'Barka'- forum o tematyce powołaniowej

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

UWAGA! BARKA jest to forum o tematyce powołaniowej. Moderacja nie bierze odpowiedzialności za opinie użytkowników oraz nie weryfikuje osób podających się za osoby duchowne lub konsekrowane.
PRZYPOMINAMY, ŻE NA NASZYM FORUM OBOWIĄZUJE REGULAMIN!
Znaleźć go możesz w ZASADY

UWAGA!!! ZAPRASZAMY DO TWORZENIA INTERNETOWEJ RÓŻY BARKI !!! Chętnych prosimy o zapisy :)

Barka na Facebooku
  • Index
  •  » Modlitwa
  •  » Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

#26 2018-01-05 06:25:10

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK STYCZNIA 2018 R.

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”.
Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?”
Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”.
Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”.
Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?”
Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”.
Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!”
Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to”.
Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (J 1,43-51).

Stawienie się w obecności Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy : o łaskę otwarcia się na Jezusowe zaproszenie do pójścia za Nim.
Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem, który opisuje św. Jan. Jezus idzie do Galilei, w drodze dochodzi do Jego spotkania z Filipem, a potem z Natanaelem. To co jest charakterystyczne w tej perykopie to ruch i spotkania. Przyjrzyj się wędrowaniu Jezusa. Zobacz zakurzony trakt, może zmęczonego Pana i jego rozmowę z przyszłymi uczniami. Możesz spróbować znaleźć się w tej scenie jako wędrowiec obserwujący Jezusa i podążający tą samą drogą, którą i On idzie.
1. Ruch.
Jezus jest w drodze. W trakcie tej wędrówki spotyka różne osoby. Dziś Filipa i Natanaela. Jezus zaprasza Filipa, (który już wcześniej musiał o Nim słyszeć od Andrzeja i Piotra, bo mówi: „znaleźliśmy Jezusa”), a ten z kolei zachęca Natanaela. Zobacz-tylko ten, który jest pociągnięty przez Jezusa, zaproszony do drogi jest w stanie pociągnąć, zachęcić kolejną osobę. Pierwszym warunkiem jednak jest zgoda na to, aby samemu pójść za Jezusem. To ważny moment, aby zapytać samego siebie – czy i Ty jesteś w drodze, czy podejmujesz codzienny trud wyruszania razem z Jezusem? Czy może osiadłeś na jakiejś duchowej mieliźnie i nie możesz ruszyć z miejsca, bo zatrzymuje Cię rutyna i przyzwyczajenie? A jeśli tak jest- zechciej zobaczyć co Cię hamuje, zatrzymuje. Porozmawiaj o tym z Jezusem.
2. Spotkania.
Droga staje się miejscem spotkania, początkiem budowania relacji, jakiejś głębokiej fascynacji Jezusem, która jest na tyle silna, że mobilizuje, aby zostawić swoje sprawy i pójść za Mistrzem. Natanaela pociąga to, że Jezus go poznał, że zapamiętał go sobie i że potrafił wglądnąć w jego serce, poznając, że nie ma w nim podstępu. To jest właśnie Jezusowe spojrzenie miłości, prawdziwe spotkanie, które dotyka człowieka „aż do szpiku kości” i przenika jego serce.
Tak przyjmuje Cię Jezus – z całą prawdą o Tobie. Z całym pięknem twojego serca, bogactwem darów i talentów; ale także z całą twoją słabością, biedą i grzechem. Spróbuj pozwolić się objąć Jezusowi takim spojrzeniem, aż na dno twojego serca. Spróbuj pootwierać przed Nim te zakamarki, które zwykle trzymasz zamknięte. Jezus chce popatrzeć na to z miłością.
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy. Trwaj bez pośpiechu, pozwalając się ogarnąć Jezusowemu spojrzeniu pelnemu czułości i dobroci.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.
Zakończ modlitwą:
Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha broń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków. Amen.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#27 2018-01-11 16:47:44

Przemieniony
Użytkownik

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Hm.. modlitwa Duszo Chrystusowa jest zarezerwowana raczej po Komunii Świętej.
W Ciele Chrystusa jest Dusza, Krew, Woda i Męka.


"Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach..." | Kolekta

Offline

 

#28 2018-02-15 07:01:03

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA 15 LUTEGO 2018 R. – wspomnienie św. Klaudiusza Colombiere - Patrona Instytutu Wynagrodzicielek Serca Jezusa i Maryi

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?» (Łk  9,22-25)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy : o gotowość radykalnego pójścia za Jezusem.
Wyobrażenie sobie miejsca: Zobacz Jezusa razem z Jego uczniami. Pan modlił się, a teraz rozmawia z tymi, których powołał do pójścia razem z Nim. Wchodzi z nimi w dialog, rozmowa dotyczy spraw trudnych i radykalnych. Spróbuj odnaleźć się w tej scenie. Spróbuj zobaczyć siebie. Może jesteś blisko Jezusa, a może odsuwasz się zachowawczo na bok, kiedy słyszysz twarde Jezusowe słowa.
1.Odrzucenie.
Pójście za Jezusem, na serio i radykalnie, w jakimś momencie będzie się wiązało z koniecznością jasnego opowiedzenia się po Jego stronie.  Wcześniej, czy później, będziesz musiał jasno się określić czy jesteś z Jezusem, czy nie. Ta odpowiedź może ci przynieść cierpienie, niezrozumienie i wyśmianie.
Czy masz na to gotowość? A jeśli nie - to czy w Twoim sercu jest takie pragnienie, aby odpowiedzieć Panu radykalnie i pozytywnie? Pomyśl co czujesz, kiedy Jezus mówi o sobie : „Syn człowieczy musi wiele wycierpieć, będzie odrzucony (…) i zabity”. Ta droga jest też i twoją drogą, bo jesteś Jego uczniem. Powiedz Jezusowi o tym, co odkrywasz w swoim sercu, gdy konfrontujesz się z tym Słowem. Niczego przed Jezusem nie ukrywaj.
2.Krzyż.
Jezus mówi o krzyżu. Zobacz jednak, że kiedy mówi o pójściu za Sobą to zachęca, aby każdy wziął „swój” krzyż, nie krzyż  Jezusa, ani kogoś innego, nawet bliskiego, ale swój własny. Pokaż Jezusowi to co jest dzisiaj twoim krzyżem, trudem i bólem. To co cię uwiera, boli, co sprawia, że upadasz, że jesteś zmęczony, poraniony i obolały. Jezus chce, abyś się z Nim tym podzielił. Abyś stanął przed Nim w szczerości i prawdzie.
3. Obietnica.
„A trzeciego dnia zmartwychwstanie…”- taka jest Jezusowi perspektywa- pełnia Życia w Bogu.  Życie nie jest proste, ani łatwe. Zmagasz się codziennie, trudzisz, często cierpisz. Czy jednak pamiętasz o Obietnicy? Czy twoje serce wychodzi „dalej”, czy jest w nim zapisana nadzieja na pokój, radość i szczęście?
Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu
w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy. Trwaj bez pośpiechu, pozwalając się ogarnąć Jezusowemu spojrzeniu pelnemu czułości i dobroci.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.
Zakończ modlitwą:
Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha broń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków. Amen.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#29 2018-02-20 17:57:08

Przemieniony
Użytkownik

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Mam dziś szczęście do mądrych rozważań.
Najpierw list papieża Franciszka na Wielki Post a teraz tu.
Ciekawe, czy można tak mocno utrwalić w sobie To, co będzie po śmierci, że tutaj na ziemi Człowiek stanie się odporny na sytuacje powodujące cierpienie, stanie się obojętny i nie będzie go odczuwał ??


"Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach..." | Kolekta

Offline

 

#30 2018-02-22 10:07:30

peccadora
Użytkownik

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

img/smilies/smile

Ostatnio edytowany przez peccadora (2019-09-14 20:10:17)

Offline

 

#31 2018-03-01 19:46:28

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK MARCA  2018 R.
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»
Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».
Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka. (Mt 21, 33-43. 45-46)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy : o serce pokorne i wdzięczne w przyjmowaniu obdarowań, które otrzymujesz od Pana Boga.

Wyobrażenie sobie miejsca: Zatrzymaj się nad ewangelicznym obrazem – spróbuj sobie wyobrazić Gospodarza, który podejmuje trud budowy winnicy. To jest wielkie i kosztowne przedsięwzięcie. Zobacz ogrom pracy, który został wykonany, przyjrzyj się także rezultatom  tych działań. Wyobraź sobie winnicę – setki winorośli równo przyciętych, w pełni owocowania. Zobacz radość Gospodarza z dzieła, które stworzył.

1.    Inwestycja i kredyt.

Gospodarz podejmuje decyzję o stworzeniu winnicy. Podejmuje szereg działań zmierzających do tego, aby przynosiła ona jak najlepsze owoce. Dużo w nią inwestuje i sporo ryzykuje. Włożył wiele wysiłku, aby osiągnąć zamierzony rezultat. I swoje dzieło przekazuje obcym ludziom. Zakłada, że podejdą do niego z szacunkiem i wdzięcznością, pracując nie tylko dla siebie, ale także dla Niego.
Spróbuj przenieść tę sytuację na Twoją relację do Pana. W Twoje ręce Bóg codziennie składa obdarowania, łaski, talenty. Składa je po to, abyś pomnażał nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Królestwa Bożego.
Przyjrzyj się  temu co kieruje Tobą, kiedy zabierasz się za rozwijanie darów, za pomnażanie talentów? Czy  odnosisz to wszystko do Pana? Czy na Jego chwałę pracujesz?

2.    Dar najcenniejszy.

Czytając Słowo można się zadziwić naiwnością Gospodarza – same straty po Jego stronie – należny plon nieodebrany, słudzy pobici, pokiereszowani,  a nawet zabici. A Gospodarz nadal wierzy i posyła Syna – Osobę najbliższą i najcenniejszą. Ryzykuje i traci.
Kto przy zdrowych zmysłach porywa się na coś takiego?
Taką decyzję podjąć może tylko ktoś szalony w miłości i ufający bez granic – w człowieka – mimo jego grzechu, nędzy i okrucieństwa.
Jezus jest wydany w Twoje ręce. Wydany w Eucharystii, w drugim człowieku,  nawet w Tobie. Pomyśl jak Go traktujesz? Co z Nim robisz? Czy przyjmujesz Go z czcią i należnym Mu szacunkiem? A może odrzucasz z pogardą i lekceważeniem? Pomyśl o Twoim stosunku do Eucharystii? Pomyśl o tym, czy dostrzegasz Jezusa w drugim, codziennie spotykanym człowieku. Zobacz wreszcie, jak traktujesz Go w sobie – w dbałości i szacunku o swoje zdrowie, ciało, duszę.

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy.
Trwaj bez pośpiechu, rozmawiając z Bogiem, jak sługa ze swym panem.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Zakończ modlitwą:
Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha broń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków. Amen.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#32 2018-06-03 07:30:41

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Wprowadzenie do modlitwy na V dzień nowenny przed uroczystością Serca Bożego

Słuchaj: Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała.

Wyobraź sobie: kobietę leżącą na łóżku, osłabioną gorączką, bardzo wycieńczoną. Przyjrzyj się dobrze Jezusowi, który podchodzi do posłania, dotyka kobiety, a ona odzyskuje siły. Zobacz ten moment spotkania, ten ułamek sekundy, kiedy patrzą na siebie wzajemnie.

Poproś: o poświęcenie wszystkich swoich sił życiowych na służbę Jezusowi, bez względu na to, jakim powołaniem On Cię obdarzył.

Pomyśl: owocem uzdrowienia, dotyku Jezusa w przypadku teściowej Szymona jest postawa służby. Ona doświadczyła łaski, dotknięcia, czułości Jezusa, który pochylił się nad nią. W odpowiedzi na to - wstaje i usługuje.
Doświadcza dobroci, chce odpowiedzieć dobrocią.
Doświadcza czułości, chce odpowiedzieć czułością w bardzo konkretnym wyrazie.
Zapytaj o swoją postawę serca. Jezus przychodzi, pochyla się nad Tobą bardzo konkretnie - w S. Pokuty darowuje Ci słabość, posila Cię Swoim Słowem i Ciałem w Eucharystii.A Ty? Jak odpowiadasz na te łaski, na dowody miłości Jezusa? Czy chętnie Mu służysz w konkrecie Twojego życia? Czy dostrzegasz Go w innych i pochylasz się nad Nim obecnym w drugim człowieku? Porozmawiaj z Panem o swojej postawie służby. Jeśli dostrzegasz braki - przepraszaj Go. A jeśli Twoje serce jest wrażliwe i czułe - podziękuj Jezusowi za to właśnie teraz.

Działaj: zechciej dziś, bardzo świadomie i konkretnie wyświadczyć komuś choćby najmniejszy gest dobroci - pamiętając, że służysz Jezusowi, który wezwał Cię do takiej właśnie postawy.

„Na to aby świat poznał moją dobroć potrzeba  apostołów, którzy odkryją mu moje serce. Ale najpierw oni sami muszą Je poznać,  nie można bowiem nauczyć tego, czego samemu się nie zna.” (Pan Jezus do s. Józefy Menendez)


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#33 2018-08-24 16:28:55

Emmanuelle
Użytkownik

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Ile powinna trwac taka codzienna medytacja?

Offline

 

#34 2018-08-24 20:08:20

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

no optymalnie 30 minut, ale na początku drogi nawet 15-20 minut to piękna sprawa:)


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#35 2018-09-06 21:44:18

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK WRZEŚNIA  2018 R. –
Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa: "Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją". Jezus rzekł do nich: "Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli". Opowiedział im też przypowieść: "Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego, mówi bowiem: «Stare jest lepsze»". (Łk 5, 33-39)
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy: o głęboką radość z bliskości Jezusa.
Wyobrażenie sobie miejsca: Spróbuj zobaczyć Jezusowe spotkanie z faryzeuszami
i uczonymi w Piśmie. Odnajdź siebie w tym obrazie – zobacz, gdzie jesteś – czy bliżej osoby Jezusa, czy też może w grupie faryzeuszy. A może stoisz zupełnie z boku i nie chcesz podejść bliżej?

1.    Oblubieniec.
Jezus przywołuje obraz uczty weselnej. Obraz pełen radości, nadziei i pokoju, kipiący życiem i entuzjazmem. Ten kto kiedykolwiek był na weselu wie, że to jest czas zabawy, świętowania, i radości. Nikt wtedy nie powinien pościć, stać ze smutną miną, z boku. Miłość nowożeńców oddala smutki.
Relacja z Jezusem jest dla nas relacją oblubieńczą, relacją pełną bliskości
i serdeczności.  Zechciej zobaczyć jak ją przeżywasz? Czy spotykanie się
z Jezusem jest dla Ciebie źródłem radości i nadziei? Czy wywołuje uśmiech na twojej twarzy? Warto zapytać siebie z jaką dyspozycją serca przyjmujesz Pana
w Komunii Świętej ? On jest tak blisko, stajesz się żywym tabernakulum – co to
w tobie sprawia?

2.    Post.
Powodem smutku może być utrata więzi z Oblubieńcem, sytuacja w której nie masz z Nim bliskiej relacji. Do tego prowadzi grzech. On oddala od Jezusa. Doświadczenie grzechu i odejście od pierwszej miłości jest dla ciebie wezwaniem do odnowy. Post może ci w tym pomóc- doświadczenie fizycznego głodu może otworzyć cię na Jezusa, może pokazać ci twoje głody i może pomóc ci
w powrocie do jedności z Panem. Post jednak nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem. Czy praktyka postu jest obecna w twoim życiu? Jakie motywacje tobą kierują kiedy ja podejmujesz? Czy uzgadniasz podejmowanie postu ze  swoim kierownikiem duchowym albo spowiednikiem, po to, aby właśnie uczyć się rozpoznawać twoje prawdziwe motywacje?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy.
Trwaj bez pośpiechu, rozmawiając z Bogiem, jak sługa ze swym panem.

Zakończ modlitwą „Ojcze nasz…”
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#36 2018-12-06 22:08:21

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK GRUDNIA  2018 R.
Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”.
Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”?
Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”.
Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”.
I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy: o mocną wiarę w to, że Jezus może uzdrowić cię z każdej twojej  ślepoty.
Wyobrażenie sobie miejsca: Spróbuj zobaczyć Jezusowe spotkanie niewidomymi. Odnajdź siebie w tym obrazie – zobacz, gdzie jesteś – czy idziesz za Panem, tak jak niewidomi, prosząc Go o łaskę uzdrowienia, czy może patrzysz na tę scenę z boku – z jakimś niedowierzaniem, powątpiewaniem, a może nawet pogardą. A może właściwie jest ci to obojętne?

1.    Ślepota.
Niemożność poznawania świata, widzenia barw, kształtów, twarzy osób bliskich i kochanych. Trudność w doświadczania piękna świata i czerpania z życia. Tym jest ślepota. Ona utrudnia także podążanie właściwą drogą – łatwo wtedy zejść na manowce, zgubić właściwą ścieżkę, albo na dobrej drodze przystanąć zniechęconym i znużonym.
A co jest twoją ślepotą? Co utrudnia ci chodzenie za Jezusem, dotrzymywanie Mu kroku, rozpoznawanie śladów Jego obecności w twoim życiu?
2.    Determinacja.
Niewidomi idą za Jezusem mimo kalectwa i wołają głośno – wiedzą, że po ludzku nie ma dla nich żadnej szansy na uzdrowienie i tylko w Jezusie pokładają nadzieję. Zdają sobie sprawę z powagi i ciężaru swojej sytuacji – ale to popycha ich do działania, do szukania ratunku u Niego.
A ty gdzie szukasz ratunku w swoich problemach i trudnościach? Jak sobie z nimi radzisz, jak je rozwiązujesz?
3.    Wiara
„Według wiary waszej się wam stanie” – taka jest Jezusowa logika…nie według posiadanych środków, wykształcenia, stanowiska…ale według wiary…tak niewidomi – pogardzani ludzie ( choroba w czasach Jezusa według Żydów oznaką braku błogosławieństwa) odzyskują zdolność widzenia. Mogą radować się pięknem świata.
Może to jest właśnie taki moment, w którym i ty chcesz Jezusowi powiedzieć o swojej wierze, o trudnościach w niej. A może chcesz prosić, aby On ci przymnożył wiary ?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy.
Trwaj bez pośpiechu, rozmawiając z Bogiem, jak sługa ze swym panem.

Zakończ modlitwą „Ojcze nasz…”
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#37 2019-01-03 21:19:41

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

WPROWADZENIE DO MEDYTACJI NA I PIĄTEK STYCZNIA 2019 R.
Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.
Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?”
Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! (to znaczy: Nauczycielu), gdzie mieszkasz?”
Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” (to znaczy: Chrystusa). I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas” (to znaczy: Piotr).
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz
z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy: o miłość do Jezusa działającego w Kościele.
Wyobrażenie sobie miejsca: Spróbuj wyobrazić sobie ewangeliczną scenę. Zobacz Jana i Jego dwóch uczniów – stoją blisko brzegu rzeki Jordan ( o tym mówi wers 28 tego rozdziału). Jan przychodzi w to samo miejsce i wypełnia zadanie, które powierzył Mu Pan Bóg. W takiej sytuacji spotyka Jezusa, który przyszedł właśnie do tego miejsca. Jan rozpoznaje w Nim Bożego Baranka, dzieli się tym odkryciem – i Jego uczniowie ruszają za Jezusem. Spokojnie przyglądnij się tej scenie. Jak się w niej odnajdujesz? Gdzie stoisz i co widzisz?
Ten obraz niech towarzyszy Ci w czasie modlitwy – kiedy przyjdą rozproszenia, uciekające myśli – niech będzie on, jak światło latarni morskiej – niech pomaga Ci koncentrować się na Jezusie. Wracaj do niego., kiedy przyjdzie pokusa, aby zbyt szybko skończyć to spotkanie.

1.    Stałość Jana.
Jan jest nad Jordanem, trwa w tym miejscu, realizuje zadanie, które zostało Mu powierzone. I w tej sytuacji doświadcza spotkania z Jezusem. Jan nie szuka Pana, nie goni za Nim, nie pragnie nadzwyczajności – jest wierny swojemu powołaniu. Możesz zapytać siebie – jak Ty realizujesz swoje powołanie – jakie by ono nie było…czy miejsce, w którym jesteś, żyjesz, pracujesz, uczysz się staje się naturalnym środowiskiem spotkań z Jezusem?
Możesz także podjąć refleksję na temat twojego życia modlitwy – czy jesteś wierny codziennym spotkaniom z Panem Jezusem, czy dbasz o udział w Eucharystii, w regularnym korzystaniu z Sakramentu Pokuty? Czy te zwykłe praktyki umacniają twoją więź z Panem? A może w życiu modlitwy potrzebujesz nieustannych fajerwerków i uniesień? Jak zachowujesz się, gdy monotonia praktyk duchowych zaczyna Ci doskwierać? Pomyśl o tym w obecności Jezusa.

2.    Słuchać autorytetu.
Jan mówi o Jezusie, że jest Barankiem Bożym – to słowo jest tak przekonujące i autentyczne, że skłania Jego uczniów do pozostawienia Go i pójściu z Panem Jezusem. Pismo Św. nie wspomina  o wątpliwościach, dyskusjach , pytaniach uczniów. Oni po prostu słyszą co mówi Jan i biorą to za pewnik, wierzą Mu „w ciemno”. Wyruszają w drogę.
A Ty kogo słuchasz? Kto jest dla Ciebie autorytetem zwłaszcza w sprawach wiary i moralności? Czy dajesz posłuch tym, którzy choć o Panu Jezusie i Kościele niewiele wiedzą kreują się na autorytety, czy też raczej słuchasz Pasterzy Kościoła? W dobie powszechnego dostępu do mediów warto podjąć refleksję kogo słuchasz – prostym wyznacznikiem może być np. to, czy sięgasz po wypowiedzi Papieża, czy czytasz to co On mówi – Jego homilie z domu św. Marty, jego wypowiedzi w czasie audiencji środowych, dokumenty przez Niego napisane? Czym karmisz swoje serce i swój umysł? Jak poznajesz Jezusa, który działa w Kościele?

Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, czego doświadczyłeś na modlitwie, o tym co było dla ciebie dobrym doświadczeniem, ale także i o tym, co było dla ciebie trudnością. Powierzaj Mu dobre pragnienia, które zrodziły się w twoim sercu w czasie tego spotkania. Powierzaj Mu także trudne odkrycia dotyczące nieuporządkowania w twoim sercu, twoje bóle, twoje rany, twoje słabości i grzechy.
Trwaj bez pośpiechu, rozmawiając z Bogiem. On jest Tym, który działa w Kościele, poproś, aby umacniał twoją miłość do Kościoła.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#38 2019-07-04 21:55:12

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Wprowadzenie do medytacji na I piątek lipca 2019 r.

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?». On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».(Mt 9, 9-13)

Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).

Proś także o owoc tej modlitwy: o pasję i radość w  radykalnym pójściu za Jezusem.

Wyobrażenie sobie miejsca: zobacz ewangeliczną scenę – przyjrzyj się momentowi spotkania się spojrzenia Jezusa i Mateusza, momentowi decyzji Mateusza o pozostawieniu całego dotychczasowego życia.
1.    Dar Boga.

Imię Mateusz znaczy tyle co „dar Jahwe”. W kontekście pracy jaką wykonywał brzmi to dość kuriozalnie – znienawidzony i traktowany jak permanentny grzesznik, zaciągający wciąż nieczystość – „dar Boga”. A tymczasem Jezusowe spojrzenie sięga dużo głębiej, poza pierwszą, zewnętrzną warstwę – dotyka tak mocno serca, że rodzi decyzję o pójściu za Panem.
Zatrzymaj się nad tym – jak Ty sam patrzysz na siebie? Kogo widzisz? Skąd bierze się takie patrzenie na samego siebie, jakie są jego korzenie? Zapytaj także Jezusa – jak On Cię spostrzega? Kim dla Niego jesteś?

2.    Powołanie.
Dwa spojrzenia – Jezusa i Mateusza, które się spotykają, owocują decyzją o pójściu za Jezusem, o wyborze Jego stylu i sposobu życia.
Mateusz odpowiada na to zaproszenie. Zaczyna nową przygodę. On zostawia swoje dotychczasowe życie. I Ciebie Jezus także zaprasza do radykalnego pójścia za Nim, do życia Jego Ewangelią na co dzień. To zaproszenie niekoniecznie musi oznaczać zmianę drogi życia…ale z pewnością oznacza wezwanie do życia radykalnego Słowem Bożym w Twojej codzienności.
Co odczuwasz kiedy myślisz o mocniejszym przylgnięciu do Jezusa, o powierzeniu się Jemu bardziej niż dotychczas? Rozmawiaj o tym z Panem.

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem prostym dialogiem, w którym oddasz Mu to czego doświadczyłeś. Opowiedz MU o swoich odkryciach, podziękuj za to co piękne i dobre, a za to co Go zasmuca po prostu przeproś. Opowiedz Mu o swoich lękach i obawach – wejdź z Nim w rozmowę tak, jakbyś rozmawiał  z Przyjacielem.

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 

#39 2019-10-13 22:15:56

maluszek
Użytkownik
Imieniny:
Urodziny:
Skąd: spod skrzydeł św. Ojca Ignacego

Re: Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Wprowadzenie do modlitwy  na wspomnienie św. Marii Małgorzaty Alacoque –
14 października 2019  r.
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.
Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».(Łk 11,29-32)
Stawienie się w obecności  Bożej: Uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co ON ma  ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: Proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Proś także o owoc tej modlitwy: o umiejętność odczytywania znaków działania Pana Boga w Twoim życiu.
Wyobrażenie sobie miejsca: zobacz ewangeliczną scenę; zobacz Jezusa, Jego uczniów oraz tłum, który gromadzi się wokół Pana. To cała rzesza ludzi, przyszli kierowani różnymi motywacjami – jedni z ciekawości, inni, aby doświadczyć uzdrowienia, jeszcze inni z głębokim pragnieniem pójścia za Jezusem, w którym rozpoznali Mistrza i Mesjasza. Stań wśród ludzi, którzy Go otaczają. Uruchom swoją wyobraźnię i swoje serce, zobacz, gdzie Ty jesteś pośród tego tłumu – daleko, czy blisko od Jezusa?  Po co jesteś dziś przy Jezusie? Co Tobą kieruje? Czego pragniesz? Chcesz rzeczywiście usłyszeć Słowo skierowane do Ciebie, a może tylko poczucie obowiązku skłania Cię do modlitwy?
1.    Jonasz i Salomon – znaki dla innych.

Dzisiejsze Słowo jest Jezusowym wezwaniem do czytania znaków  pośród codzienności.  Tak jak współcześni Jonaszowi i Salomonowi odczytali znaki ich obecności, słów i gestów.
Każdego dnia Pan Bóg komunikuje się z nami na różny sposób – przez ludzi, wydarzenia, a przede wszystkim przez swoje Słowo.
Znak ma jednak to do siebie, że trzeba znać niejako klucz do niego…ten, kto nie rozumie znaków nie będzie wiedział na co one wskazują…może także dokonać błędnej interpretacji znaku.
Trzeba więc zgłębiać znaczenie znaków, trzeba także pytać, tych, którzy je rozumieją.
Warto się zastanowić po pierwsze nad tym, czy w ogóle dostrzegasz znaki – komunikaty Pana Boga w Twojej codzienności, czy może tylko porywa Cię nurt życia, który niesie Cię bez żadnego twojego udziału i refleksji?
Po drugie – warto zapytać – jakimi znakami się kierujesz?
I po trzecie, czy masz gotowość do tego, ktoś obiektywnie pomógł oceniać Twoje wybory – czy pytasz o to swojego spowiednika, czy kierownika duchowego? Czy w ogóle korzystasz z takiej pomocy?

2.    Serce – znak bardzo czytelny.

Rozważając dzisiejsze Słowo nie można nie wspomnieć o św. Marii Małgorzacie Alacoque – kobiecie, która pomogła Kościołowi zanurzyć się w kulcie Serca Bożego. Jezus mówi o sobie, że On sam będzie znakiem i żaden inny znak nie będzie dany.
W sposób szczególny Jezus objawia się w tajemnicy swojego Serca– w Jego przebiciu i otwarciu dla każdego. Kiedy potocznie mówimy o tym co symbolizuje serce i czego jest znakiem, większości ludzi samorzutnie nasuwają się skojarzenia z miłością, dobrocią, czułością.
I właśnie w taki sposób objawił się św. Marii Małgorzacie w tajemnicy Serca i w wielkim pragnieniu doświadczania od nas czułości, dobroci i miłości. Jego wezwanie do wynagradzania jest po prostu wielki wołaniem  o naszą miłość. Nie chodzi o posty, pokuty i ascetyczne praktyki, o nasze wewnętrzne napięcie i poczucie obowiązku – chodzi o proste gesty miłości – o dodatkowy czas na modlitwę, o dostrzeżenie Jezusa w tych, których mijamy na co dzień.
Zastanów się w jaki sposób okażesz dziś Jezusowi swoją miłość, co podejmiesz, aby sprawić przyjemność Temu, który kocha Cię do szaleństwa i tak samo chce być kochany przez Ciebie.

Rozmowa końcowa: Zakończ swoje spotkanie z Jezusem prostym dialogiem, w którym oddasz Mu to czego doświadczyłeś na tej modlitwie. Opowiedz Mu o swoich odkryciach, podziękuj za to co piękne i dobre, a za to co Go zasmuca po prostu przeproś. Opowiedz Mu o swoich lękach i obawach – wejdź z Nim w rozmowę tak, jakbyś rozmawiał  z Przyjacielem.

Zakończ modlitwą – ofiarowaniem :
„ Oddaję i poświęcam siebie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa Chrystusa; moją osobę i moje życie, moje uczynki, trudy i cierpienia, aby odtąd jedynie czcić, miłować i wielbić to Serce.
Mocno postanawiam należeć całkowicie do Niego i czynić wszystko z miłości ku Niemu, wyrzekając się z całego serca wszystkiego, co by Mu się mogło nie podobać. Ciebie, o Najświętsze Serce, obieram jako jedyny przedmiot mojej miłości, jako obrońcę mego życia, jako rękojmię mego zbawienia, jako lekarstwo na moją słabość, jako naprawienie wszystkich błędów mojego życia i jako pewne schronienie w godzinę mej śmierci. O Serce Jezusa pełne dobroci, bądź moim usprawiedliwieniem wobec Boga Ojca i odwróć ode mnie Jego sprawiedliwe zagniewanie.  O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą moją ufność, ponieważ obawiam się wszystkiego ze strony mojej skłonności do czynienia zła, natomiast spodziewam się wszystkiego od Twojej dobroci.  Wyniszcz we mnie wszystko to, co może się Tobie nie podobać, albo sprzeciwiać. Niech Twoja czysta miłość tak głęboko przeniknie moje serce, abym nigdy nie zapomniał(a) o Tobie, ani był odrzucony(a) od Ciebie, o to błagam Cię przez Twoją dobroć.  Niech imię moje będzie zapisane w Tobie, ponieważ pragnę, aby największym moim szczęściem i radością było żyć i umierać jako Twój wierny sługa. Amen.”

Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitw,  niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek.

Oprac. Anna wynagrodzicielka


Jezus - moja miłość jest Ukrzyżowany (św. O. Ignacy)

Offline

 
  • Index
  •  » Modlitwa
  •  » Wprowadzenia do medytacji ignacjańskiej

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo