'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#26 2007-07-04 19:05:54

szkrab
Gość

Re: Wolontariat

..najważniejsze, że zadzwoniła do drzwi...

 

#27 2007-07-04 20:33:45

mała
Gość

Re: Wolontariat

witajcie img/smilies/smile ja też chciałabym się czymś z wami podzielić... mianowicie, zanim poszłam na studia, to przychodziłam jako wolontariusz do domu dziecka... przychodziłam dwa razy w tygodniu. W jeden dzień do strszej grupy chłopców, a w drugi dzień do młodszaków - przedział wiekowy mniej więcej od 5 do 8 lat... I musze wam sie przyznać,że na początku było mi bardzo trudno.. Musiałam się starać, aby oni mnie zaakceptowali... Z młodsza grupą było o wiele prościej, bo dzieci tak jakoś szybciej potrafia zaufaći zaakceptować "nowego", który do nich przychodzi...trochę to trwało zanim chłopcy za=e starszej grupy zaczeli wogóle zwracać na mnie uwagę, ale wiem, że nie jest to niemożliwe img/smilies/smile to bardzo trudna,ale czasemteż wdzięczna praca.. Czasami trzba sie zaprzeć samego siebie, by spróbować zrobic jako wolontariusz coś dobrego, ale warto img/smilies/smile
Musze też przyznać bepikowi racje, co do przychodzenia jako wolontariusz. Zarówno dzieci, jak i osoby starsze będą na Was czekały i każde Wasze zniechęcenie, brak czasu nie wpłynie dobrze na to co chcecie robić. Więc myślę,że zanim ktokolwiek zacznie myślec o wolontariacie, powinien chyba najpierw się zastanowić, czy napewno ma na to czas i siłe...
ale odwagi img/smilies/wink bo to naprawdę piękny gest miłości do drugiego człowieka...

 

#28 2007-07-05 14:02:25

Aguśka:)
Gość

Re: Wolontariat

Ja nie jestem jna stałę w wolontariacie ale wpadam czasem z wolontariszami do Domu opieki społecznej...ciężka praca. Nieraz panie do których zagadujemy nie są w nastroju, wypraszają nas. Ale są też takie które potrafią być takie wdzięczne...img/smilies/big_smile Potrzeba dużo cierpliwości, ale wychodząć stamtąd czuje się taką radość i satysfakcję że naprawdę warto...
Od września mam zamiar jeździć do domu dziecka....zobaczymy, co z tego wyniknie:) Ale zachęcam wszystkich do dawania z siebie okruchów dobroci potrzebującym..img/smilies/smile

 

#29 2007-07-05 19:49:49

mała
Gość

Re: Wolontariat

wspaniałe są czyny bezinteresowne pochodzące prosto z serca img/smilies/smile ODWAGI wszystkim życzę do takich właśnie czynów!!! img/smilies/smile

 

#30 2007-07-05 20:07:04

Olusia
Gość

Re: Wolontariat

no a jak juz kiedys pisalam ze chodze do  DPS to teraz chcialam jakies nowosci  no i sluchajcie okazało sie, ze u mnie w miescie jest taki chlopak ,który miał raka mózgu i w ogóle cud ,że przeżył  ale jego rodzina go nienawidzi,macocha zamkneła go w mieszkaniu i nie pozwalała nikomu go odwiedzać ,a ojciec mieszka w bloku obok i tez nieczesto go odwiedza no i teraz były u niego wolontariuszki  ale z gima , a ta maocha powiedziała ,że są za młode i zabroniła im go odwiedzać  i teraz ja jestem przydzielona by tam pójśc i raz juz jak chcialam isc to tego ojca nie bylo w domu bo najprew trzeba od neigo wziac klucz bo on tam ejst ciagle sam zamknięty  ,a chodzic nie może no i ejst niepelnosprawny ;dlatego w kosciele nie był chyba z kilkanaście lat ,a nawet zaden ksiadz go nie odwiedza ; jestem ciekawa jak to będzie,chciałabym mu pokazac troche radości z tego życia img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile  ale jezeli ta macocha zabroni czegokolwiek ale przeciez ten czlowiek musi zyc tak jak my nie mozna go odcinac od swiata ,od ludzi ,od Boga prawda??

 

#31 2007-07-05 21:38:42

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Olusia DZIAŁAJ img/smilies/smile
Odwagi img/smilies/smile


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#32 2007-07-06 00:46:39

Wiewiór
Gość

Re: Wolontariat

Hm... własnie się zastanawiam czy nie jechać na turnus z osobami niepełnosprawnymi. Bardzo bym chciała pojechać, ale troszkę się boję, że nie dam rady. Tacy ludzie porzrebują nawet zwyczajnego uśmiechu, rozmowy z nimi, ale czy Pan nie powołuje mnie do zbyt wielkich rzeczy? Ufam jednak, że On wie, co robi img/smilies/smile Moje obawy poawiły się dlatego, że juz pracowałam w DPSie przez miesiąc z jedną babcią, ale zrezygnowałam bo to było dość trudne i to mi zostało w pamięci... z drugiej zaś strony:                                                                            "Przejdę przez życie tylko raz.
Jeśli więc jest jakaś dobroć, którą mogę okazać
lub jakaś dobra rzecz, którą mogę uczynić
dla jakiejkolwiek istoty, chcę to zrobić teraz,
nie odkładać na później i nie zaniedbać,
bo nie będzie mi dane przejść tędy powtórnie." J.P II

 

#33 2007-07-06 11:10:01

przydzi
Gość

Re: Wolontariat

Wiewiór Pan nic nie daje ponad nasze siły a skoro daję CI taką szanse to skorzystaj img/smilies/smile powodzenia Sysunio img/smilies/big_smile img/smilies/comp13 img/smilies/teu45

 

#34 2007-07-06 12:16:34

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Wiwiór nawet sie nie wachaj img/smilies/smile  Od 6 lat prowadze turnusy dla niepełnosprawnych od strony pedagogicznej a ksiądz od strony duchowej. Uwierz mi że wyjdziesz bogatszy img/smilies/big_smile


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#35 2007-07-06 12:22:19

Olusia
Gość

Re: Wolontariat

pewnie wiewiór dasz radę img/smilies/big_smile img/smilies/big_smile To mi tez zaproponowano wyjazd jako opiekun w sierpniu jeżeli się zgodze z dziecmi z rozbitych patologicznych domów, od których no miłosc to nie bije img/smilies/big_smile i tez sie zastanawiam czy dałabym se rade z taką"bandą" ale spoko majonez . Moze ma ktos juz tego typu doswiadczenia ?? To z checia poslucham rad ^^

 

#36 2007-07-06 14:56:04

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Po pierwsze podstawowa zasada pracy z takimi dziećmi jest nie rozgrzebywanie ich problemów. Spedziesz z nimi kilka dni i nie jestes wstanie zmienic ich zycia ale mozesz pokazac im ze mozna zyc inaczej niz ma w domu. Jesli dziecko zacznie mowic o tym co sie dzieje w jego domu pod zadnym pozorem nie wolno Ci osodzac jego rodziny i bliskich. Dzieci z patologicznych rodzin dzielimy na pewne grupy 1.Bohater rodzinny- dziecko kóre broni innych nie pozwoli powiedziec nic zlego na to co dzieje sie w jego domu. bierze na siebie wszelkie obowiazki a dla innych chce byc przywodca rodzicem. 2. Kozioł ofiarny- w każdej grupie bedzie taka osoba. To dziecko skryte i najczesciej wysmiewane. Musisz obserwowac kto bedzie w twojej grupie takim kozłem ofiarnym to wazne by właśnie to dziecko otoczyc specialna troska i uczuciem. 3, Dziecko we mgle- dziecko ktore nie rzuca sie w oczy nie zwraca na siebie uwagi mało mowi a jak juz cos powie to zazwyczaj to co jego rowniesnicy. Nie sprawia ono problemów. Nie wyraza ono swoich emocji, wrazen, przezyc. Duzo z takim rozmawiaj i pokaz mu ze wszystko mozna nazwac. Czasami te dzieci po prostu nie znaja podstawowych pojec wyrazajacych emocje. Jesli bedzie mu to sprawiało problem ustal sobie palete barw i niech mowi jak sie dzis czuje uzywajac koloru. To mu pomoze i zaowocuje tym ze pod koniec turnusu zobaczysz ze Dziecko we mgle zaczyna mowic "piekne" "nieładne" "miło" itp. 4.Maskotka- to dziecko najczesciej najmłodsze chce sie ciagle przytulac i mowic o tym jak mu dobrze kiedy wszysc sa wkolo niego. Takie dziecko zazwyczaj nie radzi sobie w sytuacjach stresowych, sa niedojrzale emocjonalnie. Wazne bys nauczyla go rozładowywac emocje, asertywnosci i swojego zdania. Jest na to pare ciekawych cwiczen. Niech to dziecko stanie z w srodku koła i na propozycje swoich kolegów np"pojdziemy na cole?" glosno i zdecydowanie odpowiada "NIE" ale potraktuj to cwiczenie powaznie. To i oni zrozumieja ze to potrzebne. Pamietaj ze dzieci beda Cie obserwowac. Jesli jednego dnia zabraniasz im czegos a drugiego dnia sama to robisz to nie wzbudzisz ich zaufania. Musisz nauczyc sie stopniowac trudnosci zadan, wzmacniac ich poczucie wartosci, nie karac ich lecz chwalic za byle co te dzieci dosc sa karane w swoich domach a jesli bedziesz ich chwalic chocby za poscielenie łozka one poczuja sie dowartosciowane. Ustal sobie plan z dziecmi kara niech bedzie nie zrobienie czegos co bylo juz wczesniej ustalone. Jesli dzieci beda cierpic na ADHD czyli na zespol nadpobudliwosci psychoruchowej pamietaj by zwracac sie do nich krotkimi zdaniami i rozmawiajac z nim znizac sie do jego poziomu czyli ukucnac przykleknac tak by patrzec mu w oczy. Dzieci z ADHD a jest ich okolo 80% w patologiach szybko sie dekoncentruja wiec jesli zauwazysz ze ich uwaga na danej rzeczy sie skonczyla szybko zadaj mu jakies pytanie i wydaj nastepne polecenie.
Grunt to duzo ich obserwować !!! i dać im całego siebie zapominając na ten cas zupoełnie o sobie img/smilies/smile
Powodzenia wrazie pytan czekam img/smilies/big_smile


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#37 2007-07-07 01:00:55

Wiewiór
Gość

Re: Wolontariat

Dziękuję Ci JA już zgłosiłam księdzu swój udział i bardzo się ucieszył, a Pan Jezus to już nie wsponę jak jest szczęsliwy, dzięki kochani barkowicze, dodajecie mi otuchy i chwała Panu za Was, że są tacy ludzie jak Wy img/smilies/smile   img/smilies/142 Jak wrócę z turnusu to napiszę Wam jak było img/smilies/wink img/smilies/246

 

#38 2007-07-07 01:04:47

Karola
Gość

Re: Wolontariat

Pamietamy w modlitwie img/smilies/smile i czekamy na ralacje img/smilies/wink
Powodzenia img/smilies/smile

 

#39 2007-07-07 01:11:29

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Wiewiórze odwagi . Pan da ci potrzebne siły img/smilies/smile Pamiętam w modlitwie img/smilies/big_smile


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Online

 

#40 2007-07-07 21:31:44

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Wiewiór napisał(a):

Dziękuję Ci JA już zgłosiłam księdzu swój udział i bardzo się ucieszył, a Pan Jezus to już nie wsponę jak jest szczęsliwy, dzięki kochani barkowicze, dodajecie mi otuchy i chwała Panu za Was, że są tacy ludzie jak Wy img/smilies/smile   img/smilies/142 Jak wrócę z turnusu to napiszę Wam jak było img/smilies/wink img/smilies/246

Prosze - czasami fajnie poczuc sie komuś potrzebnym


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#41 2007-07-09 08:46:04

ra_dosc
Gość

Re: Wolontariat

Wiewóreczko Pan będzie z Tobą, a cóż jest piękniejszego niż wyjazd z Tym, do którego serce tak tęskni img/smilies/wink img/smilies/big_smile
Potowarzyszymy Ci modlitwą img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez ra_dosc (2007-07-09 08:46:19)

 

#42 2007-07-24 16:45:27

duszyczka1991
Gość

Re: Wolontariat

ja bym bardzo chciala pracowac w domu dziecka ale mozna dopiero jak sie bedzie mialo 18 lat ale narazie poszukuje czegos aby zapisac sie do wolontariatu?moze ktos sie orientuje w Poznaniu?prosze o informacje... na pewno praca w wolontariacie przynosi wiele szczescia i ide do 1 Licem o profilu socjalnym..

 

#43 2007-09-06 18:47:59

Joasia
Gość

Re: Wolontariat

Jak to nikt nie zagląda!! img/smilies/wink I to wcale nie głupi pomysł - pięknie, że to od nich wyszło. Wspaniale jest dawać coś z siebie... w końcu każdy został jakoś obdarowany przez Boga. img/smilies/smile

 

#44 2007-10-21 19:50:09

ale-czemu
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Wolontariat

Nie można życ tylko dla siebie...
Musimy pamiętac ze w każdym człowieku jest Chrystus
służąć innemu słuzymy JEMU....


Jeżeli nie masz siły nieść Krzyża, to GO chociaż ciągnij za sobą.
Jeżeli nawet nie masz siły Go ciągnąć i iść, to usiądź przy Nim.
A jeżeli nawet na to nie masz siły - to połóż na Nim głowę i zaśnij...Odpocznij.
Więcej nic nie musisz.

Offline

 

#45 2007-10-21 22:27:36

luckoradversity
Gość

Re: Wolontariat

To co czynimy bliźnim czynimy PANU.

 

#46 2007-12-13 11:18:04

agnik
Gość

Re: Wolontariat

Wolontariat... szczerze mówiąc to boije się troszkę tego słowa. Nie wiem czemu ale zaraz na myśl przychodza mi wielcy społecznicy, ludzie czynu, co to zawsze są w biegu i ciągle gdzieś się śpieszą img/smilies/wink. To, co robię wolę nazwać "byciem z innym", bo przeciez ani przygotowania teoretycznego nie mam, ani wykształcenia (póki co). Hmm... a cała przygoda zaczęła się w liceum. Pamiętam jak nasz nadworny katecheta jezuita ogłosił kiedyś, że szuka "naiwniaków" do pracy w świetlicy. Tiaaa... nio stałam się takim naiwniakiem. Oj ciekawy to był czas, po pierwszych ekstremalnych przeżyciach... nastąpił okres spokoju i współpracy. Ale potrzebny był czas na zapoznanie... wzbudzenie zaufania. Pamiętam jak na początku jedna z dziewczynek straszyła mnie, że mi cyrkiel wbije w rękę jak jej pracy domowej nie zrobię... a potem, kiedy źle się czułam... to pierwsza pobiegła do apteki po leki img/smilies/smile.

Dalej muszę napisać o koloniach AmaDeum. Piękna inicjatywa kleryków z łódzkiego seminarium, którzy sami zbierają pieniądze, organizują, dbają o wszystko podczas kolonii. A że mój kuzyn jest w to zaangażowany, więc miałam zaszczyt pojechać na te kolonie w ubiegłe wakacje. Ludzie... to było najpiękniejsze przeżycie na śiwecie. Musze dodać, że wszystkie przebywające tam dzieci są niepełnosprawne... i czasami po całym dniu człowiek nie miał siły nawet się umyć... bo ciągłe latanie za moim podopiecznym plus pozostałe dzieci... a tu trzeba pomóc kierownikowi... a tu znowu festiwał, dyskoteka, wycieczka.... ojjjj.... nio i nocno/różańcowe wypady na spacer do lasu.... zakręcony czas... ale dla mnie bardzo owocny...

Powrót na studia i postanowienie, że znajdę kogoś komu moja pomoc i mój czas będzie potrzebny. Hmm... wtedy Duch chyba mną pokierował i natrafiłam na Siostry Franciszkanki z Orlika. Mają w Częstochowie swój dom. Odwiedziłam... w zupełnie innej sprawie... i zstałam jako... pomoc na świetlicy img/smilies/smile. Nio i chodzę do dzieciaków. Wiem teraz, że nie wyobrażam sobie abym mogła z tego zrezygnować. Choć czasem mi się nie chce, źle się czuję, albo zwyczajnie mam lenia... jednak coś mnie mobilizuje i wychodzę spod koca... bo są tacy, którzy czekaja na moją obecność.

Tyle mojego! img/smilies/big_smile

Ostatnio edytowany przez agnik (2007-12-13 11:20:00)

 

#47 2007-12-13 12:15:13

Vaustyna
Gość

Re: Wolontariat

Fajnie, że pomagasz agnik na świetlicy siostrom, ja jeż jestem z dziećmi na świetlicy i to dla mnie niesamowite jak widzę młodych ludzi, którzy po pracy przychodzą, aby z nami pobyć, to fajna sprawa, widać jak nawzajem siebie potrzebujemy i jak razem tworzymy fajną ekipę, dziękuję Bogu za to doświadczenie, a ludziom, którzy są gotowi na poświęcenie-róbcie tak dalej.!

 

#48 2007-12-13 14:49:21

Oleńka
Gość

Re: Wolontariat

Czy jest ktoś tu wolontariuszem w hospicjum ?

// Ja przez jakiś czas byłam wolontariuszem ('wolnym', bez żadnych kursów) w DPSie, przy starszych paniach. Bardzo dużo dała mi ta praca ( ehm, to była raczej przyjemność:) )i miło ją wspominam.

 

#49 2007-12-13 19:48:47

green
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Gdańsk

Re: Wolontariat

Był na oddziele stacjonarnym dla dzieci oraz dla dorosłych a co?


Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...

Offline

 

#50 2007-12-13 21:17:17

Oleńka
Gość

Re: Wolontariat

Zastanawiam się czy nie skorzystać z 'zaproszenia' na wolontariat w hospicjum w moim mieście, ale niewiem czy dam radę, czy nie za bardzo przyzwyczaje się do tych ludzi itp itd... Green, opowiedz jak tam było, jak się czułaś, jakie wyniosłaś wrażenia, doświadczenia...

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo