'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2018-08-05 20:50:39

Lorka
Użytkownik

Zakon misyjny, jedynaczka, rodzice

Załóżmy, że jest taka sytuacja. Dziewczyna, jedynaczka, skończyła dobre studia dzięki dużej pomocy swoich rodziców. Przez kilka ostatnich lat jednak, było w niej duże pragnienie pójścia do zakonu misyjnego (i czuje, że gdyby np. miała kilkoro rodzeństwa i nie musiała tym samym martwić się o uczucia i przyszłość swoich rodziców, poszłaby do owego misyjnego zakonu z wielką radością). Z różnych powodów, rodzice w sposób jednoznaczny o zamiarach córki zostali przez nią poinformaowani dopiero po ukończeniu uczelni. Mają do niej żal. Jak się ma autentyczność jej powołania do sytuacji, w której się znajduje? Uzyskane wykształcenie (załóżmy że w tym zakonie nie można pracować w zawodzie), poświęcenie rodziców, brak rodzeństwa? Czy zachowaniem bardziej zgodnym z chrześcjańską miłością byłoby ulec życzeniu rodziców, czyli: pracować w swoim zawodzie, założyć rodzinę, dać im wnuki i nie zostawić na bruku na starość?

Offline

 

#2 2018-08-09 12:25:52

Przemieniony
Użytkownik

Re: Zakon misyjny, jedynaczka, rodzice

Patronka dnia dzisiejszego, Święta Edyta Stein, ma dla Ciebie radę- To, czego Bóg chce od Ciebie, musisz omówić z Nim w cztery oczy.


"Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach..." | Kolekta

Offline

 

#3 2018-08-09 20:46:50

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Zakon misyjny, jedynaczka, rodzice

Nie masz dziś żadnej gwarancji, że całe długie życie będziesz pracowała w zawodzie, założysz rodzinę, że będziesz miała dzieci i że będziesz mogła zaopiekować się rodzicami. Zauważ, że to kruche plany.

Najważniejsze jest to, czego chce od Ciebie i dla Ciebie Pan Bóg. Nie zaś szczegółowe choć zrozumiałe marzenia rodziców... dzieci nie wychowuje się ani dla siebie, ani dla spełnienia własnych założeń. potrzeb czy ambicji.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo