30 15:06:20

ruslana
Użytkownik
Imieniny: 22.07
Urodziny: 19.01
Skąd: Świętokrzyskie

Re: Zakon a choroba fizyczna

Czy można po przeszczepie nerki wstąpić do zakonu?


Zaufaj Panu, a On sam będzie działał! (Ps 37,5)
Bóg da ci wyraźny znak do czego cię powołał. (o. Franciszek Jordan)

Offline

 

#17 2016-12-30 19:25:26

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Zakon a choroba fizyczna

Zależy od wspólnoty. Naprawdę ciężko jest udzielać ogólnych odpowiedzi, ponieważ różnie to bywa. Czasem wydaje się nam, że dana choroba/przeszłość stanowi przeszkodę, a potem okazuje się, iż w jednej wspólnocie to faktycznie będzie przeszkodą, a w innej nie stanowi to problemu.


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#18 2016-12-31 18:54:30

weronika94
Gość

Re: Zakon a choroba fizyczna

POwiem z własnego doświadczenia. Jeśli na coś chorujesz, to nie wstępuj, bo i tak cię wyrzucą po trzech czy czterech miesiącach jak psa. I będą miały gdzieś czy się załamiesz psychicznie czy nie. Tak było u mnie. I proszę nie zrozumcie mnie źle, ale tak jest. Takie są realia życia zakonnego. Zgromadzenia chcą tylko osoby zdrowe, a jak tylko zachorujesz, to jesteś dla nich bezużyteczna i wyrzucają na bruk.

Ostatnio edytowany przez weronika94 (2016-12-31 18:54:48)

 

#19 2016-12-31 23:30:44

paula
Użytkownik
Imieniny: s.Terezjusza
Urodziny:
Skąd: Zgromadzenie Sióstr Św.Józefa

Re: Zakon a choroba fizyczna

Weronika94 rozumiem że masz takie doświadczenie, ale nie zgadzam się z uogólnieniem, że takie są realia życia zakonnego. Sama mam wręcz przeciwne doświadczenie.

To co jest w tym istotne to zupełna szczerość gdy chcesz wstąpić do Zgromadzenia. Jesli jesteś chora to należy o tym powiedzieć zaczym zostaniesz przyjęta.

Offline

 

#20 2017-01-01 11:06:23

Piotr888
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

Moja przyjaciółka formująca się obecnie w zakonie klauzurowym jeździła regularnie na rehabilitację. Wszystko zależy od zgromadzenia i przełożonych.

Offline

 

#21 2017-01-01 15:40:16

weronika94
Gość

Re: Zakon a choroba fizyczna

To prosze mi powiedzieć jakie są realia. Chętnie poczytam. Paula, czy sugeruje Siostra, ze zataiłam chorobę? siostry wiedziały ze choruje zanim jeszcze wstąpiłam. czyli na jakiś rok przed wstąpieniem. I mówiły ze to nie jest problem pod warunkiem że jest leczone. A jak tylko nastąpił nawrót to się mnie jak psa pozbyły, najpierw robiąc z mojego życia piekło i pranie mózgu. Jak w jakiejś sekcie. A na końcu powiedziały, że :
w konstytucjach mają ze osoby z moją chorobą nie mogą być w zakonie
Zygmunt Szczęsny Feliński im zabronił takie osoby przyjmować (ich założyciel)
Jest o tym w prawie kanonicznym

Ostatnio edytowany przez weronika94 (2017-01-01 15:47:11)

 

#22 2017-01-01 21:34:52

paula
Użytkownik
Imieniny: s.Terezjusza
Urodziny:
Skąd: Zgromadzenie Sióstr Św.Józefa

Re: Zakon a choroba fizyczna

Weronika94 nie sugeruję Ci niczego. Przecież nie znam Twojej historii poza tym trudnym doświadczeniem, o  którym tu wspomniałaś. To co napisałam o informowaniu przełożonych przed wstąpieniem odnosi się do wątku i pytań o różne choroby, które wcześniej padły.
Nie zaprzeczam Twojej historii i nie mówię, że nie zdarzają się takie sytuacje jak Twoja. Rozumiem, że sytuacja której doświadczyłaś jest dla Ciebie  wielkim bólem, a w tym co piszesz wybrzmiewa Twój  żal do tego jak zostałaś potraktowana. Szczerze Ci współczuję.
Jednak nie zgadzam się z tym, że tak jest we wszystkich zgromadzeniach i że to jest ogólną zasadą, by traktować siostry jedynie według użyteczności...

Ostatnio edytowany przez paula (2017-01-01 21:47:08)

Offline

 

#23 2017-01-07 22:02:56

margon
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

Dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych!

Pięknie to zostało napisane. Wiemy to przecież, ale często mam wrażenie, że zapominamy.

Offline

 

#24 2017-01-10 17:30:39

Karmelka
Użytkownik

Re: Zakon a choroba fizyczna

Weroniko, po tonie Twojej wypowiedzi sądzę, że jest to dla Ciebie bardzo świeża sprawa. Pan Bóg z czasem, kiedy ochłoniesz, da Ci inne spojrzenie na tę sprawę, bardziej obiektywne. Czasami sprawy, kiedy są świeże wydawają się być tylko czarne, ale czas pokaże Ci inne kolory. Rozumiem, że teraz jesteś zraniona, czujesz się niezrozumiana i uważasz się za najbardziej cierpiącą osobę. Rozumiem, bo sama kilkanaście lat temu tak czułam się, kiedy musiałam opuścić mój ukochany Karmel. Ale nikt nie pozbywał się mnie z powodu szwankującego zdrowia, choć tak początkowo mi się wydawało... Było jednak w moim odejściu tyle emocji, że nie byłam w stanie obiektywnie ocenić, dlaczego musiałam opuścić klasztor. Winę widziałam w całej wspólnocie ale nie u siebie. Czas dał mi naprawdę dużo dystansu i prawdziwego spojrzenia na sytuację. Moje zdrowie to nie był problem dla sióstr - teraz to wiem. Moje współtowarzyszki w formacji również chorowały, miały niektóre naprawdę poważne problemy zdrowotne, ale formację przeszły, do ślubów wieczystych dotarły i mimo swojego słabszego zdrowia są siostrami. Czasem to nie nasze zdrowie jest najważniejsze ale nasze nastawienie i stosunek do naszej choroby.
Choroba nie jest przeszkodą, przeszkodą w formacji jesteśmy często my sami. Mam też koleżankę po ślubach wieczystych, która wstąpiła z białaczką do zgromadzenia. Zgromadzenie jej z założenia nie przyjmuje tak chorych kandydatek, ale ono się nie poddała. Wiedziała, że to jest jej miejsce i po indywidualnym rozeznaniu przełożonych została przyjęta i szczęśliwie od lat realizuje swoje powołanie.
Weroniko, daj sobie trochę czasu na ochłonięcie, a wtedy Pan odkryje przed Tobą, dlaczego ułożyło się tak, a nie tak jak chciałaś. Kiedyś zapewne docenisz wspólnotę, która odesłała Cię do domu.

Offline

 

#25 2017-05-21 19:20:58

Andzia
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Kraków

Re: Zakon a choroba fizyczna

Witajcie.
Chciałam  podzielić  się  moim smiutkiem. Odkąd poczułam powołanie wiedziałam mniej więcej do którego  zakonu chciałabym pójść. I właśnie się okazało, że jak będę  starać  się o przyjęcie muszę  liczyć  się  z odmową ze względu  na zdrowie. Na ten moment nie mogę nawet być przyjęta na te dwa tygodnie w celu lepszego poznania zgromadzenia. Po kilku miesiącach to usłyszałam kiedy przekonałam się, że życie w zakonie to właśnie to. Nie umiem się  odnaleźć  teraz na tej powołaniowej drodze. Może  to wcale nie jest powołanie. Nie wyobrażam sobie życia w innym zakonie.

Ostatnio edytowany przez Andzia (2017-05-21 19:41:50)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo