'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2007-09-24 22:18:52

sorella laura
Gość

Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

aModlitwa jest przyjacielskim spotkaniem z Bogiem, o którym wiem, że mnie kocha. Nie polega ona na wielkim myśleniu, lecz na wielkiej miłości. /św. Teresa z Awila/

  Słowa Jezusa skierowane do nas w dzisiejszej Ewangelii  ...Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło...
W kontekście tych słów można rozważać prawdę o sobie samym:
* Bóg przenika mnie od wewnątrz, znana jest mu moja osobowość, moje ja - najskrytsze moje myśli, pragnienia, bole i strapienia to co zakryte zostało dla oczu ludzkich Bog przenika swoim miłosiernym wzrokiem
* Człowiek patrzy na nas od zewnatrz -widzi nas takimi jakimi jesteśmy, choć czasami staramy sie ukryć nasze realne ja, nadrabiamy pięknym uśmiechem, dobrą miną, ulegamy presji ale wówczas...
* sami doświadczamy naszego ja - realnego, czasami trudne do przyjęcia, akceptacji, zgodzenia sie ze tai właśnie jestem...


Tak jesteśmy prześwietlania z każdej strony ...Wystarczy kochać takim jakim sie jest a dokona się przemiana relacji  ja - Bóg-  drugi człowiek
Niech Twoja relacja będzie żywa i prawdziwa , autentyczna

 

#2 2007-09-24 22:36:25

Śliwka
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

przyzanc musze ze jeszcez kilka miesiecy temu pewnie nie wiedziłabym dokładnie o czym jest ten post... tzn o rozumiałabym co piszesz... ( chociaz podobno ponad połowa Polaków nie potrafi czyatc ze zrozumieniem img/smilies/wink )
ale nie wiedziałabym jaki to ma sens tzn co to znaczy w moim zyciu... jak to odniesc do sibie.... no ale ostanio jak jzu pisałam nie arz... doznaje naparwde wielkiej łaski bożej bo ucze sie patrzec na innych z miłoscia- patrzec oczami bozymi... co wiecje ucze sie patrzec na Boga z miłościa... i dzieki temu widze takze siebie oczami bozymi- znów z miłsocia... dzieki temu wszytskiemu wiem dokłdnie o czym piszesz rozumem to... i tylko tyle chcailam napisac... naparwde spojrzeanie bozym wzrokiem i takie kochanie o jakim psizesz... zminia nasze relacje... sa po prostu dobre... cos tworza... zminiaj zycie... img/smilies/smile i to jest piekne... kazdemu zycze wsłuchiwania sie codziennie w bozy głos... i szukanie Bozej rzeczywisctosci tu na ziemi... - Miłosci- przedsmaku Nieba img/smilies/smile

 

#3 2007-09-24 23:21:35

sorella laura
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Bóg zawsze przemawia do nas na teraz .....w każdej sytuacji i przychodzi do nas w drugim człowieku.
Pozdrawiam Jezusa żyjącego w Tobie ...
Bóg jest w Tobie a ja z Tobą On bliżej Ciebie niż ja
ale tak już jest MIŁOŚĆ jest jedna
jesteśmy razem
Bóg Ty i ja

 

#4 2007-09-24 23:50:25

Sercee18
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Zgadzam sie z Tobą Sorello Lauro, Bóg zna nawet nasze najskrytsze pragnienia, i choćbyśmy nawet bardzo je skrywali, Pan Bóg odkryje je przed Nami, działa także poprzez drugiego człowieka, którego stawia nam na drodze, musimy nauczyc sie znajdować w nim Jezusa, nayczyć patrec sie na wszystko oczami Boga, i przyjmowac w pokorze, to co nam Pan daje....

Napisalam wiadomość na PW,  czekam na odpowiedz

Pamiętam w modlitwie....

 

#5 2007-10-10 23:33:33

gemmagalgani1@wp.pl
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Na ostatnim spotkaniu  młodzieżowym,podczas dzielenia sie Słowem Bożym , Marcin otworzył mi oczy że człowiek powinien dać się osądzić Bogu ,myślę że za mało we mnie pokory , bo rzeczywiście w naszych codziennych relacjach musimy dać Jezusowi się przemienić , bo tylko dzięki Niemu będziemy mocniejsi.

 

#6 2007-10-11 00:25:16

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Takie uczenie jest długotrwałym procesem...Moja relacja do siebie wpływa na relację do Boga i innych ludzi...Samoakceptacja jest powolnym i żmudnym procesem...Jeden ojciec powiedział mi,że jeśli nie pokocham siebie to nie będę umiała kochać Boga i ludzi...Święta prawda!Choć niby oczywista to trudno ją wcielać w życie...
Chcemy ją "ominąć" tzn.kochać Boga i ludzi nie kochając siebie!A tak się nie da...img/smilies/1087

Ostatnio edytowany przez scholastyka (2007-10-11 00:25:50)


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#7 2007-10-11 06:29:10

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Niby nie da sie kochać innych ani Boga nie kochając siebie ale mimo wszytko tak robimy ... Przynajmniej ja ...
Gdby ktos zapytal mnie czy lubie siebie ... to pewnie odpowiedziałąbym ze "tak" ale zaznaczajace ze bez swojej fizycznosci. Czasami trudniej zaakceptowac siebie jako istote fizyczna niz jako człowieka z wadami i zaletami.
Moja relacja z Bogiem to dialog... przedstawienie argumentacji img/smilies/smile ale tez wymiana pogladow, i przyjacielskie wyznania. Ale relacja z innym to juz nie dialog tylko lekkie wycofanie... "ja moge Cie wysłuchac pomoc Ci zrobie dla Ciebie wszystko ale prosze nie narusz mojego Swiata" Zas relacje moja ze mna img/smilies/smile  to wieczna, wieczna, wieczna rozgrywka i walka o Filozofie życia img/smilies/smile


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#8 2007-10-11 08:28:25

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Ja się uczę kochać siebie i widzę jak to ogromnie wpływa na moją relację z Bogiem i innymi ludźmi...Odkrywam to! Mniej osądzam innych, bardziej akceptuję ich img/smilies/big_smile Moja więź z Bogiem ma inny wymiar. Dużo dziecięcej ufności! Bez zmieniania się na siłę...Bez niepotrzebnego koncentrowania się na "technikach"pracy nad sobą...
Praca nad sobą ma już inny wymiar!

Ostatnio edytowany przez scholastyka (2007-10-11 08:31:18)


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#9 2007-10-16 09:06:13

gemmagalgani1@wp.pl
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Dzisiejsze Słowo Boże poucza mnie jak mam dbać o swoje wnętrze, bo często kierujemy się sprawami zewnętrznymi i na nich się skupiamy ,tymczasem Jezus kieruje do nas słowo poznania "NIEROZUMNI! CZYŻ STWÓRCA ZEWNETRZNEJ STRONY NIEUCZYNIŁ TAKŻE WNĘTRZA?A RCZEJ DAJCIE TO CO JEST WEWNĄTRZ,NA JAŁUMURZNĘ,A ZARAZ WSZYSTKO BĘDZIE DLA WAS CZYSTE".
Proszę Boga o serce zdolne do przemiany.

Ostatnio edytowany przez gemmagalgani1@wp.pl (2007-10-16 09:07:04)

 

#10 2007-10-16 09:10:25

scholastyka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Tak,oczyszczać motywacje,pragnienia i uczucia...Przyglądać się im i powierzać Jezusowi,by je przemieniał i oczyszczał img/smilies/142 Często koncetrujemy się na uczynkach,a w sercu panuje zazdrość czy gniew...img/smilies/sad

Ostatnio edytowany przez scholastyka (2007-10-16 09:10:53)


"Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Nie musimy jednak kopiować wzorów świętych uznanych przez Kościół. Każdy ma swoją własną drogę życia."

Offline

 

#11 2007-11-29 22:50:13

sorella laura
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Bóg przemawia do nas w każdej sytuacji i  zawsze na teraz (-)
Każda sytuacja jest relacją jaka zachodzi miedzy Bogiem a człowiekiem i człowiekiem a człowiekiem. Jest to relacja miłości - i chodź czasem przemawia przez krzyż- to jest on dany nam nie po to by nas przytłoczył ale by na nim godnie umrzeć.
Dlatego ie chciejmy wiele zrozumieć w życiu, chciejmy kochać a miłość nam wiele wytłumaczy.

 

#12 2007-11-29 22:52:33

Sercee18
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

img/smilies/142  img/smilies/142  img/smilies/142  Mi wystarczy tylko przy Nim być...nie musze nic mówić, ani nawet patrzec na Jego oblicze, by z Nim przebywać, nauczylam sie rozmawiać sercem i duszą, z tym, który daje mi sile każdego dnia. Jak serce uspokaja sie, bedąc u stóp Jego Krzyża, Jego Miłośći....ZAWSZE, a zwlaszcza wtedy, gdy Jego cierpienie, staje sie naszym cierpieniem, gdy widzimy swoją słabość, i potrafimy ją oddać, z całą pokorą...i zaangażowaniem, pragnieniem oczyszczenia... Paie Boże, nie opuszczaj  img/smilies/142  img/smilies/142  img/smilies/142

Ostatnio edytowany przez Sercee18 (2007-11-29 22:55:33)

 

#13 2007-11-30 14:42:06

ewelinapiel
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Piękne słowa niech Boża miłość wzrasta w twoim sercu.

 

#14 2007-12-01 11:21:34

Sercee18
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Dziękuje Ewelinko...    img/smilies/246  img/smilies/246
  Tobie też życze by Twoja relacja z Panem Bogiem, była z każdym dniem silniejsza.
  Pan umacnia, jeśli tylkoi MU na to pozwolimy  img/smilies/teu45  img/smilies/teu45

 

#15 2007-12-01 11:29:27

ewelinapiel
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Choć czasem człowiek nie ma już siły , by zmagać sie z trudami codziennego życia, to Bóg mówi wstań i idź dalej przed siebie

 

#16 2007-12-01 11:30:45

Sercee18
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Dokładnie, Twoja siła w Nim... img/smilies/142

 

#17 2007-12-06 17:48:56

ewelinapiel
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

To smutne, że nie potrafimy się cieszyć. A mamy przecież tak dużo - Miłość Boga. Jeśli mamy w sercu Chrystusa to mamy wszystko i nic łego nie może nam się stać.To słowa mojego kierownika a ja się pod tym podpisuje.

 

#18 2007-12-06 21:41:35

Sercee18
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Widzę, że masz wspaniałego Kierownika, niech on pomaga wzrastać Ci w Wierze i coraz większej Miłości do Boga i Bliźniego. Wiem, że na tej Drodze napotyka się wiele trudności, ale oddając to Panu, kroczmy z ufnością i uśmiechem na twarzy...Zaufajmy Mu jak dzieci.......bezgranicznie  img/smilies/142  img/smilies/142  img/smilies/142  img/smilies/142

 

#19 2007-12-09 19:52:00

ewelinapiel
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Pan daje radośc i siłe by każdy dzien przejśc razem z Nim. Miłość rzada ofiary, a Jezus chce byśmy umieli dla Niego też zrezygnować z pewnych rzeczy, nie mozna przywiazywać, sie do tego co przyziemne, ale bardzie wzdychac ku temu co trwałae , co nas łączy z Panem , wzdychac do naszego Oblubienca i pozwalac by On wlewał w nas kielich goryczy, by potem móc iść w ślad za Nim

 

#20 2008-09-23 20:13:01

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

(Mt 21,28-32)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

to z niedzielnej Eucharystii (XXVI niedziela zwykła)

Zobaczcie, Ojciec mówi : DZIECKO!...
To wyrażenie, ten zwrot bardzo zwrócił moją uwagę...
Przecież mógł powiedzieć "synu"
To 'dziecko' , jak dla mnie, jest takim zaznaczeniem jakby, tego, że  droga do Pana jest długa i że są na tej drodze właśnie takie jakby etapy 'dojrzałości' chrześcijańskiej...


A czy my nie jesteśmy czasem tacy, jak ten pierwszy syn?
I nie chodzi tylko orelacje do Boga, ale tez o relację do drugiego człowieka, czy nie cechuje nas czasem taki 'słomiany zapał' ?

Kto czyni właściwie; ten, kto obiecuje złote góry, a potem miga się od tego, czy ten, kto się buntuje a potem rozumie swój błąd i czyni to, o co go poproszono ?


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

#21 2008-09-23 21:23:13

piccolina
Gość

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

oki, sorko mamy rozruszac temat, to tak na poczatek dzieciak, moge zadac ci pytanie?
Dlaczego akurat ten fragment ewangelii?
Jak dla mnie nie moglas lepiej trafic z wyborem....Ojciec, dwuch synow....praca do zrobienia.....
Jakie relazje widac na pierwszy rzut oka miedzy tymi osobami? Synowi lubia pracowac? Cos nie bardzo, skoro obydwaj maja w sercu pragnienie by jednak odpuscic sobie prozbe Ojca....

 

#22 2008-09-23 22:38:20

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Czemu ten fragment?
Nie wiem, ale jak widać Duch św. działa.
Ja mam taki zwyczaj, że Ewangelię na niedzielną mszę święta muszę ponosić w sercu przed tą mszą. Nigdy nie jest tak, że przychodze do Kościoła i wtedy dopiero pierwszy raz spotykam się z danym fragmentem Pisma św.

A Twoja interpretacja Piccolino jest bardzo trafna...
i takie moje spostrzezenie:
BARDZIEJ LICZĄ SIE CYZNY NIZ SŁOWA


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

#23 2010-07-28 20:48:57

Śliwka
Użytkownik

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

ostanio coraz bardziej dociera do mnie taki "ludzki" charakter Ewangelii img/smilies/smile to, że to opowieść o ludziach, takich prawdziwych, że Uczniowie, to tacy sami ludziej ak my byli.... i to jest dla mnie Dobra Nowina własnie, że Bóg  takich często "bylejakich" ludzi potrafił przemienić w ludzi oddających życie za Jego Słowa. to sprawia, że mogę to Słowo probować odczytywac w swoim życiu...
co więcej...
dla mnie ostanio ( jak już o tym pisałam) doświdczenie relacji Słowo Boże- moja wiara. Jak Słowo na nią wpływa, jak ją kształtuje... jeśli " wiara rodzi się ze słuchania" to jak słucham tego Słowa i co pewnie ważniejsze, jak Go "powinnam " słuchać? jak czytać to Słowo, aby moja wiara mogła się umacniać. wiara, a nie wiedza. gdzie tutaj porobić ( i jak) takie "zawory", przez które Duch może przyjść do mojego życia? więc czy dane Słowo, które czytam umacnia mnie? jak mnie umacnia? co we mnie rodzi? czy spokój, radość, a może przeciwnie, może mnie zasmuca, może mnie drażni? co te emocje mówią mi o mnie? czego się mogę o sobie dowiedzieć? a moze ten moment to jeszcze "nieczas" tego Słowa, może Ono jeszcze będzie musiało długo kiełkować? może więc dany fragment niczego we mnie nie budzi? czemu? czy dana sytuacja, dane spotkanie nijak nie ma się do mojego życia? a może wcale nie chce sie sama przed sobą przyznać, że tym "chorym" jestem ja? jaka więc byłaby moja wiara bez tych Słów? jeśli każde z nich jest "po coś", jeśli jest "byśmy uwierzyli", co bez nich widocznie wiara będzie uboższa?

a jak Wy doświdczacie działania Słowa w swoim życiu? nie tak w teorii, ale w praktyce?


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#24 2011-06-20 15:26:20

Śliwka
Użytkownik

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

ostanie pytania, które za mną chodzą i chcę się nimi podzielić, bo mogą też komuś innemu być potrzebne. Może więc taki mały rachunek sumienia dot. Słowa Bożego
czy Słowo Boże faktycznie jest moim "sędzią"- czy daje Mu się osądzić?
czy Ono we mnie żyje? czy ja dzięki Niemu staję się cały czas coraz bardziej żywa?
czy jest Ono "do mnie"? czy "uczestniczę" w Nim? a może tylko obserwuję?
czy Mu ufam? czy wierzę, że Słowo Boże zawiera obietnice dotyczące MOJEGO życia?
czy wierzę, że to jest Słowo stwarzające?  a może raczej się Go boję, może boję się, że mnie zniszczy?
czy się dzielę Słowem? czy się Go nie wstydzę? czy jeśli będę rozliczona z każdego słowa, które wypowiadam, to czy nie "marnuję" przestrzeni i czasu na moje zwykłe , ludzkie słowa, kosztem Słowa Boga?
kto czyta to Słowo? ja czy Duch Święty?


Pan cię zawsze prowadzić będzie,
nasyci duszę twoją na pustkowiach.
Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród
i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.                                       (Iz 58,11)

Offline

 

#25 2013-03-03 15:00:09

dzieciak
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: dolnosląskie

Re: Ja w relacji do siebie, człowieka, Boga

Odświeżę temat. Od jakiegoś czasu "chodzi" za mną fragment Ewangelii, w którym padają znamienne słowa "kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień". Jak dla mnie to i na podstawie tego fragmentu możemy rozważać owe relacje.
Tłum wystawia Jezusa na próbę. Chce sprawdzić Go. Chce zobaczyć jak Jezus odniesie się do "prawa ziemskiego". Che zobaczyć, czy Jezus- Król, będzie szanował prawa rządzące tą krainą Wystawianie na próbę, upewnianie się- jakie to ludzkie
Jezus kieruje się prawem miłości a nie prawem bezwzględności.
"a gdy to usłyszeli i SUMIENIE ICH RUSZYŁO"- dla mnie piękny dowód na to, że Słowo Boga ma moc i że nawet najbardziej harde serce jest w stanie skruszeć pod ich wpływem.


Ewangelia według Św. Jana. Rozdział 8.

Przyprowadzono przed Jezusa kobietę przyłapaną na cudzołóstwie.

-        Nauczycielu, tę kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. Mojżesz kazał nam takie kamienować. Ty zaś co powiesz?

Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi, a potem podniósł się i rzekł:

-        Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.

A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim.

Kiedy zostali sami, Jezus rzekł do owej kobiety:



-        Idź i odtąd już nie grzesz.


'Będzie błogosławił...
Będzie łamał...
Będzie dawał swoim uczniom...
     I nigdy nie zrezygnuje z Ciebie !' <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo