'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#51 2013-03-20 13:13:13

Kaati
Użytkownik

Re: Depresja a zakon

Po wypowiedziach naszych kozaków ze sztachet - party, urazy w głowę spowalniają działanie i dają -50% do inteligencji, używania mózgu, więc myśleć o wielkich rzeczach jest trudno. Na komendzie, na wytrzeźwiałce, to oni raczej się modlą: Boże, co ja zrobiłem?, za jakie grzechy?o matko!... i czasami coś do nich dociera: gdzie ja miałem łeb?, jak ja spojrzę w oczy dla taty?, co dalej?... itp. Czasami tęgie lanie to nie tylko przetrzepanie skóry, ale i mózgu - z siedzenia na właściwe miejsce.

Już lepsza jest prośba św. Brygidy Szwedzkiej: "Wskaż mi drogę i spraw, abym była gotowa nią kroczyć."
Sama tak proszę. Wiedzieć co i jak, rozeznać  w spokoju, na chłodno. Odróżnić powołanie od pragnienia przebywania z Panem Bogiem, pogłębienia z Nim relacji, radości z odczuwania Jego obecności. No i mieć odwagę się tego podjąć, mieć ku temu środki, wiedzę w jaki sposób, usuwać przeszkody, konsekwentnie do tego dążyć. Jej prośba, to ufność Bogu, że On poprowadzi to po swojemu, do końca.

Offline

 

#52 2013-06-04 21:15:21

neveralone
Gość

Re: Depresja a zakon

Czy samookaleczanie się w przeszłości zamyka furtkę do zakonu?

 

#53 2013-06-04 21:58:48

Magda19
Moderator
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Depresja a zakon

Mi się wydaje, że zamknięta sprawa samookaleczenia, przepracowana z terapeutą i psychologiem po znalezieniu przyczyn nie powinno być przeszkodą. Ale, że to są bardzo delikatne sprawy, lepiej je wyjaśniać osobiście z Siostrami, do których ma się zamiar dołączyć.
Podkreślam, uważam, że wymaga to przepracowania z kimś kompetentnym w tejże dziedzine, bo przyczyn może być baaaaaardzo wiele.


"Pan - Mistrz Miłości - jest zazdrosnym kochankiem, który żąda od nas wszystkiego co posiadamy, całej naszej miłości. Czeka byśmy Mu ofiarowali to co mamy i poszli drogą, którą dla każdego z nas wyznaczył" (św Josemaria Escriva)

"Pamiętaj o tym dobrze i zawsze: choć czasami może ci się wydawać, że wszystko się wali - nic się nie wali, bo Bóg nie przegrywa bitew."  Św. Josemaría Escrivá

Offline

 

#54 2013-06-20 18:02:25

?powolany
Użytkownik

Re: Depresja a zakon

5° kto poważnie i z rozmysłem zranił siebie lub innego albo usiłował odebrać sobie życie

Znajdujemy w Kodeksie Prawa Kanonicznego o przeszkodach do przyjęcia święceń kapłańskich, nie wiem jak jest w zakonie.
Wydaje mi się, że jeżeli sprawa jest przedłożona spowiednikowi i dalej siostrze przełożonej to wtedy Oni stwierdzą.
Jak wiemy kandydat na księdza nie może mieć w Kościele łacińskim żony, ale są tzw. ordynariaty dla księży anglikańskich, którzy przyjmują święcenia ponownie, mając już żonę. Więc wydaje mi się, że można uzyskać dyspensę. Podkreślam, wydaje mi się. Najlepiej poradzić się spowiednika.

Offline

 

#55 2016-01-31 18:43:51

magdaz
Użytkownik

Re: Depresja a zakon

Czy można wstąpić do zakonu cierpiąc na depresję i będąc w zakonie kontynuować leczenie?

Offline

 

#56 2016-02-02 12:18:22

zagubiona-odnaleziona
Użytkownik
Imieniny: 10.04
Urodziny: 12.05
Skąd:

Re: Depresja a zakon

?powolany napisał(a):

5° kto poważnie i z rozmysłem zranił siebie lub innego albo usiłował odebrać sobie życie

Znajdujemy w Kodeksie Prawa Kanonicznego o przeszkodach do przyjęcia święceń kapłańskich, nie wiem jak jest w zakonie.

Tak, jest taki zapis w prawie kanonicznym, natomiast można ubiegać się o dyspensę do Stolicy Apostolskiej. Jest reguła - ale zawsze są też wyjątki ;-)

Offline

 

#57 2016-02-02 12:22:44

zagubiona-odnaleziona
Użytkownik
Imieniny: 10.04
Urodziny: 12.05
Skąd:

Re: Depresja a zakon

magdaz napisał(a):

Czy można wstąpić do zakonu cierpiąc na depresję i będąc w zakonie kontynuować leczenie?

Sądzę, że raczej nie (jestem wręcz prawie pewna). Podjęcie tak ważnej decyzji wymaga pełnej świadomości i dobrowolności oraz emocjonalnego zrównoważenia. Poza tym, życie zakonne to chyba najtrudniejsza forma życia. Trzeba mieć mocną psychikę. Najpierw więc należałoby zakończyć z sukcesem terapię, odczekać, a następnie wstępować do klasztoru.

Offline

 

#58 2017-01-23 17:49:34

szlajfka
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Warszawa

Re: Depresja a zakon

A ja mam troszkę inne pytanie. Jak ma się depresja (leczona) do bycia osobą konsekrowaną?

Offline

 

#59 2017-01-23 23:09:05

izajasza
Użytkownik

Re: Depresja a zakon

Depresja jest zaburzeniem psychicznym, a nie chorobą, choć potocznie używa się tego sformułowania. Jeśli wyleczysz depresję- leki i psychoterapia, to raczej nie powinnaś mieć problemu z podjęciem życia konsekrowanego. Oczywiście warto o tym epizodzie wspomnieć w czasie rozmowy z przełożonymi. Na pewno warunkiem musi być wyjście z depresji i równowaga psychiczna.

Ostatnio edytowany przez izajasza (2017-01-23 23:10:12)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo