'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku

#1 2012-10-09 16:50:37

Ana
Gość

Orędzia Matki Bożej

http://adam-czlowiek.blogspot.com/searc … 15.09.2012

Znalazłam to przypadkiem. Orędzia Matki Bożej przemawiają do mnie osobiście. Bloga prowadzi ksiądz, który poniżej pisze komentarz.

 

#2 2012-10-09 17:21:53

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Orędzia Matki Bożej

Te orędzia nie są uznane przez Kościół,  więc każdy ma swoje sumienie i rozum. W każdym razie - roztropny dystans nie zawadzi.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#3 2012-10-09 18:57:59

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

Nie są uznane, bo wciąż trwają podobnie jak te w Medjugorie. Najbardziej podoba mi się to:

Pragnieniem osoby, która otrzymuje i przekazuje orędzia jako "Adam Człowiek" jest pozostanie w ukryciu. Czyni to w duchu posłuszeństwa oraz zasady św. Pawła, aby otrzymanych charyzmatów oraz darów nie zatrzymywać dla siebie, lecz by służyły dla ogólnego pożytku i wzajemnego zbudowania. Jest ojcem rodziny. Czytelnicy powinni skupić się na treści a nie na osobie.

"PAN BÓG NIE UCZYNI NICZEGO, JEŚLI WPIERW NIE OBJAWI SWEGO ZAMIARU SŁUGOM SWOIM, PROROKOM". Amosa 3,7

I to nie różni się od przesłania Matki Bożej z Kibeho, Fatimy itd.

 

#4 2012-10-09 21:02:03

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Adam - Człowiek, cóż za pretensjonalny pseudonim. Jakby był pierwszym i najważniejszym z nas. I tyle jest tych jego orędzi, co parę dni.

Nie na darmo w Biblii jest przypowieść o nieprzyjacielu który w zboże nasiał kąkolu. I co z tego, że zboże zbiorą, skoro jak nie oddzielą ziarna w porę, to mąka stanie się silną trucizną. Co z tego, że mają tyle dobrego ziarna, skoro nadaje się do spalenia? I w jego orędziach jest dużo dobra, wartościowych rzeczy, a jednak znajduje się umiejętnie schowana herezja.

Zastanawiała mnie ilość tych orędzi i ich długość. To ględzenie ma swój sens. Czytanie ich staje się nużące, osłabia się naszą czujność i o to w tym wszystkim chodzi. Zmęczony umysł jest podatniejszy na pranie mózgu.

Jest to jeden z wizjonerów, tj: Vassula Ryden, pani Wiesława, pani Mieczysława, Mały Kamyk, itd. Mam dosyć tej wszelkiej maści wizjonerów. A może Kaati też zacznie miewać "natchnienia" i głosić swoje herezje /przepraszam, orędzia/. Ha! Ilu głupców poszłoby za mną, bo kiedy trzeba, mam gadane. Taki mickiewiczowski rząd dusz ...

Objawienia tych wizjonerów mają wspólną cechę:
1.    Ględzenie. Mówią ogólnie dużo dobrych rzeczy, ale nie jest to coś, o czym nie wiemy, z czym się nie zgadzamy.
2.    Podział na my – dobrzy i oni – źli . Ci źli otrzymają w swoim czasie należną karę. Mało jest, albo nie istnieje wzmianka o tym, aby modlić się
        za nich.
3.    hasełka pod publikę – ogół ciemiężony, krzywdzony i nieludzcy krzywdziciele. Kto chociaż raz w życiu poczuł się skrzywdzony, to się
        odnajdzie w "środowisku."
4.    Nieuniknioność losu, nieugiętość. Coś w rodzaju „trójkąta bermudzkiego” w wojsku: ile razy by nie sprzątał toalety, czym i jak długo, dla
        przełożonego pozostaje nadal brudna. Młody kot ponosił wtedy dodatkową karę.
5.    Straszenie kataklizmami. Kataklizmy według nich, są wyłącznie karą za nasze grzeszne życie. Nie straszyć mnie! Kaati nasłuchała się od
        starszych o działalności UPA niedaleko naszego województwa  i już jest przestraszona. I chyba bardziej już się przestraszyć jej nie da.
6.    Nakazy: musicie, powinniście, zmawiajcie takie modlitwy, róbcie tak, a nie inaczej.
7.     Ogólny niepokój, chaos, odbieranie motywacji do działania.


Wizja Adama – Człowieka z dn. 18.9.2012 r
Matka Boża mówi do św. Stanisława Kostki
„ … wielu zdradziło Mojego Boskiego Syna i cały naród! Wrogowie w swojej zachłanności stali się ciemiężcami i krzywdzicielami biednych i uciśnionych. Sprzedają i rozszarpują Moje Królestwo dla własnego zysku i chwilowej chwały.”
Ameryki nie odkryła. Takie hasełka głoszą też nasi politycy i tylko naiwni nabiorą się na ich współczucie. Wskazanie na bliżej nieokreślonych wrogów, którzy spiskują przeciw Polsce.
Zauważyłam, że św. Stanisław poucza Matkę Bożą, co Ona ma robić, co ofiarować, itd. …


Wizja Adama – Człowieka z dn. 11.2.2012 r
Matka Boża:
1] „Bądźcie czujni, gdyż wkrótce świat usłyszy o nadejściu fałszywego „mesjasza”, który będzie ogłaszał pokój i wyzwolenie z kryzysu. On będzie zwiastunem nadejścia antychrysta.”
- Żerowanie na naszym strachu związanym z kryzysem, powszechnym brakiem pracy, niepewnością jutra. Przecież wszyscy jesteśmy ciekawi, czy będzie lepiej.
Czy Matka Boża zna koniec świata?
"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." (Mk 13, 32)

2] „Syjoniści będą coraz bardziej prowokować, by zdobyć wzgórze świątynne. Kiedy wojska otoczą ze wszystkich stron Jerozolimę, wiedzcie, że ogłoszą oni swojego „mesjasza” i wybudują ołtarz ofiarny”.
Czym innym jest prawda, nawet ta niekorzystna dla Izraela, a czym innym jest „napuszczanie” na naród, przedstawianie go w złym świetle, jednostronnie.

3] „…pamiętajcie, że zmilitaryzowany Izrael nie myśli o pokoju, gdyż tylko w [atmosferze] chaosu i prowokacji może ogłosić swojego fałszywego „mesjasza”.”
- mocne słowa, aż trącą posądzaniem państwa Izrael o zapędy wojenne. Dla mnie to już wypowiedź antysemicka.

4]„…po wniebowstąpieniu Mojego Boskiego Syna świat podzielił się na Kościół i synagogę... Dzieci Kościoła, ze względu na wierność objawionej prawdzie, są poddawane próbie poprzez prześladowania ze strony synagogi. Dzieci Izraela, które stworzyły własne państwo, stały się w większości panami wszystkiego co materialne.”
- wprowadzenie podziału na dzieci Kościoła i dzieci synagogi. W Biblii istnieje podział na potomstwo Niewiasty i potomstwo węża. Tutaj zaś sugeruje się pogląd, jakby wszyscy Żydzi byli dziećmi węża. Tego kościół katolicki nie głosi i nie ma najmniejszego zamiaru.

5]„ Nie dajcie się zwieść tym, którzy was kuszą perspektywą lepszego i doskonalszego ziemskiego świata”.
Zgadzam się, takich dobrych stwierdzeń jest w orędziu dużo. To są jadalne ziarna. Ale ze względu na przymieszany kąkol cała mąka staje się trucizną.

Ostatnio edytowany przez Kaati (2012-10-09 21:08:02)

Offline

 

#5 2012-10-09 21:14:29

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

Kaati faktycznie, orędzia mogą dać wiele do myślenia. Być może pan Adam pisze to od siebie. img/smilies/smile
Łatwo można się pomylić.

 

#6 2012-10-09 21:28:05

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Orędzia Matki Bożej

Nie czytałam całych tych objawień, rzuciłam okiem, więc ich szczegółowo nie oceniam – bo nawet gdyby były prawdziwe, to do zbawienia nie są potrzebne i wierzyć w nie nie trzeba by było, o czym mówi Kościół w nauczaniu o prywatnych objawieniach. Życia mi nie starczy na przeczytanie rzeczy pewnych, wartościowych, potwierdzonych, więc wybieram celowo. Ale to dygresja. 
Przejrzałam natomiast co nieco sama stronę i znalazłam na marginesie tych objawień coś, co włączyło we mnie światełko ostrzegawcze. Otóż jest tam duży tekst o tym, dlaczego Pan Jezus ma być królem Polski. Jestem wyczulona na tę tematykę. To jest ryzykowna kompilacja sensownych (czy tylko?)  cytatów. Dowiedziałam się np., że to Maryja umieściła Chrystusa na tronie świata. Czyli bez tej Kobiety Bóg nie byłby Bogiem??? Autor – ów Adam – broni idei „Jezus Król Polski”. Robi się ślisko, jesteśmy w niebezpiecznym  sąsiedztwie ks. Natanka i jego ideologii, która w Kościele i w posłuszeństwie się nie mieści.  Na szczegółowe studia mnie nie stać, więc paść się tymi tekstami nie będę. Ale jak napisałam – każdy ma swoje sumienie i swoją odpowiedzialność.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#7 2012-10-09 21:46:01

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Ja tylko podałam co niektóre, a do wielu można się przyczepić. Niektórzy jego orędzia /i innych wizjonerów też/ podają na swoich filmikach na youtube. Kiedyś pisałam z jednym z autorów filmów /w formie komentarza/, aby to sprostować. Facet /autor filmiku/ chyba wyczaił, że ma do czynienia z osobą kumatą. Próbował mnie atakować w kulturalny sposób: najpierw wmawiając mi brak wiary, nierozumienie tych wizji, nieznajomość Pisma Świętego, mój upór itp.

Pan Adam głosi, że słowa te podaje mu Najświętsza Maryja Panna, a on tylko je spisuje z Jej polecenia.
" Pisz, Człowiecze. Wychwalaj Boga i bądź wdzięczny za wszystko, co otrzymujesz z Jego łaskawości."
Nie sądzę, aby były to jego przemyślenia.

" Moje dziecko, już wkrótce wyjaśnię ci, jak będzie przebiegać osobiste doświadczenie objawienia prawdy każdemu z was."
Pan Bóg objawia Siebie i prawdę /bo poucza nas/ każdemu z nas.
Mnie ta wiedza, w jaki sposób On to robi, nie jest konieczna do życia i nie wszystko muszę wiedzieć. Liczę się z tym, że mogę nawet tego nie rozumieć, ale ufam. Kto szuka Boga, ten Go znajduje /raczej to Bóg uprzedza nasze działania i pozwala się odnaleźć/.

*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*


Czyli mamy to, o czym Pani Hannaturno wspomniała.

Wspomnienie w przekazach Adama - Człowieka o Intronizacji: orędzie z dn. 18.9.2012 r.
Matka Boża do św. Stanisława:
"Jeśli pragną prawdziwej wolności i suwerenności według Bożych zamiarów, muszą uznać królewskie panowanie Mojego Boskiego Syna. ... Akt uznania Mojego Syna za Króla tego narodu odbierze szatanowi władzę i pokona zdrajców. Ten Akt ma być wypowiedziany i słyszany!"


Natomiast ja mam kilka pytań:
1] Jak Kościół zapatruje się na wizje Rozalii Celakówny?
2] Co sądzi o Intronizacji?

Pytam, ponieważ jestem zwykłym człowiekiem i nie wiem, co o tym myśleć. Nam, zwyczajnym ludziom łatwo jest zrobić wodę z mózgu. Z jednej strony Matka Boża stała się oficjalnie Królową Polski po potopie szwedzkim. Z drugiej strony jest wokół Intronizacji za dużo szumu, naginania faktów i nieporozumienia. Pisma Adama - Człowieka są dla mnie niewiarygodne. Dziwię się, że popierają go księża. Ich "adjustacja teologiczna" skupia się na tym, co jest dobrego w pismach. Natomiast nie widzę wyłapywania nieścisłości: chociażby te poglądy antysemickie. Matka Boża nie przekreśla żadnego narodu i tak się nie wypowiada, a już na pewno nie "napuszcza."

"*" Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: "Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie "*"   Dzieje Apostolskie,  rozdział 10  [34 -35]

Ostatnio edytowany przez Kaati (2012-10-10 12:48:35)

Offline

 

#8 2012-10-10 14:43:39

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

Więc łatwo można się nabrać, na takie pseudo objawienia. Teraz ich pełno w internecie, czasem są sensowne, a z biegiem czasu stają się nie zgodne z Pismem Świętym i naukami Kościoła.

Też jestem ciekawa co do Intronizacji?

 

#9 2012-10-10 15:56:20

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Orędzia Matki Bożej

„5. Konferencja Episkopatu po raz kolejny odniosła się krytycznie do inicjatyw zmierzających do ogłoszenia Jezusa Królem Polski. Biskupi jednocześnie zwracają uwagę na potrzebę pogłębienia wiary w Jezusa Chrystusa, jako Króla Wszechświata i Pana dziejów. Przestrzegają przed sprowadzaniem królowania Jezusa do jednorazowego aktu intronizacji, który miałby rozwiązać wszystkie problemy. Sam Chrystus wzywa swoich uczniów do podejmowania krzyża i pójścia za Nim w duchu Jego królowania, które nie jest z tego świata (por. J 18,36)”.
29.09.2010 - Komunikat z 353. Zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski


- W skrócie: kult Chrystusa Króla Wszechświata – jak najbardziej. Istnieje od dawna.
Kult Serca Jezusowego – jak najbardziej.
Uznanie Chrystusa za Pana i Zbawiciela – jak najbardziej.
Panowanie (królowanie) Chrystusa w sercach – tak.
Kult Chrystusa jako króla Polski, osadzony w realiach politycznych, jako remedium na wszelkie bolączki społeczne, na wspomnianych przez Kaati zdrajców itp. – nie. Ideologie zbliżone do tego, co głosi suspendowany ks. Natanek – nie.


- Na wolną chwilę:
http://jmichalik.episkopat.pl/wypowiedz … wideo.html

- ponadto np.
Wobec ruchów intronizacyjnych
„Bp Andrzej Czaja zapowiedział dokładną ewidencję grup, które w Polsce i w środowiskach Polonii, odwołują się do idei intronizacyjnych. Przewodniczący Komisji Nauki Wiary Biskupi przypomniał w rozmowie z KAI, że biskupi absolutnie nie zgadzają się z ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski.
- Dotychczasowe rozpoznanie pokazuje, że oprócz nurtów, z którymi nie można prowadzić dialogu ze względu na uporczywość trwania przy swoim - chodzi tu o ks. Kiersztyna i ks. Natanka - mamy trzy, które wymagają otwarcia się na nie i podjęcia duszpasterskiej troski - powiedział KAI bp Czaja.
Wśród środowisk, z którymi dialog jest możliwy, biskup wymienił Ruch Intronizacji Serca Jezusowego prowadzony przez redemptorystę, o. Jana Mikruta, Rycerstwo Jezusa Chrystusa Króla i krąg będący dziedzictwem działania księży Natanka i Kiersztyna w środowiskach polonijnych. Bp Czaja zaznaczył jednocześnie, że w tych ostatnich środowiskach nie wszyscy są skłonni do współpracy z Episkopatem.
Biskup zapowiedział, iż zwróci się do konkretnych osób działających w ruchach intronizacyjnych o dane dotyczące lokalizacji ich wspólnot na terenie Polski. - To jest punkt wyjścia do podjęcia bardzo konkretnego dzieła formacji - zaznaczył bp Czaja. - Na pewno więc do tych grup zostaną powołani kapelani, będziemy starali się towarzyszyć w kształtowaniu życia tych wspólnot - dodał.
Bp Czaja przypomniał też, że Episkopat absolutnie nie zgadza się ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski. - To jest absolutnie poza teologią. Biskupi podtrzymali zdecydowanie negatywny stosunek do takiej idei. Jest otwarcie tylko na te wspólnoty, które nie mają takiego właśnie, politycznego wymiaru - podkreślił hierarcha.”
Za: http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-sw … nteza.html

- Abp Michalik: Królestwu Chrystusa zagraża podział w Kościele
Jarosław, 20 listopada 2011 r. Podział w Kościele, brak żywej wiary i uczynków miłości to czynniki bardziej zagrażające Królestwu Chrystusa, niż ataki na Kościół z zewnątrz. Taką myśl wyraził dziś abp Józef Michalik podczas Mszy św. z okazji 30-lecia istnienia parafii Chrystusa Króla w Jarosławiu.
W kazaniu metropolita przemyski przestrzegał przed ideą upolityczniania intronizacji Chrystusa na króla Polski. „Nie możemy zrzucać na Chrystusa, żeby rozwiązywał nasze sprawy. Królestwo Boże w was jest - mówił Pan Jezus. Kto widzi biednego, głodnego ten poszerza to królestwo" - mówił abp Michalik.
Stwierdził, że Jezus oczekuje współpracy z Nim i nakazuje kochać nieprzyjaciół. „Będzie Chrystus panował w Polsce, Francji, Niemczech, Rosji, jeśli serca ludzkie się otworzą, jeśli zobaczą głodnego i w imię Chrystusa dadzą mu kawałek chleba" - powiedział.
Przewodniczący KEP zauważył, że są ludzie, którzy założyli chęć upokarzania Kościoła i Chrystusa oraz deptania Ewangelii i manipulowania nią. Stwierdził jednak, że zawiodą się na swoich metodach i „przejdą do hańby historii".
Abp Michalik przestrzegał przed relatywizacją prawa naturalnego i moralnego. „Wielkie niebezpieczeństwo zbliża się do człowieka, jeśli odchodzi od prawdy, jeśli grzech zaczyna nazywać wartością, jeśli relatywizuje prawo moralne" - mówił.
Zaznaczył przy tym, że największym zagrożeniem nie są ataki z zewnątrz na Kościół, ale podział wewnętrzny. „Królestwa Chrystusowego nie przekreślą ludzie z zewnątrz. Przekreślać je będzie podział w Kościele, osłabiać je będzie brak żywej wiary, brak uczynków miłości do drugiego człowieka, do świata" - podkreślał abp Michalik.
Za: http://jmichalik.episkopat.pl/homilie/4 … e_audio.ht
Tu też audycja do odsłuchania

Tyle o intronizacji.
W Episkopacie Polski  istnieje stosowna komisja zajmująca się tą sprawą.

Co do Celakówny - proces nie jest zakończony. Nie wiadomo, jak się rozstrzygnie.
Poza tym: W objawienia prywatne wierzyć nie ma obowiązku.
Nurty intronizacyjne  zw. z postacią Celakówny, ale i równocześnie  z ks. Kiersztynem - o ile wiem, nieakceptowane przez Episkopat.

na marginesie: W mojej formacji instytutowej ani razu nie odwołano się do Celakówny ani do idei intronizacyjnych.


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#10 2012-10-10 16:49:56

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Pani Hanno.
Dziękuję za cenne pouczenie i pomoc. Teraz jest wszystko jasne. Temat warty był poruszenia, ponieważ wielu z nas nie wiedziało, co o tym myśleć. Po przeczytaniu Pani posta mam wyjaśnione i dla mnie sprawa jest zakończona. Uważam, że dla wielu czytających o tym temacie, sprawa ta zostanie rozstrzygnięta.


" Biskupi ... Przestrzegają przed sprowadzaniem królowania Jezusa do jednorazowego aktu intronizacji, który miałby rozwiązać wszystkie problemy."
Pozwoliłam sobie zacytować Panią, ponieważ zdanie jest ważne. Żydzi również w Panu Jezusie początkowo widzieli herosa, który powinien wyzwolić ich naród, stworzyć z nich mocarstwo. Widzieli Go jako władcę ziemskiego, działającego cuda ale i rządzącego według naszego pomyślunku. Czy wielu z nas nie postrzega Boga tak, jak Żydzi? Pomocny do rozważenia naszego stosunku do Boga, zmierzenia się z ewentualną naszą postawą roszczeniową, naszymi "wymaganiami" jest fragment pieśni:

"Jakże pójdziemy za Tobą, Chrystusie,
gdy Ty nie chodzisz naszymi drogami.
A Twoje myśli tak różne od naszych,
Miłość tak inna od naszej miłości."

"Królestwo Moje nie jest z tego świata" 9 J.18.36.)         ..... i nie podlega prawom i zwyczajom tego świata.

„Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję. Ja daję go wam nie tak, jak świat daje. Niech się nie trwoży serce wasze ani nie lęka!” (J 14, 27)
Czyli wracamy do polecenia zaufania i szukania oparcia w Bogu.

Offline

 

#11 2012-12-15 01:22:21

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Układania puzli ciąg dalszy...


#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#

Adam Człowiek 2. luty 2012 r.

Pan Jezus
"Nadchodzi taki czas – on już jest – że Mój Kościół będzie musiał uciekać na pustynię, by tam znaleźć schronienie. Właśnie tam wyprowadza Go Duch Święty wraz z Moją Matką. W ciszy pustyni będzie wyczekiwać na zwycięstwo. To będzie znak dla was, że Mój prawdziwy Kościół będzie ukryty w Jej Niepokalanym Sercu – [ten Kościół], w którym zabłyśnie Moja Matka jako Współodkupicielka i Wszechpośredniczka Łask*"


*adjustacja ks. Nemo

KOMENTARZ:* W Amsterdamie Maryja objawiała się Idzie Peerdeman jako Pani Wszystkich Narodów. Tam też prosiła papieża (11.10.1953), by zatroszczył się o ostatni i największy dogmat – jakby ukoronowanie Matki Chrystusa Pana tytułem Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki. Jednak wkrótce potem Kościół, poprzez Sobór Watykański II i tzw. „reformę posoborową”, otworzył szeroko swoje podwoje dla prawd, głoszonych przez protestantów. Ukuto więc modne hasło, w kółko powtarzane do dzisiaj, że trzeba zerwać z tradycyjną „mariologią przywilejów”, a pójść w kierunku „mariologii biblijnej”. Tak więc mariologowie zaczną odtąd koncentrować się niemal wyłącznie na Maryi jako „matce Pana” (celowo piszę „matce” z małej litery, jak oni to czynią – jest w ich oczach „zwykłą kobietą, prostą dziewczyną z Nazaretu”), wezmą też do ręki „brzytwę” i zaczną nią ucinać wszelkie próby wskrzeszania „mariologii przywilejów”. Będą do nich należeć także mariologowie polscy, którzy wyraźnie opowiedzą się przeciwko uroczystemu (ujętemu w formę dogmatu) przyznaniu Maryi tych tytułów, o które prosiła w Amsterdamie. Uczynią to, lekceważąc wielomilionowy ogólnoświatowy front katolików świeckich, podpisujących się pod tym „ostatnim dogmatem Maryjnym”.
    Jak łatwo zauważyć w niniejszym orędziu, Niebo nie zrezygnowało ze swoich żądań i oczekiwań: zapowiada ogłoszenie tego dogmatu jako bliskie już wydarzenie, choć wplecione w ciąg innych wydarzeń, trudnych i bolesnych dla Kościoła. To ogłoszenie ma spowodować gwałtowną reakcję przeciwników i wprowadzić Kościół w okres ciemności i pustyni, ale też „ostatniego ostrzeżenia” – ukazania przez Boga prawdy o nich samych wszystkim ludziom ziemi."


1] "Nadchodzi taki czas – on już jest – że Mój Kościół będzie musiał uciekać na pustynię, by tam znaleźć schronienie.." - co, już niedługo Apokalipsa?
2] "Mój prawdziwy Kościół będzie ukryty w Jej Niepokalanym Sercu." - szczególny kult Niepokalanego Serca głoszą objawienia Fatimskie. To jest słuszne.
3] " ...w którym zabłyśnie Moja Matka jako Współodkupicielką i Wszechpośredniczką Łask."
Przyznaję, że Wszechpośredniczka Łask - nie rozumię. On na myśli, że Błogosławiona Dziewica Maryja jest "szafarką łask." Jest Wspomożeniem Wiernych, bo nieustannie prosi za nami a dla Jej niewysłowionych zasług Pan Bóg Jej nie odmawia, kiedy Ona prosi. Jeżeli ma na myśli Ją jako Matkę Miłosierdzia - to jest to dobre stwierdzenie.

Współodkupicielka - współ /razem z, na równi z/ ----> Na równi z Odkupicielem? Ona nie umierała na krzyżu. Owszem, zwiemy Ją Królową Męczenników, bo skoro kochała najwięcej, to i przechodziła, cierpiała najwięcej.

Dzieje Apostolskie   4. 10 -13
...w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych (...) On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni"

Pomimo wielkiej czci do Niepokalanej nie głosimy, że zbawiła świat na równi z Bogiem. Nie może być Współodkupicielką, chociaż jest pełna łask i o nieopisanych zasługach.


#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#*#

Ogłoszenie dogmatu o Maryi Współodkupicielce domagają się wizje amsterdamskie.

31 maja 1955  Pani Wszystkich Narodów:
"Jestem tu jako Pani wszystkich narodów, Współodkupicielka, Pośredniczka i Orędowniczka."
Głosi, że jest Współodkupicielką - zawłaszcza sobie tytuł.
Gorzej jest. W obrazie stoi przed krzyżem, zasłaniając go. Krzyż jest moją pierwszą, najbardziej czytelną księgą, a Ona mi go zasłania. Nie mam co czytać. A przekaz obrazu jest ten sam: Teraz Ja stoję przed krzyżem.
Krzyża praktycznie nie widać, staje się ozdobą przy Jej aureoli, dziwacznym dodatkiem. Na obrazie Maryja wydaje się być ważniejsza od krzyża /i Pana Jezusa, jego właściciela/. A przecież Maryja jest "służebnicą Pańską," stała pod krzyżem i Jej rolą jest prowadzenie do Boga. No i nie ma tam zdeptanego węża. A Niepokalana zawsze węża depcze.


Niekonsekwencje w wypowiedziach:
"Obiecałam przybyć ..." - 1 osoba, za chwilę zaś:
"Pani wszystkich narodów ma moc przybyć każdego roku" - mówi  w 3. osobie. Matka Najświętsza nie robi niczego niezgodnego z wolą Boga. Jest zbyt pokorna, aby uprawiać samowolkę. Dlatego zawsze przychodzi z woli i przyzwolenia Boga. Ona nie ma mocy, Jej dana jest moc.


11 lutego 1951 r., Maryja ukazuje się i podaje modlitwę do odmawiania. Fragment:
"...Niechaj Pani Wszystkich Narodów,
która kiedyś była Maryją,
stanie się naszą Orędowniczką."

"Możesz mówić Pani Wszystkich Narodów albo Matka Wszystkich Narodów, która kiedyś była Maryją."
- Kiedyś była Maryją, a teraz nie jest? Mi wystarczyło to jedno zdanie, aby odrzucić całe to objawienie.

2 lipca 1951
„Wielu znało mnie jako Maryję. Teraz jednakże, w tym nowym okresie czasu, który nadchodzi, chcę być Panią Wszystkich Narodów. To zrozumie każdy”
Ja nie rozumię. Nie tak mówiła do św. Brygidy Szwedzkiej.
"Ja jestem Maryja, która porodziłam prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, Syna Bożego."
"...Drugą jest Pokora i ma na imię Maria." - o sobie samej w przypowieści o cnocie pychy i pokory.

Objawienie w Guadalupe, gdzie Błogosławiona Dziewica przedstawia się św. Juanowi Diego.
"Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie."

więc swojego imienia nie zrzekła się po Wniebowzięciu.

Niedawno Panienka z Guadalupe w widzialnym cudzie na tym świętym obrazie potwierdziła swój stan błogosławiony, gdyż miejsce to zajaśniało i było długo widoczne /sfilmowane zjawisko dostępne nawet na youtube/.


Nakaz ogłoszenia nowego dogmatu
31. maja 1951
"Moje Stopy postawiłam mocno na kuli ziemskiej, ponieważ Ojciec i Syn chcą mnie w tym czasie posłać światu jako Współodkupicielkę, Pośredniczkę i Orędowniczkę. To będzie nowym i ostatnim maryjnym dogmatem” 
„Gdy dogmat, ostatni dogmat w maryjnej historii, zostanie ogłoszony, wtedy Pani Wszystkich Narodów ofiaruje światu pokój, prawdziwy pokój”
- "Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie," albo zły psalm słyszałam nieraz na mszy...

28 marca 1951
"Rozpowszechniaj to! W przeciwnym razie świat upadnie! W przeciwnym razie świat zniszczy się sam! W przeciwnym razie będą wciąż nadchodziły wojny i nie będzie ustawał zniszczenie!"
- a gdzie wzmianka o ostatecznym triumfie Pana Jezusa. Nakierowuje nas na wojny i katastrofy, a Pan Jezus powiedział przecież, że to musi się stać. Naszym celem tu na ziemi jest zbawienie duszy. Bać powinniśmy się zatracenia duszy za swoje niegodziwe życie, a nie katastrof i klęsk.

________________________________________________________________________________________________________________________

Męczące to, co napisałam. Podsumowuję konkretnie.
1] Wizje Adama Człowieka są nieprawdziwe.
2] Adam Człowiek odwołał się do objawień w Amsterdamie - nieuznanych przez kościół. Pozwolono z nich tylko używać nazwy: Pani Wszystkich Narodów - co nie jest sprzeczne, ale fakt ten doprowadził do nieporozumienia.
3] ks. Nemo w adiustacji sam nakierowuje nas na wizje amsterdamskie i twierdzi, ze są dobre, pomimo odrzucenia ich przez kościół.
4] Wizje w Amsterdamie mają sprzeczności, nie podaje wszystkich:
- "która kiedyś była Maryją,"
- obraz - Maria zasłania na nim krzyż, symbol naszego zbawienia,
- nakierowanie naszych lęków na wojny, a nie ryzyko potępienia wiecznego duszy,
- domaganie się dogmatu Współodkupicielki - zrównanie swojej działalności ze zbawczą Męką Pana Jezusa.
5] To zbyt często się zdarza, że "wizjonerzy" jedne objawienia zachwalają, inne marginalizują. No, jakby z tej samej sfory byli.
Adam Człowiek cacy, objawienia w Amsterdamie cacy. Od razu wiem, co mogę odrzucić. Oni się świadomie?/nieświadomie? sami pogrążają. Jedno błądzi i powołuje się na błędy innego. Adam Człowiek nakierowuje nas w swoich wizjach na objawienia w Amsterdamie.

Niedorzeczności amsterdamskie pozwalają mi jeszcze bardziej uznać prawdziwość n.p. objawień w Guadalupe, czy wizje mojej patronki.
Ale jedno im się udało: wkurzyli mnie i zmęczyli nieco, bo trzeba łapać tych fałszywców za słówka. Większość ludzi po czytaniu tychże bredni przestaje rozumieć cokolwiek, chłonie wszystko bezmyślnie, albo przestaje ich to obchodzić. A może o taki bałagan chodzi.

Offline

 

#12 2012-12-15 12:22:29

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

He... Kaati wzięłaś sobie do serca te objawienia. Całe szczęście nie trzeba w nie wierzyć. Tylko wiesz objawienia w Amsterdamie zostały uznane niby przez KK  tu link: http://kosciol.wiara.pl/Objawienie/Objawienia_prywatne   
Zdziwiłam się trochę, jedni mówią co innego drudzy przeciwnie. ???

Po za tym tytuły Matki Bożej mamy w Litanii Loretańskiej, róża duchowna, wieża dawidowa, królowa pokoju, królowa aniołów itd.

Ostatnio edytowany przez Ana (2012-12-15 12:26:28)

 

#13 2012-12-15 13:05:50

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Orędzia Matki Bożej

Zaciekawiło mnie to. Objawienia z Amsterdamu - uznane czy nie, ostatecznie są prywatne i nawet jeśli uznane, to zgodnie z nauczaniem Kościoła wierzyć w nie nie ma obowiązku, jeśli to komuś nie pasuje albo nie jest potrzebne.
Doczytałam się, że istnieje pewien ruch na rzecz ustanowienia nowego dogmatu maryjnego  (o Współodkupicielce)- ale póki dogmatu nie ma, to chyba nie nasz problem. Przynajmniej nie mój img/smilies/smile Nie mam czym sobie zaprzątać głowy
Wygląda na to, że na razie nie ma widoków na ten nowy dogmat:

"Benedykt XVI trzyma się sprawdzonych i niekontrowersyjnych terminów i tytułów – niewątpliwie także w związku z kampanią na rzecz nowego dogmatu.
Papież w swoich kardynalskich jeszcze czasach wyraźnie i bezpośrednio odniósł się do akcji Vox Populi. W książce wywiadzie rzece „Bóg i świat” (2000 r.) Peter Seewald zadał mu pytanie: „Wielu ludzi postuluje, by Kościół katolicki podniósł Maryję do godności »Współodkupicielki«. Czy Kościół przychyli się do tego dezyderatu – czy też jest on herezją?”. Kardynał odpowiedział: „Nie sądzę, by w przewidywalnym czasie Kościół przystał na ten postulat (...) Jako Kongregacja Nauki Wiary odpowiadamy w tej sprawie, że inne tytuły Maryi lepiej wyrażają jej znaczenie, podczas gdy formuła »Współodkupicielka« mocno odbiega od języka Biblii i Ojców Kościoła, przez co rodzi nieporozumienia. Co można w tym postulacie uznać za słuszne? (...) Maryja antycypuje Kościół jako taki i jest jego, można rzec, uosobieniem, dlatego owo »współ« wzorcowo się w niej urzeczywistnia. Ale bacząc na owo »współ«, nie można zapominać o Chrystusowym »najpierw«: wszystko pochodzi od Niego, jak czytamy zwłaszcza w Liście do Efezjan i Liście do Kolosan; również Maryja właśnie Chrystusowi zawdzięcza wszystko, czym jest. Wyrażenie »Współodkupicielka« przesłoniłoby to źródło”. "
więcej: http://tygodnik.onet.pl/1,43825,druk.html


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#14 2012-12-15 20:47:26

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Przeczytałam całe te orędzia. Podaję nieścisłości, nieporozumienia, jakie wyłapałam. /nie wszystkie, te najistotniejsze, bo czytanie tego może być dla was męczące/.


Objawienia Amsterdamskie Pani Wszystkich Narodów dla Idy Peerdemann /okres 1945 - 1958/.


29 sierpnia 1945
[ "Musi powstać przestrzeń, bardziej socjalna. Wszelkiego rodzaju prądy skłaniają się ku socjalizmowi, co jest dobre, jednakże powinno to przebiegać pod przewodnictwem Kościoła." ]
-  Matka Boże chwali socjalizm? No, ale w innym orędziu prosi jednak o modlitwę by powstrzymać komunizm w jakichś krajach.


7 październik 1945
[ "Kościół katolicki może z pewnością stać się większym, ale ...
Wtedy przestaje mówić i widzę całe rzędy duchownych, seminarzystów, sióstr zakonnych itd., przechodzących przede mną. Pani potrząsa głową i mówi z naciskiem:
"To jest bardzo ciężkie, niczego nie warte."
I jeszcze raz mówi:
"Niczego nie warte."
Ona patrzy przed siebie surowo. Wtedy wskazuje na seminarzystów, księży i duchownych, i mówi z naciskiem:
"Lepsze wykształcenie, iść z czasem, nowocześniej, bardziej socjalnie." ]

"Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody ..." - Ewangelia według św. Mateusza 28. 19
i kościół posłuszny woli Pana to czyni. Czemu ona temu zaprzecza? Co ona sugeruje, że trud nauczania narodów jest ciężki i nieopłacalny, wprost "nic nie warty."

1 List do Koryntian  13. 2 - 3
"Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę (...)
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym."

myśli św. Brygidy Szwedzkiej
"Do życia wiecznego na nic zda się duszy jej wiedza, jeśli nie będzie jaśniała dobrym życiem."
"Mądrość Boża nie polega na wiedzy książkowej, ale na dobrych uczynkach."

z objawienia św. Brygidy zapisane słowa Pana Jezusa /księga VI rozdział 116/
"Czy nie wydaje ci się prawdziwie mądry ten, kto zna tylko jedno słowo: kochać?"
"Dlatego, kto chce pójść za Mną, nie powinien przejmować się nieznajomością Prawa. Wystarczy, że będzie chciał używać swego sumienia, które mówi, że powinien chcieć dla drugiego tego, czego chce dla siebie."
"Dlatego, córko moja, ten, kto z doskonałą wiarą i wolą czyta te słowa: „Jezu, zmiłuj się nade mną”, podoba mi się bardziej niż ten, co w rozproszeniu czyta tysiąc wersetów."

30 sierpnia 1947 -  Teorie spiskowe?
[ Widzę naraz wielką salę w Watykanie. Tam siedzi papież. Wygląda na to, że w Watykanie coś się dzieje. Pani mówi:
"Odbywają się tajne posiedzenia. To się zdarza wiele razy. Oni spotykają się potajemnie."
Pani wskazuje na kogoś i rozumiem wewnętrznie: “To jest poseł z Ameryki.” Przed papieżem leżą jakieś dokumenty."]
czy to z tego orędzia wielu zarzuca Watykanowi jakieś tajne układy, nie mówienie wszystkiego, ukrywanie czegoś, bo takie teoryjki są popularne w internecie.


7 maja 1949- jak science fiction...
[ "Rosja będzie czyniła wszystko dla pozoru. Nastąpi całkowity przewrót." ]
- a bo to jedno imperium zła istnieje? Ale w tych orędziach Rosji się zazwyczaj obrywa.

[ "Chrystusa już nie ma." ] - to kogo przyjmuję i adoruję w Najświętszym Sakramencie?
"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". Ewangelia według św. Mateusza 28. 20
- Ludzie są bardzo grzeszni, ale ich Bóg nigdy nie opuszcza.


[ "Realizm, duch realizmu."
Istotnie, widzę także tego ducha.
Duch, którego nie zrozumieli
Wtedy widzę bardzo ładny obraz. Wchodzimy znowu do tej groty i widzę, jakby wszystkie owoce i bogactwa ziemi zostały w niej złożone. Teraz Pani ma bardzo radosny wyraz twarzy i mówi do mnie:
"Będziemy dzielić."
Ale wtedy naraz Pani staje się bardzo poważna i mówi:
"Taki był Duch, którego nie zrozumieli." ]

- Ciemność, widzę ciemność! Siarka, czuję siarkę! Chyba potrzebuję specjalisty...


1 października 1949 - science fiction c.d.
[ "Chodź ze mną do Rosji." (...)
"Tam wytwarzają materiały chemiczne. Ameryko, bądź ostrzeżona! Interweniuj! Interweniuj! Tutaj nie chodzi tylko o ludzkie życie, ale  o wiele więcej, o wyższe potęgi. Zanieśże znowu Wiarę światu. Ale wierzący ..." ]
- Jak ja lubię te teorie o wyjątkowości jakichś nacji, "zbawicieli i obrońców wiary" Rosja - nadal imperium zła. Ameryka - szlachetny obrońca. W wizjach nie - amsterdamskich tą szlachetną rolę przypisuje się Słowianom, a u "naszych wizjonerów" Polska jest narodem wybranym.
Nadal potrzebuję specjalisty...


11 luty 1951
[ "żaden Kościół na świecie nie jest tak rozbudowany jak twój. Ale idź z czasem i wywieraj nacisk na wprowadzenie dostosowanych do czasu zmian wśród zakonników, księży, seminarzystów itp.  Przeprowadź to w szczegółach. Nauka pozostanie, ale przepisy można zmienić." ]
- o jakich zmianach ona mówi?

mała św. Hiacynta
„Przyjdą takie mody, które naszego Zbawiciela będą obrażać „Kościół nie zna mód".
„Osoby, które chcą służyć Bogu, nie mogą uganiać się za modą".
„W niebie moda ani zwyczaje się nie zmieniają, bo Bóg jest też niezmienny".


15 kwietnia 1951
[ Pani przepasuje się przepaską
"To jest przepaska biodrowa Syna. Stoję przecież jako Pani przed Krzyżem Syna." ]
- Nie, no to przesadziła. Niech się jeszcze w wizji ukrzyżuje, a może ona zbawiła świat, a nie Pan Jezus? Jawnie kreuje się na zbawiciel(kę)a. Matka Boża prowadzi do Boga, a nie zajmuje Jego miejsce.
"Stoi Królowa po Twojej prawicy" - a nie zasłania Ciebie, Boże.


15 czerwca 1952
[ "Dopiero przy odejściu Pana Jezusa Chrystusa rozpoczęło się Współodkupienie. Przy odejściu Pana Jezusa Chrystusa została Ona Pośredniczką i Orędowniczką. Przy odejściu Pana Jezusa Chrystusa podarował ON narodom - Panią Wszystkich Narodów." ]
- Niejasno mówi. "Odejście Pana Jezusa" - przy Jego śmierci na krzyżu, chodzi Jej o fizyczną śmierć, czy przy Wniebowstąpieniu?
Pan Jezus umierając na krzyżu dał nam Ją za Matkę. "Oto Matka Twoja" - a nie współodkupicielka.

[ "Wielcy tego świata myślą tylko materialistycznie. Ludzie są zagubieni i niewłaściwie prowadzeni." ]
- jako stary homosovieticus słyszałam skąd indziej tą propagandę. Uproszczenie. Nie wszyscy wielcy są niegodziwi. Bóg też nie potępia bogactwa, ale egoizm w korzystaniu z niego.


5 października 1952
Wspomina o testamencie Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Jest Matką każdego /więc i narodów/ - nie czepiam się. Ale domaga się nieustannie dogmatu Współodkupicielki przy okazji.
[ "Jeden gest i Miriam albo Maryja otrzymała poprzez te słowa ten nowy tytuł." ]
- niejasność jej wypowiedzi. Pośredniczka, orędowniczka, matka narodów - tak. Skoro jest matką, to "ciągnie drogę za nami." Pan Jezus nie nazwał jej współodkupicielką, a to nam sugeruje w orędziu.


11 pażdziernik 1953
[ "Powinieneś zrozumieć, dlaczego mówię do Ojca świętego i zakrystiana." ]
- zjawa pośrednio przez wizjonerkę tłumaczy biskupowi. Co ona z tym zakrystianem? Katolikami rządzi papież i on ostatecznie decyduje. Czemu zrównuje urząd papieski z zakrystianem?


4 kwietnia 1954
[ Pani patrzy teraz bardzo współczująco na papieża Piusa XII. Bardzo cicho i prawie że z litością, mówi:
"On wie, co ma."
Wtedy Pani układa znowu swoje ręce w znanej pozycji i mówi z naciskiem:
"Powiedz zakrystianowi, że wszystko będzie dobrze! On ma działać i realizować tę sprawę tak, jak Pani tego żąda." ]
- Zakrystian może więcej i jest skuteczniejszy niż papież? No comment!


31 maja 1954
[ "Przychodziłam do świata na różne sposoby ..."
Teraz Pani patrzy na kulę ziemską i z bardzo smutnym wyrazem twarzy potrząsa głową.
"Teraz pytam: czy to coś dało?]

- Czemu podważasz swoje wielkie czyny i przepiękne objawienia?
Sama raczyłaś mnie oświecić 11 lutego 2004?, kiedy w silny mróz szłam na mszę. Oświeciłaś mnie wewnętrznie w pewnej sprawie, pocieszyłaś i zachwyciłaś. Moje pragnienie jak najlepszego odprawienia pierwszych sobót miesiąca przyniosło mi żywą miłość do Ciebie. Słowa, które mówiłaś do św. Brygidy są przepiękne, Przyczyno (mojej) radości. Ile jest ludzi takich jak ja? Czemu mam(y) Ci to przypominać?


31 maja 1956
[ "Powiedz zakrystianowi Ojca świętego, aby przekazał, co następuje: Celibat jest zawsze wielką siłą Kościoła!" ]
- Z celibatem ma rację. Ale ..."powiedz Ojcu Świętemu, niech przekaże ..." Znowu zakrystian ma więcej do gadania niż sam papież. A gdzie upoważnienie papieża? Zaburzona hierarchia.


31 maja 1957
Maniery zjawy. W rożnym czasie okazuje zniecierpliwienie, zaciska pięść, stosuje czasownik "musicie" i chwilami wizjonerka się jej boi.

[ "Gdy potrząsnęłam głową i powiedziałam, że tego nie śmiałabym przekazać, Pani, jakby trochę rozgniewana, powiedziała:
"Rozkazuję ci to powiedzieć!" ]

- To zaprzeczenie objawień w Lourdes. Tam objawiając się św. Bernadetcie Matka Boża wykazała niesłychany takt i wyczucie. Pierwsze objawienie to było wspólne przeżegnanie się i zmawianie różańca. Błogosławiona Dziewica widziała przerażenie dziecka i nie naciskała, okazała cierpliwość i wyrozumiałość i mała "nie zeszła na zawał." Matka Boża szanuje naszą wolną wolę. Dla Bernadetty spytała:
"Czy będziesz tak łaskawa i zechcesz tu przychodzić przez czternaście dni?"

[ "Jeśli oni będą robić to, co powiedziałam, wesprę narody. Każdy z osobna, również te najbardziej prymitywne..." ]
- Co rozumie przez "prymitywne?" Aborygeni nie korzystają w pełni ze zdobyczy cywilizacyjnych, ale czy są prymitywni? "Wy macie zegarki, my mamy czas." Zależy co komu potrzebne do szczęścia.
Dzieje Apostolskie 10. 34 - 35
"Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie."


19 luty 1958 - niespełnione proroctwo...
[ "Słuchaj, ten Ojciec święty, papież Pius XII, zostanie przyjęty do Naszych na początku października tego roku."
za chwilę "Nie przerażaj się, dziecko! Jego następca ogłosi dogmat." ]
- dogmat współodkupicielki. Po Piusie XII ---> bł. Jan XXIII ---> Paweł VI ---> Jan Paweł I ---> bł. Jan Paweł II ---> Benedykt XVI. O takim ogłoszeniu dogmatu nie słyszałam.


Nigdzie nie znalazłam zachęty do odmawiania różańca, mało mówi o czynieniu pokuty, wiecznym potępieniu. Zjawa pokazuje chętniej rożne zagrożenia, wojny, "nie lubi Rosjan," poucza konkretne państwa: typu uważaj, czuwaj, bądź ostrzeżona.


Domaga się ogłoszenia dogmatu: pośredniczki, orędowniczki i współodkupicielki.
Jakie to przewrotne. Jak w warcabach: poddaj jednego, a zabierz więcej. Jeżeli to diabelska sprawka, to on gra sprytnie. Wie, że odrzucimy dogmat o współodkupicielce. Ostatecznie odrzucimy to objawienie. Bo w paru miejscach łapie się sprzeczności. Działamy w myśl zasady: Jak coś w orędziach jest złe, to odrzucamy wszystko. Na logikę, powinniśmy zastanowić się nad pośredniczką i orędowniczką i to też odrzucić. Czyli diabeł osiągnął swoje. Wątpimy, że Błogosławiona Dziewica Maryja jest Pośredniczką i Orędowniczką. Od razu możemy wyrzucić też zawołania z litanii:
ucieczko grzesznych, pocieszycielko strapionych, wspomożenie wiernych, gwiazdo zaranna /morska?/, królowo rodzin, matko dobrej rady, panno łaskawa. Bo przestajemy wierzyć, że Ona jest często naszym ostatnim ratunkiem.

Wiem, że człowiek może się w życiu stoczyć tak, że nazwać go bydlęciem to jest obraza dla poczciwych zwierząt. Jeżeli jednak zachowa szacunek do Najświętszej Maryi Panny, to życia nie przegrał nigdy. Widziałam to u niejednego takiego, jak i też u siebie. Ostatnie co miał, to jeszcze cześć do Niej. I wierzę, wiem, że potępiony nie zostanie, ale zdąży się nawrócić. Już Jej w tym głowa. Legendy podają, że ratowali się z potępienia, bo Najmilsza Mama pamiętała o szacunku do Niej i wstawiała się do skutku. Bo Ona taka już jest!  Podobne rzeczy znalazłam w wizjach św. Brygidy.

Odrzucając to, że jest Ona Pośredniczką Łask i Orędowniczką tracimy nadzieję i motywację, nie szukamy u Niej pomocy, odrzucamy Jej miłosierdzie i na końcu Ją samą. Diabeł boi się Panny Maryi, bo boi się Jej miłosierdzia /jest ono silniejsze niż on sam/.

Ostatnio edytowany przez Kaati (2012-12-16 16:17:42)

Offline

 

#15 2012-12-16 11:24:51

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

Chwileczkę jak czytam to Papież nie wypowiedział się na temat tego objawienia to "bp Henryk Bomers ogłosił dekret o autentyczności objawień Maryi". Po za tym szukam tej modlitwy co były słowa by Maryję nazywać Panią Wszystkich Narodów, która była Maryją.

 

#16 2012-12-16 15:19:59

Kaati
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej

Modlitwa podana przez Panią Wszystkich Narodów:

"Panie Jezu Chryste, Synu Ojca, ześlij teraz Swojego Ducha na ziemię.
Niech Duch Święty żyje w sercach wszystkich narodów,
aby one mogły być zachowane od upadku, katastrofy i wojny.
Niechaj Pani Wszystkich Narodów, która kiedyś była Maryją, będzie naszą Orędowniczką. Amen."

31 maja 2002 biskup Haarlemu ogłosił objawienia w Amsterdamie za ponad naturalnego pochodzenia.
Papież jak dotąd nie ogłosił dogmatu współodkupicielki /i na to się nie zanosi/.

Dopóki papież powagą swego stanowiska nie ogłosi tego wszystkiego za słuszne, mamy jeszcze prawo do wątpliwości. Przyznaję, że mogę wszystkiego nie wiedzieć, źle je odebrać, ocenić. Tylko papież jest w stanie to rozstrzygnąć. Jeżeli to jest od Boga, to obroni się w swoim czasie.  Biskup Haarlemu je uznał, ale mu nie dowierzam. W Holandii mało jest wiernych, a objawienia te mają swoich wielbicieli. Może bał się stracić reszty ze swoich wiernych? Dlaczego nie wyłapał sprzeczności, nie oddzielił dobrego przekazu od złego? Przecież ma większą wiedzę, doświadczenie, niż zwykły człowiek...

Powiedziałam na forum, co o tym wszystkim myślę. Są objawienia, gdzie nie mam się do czego doczepić, choćbym wyszukiwała na siłę, to wszystko układa się w harmonijną całość. Wydarzenia, słowa są piękne, zachwycają mnie, wzruszają, układają się w logiczną całość. To objawienie rodzi we mnie opór, przeraża mnie chwilami, irytuje lub śmieszy. Wspomniałam, że rodzi we mnie opór. Oceniając to objawienie pomimo swojej niechęci, podeszłam do niego obiektywnie. Wzięłam na logikę, rozum, wyczucie i posiadaną wiedzę. Niektóre moje stwierdzenia są dosadne, ale to cecha mojego charakteru, że nie owijam w bawełnę, nie należy oceniać tego jako wyraz niechęci. Moje prywatne przekonania odłożyłam na bok. Zwyczajnie wyłapałam tylko to, co jest niejasne.

Matka Boża jako Pani Wszystkich Narodów albo Orędowniczka, Pośredniczka, to piękne tytuły. Za taką uważam Panienkę Ostrobramską, bo cieszy się szacunkiem w wielu narodach. Ale do orędzia amsterdamskiego przymieszano zbyt wiele nieporozumień pośród tych pięknych rzeczy.

Ostatnio edytowany przez Kaati (2012-12-16 15:31:55)

Offline

 

#17 2012-12-16 17:47:16

hannaturno
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: Instytut Świecki Chrystusa Króla

Re: Orędzia Matki Bożej

Ana napisał(a):

Chwileczkę jak czytam to Papież nie wypowiedział się na temat tego objawienia to "bp Henryk Bomers ogłosił dekret o autentyczności objawień Maryi".

Abstrahuję od Amsterdamu, bo mnie nie zainteresował i nie mam zdania.
Nie znam się na procedurze uznawania objawień, może ktoś ma lepsze przygotowanie. Zaintrygowało mnie, czy w spr. objawień konieczna jest aprobata papieska. Wygląda na to, że nie. Znalazłam - wiem, długi kawałek:

"W Kościele zawsze istniało i nie przestanie istnieć twórcze napięcie między ,,charyzmatem” a ,,urzędem”. Wiatr Ducha Świętego wieje, ale sternicy Kościoła pozostają ostrożni i czujni. Chociaż nie przeczą prawdziwości samego zjawiska, to jednak rzadko decydują się zabrać w jego sprawie głos. Wśród tysięcy objawień jest zaledwie około dwudziestu, które zostały uznane przez Kościół za wiarygodne. Podczas Soboru Laterańskiego (1516) Kościół po raz pierwszy odniósł się formalnie do kwestii objawień, zakazując publikowania ich treści niezatwierdzonych uprzednio przez Rzym. Te dekrety już nie obowiązują. W 1970 roku Paweł VI uchylił bowiem dawne przepisy prawa kanonicznego, według których za nagłaśnianie objawień groziła nawet ekskomunika. Obecnie można swobodnie dyskutować o objawieniach  i publikować ich treści. W mocy pozostają natomiast dekrety Soboru Trydenckiego (1563), podczas którego określono obowiązujący do dzisiaj sposób badania objawień. Decyzję o nadprzyrodzonym  pochodzeniu objawień wydaje ordynariusz miejsca, czyli biskup diecezji, w której ma miejsce objawienie. Czasem akceptacja ma większą rangę – gdy na temat objawienia wypowiada się Kongregacja Doktryny Wiary lub powołują się na nie w swym nauczaniu papieże.

Decyzja biskupa może być trojaka. Przypadek pierwszy – objawienie zostaje uznane za nadprzyrodzone i wiarygodne (co nie oznacza, że Kościół nakazuje w nie wierzyć, lecz tylko zezwala). Ocena taka jest możliwa, kiedy objawienie spełnia wiele warunków: przede wszystkim jest w nim zawarta zdrowa nauka Kościoła dotycząca wiary i moralności, kiedy można mówić o istnieniu zjawiska nadprzyrodzonego, gdy widzący są zdrowi psychicznie, ich pobożność dojrzała, wreszcie kiedy owoce objawienia są dobre i trwałe.

W drugim przypadku Kościół stwierdza, że dane objawienie nie ma cech nadprzyrodzonych, jakie znamionują Boskie interwencje, mamy więc do czynienia jedynie z czynnikiem ludzkim. Zwykle o takiej opinii decyduje treść orędzia niezgodnego z Objawieniem, także zawarta w nich wrogość wobec kościelnych autorytetów. Jeśli takiemu objawieniu towarzyszą cuda i znaki, może być ono interwencją demoniczną. Trzeba też dodać, że w tej grupie znajdują się również objawienia, co do których po prostu brak dowodów na to, że ich przekazy pochodzą nie z samej tylko wyobraźni wizjonera. Mają wprawdzie zdrową doktrynę i obecny jest w nich element ducha, ale jest on niewystarczający, by uznać w nim działanie nadprzyrodzoności.

Kościół może też wybrać trzecią opcję i stwierdzić, że nie ma przesłanek, by rozstrzygnąć, czy takie objawienie jest, czy nie jest autentyczne. Ocena pozostaje całkowicie otwarta na przyszłość, kiedy pojawią się nowe przesłanki.

Istnieje jeszcze czwarta możliwość. Kościół może nie zająć żadnego stanowiska. Tak też jest zazwyczaj. Jednak wiele objawień jest wstępnie ocenionych pozytywnie przez udzielnie biskupiego Nihil obstat i Imprimatur na treść orędzia lub zezwolenie na publiczny kult w miejscu objawień. Dodatkowym pozytywnym kryterium jest oficjalne uznanie przez Kościół  wizjonera za osobę błogosławioną lub świętą.

Jak widać oceny biskupa miejsca nie zamykają nas na poszukiwania…. Z jednym wyjątkiem: kiedy Kościół urzędowo potępi jakieś objawienie. Jakie zatem stanowisko mamy zająć wobec objawień? Z pewnością potrzebujemy daru mądrości i zachowania czujności, zwłaszcza wobec objawień, na temat których Kościół się nie wypowiedział. Musimy być bowiem świadomi, że oprócz Bożych darów przy okazji objawień możemy otrzymać też wiele ,,upominków” od diabła".

http://szafarze.kuria.zg.pl/Artykuly/ob … a%20PK.htm


O Jezu, Królu mój, do Ciebie chcę należeć w życiu, w śmierci i w wieczności, amen

http://www.instchrkr.katowice.opoka.org.pl/
[moje pw nie działa, proszę korzystać z maila]

Offline

 

#18 2012-12-17 15:25:17

Ana
Gość

Re: Orędzia Matki Bożej

Ech... całe szczęście, że my prostaczki mamy wolny wybór co do objawień. img/smilies/smile
Osobiście od dzieciństwa znam mi bliskie objawienia Maryjne Fatime i Lourds....

 

#19 2019-06-14 19:58:55

Przemieniony
Użytkownik

Re: Orędzia Matki Bożej


"Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach..." | Kolekta

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo