'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2013-03-05 15:44:35

nicramp
Gość

Papierosy a powołanie

Hej img/smilies/smile Mam do was pytanie. Czy ktoś z was wie, w którym seminarium diecezjalnym jest palarnia? Słyszałem cos o Warszawie ale nie wiem czy to prawda. Proszę o odpowiedzi img/smilies/smile
Z góry dziekuje img/smilies/smile

 

#2 2013-03-05 19:35:39

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Papierosy a powołanie

Najl.zapytać u źródla. Niech osoba zainteresowana to zaznaczy, że ma taki nałog i taki problem... mysle ze nie bedzie to probl.z przyjeciem


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#3 2013-03-05 20:56:57

bepik1
Użytkownik
Imieniny: 6.09
Urodziny: 12.04
Skąd: ''I przyciągnąwszy ŁÓDŹ(my town) do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim''

Re: Papierosy a powołanie

a zataić i być wywalonym? chyba lepiej powiedzieć. Sluchaj  jak boi sie powiedzieć- co naprawde rozumię niech napisze np. do prefekta seminarium opisze ze boi sie a ma taki nałog.
Polecam także drzwi otwarte w seminariach, w różnych rejonach Polski trwają ferie może sie gdzieś jeszcze załapie, albo latem tam pojechać i popytać. A moze niech zapyta wikarego w parafii, pewnie zna zwyczaje panujące w seminariach.
ja znam księży palących do dziś a jak sobie radzili z tym w semin. niestety nie wiem.
Ja bym popytała wikarego:D


'' Ucz mnie, Panie, wypełniać Twoją świętą wolę, znaleźć i ustalić miejsce, gdzie mogę Tobie najlepiej służyć''.
św. Karol Boromeusz.
''Nie bój się, nie lękaj się,Bóg sam wystarczy... ''Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! ''

Offline

 

#4 2013-03-05 21:03:03

Ela
Gość

Re: Papierosy a powołanie

kilka lat temu (jakiś 5-7) mój kolega był w Paradyżu i palił jak smok...
Tłumaczył to tak: jeżeli wstępujesz jako palacz, to możesz dostać zgodę na palenie w seminarium, ale jesteś zachęcany do rzucenia. A jeśli nie paliłeś wcześniej, to w seminarium nie możesz zacząć.
Niestety nie wiem, czy to się zmieniło, czy nie... tak jak pisali wcześniej: najlepiej pytać u źródła;) i nie zatajać tego, że się pali!

 

#5 2013-03-06 07:34:01

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Papierosy a powołanie

nicramp - niech Twój kolega wejdzie na stronę seminarium, do którego chce pójść i tam na pewno jest zakładka kontakty - znajdzie maila, można napisać, sprawa załatwiona. tylko, tylko img/smilies/tongue heheh czemu dowiadujesz sie Ty, a nie on?


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#6 2013-03-06 23:03:23

fabienne
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Puck

Re: Papierosy a powołanie

Adam,a jak jest u Was? Miałby palacz szansę?img/smilies/big_smile
Ogladalam film o  werbistach i tam był misjonarz,którzy wypala 5 paczek dziennie!!!!! Od lat na misjach,w samotności,może to jakoś go tłumaczy.

Offline

 

#7 2013-03-07 07:25:06

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Papierosy a powołanie

u nas palacze - oczywiście img/smilies/big_smile (może dlatego reaguję tak mocno)
problem nagminny, ale cóż ja wszystkich zmienić nie mogę - zaczynam od siebie img/smilies/tongue


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#8 2013-03-07 14:11:57

nicramp
Gość

Re: Papierosy a powołanie

Adam ale palą ukrywając się? Czy palą bo mogą?

 

#9 2013-03-08 10:32:31

adamsvd
Użytkownik
Imieniny: 24.12
Urodziny: 1988
Skąd: Gdzieś w Afryce

Re: Papierosy a powołanie

mogą, w sumie zakazu nie ma.
każdy ma sumienie, które trzeba formować ...


Duchu Święty Boże
Wszystko z Miłości ku Tobie!

http://www.werbisci.pl/

Offline

 

#10 2014-01-02 20:45:20

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Papierosy a powołanie

W Seminarium w Warszawie w ogrodzie jest takie fajne miejsce img/smilies/wink. A czy w środku, to pojęcia nie mam. Palą biskupi, kardynałowie, prowincjałowie - i myślę, że nie są przez to gorszymi zakonnikami, duszpasterzami, kapłanami, przewodnikami. Bez przesady. Bł. ks. Jerzy Popiełuszko palił papierosy, co jest wiadome, a chyba nikt nie powie stanowczo, że nie był przekonującym kapłanem. No i ponoć bł. Jan XXIII palił ( tak, mowa o papieżu img/smilies/wink ). Czasem żartuje się, że łatwiej dziś robiąc rachunek sumienia zapytać :"co grzechem nie jest ?" Widywałem zakonników, którzy palili jak przysłowiowe "smoki", jak się weszło odwiedzić starszego ojca, to siekiera, że...Ja się bynajmniej nie gorszyłem, bo uważam, że istnieją gorsze rzeczy/nałogi od palenia papierosów. Ja rzuciłem, nie palę, ale rozumiem osoby, które mają z tym problem. Nawet jeżeli noszą sutannę/habit.


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#11 2014-01-02 23:56:59

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Papierosy a powołanie

michaleus napisał(a):

A, że szkodzi zdrowiu...A jak ktoś je za dużo tłustych, niezdrowych rzeczy, używa produktów, w których występują substancje chemiczne, rakotwórcze, wdycha spaliny z cudzych aut, pije napoje, które podnoszą tętno i ciśnienie, spożywa kawę... Dziś właściwie wszystko szkodzi. Nawet mleko i sałata w nadmiarze.

No to w imię tego, ze wszystko szkodzi, mamy sobie wzajemnie dokładać kolejnej ewidentnej porcji trucizny? I to takiej, której można uniknąć (choć nie bez wysiłku)? Trujmy się, bracia, wspólnie w dużych porcjach, grunt, że ciepełko wspólnotowe?
Będzie tak rodzinnie, gdy tatuś popali przy dzieciach, przynajmniej w domu posiedzi, wychodził nie będzie? Co tam, palcie przy rodzinie, przynajmniej więzi utrwalicie.
Nie.


PS Jeśli więzy wspólnotowe trzeba budować przy użyciu papierosów, to serdecznie dziękuję.
Skoro nie ma innych dróg budowy wspólnoty, tylko magister nowicjatu itp. zdobywa pozycję, popalając, współczuję. Szczerze.



 

michaleus napisał(a):

Jak ktoś ma życzenie się truć, to robi to w zakresie własnego sumienia i wie, że szkodzi przede wszystkim sobie.

To jeszcze da się przełknąć z mojego punktu widzenia.

Co do wspólnych kawek z papieroskiem magistra i postulantów itp.- nadal jestem przeciw, nawet gdyby wszyscy byli palący.
Nawet jeśli są inne drogi budowy wspólnoty (fakt, nie napisałeś, że ta jest jedyna, ale i ja też nie o tym myślę, tyle że widocznie i ta jest niektórym potrzebna) - to akurat ta mnie nie przekonuje i nadal jestem nastawiona negatywnie.

O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

Ostatnio edytowany przez hannaturno (2014-01-03 00:00:00)


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#12 2014-01-03 11:43:08

shy girl ;)
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd:

Re: Papierosy a powołanie

Znam księży także zakonnych, którzy palą. Owszem, jest to grzech, niewątpliwie. Ale tak sobie myślę o jego szkodliwości... jeśli oni nie są łasi na kasę, nie mają kobiet (nie spotykają się potajemnie), nie wydają pieniędzy na super wypasione auta albo ubrania markowe. Jest to ich pewnego rodzaju 'rozrywką', to dlaczego im to zabrać? Myślę, że każdy ma swoje sumienie i działa zgodnie z tym sumieniem.
Tak sobie myślę na swoim przykładzie, że są grzechy lekkie, które no są, nijak ich pozbyć się nie mogę, ale szkodliwość ich jest niewielka, i są ciężkie, które jak tylko się zdarzą, to czuję się beznadziejnie i biegnę do spowiedzi.

Poza tym, papieros jest szkodliwy, ale kawa też jest szkodliwa, alkohol (bardzo często w zakonach męskich występujący) też, stres, chodzenie późne spać (a duchowni mają wiele obowiązków), wymieniać można by wiele.
Z tego co wiem to w zakonach męskich o których ja wiem w czasie formacji palić nie można było, ale i tak palili. W późniejszym życiu też w zasadzie 'nie powinno się', ale właśnie - różnie bywa, tylko czy to jest nasza sprawa?

Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Offline

 

#13 2014-01-03 12:25:55

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Papierosy a powołanie

Podpisuję się obiema rękami pod postem powyżej img/smilies/smile. Dokładnie. Klasztor nie powinien pełnić roli poradni odwykowej, czy też terapii antynikotynowej. Jak człowiek porusza się tylko w przestrzeni zakazów i nakazów : "tego nie wolno, z tego powinienem zrezygnować, a to muszę rzucić za miesiąc", to wcześniej czy później nabawi się stresu, nerwicy, i sam opuści zakon/seminarium. Może patrzymy po "ludzku" w męskich zakonach, bo wśród ludzi - a nie aniołów żyjemy. Wszyscy. Ktoś kto nie miał styczności z papierosami ( nie był uzależniony ), to nigdy nie zrozumie do końca jak to jest. Idąc do spowiedzi nie rozmyślam czy dany kapłan pali papierosy/pije alkohol - czy ma inne słabości.

Ostatnio edytowany przez michaleus (2014-01-03 12:38:03)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#14 2014-01-03 15:11:59

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Papierosy a powołanie

Nie twierdzę, że zabraniać pod groźbą ekskomuniki, nie chodzi mi też bynajmniej o klasztor jako restrykcyjny system nakazów i zakazów (przerażający obraz), ale jednak zależałoby mi dla dobra wszystkich na tym, żeby starać się coś konstruktywnego z tym uzależnieniem zrobić. Dla dobra wszystkich, od palących i ich zdrowia poczynając, po tych, bliższych i dalszych, bynajmniej nie tylko tych z wewnątrz wspólnoty, którzy widząc, zyskują prawo do pomyślenia: nie ma sprawy, skoro on może, to przecież nic takiego niedobrego… Zależałoby mi na tym, aby nie tworzyć ogólnej atmosfery przyzwolenia albo bagatelizowania tego, co obiektywnie dobre nie jest, a szkodliwe jest na pewno. I w tym sensie – w sensie indywidualnego i wspólnego dobra jest to jednak i nasza sprawa.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#15 2014-01-03 15:38:48

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Papierosy a powołanie

Mi się wydaje, że "swoje racje" możemy przedstawiać w zasadzie w nieskończoność. W każdym bądź razie palenie papierosów nie jest przeszkodą w dopuszczeniu do święceń kapłańskich czy złożenia wieczystych ślubów w zakonie. Nałóg jak sama nazwa wskazuje nie jest czymś dobrym. Pomiędzy paleniem papierosów a piciem kawy postawiłbym znak równości. Jedno i drugie ma negatywne skutki ( obie używki przyspieszają puls, podnoszą ciśnienie - kawa nawet bardziej ). Jednak nie dyskutujemy czy księżom wypada pić kawę.

Ostatnio edytowany przez michaleus (2014-01-03 15:39:18)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#16 2014-01-04 23:13:37

Tomek
Użytkownik

Re: Papierosy a powołanie

Dyskusja tyczy sie czy wypada. Ja bym poszedl dalej. Kazdy ma jakies nalogi. Watpie czy znajdzie sie czlowieka bez jakichkolwiek nalogow. U jednego bedzie nalogowe gadanie, siedzenie przed lustrem, wybieranie ciuszkow, dla innego lenistwo, papierosy, alkohol, hazard, leki, substancje rozne, samookalecznie sie, seks, samogwalt, notoryczna chec samosprawdzania sie, brawura i szalenstwo, niezdrowa religijnosc i tak dalej.... Kazdy nałog jest szkodliwy i z reguły jest grzechem. Łaczy je jedno, bardzo trudno sie od nich uwolnic, zniewolenie czlowieka. Jednak sila destrukcji i skutkow dla czlowieka kazdego nalogu jest inna. Jedne drastycznie niszcza czlowieka, z innymi idzie zyc, ale chwalebne to nie jest.

Offline

 

#17 2016-08-18 11:30:17

mynia
Moderator

Re: Papierosy a powołanie

Pytanie może dziwne, ale jak to jest z paleniem u duchowieństwa? Mogą? Nie mogą? Powinni? Nie powinni? Jakie jest Wasze zdanie? Mam przynajmniej dwóch znajomych księży diecezjalnych którzy palą. Znałam jednego zakonnika, który też był nałogowym palaczem, o innym słyszałam. A w seminarium można? Albo w początkowym etapie formacji? A jeśli ktoś pali i chce wstąpić, to go przyjmą? Jak to jest? A dziewczyna, która pali i chce wstąpić - siostry ją przyjmą i pomogą rzucić nałóg czy najpierw poproszą, aby rzuciła nałóg, a potem przyjmą?

Offline

 

#18 2016-08-18 23:12:09

fabienne
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Puck

Re: Papierosy a powołanie

z WSD Rzeszów:  "Alumn nie może używać napojów alkoholowych i nie powinien palić papierosów. Ci którzy wstąpili do Seminarium z nałogiem palenia obowiązani są zgłosić to Opiekunowi roku i usilnie starać się o eliminowanie przyzwyczajenia palenia."
Czyli wychodzi na to,ze klerycy mogą. Poznałam dwóch ,którzy palili jak smoki,okazało się,że mają pozwolenie przełożonych,tylko w seminarium proszeni są, aby palić pojedynczo ( bez spotkań towarzyskich w palarni) oraz dyskretnie, oczywiście są zachęcani do rzucenia nałogu.
Z siostrami sprawa jest trudniejsza img/smilies/smile Kiedyś zapytałam o to Siostry i okazało się się,były takie co paliły przed wstąpieniem,ale teraz żadna nawet by się nie odważyła. Siostry na pewno przypilnują img/smilies/wink

Mężczyźni mogą,kobiety nie img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez fabienne (2016-08-18 23:12:53)

Offline

 

#19 2016-08-19 07:33:38

mynia
Moderator

Re: Papierosy a powołanie

Dzięki za wpis, Fabienne. Nie wiedziałam jak to jest z klerykami, ale szczególnie mnie nie zdziwiło, że mogą choć nie powinni img/smilies/smile.  Za to nie potrafię sobie wyobrazić siostry z papierosem, ale próbuję sobie wyobrazić jak się czuje dziewczyna, która wstąpiła i walczy z nikotynowym głodem. Z drugiej strony, myślę sobie, że w sumie to o terminie wstąpienia człowiek się dowiaduje odpowiednio wcześniej więc teoretycznie jest czas, żeby rzucić.

Offline

 

#20 2016-08-23 13:36:54

Selma
Użytkownik

Re: Papierosy a powołanie

To tez kwestia dostepu do funduszy i mozliwosci zdobywania papierosow. Klerycy nie musza chyba rozliczac sie z pieniedzy (ostatecznie sami tez oplacaja swoje studia) i wychodza na spacery poza seminarium. W zenskich zgromadzeniach zakonnych nie dysponuje sie, przynajmniej na poczatku formacji, pieniedzmi, ani nie wychodzi na samotne przechadzki. Nie wiem, moze sie myle, ale okazja czyni... palacza :-)

Offline

 

#21 2016-09-22 11:31:26

Panaras
Użytkownik

Re: Papierosy a powołanie

Jak nie dla mnie to można dymić aż miło , bo niby czemu nie ?

Offline

 

#22 2016-09-22 12:16:47

michaleus
Użytkownik
Imieniny: 29.09
Urodziny: 21.01
Skąd: Lublin

Re: Papierosy a powołanie

U nas było tak, że co miesiąc dostawało się 100zł. na papierosy (to i tak nie starczało biorąc pod uwagę ceny). Zakazu nie było, choć wiadomo, że nikt tego nie pochwalał. Cnotą to nie jest, ale część osób wstąpiła już z nałogiem od nikotyny. Ważne było, żeby szczerze o tym przełożonemu na samym początku powiedzieć, a nie się ukrywać po klasztorze z paczką papierosów ;p Sam znałem może z 15-20 duchownych, którzy papierosy palili. Siostry zakonnej zaś żadnej... Zależy też pewnie od danego zakonu/zgromadzenia, bo wątpię czy u kamedułów popalają sobie mnisi ; )

Ostatnio edytowany przez michaleus (2016-09-23 19:06:00)


Im więcej daje się Bogu, tym więcej się od Niego otrzymuje.

Offline

 

#23 2018-04-04 20:45:34

Szary1
Gość

Re: Papierosy a powołanie

niby nie ma zakazu ale niszczenie sobie zdrowia jest grzechem wiec tak srednio bym powiedział ;/

 

#24 2018-04-30 16:17:58

zwoływacz
Zbanowany

Re: Papierosy a powołanie

Szary1 napisał(a):

niby nie ma zakazu ale niszczenie sobie zdrowia jest grzechem wiec tak srednio bym powiedział ;/

Zgadzam się, szkoda zdrowia

Offline

 

#25 2018-05-23 21:53:07

niotisgia6
Zbanowany

Re: Papierosy a powołanie

Ja również zmagam się z tym nałogiem i jest mi bardzo głupio przed Bogiem.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo