'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2016-02-21 08:43:26

Pepe1365
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny:
Skąd: Sławianowo

Nacjonalizm a katolicyzm

Szczęść Boże!
Chciałbym rozpocząć kontrowersyjny temat (lubię wkładać kij w mrowisko img/smilies/big_smile ). Co sądzicie o nacjonalizmie? Czy można go połączyć z wiarą katolicką? Swoje zdanie napiszę po wypowiedziach kilku osób, zobaczę jakie macie na ten temat opinie. img/smilies/tongue


Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas +

Offline

 

#2 2016-02-21 12:16:28

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ja jestem 100% przeciwko. Często się śmieję, że jestem złą Polką, bo jakoś tak mało we mnie patriotyzmu. Kocham Polskę, ale bez przesady! Moja ojczyzna jest w niebie, a kiedy Kościół wpada w ton "patriotyczny", to niestety słabo mi się robi. Nie wstydzę się tego.

Gdyby była wojna, oczywiście, że pomagałabym, ale pomagałabym LUDZIOM, a nie - naszym tak, wrogom nie.
Modlę się za ojczyznę, ale wg mnie, wszystko z umiarem. Kościół + nacjonalizm dla mnie = NIE


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#3 2016-02-21 12:54:45

justyna
Użytkownik

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ja jestem przeciwko i jestem tu w pełni zgodna z nauczaniem Franciszka i Jana Pawła II. Myconviction - popieram współparafiankę:)
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP … 02002.html
http://totustuus.net.pl/index.php/rycer … na-pawa-ii
Cytat z tego ostatniego linku:
"Tożsamość kulturalna i historyczna społeczeństw jest zabezpieczana i ożywiana przez to, co mieści się w pojęciu narodu. Oczywiście, trzeba bezwzględnie unikać pewnego ryzyka: tego, ażeby ta niezbywalna funkcja narodu nie wyrodziła się w nacjonalizm. XX stulecie dostarczyło nam pod tym względem doświadczeń skrajnie wymownych, również w świetle ich dramatycznych konsekwencji. "

Offline

 

#4 2016-02-21 13:30:17

kropelka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Zza daleka ;)

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Zgadzam się zupełnie z przedmówcami. Nacjonalizm sugeruje, że ludzkie życie i godność osoby nie są równe dla wszystkich, lecz zależą od czynników zewnętrznych - w tym wypadku rasy i narodowości. Nacjonalizm jest sprzeczny z ideami chrześcijańskimi, zakłada wyłącznie warunkową miłość bliźniego, a w praktyce szerzy nienawiść (nawet jeżeli oficjalnie lubi temu zaprzeczać). Ostatnio coraz częściej myślę o powrocie do Polski, ale jednym z argumentów "przeciw" jest dla mnie ten wzrastający nacjonalizm, który niestety wciąż wydaje się głośniejszy, a nawet propagowany przez księży, osoby zakonne... to wstyd. Szokuje mnie to, by nie powiedzieć - gorszy.

Kocham Polskę, naszą kulturę, historię, język, literaturę, sztukę. Nazwałabym siebie patriotką, ale dlatego, że akurat w Polsce się urodziłam, "dostałam" ją do kochania. Każdy kraj i kultura mają bogactwo i piękno, które warto poznać, a na pewno przynajmniej uszanować.

Ostatnio edytowany przez kropelka (2016-02-21 13:50:28)


Serce twoje niech będzie Nazaretem przez udoskonalenie spraw codziennych.
Niech będzie Kalwarią przez znoszenie małych krzyżyków.
Niech będzie Wieczernikiem przez wierność dobrym natchnieniom.
Niech będzie niebem przez ducha adoracji, czci i wdzięczności
- bł. m. Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza

Offline

 

#5 2016-02-21 14:02:53

Kwietniowa
Administrator

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Chyba żadna skrajność nie prowadzi do niczego dobrego. Jeśli w dodatku istnieje możliwość, że taki tok myślenia, taka postawa uderza w godność innych ludzi, to mam wątpliwości, czy nacjonalizm jest zgodny z nauczaniem Kościoła i katolicyzmem. To takie moje przemyślenie na szybko, oparte zupełnie na intuicji.


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#6 2016-02-21 14:16:52

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ja nie mam absolutnie nic przeciw nacjonalizmowi. Nawet wręcz przeciwnie - czuję się niejako nacjonalistą, choć "na papierze" tego nie mam. Nie jestem członkiem NOP, ONR czy Młodzieży Wszechpolskiej, ale podzielam ich poglądy w wielu dziedzinach życia. Moim autorytetem był zawsze śp. Roman Dmowski - jakby nie  patrzeć nacjonalista, ale współtwórca niepodległości Polski. Nacjonalizm to nie narodowy socjalizm (nazizm), a dziś wrzucany jest do worka z największymi skrajnościami. Popieram idee Marszu Niepodległości 11 listopada, sam się wybieram 1 marca na marsz pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie organizowany przez środowiska narodowe-nacjonalistyczne (ONR Oddział Lubelski). Nie czuję się gorszym katolikiem, bo mam poglądy nacjonalistyczne. Ani też lepszym. Dla mnie nacjonalizm to po prostu rozwinięta forma patriotyzmu. Mało kto wie, że to środowiska narodowe organizują paczki żywnościowe i z ubraniami dla repatriantów ze wschodu, honorowo oddają krew, bezpłatnie pomagają w remontach Domów Dziecka. Kto tych ludzi nie zna, ten ma mylne wyobrażenie o ruchu nacjonalistycznym i narodowym w Polsce. Wstawię też link z ywpowiedzią jednego z księży o nacjonalistach (jest ich więcej, ale na razie niech będzie ten): https://www.youtube.com/watch?v=jwj58JxBcGs

Ostatnio edytowany przez michaleus (2016-02-21 15:51:42)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#7 2016-02-21 17:28:51

Pepe1365
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny:
Skąd: Sławianowo

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Widzę już 5 odpowiedzi, więc to dobry moment żeby napisać o swoim stanowisku. Jestem nacjonalistą a dodatkowo, jak większość wie - klerykiem, zakonnikiem. Nie wstydzę się słowa nacjonalizm. Jeśli ktoś miał do czynienia z łaciną to wie, że patriotyzm pochodzi od patria - kraj i oznacza umiłowanie swojego kraju - w naszym przypadku Polski. Nacjonalizm zaś pochodzi od słowa natio - naród i oznacza umiłowanie swojego narodu. Nacjonalizm i patriotyzm to dwie pokrewne sobie cnoty. Polecam zajrzeć do encykliki Caritate Christi Compulsi Piusa XI. Nasza Ojczyzna jest tylko w niebie? Więc po co kraje? Urodziliśmy się w takim a nie innym kraju, to nie przypadek. Nacjonalizm to realizacja IV przykazania Bożego - miłość do matki jaką jest ojczyzna.
A co do ks. prałata Romana Kneblewskiego, którego filmik wrzucił mój przedmówca: znam ks. prałata osobiście. To Boży człowiek, bardzo pobożny i niewstydzący się swoich nacjonalistycznych poglądów.

Ostatnio edytowany przez Pepe1365 (2016-02-21 17:31:16)


Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas +

Offline

 

#8 2016-02-21 18:00:08

kropelka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Zza daleka ;)

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Etymologia etymologią, a praktyka praktyką. W linkach podanych przez justynę jest napisane między innymi o tożsamości narodowej, a także jej ważności. Bo jest ważna, byleby nie prowadziła do zdeptywania i agresji wobec innych narodów, a tak się często zdarza.

Żyjemy w czasach, kiedy decyzje rządów silnych politycznie państw wpływają na sytuacje w innych krajach (zawsze tak było, lecz teraz to zjawisko wydaje się być silniejsze), a więc mamy wiele wojen, uchodźców, kryzysów praw człowieka na przeogromną skalę. Nacjonalistyczne organizacje zwykle mają to do siebie, że chcą umywać ręce od tragedii, które zgotowały nasze rządy w innych państwach (może akurat nie Polska, chociaż przyzwolenie czy formowanie sojuszy to też udział). Poza tym często widuję bardzo dziecinne postawy typu "to moje, spadaj", a przecież Ziemia jest miejscem dla każdej istoty ludzkiej, gdzie ta ma prawo żyć i rozwijać się bezpiecznie. Więc nawet jeżeli w czymś nie mieliśmy udziału historycznego, miłość bliźniego powinna dyktować, jak się wypowiadamy i co czynimy.

Nie chodzi mi tutaj o patriotyzm, propagowanie polskiej kultury czy wartości wypływających z naszych przekonań religijnych. Chodzi mi o szerzenie przekonania (i to takiego "świątobliwego"), że nasza kultura jest lepsza i ważniejsza od wszystkich innych, co przynajmniej w sposób pośredni (a często niestety bezpośredni) przyczynia się do postaw nienawiści, ksenofobii, rasizmu.

Zadziwia mnie to szczerze mówiąc zwłaszcza w Polakach, ponieważ w wielu krajach zachodnich Polonia jest znienawidzona i różne rzeczy nam się przytrafiają. A to wynika, no właśnie... z nacjonalizmu tych społeczeństw. Moim zdaniem (i zdaniem statystyk, faktów, powiedzmy sobie) nie da się tych dwóch zjawisk rozdzielić. Postawa "my i oni" jest niezdrowa i nie prowadzi do pokoju, który jest teraz ogromnie potrzebny.

Mam nadzieję, że moja wypowiedź nie zostanie przyjęta jako agresja. Nie jestem zainteresowana konfliktem, natomiast musiałam się wypowiedzieć (dalej już nie muszę img/smilies/tongue ). Nacjonalizm dotyka mnie osobiście, martwi mnie, i według mnie godzi w podstawy moralności chrześcijańskiej. Zdrowy patriotyzm - wręcz przeciwnie.

Ostatnio edytowany przez kropelka (2016-02-21 18:06:35)


Serce twoje niech będzie Nazaretem przez udoskonalenie spraw codziennych.
Niech będzie Kalwarią przez znoszenie małych krzyżyków.
Niech będzie Wieczernikiem przez wierność dobrym natchnieniom.
Niech będzie niebem przez ducha adoracji, czci i wdzięczności
- bł. m. Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza

Offline

 

#9 2016-02-21 19:25:05

Pepe1365
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny:
Skąd: Sławianowo

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

To wszystko co napisałaś kropelko, nazywa się ksenofobia, nie nacjonalizm. Nacjonalizm to nie ksenofobia, faszyzm itd.


Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas +

Offline

 

#10 2016-02-21 19:58:23

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Dokładnie zgadzam się z moim przedmówcą. Nacjonalizm według mnie służy budowaniu jedności Narodu a nie podziałowi. Dziś dla wielu nacjonalista = rasista, a tak na pewno nie jest.


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#11 2016-02-21 23:31:49

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Dobrze, ale wy mówicie o jakiejś idei nacjonalizmu, która - nie oszukujmy się - w mentalności Kowalskiego nie istnieje! Powiesz komukolwiek: "nacjonalizm" od razu skojarzy agresywnych uczestników marszu niepodległości, często podepnie pod to ONR i Młodzież Wszechpolską itp... Może niesłusznie - nie wiem, nie miałam do czynienia z tymi organizacjami, ale sama też nie mam zbyt pozytywnego wrażenia. Przepraszam, ale żyjemy w dobie mediów i jeśli to środowisko (koinkretnie w Polsce) daje się poznać od takiej strony, to coś chyba jest nie tak... Szanuję Was i jeśli faktycznie żyjecie na co dzień tymi szczytnymi ideami, to gratuluję. Ale cóż - w Polsce nacjonalizm to chyba jednak najczęściej RÓWNA SIĘ ksenofobii.

EDIT

Tak na marginesie, moim skromnym zdaniem, dziś Pan Jezus byłby politycznym "lewakiem" img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez myconviction (2016-02-21 23:33:36)


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#12 2016-02-22 01:56:21

kropelka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Zza daleka ;)

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

^
Dokładnie o to chodzi. A także o poznawanie "po owocach"; jeżeli owocem jest przemoc i nienawiść, które często towarzyszą nacjonalistycznym organizacjom - oficjalnie czy nie... to ja wolę nie mieć z tym do czynienia w żaden sposób. Szczególnie patrząc na to, o czym wciąż mówi Papież Franciszek.

Notabene łączenie narodu to szczytna idea, ale czy włączeni są w to obywatele polscy, którzy mają np. inny kolor skóry? Inne wyznanie? Mam nadzieję, że tak, ale trudno mi w to uwierzyć widząc niektóre "wystąpienia". Jak powiedziała myconviction, jeżeli rzeczywiście tak żyjecie, to dobrze, ale przecież wiadomo, że zazwyczaj to tak raczej nie wygląda, przynajmniej w moim odczuciu i doświadczeniu. Raczej odbieram to jako nacisk, często brutalny, aby całe społeczeństwo danego kraju składało się z niemalże klonów, było hermetycznie zamknięte i nie dopuszczało do siebie niczego i nikogo wychodzącego poza sztywno określony szablon. Jest to po prostu nierealistyczne i prowadzi prędzej czy później do dehumanizacji każdego, kto jest "inny" - wyznaniem, pochodzeniem, językiem, czymkolwiek w zasadzie. Nawet Polaków, którzy mają to nieszczęście, że wyglądają czy wierzą inaczej. Chodzi więc o szersze implikacje i konsekwencje nacjonalistycznych postaw, nawet jeżeli założymy (z czym ja akurat się nie zgodzę), że są teoretycznie nieszkodliwe.

(Zgadzam się też co do Pana Jezusa, chociaż to pewnie będzie niepopularna opinia. Nie szkodzi, On też miał takich dużo.)

Ostatnio edytowany przez kropelka (2016-02-22 02:07:47)


Serce twoje niech będzie Nazaretem przez udoskonalenie spraw codziennych.
Niech będzie Kalwarią przez znoszenie małych krzyżyków.
Niech będzie Wieczernikiem przez wierność dobrym natchnieniom.
Niech będzie niebem przez ducha adoracji, czci i wdzięczności
- bł. m. Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza

Offline

 

#13 2016-02-22 15:23:36

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Co do Marszu Niepodległości, to na dzień dzisiejszy doskonale wiemy, że prowokatorów na nim nie brakowało. Wystarczy dobrze poszukać w sieci jak to bywało... Nawet wyjaśniła się sprawa podpalenia budki przy ambasadzie rosyjskiej (taśmy nie kłamią;p). To że żyjemy w dobie mediów, to dla mnie żaden "argument". Niektóre z nich za priorytetowy cel wzięły sobie oczerniać nacjonalizm od samego początku. Nieważne co, jak i gdzie byle jakoś dołożyć narodowcom. Nie polecam też wyrabiania sobie opinii poprzez głosy mediów właśnie, bo nie są obiektywne (a przynajmniej na pewno nie były). Moje odczucie i doświadczenie jest jak najbardziej POZYTYWNE, i czerpię go ze znajomości ludzi powiązanych z nacjonalizmem, ich poglądami, marszami, działaniami. Gdybym chciał "brać tak wszystko na subiektywizm", to zrażony byłbym do 3/4 ludzi na świecie ;  )

Co do Pana Jezusa jako lewaka... Nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby Chrystus zachęcał do aborcji, całym sobą popierał środowiska LGBT, feminizm, aborcję, eutanazję, legalizację wszystkich środków psychoaktywnych, środki antykoncepcyjne. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić Boga, który uważa, że wolność człowieka to najwyższa i jedyna wartość - "Róbta co chceta"...


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#14 2016-02-22 19:14:22

justyna
Użytkownik

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ja też się zgodzę co do tego, że Pan Jezus byłby lewakiem. To lewacy demostrują w obronie pokoju (błogosławieni pokój czyniący), optują za przyjmowaniem imigrantów (byłem przybyszem a nie przyjęliście Mnie), walczą z wyzyskiem w pracy czy pomagają wyrzucanym z mieszkań lokatorom (błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości), ograniczają jedzenie mięsa, żeby pomóc głodującym i ulżyć przyrodzie, działają na rzecz środowiska, dzielą się posiłkiem w ramach Food Not Bombs czy Kuchni Społecznych (błogosławieni miłosierni), pomagają Romom z wrocławskiego koczowiska w integracji społecznej... można by długo wymieniać.
Jako katolicka lewaczka osobiście też oddawałam krew i zarejestrowałam się jako dawczyni szpiku, ale obecnie nie mogę oddawać, bo jestem chora, tak więc nie jest to domena środowisk nacjonalistycznych img/smilies/smile

Ostatni papieże nie widzą nic dobrego w nacjonalizmie:

Benedykt XVI:
http://www.psz.pl/130-afryka/papiez-ben … edza-benin

Papież Franciszek:
http://www.tvp.info/11763148/informacje … -gandolfo/

Offline

 

#15 2016-02-22 20:41:17

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Lewacy demonstrujący w obronie pokoju, którzy ten pokój za każdym razem zakłócają, gdy tylko na ulice wyjdą świętować swoje uroczystości nacjonaliści. Przykład z życia wzięty: Marsz Niepodległości, Warszawa 2011r. Niemieccy "lewacy" zaatakowali grupę rekonstrukcyjną, starsze osoby, pobito człowieka, bo w tym narodowym święcie ośmielił się trzymać polską flagę. To samo w Lublinie. ONR świętował pamięć Żołnierzy Wyklętych a środowiska z przeciwnej strony obrzucały ich kamieniami wyzywając od faszystów, skandowali obrzydliwe hasła, zbezcześcili pomnik śp. Hieronima Dekutowskiego ps Zapora (cichociemnego). Dziękuję za takie "wprowadzanie pokoju" :  ) W ten sposób można Pana Jezusa do każdej partii, stowarzyszenia, ruchu "wciągnąć", ale uważam, że przekonanie, że Chrystus byłby w dzisiejszych czasach "lewakiem" jest dużym nadużyciem. Wymieniłem we wcześniejszym poście te "lewackie idee". Nie ukrywajmy, że to środowiska lewicowe są gorącymi orędownikami aborcji do 3 miesiąca itd. ---> wcześniej napisane/ I też tu można "podeprzeć" się religią: Nie zabijaj, "cokolwiek uczyniliście temu z moich braci najmniejszych, Miście uczynili..." itd.

Dla mnie nacjonalizm to pokrewna cnota patriotyzmowi. Tu daję link i serdecznie go polecam: o nacjonalizmie właśnie: https://www.youtube.com/watch?v=tVSkoljV-Zc

Chwała Wielkiej Polsce img/smilies/smile


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#16 2016-02-23 08:49:42

kalinka
Użytkownik

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Jestem przeciwna nacjonalizmowi i uważam, że nie można łączyć go z wiarą katolicką. Nie do pogodzenia z chrześcijaństwem. Bóg nie jest stronniczy.
"Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie." Dz 10,34-35
Nacjonalizm to również przeciwieństwo patriotyzmu.
"Dla dzisiejszych polskich nacjonalistów naród jest bogiem" cytat z tekstu: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-sw … ogiem.html

Offline

 

#17 2016-02-23 10:59:34

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Bałam się, że zostanę zlinczowana, pisząc na katolickim forum moje "dziwne" poglądy img/smilies/smile Ale cieszę się, że są wierzące osoby, które myślą jak ja! img/smilies/smile

@Pepe1365, dziękuję za wywołanie dyskusji, śledzę ją z zapartym tchem img/smilies/smile


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#18 2016-02-23 12:17:11

Kwietniowa
Administrator

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ze swojej strony chciałabym Wam podziękować za dobrą dyskusję, a różnie to czasem bywa, gdy temat jest kontrowersyjny. Różne poglądy, inne spojrzenie, konstruktywne posty - dzięki!

Również śledzę ten wątek, nie tylko ze względów moderacyjnych - wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.


Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy...
św. Wincenty a Paulo

Offline

 

#19 2016-02-23 18:17:43

Pepe1365
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny:
Skąd: Sławianowo

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Chciałem poznać wasze zdanie na ten temat, dzięki za sporą aktywność. Miłe jest to, że się wzajemnie szanujemy, owszem - zarysowały się dwa obrazy nacjonalizmu, tego się spodziewałem, jednak dyskusja odbywa się z kulturą. Nacjonalizm ukazywany w telewizji i opinii publicznej a ten jaki jest na prawdę to właśnie te dwa różne stanowiska. Marsz Niepodległości to samo - w telewizji: kibole, race, awantury itp., a jak jest na prawdę: poza kibolami idą całe rodziny z dziećmi, DUŻO księży, zakonników, starsi ludzie, na początku i na końcu jest modlitwa, błogosławieństwo kapłana czy odmawiany różaniec. I to jest ksenofobia? Ja po prostu kocham swój naród a inne narody szanuję - oto nacjonalista. img/smilies/smile


Jezu, Maryjo, Józefie - oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas +

Offline

 

#20 2016-02-23 22:49:27

kalinka
Użytkownik

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Uczestnictwo w tego typu marszach, to, moim zdaniem, nie jest zajęcie ani dla księży, ani dla zakonników. Także wiele katolików daje w ten sposób antyświadectwo chrześcijaństwa. Można się tylko wstydzić. Warty uwagi artykuł a w nim słowa bp. K. Zadarko: „Duchowny reprezentuje Kościół i dlatego w momencie święceń musi się pogodzić z samoograniczeniem własnego zaangażowania politycznego. Wolno mu posiadać własne przekonania, ale miejscem do ich manifestowania nie jest ani ambona, ani demonstracje organizowane przez ruchy polityczne ”.  http://www.wiez.pl/czasopismo/;s,czasop … nk_artykul

Offline

 

#21 2016-02-23 23:22:51

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Ja nie rozumiem dlaczego niby ksiądz czy zakonnik nie ma brać udziału w marszu, który upamiętnia odzyskanie przez Polskę niepodległości... Antyświedectwo? W jakim momencie? Gdzie i jak? Podczas błogosławieństwa, odmawianego różańca, skandowanego hasła: Bóg Honor i Ojczyzna? Nie rozumiem... Ksiądz nie jest kimś kto ma tylko przebywać w kościele. W takim razie pozbawmy też duchownych (kapłanów, zakonników) praw wyborczych, bo powinni się ograniczyć tylko i wyłącznie do życia duchowego... A co z czwartym przykazaniem? Dla kapłana Ojczyzna też jest Matką, i ma prawo uczestniczyć w organizowanych marszach, których idea jest jak najbardziej słuszna. Jeżeli wyjdziemy z takiego założenia, że osoby duchowne spadły nam z Nieba, i nic tu na ziemi, w kraju ich ma nie dotyczyć, to ja nie rozumiałbym takich kapłanów oderwanych od losów i spraw związanych z własną ojczyzną. Warto przypomnieć słowa świętego Jana Pawła II: "To jest moja matka, ta ojczyzna". Kochanie Polski i dawanie temu dowodów nie jest żadną ksenofobią, ani też żadnym politykowaniem czy czynem gorszącym, którego należałoby się wstydzić. W żądnym wypadku. Kapelani Żołnierzy Wyklętych zostali ze swoimi owcami w lasach, w ciężkich warunkach, kiedy młodzi patrioci zostali by walczyć o wolność po 1945r. nie zostawili ich na pastwę losu, wiedzieli że potrzebują wsparcia duchowego. Dlatego katolicyzm, i w ogóle chrześcijaństwo nie jest absolutnie przeciwstawną wartością do cnót jakimi są patriotyzm i nacjonalizm. Można mnożyć przykłady błogosławionych i świętych, którzy żarliwą wiarę w Jedynego Boga łączyli z heroicznymi czynami i olbrzymią miłością do Polski - chociażby św. Albert Chmielowski, św. Maksymilian Kolbe...


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#22 2016-02-24 09:36:01

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

@michaleus, to np. dla mnie było dużym antyświadectwem, gdy w moim mieście pewnien ksiądz wziął udział w manifestacji "stop islamizacji Europy", razem z tzw. "narodowcami" - ONR, MW itp... Sama idea dla mnie OK, ale sposób w jaki manifestowali... Pełen nienawiści, obelg, skandowanych haseł przeciwko innym narodom - to nie była manifestacja miłości do ojczyzny-matki, tylko manifestacja ksenofobii. I dlatego właśnie księża, czy inne osoby FAKTYCZNIE reprezentujący Kościół nie powinni brać udziało w takiego rodzaju akcjach. Mnie to nie zgorszyło, wiele już widziałam, ale np. wiele osób z mojego środowiska odrzuciło to od Kościoła. To nie o to chodzi... Szczególnie w czasach obecnego rządu, wg mnie Kościół tak bardzo strzela sobie w stopę... Ale będę mocno trwać, to moja Matka! img/smilies/smile


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#23 2016-02-24 22:19:11

justyna
Użytkownik

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

michaleus napisał(a):

Przykład z życia wzięty: Marsz Niepodległości, Warszawa 2011r. Niemieccy "lewacy" zaatakowali grupę rekonstrukcyjną, starsze osoby, pobito człowieka, bo w tym narodowym święcie ośmielił się trzymać polską flagę.

To jest kłamstwo. Sąd uniewinnił niemieckich antyfaszystów od wszystkich zarzutów. Tu rzetelna relacja:
http://cia.media.pl/7_mitow_medialnych_ … _listopada

"Niemieccy antyfaszyści szli więc Nowym Światem aby przyłączyć się do kolejnego w Europie antyfaszystowskiego protestu. Po drodze mijali wiele grup rekonstrukcji historycznych. I tak jak wielu innych przechodniów robili im zdjęcia na pamiątkę swojego pobytu w W-wie. Sytuacja eskalowała gdy na wysokości ulicy Świętokrzyskiej w ich stronę wybiegło 3-4 polskich neofaszystów (wśród nich znany faszystowski kibol Bałtyku Gdynia – Rafał Gołuch – autor faszystowskiego blogu „Ostatnia Kohorta”). Doszło do krótkiej konfrontacji. Napastnicy zostali skutecznie obezwładnieni i grupa antyfaszystów ruszała spokojnie dalej, gdy do zamieszania włączył się niespodziewanie jeden z uczestników kolejnej grupy rekonstrukcyjnej. Krzycząc „bić szkopów” rzucił się na młodych Niemców. Doszło do kilkusekundowej szamotaniny – jeden z niemieckich antyfaszystów złapał szalonego rekonstruktora za kolbę broni, którą ten ostatni starał się go uderzyć. Po chwili natrętny rekonstruktor powrócił do swojej grupy jednak mniej więcej w tym momencie na miejsce nadjechały radiowozy policyjne i dokonały zatrzymania całej grupy antyfaszystów. Skrajnie prawicowe media, m.in. Nowy Ekran, aby ukryć haniebny fakt iż grupa polskich neofaszystów, a potem i polski ksenofobiczny rekonstruktor zaatakowali niemiecką młodzież, która przybyła tu protestować przeciwko zagrożeniu nacjonalizmem, skonstruowały absurdalną narrację. Przy pomocy kilku zdjęć i pociętego jak należy filmiku, „dowiedziono” jakoby „Niemcy przyjechali do Polski aby bić rekonstruktorów” i taka narracja trafiła do mediów masowych. Te z kolei bezkrytycznie ją powielały."


Co do świętowania żołnierzy wyklętych, masz na myśli kogoś takiego jak Romuald Rajs "Bury", oskarżony przez IPN o zbrodnię ludobójstwa, którego czczą środowiska nacjonalistyczne?

Bardzo dobrze, że lewicowi antyfaszyści sprzeciwiają się demonstracjom nacjonalistów. Nacjonaliści są zagrożeniem dla pokoju. I ten skłot w Warszawie to krasnoludki napadły, nie uczestnicy Marszu Niepodległości, którym nawet nie było po drodze na skłot?


michaleus napisał(a):

Wymieniłem we wcześniejszym poście te "lewackie idee". Nie ukrywajmy, że to środowiska lewicowe są gorącymi orędownikami aborcji do 3 miesiąca itd. ---> wcześniej napisane/ I też tu można "podeprzeć" się religią: Nie zabijaj, "cokolwiek uczyniliście temu z moich braci najmniejszych, Miście uczynili..." itd.

To prawda, że wiele środowisk lewicowych jest za aborcją i wcale mi się to nie podoba. Ale jednocześnie ci lewicowcy (prawdziwi, nie mówię o SLD, bo to nie jest żadna lewica), których znam, to ludzie bardzo bliscy Ewangelii i duchowi Ośmiu Błogosławieństw, nawet jeśli błądzą w kwestii aborcji.

michaleus napisał(a):

Dla mnie nacjonalizm to pokrewna cnota patriotyzmowi. Tu daję link i serdecznie go polecam: o nacjonalizmie właśnie: https://www.youtube.com/watch?v=tVSkoljV-Zc

Tu fragment z powyższego linku, który wyjaśnia, co jest złego w Marszu Niepodległości czy "świętowaniu" ONR. Księża nie powinni legitymizować faszystowskich awanturników biorących udział w marszu. Polecam wszystkim zrównującym patriotyzm z nacjonalizmem.

"MIT NR 6 – SKRAJNA PRAWICA ZMIENIŁA SIĘ I NIE ODWOŁUJE SIĘ JUŻ DO FASZYZMU

ONR wraz z Młodzieżą Wszechpolską przez jakiś czas próbowali ukryć swój stary, faszyzujący wizerunek, lecz wychodziło im to miernie. Przez cały ostatni rok narodowcy zarzekali się, że tradycja „hajlowania” to odległa przeszłość, lecz ich argumentacja posypała się jak domek z kart po wycieku kilkuset zdjęć z tegorocznego obozu wakacyjnego ONRu. Wiele z nich przedstawiało ustawionych w szeregu nacjonalistów z posłusznie uniesioną dłonią w hitlerowskim pozdrowieniu. Obecnie, gdy udało im się przedostać do mainstreamu, często nawet nie próbują odcinać się od ekstremistycznych korzeni i oficjalnie oswajać brunatne symbole w przestrzeni publicznej. Tak jest np. z krzyżem celtyckim, międzynarodowym symbolem rasizmu, który Narodowe Odrodzenie Polski próbowało zalegalizować, a pozostałe ugrupowania nacjonalistyczne regularnie stosują na swoich protestach.

Nie wolno też zapominać, że znaczną część „brudnej roboty” organizatorzy marszu zrzucili na nowe, groźne środowisko skrajnej prawicy, czyli Autonomicznych Nacjonalistów. To nieformalne ugrupowanie zupełnie otwarcie odwołuje się do idei rasistowskich i faszystowskich. Jako przewodnią metodę działania nieodwołanie uznaje przemoc fizyczną. Ich portal internetowy Autonom.pl sprawuje oficjalny patronat medialny nad Marszem Niepodległości.

Trzeba podkreślić, że zaproszenia na „Marsz Niepodległości” pojawiały się m.in. na portalu międzynarodowej organizacji terrorystycznej „Krew i Honor”. Jej członkowie i sympatycy regularnie pojawiają się na demonstracjach organizowanych przez ONR i Młodzież Wszechpolską (co zostało udokumentowane na zdjęciach), maszerują ramię w ramię z „prawdziwymi Polakami”. Po poznaniu tych faktów nikogo nie powinno już dziwić, że działalnością polskich nacjonalistów inspirował się w swoich manifestach norweski morderca Breivik."

michaleus napisał(a):

Chwała Wielkiej Polsce img/smilies/smile

Chałwa Wielkiej Polsce co najwyżej img/smilies/smile Bo chwała może być tylko Panu Bogu w Trójcy Świętej jedynemu.

Offline

 

#24 2016-02-28 17:50:22

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

To żadne kłamstwo, ale fakt. Tak samo jak z pobitym narodowcem przez niemieckich "antyfaszystów" (mających metody nazistowskie). W Lublinie pobito uczestnika Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych po zakończeniu już marszu. I chodziło mi o takich Żołnierzy Wyklętych jak Zapora, Lalek, Inka, Łupaszko, rotmistrz Pilecki, generał Nil... Im coś można zarzucić poza tym, że oddali życie za Polskę, niepodległą przeciw komunizmowi w naszym kraju? Bestialsko pomordowani w UB-eckich katowniach na zamku lubelskim, na Rakowieckiej itd. Jak zwykle dochodzi do mieszania pojęć - nawet z tą podniesioną ręką. To NIE JEST wymysł Hitlera. Pozdrowienie narodowe - istniało jeszcze w czasach Starożytnego Rzymu. Na pogrzebie śp. Romana Dmowskiego każdy miał uniesioną w tym geście rękę - to nie wina środowisk narodowych, że Adolf Hitler je sobie "przyswoił" i  tak się dziś kojarzy... To nie żadne "hejlowanie", żadne hitlerowskie pozdrowienie. Poza tym na Marszu Niepodległości nie ma żadnych flag ze SWASTYKAMI. Natomiast Antifa chętnie obnosi się z flagą z sierpem i młotem - symbolem, pod którego jarzmem poginęło dziesiątki milionów ludzi.  Nie ma też zagrożenia żadnego nacjonalizmem, co najwyżej postępującą islamizacją Europy i jak mawiał święty Jan Paweł II cywilizacją śmierci... Lewicowcy czy też lewacy wcale nie błądzą TYLKO w kwestii aborcji. A związki jednopłciowe? Eutanazja? Legalizacja narkotyków? (podałem o wiele więcej przykładów). Dla mnie ANTIFA - anarchistyczna organizacja lewacka, która pokój i walkę z "faszyzmem" wprowadza za pomocą noży, sprężynówek, pałek i tłuczonych butelek jest agresorem i przede wszystkim PROWOKATOREM tych wszystkich zajść. Chętnie też wspierani przez Gazetę Wyborczą, Krytykę Polityczną, feministki (panie Sztuka, Grodzka?, Środa... czy ktoś w rodzaju Rafafala). Dla mnie pomnik Romana Dmowskiego, groby polskich patriotów, żołnierzy AK czy NSZ są odniesieniem i miejscem polskiego nacjonalizmu. Nie kolorowa tęcza na Placu Zbawiciela w Warszawie. I co do tego skłotu? A nie było czasem tak, że to "niewinni jak baranki anarcho-komuniści" zaczęli koktajlami Mołotowa i cegłami rzucać? Tak sobie trzymali bez powodu te "potrzebne do życia" atrybuty? I jeżeli dla kogoś osoba w koszulce ze swastyką, z poglądami neonazistowskimi i neopogańskimi jest taka sama jak młody chłopak w bluzie z symbolem Polski Walczącej dbający o groby nieznanych żołnierzy i poświęcający swój czas na organizowanie marszy i demonstracji narodowych i nacjonalistycznych, to współczuję. Polski nacjonalizm NIE RÓWNA się niemiecki narodowy socjalizm (nazizm). Ktoś kto tego nie widzi, a co gorsze nie chce wiedzieć, ten albo uległ tzw. praniu mózgu przez polskojęzyczne media albo wciąż błądzi po omacku, albo mu po prostu tak wygodniej: po co się rozdrabniać? Przecież sprawniej wszystkich wrzucić do "jednego worka". I pisanie, że morderca Brevik inspirował się organizowanym przez Polaków Marszem Niepodległości w Warszawie jest najbardziej niedorzeczną rzeczną jaką przeczytałem w sowim życiu... Może to w ogóle wina Polaków, że odzyskali niepodległość, i przez to niepoczytalny fanatyk pozbawił życia 77 osób? Litości...

Czołem Wielkiej Polsce! img/smilies/smile

PS Na Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych się wybieram. Sam obiektywnie przyjrzę się temu przedsięwzięciu. Będzie to największy marsz upamiętniający podziemie antykomunistyczne w Polsce. Odbędzie się też koncert zespołów tożsamościowych i narodowych (Irydion, Tadek Firma, Pozytywka). I już dziś w biegu "Tropem wilczym" na cześć Wyklętych przebiegło w ponad 200 miejscowościach około 40 tysięcy ludzi. To napawa dumą i nadzieją, że polska myśl i idea narodowa odradzają się na moich oczach img/smilies/smile.

Ostatnio edytowany przez michaleus (2016-02-29 13:35:41)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#25 2016-02-28 19:20:30

anni
Użytkownik
Imieniny: 26 lipiec
Urodziny: 3 luty
Skąd: Chojnice

Re: Nacjonalizm a katolicyzm

Jest nacjonalizm i "nacjonalizm". Nie można popadać w jakieś "-filstwo". Trzeba kochać swój kraj i dbać o niego. Nie możemy dopuszczać do tego, że pozwalamy obcym decydować o naszych sprawach i za nas.



Życie jest zbyt krótkie,
a świat o wiele za mały
aby z nich uczynić pole walki!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo