'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#76 2010-05-08 16:34:20

Agatka1212
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Witam! Jestem tu nowa, ale trafiłam na forum właśnie w poszukiwaniu informacji o tym zgromadzeniu. Czy zna ktoś może adres email do sióstr w Polsce? Najlepiej do domu w Lublinie. A także adres domu w Krakowie (nie znalazłam go na stronie internetowej...). Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam!

 

#77 2010-05-08 19:27:42

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

wszelkie zapytania kieruj do Dominiczki 89 to jest spec jesli chodzi o to zgromadzenie

 

#78 2010-05-08 21:08:12

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Marzenko, zawstydzasz mnie... Specem nie jestem, o nie!  Ale mam nadzieję, że Agatka1212 do mnie napisze, chętnie porozmawiam. img/smilies/wink
Co do adresu w Krakowie, to ul. Szpakowa 6. Z adresem mail'owym jako takim może być troszkę gorzej ;/

A teraz, korzystając z odświeżenia wątku:D, spieszę z dopisaniem kolejnych odcinków naszej opowieści:
CNOTA I ŚWIĘTOŚĆ
Don Alfonso kroczył drogą niejednokrotnie bardzo ciernistą, ale ze zdecydowanie wytyczonym celem: zostać świętym. Pełnienie dzieł miłosierdzia, które uczynił centrum swej działalności, było dlań jednym ze środków uświęcenia duszy, a wszystkie jego zajęcia inspirowała myśl: „Podobać się Panu i czynić Jego wolę.”
Miłość jest w Ewangelii wszystkim. Wszystkim powinna być również w życiu chrześcijanina. Trzeba jednak pamiętać, że miłość jest trzecią z cnót teologicznych, a poprzedza ją wiara i nadzieja. Wszystkie trzy powinny współdziałać ze sobą. Wiara przygotowuje bowiem ziemię i przyjmuje ziarno, nadzieja rodzi pączek i kwiat, miłość jest owocem.
Wiara Don Alfonso, choć wyrażająca się w wielkiej prostocie, promieniowała nadziemskim światłem. Całe jego dzieło wypływało z wiary żywej, głębokiej, stałej. Można powiedzieć, że żył jakby widząc Boga. Widział Go w przełożonych, w siostrach, a przede wszystkim w swych sierotach i ubogich. Żył w Bogu, poruszał się w Bogu, karmił się Bogiem...

CZYSTOŚĆ I MARYJA
Jego czystość świeciła zawsze jasnym, płomiennym blaskiem. Wielu mówiło o nim: „Był człowiekiem prostym i aniołem czystości. Z głębi jego osoby i postawy, z jego oblicza i przykładu życia promieniowała wręcz anielskość ukazująca niewinność jego duszy u czystość myśli.”
Modlił się: „Proszę Cię, Maryjo, byś była zawsze przy mnie, nawet gdy umysł mój zajęty sprawami ziemskimi nie myśli o Tobie, drogiej, kochanej, słodkiej, pięknej Matce.” A parafrazując słowa św. Pawła dodawał: „Maryja wzięła mnie w niewolę i jestem Jej więźniem.” Słodka to niewola, rodząca świętych. Miłością do Maryi przeniknięta była każda jego czynność, myśl i uczucie. Na książkach , jakie zachowały się z tamtych czasów widnieją napisy poczynione jego ręką:  „Niech żyje zawsze Najświętsze Serce Jezusa i Najświętsza Niepokalana Dziewica.” Przykład Bolejącej Matki Jezusa przypominał mu ustawicznie, że bez cierpień i bólu nie można żyć miłością Boga i ludzi.
Kiedyś myśląc, że jest sam w kaplicy modlił się głośno tymi słowami: „O Dziewico Bolesna, Ty która doświadczyłaś tylu cierpień, nie opuść mnie. Właśnie dziś przyjdź mi z pomocą. Matko Bolesna, właśnie dziś oczekuję od Ciebie tej łaski, bo dzień ten poświęcony jest rozważaniu Twych boleści.”

cdn. img/smilies/smile


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#79 2010-05-09 09:37:12

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Dzieki Dominiczko za ten post,szczegolnie w okresie majowym,ktory jest poswiecony Matce Bozej.
Don Alfonso jest przykladem wielkiej milosci i oddania sie Jej

 

#80 2010-05-09 10:54:46

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Ależ bardzo proszę, Marzenko. Postaram się wkrótce zeskanować i wkleić obraz Matki Bożej Bolesnej, który ks. Fusco wziął ze sobą odchodząc z domu. img/smilies/smile

A teraz zapraszam na jeszcze dwie części opowieści:

STOSUNEK DO PAPIEŻA
Zanim dobiegnie końca historia ziemskiej pielgrzymki tego kapłana, trzeba wspomnieć jeszcze o jego wierności wobec Kościoła i papieża. Jego postawę w tym względzie z pewnością dobitnie wyrażają słowa: „Sentire cum Ecclesia.” Okazywał szacunek wobec hierarchii nie tylko wtedy, gdy łatwo było to czynić, gdy wszystko układało się pomyślnie, ale także i wtedy, gdy hierarchia, z różnych względów, wrogo była do niego ustosunkowana.
Wobec papieża okazywał szczególnego rodzaju sentyment. Słowa św. Katarzyny o papieżu: „Słodki Chryste na ziemi” były dla niego nie tylko werbalnym wyrażeniem, ale rzeczywistością. W następcy Piotra widział Chrystusa. Z tego też względu pragnął otworzyć w Rzymie dom dla swoich sióstr, by mogły być one blisko papieża. Ilekroć odwiedzał Rzym, zawsze udawał się do Grobu św. Piotra, by tam wzmacniać swoją wiarę.

DZIECIĘCTWO DUCHOWE
Minęło już 30 lat od czasu, gdy założył Zgromadzenie Sióstr św. Jana Chrzciciela, które uważał za „źrenicę swych oczu”. Kochał je nie dlatego, że sobie przypisywał zasługi, jakie świadczyło Zgromadzenie, ale dlatego, że uważał je za arcydzieło Bożej Opatrzności dla dobra najuboższych.
Nawet na łożu śmierci potrafił zachować postawę dziecięctwa duchowego. Przed nadejściem ostatniej godziny jeszcze bardziej wzmógł on swe wysiłki, podwoił jeszcze miłość...

cdn. img/smilies/wink

Parate viam Domini!
<><


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#81 2010-06-20 20:09:22

zakochana1988
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

...............
odswiezam....
Dominiczko89, kiedy skonczysz opowiesc?

 

#82 2010-06-21 06:52:35

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

No wlasnie,tym bardziej,ze w czwartek swieto.
Czekam,czekam...................

 

#83 2010-06-27 16:07:27

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Już jestem! I spieszę z nadrabianiem zaległości. img/smilies/smile
Może najpierw napiszę o naszym Patronie (a następnym razem dopiszę kolejny odcinek o Założycielu), bo jak zauważyła Marzenka, w czwartek była Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.
Cóż, dawniej Kościół nie obchodził urodzin nawet sławnych ludzi. Najwyżej podawano datę śmierci, i to w przybliżeniu.
Chrześcijanie chwilę śmierci nazywają urodzinami dla Pana Boga. Człowiek nie umiera, ale rodzi się na wieczność. Obchodzimy więc imieniny - dzień patrona solenizanta, dzień opiekuna w niebie.
W życiu katolika są więc dwie bardzo ważne daty - dzień jego patrona i dzień śmierci-narodzin dla Nieba.
A w Kościele mamy trzy wyjątki, kiedy świecimy ziemskie narodziny: Boże Narodzenie, narodziny Matki Bożej, Matki, bez której nie urodziłby się Jezus, oraz narodziny św. Jana Chrzciciela. img/smilies/smile
"A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serc i pytali: "Kimże będzie to dziecię?" Bo istotnie ręka Pańska była z nim." (Łk 1, 66)
Dla nas ręka Boża jest znakiem pomocy Boga i to pomocy najczęściej rozumianej po ludzku - jeżeli wiem, że ręka Pańska jest przy mnie, wtedy jestem spokojna, że osłoni mnie ona, podźwignie, nakarmi...
A od Jana Chrzciciela ręka Pańska jakby oddaliła się. Nie uchroniła go przed sieroctwem: rodzice, jako ludzie starzy, prędko poumierali; Jan wychowywał się na pustyni. Nie uchroniła go również od strasznego Heroda, zawistnej Herodiady, Salome ani od tego, który przyszedł do celi, aby obciąć mu głowę toporem.
Jednakże właśnie ta ręka kształtowała wielkiego świętego, który dojrzewał w tylu ludzkich cierpieniach. Moc Boża uczyniła go wielkim świętym, wielkim prorokiem, który udźwignął samotność, trud głoszenia Prawdy i wskazał ręką na Jezusa.
My też boimy się ciosu, doświadczenia, cierpienia, osamotnienia, krzywdy... Tymczasem w tym, co nieraz jest tak ciężkie i trudne, zawsze jest coś dobrego. Dopiero po latach odczytujemy sens krzywdy, upokorzenia, bólu... To, co uważaliśmy za straszne, zbyt bolesne, z czasem okazało się zbawienne, bo czegoś nas nauczyło i wewnętrznie odrodziło.
Nawet w tym, co jest dla nas najtrudniejsze, objawia się miłujące Serce Pana Jezusa, które jest mądrzejsze od nas...


Parate viam Domini!

<><

Ostatnio edytowany przez Dominiczka89 (2010-06-27 16:08:28)


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#84 2010-06-28 19:23:22

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Pieknie napisalas Dominiczko.
Ogarniam modlitwa Siostry i ich zgromadzenie,by za przykladem Sw.Jana Chrzciciela z wiara,nadzieja i miloscia ewangelizowaly ludzi w kazdym zakatku swiata.

Czekam na moja ukochana opowiesc o Don Alfonso,tylko prosze nie pozwol mi czekac dlugo  img/smilies/smile)))))

 

#85 2010-07-01 21:32:06

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Marzenko! Już piszę - doczekałaś się img/smilies/wink :*

BOHATERSKIE DZIEŁA MIŁOŚCI
Rozdawał wszystko i rozdawał całego siebie. Rozdawał pieniądze, własne ubranie, dzielił się wszystkim, co posiadał. Jego miłość osiągnęła szczyt heroizmu, nawet jeśli mogłoby się wydawać, że prawie nikt tego nie dostrzegał. Wsiadającego kiedyś do pociągu zatrzymała pewna staruszka i wskazując na dwie małe dziewczynki powiedziała: „Ojcze, macie twarz świętego, weźcie ze sobą te dwa biedne stworzonka.” Nie było czasu nawet na odpowiedź, ponieważ pociąg już odjeżdżał. Natomiast wieczorem, w Małym Domu Opatrzności, były dwie mieszkanki więcej. „Proszę je wziąć” – powiedział do furtianki – „i zaprowadzić do przełożonej. Dane mi zostały przez Opatrzność, nie mogłem więc ich zostawić.”

TESTAMENT DUCHOWY
13 grudnia 1909 roku Don Alfonso pisze swój testament duchowy, który rozpoczyna się od słów: „Moje najdroższe i ukochane córki w Jezusie Chrystusie. Kiedy przeczytacie te słowa, ja będę już w innym, lepszym świecie…”
Dalej poleca ich modlitwom wieczny spoczynek swej duszy, prosząc o modlitwę do Dziewicy Bolesnej, by przez Jej wstawiennictwo skrócone zostały jego męki czyśćcowe.
„Nie mam innych życzeń, jak tylko to, byście były zawsze posłuszne przełożonym, byście wzrastały w łasce, a w ten sposób wszyscy będziemy się mogli spotkać w raju.”
Wierny sługa Pana wrócił do swego Boga. Był tak zmęczony, tak wyczerpany na Bożej niwie i tak bardzo tęsknił już za Bogiem. Gdy on mówił o śmierci, inni nie dopuszczali do siebie tej myśli. Biorąc do ręki Krucyfiks modlił się: „Mam 71 lat. Dziękuję Ci, panie, że dałeś mi tak długie życie. Servi inutiles sumus.”
Słudzy bezużyteczni jesteśmy. Wypowiedział jeszcze ostatnie słowa do sióstr: „Bądźcie święte, święte. Bądźcie pokorne i miłosierne, kochajcie się wzajemnie, ufajcie w Bożą Opatrzność. Z nieba nigdy o was nie zapomnę, ale zawsze będę się za was modlił. Servi inutiles sumus.” Głowa jego opadła, zasnął w Panu. Był 6 lutego 1910r.
Bardzo szybko rozeszła się wokół opinia, że umarł święty. On jednak należał już tylko do Boga…


Parate viam Domini!
<><

Ostatnio edytowany przez Dominiczka89 (2010-07-01 21:32:35)


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#86 2010-07-02 06:51:36

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Dziekuje Dominiczko,
czy to bedzie juz koniec,ja nie chce.

Dziekuje Ci bl.Alfonso,ze pokazujesz mi,ze dajac serce dajemy innym milosc

 

#87 2010-07-02 12:53:51

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Marzenko, jeszcze napiszę parę słów, nie martw się :*

GNIAZDO
Kilka lat po jego śmierci zauważono, że poprzez niewielką szparę w płycie nagrobkowej do miejsca wiecznego spoczynku Don Alfonso wchodzi i wychodzi mały ptaszek. Kiedy otworzono grób, znaleziono ciało księdza w stanie nienaruszonym przez czas, a w jego złożonych dłoniach – ptasie gniazdo z kwilącymi pisklętami.
W tym miejscu warto przypomnieć słowa, które Monsignore Ammirante wypowiedział w Zgromadzeniu po pierwszych obłóczynach: „Zostawiam wśród was Don Alfonso, aby was prowadził, a wy byście naśladowały jego przykład.”
Siostry Baptystynki są zawsze jego duchowymi córkami. Tak te, które wstąpiły do Zgromadzenia za jego życia, jak i te, które wstępują obecnie, bo on zawsze jest ich ojcem i jest wśród nich obecny. Otwiera szeroko swe dłonie, tak jak otwarte było jego serca. I właśnie  tam, w tym błogosławionym gniazdku, „Boże ptaki” śpiewają i modlą się. On i dziś prowadzi je pewną drogą do zbawienia, bo tak jak obiecał, nigdy o nich nie zapomni…


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#88 2010-07-18 14:12:38

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Kochani... Poniżej zamieszczam wizerunek Matki Bożej Bolesnej... Ci z Was, którzy czytali opowieść o ks. Fusco zapewne pamiętają, że odchodząc z domu zabrał ze sobą jedynie ten obraz Maryi.
Niech Ona towarzyszy także i Wam!

p.s. wiem, że umieściłam jeden post pod drugim - przepraszam...

http://images47.fotosik.pl/316/7c81f5be320f98a7med.jpg


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#89 2010-07-18 21:31:08

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Matko Bolesna,Ty ktora cierpisz gdy inni cierpia.
Ty,ktora placzesz gdy inni placza-modl sie za nami.


Dziekuje Domi img/smilies/smile

 

#90 2010-07-21 00:12:37

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Marzenko, moja Wierna Czytelniczko img/smilies/wink to ja Ci dziękuję... :*
Ze specjalną dedykacją dla Ciebie:

UMOCNIENIE I ROZWÓJ DZIEŁA
Po śmierci Założyciela w Zgromadzeniu przez pewien czas odczuwano bolesną lukę, a życie wydawało się być jakby w zawieszeniu i niepewności. Pozostał jednak i obecny był duch Sługi Bożego, który z nieba kierował Zgromadzeniem.
Po tym okresie smutku miała miejsce wizytacja apostolska, wraz z którą dokonano rewizji Reguł zakonnych. Ich zreformowanie ograniczyło się do organizacji wewnętrznej Zgromadzenia, pozostawiając niezmiennym posłannictwo i ducha fundacji. Wybrano Przełożoną Generalną, do Rzymu przeniesiono nowicjat, a później także Dom Generalny, zmieniono nazwę Instytutu na Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela (Baptystynki). Zgromadzenie przeżywało jakby drugi etap, swoją drugą młodość, w której otworzono wiele nowych domów.
W 1917 r. Benedykt XV skierował do sióstr Dekret pochwalny. Pius XI w 1927 r. definitywnie zatwierdził Zgromadzenie, a w 1935 r. Reguły. W 1932 r. Zgromadzenie zostało uznane za prawnie istniejące wobec władz świeckich, jak też mogące posiadać swą własność.
Na krótko przed śmiercią ks. Alfonso powiedział do swych córek: „Będziecie wzrastać z dnia na dzień, ja to widzę, a wzrostowi waszemu będzie towarzyszyć Boże błogosławieństwo”.
Ponieważ wzrastało ciągłe przekonanie o świętości Założyciela praz napływały liczne podziękowania za łaski otrzymane od Boga przez jego pośrednictwo, siostry zdecydowały się w roku 1940 prosić biskupa Nocery o rozpoczęcie procesu informacyjnego nad heroicznością cnót swego Założyciela. Dekret stwierdzający heroiczność cnót Sługi Bożego ks. A. M. Fusco Stolica Apostolska wydała 12 lutego 1976 r.

Parate viam Domini!
<><

Ostatnio edytowany przez Dominiczka89 (2010-07-21 00:13:14)


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#91 2010-12-02 07:20:34

Zakochana w Bogu
Gość

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Dominiczko cos tu ucichlo,moze jakies wiesci co slychac u "rodzinki sw.J.Chrzciciela"?
Modle sie za Siostry,by tak jak mowil Bl.A.M.Fusco dzielo wzrastalo okraszone Bozym blogoslawienstwem

 

#92 2010-12-04 12:17:01

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Witam wszystkich, pokój i radość!
Rzeczywiście, wątek trochę przycichł w ostatnich miesiącach, a teraz mamy już Adwent i znowu "powraca nam" postać św. Jana Chrzciciela, który przygotowywał drogę dla Pana.
"Gdy dzisiaj wsłuchujemy się w ten adwentowy „głos wołającego na pustyni", głos wzmocniony doświadczeniem dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa, lepiej rozumiemy, że gdy Bóg przychodzi, nie można żyć po staremu. I dopóki nie będziemy unikać „wszystkiego, co ma choćby pozór zła”, ciągle będą kłopoty z powtórnym przyjściem Chrystusa."
Św. Jan Chrzciciel wzywa nas do nawrócenia, już jutro usłyszymy jego słowa. Ale...co to znaczy nawrócić się?
"Nawrócić się to NIE TYLKO odwrócić się od złego, paskudnego świata, by "schować się" przy Panu Bogu.
Nawrócić się, to zwrócić się do Boga po to, aby z Nim i poprzez Niego odnaleźć cały świat.
Nawrócić się, to spojrzeć poprzez Chrystusa na własne przyjaźnie i ziemskie miłości.
Popatrzeć na człowieka wrogiego sobie jak na tego, którego mam nawrócić, zmienić, przekształcić.
Popatrzeć na siebie jak na kamień do obróbki, który Bóg wziął w ręce i łamie go, szlifuje, choć nieraz wymyka się z Bożych dłoni, toczy się ulicą, wpada w błoto, ale Bóg go  znowu bierze w swoje ręce, znowu łamie i dalej szlifuje.
Poprzez Pana Boga, Chrystusa i Ewangelię, poprzez wiarę popatrzeć na całe życie i samego siebie, na wszystko co nas drażni, męczy, denerwuje i wydaje się złem."
Należy rozpoczynać nie od mistyki czy ascezy, ale od elementarnego pytania: jaka jestem (jak jestem) naprawdę?


Parate viam Domini!!!
<><

Ostatnio edytowany przez Dominiczka89 (2010-12-10 15:00:49)


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#93 2011-02-06 21:36:20

Dominiczka89
Użytkownik
Imieniny: 06.07
Urodziny: 20.05
Skąd: ..między ziemią, a niebem... ;)

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Kochani, DZIŚ,  w rocznicę śmierci ks. Fusco, chciałabym przytoczyć parę jego myśli...
"Przychodźcie często do Jezusa. Ofiarujcie Mu całe swoje serce i powiedzcie, że bardzo Go kochacie."
"Jak pięknie wygląda niebo z ziemi, ale o ile piękniej będzie w raju!"
"Musimy zawsze myśleć o czynieniu dobra, a Bóg pomyśli o nas. Jesteśmy zapisani w Sercu Jezusa, czyż może o nas zapomnieć?"
"Tylko w Bogu możemy złożyć całą naszą nadzieję. Tylko w Bogu. Jedynie On zna nasze potrzeby."
"Panie, kocham Cię... Czym sobie zasłużyłem na Twoją miłość i błogosławieństwo?"
"Trzeba biec, córki moje, biec wytrwale, czyli czynić zawsze i z ochotą dobre dzieła, aby otrzymać nagrodę niebieska."
"Kto kocha Jezusa jest zawsze szczęśliwy."
img/smilies/smile

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę błogosławieństwa Bożego.

"Parate viam Domini!"


"O, mój Jezu, w Hostii utajony, serce moje Cię czuje. I choć kryją Cię zasłony Ty wiesz, że Cię miłuję, że Cię miłuję..."  img/smilies/142

Offline

 

#94 2017-12-12 14:26:00

mynia
Moderator

Re: Zgromadzenie Sióstr Świętego Jana Chrzciciela

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo