'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2016-11-02 07:49:48

Anet
Użytkownik

Na rozdrożu po maturze

Hej. Nie wiem czy ten post pasuje do tego forum, ale pomyślałam, że napisze. Tak więc ostatnia klasa liceum była dla mnie bardzo ciężka. W lutym zaczęło się wszystko psuć z moim chłopakiem. Byliśmy razem 2 lata.. jednak rozstaliśmy się, a główna decyzja miała należeć do mnie. Chłopak postawił mnie w takiej sytuacji, że albo będę z nim we wspólnocie neokatechumenalnej albo po prostu koniec z nami. Nie raz próbowałam z nim chodzic na katechezy itd. Nie powiem, bałam się wspólnoty trochę bo jednak nigdy tego nie znałam.To jest konkretny tryb zycia, który był całkiem inny od mojego..i  jednak jakos nie przekonywało mnie to do końca. Chciałam się otwierać ale tez się bardzo lękałam. Mój ojciec i inne osoby to w ogole nie były za tym zebym tam wstąpiła. Wszystko się psuło. Były sytuacje ze po prostu trochę się na nim zawiodłam. Cały czas zastanawiałam się nad tym. W sumie proste jak sam mój chłopak mi mówił - kochasz to idziesz, nie kochasz to nie idzisz.. ciężkie wiecie. Przez rok mi mówił ze zrezygnuje dle mnie, ale jednak nie. Ja wiem ze ważne to jest dla niego, to co mu przekazali rodzice itd. Dlatego musiałam podjąć decyzje i po prostu odejść bo stwierdziłam że tak będzie najlepiej. Tylko ciężko jest się rozstawac jak wszystko miało zależeć od mnie. Nie raz mam wyrzuty ze może tak chciał ode mnie Bóg itd. Jak na razie sprawa potoczyła się tak, że poszedł do seminarium no i musieliśmy już ostatecznie zerwać kontakt. Nie wiem, może dwa lata miały nas czegoś nauczyć, ale niekoniecznie mieliśmy być razem? Bóg jeden wie. Ale jak podjęłam decyzje to cały czas miałam mysi ze zle robie, ze będę załowac, a potem inne myśli - jest ok itd. Oboje chodziliśmy do tej samej klasy i ciężkie były ostatnie miesiące. Ale on i ja zdaliśmy mature. Moje najdluzsze wakacje zycia to jedno wielkie rozmyślanie. Dobrze ze poszłam sobie do pracy, wiec mogłam się czymś zając - trochę uciec od tej sytuacji, od problemów w domu - mam chorą siostrę na schizofrenie, co niekiedy po prostu dołuje i nie ukrywam ze rzutuje to na całą moją rodzine. Również zaczęłam myslec o zakonie, ale stwierdzam ze nie odczuwam pragnienia. Prędzej byłby to po prostu uciekanie od problemów i ukrycie się. Co to samotności( może bardziej życie nie w małżeństwie) to jak na razie dobrze mi zrobiła samotnośc, ale czy na dłuższą metę widzę siebie tak? Nie.. . W życiu nie miałam tyle pytań do Boga jak teraz. Jestem na studiach, wiem ze musze je dobrze wykorzystać, żeby ich nie zmarnować. Przychodzą takie dni ze po prostu czuje ze przegrałam zycie.  Że się nie nadaje do związku, że kochać nie umiem, że jestem tak i taka.Ciezko mieć tez nastrójniki pozytywne jeśli masz osobe chora psychicznie w domu, a druga siostra tez nie ma lekko. Jedne co wiem, że Bóg chce żeby każdy za nas był szczęśliwy. Mam nadzieje, że znajde to. img/smilies/smile

Offline

 

#2 2016-11-02 15:57:31

Jowisz
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

Anetko, spokojnie jesteś jeszcze bardzo młoda, studia to dobry czas, żeby sobie wszystko w głowie poukładać. Szkoda trochę, że nie poszłaś studiować gdzieś dalej od domu, biorąc pod uwagę Twoją sytuację z siostrą.
Co do Twojego byłego chłopaka, to myślę, że wbrew jego dobrym intencjom, dość egoistycznym i mało miłosiernym było stawianie Cię w sytuacji, że albo będziesz chodzić na spotkania wspólnoty neokatechumenalnej albo z Tobą zerwie, bo to nic innego jak szantaż emocjonalny i osobiście wydaje mi się, że pewien brak dojrzałości, na przyszłość nie dawaj się tak szantażować ;]
Jeśli boisz się, że nie potrafisz budować związków, to polecam obejrzeć na youtubie, cykl konferencji ojca Adama Szustaka, "Pachnidła" oraz "Ballady i Romanse," do których link zamieszczam poniżej img/smilies/smile :
http://tiny.pl/gwctg
http://tiny.pl/gc7w5
Wszystkiego dobrego i z Panem Bogiem img/smilies/big_smile !

Offline

 

#3 2016-11-09 17:49:59

Tomek
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

Biorac gramatyke mamy czas przeszly, terazniejszy i przyszly. Czyli cos bylo w twoim zyciu i sie skonczylo, cos jest teraz, cos pewnie bedzie... Najlepiej sie skoncentowac na tym co jest teraz. Nie rozckliwiac przeszlosci, a zyc dniem dzisiejszym. Rozgladaj sie dobrze wokol siebie:)

Offline

 

#4 2016-11-12 18:07:30

Anet
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

dzięki za rady, słowa i, że odpisaliście img/smilies/smile nie jest tak łatwo zostawić przeszłości, ale wiem, że jeśli tego nie zrobie to nie będzie kroku naprzód...
Pozdrawiam img/smilies/smile

Offline

 

#5 2016-11-14 17:39:27

peacefulwarrior
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

Przypadkowo, zauwazylem post , nie wiem czy jest juz zakonczony ale dodam kilka zdan.Badz spokojna spelniaj sie na studiach w pracy,a Pan bedzie naprawde  dzialal polecam filmik na youtube ''Ty sie tym zajmij'' zamknij oczy i oddaj sie a Bog zajmie sie wszystkimi problemami, zaczniesz dostrzegac piekno jakie nam daje, a wszystko sie ulozy modl sie za siostre ona napewno bardzo tego potrzebuje i nie martw sie na zapas, pisze osoba ktora jest  twoim rowiesnikem wiec rozumiem Cie , Pozdrawiam z Panem Bogem

Offline

 

#6 2016-11-15 08:55:02

Anet
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

Dzięki, że napisałeś. Zaraz nawet obejrzę sobie ten filmik img/smilies/smile
Pozdrawiam!

Offline

 

#7 2017-01-07 21:58:10

margon
Użytkownik

Re: Na rozdrożu po maturze

Myślę, że studia to bardzo dobry wybór. W tym czasie można wiele przemyśleć, zobaczyć, wybrać ostateczną drogę. Ja tak właśnie zrobiłam. Po szkole średniej nie wiedziałam co wybrać, jaką drogą powinnam iść dalej. W końcu zdecydowałam się na studia i to był dla mnie dobry czas, przede wszystkim dla mnie samej. Mogłam sobie wtedy wiele rzeczy przemyśleć.. Spojrzeć na wszystko z innej strony.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo