'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2016-06-19 21:57:50

Wiosna
Użytkownik

Lata lecą, a decyzji brak

Witajcie! Znowu mam pytanie img/smilies/smile Czy Waszym zdaniem, mając już ponad 20 lat (właściwie będąc nieco bliżej trzydziestki niż dwudziestki), powinno się wiedzieć, czego się w życiu chce? Patrząc na zamężne koleżanki i żonatych kolegów, a także słysząc czasami słowa znajomych sióstr ("w tym wieku trzeba się już na coś decydować, bo poźniej jest już trudniej"), odnoszę wrażenie, jakbym była kimś bardzo nieporadnym img/smilies/hmm Mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi img/smilies/big_smile


"Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka" (Lm 3, 25)

Offline

 

#2 2016-06-19 22:10:49

fau
Użytkownik
Imieniny: W dzień PATronki z Neapolu
Urodziny: Ostatniego dnia lipca
Skąd: stąd;)

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Jakbym czytala o sobie. Chociaz mnie nikt nie "popędza". I od dluzszego czasu wiem, obserwujac znajome pary/małżeństwa, że to nie dla mnie. Co innego zakon..img/smilies/smile I uważam, że w końcu trzeba się zdecydować na ten duży krok. Bo tak naprawdę to chyba nigdy nie jest się na 100%pewnym co do jakiejkolwiek decyzji co do tego co się chce robić w życiu.

Ostatnio edytowany przez fau (2016-06-19 22:13:10)


Strzeż nas, Panie, jak źrenicy oka,
Ukryj nas w cieniu swych skrzydeł.

Offline

 

#3 2016-06-19 22:24:37

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Witaj img/smilies/smile Wiesz, ludzie będą mówić różne rzeczy, ale najważniejsze czy Ty masz osobistą relację z Bogiem, nie chodzi tu o różne modlitwy, lecz o to, czy słuchasz codziennie Słowa Bożego. Dlaczego o tym piszę?- bo jeśli tak będzie, będziesz wiedziała do czego Pan Cię powołuje, czego chcesz, a jeśli jeszcze nie to będziesz miała pokój w sercu i wiedziała, że wszystko jest ok. mimo tego, że ludzie gadają, próbują doradzać. Pamiętaj, że nic na siłę, nikt Cię nie pogania, to Twoje życie i Twoja decyzja co z nim zrobisz, watro słuchać wypowiedzi ludzi, ale nie wszystko brać do siebie. Może to być dla Ciebie wskazówka, by coś zacząć robić, ale pytaj Pana Boga i słuchaj, może Ci odp.na różne sposoby. Napisałam Ci o tym, ponieważ sama tego doświadczyłam. Pomogła mi moja wspólnota (6 lat temu), formacja, gdzie wzięłam do ręki Pismo św. i zaczęłam je rozważać, co Pan Bóg chce mi powiedzieć, mimo tego, że na początku nic nie rozumiałam to byłam wierna codziennemu rozważaniu Słowa, z czasem Pan Bóg dawał większe światło. Teraz mogę powiedzieć, że warto być wiernym w słuchaniu Słowa Bożego, teraz widzę drogę, mam w sercu pokój i nie panikuję gdy ktoś mi próbuje coś takiego powiedzieć, żebym się spieszyła..., bo wiem, widzę czego ode mnie chce Pan, On na prawdę pokazuje drogę, realizuje pragnienia i daje niesamowitą radość img/smilies/smile


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#4 2016-06-20 06:46:03

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Wiesz kochana ja w tym roku kończę 30 lat i też jeszcze nie wiem co robić!!!

Offline

 

#5 2016-06-20 08:31:26

Piotr888
Użytkownik

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Nie jesteś sama, Wiosna! img/smilies/smile Ja jestem po nieudanych decyzjach. Mimo to, jestem zdania, że warto próbować.

Offline

 

#6 2016-06-20 10:48:57

ruslana
Użytkownik
Imieniny: 22.07
Urodziny: 19.01
Skąd: Świętokrzyskie

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Podobno jest tak, że człowiek im dłużej się zastanawia tym trudniej podjąć mu decyzję. Tak naprawdę tu na ziemi nigdy nie będzie 100% pewności, że się ma takie czy inne powołanie, to będzie wiadomo dopiero po śmierci.


Zaufaj Panu, a On sam będzie działał! (Ps 37,5)
Bóg da ci wyraźny znak do czego cię powołał. (o. Franciszek Jordan)

Offline

 

#7 2016-06-20 11:02:51

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Lata lecą, a decyzji brak

ruslana napisał(a):

Tak naprawdę tu na ziemi nigdy nie będzie 100% pewności, że się ma takie czy inne powołanie, to będzie wiadomo dopiero po śmierci.

Muszę się z tym nie zgodzić.
Jeśli składając śluby wieczyste lub przyjmując święcenia kapłańskie nie jesteś na 100% pewny, że to Twoje powołanie, to tego nie rób.  Podobnie z małżeństwem.
Brak pewności można mieć idąc do postulatu czy do seminarium. Ale na próbę się nie przyrzeka.
Pax

Ostatnio edytowany przez shy girl ;) (2016-06-20 11:04:28)

Offline

 

#8 2016-06-20 11:23:27

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Lata lecą, a decyzji brak

shy girl img/smilies/wink napisał(a):

Jeśli składając śluby wieczyste lub przyjmując święcenia kapłańskie nie jesteś na 100% pewny, że to Twoje powołanie, to tego nie rób.  Podobnie z małżeństwem.

Jestem tego samego zdania. Dokładnie tego samego.

W momencie, gdy  ślubuję, Bogu lub człowiekowi przed Bogiem, moim zdaniem powinnam mieć spokojną, jasną pewność woli i serca. pelne przekonanie, że to jest moja droga, ten człowiek, ta wspólnota. Bez furtek w rodzaju:  raczej tak, ale wiecie, różnie bywa, świat jest jaki jest, człowiek jest słaby, może się coś zdarzyć, w sumie zobaczymy...
Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie w prośbie o śluby wieczyste piszę szczerze:  no na 92% myślę, że to moje powołanie, 100% pewności nie mam, więc proszę o dopuszczenie...
Jeśli ktoś ma wątpliwości, jest w niepewności, nie powinien w takim momencie podejmować tak istotnych decyzji. Moim zdaniem nie powinien się wtedy zobowiązywać do czegokolwiek, co na zawsze. Podpisuję się zdecydowanie pod postem Shy girl;)
Małżeństwo, kapłaństwo, wieczysta konsekracja nie są na próbę. Próba jest wcześniej.

Są w  życiu momenty ostatecznych decyzji. I do tego, jak do stałości, wierności,  też trzeba ludzi wychowywać. Zmienność, względność, przejściowość, asekurowanie się, tymczasowość i niechęć do ostatecznych zobowiązań są fatalnymi pułapkami naszej wspólczesnej kultury. Nie ma co grymasić, trzeba się z nimi zmierzyć.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#9 2016-06-20 23:27:46

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Lata lecą, a decyzji brak

I jeszcze jedno do słów Ruslany- znam osoby, które były pewne już na początku, na starcie, że to ich droga, ich powołanie, czasem to się czuje już od dziecka, z upływem lat to przekonanie jest coraz silniejsze, także uważajmy też na słowa "nigdy", znaczy nie wpadajmy w takie schematy, bo dla Pana Boga nie ma schematów i On może uczynić wszystko, może dać komuś światło i tę pewność co do tego kim ma być img/smilies/smile


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#10 2016-06-20 23:54:40

justyna00
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny: 09.02
Skąd:

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Podpisuję się pod 3 poprzedniczkami img/smilies/wink
Ja znam dwie siostry, które wstąpiły do klasztoru po 30 i są bardzo szczęśliwe. Módl się, bądź cierpliwa i zaufaj - On już się zatroszczy img/smilies/wink


Czasami trzeba zrezygnować z czegoś dobrego na rzecz czegoś lepszego

Offline

 

#11 2016-06-27 18:47:56

szlajfka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Dwadzieścia parę lat to jeszcze w miarę wcześnie. Ja znam osoby grubo po 30tce, które jeszcze się zastanawiają. Chociaż nie twierdzę, że to dobrze, ale do pewnych rzeczy czasem trzeba dorosnąć. Ja sama zaczęłam się zastanawiać nad swoim powołaniem dopiero jakiś czas po nawróceniu, czyli w wieku 32 lat img/smilies/smile Wcześniej planowałam wyjść za mąż i do głowy by mi nie przyszło, że moim powołaniem jest życie dla Boga i cieszę się, że wtedy nie podjęłam tej decyzji. Dziś bym żałowała. A presja ze strony innych była.

Offline

 

#12 2016-06-28 10:21:35

Kasia K
Użytkownik
Imieniny: 25.11
Urodziny: 28.05.
Skąd: okolice Gorzowa Wlkp.

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Dokładnie- "do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć" i każdy ma swój czas, który w swoim sercu uzna za stosowny, by zrobić krok.
I dzięki Szlajfka za krótkie świadectwo img/smilies/smile


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.
img/smilies/142
Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje!     img/smilies/142   (30.05.2010)
mój blog- zapraszam: http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#13 2016-06-28 10:55:34

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Tak, dorosnąć niewątpliwie trzeba, ale rodzi mi się pytanie:
A czy myślicie, że można "przegapić" swój czas? Spóźnić się?


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#14 2016-06-28 11:07:00

Urszula
Użytkownik

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Spóźnić się raczej nie można- Bóg każdego prowadzi inaczej ale zdaje mi się, że prędzej czy później każdego doprowadzi na jego miejsce

Offline

 

#15 2016-06-28 15:54:47

Piotr888
Użytkownik

Re: Lata lecą, a decyzji brak

hannaturno napisał(a):

A czy myślicie, że można "przegapić" swój czas? Spóźnić się?

Myślę, że w pewnym sensie można. To znaczy na podjęcie powołania do świętości nigdy nie jest za późno. Ale jakiejś szczególnej drogi - tak. Powodem może być grzech, okoliczności życiowe albo po prostu wolny wybór. Pewne życiowe "furtki" się otwierają, a potem zamykają. To chyba najbardziej widać przy małżeńskich sprawach. Ale pewnie można też przeczekać / przeciągnąć / nie odważyć się / jeśli chodzi o drogę życia konsekrowanego. Na szczęście Boży plan jest dynamiczny img/smilies/smile

Offline

 

#16 2016-06-28 16:56:36

Ulinka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: z Północy

Re: Lata lecą, a decyzji brak

akurat wczoraj przeczytałam ciekawe rozważanie na ten temat img/smilies/wink

http://www.jadwizanki.pl/2016/06/25/wsi … -odplynie/


myślę, że można "przespać" moment wyboru/decyzji  ...np zaręczyn .... na szczęście Pan Bóg szanuje nawet te przespane wybory.... img/smilies/smile


"Piękno Karmelu zostanie dane duszy podobnej do pustyni"

Św. Grzegorz z Nyssy

Offline

 

#17 2016-07-21 12:10:59

miriam87
Użytkownik
Imieniny: 2.02
Urodziny: 28.01
Skąd: Rodzina dominikańska

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Edyta Stein miała 42 lata i doktorat, gdy została karmelitanką.


Bądź wierny aż do śmierci a dam Ci wieniec życia.
Apokalipsa 2, 14

Offline

 

#18 2016-07-21 23:31:33

katarina28
Użytkownik

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Nigdy nie jest za późno aby zacząć od nowa aby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować nigdy nie jest za późno by na stacji złych zdarzeń wybrać drogę ostatnią i dojechać do marzeń.

Offline

 

#19 2016-07-22 08:50:43

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Może się mylę,  ale czasem jednak jest za późno img/smilies/roll
Kiedy? W pierwszej kolejności - wtedy, gdy złożymy ślub(y), nie będzie odwrotu, aby zawrócić i moim zdaniem wtedy juz nie ma sensu zawracać, bo jeśli się ślubowalo na zawsze, to na pewno jest to nasza droga. Po drugie - czasem nasz wiek juz nam nie pozwoli realizować powołania... zgromadzenia mają górna granice, ale też jeśli kobieta pragnie mieć męża i dzieci no to raczej 70latce będzie to już uniemożliwione  (przynajmniej jeśli chodzi o dzieci). Takze: drodzy i drogie! Żeby nie było sytuacji jak na takim obrazku, który widziałam w internecie, gdzie siedzi dwóch dziadków na ławeczce i jeden pyta drugiego: co u ciebie słychać?  Na co ten odpowiada: nic nowego, nadal rozeznaje powołanie img/smilies/big_smile

Odwagi! Rozeznawajcie bardziej w praktyce, niż w teorii, bo to dwa różne światy. Chcesz iść do zakonu to idź a nie "gdybaj", chcesz mieć męża to przestań czekać na lepszy moment, i nie bądź księżniczka, zamknięta na relacje z chłopakami.

Ostatnio edytowany przez shy girl ;) (2016-07-22 08:52:34)

Offline

 

#20 2016-07-22 10:17:33

Piotr888
Użytkownik

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Amen, shy girl img/smilies/smile

Offline

 

#21 2016-07-22 11:04:15

miriam87
Użytkownik
Imieniny: 2.02
Urodziny: 28.01
Skąd: Rodzina dominikańska

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Od niedawna znowu zaczęłam myśleć o zakonie klauzurowym. Mam 29 lat, pracuję i studiuję II kierunek. Obecnie leczę się na przewlekłą chorobę, ale mam szansę wyzdrowieć. Różne zaufane osoby modlą się w mojej intencji. Wiem, że w obecnym stanie zdrowia raczej nie mogłabym podjąć życia zakonnego, tym bardziej prowadzić takiego surowego życia, zgodnego z charyzmatem  pokuty. Mówię sobie, że poczekam jeszcze jakieś dwa lata, napiszę magisterkę, zobaczę, czy wyzdrowieję, i dopiero zacznę jeździć do klasztorów, pytać o możliwość przyjęcia etc. Wstąpiłabym za jakieś trzy lata, po obronie.  Przyznaję, że bywam dość nieśmiała, jest we mnie lęk przed ośmieszeniem się i usłyszeniem stanowczej odmowy. Może po prostu szukam wymówki, by nic nie robić? Może nie powinnam sugerować się aż tak bardzo moim leczeniem i nawiązać kontakt z odpowiednimi  osobami? Pewnie to głupie pytania, ale niestety nie mam stałego spowiednika, ksiądz proboszcz trochę za mało mnie zna by udzielać subtelnych rad, choć mam wspólnotę (neokatechumenat) i wierzących znajomych.

Ostatnio edytowany przez miriam87 (2016-07-23 14:10:39)


Bądź wierny aż do śmierci a dam Ci wieniec życia.
Apokalipsa 2, 14

Offline

 

#22 2016-07-22 11:56:54

myconviction
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Skoro masz jeszcze tyle czasu, myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, by powoli zacząć się klasztorami interesować, nawiązywać kontakty. Może tak nawet lepiej? Nie musisz od razu 'wyskakiwać' ze wstępowaniem, po prostu możesz pojeździć do sióstr, mówiąc im że w celu rozeznania itp. img/smilies/smile Z Bogiem!


Kochajcie Miłość, bo Miłość nie jest kochana! - św. Franciszek z Asyżu

Offline

 

#23 2016-07-22 18:49:10

jadzik18
Użytkownik
Imieniny: 2.07
Urodziny: 20.08.1986
Skąd: Koszalin

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Mi też się wydaje, że kontakt w siostrami lub krótkie rekolekcje rozeznające jak najbardziej wchodzą u Ciebie w grę...żeby tego czasu nie zmarnować...a jakoś próbować go jak najlepiej wykorzystać...Nic nie ryzykujesz pisząc z jakąś siostrą odpowiedzialną np. za duszpasterstwo powołań w danym zgromadzeniu...zawsze łatwiej Ci będzie jak porozmawiasz z jakąś osobą duchowną tymbardziej, że jak piszesz nie posiadasz takowej.

Offline

 

#24 2016-07-22 19:37:51

anni
Użytkownik
Imieniny: 26 lipiec
Urodziny: 3 luty
Skąd: Chojnice

Re: Lata lecą, a decyzji brak

29 lat i rozeznawanie to nie jest późno. W tym roku moja znajoma fryzjerka wstąpiła do sióstr bezhabitowych w wieku ponad 30 lat, a w ubiegłym roku u sióstr Kamedułek profesję wieczystą złożyła siostra, która do klasztoru wstąpiła w wieku dojrzałym. Odwagi i powodzenia



Życie jest zbyt krótkie,
a świat o wiele za mały
aby z nich uczynić pole walki!

Offline

 

#25 2016-07-22 22:24:14

miriam87
Użytkownik
Imieniny: 2.02
Urodziny: 28.01
Skąd: Rodzina dominikańska

Re: Lata lecą, a decyzji brak

Bardzo serdecznie dziękuję! Może zbyt zobowiązująco traktuję rekolekcje powołaniowe i rozmowy duszpasterskie, co daje mi pretekst do odwlekania ich gdy nie jestem pewna. Już komuś obiecałam wspólny wyjazd, w ciągu roku studiuję, ale pozostaje mi kilka "długich weekendów". Tymczasem bardzo proszę o modlitwę, żeby było mi dane wyzdrowieć, jeśli rzeczywiście mam takie powołanie, jak mi się wydaje.

Ostatnio edytowany przez miriam87 (2016-07-23 13:44:05)


Bądź wierny aż do śmierci a dam Ci wieniec życia.
Apokalipsa 2, 14

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo