'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#51 2011-07-05 09:02:42

Maxymilian
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Ciekawy jest psalm 112, który mówi o małżeństwie i co należy robić aby otrzymać błogosławieństwo Boga.

 

#52 2011-07-05 09:49:25

tusiatunia
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Szukającym odpowiedzi na pytanie postawione w temacie polecam zapoznanie się z pismami św. Josemarii Escrivy, założyciela Opus Dei.

 

#53 2011-09-08 00:10:36

mała
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Kiedy z moim mężem byliśmy nażyczeństwem i chodziliśmy na nauki przed ślubne, to pewien mądry ksiądz powiedział nam i innym którzy wtedy z nami byli, że każdy z nas ma inną drogę do świętości. Dla jednych jest to kapłaństwo, dla innych życie zakonne, dla niektórych samotność, i dla pozostałych małżeństwo. W małżeństwie tez można być świętym. Można, a nawet powinno się starać, by być "świętą" żoną i "świętym mężem". A gdy Bóg obdarzy małżonków potomstwem, powinni oni stać się świętą rodziną na wzór Józefa i Maryi....

 

#54 2011-09-28 10:32:52

madziołek
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Każdy ma swoją drogę do świętości, każdy ma swoje powołanie...myślę,że pytanie nie powinno brzmieć: czy w małżeństwie mozna osiągnąć świętość, tylko JAK żyć, by tę swiętość osiągnąć. Żadna droga nie jest prosta,łatwa. Ani droga życia w samotności, małżeństwa,czy życia Bogu poświęconego. Jesteśmy grzesznymi ludźmi i świętość nie polega na byciu idealnym, bezgrzesznym...ale polega ona na ciągłym powstawaniu z upadków, nawracaniu się każdego dnia, przezwyciężaniu siebie, uczeniu się każdego dnia kochać bardziej....

 

#55 2011-11-01 16:00:42

Kaati
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

Co do tej wielodzietności.... Nasi znajomi mieli tylko 2 córki i ogromne gospodarstwo z maszynami. Obie córki są w ścisłych klasztorach, a rodzice są sami. Moja koleżanka ma jeszcze 9 rodzeństwa, wychowuje ich tylko mama, bo tata umarł. Wszystkie dzieciaki wyszły na porządnych ludzi i urządziły się w życiu. Zazwyczaj planuje się 2 dzieci, póżniej to już wpadki, ale dziecko to nie kara za stosunek. Facetka, która zaszła w ciążę w wieku 45 lat miała obawy co do dziecka, ale nawet się ucieszyła. Ma fajną dziewczynkę i oboje rodzice na starość nie czują się samotni, gdy starsze dzieci pozakładały już rodziny i nie mieszkają z nimi. Bardziej od naszych obaw potrzebna jest życzliwość, zrozumienie i mądre ustawy.

Offline

 

#56 2014-03-06 12:43:48

stokrotka
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

W małżeństwie trudniej jest dążyć do świętości, a młodym nieświadomym co je czeka dziewczętom wmawiana jest bzdura i bajka, jakoby parami do nieba razem ze współmałżonkiem wzrastać w wierze i kroczyć razem do Jezusa i świętości. Co interesuje chłopaka gdy chce zdobyć dziewczynę? W większości bo jest ładna fizycznie a nie walory duchowe, chłopak dąży do zdobycia dziewczyny ze względu na pociąg biologiczny a to go wcale nie interesuje razem do Boga. Potem gdy młoda dziewczyna zostanie oszukana i nie ma już możliwości odwrotu bo  naiwnie wstąpi w związek małżeński, powtarzane jest jej małżonek to najważniejsza osoba w życiu, wtedy musi ona zrezygnować np z głębszego pragnienia i tęsknoty za Bogiem i głębszego życia modlitwy bo niewolno mężatce kochać Jezusa skoro ma męża, i to męża ma kochać a nie Jezusa. Biedny i smutny jest los mężatki żadnej radości i szczęścia nie może ona doświadczać w tym życiu, takiej należy wyraz współczucia.

Offline

 

#57 2014-03-06 13:32:01

Bartek
Gość

Re: związek małżeński a świętość

W związku małżeńskim trudniej jest osiągnąć świętość niż zakonnikowi ale za to jeśli już osiągnie się ją to myślę że bardziej promieniująca będzie osoby ze związku.

Jest to możliwe. Tato Św. Teresy od Dzieciątka Jezus jest błogosławionym, nie pamiętam czy jest otworzony przewód dla Jej Mamy.

 

#58 2014-03-06 14:04:35

stokrotka
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

Trudno mi wyobrazić sobie by osoby w związku, mężatka promieniowała głęboką radością i pokojem płynącym ze spotkania z Jezusem. Przecież nie wolno jej na chwile samotności by napełniła się Bożą miłością bo przecież ma męża, rodzinę dla której żyje. A skąd jakaś dziewczyna kiedyś brała radość wewnętrzna, była promieniującym aniołem dla otoczenia, ano stąd bo spotkała Jezusa, który przemienił jej życie, to jest możliwe gdy jest jakaś przestrzeń samotności a gdy w małżeństwie cały czas ma kogoś na głowie nigdy szczęśliwa nie będzie.

Offline

 

#59 2014-03-06 14:38:50

Bartek
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Odnośnie promieniowania pisałem jako w końcowym efekcie.

Ja myślę, że droga poświęcenia całego czasu rodzinie i mężowi, choć na krótką modlitwę jest czas, to też droga do świętości. W końcu każdy człowiek jest Świątynią w której mieszka Trójca Przenajświętsza więc kontakt z Jezusem jest. Droga do świętości jest usłana cierniami. Gdyby była różami to jest to niewłaściwa ścieżka.
Jezus powiedział, że droga do Nieba prowadzi tylko przez Krzyż.

Ostatnio edytowany przez Bartek (2014-03-06 14:41:04)

 

#60 2014-03-06 15:35:15

ania
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

Tak sobie przejrzałam te Wasze posty i aż mnie zatkało.. jakie pomylenie myślenia o tak pięknym powołaniu! Bóg dał małżeństwo jako sakrament. Tzn., że w ten sposób chciał niektórym "uniemożliwić lub utrudnić" świętość??!! Bzdura! Bóg daje kazdemu powołanie najlepsze dla danej osoby, by ta na danej drodze mogła zostać święta! W zgromadzeniu wcale nie jest łatwiej! A że więcej ogłoszonych świętych zakonnic i zakonników, to może dlatego, że przez długi czas nie doceniano małżeństwa, a o uznaniu świętości decydowało duchowieństwo, którym bliższe było dostrzeganie świętości w zakonnych murach niż pięknej oblubieńczej miłości małżeńskiej, ukazującej przecież oblubieńczą miłość Jezusa i Kościoła. Nie zgadzam się też, że w małżeństwie nie można promienieć Bogiem. Znam wiele takich rodzin, w których żona i mąż prowadzą siebie nawzajem do Boga i zarówno oni jak i ich dzieci jasnieją radością Bożą. W każdym powołaniu najważniejszy musi być Bóg, a nie nawet najukochańszy małżonek czy dzieci.  Życie małżeńskie jest drogą, środkiem, a nie celem. Celem jest Bóg. Więc jeśli nie ma czasu na osobistą modlitwę w małżeństwie, to jest to zagubienie w powołaniu, tak jakby ksiądz wpadł w aktywizm.

Offline

 

#61 2014-03-06 15:45:39

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: związek małżeński a świętość

ania napisał(a):

Tak sobie przejrzałam te Wasze posty i aż mnie zatkało.. jakie pomylenie myślenia o tak pięknym powołaniu! Bóg dał małżeństwo jako sakrament. Tzn., że w ten sposób chciał niektórym "uniemożliwić lub utrudnić" świętość??!! Bzdura!

tak dokładnie, małżeństwo (sakrament) przeszkodą dla świętości?? to po c o są sakramenty? i czy jest wśród jakaś gradacja odnośnie przybliżenia do świętości?? ehh, szkoda stokrotko, że swoje prywatne odczucia próbujesz ubrać w teologię i promować...


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#62 2014-03-06 17:19:39

wariatka
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

NIe piszcie tutaj takich rzeczy, że żona nie może kochać Jezusa! Kto Ci to powiedział stokrotko? Ja wychodzę za mąż za pół roku i z Jezusem mam się dobrze, nie zamierzam tej relacji porzucać, a to, że będę mieć męża nie zwalnia mnie z obowiązku pogłębiania tej więzi!

Offline

 

#63 2014-03-06 19:41:58

Beata93
Gość

Re: związek małżeński a świętość

Idąc takim tokiem rozumowania, to znaczy że Bóg dał sakrament małżeństwa, aby odebrać człowiekowi świętość?
Sądzę, że ludzie tak myślą, bo nie rozumieją głębokiego sensu małżeństwa jako uświęcenie milosci przez zaproszenie Jezusa Chrystusa do niej.

 

#64 2014-03-06 20:30:52

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: związek małżeński a świętość

stokrotka napisał(a):

W małżeństwie trudniej jest dążyć do świętości, a młodym nieświadomym co je czeka dziewczętom wmawiana jest bzdura i bajka, jakoby parami do nieba razem ze współmałżonkiem wzrastać w wierze i kroczyć razem do Jezusa i świętości. Co interesuje chłopaka gdy chce zdobyć dziewczynę? W większości bo jest ładna fizycznie a nie walory duchowe, chłopak dąży do zdobycia dziewczyny ze względu na pociąg biologiczny a to go wcale nie interesuje razem do Boga. Potem gdy młoda dziewczyna zostanie oszukana i nie ma już możliwości odwrotu bo  naiwnie wstąpi w związek małżeński, powtarzane jest jej małżonek to najważniejsza osoba w życiu, wtedy musi ona zrezygnować np z głębszego pragnienia i tęsknoty za Bogiem i głębszego życia modlitwy bo niewolno mężatce kochać Jezusa skoro ma męża, i to męża ma kochać a nie Jezusa. Biedny i smutny jest los mężatki żadnej radości i szczęścia nie może ona doświadczać w tym życiu, takiej należy wyraz współczucia.

Nie uważam, żeby siostrom zakonnym albo braciom albo księżom było ŁATWIEJ dążyć do świętości. Przeciwnie nawet. Osoby duchowne są zarażane na pokusy dużo bardziej(silniej) niż świeckie, a tych pokus wcale nie jest mniej. Nie wiem czy mam wymieniać, ale ksiądz=samotność=szukanie miłości, czułości, akceptacji co może się = związki z kobietami, lub odwrotnie - oschłość i przedmiotowe traktowanie wiernych powierzonych opiece duchowej. siostra zakonna=posłuszeństwo -> konflikty, brak akceptacji współsióstr. To takie hasłowe, ale myślę, że da się zaczaić o co chodzi img/smilies/smile
Oczywiście, że parami w małżeństwie da się kroczyć do świętości, i wzrastać w wierze, czego najlepszym przykładem jest Domowy Kościół oraz Droga Neokatechumenalna (w której dużą grupę stanowią właśnie szczęśliwe małżeństwa, oczywiście z licznym potomstwem img/smilies/wink ).
Nie wszyscy mężczyźni patrzą wyłącznie na wygląd, choć są wzrokowcami i TAKIMI STWORZYŁ ICH PAN BÓG img/smilies/smile
Młoda dziewczyna ma swój rozum jednak (poza tym już aż takie młode za mąż nie wychodzą, bo granica wieku się przesuwa), a więc nikt ich oszukać aż tak nie może. Po to też jest czas 'chodzenia ze sobą' i czasu narzeczeństwa. Mądrze przeżyty, pozwala poznać się.
Mężatka ma przede wszystkim kochać Jezusa, a na drugim miejscu swojego męża. Żonaty mężczyzna ma na pierwszym miejscu kochać Jezusa, a później swoją żonę. Są takie małżeństwa. Znam takie małżeństwa.

Przykro się czyta wpisy Twoje stokrotko. Czas Wielkiego postu, jest czasem szczególnej troski o nawracanie się. Może warto w tym chociaż czasie powstrzymać się od oczerniania SAKRAMENTU ŚWIĘTEGO jakim jest małżeństwo i użalania się nad własnym losem.

Wszystkim wchodzącym na drogę małżeństwa (z serca błogosławię :p ) i zazdroszczę (przy czym tym podejmującym drogę życia zakonnego identycznie zazdroszczę img/smilies/tongue generalnie chodzi mi o fakt - rozeznania img/smilies/wink )
pax Bracia! img/smilies/wink

Offline

 

#65 2014-03-07 07:55:41

stokrotka
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

Przecież można żyć w stanie samotnym, nie wstępować do zakonu, nie wchodzić w związek małżeński, żyć w przyjaźni z Jezusem w swoim sercu i cierpliwie czekać na wskazanie drogi życia. Wiem przecież jakie jest życie, jak właśnie pary, które mówią że się kochają grzeszą, kto wreszcie powie jaka jest prawda i nie będzie ukrywał tego jaka jest prawda lecz wydobędzie ją na światło dzienne, że taka ludzka miłość najczęściej bywa grzeszna, kto będzie młode dziewczęta oszukiwał i potem ignorował zranione grzechem serce kobiety.

Offline

 

#66 2014-03-07 08:25:23

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: związek małżeński a świętość

stokrotka napisał(a):

jak właśnie pary, które mówią że się kochają grzeszą.

A Ty myślisz, że żyjąc samotnie nie będziesz grzeszyć? Żyjesz w jakiejś ułudzie. Polecam jak najszybciej z tego wyjść. Na ile znam mojego Boga, to wiem, że musi być mocno zasmucony, gdy ktoś tak 'depcze' SAKRAMENT ŚWIĘTY - MAŁŻEŃSTWO. Gdybyś rzeczywiście kochała (siebie, bliźnich i Boga), wzięłabyś pod uwagę co piszą Ci tutaj życzliwe osoby.

Offline

 

#67 2014-03-07 08:39:59

stokrotka
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

No dobrze, kobieta żyła samotnie i grzeszyła, bo była niecierpliwa, niezrównoważona emocjonalnie, sprzedała swoje wartości wchodząc w toksyczny związek i o przyjaźni z Jezusem zapomniała.

Offline

 

#68 2014-03-07 08:52:31

Francesca
Użytkownik

Re: związek małżeński a świętość

Stokrotka, znow nowe miejsce, gdzie mozesz sie zalic? Polecila bym Ci raczej, bys pytala Jezusa, co przez to, co przezywasz, chce Ci powiedziec... Moze idz do psychologa, moze wraz z swoim mezem... bo jego mi zal... Raz zrobilas decyzje, wstapilas do zwiazku - sakramentu!!! - malzenskiego, wiec trzymaj sie swojego powolania, przestan gdybac, przestan szukac i wmawiac sobie, ze bardziej zazyla wiez z Jezusem miala bys jak bys zyla samotna, lub w klasztorze. Bo to obecnie TWOJ problem. Podjelas kiedys decyzje, wiec trzeba teraz poniesc konsekwencje a nie wciaz sie uzalac! Bardzo Cie prosze, miej milosierdzie tez wobec tych, ktorzy sa tutaj na forum....
To, co i jak piszesz o zwiazku malzenskim NIE JEST widzenie BOZE!!!


Kocham Cie, szukam, pragne...

ἀγαπᾷς με - φιλῶ σε

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo