'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2018-07-15 21:18:14

maro500
Użytkownik

Czy to jest powołanie?

WAŻNE: Oczywiście pomyliłem się w nazwie tematu - nie "Czy to jest...", a "Czy to może być powołanie"
Szczęść Boże
W październiku zacznę trzeci rok studiów (historia, UJ), ale od około roku cały czas pojawia się we mnie myśl o pójściu do seminarium, zaczęła się ona w trakcie pieszej pielgrzymki do Częstochowy (w czasie której modliłem się m.in. o właściwe rozeznanie powołania). Ksiądz, z którym mam najczęstszy kontakt (młody, bodajże pięć lat po seminarium) poradził mi, bym dał sobie czas do rozeznania przynajmniej do końca studiów licencjackich, a jak będzie trzeba, to magisterskich. Wprawdzie już słyszałem od innych (w tym od innego księdza), że nadawałbym się - według innych umiem sprawnie prowadzić modlitwę, jestem dość rozgarnięty (nie jestem ceremoniarzem, ale zawsze jestem na dużych asystach "awaryjny", bo niemal wszystko umiem przy ołtarzu jako lektor porządnie zrobić), do tego pomimo zaawansowanego (jak na bycie lektorem w parafii, w której służę) wieku dalej "coś" trzyma mnie przy ołtarzu. Ale jednocześnie nie jestem całkiem wzorem do naśladowania - najchętniej na uczelnię jeżdżę w dresie lub krótkich spodniach, w określonych sytuacjach lubię wypić trochę alkoholu (podczas uroczystości rodzinnych mocniejszego, "na co dzień" piwo - ale nigdy dużo, nigdy przez kilka dni z rzędu, nie mam też żadnego problemu z jego brakiem - więc to raczej "przeciętne" lub nawet w porównaniu do innych studentów mniejsze picie) - a to księdzu (a na pewno klerykowi) raczej nie przystoi, nie przeszkadza mi także towarzystwo dziewczyn, nieraz się zdarzy, że jakaś mi na dłuższy czas bardziej się spodoba, że spędzam z nią więcej czasu (jakbym się zakochał, to pewnie miałbym sprawę rozeznania przynajmniej na jakiś czas "z głowy") - żeby mnie źle nie zrozumieć - nie przepadam za dyskotekami. Ponadto często na egzaminy brałem książki z historii Kościoła - w tym te pisane przez ateistów bądź antyklerykałów (na wątłe usprawiedliwienie - nie sprawdzałem żadnych autorów wybieranych książek przed wyborem, a zawsze były one konfrontowane przeze mnie z tymi pisanymi przez wierzących), nie posiadam też specjalnych zdolności językowych (egzamin z łaciny zdałem dzięki "szczęśliwemu zbiegowi okoliczności" i pewnie jakbym szedł do seminarium, to próbowałbym ją "przepisać"). Nie myślałem też nigdy o kapłaństwie "dla pieniędzy" (raz, że to dla mnie niegodne, a dwa, że jakby zależało mi na pieniądzach, to nie szedłbym na historię), poza tym wszystkim mam swoje grzechy (z którymi oczywiście próbuje walczyć i walczę). Ksiądz, z którym na ten temat rozmawiałem poradził mi, żebym w czasie rozeznawania żył całkiem zwyczajnym życiem, dalej rozwijał zainteresowania itp. Czy macie może jakieś porady czy spostrzeżenia (na podstawie opisu)? Bo sam mam od roku pewien mętlik w głowie img/smilies/1087
P.S. Jakbym zadał pytanie w złym miejscu forum - niech będzie przeniesione, jestem tu nowy

Ostatnio edytowany przez maro500 (2018-07-15 21:23:50)

Offline

 

#2 2018-07-16 15:14:07

Maczek
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Przyjacielu na początku swojego rozeznawania zadaj sobie najważniejse pytanie Jak bardzo kochasz Jezusa  ile jesteś w stanie dla Niego poświęcic.

Offline

 

#3 2018-07-23 12:39:10

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Czy to jest powołanie?

Moje spostrzeżenie jest następujące:
mamy listę cech (np. rozgarnięty),
zdolności (nie posiadam też specjalnych zdolności językowych),
aktywności (bycie lektorem, pielgrzymka),
zainteresowań (np. na egzaminy brałem książki z...),
upodobań (najchętniej na uczelnię jeżdżę w dresie lub krótkich spodniach, w określonych sytuacjach lubię wypić trochę alkoholu),
itp.

Czyli coś dla doradcy zawodowego? Coś do listu motywacyjnego? O co chodzi? Wybór pracy na całe życie?

Wiesz, czego tu (prawie wcale) nie ma?
Osobistego odniesienia do Pana Boga.
Poza wzmianką o jednej pielgrzymce (modliłem się m.in. o właściwe rozeznanie powołania).

Moje podstawowe spostrzeżenie to zatem metoda opisu: pokazać umiejętności, preferencje itp.  A rozeznanie powołania nie odbywa się na zasadzie automatycznego przymierzenia cech, zdolności, zainteresowań do kwestionariusza.
To kwestia relacji z Panem Bogiem, usłyszenia tego, czego On pragnie i przemodlenia tego, odnalezienia się wobec tego głosu, zgody (lub nie).


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#4 2018-07-24 20:49:19

dajBożeklerykIBP
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

No to tak, przede wszystkim bez pośpiechu...naprawdę  i może sprawdzi się tutaj to ludowe powiedzenie ,że co nagle to po diable.  Pośpiech to nie najlepszy kierownik , ani doradca. Warto na ten czas wyjść poza świat, na biblijną pustynię.   Może trzeba sobie określić odpowiedni czas, jak to mówił śp. ks. Jan Kaczkowski: np.  rozeznam moje powołanie do wakacji tego roku, albo do jakichś konkretnych świąt. Gdy przyjdą , będzie trzeba zapytać siebie , co jest z moim powołaniem" i nie liczyłbym ,że w trakcie tego czasu przyjdzie "anioł z nieba, który palnie Pana skrzydłem i powie: Teraz pójdź za mną. Odkrywanie powołania to wielka sztuka." Choć wydaje się, że to tak naprawdę odnajdywanie w swojej duszy , tego , co Bóg stwarzając napisał w niej. Chrystus Pan nie zostawił na sierotami, przez Kościół Święty, Matkę naszą  rozdziela nam obficie łask , przede wszystkim przez sakramnety. I teraz niech się Pan zapyta, jak u Pana jest z Mszą Świętą, jak często chodzi Pan na Najświętszą Ofiarę Mszy Swiętej , czy kocha Pan świętą liturgię, wręcz czy ciągnie Pana do ołtarza Pańskiego. I po raz kolejny powtózę za ks. Janem:"Jeśli tak, to trzeba wzmacniać tę pasję[miłość] nieustannie ucząc się pobożności eucharystycznej.Jeśli przybliży się Pan do zrozumienia Eucharystii , to będzie Pan już bardzo blisko zrozumienia tajemnicy powołania".  W rozeznawaniu powołania rozstrzygają  się właściwie losy twojego zbawienia..tak to prawda. Powołanie to nie jest  rzecz uniwersalna, co byś zrobił to od razu to czego chce Bóg...no właśnie nie tak. Może potrzebujesz zrobić trzech kroków w tył, aby wkońcu zrobić ten pierwszy krok wprzód , zamiast stać w jednym miejscu, bo tak łatwo zmarnować powołanie, a w rezultacie całe życie.

Offline

 

#5 2018-07-25 23:26:08

maro500
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Dziękuję bardzo za wyjaśnienie mi pewnych spraw img/smilies/smile

Przyjacielu na początku swojego rozeznawania zadaj sobie najważniejse pytanie Jak bardzo kochasz Jezusa  ile jesteś w stanie dla Niego poświęcic.

Dzięki,na pewno będę je sobie zadam, nie byłem nigdy w "ogniowej" próbie (choć wiary czy uczestnictwa w grupach się przed nikim nie wstydziłem i tego nie ukrywałem), więc nie mam,

Czyli coś dla doradcy zawodowego? Coś do listu motywacyjnego? O co chodzi? Wybór pracy na całe życie?

Faktycznie, popełniłem duży błąd podczas pisania - słusznie zwróciłeś mi uwagę. Jednak pewne nawyki czy zainteresowania mogą się z powołaniem kłócić.
Co do relacji - nie nazwałbym jej teraz zbyt intensywną - poza cotygodniową Mszą Świętą i codzienną modlitwą (czasem ograniczoną wręcz do znaku krzyża bo znowu zaspałem/po intensywnym dniu same oczy mi się zamykają) bardzo rzadko jestem na mszach w tygodniu czy nabożeństwach, zdarza mi się też w busie odmówić różaniec, ale to nie jest codziennością. Mimo to często mam wrażenie, jakby ktoś silniejszy ode mnie (mam nadzieję, że to Bóg) często pomagał mi w trudnych sytuacjach -  na przykład nagle udaje mi się rozwiązać jakiś problem, "coś" pomaga mi w nauce na zaliczenia bądź natchnie egzaminatorów, by zapytali mnie o coś, co akurat umiem. Dzieje się to zbyt często, bym mógł to uznać za zwykłe szczęście - i w modlitwie staram się za to dziękować Bogu. Uczęszczałem też niedawno przez kilka miesięcy na grupę, która była utworzona m.in. pod wpływem działalności w parafii Marcina Zielińskiego - zrezygnowałem jednak, bo głoszone tam treści czy zachowania (np. "pomaganie" w spoczynku w Duchu Św. lub dosłowne odczytywanie niemal całej Biblii) były dla mnie niezrozumiałe bądź kłócące się z Bogiem. Działałem też w parafialnym Duszpasterstwie Młodzieżowym (młodzież akademicka i pracująca), ale ta inicjatywa po półtora roku niestety umarła śmiercią naturalną. Często moją intencją jest dobre rozeznanie powołania - i będę to pewnie robił "do skutku" (i zdaję sobie sprawę  tego, że na 99,9% nie objawi mi się anioł - tylko będzie to wynik próby pójścia za wolą Boga).
Czuję więc, że Bóg jest, mam nadzieję, że to on mi pomaga, nie wstydzę się mu za coś dziękować bądź o coś prosić - ale jakbym patrzył z zewnątrz, to powiedziałbym, że relacja jest skromna
Co do postawienia sobie pewnej granicy czasowej - ma nią być ukończenie studiów magisterskich (chyba że uda się rozeznać wcześniej). Szukam jednak dalej jakichś wskazówek, jak można to dobrze zrobić (chyba właśnie takich, jakich mi udzielacie)

Offline

 

#6 2018-07-26 17:05:25

dajBożeklerykIBP
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Wiem sam po sobie ,że jest coś takiego w nas ,że nie jesteśmy wytrwali w modlitwie. Ja kiedyś popełniłem ten błąd troszkę inaczej, bo wziąłem na siebie zbyt wiele ,powiedzmy inicjatyw modlitewnych, co za skutkowało czymś zgoła odwrotnym.                                                                                                                                                                                                                                1. myślę ,że czymś dobrym na początek byłoby rozpoczęcie regularnej modlitwy, ale chodzi o to by była to modlitwa właśnie regularna. Zresztą takiego schematu trzymają się w seminariach, każdego dnia są jakby stałem pory modlitewne i kleryk na drodze formacji w określonych porach, czy ma uczucie i pragnienie modlitwy czy nie ma ochoty się modlić musi udać się na wspólną orację. niech to będzie nawet 15 minut, ale szczere 15 minut każdego dnia, jeśli by Pan nie dał rady to przynajmniej 5 minut codziennie . każdego dnia, bez względu na to czy modlitwa nuży czy nie, bo jeśli nie będziemy wierni modlitwie przed wejściem w mury(seminarium, zakonu) to bardzo prawdopodobne ,że będzie tak i potem. i jeśliby Pan chciał to praktykować to niech obowiązuje taka sama zasada jak w medytacji św Ignacego. niech to będzie czas tylko na modlitwę, w samotności przed krzyżem.                                                                                                                                                                                                                                2. nieocenione będzie  kierownictwo duchowe i spowiadanie się u mądrego kapłana,                                                                                                                                                                                                                                3. "z kim przystajesz , takim się stajesz"-może warto zaprosić na swoją szafkę nocną jakąś duchową lekturę, może św. Tomasza a Kempisa, Ojców Kościoła etc.. nic tak nie odnawia i nie oczyszcza umysłu jak zdrowa katolicka duchowość, może i to okaże się pomocne img/smilies/smile

Offline

 

#7 2018-07-26 17:33:21

Przemieniony
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

dajBoże- stwierdzenie, że zbawienie jest możliwe przy właściwym rozeznaniu powołania jest, dla mnie, błędne.

Maro- w trudnych sytuacjach Szatan nie pomaga.


"Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach..." | Kolekta

Offline

 

#8 2018-07-26 19:05:03

dajBożeklerykIBP
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Akurat cytowałem św. Alfonsa Marię Liguorgiego img/smilies/wink poza tym napisałem ,że w rozeznawaniu powołania rozstrzygają się w dużej mierze losy zbawienia. załączam poniżej link do tego tekstu, chciałem skopiować samo zdanie , ale to niestety pdf img/smilies/winkhttps://drive.google.com/file/d/17YhUgu … DFZ9E/view

Ostatnio edytowany przez dajBożeklerykIBP (2018-07-26 20:06:28)

Offline

 

#9 2018-07-27 00:00:14

maro500
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Przemieniony - kiedyś gdzieś przeczytałem, że szatan jest w stanie "pomóc", jeśli ostatecznie spowoduje to zło/zły skutek. Stąd mój brak 100% pewności (choć jak nadmieniłem - wierzę, że to pomoc od Boga)

Offline

 

#10 2018-07-27 00:23:36

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Czy to jest powołanie?

Skoro studiujesz w Krakowie, to nie powinno być np. problemu z wybraniem jakiegoś duszpasterstwa akademickiego. Wzrastanie we wspólnocie bywa pomocne.
Poza tym masz tam szansę się przyjrzeć formacji kapłanów w zakonach.  Seminariów w Krakowie dostatek, wspólnot zakonnych też.  To się może przydać przy rozeznawaniu, do czego dokładniej, do jakiej duchowości, jakiego charyzmatu, jakiej posługi Cię Pan Bóg powołuje (albo i nie, w każdym razie jest szansa poszerzenia horyzontów, określenia, co Cie pociąga, a co nie).
No i rada o stałym spowiedniku i // lub kierowniku duchowym była wartościowa. Polecam.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#11 2018-07-28 15:56:28

dążący do szczęścia
Użytkownik
Imieniny: 8.05
Urodziny: 23.04
Skąd: olsztyn/kraków

Re: Czy to jest powołanie?

Maro
Przede wszystko powiedz Bogu "tak", a On sam będzie tę sprawę ogarniał. To co napisałeś tu na forum, powiedz przed Najświętszym Sakramentem... i zaufaj. Niech On się tym zajmie. Pytaj, proś o dar rozeznania i miej oczy i uszy szeroko otwarte. Obserwuj znaki. Łącz fakty, szczególnie na modlitwie. Postaraj się o stałego spowiednika. Spróbuj pojechać na jakieś rekolekcje rozeznania. Gdyby coś to pisz śmiało - tu lub na prv.
Z błogosławieństwem +
Dążący


da mihi animas caetera tolle - daj mi dusze resztę zabierz

Offline

 

#12 2018-08-31 20:03:14

Elzika
Użytkownik

Re: Czy to jest powołanie?

Witam Cię drogi Maro500 nie powiem Ci czy masz powołanie czy nie, ale wady o których piszesz nie skreślają powołania. Pan Jezus powołuje nie tylko świętych do swojej służby ale nie zdolnych uzdalnia. Ważne by dla Pana Jezusa chcieć walczyć z wadami.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo