'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku
  • Index
  •  » Modlitwa
  •  » Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

#1 2013-05-31 22:01:41

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Pomyślałam, że zachęcę Was do wejścia w świat medytacji ignacjańskiej - wspaniały świat odkrywania żywego Słowa w codzienności w duchu św. O. Ignacego.Na wielu stronach można odnaleźć wprowadzenia do codziennej modlitwy: http://www.modlitwawdrodze.pl/ , http://e-dr.jezuici.pl/. Także i na naszej stronie znalazło się wprowadzenie do medytacji na uroczystość Najśw. Serca Pana Jezusa : http://www.wynagrodzicielki.jezuici.pl/aktualnosci.htm ; może komuś to posłuży do pogłębienia zażyłości z Panem Jezusem. Pozdrawiam serdecznie.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#2 2013-06-05 22:59:46

Ines
Gość

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Rekolekcje jak dla mnie bardzo trudne - ale uważam że potrzebn w naszym zabieganym zyciu

 

#3 2013-06-12 20:26:04

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

No pewnie, że trudne, wymagają skupienia, szczerości i otwartości- no, ale przecież piękne sprawy rodzą się w trudzie.
Dopowiadam jeszcze jedna informację - na naszej stronie wynagrodzicielek będziemy się starały umieszczać puncta do modlitwy w każdy pierwszy piątek miesiąca.

Ostatnio edytowany przez maluszek (2013-06-19 21:30:36)


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#4 2013-07-05 20:47:48

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK LIPCA 2013

Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego
w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On wstał i poszedł za Nim.  Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz
z Jezusem i Jego uczniami.  Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»  On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.  Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».( Mt 9,9-13)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia, otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
( św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który patrzy na Ciebie z miłością i zaprasza Cię do bliskości z sobą.
Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność odpowiadania na zaproszenie Pana Jezusa do głębszego wchodzenia w relację z Nim.
1.    Zobaczyć człowieka.
Pan Jezus w Mateuszu dostrzega człowieka. Widzi w nim nie celnika, zdziercę, poborcę, znienawidzonego przez Żydów i stawianego przez nich na równi ze zbójcami. Dostrzega
w nim kogoś bliskiego, kogoś z kim nawiązuje relację, przy kim zatrzymuje się i zaprasza.
Pomyśl o dwóch sprawach. Najpierw o tym, że Jezus przychodzi do Ciebie pośród Twojej codzienności, szarzyzny, monotonii. Przychodzi, aby razem z Tobą przeżywać to, co robisz, w miejscach, w których jesteś. Nie są potrzebne żadne specjalne okazje, aby spotkać się z Jezusem, aby być przez Niego zaproszonym, aby doświadczyć Jego bliskości.
Czy potrafisz dostrzec przychodzącego Boga w zwyczajności Twoich obowiązków?
A teraz zastanów się nad jeszcze jedną kwestią – Jezus nie zważa na opinię innych
o Mateuszu, nie baczy na to, że Żydzi patrzą wrogo na celników, że uważają ich za „nieczystych”. Dla Jezusa nie ma to żadnego znaczenia, ON widzi więcej i dalej – widzi człowieka.
A Ty jak patrzysz na ludzi, którzy w opinii społecznej są „gorsi”, „byle jacy” , na tych, którzy są np. mniej od Ciebie wykształceni, ubożsi, wykonują proste prace?
Jeśli patrzysz „Jezusowym” spojrzeniem podziękuj Panu za to, jeśli sumienie coś ci wyrzuca – oddaj to Panu i proś o to, aby On pomógł zmienić Ci Twoje nastawienie, Twoje spojrzenie.


2.    Błysk i ryzyko.
Jezus zwraca się do Mateusza z wezwaniem :”Pójdź za Mną!”. A Mateusz wstaje i idzie. Nie zadaje pytań, nie pakuje żadnej walizki, nie żegna się z bliskimi. Po prostu zostawia wszystko – tak jakby doznał nagłego olśnienia. Pozostawia bezpieczną i pewną posadę, dającą dobre źródło dochodu i idzie w nieznane. Jak bardzo pociągające musiało być wezwanie Jezusa? I jak bardzo mocno musiało zagrać w sercu Mateusza i odpowiedzieć na jego tęsknoty i pragnienia.
Przypomnij sobie te sytuacje, w których bardzo mocno doświadczyłeś Bożego działania, podziękuj Panu za to. Pomyśl także o tym, że i dzisiaj Pan Jezus mówi do Ciebie „Pójdź za Mną!”. I może wcale nie chodzi o porzucenie tego wszystkiego, co stanowi Twoje życie, ale o głębsze przylgnięcie do Niego, do Jego Serca, i bardziej hojną odpowiedź na Jego miłość, poprzez większą wierność codziennej modlitwie, poprzez prostą życzliwość wobec tych, których spotykasz codziennie, np. idąc do pracy, poprzez bardziej sumienne i staranne wypełnianie Twoich obowiązków.
Pozwól, aby zaproszenie Jezusa było dla Ciebie jak błysk, który rozświetli Twoją codzienność.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

SERCE JEZUSA DOBROCI I MIŁOŚCI PEŁNE – ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI!


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#5 2013-10-03 16:41:04

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK  PAŹDZIERNIKA 2013 R.

Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc we włosiennicy i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”. (Łk 10,13-16)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
( św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który przychodzi do Ciebie, aby przypomnieć Ci o tym co w życiu jest fundamentalne i podstawowe. Zobacz także te doświadczenia w Twoim życiu, które są dla Ciebie małymi cudami.
Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność dostrzegania cudów w twoim życiu.
1.    Ostrzeżenie i obdarowanie.

Jezusowe napomnienie, choć wydaje się surowe, nie ma na celu potępiania. Jest ono raczej przywołaniem do porządku, przypomnieniem właściwej hierarchii, zachętą do gorliwości. Jest także przypomnieniem pewnej fundamentalnej prawdy: wobec tego, kto więcej otrzymał, ma się większe oczekiwania, stawia się mu większe wymagania. Uświadom sobie ogrom darów, które otrzymujesz każdego dnia. Właśnie teraz konkretnie nazywaj te obdarowania i dziękuj za nie Jezusowi.

2.    Codzienność.

Sednem chrześcijańskiego życia nie są spektakularne wydarzenia, ale wierność w codzienności. Swoją świętość, a przede wszystkim bliskość w relacji z Jezusem kształtujesz pośród codziennych zajęć i zadań, w wierności modlitwie i pracy. Zobacz jak traktujesz swoje codzienne obowiązki i zaangażowania- czy są one przestrzenią spotykania się z Jezusem?

3.    Włosiennica i popiół.

Zobacz - Jezus mówiąc o cudach wskazuje także na nawrócenie i pokutę. Doświadczenie cudu, wrażliwość na niego oraz świadomość, że jest on darem niezasłużonym i darmo danym skłania serce do przylgnięcia do Pana. A idąc dalej - to przylgnięcie owocuje pokutą – wynagrodzeniem – za swoją słabość i grzech, ale także za grzechy i słabości innych. Warto w tym miejscu zapytać siebie – czy gotów jestem do podjęcia pokuty i wyrzeczenia, czy chcę wejść w taką przestrzeń, po to by swoją postawą ( tak wewnętrzną jak i zewnętrzną) wynagradzać Jezusowi te zniewagi, których doświadcza? Jest to ważne pytanie, zwłaszcza w kontekście przeżywanego dziś pierwszego piątku miesiąca.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania, powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

SERCE JEZUSA –Z KTÓREGO PEŁNI WSZYSCYŚMY OTRZYMALI – ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI!


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#6 2013-11-22 19:46:17

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA  NIEDZIELĘ CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA, 24 LISTOPADA 2013 R.

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis
w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. (Łk 23,35-43).

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa Króla Ukrzyżowanego. Stań pod krzyżem tak blisko, abyś dobrze widział Pana, który dla Ciebie zdecydował się na takie upokorzenie i ogołocenie.
Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność naśladowania Pana Jezusa Ukrzyżowanego.
1.    Lud
„Lud zaś stał i patrzył” – ci, którzy patrzyli na cuda Jezusa, którzy jeszcze kilka dni temu słali swoje płaszcze, gdy Jezus wjeżdżał do Jerozolimy – dziś patrzą na Ukrzyżowanego. Śmierć tego skazańca wywołała dużą sensację. Z tłumu nie słychać jednak głosów broniących Jezusa. Ludzie przyszli po prostu dla rozrywki, albo
z ciekawości, albo z nudów. Zastanów się – jakie motywy kierują Tobą, kiedy idziesz na Eucharystię, kiedy idziesz na Golgotę, po przecież Msza Św. jest uobecnieniem Męki Pana. Zapytaj siebie jak przygotowujesz się do tego spotkania?

2.    Sanhedryn
Członkowie Sanhedrynu wreszcie oddychają z głęboką ulgą. Myślą, że pozbyli się problemu, że ten, który według ich mniemania był wichrzycielem, odejdzie na zawsze, a oni nadal będą propagować swoje poglądy. Dla podkreślenia przewagi nad powieszonym na krzyżu skazańcem i dla wykazania swojej racji – drwią i szydzą z Jezusa. Zastanów się – w jaki sposób traktujesz ludzi, którzy mają inne poglądy niż ty? Jak zachowujesz się wobec słabszych, czy tych, którzy są od ciebie
w jakikolwiek sposób zależni?

3.    Ukrzyżowany Król

Ten, który uzdrawiał, rozmnażał chleb i wskrzeszał umarłych wisi teraz – bezradny
i bezbronny – na krzyżu. Jest całkowicie wydany w ręce ludzi. Sam  z siebie nie jest w stanie zrobić zupełnie nic. W tej ostatecznej próbie Jezus powierza się rękom Ojca. Zastanów się nad tym, jak przeżywasz trudności, upokorzenia i próby? Czy złorzeczysz wtedy, zżymasz się i złościsz, czy też jesteś gotowy oddać się w ręce Ojca?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Ukrzyżowanego – niech On będzie dla Ciebie źródłem nadziei i siły.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

SERCE JEZUSA DLA NIEPRAWOŚCI NASZYCH STARTE – ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI!


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#7 2013-12-20 21:45:09

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Wprowadzenie do medytacji na uroczystość Narodzenia Pańskiego – 25 grudnia 2013 r.

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.( Mt 1,1-25)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz małego Jezusa, Maryję i Józefa. Stań blisko miejsca, gdzie Jezus został złożony. Tak blisko, abyś mógł dobrze zobaczyć Dzieciątko, abyś mógł Go dotknąć. Może stań tak, ja proponuje św. Ignacy w kontemplacji o Wcieleniu, jako „ubożuchny i sługa niegodny”. (ĆD 114)

Prośba o owoc medytacji: Proś o prostotę serca, o gotowość bycia dzieckiem i umiejętność powierzenia się Ojcu całkowicie.

1.      Historia

Zadziwiające jest, że św. Mateusz zadał sobie trud wskazania rodowodu Pana Jezusa. Ta wyliczanka imion może wydawać się nieco nużąca i  niepotrzebna, ale to tylko pierwsze wrażenie. Zechciej zobaczyć w tej modlitwie, jak Pan Bóg wszedł w ludzką historię, jak prowadził poszczególne osoby, według swego planu, tak, aby doprowadzić do narodzin Jezusa.

Tak jak Bóg wszedł w historię tych wszystkich, którzy poprzedzili Pana Jezusa, tak samo wszedł w twoją historię. Zobacz te wszystkie momenty ze swojego życia, w których doświadczałeś szczególnego Bożego działania; zobacz jak Pan Bóg troszczył się o Ciebie. Spróbuj zobaczyć także to, że nawet z trudu i cierpienia, przy twojej współpracy z łaską, Pan wyprowadzał dobro.

Zatrzymaj się w postawie wdzięczności za te dary.

2.      Nadzieja

Narodziny dziecka przynoszą ze sobą zwykle oprócz radości, pewną dozę niepewności- „czy będzie zdrowe?; czy wyrośnie na dobrego człowieka?; jak poradzimy sobie z jego wychowaniem?”.

Taka niepewność była także obecna w sercu Józefa. Obawa była tak wielka, że Pan posłał swojego anioła, aby uciszył  te niepokoje. Ten anioł przyniósł „światło na jeden krok” – uciszył serce Józefa na to co miało wydarzyć się niedługo, na same narodziny Jezusa, nie zajmował się tym, co będzie potem. Zastanów się nad tym co dziś trapi i niepokoi twoje serce, czego się boisz. Powierzaj to Panu z głęboką pewnością i ufnością, że On i tobie, tak samo jak Józefowi, udzieli światła… światła na jeden krok… abyś uczył się zawierzenia i bycia „tu
i teraz”.

3.      Małość

Jezus w pełnym zawierzeniu i bezgranicznej miłości do Ojca i każdego z nas przychodzi na świat jako dziecko. Godzi się być maleńki i bezbronny, zdany na pomoc innych. W ten sposób uczy nas postawy małości, prostoty i zwyczajności. Czy jest w tobie zgoda na to, aby być małym, prostym i zwyczajnym, aby nie szukać pochwał i „zaszczytnych miejsc”. Miej  odwagę powiedzenia Jezusowi także tego, że nie potrafisz być dzieckiem, pokaż Mu to, co ci w tym przeszkadza. Niczego się nie bój – Jezus dziecko nie chce zrobić Ci krzywdy. Jedynym pragnieniem Boga jest nasze dobro.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa Dziecko- niech ten widok napełnia cię pokojem i ufnością. Pozwól sobie na to, aby trwać przy żłóbku w milczeniu, nie bój się momentów milczenia
w swoim spotkaniu z Panem.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.



Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, żłóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli,  zmiłuj się nad nami.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#8 2014-01-01 22:50:47

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI  Na I PIĄTEK  STYCZNIA 2014 R.

Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.   ( J 1, 29-34)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. ( św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa  Ukrzyżowanego, wydanego za nasze (twoje) grzechy i Jezusa Zmartwychwstałego – zwycięskiego – Baranka Bożego.
Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność rozpoznawania w Jezusie Baranka Bożego wydanego za nasze grzechy i o otwartość na działanie Ducha Świętego.
1.    Baranek Boży
Św. Jan Chrzciciel mówi o Jezusie „Baranek Boży, który gładzi grzech świata” –
w tym jednym stwierdzeniu Jan zawiera najgłębszą prawdę o Jezusie. Jezus umiera na krzyżu o godzinie, o której zabijano baranki paschalne. I tak jak barankom paschalnym nie łamano kości, tak Jezusowi nie łamie się gości. Jezus okazuje się tu prawdziwym Barankiem paschalnym – czystym i doskonałym. Jezus jest Barankiem wybranym przez samego Boga. Na krzyżu niesie winę świata i ją gładzi. (Por. Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu, cz. II, Kielce 2011, str. 240)
Zapytaj siebie – czy pamiętasz o tym, że Jezus jest Tym, który umarł za Ciebie, czy masz tego świadomość, czy dziękujesz Panu za to, że pozwolił się ogołocić ze wszystkiego i wydał się w ludzkie ręce, abyś miał życie wieczne?

2.    Moc Ducha Świętego.

Jan daje świadectwo o tym, że choć znał wcześniej Jezusa, to jednak nie poznał Jego Istoty i głębi. Dopiero  doświadczenie działania Ducha Świętego otwarło Mu oczy
i objawiło Prawdę o Jezusie. To Duch Święty jest tym , który otwiera nas na prawdę, naprawdę o Bogu, ale także naprawdę o nas samych.

Zapytaj siebie – jak często modlisz się do Ducha Świętego? Czy masz do Niego nabożeństwo? Czy przyzywasz Go w chwilach decydujących wyborów? Czy wołasz, aby On objawił ci prawdę?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu w czasie tego spotkania, powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa Baranka Bożego, wydanego za twoje grzechy- umęczonego i zwycięskiego.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze- zmiłuj się nad nami!


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#9 2014-02-13 22:00:19

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI UROCZYSTOŚĆ
ŚW. KLAUDIUSZA COLOMBIERE– PATRONA
INSTYTUTU ŚWIECKIEGO WYNAGRODZICIELEK SERCA JEZUSA I MARYI -
15 LUTEGO 2014

Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka” .Odpowiedzieli uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?”Zapytał ich: „Ile macie chlebów?”Odpowiedzieli: „Siedem”.
I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy te siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać. Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił. Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.  (Mk 8,1-10)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa , który z troską pochyla się nad głodnymi, zmęczonymi ludźmi, którzy przyszli słuchać Jego nauki. Możesz zobaczyć także Jezusa, który pochyla się z troską nad tobą, który patrzy czy czegoś ci nie potrzeba.
Prośba o owoc medytacji: Proś o serce otwarte i wrażliwe.
1.    Tłum

„Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem…..”

Przyjrzyj się tej scenie bardzo uważnie. Stań w  tłumie i zobacz-otacza Cię cztery tysiące ludzi- spora gromada. Ci ludzie, i ty także, przyszli słuchać Jezusa. Jednych przygnała ciekawość, innych może jakiś poważny problem ze zdrowiem. Może myśleli: ”skoro Nauczyciel uzdrawia, to może spotkanie z Nim jest dla mnie jakąś szansą…”, jeszcze innych tak bardzo pociągnęło słowo i życie Jezusa, że odczuli wewnętrzne przynaglenie, aby podążyć za Nim.
Zapytaj siebie – z jakiego powodu podążasz za Jezusem? Jakie są Twoje motywacje, czego pragniesz i czego oczekujesz po tym spotkaniu?

2.    Głód

„….i nie mieli co jeść…”

Jezus widzi człowieka - głodnego, zmęczonego człowieka. Kiedy rozmnaża chleb nie dzieli ludzi na tych, którzy na niego zasłużyli, bo np. mieli „porządną” motywację przychodząc na spotkanie z Nim, i na tych, którzy nie dostaną jeść – bo byli zbyt mało pobożni, mało święci, mało umartwieni. Nie - Jezus karmi wszystkich!!! Nikogo nie wyrzuca poza nawias, nikomu „nie wydziela” racji żywnościowej. Posila wszystkich, każdy jest dla Niego tak samo ważny i cenny.
Popatrz na swoje ostatnie spotkania z ludźmi, może np. z ostatniego tygodnia. Zbadaj swoje serce- jak przyjmowałeś każdą z tych osób? Czy była w tobie otwartość, czy górę brały uprzedzenia i antypatie? Spróbuj każdą z tych osób bardzo konkretnie powierzyć Jezusowi, dziękując za nią, i prosząc dla niej o błogosławieństwo.

3.    Hojność.

„Jedli do sytości….”

Pan Bóg jest hojny, zawsze gotowy do dawania wszystkiego. Tak bardzo gotowy do dawania, że dał samego siebie na pokarm, że pozwolił otworzyć swoje Serce, aby z niego płynęło Życie i moc. Nic sobie nie zostawił – ogołocony i całkowicie otwarty na drzewie krzyża. I wtedy na Golgocie i dziś w tabernakulum wciąż czekający, abyśmy przychodzili i napełniali się do sytości.
Tę prawdę o hojności i otwartości Bożego Serca dobrze rozumiał Św. Klaudiusz Colombiere – jezuita, kierownik duchowy św. Marii Małgorzaty Alacoque.
Medytując Bożą hojność i otwartość warto tego świętego pytać o to, jak coraz lepiej korzystać z Bożych darów. Co masz robić, w tym konkretnym czasie i miejscu, aby bardziej się otwierać na Miłość?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na otwarte Serce Jezusa – źródło życia i świętości! Wciąż gotowe i hojne do dawania!

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

ŚW. KLAUDIUSZU – MÓDL SIĘ ZA NAMI!


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#10 2014-03-06 20:30:49

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA MARCA 2014 – PIĄTEK PO POPIELCU

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?"Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć”.( Mt 9,14-15)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz uczniów Jana, którzy przychodzą do Jezusa pytać o post. Zobacz wątpliwości jakie nimi targają, niepewność i niezrozumienie. Stań blisko Jezusa, aby dobrze mógł usłyszeć Jego słowo
Prośba o owoc medytacji: Proś o otwartość i gotowość do podejmowania postu.
1.    Dlaczego?

Uczniowie Jana pytają o post. Nie rozumieją dlaczego oni wiele poszczą i wiele sobie odmawiają, a uczniowie Jezusa nie poszczą. Zobacz- Jezus nikogo od postu nie odwodzi. Zaprasza  jednak do przesunięcia akcentu przy podejmowaniu decyzji o poście. Jezus mówi:
„Zechciej popatrzeć głębiej; zechciej zapytać siebie – dlaczego pościsz; co tobą powoduje, kiedy podejmujesz takie, czy inne postanowienie o poście. Czy poszcząc ufność pokładasz we własnych siłach? Czy pościsz, by udowodnić sobie swoje możliwości, czy dlatego, ze jest w Tobie tak wielki głód Boga, że chcesz doświadczyć go namacalnie i dzięki temu wejść z Panem w głębszą jeszcze relację?”.

2.    Oblubieniec

„….kiedy zabiorą im oblubieńca…”

Czas Wielkiego Postu to taki moment, kiedy  postać Oblubieńca skrywa się w cieniu krzyża, cierniowej korony, słupa do którego przywiązywano skazańca, aby go biczować. Postać Jezusa nie jest piękna- jest umęczona, znieważona, sponiewierana.
Czas Wielkiego Postu to czas  „Wielkiej Tęsknoty”. Tak bardzo szukamy Oblubieńca, tak bardzo go pragniemy, że chcemy trudzić się, aby w twarzy Skazańca zobaczyć Tego za  Kim tęsknimy. Zapytaj siebie – co może pomóc ci w tym czasie w znajdowaniu Oblubieńca, co może cię podprowadzić do rozpoznania w posiniaczonym i zakrwawionym Jezusie, twojego Pana i Zbawiciela?

3.    Głód

„…wtedy będą pościć….”

Pościć to znaczy zgodzić się na brak, odczuwać niedosyt. Pościć to znaczy chcieć stworzyć w sobie nową przestrzeń gotową do wypełnienia. Ważne jest jednak to, czym chcesz tę wolną , „wyposzczoną” przestrzeń zagospodarować? Kogo chcesz zaprosić w to miejsce, które post zrobi w twoim sercu? Poszcząc trzeba być czujnym, ponieważ postem można nakarmić do syta własną pychę. W tym miejscu zechciej podjąć postanowienie dotyczące postu ( jeśli jeszcze go nie podjąłeś; jeśli podjąłeś- zechciej je sobie przypomnieć i odnowić). Ważne jest, aby to postanowienie było konkretne, i aby dotykało głębi twojego serca- post, który nie wiąże się z ofiarą, nie jest postem, tylko mrzonką, która może zaprowadzić na manowce.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa umęczonego Oblubieńca! Proś Go, aby post, który pragniesz podjąć, otworzył Cię na Jego obecność i na doświadczenie radości paschalnej.
Zakończ modlitwą: Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy. Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już Dawid włożył w Twoje usta: "Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje" (Ps. 22, 17).

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#11 2014-04-03 16:13:24

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA KWIETNIA 2014 – IV TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU

Potem Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi mieli zamiar Go zabić.  A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie.  Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić?  A oto jawnie przemawia i nic Mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem?  Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest»6.  A Jezus, ucząc w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie.  Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał».  Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła. ( J 7,1-2.10,25-30)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który z odwagą wchodzi pomiędzy ludzi MU nieżyczliwych, nieprzyjaźnie do Niego nastawionych. Zobacz Jego odwagę i prostotę.

Prośba o owoc medytacji: Proś o serce odważne, gotowe do świadczenia o Panu Jezusie, o serce gotowe do walki z grzechem albo o umiejętność bycia przy Panu w godzinie próby, w Jego cierpieniu.

1.      Żydzi mieli zamiar Go zabić.

Jezus jest świadomy tego, że coraz więcej osób jest do niego wrogo nastawionych. Wie, że zbliża się Jego godzina, czas ostatecznej próby, czas męki i śmierci.  Pomyśl o tym, jak bardzo bolesne musiało być do doświadczenie dla Pana. Z pewnością towarzyszyło MU poczucie  grozy i osamotnienia – odwracają się od Niego ludzie, którym wyświadczał dobro, wśród których głosił Słowo, których uzdrawiał.

Pomyśl o tych momentach, w których w Twoim sercu rodzi się pragnienie „zabicia” Jezusa. Pomyśl o momentach pokusy, której ulegasz, o grzechu, który być może pojawia się tak często, że jest prawie jak nałóg? Powiedz o tych odkryciach Panu Jezusowi. Zaproś Go do tej ciemności, niech On wejdzie o napełni światłem i życiem te przestrzenie śmierci.

2.      I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie.  Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał

Jezus jest zawsze Inny niż nasze wyobrażenia, jest posłany od Ojca, jest Bogiem- więc „wymyka” się ludzkim kalkulacjom. Jest „zawsze większy”, a jednocześnie „zawsze bliższy” niż nam się wydaje. Najlepszą drogą do tego, aby lepiej zrozumieć Jezusa jest wchodzenie w Jego logikę, Jego ślady. Im bardziej będziemy „Jezusowi” tym lepiej będziemy Go rozumieli. Zobacz, jak obraz Jezusa, jaki obraz Boga nosisz w sobie. Kim On dla Ciebie jest? Czy potrafisz zobaczyć Boga w umęczonym i zabitym okrutną, krzyżową śmiercią, człowieku?

3.      Godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Zbliża się powoli godzina męki i śmierci Pana. Jego dni tak naprawdę są policzone. Niewiele czasu Mu zostało. W tym kontekście zapytaj siebie o przeżywanie czasu Wielkiego Postu. Do dnia Wigilii Paschalnej zostało 15 dni. Zobacz jak przeżyłeś czas od Środy Popielcowej aż do dnia dzisiejszego. Przypomnij sobie to, co podjąłeś u progu Wielkiego Postu. Czy jesteś temu wierny. Czy te postanowienia, ta praca wewnętrzna zbliżają Cię do Jezusa? Porozmawiaj z Nim o tym szczerze.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa , który zbliża się do kresu ziemskiej więdrówki! Proś Go, aby te dni, które pozostały do Świąt Paschalnych, były dobrze przez Ciebie wykorzystane. Proś o odwagę bycia blisko Pana.

Zakończ modlitwą: Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy. Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już Dawid włożył w Twoje usta: "Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje" (Ps. 22, 17).

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#12 2014-04-25 23:49:05

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

W związku z tym, że na przełomie kwietnia i maja będę odprawiała swoje rekolekcje - nie będę umieszczała wprowadzenia do medytacji na 1 piątek maja. Pozdrawiam.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#13 2014-07-03 21:45:00

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA LIPCA 2014

Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim.  Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. (Mt 9,9-13)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który wchodzi w codzienność Mateusza i dokonuje zmiany.
Prośba o owoc medytacji: Proś o gotowość pójścia za Jezusem

1.    Codzienność
Mateusz oddaje się swoim codziennym zajęciom, wtedy gdy przychodzi Jezus – on wykonuje swoje obowiązki. Robi to, co robił każdego dnia, być może przez wiele miesięcy a może lat. Jezusowi nie przeszkadza zwyczajność, wchodzi w nią zupełnie naturalnie, ale Jego wejście wszystko zmienia.
Przyjrzyj się swoim codziennym obowiązkom, temu co angażuje Cię i zaprząta każdego dnia. Czy ta rzeczywistość jest przestrzenią spotkania z Jezusem, czy dostrzegasz to, ze Jezus właśnie w tej, twojej codzienności pragnie Cię powoływać do tego, abyś Mu służył?
2.    Wezwanie
Wezwanie Jezusa jest zawsze pierwsze, On uprzedza ludzkie pragnienia, pierwszy wyciąga rękę, pierwszy zaprasza, pierwszy przychodzi. W Jezusowym wezwaniu, choć jest „niewiadoma”, jest także pewność – powierzasz się dobrym, pewnym dłoniom, wchodzisz na drogę, na której Pan idzie jako pierwszy.
Podziękuj Jezusowi za to, ze wzywa Cię każdego dnia, że zaprasza Cię na swoją drogę, że chce mieć w tobie swojego pomocnika.
3.    Choroba.

Masz chore serce, masz ranę – być może niejedną, są sprawy, wspomnienia, wydarzenia które Cię bardzo bolą, nad którymi czasami nie można powstrzymać łez. To jest Twoja szansa, bo przecież to chory potrzebuje Lekarza -  chory, a nie zdrowy. To właśnie do Ciebie Jezus chce przyjść dzisiaj.
Pomyśl, które Twoje cierpienie chcesz Mu dziś pokazać, o czym chcesz Mu powiedzieć?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa , który dziś przychodzi do Ciebie i mówi wypowiadając twoje imię „Ty pójdź za mną!”.
Zakończ modlitwą:
Panie!

Pomóż nam żyć według
Twojej woli.

Daj, abyśmy mogli ujrzeć
w naszym życiu Twoją światłość
i rozradować się przed Tobą.

Twoje światło niech nam
wskaże drogę do Ciebie.

Tę drogę, którą dla nas
od wieków przygotowałeś.

Wskaż nam drogę naszego
powołania, byśmy się mogli
radować na wieki.

Amen.

( modlitwa pobrana ze strony: http://adonai.pl/powolanie/?id=46)

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#14 2014-09-05 05:47:47

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK  WRZEŚNIA 2014

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa: „Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją”. Jezus rzekł do nich: „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli”.
Opowiedział im też przypowieść: „Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.
Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego, mówi bowiem: «Stare jest lepsze»”.(Łk 5,33-39)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który wchodzi między faryzeuszy i uczonych w piśmie i podejmuje z nimi dialog, pokazuje im nowe przestrzenie i zachęca do otwartości na nowość.
Prośba o owoc medytacji: Proś o otwartość na nowość Jezusowej nauki.

1.    Świętowanie
„Czy goście weselni mogą pościć gdy pan młody jest z nimi?” – zapytał Jezus faryzeuszy i uczonych w Piśmie.
O to samo pyta także i Ciebie. Są w rytmie roku liturgicznego momenty przeznaczone na świętowanie, na radość. Jest czas Bożego Narodzenia i Świąt Wielkanocnych, są niedziele, uroczystości i święta; są wspomnienia świętych, którzy są naszymi patronami; są wreszcie imieniny i urodziny nasze, naszych najbliższych, osób z którymi złączyły się nasze drogi, czy to w życiu małżeńskim, czy we wspólnotach, w których żyjemy. Te dni są na dane i zadane jako czas świętowania. Warto zapytać – czy potrafię świętować? Czy potrafię się zatrzymać i ucieszyć darem święta? Czy chcę radować się w mojej rodzinie i wspólnocie? Czy ten czas świętowania jest także czasem wdzięczności Panu Jezusowi?
Wreszcie- spotykasz się z samym Jezusem w każdej Eucharystii – czy to spotkanie to dla Ciebie wielkie święto? Wszak Oblubieniec jest z Tobą…. zatrzymaj się, celebruj i świętuj ten moment spotkania z Jezusem- to także jest święto!
2.    Umartwienie

„Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli.”

Jest czas świętowania i czas przygotowywania się do świętowania. Właśnie wyrzeczenie, post jest szansą na to, aby serce przygotować na święto. Robisz porządki, opróżniasz serce od tego co nieuporządkowane, przez post i pokutę pozwalasz, aby wybrzmiało w tobie, co wymaga zmiany. Pozwalasz na to, aby doświadczyć braku, głodu- nie dla samego głodu i braku, ale po to, aby uświadomić sobie to co jest dla Ciebie najważniejsze, co tak naprawdę zajmuje Twoje serce. Pościsz po to, aby Pan mógł mówić w twoim sercu z całą mocą. Czy właśnie tym jest dla Ciebie umartwienie? Proszę – zastanów się przez chwilę nad tym, czy masz w sobie pragnienie pokuty i wyrzeczenia i jakie motywy Tobą kierują. Porozmawiaj o tym z Jezusem! Opowiedz Mu o tym, jak przygotowujesz się do świętowania.

3.    Nowe.

„Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego.”
Mijają dni, odchodzą, z każdym dniem starzejemy się, zostawiamy za sobą jakieś doświadczenia, i to co piękne i to co bolesne. Jezus zachęca nas do tego, aby mieć odwagę wchodzić w nowość. Nie mówi: „stare jest złe i beznadziejne”, nie mówi także: „ tylko nowe ma sens”. Mówi: „Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego.” Zachęca raczej do tego, aby z tego co stare wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby uczyć się na doświadczeniach, ale nie trzymać się ich kurczowo i nie doszywać ich na siłę do tego co przychodzi, bo nie ma z tego pożytku. Zapytaj siebie o to jak wykorzystujesz swoje doświadczenia życiowe? Przyjrzyj się też razem z Jezusem temu, czy masz gotowość do podejmowania nowych zadań i wyzwań, czy rozpoznajesz znaki czasu, czy w duchu ignacjańskiego „magis” godzisz się na to, aby Pan posyłał Cię „na granice”, być może tam, gdzie nigdy nie służyłeś, nie byłeś?


Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa , który dziś przychodzi do Ciebie i zachęca Cię do odwagi!
Zakończ modlitwą:

Daj nam, o Panie, odwagę, odwagę działania, pozbawioną zuchwałości.
Daj nam, o Panie, odwagę w podejmowaniu inicjatyw i odwagę zdyscyplinowania.
Daj nam, o Panie, odwagę wytrwałości i odwagę nieustannego przystosowywania się.
Daj nam, o Panie, odwagę w osamotnieniu i rozpoczynaniu od nowa, zawsze z tymi, którzy pozostają, i z tymi, którzy przychodzą.
Daj nam, o Panie, odwagę, by nie gniewać się, również w opuszczeniu, odwagę, by być zawsze panami siebie samych.
Daj nam, o Panie, odwagę znajdowania zawsze choć chwili czasu na to, by móc rozważać i modlić się.
L. F. Lebet

( modlitwa pobrana ze strony: http://adonai.pl/modlitwy/?id=177)

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#15 2014-11-06 20:27:24

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA  I PIĄTEK LISTOPADA 2014 R.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą». Na to rządca rzekł sam do siebie: «Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu».
Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt». Następnie pytał drugiego: «A ty ile jesteś winien?» Ten odrzekł: «Sto korców pszenicy». Mówi mu: «Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt». Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła”.(Łk 16,1-8)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
( św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)

Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa , który jest blisko Ciebie i zaprasza Cię do słuchania Jego Słowa.

Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność szukania coraz to nowych sposobów okazywania miłości Panu Jezusowi.

     Kreatywność

Rządcy „grunt pali się pod nogami”, wie, że kres jego zarządu jest już bliski, i nie umknie sprawiedliwości pana. Co więc robi – szuka sposobów zabezpieczenia swojej przyszłości. Stara się jak może i „chwyta się” tego, może go ocalić.

A Ty – czy myślisz o swojej przyszłości? Czy zastanawiasz się nad tym z czym staniesz przed Panem? Czy szukasz wciąż nowych sposobów okazywania Panu Jezusowi miłości? Czy jesteś w tym kreatywny, odważny i nieco szalony? Nie chodzi o zbieranie zasług, ale o to by być świeżym w miłości. Ten, kto kocha rzeczywiście, nie męczy się okazywaniem tego na różne sposoby. Zapytaj siebie – jak dziś okazałeś miłość Jezusowi? Czym ująłeś Jego Serce?

      Głoszenie

Zatrzymajmy się raz jeszcze na kreatywności i pomysłowości rządcy i na jego sposobach ocalenia „własnej skóry”. Popatrz na to w kontekście twojego bycia chrześcijaninem powołanym do głoszenia Ewangelii. Czy troszczysz się o to, aby Jezus był głoszony na wciąż nowe sposoby, aby wieść o Nim docierała tam, gdzie On jest nieznany, czy nieobecny. Zatrzymaj się chwilę na Twoim apostolskim działaniu. Jak świadczysz o Jezusie? Czy jest w Tobie niepokój apostoła, który chce wszędzie mówić o Panu?

Miłosierdzie.

Nie, nie, nie łudź się, że pan pochwalił rządcę za nieuczciwość. Raczej zobacz, że pan okazał mu miłosierdzie. Budzi się w Tobie sprzeciw? Nie chcesz zgodzić się na to?

A kiedy klękasz przy kratkach konfesjonału i pokazujesz Jezusowi całą swoją nieuczciwość i „ kreatywną duchową księgowość”, czy raczej nie zasługujesz na naganę i odprawienie z kwitkiem? Czy nie należałyby Ci się solidne cięgi za wszystkie twoje grzechy, słabości i upadki? Z pewnością – TAK. A tymczasem „Bóg Ojciec Miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Św. na odpuszczenia grzechów”, przebacza Ci Twoje słabości przez posługę Kościoła w osobie kapłana.

Zatrzymaj się chwilę nad tą tajemnicą, podziękuj właśnie teraz za posługę spowiedników, szczególnie tego kapłana, u którego spowiadałeś się ostatnio. Podziękuj za dar odpuszczenia grzechów.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania, powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Serce Jezusa pełne miłości i dobroci. Trwaj w Nim, trwaj w bliskości Jezusa!

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

SERCE JEZUSA CIERPLIWE I WIELKIEGO MIŁOSIERDZIA – ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI!

Serce Jezusa, kocham Cię, czcze Cię i dziękuję Ci.
Prowadź mnie, zbaw mnie, przemień mnie w siebie.
Przyjdź do mnie, pociągnij mnie ku sobie:
nie odmawiaj pomocy mojemu niegodnemu sercu.
Złóż moje niegodziwe serce w Twoim,
aby trwało w czynieniu dobra i w unikaniu zła.
Zniszcz we mnie królestwo grzechu i ustanów królestwo cnoty,
aby Twój obraz był we mnie doskonały
i któregoś dnia stał się ozdobą niebiańskiego pałacu.
św. Małgorzata Maria Alacoque


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#16 2014-12-01 21:50:10

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA  I PIĄTEK GRUDNIA 2014 R.

"Gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!» Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie!» I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!» Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy."
(Mt 9,27-31)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
( św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz niewidomych, którzy szukają pomocy u Jezusa, wczuj się w ich sytuacje, zamknij oczy – poczuj choć przez chwilę jak wielkim brakiem jest brak wzroku. Zobacz Jezusa, który uzdrawia proszących o cud.
Prośba o owoc medytacji: Proś oducha prawdziwej wdzięczności lub o łaskę doskonałego posłuszeństwa.
1.    Ślepota

Dwaj niewidomi – ludzie dotknięci kalectwem, jakimś brakiem, nieszczęściem. Pewnie nauczyli się z tym żyć, bo po jakimś czasie i do braków można się przyzwyczaić. Nie mniej jednak nieśli w sercu głębokie pragnienie bycia zdrowymi, „niewybrakowanymi”- dlatego „ruszyli za Jezusem”.
Pomyśl o swoich brakach, o tym w czym niedomagasz, co jest twoją ślepotą. Zachęcam Cię szczególnie do przyglądnięcia się Twojej postawie wdzięczności. Niewdzięczność jest wielkim kalectwem, jest zamknięciem serca, „jest najbardziej okropna ze wszystkich grzechów(…). Jest zapominaniem o otrzymywanych łaskach, pożytkach i błogosławieństwach. Jako taka jest ona przyczyną, początkiem i źródłem wszystkich nieszczęść i grzechów.” ( św. Ojciec Ignacy)
Zapytaj siebie, kiedy ostatnio dziękowałeś Panu Bogu za dary i łaski jakie od Niego otrzymujesz? Czy postawa wdzięczności jest stale obecna w Twoim życiu?

2.    Otwarte serce
Ciekawe, że Jezus proszących o cud pyta o wiarę. Przecież Pan widział, że idą za Nim, słyszał, że wołają o zmiłowanie. A mimo to pyta o wiarę. W życiu bardzo ważne jest wypowiadanie tego co nosimy w sercu. To wypowiadanie jest o wiele ważniejsze dla mówiącego niż dla słuchającego. Kiedy wypowiadasz to, co tkwi w Tobie głęboko, otwierasz się i dajesz przestrzeń na cud uzdrowienia. Czy szczerze stajesz przed Jezusem i wypowiadasz to, co rzeczywiście jest w Twoim sercu? Czy jesteś otwarty wobec tych, którzy ci towarzyszą – wobec spowiedników, kierowników duchowych, przełożonych?

3.    Posłuszeństwo
Jezus napomina uzdrowionych, aby zatrzymali dla siebie to co przeżyli. Oni jednak są nieposłuszni, „roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy”. Pewnie można ich zrozumieć – radość z uzdrowienia była bardzo wielka. W tym miejscu jednak warto zatrzymać się i pochylić nad kwestią posłuszeństwa. Czy chętnie słuchasz, czy potrafisz zgodzić się na to, że ktoś inny podejmuje decyzje za Ciebie, czy jesteś otwarty wobec swoich przełożonych ( niekoniecznie w strukturze życia konsekrowanego, ale także np. w pracy)? Czy potrafisz chętnie podporządkować się poleceniom, które są dla Ciebie trudne i bolesne?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania, powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Serce Jezusa pełne miłości i dobroci. Trwaj w Nim, trwaj w bliskości Jezusa!

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

SERCE JEZUSA AŻ DO ŚMIERCI POSŁUSZNE– ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI!

O Serce Jezusa, udziel mi prawdziwej pokory, abym była poddana wszystkim
oraz pogodnie i bez narzekania znosiła małe upokorzenia.
Jezu, pozwól mi wejść do Twojego Serca jak do szkoły,
abym posiadła mądrość świętych, mądrość czystej miłości.
O najlepszy Mistrzu, obym słuchała uważnie Twojego głosu, który mi mówi:
„Uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem,
a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz”.
św. Małgorzata Maria Alacoque


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#17 2015-04-30 21:24:21

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA MAJA 2015 –

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie
w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę
i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?" Odpowiedział mu Jezus: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". (J 14,1-6)
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który wyczekuje na spotkanie z Tobą, który wygląda niecierpliwie Twojego przyjścia do Niego – i teraz i w wieczności.
Prośba o owoc medytacji: Proś o pragnienie głębokiej tęsknoty za Panem Jezusem oraz o głęboką radość ze Zmartwychwstania.
1.    Mieszkanie.

Jezus składa nam niesamowitą obietnicę- „idę przygotować wam miejsce”. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tą Jezusową obietnicą? Nad tym, że Jezus jest przygotowany na Twoje przyjście; że jesteś kimś wyczekiwanym, upragnionym wytęsknionym; że jesteś kimś na kogo Jezus czeka.  Oczywiście Pan Jezus mówi o tym w perspektywie wieczności, więc warto zatrzymać się chwilę nad perspektywą własnej śmierci i nad tym, czy jesteś przygotowany do spotkania z Panem. Jezusowa obietnica ma jednak także inny, bliższy wymiar – Jezus czeka na ciebie każdego dnia. Wstaje dzień i Pan Jezus wygląda spotkania z tobą, chce się
z tobą na progu tego dnia spotkać, chce z tobą rozmawiać, i chce wejść w twoją codzienność. Pomyśl- jak wyglądają twoje codzienne spotkania z Jezusem? Czy te spotkania mają wymiar najważniejszych spotkań w ciągu dnia, a może są powierzchowne i pobieżne? Czy jesteś do nich przygotowany, czy może „wpadasz w ostatnim momencie” – zdyszany i rozproszony? Zatrzymaj się nad tym na chwilę.

2.    Droga.

Mówi się czasem: „być na właściwej drodze”, co praktyce oznacza śmiało zdążać do celu, bo ścieżka, którą się idzie jest pewne, ktoś wcześniej ją wytyczył, ktoś przeszedł, ktoś oznaczył ją na mapie. Wcześniej szli nią inni i doszli do celu. Jezus mówi „Ja jestem drogą.”  To znaczy -  jeśli będziesz szedł moimi śladami z pewnością dotrzesz do celu. Iść czyimiś śladami – wejść w to co osoba idąca wcześniej pozostawiła, naśladować ją. Nie próbować wytyczać swoich ścieżek, skrótów i nowych dróżek, które na pozór wydają się łatwiejsze i prostsze. Wejść w ślady Jezusa to zgodzić się na trud, cierpienie i krzyż…. ale to znaczy mieć zawsze w perspektywie zwycięstwo i zmartwychwstanie. Kościół trwa w radości Zmartwychwstania – czy ta radość jest także twoim udziałem, czy celebrujesz zwycięstwo Pana? Czy przeżywasz te dni w klimacie radości i wdzięczności? Czy droga, którą idziesz nie jest ponura i posępna – jeśli tak – nie jest to Jezusowa droga, ponieważ On daje swojego Ducha, owocem Ducha zaś jest radość. Przyjrzyj się przez chwilę swojemu sercu, co się w nim kryje, czy jest wypełnione radością czy jakimiś innymi uczuciami? Zapytaj także siebie, jak przygotowujesz się do Zesłania Ducha Świętego, co towarzyszy ci w tych dniach?


Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa, który poprzedza Cię w drodze do Ojca, który choć ukrzyżowany, jest zwycięski, który czeka na ciebie z utęsknieniem.
Zakończ modlitwą:
Zmartwychwstały Jezu Chryste,
który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem,
spraw, byśmy wiernie żyli
duchem Twego Zmartwychwstania.
Odnów nasze serca.
Naucz nas umierać samym sobie,
abyś Ty i tylko Ty w nas pozostał.
Uczyń nas znakiem Twej miłości,
co przemienia i przekształca.
Zechciej posłużyć się nami
w odnowie społeczeństwa,
abyśmy głosząc Twoje życie
i Twoją miłość,
doprowadzili wszystkich do Twego Kościoła
Przyjmij te prośby Panie Jezu,
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem,
w jedności Ducha Świętego,
jako Bóg na wieki. Amen.
( http://www.parafiakazimierz.waw.pl/duchowosc.php)

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#18 2015-10-01 10:20:17

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA PIERWSZY PIĄTEK PAŹDZIERNIKA 2015 

W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: "Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?" On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: "Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze
w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie". ( Mt 18,1-5.10)
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.
(św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który bierze w ramiona dziecko i wskazuje je jako wzór dla uczniów – tych, których powołał, aby szli za Nim.
Prośba o owoc medytacji: Proś o umiejętność stawania się dzieckiem.
1.    Prostota

Dzieci im są młodsze-tym prostsze. Stają przed swoimi rodzicami w sposób zwykły i szczery. Jasno mówią o swoich potrzebach, pragnieniach, marzeniach.  Zastanów się w jaki sposób stajesz przed Ojcem, który jest w niebie. Czy w ogóle łączy Cię z Bogiem dziecięca relacja? Czy potrafisz MU opowiadać o doświadczeniach każdego dnia, o tym co przeżywasz, co Cię cieszy, a co boli? Czy masz gotowość opowiadania Panu Bogu o tym co głęboko kryje się w Twoim sercu, o tym czego pragniesz i o czym marzysz?

2.    Radość i  ciekawość.

Dzieci cechuje też radość, a nawet żywiołowość.  Pewne miłości swoich rodziców, są pogodne i radosne. Umocnione miłością najbliższych z odwagą poznają otaczającą je rzeczywistość, świadome, że w trudnych chwilach mogą szukać pomocy u rodziców. Przyjrzyj się sobie – zobacz, czy masz w sobie ducha radości. Czy jesteś pewny/pewna miłości Ojca i dzięki temu gotowy/a do wejścia w świat z odwagą i  ufnością. Jeśli nie- zastanów się dlaczego tak jest. Jeśli odkrywasz w sobie radość i ciekawość – to właśnie jest ten moment w modlitwie, aby podziękować Panu za takie obdarowanie.


Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu. Patrz na Jezusa, który to właśnie Ciebie chce postawić przed swoimi uczniami, który o Tobie chce powiedzieć :” Kto więc się stanie tak mały  jak to dziecko, ten będzie największy w Królestwie Niebieskim”.
Zakończ modlitwą:
Panie, daj mi dobre trawienie i także coś do przetrawienia. Daj mi zdrowie ciała i pogodę ducha, bym mógł je zachować.
Panie, daj mi prosty umysł, bym umiał gromadzić skarby ze wszystkiego, co dobre, i abym się nie przerażał na widok zła, ale raczej bym potrafił wszystko dobrze zrozumieć.
Daj mi takiego ducha, który by nie znał znużenia, szemrania, wzdychania, skargi, i nie pozwól, bym się zbytnio zadręczał tą rzeczą tak zawadzającą, która się nazywa moim „ja”.
Panie, daj mi poczucie humoru. Udziel mi łaski rozumienia żartów, abym potrafił odkryć w życiu odrobinę radości i mógł sprawiać radość innym.
( modlitwa św. Tomasza Morusa)

Zachęcam Cię także, abyś zanotował kilka myśli z modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#19 2016-05-08 14:44:56

walentyna
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny: 09-03-1980
Skąd: pomorze

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Wspaniałe opracowanie, bardzo Wam dziękuję za ten temat - przysiądę do niego w wolnym czasie aby móc spróbować.

Offline

 

#20 2017-02-14 20:22:54

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA UROCZYSTOŚĆ ŚW. KLAUDIUSZA COLOMBIERE – PATRONA INSTYTUTU WYNAGRODZICIELEK SERCA JEZUSA I MARYI – 15 LUTEGO 2017 R.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy coś widzisz?» A gdy ten przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa».
Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał on zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie.
Jezus odesłał go do domu ze słowami: «Tylko do wsi nie wstępuj!» (Mk 8, 22-26)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa i  Jego uczniów, wchodzących do Betsaidy.  Jest tłum i zgiełk, Jezus przybył przecież do rodzinnego miasteczka Piotra.  Wielu Go zna. I nagle pojawiają się jacyś ludzie prowadzący niewidomego – przybliżają się do Jezusa, proszą, aby Mu pomógł, aby się go dotknął. Pan bierze niewidomego za ręce, i odchodzi z nim na bok, dalej od ludzi, nie chce, aby ktoś przeszkadzał.
Prośba o owoc medytacji: Proś o gotowość budowania prawdziwie bliskiej, serdecznej relacji z Jezusem.

1.    Inni.
Niewidomy jest przyprowadzony do Jezusa przez innych ludzi. Sam przez swoje kalectwo nie dałby rady przyjść do Pana.
Ktoś wziął go z rękę – może to jego przyjaciel, może ktoś z rodziny, a może całkiem obcy człowiek i podprowadził go do Mistrza – ostatniej nadziei na odzyskanie wzroku, pełnej sprawności, normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.
Pomyśl teraz o tych wszystkich dobrych ludziach, którzy w twoim życiu podprowadzali Cię do Jezusa- może to twoi rodzice, dziadkowie czy babcie; może rodzeństwo. A może to ktoś ze wspólnoty do której należysz, spowiednik, kierownik duchowy, przełożony, współbrat, czy współsiostra. Wspomnij ich po imieniu i podziękuj Jezusowi za to, że mieli dobre serca, dzięki którym mogłeś (mogłaś) podejść do Pana. Podziękuj za ich konkretne gesty, słowa.  Nie spiesz się, przywołaj dobre wspomnienia- dzięki tym osobom doświadczyłeś dobroci Boga – warto być wdzięcznym.
2.    Spotkanie
Zobacz jak Jezus bierze niewidomego za rękę. Poczuj ciepło jego dłoni, jego dotyk, Jezus  nie boi się gestów bliskości. Buduje z niewidomym relację niemal intymną, wyprowadzając go z daleka od ludzi. Tak jakby chciał być z nim sam na sam. To jest szczególny moment spotkania, więzi. A Jezus robi coś więcej, nie wystarcza Mu sam dotyk, zwilża oczy niewidomego śliną, jakaś część Jezusa zostaje na chorym.
Jezus rozciąga uzdrowienie w czasie. Przecież mógłby to zrobić „za jednym zamachem” – jednak nie – powtarza gest – kładzie swoje ręce na oczach niewidomego i wtedy „przejrzał on zupełnie”.
To taka Boża pedagogika – wszystko ma swój czas, i cud też niekiedy musi trwać. Trzeba czasem oswoić się z Jezusem, przekonać się, że pragnie On jedynie naszego dobra.
Kiedy serce jest zranione, chore, niewidome – trzeba pozwolić, aby rany goiły się w czasie, aby proces uzdrowienia przebiegał we właściwym tempie.
Teraz po prostu zwyczajnie pozwól, aby Jezus Cię dotykał, niech kładzie na ciebie swoje ręce – pokaż MU tę ranę, to niedomaganie, które jest dziś dla Ciebie najtrudniejsze, które sprawia Ci najwięcej bólu, które może cię jakoś upokarza.
Powiedz: „Jezu dotknij mnie… dotknij tego co mnie boli….. Ty możesz sprawić, że będę zdrowy – jeśli to jest zgodne z twoją wolą – spraw, abym przejrzał….”.
Nigdzie się nie śpiesz, daj sobie i Jezusowi czas w tej modlitwie.
To jest wasze spotkanie…. Jezus chce brać cię za rękę, chce zwilżyć śliną twoje oczy, chce na nie położyć swoje dłonie.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu,   Twoje bóle, twoje rany. Patrz na Jezusa, który właśnie Cię dotyka.
Oddaj owoce tej modlitwy przez wstawiennictwo św. Klaudiusza – człowieka zakochanego w Sercu Boga – czułym i pełnym dobroci:
Spraw, Panie, abyśmy ze świętymi Twoimi mogli ukazywać światu wspaniałość Twojego Serca † i w ten sposób sami wzrastali w wolności dzieci Bożych, * którą nas obdarzył nasz Pan, Jezus Chrystus. Który żyje i króluje na wieki wieków.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#21 2017-05-04 15:53:26

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK MAJA 2017 R.

Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?”
Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.  (J 6,52-59)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46)
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa, który łamie chleb i rozdaje go tym, którzy do Niego przychodzą, ale zobacz także moment Ostatniej Wieczerzy i moment Ukrzyżowania – Jezus - Chleb Życia- jest całkowicie wydany w ręce człowieka.
Prośba o owoc medytacji: Proś o coraz głębsze odkrywanie daru Eucharystii.
1.    Głód
Przypomnij sobie taki moment ze swojego życia, w którym doświadczyłeś fizycznego głodu. Może to dzień Środy Popielcowej albo Wielkiego Piątku, a może zwyczajnie moment, w którym rano nie zdążyłeś zjeść, przed wyjściem do swoich zajęć, śniadania.  A potem było tak dużo pracy, że już nie zdążyłeś się posilić.
Przywołaj w swojej pamięci uczucia, które Ci wtedy towarzyszyły. Może byłeś poirytowany i rozzłoszczony? A może miałeś problemy z koncentracją i nie mogłeś zebrać myśli na najprostszym nawet zadaniu? Albo brakowało Ci cierpliwości, wobec tych, którzy właśnie wtedy oczekiwali Twojej pomocy?
O czym wtedy myślałeś – czy nie o tym czasem, aby wreszcie coś zjeść?
Tak samo jak twoje ciało, tak i Twoja dusza potrzebuje pokarmu.  Pokarmu częstego i pożywnego, który będzie dawał siłę do życia.
Jezus mówi: „jeśli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego, ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”
A brak życia jest po prostu śmiercią……
Czym karmisz swoją duszę i jak często to robisz? Czy dostrzegasz związek pomiędzy swoją kondycją duchową a tym, czy karmisz się Ciałem Pana? Przyjrzyj się tym momentom, kiedy ze względu na brak stanu łaski uświęcającej nie mogłeś przyjąć Jezusa do swojego serca? Jak to rzutowało na Twoje relacje w domu, w pracy, z przyjaciółmi?
2.    Tęsknota

Jezus tak bardzo za Tobą tęskni, tak bardzo chce być blisko Ciebie, że staje się chlebem i winem. Chce być jedno z Tobą – tak jak małżonek z małżonką.
Zatrzymaj się nad tym aspektem Eucharystii. Zatrzymaj się nad tęsknotą Jezusa za Tobą. Zapytaj siebie o swoją tęsknotę za Jezusem? Tęsknisz za nim, pragniesz spotkania z Nim? Nie możesz doczekać się, kiedy pójdziesz na Mszę Świętą i przyjmiesz Go do serca?

Nie spiesz się, pozwól, aby Twoje serce przylgnęło do Jezusa. W miłości nie ma pośpiechu, miłość musi mieć czas, więc spokojnie trwaj na modlitwie.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu,   Twoje bóle, twoje rany. Patrz na Jezusa, który z miłości do Ciebie chce przychodzić w Komunii Świętej, aby żyć w Tobie.
Oddaj owoce tej modlitwy przez wstawiennictwo Maryi, która nosiła w sobie Jezusa, która oddała Mu swoje łono.
Proś abyś i Ty był dobrym mieszkaniem dla Jezusa.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#22 2017-06-01 21:14:52

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK CZERWCA 2017 R.

Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś baranki moje”.
I powtórnie powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś owce moje”.
Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”
Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”  (J 21,15-19)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46). Proś także o owoc tej modlitwy : o dar wielkiej miłości do Jezusa, miłości, która jest mocniejsza niż grzech, niż strach i obawa.
Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem. Pozwalaj, aby on poruszał wszystkie Twoje zmysły. Nigdzie się nie śpiesz, powędruj wyobraźnią nad Jezioro Tyberiadzkie.
Najpierw pozwól Twoim oczom zobaczyć Jezusa i Szymona Piotra, a także pozostałych uczniów. Jezus i Piotr siedzą blisko siebie, właściwie ramię w ramię. Towarzyszą im inni - jest Tomasz, Natanael, synowie Zebedeusza: Jakub i Jan, i jeszcze dwaj inni uczniowie. Jest bardzo wcześnie rano, słońce pewnie dopiero wstaje, jego promienie wynurzają się ponad taflę wodę. Właśnie zjedli śniadanie, które przygotował im Jezus, jeszcze tli się ogień, na którym pieczone były ryby, jeszcze leżą resztki podpłomyków.
To jest dobre, zaskakujące, ciepłe spotkanie Zmartwychwstałego z tymi, których kocha.
Poczuj na swojej skórze chłód poranka. Usiądź blisko ognia, a przede wszystkim blisko Jezusa.
Posłuchaj jak zniża swój głos, nachyla się do Piotra i pyta „„Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Zobacz zaskoczenie na twarzy Piotra, a może jest w niej dużo smutku. Pamięć o zaparciu się Jezusa jest bardzo świeża, to wydarzenie zaledwie sprzed kilku dni. Boli i pali. Może policzki Piotra się rumienią, a może głos Mu drży, gdy odpowiada Jezusowi: „Tak Panie, Ty wiesz, że Cię kocham.”
I znów pytanie: „Szymonie , synu Jana, czy miłujesz mnie?” I odpowiedź:” „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Zatrzymaj się chwilę, bo te pytania Jezus kieruje też do Ciebie. Co się w Tobie budzi, gdy je słyszysz: radość, zawstydzenie, zaniepokojenie, a może upokorzenie?
I wreszcie trzeci raz : „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”
I odpowiedź Piotra, żarliwa, gorąca: Panie Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.
Jest ich kilku, ale dla Piotra nikt się w tym momencie nie liczy- jest On i Jezus. Moment  wielkiej bliskości, intymności spotkania.
Te trzy Jezusowe pytania, to jakby trzy szanse dane Piotrowi aby sam przebaczył sobie własną zdradę ( bo Jezus już MU to darował), a może to takie wielka tęsknota Jezusa, aby trzy razy usłyszeć wyznanie miłości.
Może Jezus po prostu chce słyszeć „Ty wiesz, że Cię kocham.”
Pozwól swojemu sercu właśnie teraz zrobić wyznanie miłości do Jezusa. Albo przylgnij do Jezusa mimo tego grzechu, który w Tobie najbardziej rezonuje, i wołaj, aby ON dał Ci łaskę przebaczenia samemu sobie.
Nie spiesz się, pozwól, aby Twoje serce przylgnęło do Jezusa. W miłości nie ma pośpiechu, miłość musi mieć czas, więc spokojnie trwaj na modlitwie.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu,   Twoje bóle, twoje rany. Patrz na Jezusa, mówi do Ciebie: „pójdź za Mną”
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#23 2017-07-03 20:49:57

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK LIPCA 2017 R.

Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego
w komorze celnej i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz
z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. Mt 9,9-13

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy : o twoją wielkoduszną i ofiarną odpowiedź na Jezusowe wezwanie i powołanie.
Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznymi obrazami. Pozwalaj, aby one poruszał wszystkie Twoje zmysły.
1.     Nigdzie się nie śpiesz, powędruj najpierw do urzędu celnego i zobacz celnika Mateusza. Miej w pamięci, że poborcy podatkowi  byli ludźmi znienawidzonymi
i pogardzanymi za zdzierstwa, których się często dopuszczali, a przez rabinów byli traktowani jako nieczyści.
Przychodzi Jezus, zatrzymuje się przy nim. Ich spojrzenia się spotykają. I ten celnik, grzesznik i zdzierca jest wezwany przez Jezusa. Na Jezusowe Słowo wstaje i idzie. Bezwarunkowe i natychmiastowe posłuszeństwo. Po ludzku wydaje się to niemożliwe, a może nawet bezsensowne. Ktoś, kto ma ułożone życie, stabilne dochody, nagle porzuca to wszystko i decyduje się na wejście w nową, nieznaną rzeczywistość. Idzie za zupełnie obcym człowiekiem. Jaka  wielka musi być siła Jezusowego autorytetu i jak przekonywujące musi być dla Mateusza Jego wezwanie.
Zastanów się przez chwilę – słyszysz często Słowo Boże, korzystasz
z Sakramentów ( może nawet bardzo regularnie) – to jest takie samo Słowo, jak to, którym Jezus wezwał Mateusza. Czy Ono pociąga Cię tak samo mocno, gwałtownie ? Czy idziesz za tym do czego zaprasza Cię Jezus? Czy swoje wybory
( nie tylko życiowe, ważne, ale też te małe codzienne) uzgadniasz z Jezusem? Czy pytasz Go co On o tym myśli?
2.    Jeśli  nasyciłeś swoje serce obrazem spotkania Jezusa z Mateuszem, możesz iść dalej – do miejsca, gdzie odbywa się uczta – spotkanie Jezusa z innymi celnikami i grzesznikami.  Zobacz  stół obficie zastawiony, przy nim półleżąc Jezus je posiłek z przybyłymi.  Skoro to posiłek przy stole, pewnie nie brak w nim gwaru
i śmiechu, swobodnej wymiany poglądów. To spotkanie ma jednak dużo głębszy wymiar – Jezus wykorzystuje tę okazję, aby pokazać, że On nie boi się i nie pogardza nikim. Jego łaska może wejść wszędzie i każdego pociągnąć.
Jezus jest  w gronie samych pogardzanych, nikczemnych, byle jakich, odrzuconych. Oni są dla niego ważni. Pragnieniem Jezusa jest, aby każdy miał swoje miejsce w Królestwie.
I do Ciebie Jezus chce przyjść. Właśnie do Ciebie – grzesznika i zdrajcy – tak trzeba nazwać po imieniu swoją kondycję – przecież ranisz Jezusa swoimi czynami, słowami, zaciętością , pychą i tyloma innymi słabościami.
On jednak się nie zniechęca, przychodzi, chce być blisko. To jest właśnie ten moment, abyś przysiadł blisko Pana, abyś Mu powiedział o tym co Cię boli, czego się wstydzisz, z czym sobie nie radzisz – bo przecież „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci którzy się źle mają”. Nie spiesz się, pozwól, aby Twoje serce przylgnęło do Jezusa. W miłości nie ma pośpiechu, miłość musi mieć czas, więc spokojnie trwaj na modlitwie. Wylewaj przed Jezusem serce, ale też pozwól Jezusowi mówić do Ciebie.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu,twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy. Patrz na Jezusa,  który mówi do Ciebie: „pójdź za Mną” i „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci którzy się źle mają”.
A jeśli twoje serce wyrywa się do tego, aby całą słabość oddać Jezusowi
w Sakramencie Pokuty idź za tym pragnieniem, tak szybko jak to tylko jest możliwe. Nie zwlekaj, nie odkładaj , nie daj się zwieść podszeptom złego ducha – Jezus czeka na Ciebie gotowy do przebaczania.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#24 2017-11-02 21:17:10

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK LISTOPADA 2017 R.

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.
Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił.
A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz nawet w dzień szabatu?» I nie mogli Mu na to odpowiedzieć. (Łk 14, 1-6)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Prośba  o owoc tej modlitwy: o wolność serca w dokonywanych wyborach – tych małych codziennych, i tych ważnych  - życiowych.
Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem. Pozwalaj, aby on poruszał wszystkie Twoje zmysły. Nigdzie się nie śpiesz, powędruj wyobraźnią do tego domu, w którym Jezus zatrzymał się na posiłek. Zobacz biesiadujących, zobacz, tych, którzy śledzą Jezusa. Zatrzymaj się wreszcie na osobie chorego. Postaraj się dostrzec jak wygląda, jak choroba utrudnia mu życie i jak bardzo pragnie zdrowia, skoro przychodzi do Jezusa w szabat.
1.    Dotknąć
Jezus dotyka chorego, nawiązuje z nim  więź, bo przekracza pewną granicę intymności. Ten dotyk może też oznaczać, że Jezusa nie krępuje wygląd chorego, jego zdeformowane przez obrzęki ciało. Dla Jezusa to nie ma znaczenia, ponieważ dla niego ważny jest człowiek, bez względu na wygląd, urodę.
Zastanów się nad tym jak Ty postrzegasz swoje ciało? Czy dbasz o nie, chronisz, szanujesz? Twoje ciało jest świątynią dla Ducha Świętego? Czy pamiętasz o tym? A z drugiej strony – czy nie dbasz o nie nadmiernie, używając drogich kosmetyków albo spędzając zbyt wiele czasu na salach ćwiczeń, czy w siłowniach? Czy Twojej trosce o ciało towarzyszy duch ubóstwa?
Pomyśl też w jaki sposób patrzysz na ciała innych osób, zwłaszcza chorych i starych? Jaki masz do nich stosunek - czy pełen szacunku, czy może lekceważenia i pogardy?
2.    Uzdrowić
Jezus jest tym, który ma moc uzdrowić ze słabości.  Ta troska zawsze podyktowana jest miłością – przepis prawa nie wiąże Jezusa. W swoich działaniach jest On zupełnie wolny. Nie przeraża Go nawet to, że ludzie mu nieprzyjaźni drepczą za Nim krok w krok, śledzą Go.
A Ty – czy w swoich działaniach, zaangażowaniach, aktywnościach i posługach – w domu, w pracy, we wspólnocie – kierujesz się miłością? Czy też powodują Tobą jakieś inne ukryte, nieczyste motywacje? Jakiś lęk, niechęć, zazdrość, nienawiść?
Jezus pokazuje, że jedynym wyznacznikiem działania jest miłość i troska o drugiego? A jak to jest u Ciebie?
3.    Odprawić
Odprawić, tzn. pozwolić odejść, także wtedy, kiedy po ludzku chcielibyśmy kogoś zatrzymać. Zwłaszcza gdy wydaje się nam, że ta osoba winna jest nam wdzięczność, szacunek, przywiązanie.
Jezus nikogo nie zatrzymuje przy sobie. Pozwala człowiekowi w wolności wybierać i decydować.  Uzdrawia ludzi, a potem pozwala im odejść – po to, aby byli Jego świadkami, a czasem dlatego, że oni nie chcą być przy Nim.
Miłość Jezusa do każdego jest tak wielka, że pozostawia wolność wyboru i decyzji.
Uciesz się tym, że Pan Jezus i Ciebie chce mieć wolnym, że pozwala Ci decydować o Twoich krokach i wyborach – tych codziennych i tych ważnych życiowych.
Podziękuj Jezusowi za dar wolności. Podziękuj za Twoje dobre wybory. A jeśli sumienie wyrzuca Ci jakieś nieuporządkowanie, czy grzech – przepraszaj właśnie teraz.
Nigdzie się nie spiesz, pozwól, aby Twoje serce przylgnęło do Jezusa. W miłości nie ma pośpiechu, miłość musi mieć czas, więc spokojnie trwaj na modlitwie.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w Twoim sercu,   Twoje bóle, Twoje rany.
Nie bój się swoich odkryć na modlitwie, nie bój się nieuporządkowania, które odkrywasz. Razem z Jezusem popatrz na to. Nie daj się zwieść swojemu „ja”, które może Ci podpowiadać, abyś omijał trudne tematy.
Pozwól Jezusowi się dotykać i uzdrawiać, daj się także posyłać tam gdzie On chce Cię mieć.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#25 2017-11-30 19:31:15

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK GRUDNIA 2017 R.

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (Łk 21,29-33).
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy : o przylgnięcie do Słowa oraz o gotowość  do rozeznawania znaków czasu.

Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem, który przywołuje Jezus. Skoro w tej perykopie Pan mówi o pączkach na drzewach być może kiedy to mówił właśnie nadchodziło lato. Możesz więc zobaczyć Jezusa, który wskazuje na drzewo, które już niedługo wyda owoce. Możesz poczuć ciepło słońca, możesz zobaczyć soczystą zieleń drzewa figowego, które wydaje słodkie, bardzo słodkie owoce.

Rozpoznawać znaki.

Jezus posługuje się prostym symbolem – pokazuje drzewo z pąkami i mówi słuchaczom, że kiedy oni je widzą, to wiedzą, że niedługo będzie lato. Pewne zjawiska wskazują na to, czego możemy się spodziewać w przyszłości. Pewne wydarzenia są nam dawane po to, aby z nich wyciągać wnioski, aby się uczyć, aby wzrastać w mądrości. Tak jest w codzienności, ale tak jest też w naszym życiu duchowym. Mamy uczyć się rozpoznawać znaki czasu i rozeznawać wolę Bożą – tam gdzie jesteśmy, gdzie pracujemy, modlimy się i  odpoczywamy. To są nasze naturalne warunki do rozeznawania. Jest jednak jeden warunek specjalny– na rozeznawanie potrzebne są: czas i miejsce. Czas modlitwy – osobistego bycia przed Jezusem, adoracji, codziennego rachunku sumienia.

Może warto zapytać siebie – czy daję sobie przestrzeń na to, aby spokojnie rozeznawać wolę Boża, aby czytać znaki, które Pan Bóg mi daje. Z kim konsultuję rozeznawanie duchowe? Kto potwierdza czy neguje sposób i treść rozeznania? Czy potrafię każdego dnia, systematycznie, a czasem mozolnie przyglądać się temu, co się wydarzyło i z tego wyciągać wnioski na przyszłość? Czy dbam o codzienny rachunek sumienia i chwile adoracji?

       Wierność Słowa.

Jezus daje też obietnicę – „moje słowa nie przeminą”. A zatem są one czymś trwałym, stałym i pewnym. Mogą być punktem odniesienia  i gwarantem dobrego życia.

Ale i tu jest jeden warunek specjalny – Słowo trzeba czytać, Słowo trzeba „przeżuwać”, ze Słowem trzeba się zaprzyjaźnić. Jeśli Bóg jest Słowem – to trzeba ze Słowem budować relację. A każda relacja potrzebuje czasu i systematyczności. Czy zdobywasz się na wysiłek codziennej lektury i medytacji Słowa? Czy jest Ono twoim pokarmem każdego dnia?

Tak jak nie wystarczy jeść raz na tydzień, aby żyć, tak nie wystarczy „od czasu do czasu” czytać Słowa, aby wzrastać duchowo. Pomyśl o tym.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu ,twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy. Przylgnij do Jezusa, który chce być blisko Ciebie i tutaj na ziemi, i w Królestwie Niebieskim.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 
  • Index
  •  » Modlitwa
  •  » Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo